Problem z mamą

31.03.08, 16:53
Witajcie!
Mam mały problem. Od pewnego czasu bardzo się kłócimy z mamą, a wcześniej
bardzo rzadko nam się to zdarzało. Od mojego ślubu mieszkam u swojej mamy. Z
nią i moją siostrą piętnastoletnią. Wszystko było ok do czasu kiedy jej
powiedziałam że za jakieś dwa miesiące wyprowadzę się z domu do własnego domu,
które znajduje się obok domu mojej teściowej. Od tamtej pory słyszę tylko: "co
ty robisz? Nawet nie wiesz jaką głupotę robisz? Po co ci takie życie blisko
teściowej? Nie możecie kupić sobie mieszkania w mieście?".
Jest mi ciężko, bo ostatnio nawet z mężem się o to pokłóciliśmy, że mama
zaczyna mi mieszać w głowie i buntuje mnie przeciwko niemu.
Przez to wszystko czuje się fatalnie. Może powinnam wcześniej o tym z nią
porozmawiać i dowiedzieć się co ona o tym sądzi?
    • marzeka1 Re: Problem z mamą 31.03.08, 18:43
      " Od mojego ślubu mieszkam u swojej mamy"- błąd pierwszy.
      "Może powinnam wcześniej o tym z nią
      > porozmawiać i dowiedzieć się co ona o tym sądzi?"- błąd drugi, jesteś dorosła, założyłaś WŁASNĄ rodzinę, i to z mężem powinnas uzgadniać sprawy dotyczące was obojga.
      • kamelia04.08.2007 Re: Problem z mamą 31.03.08, 19:23
        błąd trzeci: za blisko teściowej dom
    • kol.3 Re: Problem z mamą 31.03.08, 19:51
      Ta teściowa jest trochę za blisko. Czy dom jest za pieniądze
      teściow?
      • agusiap.dwa Re: Problem z mamą 02.04.08, 09:23
        poczęści postawiony przez teściów. ostaliśmy go na prezent ślubny.
        • splin21 Re: Problem z mamą 02.04.08, 09:33
          Uwierz mi, najlepiej, gdy będziecie mieszkać sami- z dala od jednych
          rodziców i drugich. A jesli juz musicie mieszkać z teściową, to od
          początku starajcie się żyć własnym życiem, nie w izolacji, ale
          zachować dystans.
          Pozdrawiam
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Problem z mamą 03.04.08, 23:23
      Wytknięte Pani błędy są charakterystyczne na początku związku. Byle
      tylko ich nie powtarzać, a z tych , które się popełniło wyciągnąć
      wnioski. Oczywiście , że z mamą można porozmawiać o swoich planach,
      ale nie w intencji uzyskania jakiegokolwiek pozwolenia, ale raczej w
      kontekście uzyskania rady, skorzystania z jej doświadczenia,
      informacji o Pani zamierzeniach, przedyskutowania trudności. Jeśli
      mama zacznie od krytyki Pani zamiarów, rozmowę trzeba skończyć ( bez
      obrażania się ) i decyzje podejmować samej z mężem. Mama ,
      zachowując się tak jak Pani opisała, teraz raczej nie będzie dobrym
      doradcą. Sam musi się uporać separacją i utratą oraz z syndromem
      opuszczanego gniazda. Z tym samym musi się uporać Pani. To trwa,
      więc proszę się nie niepokoić. A teraz ..... wyprowadzka. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
Pełna wersja