Dodaj do ulubionych

nie chce miec syna :/

IP: *.socal.res.rr.com 07.08.08, 08:15
z tego co czytam i widze z synami sa najwieksze problemy, jesli
chodzi o nadpobudliwosc psychoruchowa. Mialam duzo do czynienia z
dziecmi z dziewczynkami i chlopakami i bez porownania musze
przyznac, ze dziewczynki sa o wiele "lepsze"- milsze,
subtelniejsze,delikatniejsze. Synowie moich kolezanek to tez niezbyt
udani, nadpobudliwi i impulsywni, coreczki zupelnie inne. Nie
wytrzymalabym z takim synem chyba....chce miec dziecko, ale boje sie
ze bedzie chlopak, ktory bedzie wywolywal we mnie tylko zlosc i
wscieklosc jak synowie kolezanek. ze nie bede potrafila sie cieszyc
itd. czy ktoras z Was ma udanego, milego synka?
Obserwuj wątek
    • Gość: mcm Re: nie chce miec syna :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.08, 13:21
      Kobieto, to nie to forum, tu trafiają ludzie, którzy mają problemy z dziećmi, a
      nie tacy, którzy ich nie mają. Zapytaj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=572
      A z własnego doświadczenia Ci powiem, że własne dzieci nie denerwują (albo
      przynajmniej denerwują inaczej :-). Człowieka zaczyna za to wkurzać, ze jego
      bezdzietne koleżanki denerwują się normalnym zachowaniem dzieci (czyli dużo
      krzyku, dużo ruchu, dużo chlapania, rzucania, walenia czy co tam jest pod ręką).
      I nie wierz w to, ze dziewczynki sa grzeczniejse. W nasej kulturze po prostu
      dziewczynki poddaje się silniejszej presji, żeby były grzeczniejsze, więc w
      wieku tych 3-4 lat są już lepiej wytresowane.
    • Gość: Maja Re: nie chce miec syna :/ IP: *.socal.res.rr.com 07.08.08, 19:56
      nie sadze. dziewczynki z natury nie sa tak nadpobudliwe ruchowo jak
      chlopaki. Ciagle sie nie trzepia, nie rzucaja, nie wymachyja
      mieczami, nie bija w takim stopniu jak chlopaki. Kolezanka ma
      chlopaka, ktory non stop tylko "sie rzuca", przypadkiem szturcha lub
      uderzy kogos- masakra takie dziecko.nie potrafi normalnie usiasc,
      tylko ciagle wisi na kims, poszturchuja gi i kopiac- niby niechcacy
      bo nie moze zapanowac nad ruchami. Koszmar. co za przyjemnosc miec
      takie dziecko ?
      • agnieszka_iwaszkiewicz Re: nie chce miec syna :/ 28.08.08, 11:41
        To co napisała "Maja", może nazbyt obcesowo i bezwzględnie oraz w
        dużym stopniu posługując się stereotypami, jest chyba udziałem
        większości rodziców, choć może o tym nie mówią wprost. Albo
        spowijają swoją wypowiedż w fantazje o wymarzonym dziecku, która
        brzmi nieco łagodniej. I jedni w tych fantazjach chcą mieć córeczki
        a inni synków i to z różnych powodów. Te opisane przez "Maję" jej
        uczucia pojawiają się także w różnych zachowaniach i przeżyciach,
        gdy rodzice dowiadują się o płci dziecka. Są to radość, duma,
        wruszenie czy zachwyt ale też rozczarowanie, złość, wstyd, pretensja
        do partnera.
        Te myśli , zachownia, czasem nieświdome czasem świadome, biorą się
        przecież z własnych preferencji, marzeń , doświadczeń, potrzeb
        rodziców, które dotyczą ich dziecka, właśnie stereotypów, wymagań
        społecznych itp.
        Wiele z tego wynika dramatów po obu stronach , gdy dziecko nie
        spełnia fantazji rodziców. I to jest w tej sprawie najważniejsze.
        Gdzieś pod spodem bowiem jest w tej wypowiedzi ukryty przekaz,
        że "Maja" chciałaby mieć dziecko takie jakie jest jej potrzebne, a
        nie takie jakie się urodzi, wychowa i żyje. Chiałaby aby spełniało
        jej oczekiwanie, nie jest zainteresowana rzeczywistością lub sie jej
        obawia.
        Choć można spojrzeć na to i z tej strony, że "Maja" chciałby mieć
        takie dziecko z którym się łatwiej porozumie, lepiej je będzie
        tolerować i przez to mniej uszkodzi.
        A może "Maja" poruszyła jakiś skrywane nasze włane niepokoje, co do
        włanych myśli i uczuć na temat naszych dzieci, że wzbudziła taką
        dyskusję. Myśli, które się pojawiają, ale do których trudno się
        czasem przyznać, nawet przed samym sobą. Pozdrawiam wszytkich w tym
        wątku. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • borowina75 Re: nie chce miec syna :/ 05.09.08, 13:44
        Gość portalu: Maja napisał(a):

        > nie sadze. dziewczynki z natury nie sa tak nadpobudliwe ruchowo jak
        > chlopaki. Ciagle sie nie trzepia, nie rzucaja, nie wymachyja
        > mieczami, nie bija w takim stopniu jak chlopaki. Kolezanka ma
        > chlopaka, ktory non stop tylko "sie rzuca", przypadkiem szturcha lub
        > uderzy kogos- masakra takie dziecko.nie potrafi normalnie usiasc,
        > tylko ciagle wisi na kims, poszturchuja gi i kopiac- niby niechcacy
        > bo nie moze zapanowac nad ruchami. Koszmar. co za przyjemnosc miec
        > takie dziecko ?

        z tą przyjemnością to tak różnie bywa. Chyba nigdy wychowywanie dziecka nie jest
        czystą, niezmąconą przyjemnością. Bo chyba nie o to w tym chodzi. Macierzyństwo
        to smutki, bezsilność, często łzy rozpaczy, znużenie... Ale też radość, duma,
        szczęście, śmiech, wzruszenie.

        Mam dwoje dzieci, córkę i syna.
        Zawsze chciałam mieć córkę i byłam bardzo szczęśliwa, jak się dowiedziałam, że
        urodzi się dziewczynka. Dwa lata później dowiedziałam się, że urodzę syna i
        trudno było mi sobie to wyobrazić. Nie byłam z tego wcale zadowolona. W ogóle
        nie miałam pojęcia, jak się "to" wychowuje :)
        No ale cóż, płci dziecka się nie wybiera.
        Jak się urodził, czułam się jakoś dziwnie... zupełnie inaczej niż z córeczką,
        takie jakieś ambiwalentne uczucia do niego żywiłam, tym bardziej, że temperament
        też miał zgoła inny od mojego dwuletniego aniołka. A teraz... Mam sześcioletnią
        bardzo spokojną córeczkę i czteroletniego małego urwisa i choć są zupełnie
        różni, nie mogę powiedzieć, żebym żałowała, że mam syna, a nie drugą córeczkę.
        To on jest odważny, przebojowy i milusiński, często bierze swoją nieśmiałą
        siostrę za rękę i dodaje jej odwagi, uwielbia się przytulać... Każde dziecko
        jest inne i każde kocha się trochę w inny sposób, ale nie mniej lub więcej,
        tylko właśnie trochę inaczej...
        Z córką mogę poważnie porozmawiać i iść na grzyby, a z synem kopać piłkę i
        skakać na materacu.
        Uwierz mi, synka też można pokochać a nawet polubić ;)
    • Gość: psycholog Re: nie chce miec syna :/ IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.08.08, 20:43
      z twoich wypowiedzi wynika, ze nie dojrzałaś do posiadania dziecka.
      z dziećmi są problemy zawsze, chorują, mają złe dni itp. To nie
      laleczka, ktorą się przytula i ubiera w ładne ubranka. Radze
      przemyśleć dobrze posiadanie dziecka w tej chwili.
      • verdana Re: nie chce miec syna :/ 07.08.08, 21:03
        Ja też uwazam, że jeszcze przez dlugi czas nie powinnaś miec dzieci -
        jesli w ogóle. Dzieci z natury sa ruchliwe, glosne, wymachuja
        mieczami, kijami i patykami i w ogole nie nadają się dla ludzi nade
        wszystko ceniacych świety spokoj.
        I zareczam, że bywaja spokojni chłopcy i bardzo niegrzeczne
        dziewczynki. Może ci sie akurat trafic wyjatkowo aktywna,
        nieokielznana córka i co wtedy zrobisz - oddasz?
        może pies spokojnej rasy byłby lepszy, dzieci odradzam stanowczo.
        Plci obojga.
        • zzz12 Re: nie chce miec syna :/ 07.08.08, 21:23
          alescie sie trollowi daly podejsc, po co wcjhodzicie w dyskusje?
          Jakas studentka socjologii (patrz, skad nadaje), alboi i nie, Was
          podpuszcza. Dajcie spokoj.
        • insomnia0 Re: nie chce miec syna :/ 19.08.08, 10:40

          >Ja też uwazam, że jeszcze przez dlugi czas nie powinnaś miec dzieci -
          > jesli w ogóle.
          nigdy tak nikomu nie pisz...
          nigdy..
    • Gość: Maja Re: nie chce miec syna :/ IP: *.socal.res.rr.com 08.08.08, 02:12
      Studentka socjologii buahahahahaha- widac ze nie znasz
      angielskiego ;) nie sadze, ze jestem niedojrzala. Chce miec po
      prostu coreczke. Czy to zle? Znam mnostwo matek, ktore chcialy corki
      i nie sa niedojrzale. Wiadomo, ze ruchliwej corki nie oddam. Czuje
      tylko, ze chce dziewczynke i nie ma to nic wspolnego z
      niedojrzaloscia. Dziewczynki tez sa ruchliwe, ale subtelniejsze,
      wrazliwsze niz chlopaki. Taka ich natura. tego nie zmienicie zadna
      dojrzaloscia
      • kisielowa30 Re: nie chce miec syna :/ 08.08.08, 09:37
        jestem corka /jedna z trzech/,ktora jak ukonczyla 18 lat to rodzice
        na msze dali. latalam,lazilam po plotach, drzewach, ciagle
        poobijana, polamane rece,nogi, szyta glowa milion razy itd. moja
        mama modlila sie,zebym byla subtelniejsza i delikatniejsza. Tak wiec
        sama widzisz droga Maju, ze nie zawsze corka=swiety spokoj i sliczne
        pachnace dziecko nie sprawiajace zadnego klopotu.
        BTW-moj syn ma 13 miesiecy i jest strasznym lobuzem. I bardzo mi sie
        to podoba.
        • verdana Re: nie chce miec syna :/ 08.08.08, 10:29
          A ja z kolei mialam syna, niezwykle wrazliwego jako dziecko -zamiast
          lazic po drzewach, to obserwował ludzi. Ew, bił sie z mlodsza
          siostra, ktora z mina aniolka i usmiechem niewinnego dziewczecia
          kopala go po kostkach. Ona cwiczya karate, a on czytał.
      • Gość: psycholog Re: nie chce miec syna :/ IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.08, 16:27
        oj jak najbardziej to świadczy o niedojrzałości.
      • Gość: mzungu Re: nie chce miec syna :/ IP: 193.17.54.* 08.08.08, 23:15
        Chce miec po
        > prostu coreczke.

        Nie ma problemu.
        Moja sąsiadka twierdzi, że jak się chce mieć córeczkę wystarczy w
        trakcie stosunku płciowego poczekać, aż partner pierwszy osiągnie
        orgazm - wtedy córeczka w 100% gwarantowana.
        Proste jak konstrukcja cepa.
        • verdana Re: nie chce miec syna :/ 09.08.08, 10:46
          Hm - musze powiedzieć synom, ze są córeczkami.
        • basiakrk Re: nie chce miec syna :/ 13.08.08, 22:29
          gdyby tak było, to chyba mężczyźni by już dawno wyginęli...
      • kicia031 Re: nie chce miec syna :/ 10.08.08, 22:18

      • myfanawy Re: nie chce miec syna :/ 13.08.08, 16:16
        > Dziewczynki tez sa ruchliwe, ale subtelniejsze,
        > wrazliwsze niz chlopaki. Taka ich natura. tego nie zmienicie zadna
        > dojrzaloscia

        Ale czym sie ta szczegolna wrazliwosc przejawia u dziewczynek ? Tak samo jak
        chlopak wsadza kotu patyk w oko jak im cos strzeli do glowy, straca kwiatek z
        parapetu albo walna kolege w brzuch albo beda wrzeszczec i sie miotac jak cos im
        bedzie nie w smak. A subtelnosc ? Czy dzieci w ogole da sie opisac tym slowem ? :P
    • gonia.pl Re: nie chce miec syna :/ 08.08.08, 14:26
      Droga Maju,Ty chyba w ogóle nie chcesz mieć jeszcz dzieci,znam
      nadpobudliwych chłopców i nadpobudliwe dziewczynki z którymi mamy
      mają wiecznie problemy.Przeciez urodzenie dziecka płci zeńskiej nie
      wyklucza,że to będzie super ułożony bobasek i na odwrót.Twój problem
      nie zdziwiłby mnie jeśli byłabyś mamą przynajmniej dwojga
      nadpobudliwych chłopaków!
    • asiula1306 Re: nie chce miec syna :/ 10.08.08, 23:43
      zgadzam się, że nie dojrzałaś do roli rodzica skoro masz taki ograniczony sposób
      myślenia o dzieciach,to nie lalki które sobie posadzisz i będą grzecznie
      siedzieć i "wyglądac", zarówno wśród chłopców jak i dziewczynek są
      "grzeczniutkie" i "łobuziaki", to zależy od ich temperamentu i wielu innych
      rzeczy. Mój synek ma dwa lata i generalnie jest grzecznym dzieckiem ale kiedy
      jest na dworze i widzę jak biega,wszędzie musi wejść ,wszystkiego dotknąć i
      spróbowac,wszędzie go jest pełno i chwili nie usiedzi to się ciesze i szwagierka
      ma identyczną córeczkę, lepsze to niż chłopiec którego kiedyś spotkałam z babcia
      w parku,szedł ze spuszczona głowa, usiadł kolo babci na ławeczce i siedział, zal
      mi było tego dziecka
    • deela Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 00:52
      zamiast pisac pierdoly zrob sobie zimny okład na ten pusty łeb
    • uli Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 11:36
      Tu jest chiński kalendarz, sprawdza się:

      www.thelaboroflove.com/chart/index.html
      z tym, że faktycznie lepiej przemyśl sprawę dzieci, one niezależnie od płci dają
      czadu :)

      Pozdrawiam

      U
    • uli Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 11:52
      Moj synek jest udany, mądry, zabawny (ma 12 mies), ale daje czadu, to prawda :D
      Mały kozak :D Nie zamieniłabym go na żadną księżniczkę :) Dodam, że też nie
      znoszę krzyków i wrzasków. Ale macierzyństwo to taki czas, że się człowiek godzi
      z takimi rzeczami, trzeba po prostu zaakceptować "bieg rzeki". Dziecko to
      dziecko, przecież nie da się zaplanować charakteru i temperamentu, ba - nawet
      tego, czy dziecko będzie zdrowe, a to przecież najważniejsze. Myślę, że nie ma
      sensu pewnych rzeczy kontrolować, bo i tak są poza nami, trzeba po prostu miec
      nadzieję, że będzie dobrze. No i jednak akceptować płód od samego początku, bez
      warunków.
      • genek_b Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 13:34
        A ja bym zwrócił uwagę na co innego.

        Czy warto sugerować się łatwością wychowania
        przez pierwsze pięć lat, skoro następne
        piętnaście jest o wiele-wiele trudniejsze?

    • zabelka24 Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 13:26
      Coz ja rowniez nie chce miec syna tylko, ze ja mam zgola inne powody.
      Przez cale dziecinstwo bylam bita przez swojego mlodszego brata,
      rodzice niby interweniowali, ale ten zawsze zdazyl zrobic swoje :-(.
      We wczesnej mlodosci pobil mnie dwukrotnie (stracilam przytomnosc),
      okradal, zniewazal, oklamywal. Na chwile obecna nie utrzymujemy
      kontaktu i tak juz chyba zostanie.
      Przeraza mnie mysl, ze moja corka (obecnie prawie 3 latka) moglaby
      przezyc to samo co ja. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze wcale tak
      nie musi byc i pewnie w 90% zalezaloby to od nas rodzicow. jednak
      strach, upokorzenie i bol tak gleboko tkwia we mnie, ze panicznie
      nie chce miec syna.
      • genek_b Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 13:51
        zabelka24 napisała:


        > Przez cale dziecinstwo bylam bita przez swojego mlodszego brata,
        > rodzice niby interweniowali, ale ten zawsze zdazyl zrobic swoje

        Ja jednak dostrzegam różnicę między chłopcem, a bandziorem.
    • monia76 Re: nie chce miec syna :/ 11.08.08, 13:47
      nie ma żadnego problemu - śmiało zachodź w ciążę, a jak się okaże,
      że to chłopiec, oddaj do adopcji. napewno tysiące bezpłodnych par
      będzie zainteresowanych nawet nadpobudliwym chłopcem.
      • wiktorka_24 Re: nie chce miec syna :/ 18.08.08, 09:27
        naprawde nie rozumiecie.... uzywacie tylko swoich epitetow, ktore
        nie maja nic na celu. Chec posiadania corki nie ma nic wspolnego z
        niedojrzaloscia. Mylicie pojecia. duzo przebywam z dziecmi,
        kolezanki maja synow i porownujac te dzieci , widze , ze dziewcznki
        sa milsze, subtelniejsze- nawet jak rozrabiaja, "nie trzepia sie
        tak". Chlopak to chlopak . Walki, bitwy na miecze, 4x czesciej ma
        ADHD niz dziewczynki. Chlopak to wiekszy lobuz zazwyczaj, jest mniej
        delikatny. Czuje, ze chce miec dziewczynke, to moje marzenie. Mam do
        tego prawo.
        A jak bedize chlopak, wiadomo, ze zaakceptuje, wiec dajcie sobie
        spokoj z glupawymi komentarzami o adopcji, bo to zalosne. Kazdy ma
        prawo do wlasnych odczuc. Nie chcialabym miec zadnego syna takiego
        jak maja moje koleznaki; co do corek- owszem, jestem w stanie sobie
        to wyobrazic takie corki, jakie maja moje koleznaki czy koledzy.
        • nchyb Re: nie chce miec syna :/ 18.08.08, 15:37
          > nie maja nic na celu. Chec posiadania corki nie ma nic wspolnego z
          > niedojrzaloscia.

          chęć posiadania córki nie świadczy o niedojrzałości,natomiast próby
          argumentowania, dlaczego chcesz tę córkę - już tak. Boto świadczy o
          tym, że po prostu zapatrzyłaś się na parę aniołków he he i nie wiesz
          jakie te dziewczynki są. Proponuję wizytę w paru przedszkolach i
          podstawówkach. Przypatrz się dokładie tym subtelnym dziewczynkom...
          • justcam Re: nie chce miec syna :/ 18.08.08, 16:36
            Dla mnie takie chcenie i marzenie o dziewczynce to przedewszystkim
            objaw tego, że nie jesteś jeszcze rodzicem i może nawet za długo to
            trwa , za wiele sie zastanawiasz... bo ja nie znam mamy , która by
            nie uwielbiala swojego syna i nie uważała ze jest wspaniały i tak
            juz się dzieje , że jak już pojawia sie dzidziuś w brzuszku to wiele
            się zmienia i marzenia też i priorytety też zwłaszcza na takie aby
            było zdrowe , aby donieść do terminu, a na dalszy plany schodzi
            płeć, a jak już je urodzisz to będzie Ci sie wydawać najbardziej
            wyjatkowe i niesamowite bez wzgledu na płeć...
            Proces ciąży i stawania się rodzicem bardzo wile zmienia dzięki niej
            zdobywa się też pewną dojrzałość i zmieniają się priorytety.
            Teraz tego nie wiesz, ale może kiedyś zrozumiesz...
        • m_zonka Re: nie chce miec syna :/ 29.08.08, 18:29
          > A jak bedize chlopak, wiadomo, ze zaakceptuje

          Czuje, ze chce miec dziewczynke, to moje marzenie. Mam do
          > tego prawo.


          No własnie i chyba tu jest pies pogrzebany. Chłopca co
          najwyżej "zaakceptujesz" a dziewczynka będzie spełnieniem marzenia,
          do którego masz prawo. I zaręczam, że każde z nich unieszczęśliwisz
          takim swoim stanem uczuciowym - dziewczynka będzie narzędziem
          spełnienia Twoich marzeń i byc może zaspokajania Twoich potrzeb (bo
          już teraz widzisz ja jak subtelną i delikatną, i taka własnie ma być
          by Tobie było dobrze, potem będzie miała nosić różowe sukienki bo
          TOBIE sie takie podobaja i będzie miała skończyć studia, o których
          TY marzyłaś), a synek będzie odczuwał że nie jest wystarczająco
          kochany (bo nie jest córeczką), nie spełnia "oczekiwań". Wtedy
          możesz być niemal pewna, że nie uświadczysz ani spokoju, ani
          delikatności ale własnie rozrabianie - w postaci agresji, narkotyków
          itd. I to zarówno u dziewczynki, jak i chłopca.

          Niestety, dzieci nie są do zaspokajania własnych marzeń, w każdym
          razie nie do końca. To my jesteśmy dla nich a nie one dla nas bo to
          my sprowadzamy je na świat i jestesmy za nie odpowiedzialni. Dziecki
          kocha się bezwarunkowo! Być może Ciebie kochano warunkowo, mówiono
          Ci, że jesteś kochana gdy jesteś grzeczna albo jesteś fajna bo
          przyniosłaś 5-tkę z angielskiego. Jak była pała to byłaś niefajna. I
          może dlatego dziś myślisz takimi kategoriami a nie innymi. Bo te, o
          których Ci tu wiele napisano, są Ci zwyczajnie obce.
        • arogancja72 Re: nie chce miec syna :/ 08.12.08, 11:46
          A czy wiesz,że w okresie dorastania dziewczynki są o wiele gorsze od chłopców,
          bardziej wulgarne, skore do bójek?
    • krissdevalnor100 Re: nie chce miec syna :/ 18.08.08, 16:55
      Ale bzdury. Temperament jest indywidualną cechą i żywiołowych
      dziewczynek oraz dziewczynek z ADHD też nie brakuje. W ogóle typową
      cechą wszystkich dzieci (poza tymi z blokami emocjonalnymi, lękami i
      depresją) jest ruchliwość, ciekawość swiata i słonność do działania
      nawet bez wyraźnie określonego celu. Przychylam sie do opinii, że w
      ogóle nie powinnaś, conajmniej narazie, mieć dzieci. Masz co do nich
      nierealne oczekiwania. I dodatkowo masz tendencje do ładowania im na
      starcie własnych wyobrażeń na temat "cech płci", jak dziecko okaże
      się nie pasować, to je wykrzywisz.
      • jusia_79 Re: nie chce miec syna :/ 18.08.08, 17:20
        Idz do dobrego ginekologa, dobra dieta i zapłodnienie przed owulacją
        dają jakieś szanse na dziewczynkę, oczywiście nigdy nie ma 100%
        pewności.Wiele osób chciałoby mieć receptę czy na syna czy na
        córkę.Jednak Twoje argumenty wogle do mnie nie przemawiają i nie
        wiem w czym moglibyśmy Ci pomóc.
        • 4-mexx Re: nie chce miec syna :/ 19.08.08, 05:55
          ja dopiero teraz zaczynam myslec o nastepnym, i ciagle w formie "corka", choc
          staram sie coraz czesciej myslec o madrym zaradnym synku...
          dziewczynkom daruje sie wszystko, natomiast chlopcy musza byc albo super zaradni
          i rozgarnieci(aby nie byc takimi ciumpciakami) i mam nadzieje na takiego synka
          jesli "juz" ale i tak wole kolejna corke.
          Tak i owszem, zdrowe i tralala, ale wiekszosc z nas marzy o okreslnej plci!
          • uli Re: nie chce miec syna :/ 19.08.08, 08:36
            Skąd wiesz, że większość? Jasne, że każdy próbuje zgadnąć i jakoś sobie
            zaplanować, ale nie znałam nikogo, kto by przestał się cieszyć, gdy to jednak
            było dziecko innej płci niż myślał.
            To co piszesz o chłopcach i dziewczynkach wskazuje na to, że jesteś mocno
            przywiązana do stereotypów, to jest jednak mocno okrutne, bo juz na samym
            starcie pokazujesz dziecku, że nie kochasz go bezwarunkowo. Tylko za coś, w tym
            wypadku za zaradność. A to już nie jest miłość tylko kupczenie i kontrola
            kierunku, w którym dziecko się rozwija. Jakby warunkiem szczęścia jest swobodny
            rozwój...Znam dzieci chowane na określone zawody, nic dobrego z nich nie wyszło,
            prócz tego, że są dobre w swoim zawodzie...Zimni perfekcjonisci.

            Co do zdrowia, to nieprawda, ono jest najwazniejsze. Piszesz tak, nie gniewaj
            się, z braku wyobraźni. Przejdź się do kliniki neonatologii, to Ci się
            wyprostuje światopogląd...

            Pozdrawiam

            U
            • aiczka Re: nie chce miec syna :/ 17.12.08, 01:31
              Ja mysle, ze kiedy jak kiedy i gdzie jak gdzie ale we wspolczesnej Europie plec
              dziecka jest naprawde nieistotna.
    • insomnia0 nie miesci mi się w głowie co piszesz.. 19.08.08, 10:19
      wiesz ja musiałam sie leczyc 4 lata aby zostac mamą.. nigdy nie wiedziałam czy
      wogole nią bede..:( Gdy dowiedziałam sięze jesem w ciązy..popłakałam sie ,
      dziekowałam Bogu ze stał się cud.. Dlatego to pytanie jest jak dla mnie
      idiotyczne! wejdz sobie na forum "niepłodnosc" i poczytaj moze Ci przejdzie..
      Sor ale mi rece opadły jak przeczytałam Twoje obawyi twoj problem..
      Obys nigdy w zyciu nie miała problemow z zajcsciem.. bo wtedy bedziesz pluła
      sobie w brode na to co teraz napisałaś...
      Kocham moje dziecko
      • 2122joan Re: nie miesci mi się w głowie co piszesz..Do Maji 19.08.08, 18:39
        Po pierwsze mysle ze twoje przekonania sa na poziomie bardzo
        niskim,a twoje bycie matka odlozylabym na jakies 10 lat az
        zmadrzejesz.Ja mam dwoch synkow,i kupe kolezanek ktore maja
        dziewczynki nie widze zeby moi chlopcy byli mniej grzeczni niz
        one.To wszystko zalezy od wychowania,a dziewczynke owszem bardzo
        chcialabym miec tylko z tego wzgledu ze za duzo testosteronu u mnie
        w domu a za malo slicznych sukieneczek...
        • 2122joan Re: nie miesci mi się w głowie co piszesz..Do Maj 19.08.08, 18:42
          A tak wogole to pochodze z rodziny gdzie byly same baby mam 3
          siostry,i niesadze zeby mama miala latwiej szczegolnie ze mna
          tzw.chlopczyca
          • rachela25 Re: nie miesci mi się w głowie co piszesz..Do Maj 19.08.08, 21:56
            A ja nie chce mieć córki.Mojej kumpeli córka doprowadza mnie do
            szału.Ma 4 lata,jest wredna i złośliwa.I ciągle krzyczy i
            piszczy.Jej głos jest tak piskliwy i donośny zarazem że poprostu mam
            ochote zatkać jej ten pyszczek
            • justcam bezdzietne :-) 20.08.08, 12:13
              no i kolejna osoba , która nie jest rodzicem wypowiada sie w ten sam
              sposób... dobrze jest nie chcieć popełniać tych samych błędów
              wychowawczych, ale to też nie jest recepta, bo dzieci są różne i nie
              ma jednakowego dobrego postępowania dla wszystkich.
              O dzieciach znajomych łatwo jest sie wypowiadać i krytykować , ale
              często te osoby gdy same stają sie rodzicami zaczynają rozumieć jak
              to jest, co jest ważne a co mniej, a już sprawa płci staje się
              naprawdę mało istotna - wartości i priorytety sie zmieniają...TERAZ
              NAWET NIE WIECIE JAK BARDZO :-P
              • aniulka8503 Re: bezdzietne :-) 20.08.08, 12:54
                A ja mam kochanego synka!
                ma 6,5 miesiąca, ale jest najkochańszym dzieckiem na świecie!
                Oczywiście, że piszczy, raczkuje i wszędzie jest go
                pełno...oczywiście że trzeba na wszystko patrzyć, bo wszystkiego
                chce dotknąć...ale jest najcudowniejszy na świecie!
                A jeśli chodzi o dziewczynki to kumpeli córeczka ma ponad 2 latka i
                też jest łobuziakiem, ale też jest bombowa!
                Płeć nie gra roli...wszystko zależy od wychowania i od tego po
                którym z rodziców odziedziczy geny...takie jest moje zdanie.
            • m_zonka Re: nie miesci mi się w głowie co piszesz..Do Maj 08.09.08, 11:17
              A ja nie chce mieć córki.Mojej kumpeli córka doprowadza mnie do
              > szału.Ma 4 lata,jest wredna i złośliwa.I ciągle krzyczy i
              > piszczy.Jej głos jest tak piskliwy i donośny zarazem że poprostu
              mam
              > ochote zatkać jej ten pyszczek

              Moja koleżanka tez ma córeczkę, której też nie lubię z tych samych
              powodów. Uważam, ze mam prawo nie lubić tej dziewczynki tak jak mam
              prawo nie lubic niektórych dorosłych.

              Ale w zyciu nie przysżłoby mi do głowy by z tego powodu nie pragnąc
              miec córki. Na razie mam synka, którego kocham na zabój i nie ma
              najmniejszego znaczenia, jakiej płci będą kolejne moje dzieci.
    • moja_mru Re: nie chce miec syna :/ 25.08.08, 12:17
      Witam,
      Przytoczę tylko zdanie, które słyszałam w jakimś filmie.
      Mając syna pilnujesz tylko jednego siusiaczka, mając córeczkę musisz pilnować
      wszystkie siusiaczki na świecie.

      No, może nie dosłownie, ale sens chyba przekazany.
      Pozdrawiam :)
    • beata77_77 Re: nie chce miec syna :/ 28.08.08, 12:20
      Zajrzyj tu, może to rozwiąże twój problem:

      www.allegro.pl/item426978367_lalka_reborn_cudo_dzidzia_certyfikat_limitowana.html

      A tak na serio, to uwierz, swoje dzieci nie irytują, swoje po prostu
      się kocha. A chłopca można mieć "aniołka". Wiem co piszę, bo tez
      marzyłam o córce i urodziłam synka. Kocham go nad zycie, nie
      zamieniłabym na żadną córkę.
      Głowa do góry:)))
    • tornam Re: nie chce miec syna :/ 29.08.08, 09:46
      maja, ja mam syna. ma 7 lat. jest bardzo ruchliwy, energiczny, i
      rzeczywiście taki jak opisałaś,
      ale kocham go bardzo mocno świetnie udaje nam się żyć. obecnie
      wychowuję go sama. nie mam wobec niego wymagań, żeby mówił językami,
      grał świetnie w tenisa, itd... powiem Ci szczerze, że czasami jest
      trudno nad nim zapanować, buzia mu się nie zamyka, gada non stop,
      ciągle jest w ruchu, nawet jak ma stać to skacze. czasami mnie to
      denerwuje, jak mam gorszy dzień, ale wtedy karcę się.
      przecież to jest dziecko, musi się wyładować, nauczyć świata,
      nauczyć żyć, nauczyć zgrabności, kultury, opanowania, a moje dzikie
      zwracanie mu uwagi na to nie pomoże.

      rada dla Ciebie:
      zastanów sie po co chcesz mieć dziecko. czy po to, żeby je pokazywać
      innym dokoła i budować na tym swoją dumę? czy po to, żeby dać komuś
      swoje uczucia i swoją miłość? jeśli odpowiesz tak na to drugie
      pytanie, to bez względu na płeć, charakter, usposobienie będziesz je
      kochać najmocniejszą miłością.
      a jesli tak na pierwsze pytanie, to zabezpieczaj się Kochana do
      momentu kiedy Ci się nie odmieni. Żadne dziecko nie spełni Twoich
      wymagań
    • dekaskow Re: nie chce miec syna :/ 29.08.08, 14:07
      MAM SYNA- 7 lat i córcię- w grudniu będzie 6 lat.

      ABSOLUTNIE SIĘ Z TOBĄ NIE ZGODZĘ, Mój synek jest grzeczny, spokojny...po prostu
      aniołek, córcia natomiast- przeciwieństwo- pyskuje, nie słucha- diabełek.
      Czasami się z mężem śmiejemy że chyba się charakterami pozamieniali. Ale przede
      wszystkim bardzo duży wpływ na ZACHOWANIE dzieci mają rodzice- nasz syn też
      potrafi biegać, krzyczeć, walczyć na miecze i karabinami- ale robi to na dworze
      z kolegami- tak go nauczyliśmy. Nad córcią niestety jeszcze "pracujemy".
    • faq Re: nie chce miec syna :/ 04.09.08, 18:25
      znajomi maja dwoch fajnych chlopakow, a inni koszmarna dziewuche :) regul brak
    • ija_ijewna Maju, dziecko będzie takie, jak je wychowasz... 05.09.08, 13:14
      Istnieją całe stada słabo potwierdzonych badaniami stereotypów na
      temat różnic międzypłciowych. Z różnych zajęć na ten temat
      wyniosłam jedno przekonanie: Tak, te różnice istnieją, ale nie są
      ani tak częste, ani tak silne, jak się nam wydaje.
      A że uleganie im zwykle jakoś nas ogranicza - lepiej się nimi nie
      przejmować.
      Jest takie - w niektórych sytuacjach paskudne - zjawisko, przez
      które dziecko będzie się zachowywać tak, jak się tego spodziewasz.
      Jak małe lustereczko odbije dokładnie to, co w nie włożysz.
      Co więcej, często sami nakładamy sobie takie okulary, że wszystko
      co widzimy potwierdza nam nasz światopogląd. Fakty przeczące mu -
      jakoś znikają z pola widzenia. A prościej - jak ktoś się uprze, że
      wszyscy faceci to świnie/wszystkie kobiety są głupie, to jakoś
      zawsze będzie wokół siebie widzieć "męskie świnie" i "durne
      blondynki".
      Serio, są wrażliwi, spokojni chłopcy; są aktywne, hałaśliwe
      diabelce-dziewczynki. Jak na wszystko składają się na to dwie
      rzeczy - wrodzony temperament i okoliczności.
      Trzymaj się ciepło i nie daj stereotypom się zadusić.
      Pozdrv,
      Ija
    • swieta_1 Re: nie chce miec syna :/ 05.09.08, 19:43
      Ja mam Syna. Tak Syna przez duże SSSSS. Zaraz skończy 18lat, jestem z niego dumna, mam super chłopaka, mimo że ma czasami fochy jak każdy nastolatek. Za to potrafi gadać na każdy temat:). I mało tego gada ze swoją matką :))), a co !
      Za to jak czytam o dziewuchach 13-14 letnich co to w internecie za 2koła sprzedają swoje dziewictwo :( .. brrrr. No pewnie że nie wszystkie są takie. O "galeriankach" też czytałam, też brrrr.
      Ale uwielbiam córeczkę mojej psiapsiólki, Mała ma 2 latka i jest cuuudna, ale żeby spokojna była - hehehe. Rządzi w piaskownicy i to chłopakami.
      • vickydt galerianki? 14.10.08, 15:41
        co to są galerianki? Tak z ciekawości
        • annb Re: galerianki? 29.10.08, 10:51
          www.papilot.pl/lifestyle/news/2008/08/949-galerianki-nieletnie-prostytutki.html
    • izabeladrozd Re: nie chce miec syna :/ 14.10.08, 14:54
      hej ja mam corke i 2 synow i to wlasnie ona dala mi najwiecej
      popalic strasznie plakala pol roku wyciete z zuciorysu i ma
      charakterek dziewczyna ale miloscia mozna zdzialac cuda kazde
      dziecko sie koch ostatnie z moich dzieci i nie bylo chciane i tez
      balam sie ze bedzie proble z miloscia i wiesz co milosci jest
      duuuuzo i pewnie ty tez nauczyla bys sie kochac ale mysle jak gosc
      psycholog ze dzieci to nie laleczki i nie doroslas do bycia matka .a
      moja kolezanka ma corke i syna podczas gdy synek siedzi i rysuje
      kolorowanki i corcia marudzi wisi na niej naie mozna nic zrobic
      dopoki nie zasnie wtedy biegiem robi szybko zeby zdazyc zanim mala
      wstanie dziecko jast takie jaki ma przyklad
    • vickydt Re: nie chce miec syna :/ 14.10.08, 15:37
      rotfl, sorki ale z takim podejściem, to sugerowałabym Ci ostudzić
      zapędy rodzicielskie.

      Z Twojej wypowiedzi wyłania sie jakis taki debilny obrazek, który
      chyba zrodził Ci sie w głowce, ze dziecko jest tylko do ubierania i
      wiazania mu kokardek na głowie.

      Ja bylam walczącą dziewczynką, zawsze mialam swoje zdanie i nie
      potrafiłam sie pogodzic z fałszem zarówno dorosłuych jak i dzieci, w
      zwiazku z czym mialam dosc klopotliwe dorastanie. Poza tym łaziłam
      po drzewach i bawiłam sie w podchody. Lubie rywalizację, współpracy
      nauczyłam sie jako dorosla. Oddałabyś taką dziewczynke do
      reklamacji?

      A jesli zajdzesz w ciaze i usg pokaze u dziecka to_tajemnicze_cos
      miedzy nogami - wyskrobiesz sie?
    • burza1111 Re: nie chce miec syna :/ 24.10.08, 20:32
      Ja bym chciałą mieć 2 chłopaków i 1 dziewczynkęa nie odwrotnie. Chłopcy są fajniejsi , nie zawistni, rzeczowi i konkretni a dziewuchy.. tyle że grzeczne ), także bywa różnie. Ale co da Bóg, to jego sprawa. Myśle że jak założyłaś wątek na tak inteligentny hii temat to jeszcze dłuuuuuugo nie powinnna ś mieć ani 1 ani2. Nie można zakładać wątku w którym tak źle się mówi o chłopcach.
      • panna.w.paski Re: nie chce miec syna :/ 25.10.08, 00:29
        Może odbiegam od tematu, ale chciałam wyjaśnić termin "galerianka". To młoda
        dziewczyna, najczęściej gimnazjalistka krążąca w wolnym czasie po centrach
        handlowych (galeriach właśnie, stąd nazwa)w wyzywającym makijażu i stroju
        próbująca zwrócić na siebie uwagę sponsorów. Jej celem są mężczyźni (nierzadko
        dużo starsi i najczęściej bogaci)którzy za doładowanie telefonu, błyszczyk z
        Sephory etc. dostają np. seks oralny w najbliżej toalecie. Zainteresowanym
        tematem polecam 3-częściowy film na youtbe pt. "Galerianki"; aktorstwo średnie,
        ale zjawisko moim zdaniem uchwycone dobrze.
        Przepraszam za offtop, pozdrawiam.
        • ewa_o_l Re: nie chce miec syna :/ 25.10.08, 10:21
          Witam! ja mam i dziewczynkę i chłopca i są oni identyczni oboje bardzo ruchliwi
          i ciekawscy wszędzie ich pełno, moja koleżanka też ma chłopczyka i dziewczynkę i
          oboje spokojni chętni do przytulania grzecznie się bawiący więc myślę że to
          zależy od genów a nie od płci,zależy również od przebiegu porodu zresztą i wielu
          innych czynników, płeć jest zupełnie bez znaczenie to oczywiście tylko i
          wyłącznie moje spostrzeżenia i jeszcze jedno dziecko musi wariować wygłupiać się
          a nie grzecznie siedzieć na kanapie i jeśli będziesz miała syna będziesz go
          kochać bezgranicznie niezależnie od tego czy będzie spokojny czy będzie nadpobudliwy
    • magdmaz Re: nie chce miec syna :/ 25.10.08, 14:11
      Droga Maju!
      Mam ochotę napisać: "kto ci takich pierdoł naoopowiadał???
      Mam córkę i syna.
      Córka (lat 9) jest osoba niezwykle inteligentną i uzdolnioną. Jest świetną
      uczennicą, powszechnie lubianą, osiąga spore sukcesy w wielu konkursach
      pozaszkolnych, w tym wygrywa konkursy piosenki dziecięcej. Ma niesamowitą
      fantazję, pisze pamiętniki, książki, artykuły.
      Do tego ma bardzo trudny charakter. Jest ogromnie pobudliwa emocjonalnie,
      codziennie płacze z błahych powodów, jest krnąbrna, niecierpliwa, byle co
      wyprowadza ją z równowagi. Kłóci się "do pierwszej krwi" o najmniejszy drobiazg,
      nie przestrzega ustalonych zasad, kłamie (ale bardzo, bardzo sprytnie i
      inteligentnie, bardzo trudno ją przyłapać), nienawidzi domowych obowiązków -
      zmywanie, odkurzanie jest ponad jej siły i kończy się płaczem. jej pokój
      przypomina chlewik, nie przeszkadza jej to w najmniejszym stopniu. Jest "sową",
      poranne wstawanie to horror, budzi się z wrzaskiem, żeby dać jej święty spokój.
      Jest ogólnie z niczego niezadowolona - nie taki dom, nie taki pokój, nie te
      zwierzątka, nie taka rodzina (raz za mała, raz za duża). Uparta, arogancka,
      złośliwa. Ogólnie jest dzieckiem wyjątkowo trudnym w wychowaniu, gdyż
      bezustannie próbuje przekraczać ustalone granice, trzeba ją cały czas
      kontrolować i zachować żelazną konsekwencję, nie wolno jej pobłażać ani ustępować.
      Syn (lat 7) - dziecko tych samych rodziców. Jest chłopcem żywym (bo zdrowym),
      niezwykle sprawnym fizycznie, w wielu dyscyplinach (bieganie, wspinanie, gry
      zręcznościowe, koordynacja) bije na głowę starszych kolegów. W szkole radzi
      sobie znakomicie, zawsze pamięta o swoich obowiązkach, nie trzeba mu tłumaczyć
      codziennie (w przeciwieństwie do starszej siostry) DLACZEGO ma odrobić lekcje,
      poćwiczyć na instrumencie. w domu uwielbia być pomocny - wynosi śmiecie, dba o
      swój pokój i klatkę kanarka (bez przypominania!), rwie się do zmywania. bardzo
      często proponuje mi, ze zrobi mi kawę lub kanapki, chętnie przygotowuje np.
      wspólną kolację. Propozycję pomocy w jakichkolwiek obowiązkach przyjmuje ja
      zaproszenie do zabawy (córka - obowiązkowy jęk i "nie"). Potrzebuje się
      przytulać (córka nie) , chętnie dzieli się zabawkami lub słodyczami. Oczywiście
      ma wady - jest żywy i czasem polecenie trzeba powtórzyć mu kilka razy, żeby
      dotarło. W szkole gubi ołówki i zostawia bluzy - ale to norma w I klasie. Przede
      wszystkim - jest ogólnie zadowolony z życia, cały czas uśmiechnięty, do tego
      świetnie zorganizowany, energiczny. Jest łatwiejszy do prowadzenia -
      powiedziałabym "wdzięczniejszy", choć naturalnie stwarza problemy odpowiednie
      dla wieku (ostatnio: brzydkie wyrazy).
      Podsumowując: na dzień dzisiejszy mam "pociechę" z syna, nie córki. I wygląda na
      to, że taka tendencja może się utrzymać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka