01.02.08, 19:56
Moja roczna córeczka do tej pory spędzała bardzo dużo czasu ze swoim
tatusiem,który nosił ją na barana,kąpał i wygłupiał się z nią.
Niestety mąż musiał nagle wyjechać na bardzo długo do Stanów
(rok).Zastanawiam się jakie taka sytuacja może mieć konsekwencje dla
jej rozwoju psychicznego.Sama zaobserwowałam że zaczęła mówić
częściej tata i tuli się bardziej do swojego misia.Bardzo proszę
eksperta o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Brak ojca 02.02.08, 19:01
      Każde rozstanie z rodzicem lub jego brak ma znaczenie dla psychiki
      dziecka. Jak duże i na ile stanie się to balastem na przyszłość
      zależy od indywidualnej sytuacji. Od wieku dziecka, od zachowania
      się opiekujacego się rodzica i tego który wyjechał, od płci dziecka,
      od wcześniejszych kontaktów dziecka z rodzicami, od temeramentu
      dziecka i stopnia jego rozwoju oraz od wielu jeszcze rzeczy,
      których nie wymieniła a których czasem nie da się przewidzieć.
      Pani roczna córeczka jest jeszcze tak mała, że nie zna poczucia
      czasu. Dla niej rok to tyle samo co dzień. Może zatem sprawiać teraz
      wrażenie, że bardziej tęskni, bo aktualnie bardzo to przeżywa.
      To , ze przytula misia i mówi "tata" jest jej dzieciecym sposobem
      radzenia sobie z rozstaniem. To dobry i pożądany sposób. Miś jest
      tak zwanym "obiektem przejściowym" czyli czymś w zastępstwie, co
      pozwala spkojnie znosić samotność czy chwilowe opuszczenie. Tak
      dzieci sobie radzą i nie jest to wyraz czegoś niepokojacego a wręcz
      przeciwnie. Proszę na to córce pozwalać.
      Równolegle trzeba jasno i realnie córce mówić, tata wyjechał, że
      wróci, że i Pani tęskni. Koić jej tęsknoty jeśli się pojawią
      Organizować w miarę możliwości kontakt telefoniczny z tatą ( może
      skype ? ). Nie warto przesadzać w takich sprawach i ich
      demonizować. To gorsze dla dziecka. Nie są one najbardziej
      sprzyjaące, ale w końcu życiowe. Zresztą decyzja już zapadła więc
      trzeba tylko dobrze sobie z nią radzić. Ważne aBy adekwatnie
      odpowiadać na potrzeby dziecka, które akurat teraz ma mnóstwo rzeczy
      do zrobienia. Nauka chodzenia, mówienia, trening czystości.
      Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • malpa2504 Re: Brak ojca 03.02.08, 22:36
        Bardzo dziękuję za odpowiedź.Chciałam jeszcze dodać że sytuacja w
        jakiej sie znaleźlismy nie była naszym wyborem tylko pechowym
        zrządzeniem losu. Muszę przyznać że czeka mnie trudne zadanie, bo
        samej jest mi baaardzo trudno.Jestem praktycznie 24h z dzidzią bo
        nie mam jej z kim zostawić i też strasznie tęsknie za mężem,dużo
        rzeczy robiliśmy wspólnie, mąż bardzo wspierał mnie, bardzo mi go
        brakuje tak że często jestem wykończona fizycznie i psychicznie,boli
        mnie że moja dzidzia ma taki start,tak bardzo chciałam żeby było
        normalnie.Staram sie jak moge, okazuję jej duużo miłości ale czasem
        usmiecham się przez łzy, staram się przy niej nie płakać, łzy same
        lecą,poza tym wiem że nic nie zastapi jej ojca który wydaje mi się
        że odgrywa ważną rolę w życiu córki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka