29.04.08, 17:49
WYGRAŁAM!!!!
Po 3 latach i prawie 4 miesiącach zakończyła się sprawa karna. Facet
dostał wyrok skazujący za niedostsosowanie prędkości do warunków
jazdy, niezachowanie bezpieczeństwa w trudnych warunkach
atmosferycznych przy złym stanie drogi i niedostosowanie się do
znaków (niebezpieczny zakręt) To tak najogólniej. Co ciekawe w
wyroku została tez wytknięta niekompetencja policjanta i utrudnianie
przez niego śledztwa. Czyli dość ostro sąd to wszystko potraktował.
Ciesze się ze mam to już za sobą. Teraz czeka mnie c.d. czyli sprawa
cywilna. No i jeszcze facet moze apelację złożyć...
Ale wiecie co kiedyś miała wątpliwości czy zaczynać tą całą karną z
powództwa cywilnego. Teraz wiem ze warto było walczyć.
M.
Obserwuj wątek
    • dusia75 Re: :-D 29.04.08, 22:37
      Waw, gratuluję. Mam nadzieję że dalej pójdzie szybciej i łatwiej.
      Tyle czasu czekać na sprawiedliwość ...
    • aniawdowa Re: :-D 29.04.08, 22:40
      Magdo warto było walczyc ( tylko czemu to zawsze tak długo trwa) najwazniejsze
      ze masz wyrok i teraz mozesz działac dalej jestesmy na podobnym etapie tez
      obecnie czeka mnie sprawa cywilna i odszkodowania ehh...damy rade
      • nuxxx Re: :-D 29.04.08, 23:06
        to moje gratulacje, też bym chciała już być po... ale nawet karna
        jeszcze się nie zaczęła, jak na razie u mnie jest to postępowanie
        prokuratorskie.... już nie mogę się doczekać kiedy napiszę Wam że
        jestem po.
        pozdrawiam
        • aniawdowa Re: :-D 29.04.08, 23:16
          Ja czekałam na wyrok 2 lata i dokładnie 2 dni.
    • iwles Re: :-D 30.04.08, 00:14

      Magda :)
      Gratuluję.
      Bardzo gratuluję !
    • jo39 Re: :-D 01.05.08, 14:18
      gratuluje i ciesze sie , ze Tobie sie udalo. Ja niestety sprawe
      karna przegralam, pomimo, ze dluznik przyznal sie przesluchiwany
      przez prokurature, ze zaciagnal dlug i ze po smierci meza nie podjal
      zadnych krokow, zeby chociaz sie ze mna skontaktowac (cyniczne
      uzasadnienie - przeciez mnie nie znal, tylko meza). Sad karny uznal,
      ze nie ma dowodow na to, ze w momencie zaciagania dlugu nie mial
      zamiaru go nie oddawac, a poza tym pogorszyla mu sie sytuacja
      materialna. Im glebiej w to bne, tym wieksze czuje obrzydzenie. Nie
      ma zadnej sprawiedliwosci, to jest kpina a nie sad. Sprawa cywilna
      za pare dni, niedobrze mi sie robi, ze musze isc i patrzec na
      oszusta, ktory bedzie smial mi sie w twarz. Watpie czy wearto,
      szkoda nerwow...
      • gaba2002 Re: :-D 04.05.08, 18:22
        Gratuluję!ja jestem dopiero na samym początku.od powiadomienia prokuratury minie
        niebawem 9msc.śledztwo zawieszone a ja czekam na opinię biegłego (w sprawie
        nieumyślnego spowodowania śmierci mojego męża).sprawa o tyle trudna bo związana
        z wadliwym leczeniem.nie spodziewam się niczego.zrobiłam to tylko ze względu na
        rodzinę męża,a raczej teściową bo żyć by mi nie dała.
        cieszę się razem z Wami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka