Dodaj do ulubionych

wdowy z UK

23.01.08, 16:49
Mam pytanie. Czy któraś z Was owdowiała w UK? Moj mąż tam zmarł rok
temu a do dzis mam problemy uzyskaniem renty na dziecko. Moze ktoraś
z Was była w podobnej sytuacji jak ja i moze mi pomóc?
Obserwuj wątek
    • blue_ice1 Re: wdowy z UK 24.01.08, 11:30
      moze sprobuj tu: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15108
      albo wejdz na forum Kobieca Polonia.
    • inquisitive Re: wdowy z UK 24.01.08, 16:06
      Napisz cos wiecej. Czy maz byl polakiem czy brytyjczykiem? Jakiej narodowosci
      jest wasze dziecko? Ja ma troche doswiadczenia w walce z brytyjskim rzadem o
      rente dla dziecka i dla siebie, jednak maz byl brytyjczykiem a syn ma
      obywatelstwo po nim. Moze bede mogla podzielic sie doswiadczeniem i informacjami.
      Pozdrawiam

      Edyta
      • samela_0 Re: wdowy z UK 25.01.08, 07:48
        Mąż mieszkał tam 7 lat. Pracował cały czas w tej samej angielskiej
        firmie.Jednak zatrudnili go 1.5 roku przed śmiercią. Więć składek
        dużo nie odłożył. Składałam dokumenty o rente i oczywiście co mnie
        nie zdziwiło odmownie. Wszystkie sprawy jakie próbowałam załatwiać
        szły bardzo topornie i powoli. Około dwuch miesięcy temu dostałam
        kolejny list odnośnie renty. Napisali mi ,ze musze wpłacić ok.15
        funtów bo tyle mi brakuje do uzyskania renty i ponownie moge sie
        starać o jej uzyskanie.
        Mąż był Polakiem ja rónież. Dziecko rodzone w UK ma obywatelstwo
        Polskie.
        Od roku staram sie o rezydenture.
        Jesli możesz mi coś podpowiedzieć bardzo bym była wdzięczna.
        • inquisitive Re: wdowy z UK 25.01.08, 17:26
          Zaczelam pisac odpowiedz do Ciebie, ale mam jeszcze pytanie. Czy ty starasz sie
          o rente dla wdow od rzadu brytyjskiego czy z zakladu pracy meza? Bo jezeli od
          rzadu to wydaje mi sie, ze dostaniesz odpowiedz odmowna. Jezeli z zakladu pracy
          to po wplaceniu tych 15 funtow zaklad powinien zaczac Ci wyplacac rente. To
          jednak wszystko zalezy, czy zgodza sie na taki krok. Jezeli mezowi zabraklo 15
          funtow moga sie z Toba o to klocic. Daj mi znac o ktora rente sie starasz wtedy
          bede mogla moze cos wiecej napisac.
          Pozdrawiam

          Edyta
          • samela_0 Re: wdowy z UK 26.01.08, 07:51
            Starałam się o rente państwową. Mąż był samozatrudniający się wiec z
            zakładu pracy raczej nie mam szans. Byłam w Polskiej agencji tam
            powiedziano mi,ze nie mam szans na rente bo jestem za młoda .Wydaje
            mi się,ze dziecko powinno mieć jakieś wsparcie finansowe po ojcu,a
            moze mi się tylko wydaje?
            • inquisitive Re: wdowy z UK 26.01.08, 16:45
              W UK sa dwa rodzaje renty. Renta dla wdowy i renta dla owdowialego rodzica ( nie
              mozna sie starac o oba) Ja otrzymuje ta druga. Jednak Ty i jak i dziecko bedac
              obywatelami polskimi nie bedziecie mogli otrzymac tej renty (tak mi sie wydaje).
              Mialam podobna sytuacje tutaj w niemczech. Nawet to, ze maz pracowal tutaj przez
              5 lat i placil podatki i skladki, panstwo nie przyznalo mi renty dla wdowy.
              Kazali mi ubiegac sie o nia w UK, jako ze maz i dziecko sa obywatelami
              brytyjskimi. Wydaje mi sie, ze w UK odesla Cie do starania sie o rente w polsce.
              Nie wiem jakie sa przepisy w polsce dotyczace renty dla wdow. Mam jeszcze
              pytanie. Z kim kontaktowalas sie na temat renty dla wdow w UK? Moze potrzebujesz
              kogos kto moglby zadzwonic i dowiedziec sie jak to wyglada? Jezeli tak to sluze
              pomoca, angielski to moj drugi jezyk.

              Pozdrawiam

              Edyta
              • samela_0 Re: wdowy z UK 26.01.08, 17:37
                Miło z Twojej strony,że chcesz mi pomóc.
                Gdy mąj mąż zmarł mieszkaliśmy w Uk. Nie wiedziałam co zrobić bo nie
                znałam dobrze angielskiego. Nikt nie powiadomił mnie jakie mam tu
                prawa itd. Musiałam sobie sama jakoś radzic mając dopiero 5-cio
                dniowe dziecko. Przyjechała moja mama wiec jakoś było.
                Szczerze powiem ,ze minął już rok od tej tragedji ,a ja jeszcze
                biegam po urzędach i załatwiam wszystko.
                Opisuję Ci moją historie dlatego abyś wiedziała,że żadko spotyka się
                ludzi takich jak Ty. Nie wiem czy bedziesz w stanie mi pomóc ale
                wiem,ze wyciągnęłaś do mnie rękę. Gdy potrzebowałam pomocy nawet
                przyjaciele przebywający tam nie mieli dla mnie czasu. Sama to
                rozumiem bo każdy goni za swoim życiem i czasami przegapia to,że
                ktoś potrzebuje pomocy,a może sama byłam zbyt honorowa bo o nią nie
                prosiłam ale wydawało mi się ,ze dla rodziny męża która tam
                przebywała w tym czasie było zrozumiałe to że wszyscy musimy sobie
                poradzić z tą trudną sytuacją.
                rente załatwialam w Polskiej agencji. Pan zapewniał mnie że wszystko
                powinno się udać. Dodam,ze było to Brev..... coś tam. Nie pamiętam
                dokładnie jaka nazwa tej tenty. Może spróbuję popytać w Polsce.
                Trudno jest przeżyć samej z malutkim dzieckiem. Dodam ,ze gdy
                udowodniłam po pół roku za pomocą adwokata swoją rezydenture
                naprawdę państwo bardzo dużo mi pomogło. Dostałam mieszkanie i
                odpowiednią opiekę.
                Pozdrawiam i dziękuję,że interesujesz się moim przypadkiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka