Dodaj do ulubionych

Pieniądze i rozwód

16.04.08, 07:54
10 miesięcy temu wyprowadziłam się z domu razem z 7 letnim synem.
Powodem rozpadu małżeństwa był całkowity rozkład pożycia. Mąż wniósł
sprawę o rozwód kilka miesięcy temu. Nie jestem w stanie
wyegzekwować od niego żadnych pieniędzy. Chce spisać rozdzielność
majątkową (mamy do podziału mieszkanie, nieruchomość i firmę męża
oraz firmę, którą prowadzi, a którą ja pomagałam mu zakładać. On nie
chce słyszeć o podziale nieruchomości, twierdząc, że jest jego (ale
kupił ją w trakcie trwania małżeństwa. Teraz mi powiedział, że kupił
ją z odrębnego majątku, ale ja niczego nie podpisywałam) ani o
podziale firmy. zgodził się spłacić kwotę trochę większą niż połowa
mieszkania (ktore jest wspolne), ale pod warunkiem że podpiszę ugogę
przed rozprawą rozwodową, że nie chce orzekać o winie, nie chce
alimentów dla siebie i nie chcę alimentów dla syna w kwocie większej
niż 700 złotych. Od tego uzależnia spłatę połowy majątku. Sprawa się
przedłuża, a ja nie mam pieniędzy (od 10 miesięcy wynajmuję
mieszkanie). Nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • mama-cudownego-misia Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 08:11
      Iść do adwokata. Będzie Cię to kosztować kilka tys. zł, ale się opłaci. Adwokat
      Cię poprowadzi na tyle dobrze, że dostaniesz i alimenty, i połowę majątku. Ona
      Ci się prawnie należy, i nie ma co popuszczać, tu przecież chodzi o przyszłość
      Twoją i dziecka.
    • plazam Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 09:02
      Idź do adwokata i niczego wcześniej nie podpisuj. Z tego co widzę to raczej
      lekko nie będzie. Ale warto to przejść. Alimenty powinnaś dostać bez problemu.
      Jeżeli rozpad pożycia nastąpił z jego winy to o to walcz w sądzie. Rozdzielność
      majątkową można uzyskać w trakcie trwania rozwodu z datą wyprowadzki (czyli data
      wsteczną).
      Nie poddawaj sie walczysz o przyszłość swoją i syna.
      • m_zonka Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 09:37
        zgodził się spłacić kwotę trochę większą niż połowa
        mieszkania (ktore jest wspolne), ale pod warunkiem że podpiszę ugodę
        przed rozprawą rozwodową, że nie chce orzekać o winie, nie chce
        alimentów dla siebie i nie chcę alimentów dla syna w kwocie większej
        niż 700 złotych. Od tego uzależnia spłatę połowy majątku.

        Ten pan ci nie robi żadnej łaski. Nalezy ci się, i połowa majątku, i
        alimenty na dziecko, a jeśli będzie orzekanie o jego winie, to
        równiez alimenty na Ciebie (jesli nie będziesz pracować). Syn będzie
        rósł i jego potrzeby też więc 700zł to żadna kwota w dłuższej
        perspektywie czasowej. ponadto prawo mówi o tym, że status
        materialny dziecka i żony nie może się obnizyc wskutek rozwodu (tak
        jest przynajmniej teoretycznie choć zycie pisze rózne scenariusze).
        wszystko, co zgromadziliście w trakcie trwania małżeństwa (nawet
        jeśli Ty nie pracowałaś), jest w połowie Twoje.

        Mąż moim zdaniem mąż wykorzystuje sytuację, w której się znalazłaś.
        Nie masz pieniędzy więc chce Cię złamać. pamiętej tez o tym, ze jest
        Ci winien alimenty równiez za czas, kiedy mieszkasz z synem sama i
        sama go utrzymujesz (powinnas to potem jakoś udowodnić w sądzie).

        Skorzystaj z pracy dobrego adwokata, pozycz pieniądze gdzie się da
        jesli cię na niego nie stać, sprzedaj coś. Tego nie wolno odpuścić
        podpisując coś, co jest dla Ciebie i syna stryczkiem na szyję. W
        ostateczności skorzystaj z pomocy prawnika np. w centrum interwencji
        kryzysowej, jakichś stowarzyszeniach na rzecz kobiet itp. tam
        działają dyżurujący prawnicy, na pewno coś doradzą ale jednak własny
        adwokat na rozprawach jest nieporównywalnie bardziej korzystny.
        trzymaj się!
    • kicia031 Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 10:07
      Przede wszystkim musisz natychmiast wystapic o alimenty - to nie
      jest powiazane z rozwodem. najlepiej i na dziecko i na siebie w tej
      sytuacji.
      A potem dobry adwokat i pusc dziada z torbami.
      Mrezczyzna, ktory pozwala, by jego dziecko przymieralo glodem i nie
      lozy na nie to najgorszy smiec.
    • lookbill Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 11:05
      Wnieś sprawę do sądu o podział majątku dorobkowego. Mąż próbuje
      znanych sztuczek z tą "ugodą", ale de facto nie ma nic do gadania
      jeśli wszystko było zakupione w trakcie trwania małżeństwa. Jasne,
      że lepiej sie jest dogadać między sobą, bo odpadają wysokie koszty
      sądowe, ale skoro sie nie da, to trzeba zrobić to w sądzie. Jeśli
      udałoby Wam się dogadać w sprawie podziału majątku, to po pierwsze
      rozdzielność majątkowa (u notariusza), następnie podział majątku
      (tez u notariusza), potem można zając się rozwodem, no chyba, że
      wolisz najpierw rozwód, więc nie potrzeba po rozwodzie rozdzielności
      majątkowej, tylko podział majątku- u notariusza lub w sądzie. Nie
      martw się jego sztuczkami, liczy na Twoją niewiedzę.
    • amelkalexi Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 18:38
      >zgodził się spłacić kwotę trochę większą niż połowa
      mieszkania (ktore jest wspolne), ale pod warunkiem że podpiszę ugodę
      przed rozprawą rozwodową, że nie chce orzekać o winie, nie chce
      alimentów dla siebie i nie chcę alimentów dla syna w kwocie większej
      niż 700 złotych. Od tego uzależnia spłatę połowy majątku
      Chce na Tobie wymusic taka ugode, bo wie, ze w innym wypadku straci
      duzo wiecej niz tylko ponad polowe za mieszkanie itp... Dobry
      kombinator z niego. Wez sobie do serca rady innych dziewczyn i pedz
      do adwokata...no i nie daj sie wykiwac.
      • burza4 Re: Pieniądze i rozwód 16.04.08, 23:05
        myślę że chytry dwa razy traci i że kolega małżonek chyba sam
        prowadzi swoją sprawę, bo adwokat by mu powiedział, że takie
        oświadczenia nie mają mocy wiążącej i mogłabyś je odwołać w kazdej
        chwili - np. na rozprawie zmienić zdanie w kwestii orzekania o winie
        czy wysokości alimentów.

        teraz co do reszty - mąż może sobie twierdzić, że mieszkanie kupił
        za środki z majątku odrębnego - tylko musi to jeszcze udowodnić.
        Tzn. pokazać dowody na to, że takowy majątek miał - sprzed ślubu czy
        pochodzący ze spadku/darowizny (musiałabybyć formalna, zarejestowana
        w US). Problem polega na tym, że owszem najprawdopodobniej
        wywalczysz swoje ale ...to może trwać wieki (kolega sądził się o
        podział 10 lat!), po drugie - jeśli twój mąż prowadzi firmę - to
        będzie grał głupa, czyli wykazywał straty, może ją zadłużyć wszystko
        po to, żeby wyglądało że firma jest nic nie warta. Bez adwokata
        trudno ci będzie realnie ocenić jej wartość i wynegocjować jakieś
        rozsądne warunki.

        jaki jest status tej sprawy - czy wniosek o rozwód został złożony w
        sądzie - i przez kogo? ma to o tyle istotne znaczenie, że jest
        prawdopodobieństwo połączenia np. sprawy o alimenty ze sprawą
        rozwodową, co opóźni wypłatę.

        jeśli wniosek jeszcze nie został złożony - to w twojej sytuacji
        lepiej byłoby najpierw zalatwić sprawę alimentów (możesz o nie
        wystąpić nawet w małżeństwie) a dopiero potem zabierać się za rozwód
        i podział majątku. Zdaje się że na rozwodzie jemu zależy, więc
        będzie skłonny do negocjacji.

        aha - o ile pamiętam co do podziału majątku to opłaty sądowe były
        znacznie niższe od tych, które się ponosiło u notariusza (plus to
        fakt, że akt podziału spisuje się prawie od ręki). Uwaga - dzieląc
        majątek należy również podzielić składki emerytalne zgromadzone w II
        filarze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka