Dodaj do ulubionych

jechac sama?

22.09.08, 11:52
jestesmy małżeństwem od ponad roku. Po ślubie mieliśmy jechac w podroz
poslubną jednak moj mąz przekładał wyjazd z tyg na tydzień wymyslając rózne
powody, a to brak czasu a to teraz za drogo ostatecznie przekonał mnie że
wyjazd w ciązy jest bez sensu bo i tak się nie poopalam i samolotem latać nie
powinnam. ostatecznie obiecał mi ze za rok pojedziemy tak gdzie będę chciała,
pojedziemy sami i odpoczniemy. W ziemie urodził nam się synek. Gdy miał 3
miesiace mąz oswiadczył że jedzie z kolegami na tydzień w Alpy na narty. Byłam
wściekła i rozżalona. ja zrezygowałam z wakacji a teraz on zostawia mnie samą
z dzieckiem i jedzie na urlop. ale trudno , uparł sie i pojechał. Od wiosny
liczyłam dni do wyjazdu na wakacje, nieprzespane noce, wieczne przemęczenie
rekompensowała mi wizja wyjazdu na upragnione wakacje. W chwilach gdy nie
miałam już sił wyobrażałam sobie że jeszcze kilka tygodni i pojedziemy gdzies
w ciepłe kraje , synka zostawimy z babcią i w koncu odpocznę. nadeszło kolejne
lato i się zaczeło odkładanie wyjazdu na pózniej , a to że za miesiąc bo teraz
za drogo a to że teraz pracy ma dużo, cierpliwie znosiłam przekładanie wyjazdu
z tygodnia na tydzień w nadzieji że w końcu dojdzie do skutku. Gdy nadszedł
ostateczny termin wyjazdu mąż stwierdził że nie jedzie tam gdzie ja chcę bo on
woli np na Węgry hmmm Węgry w pazdzierniku???? gdy ja chcialam powygrzewać się
w Egipcie. ostatecznie stwierdził że jak pojedziemy teraz to nie bedzie
pieniedzy żeby pojechać zimą na narty. I cała moja nadzieja na wyjazd legła w
gruzach, w efekcie jestem jeszcze bardziej przemęczona i rozdrażniona i po raz
kolejny czuję sie oszukana. Czy w takiej sytuacji powinnam pojechać sama, i
czy mój wyjazd nie odbije się żle na naszym 10-cio miesięcznym synku.
poradźcie proszę!!!
Obserwuj wątek
    • neutralna8 Re: jechac sama? 22.09.08, 12:09
      Ty tez masz prawo odpoczac! jedz z kolezanka. dziecko przezyje tym
      bardziej ze odzyska wypoczeta i usmiechnieta mame! :)
      • ruta.dl Re: jechac sama? 22.09.08, 12:16
        zgadzam sie - jedz z kims z kim sie bedziesz dobrze bawic.
        A mezowi zrob awanture, bo skoro Ci ponad rok obiecywal to jest nie
        w porzadku takie zachowanie.
    • aniazavonlea Re: jechac sama? 22.09.08, 12:18
      Tak jak najbardziej jedz najlepiej z koleznką tam gdzie Ty chcesz.
      Plus takiej decyzji bedzie potrójny Ty wypoczeta a dwa ojciec zostanie z
      dzieckiem, zobaczy jak to jest samemu z dzieckiem a trzy dziecko zyska wiecej
      kontaktu sam na sam z ojcem.
      Z innej strony to fatalne podejscie on na narty a Ty z dzieckiem kolejny egosita
      w galerii,
      jedz i nie bądz zdana na łaskę pana!
      • phantomka Re: jechac sama? 22.09.08, 13:12
        Nie pytaj, tylko sie pakuj dziewczyno. Kazdemu naleza sie wakacje, a
        w dodatku jak malzonek postepuje nie fair, to jest dodatkowa
        motywacja, zeby pokazac, ze ty tez potrafisz postawic na swoim i
        wypoczac w koncu.
        Co do dziecka, to ciezko ocenic, bo kazde dziecko przezywa to
        inaczej. Moja np. jako roczniak lepiej przezyla nasza nieobecnosc
        niz jako dwulatka - z tym, ze my wyjezdzalismy gora na kilka dni.
    • kicia031 Re: jechac sama? 22.09.08, 13:16
      Gdybys nie miala dziecka, powiedzialabym jedz bez wahania.

      Ale czy taki maluch zrozumie, dlaczego mama zniknela? Czy ma
      wystarczajaco bliskie wiezi z ojcem, zeby nie czul sie opuszczony?
      Rozwazalas wyjazd np z mama i z dzieckiem?
    • zlota_niunia Re: jechac sama? 22.09.08, 13:34
      jedz! ja tez pojechalam sama ze znajomymi na mazury, kiedy synek mial roczek i
      jakos przezyl. ja ciagle oczywiscie myslalam o nim, ale wakacje daja odpoczynek
      od obowiazkow domowych.
      a maz? powiem ci, ze takie zachowanie to pierwszy krok do zdrady. coz... wiem
      jak zachowuja sie "kochajacy" zonaci, dzieciaci mezczyzni, bo sama takich wielu
      spotkalam... w domu kapcie, a z kolegami, w klubie, na wyjezdzie szukaja
      kochanki. okropne!
      i co ciekawe to sie nie wydaje prawie nigdy.
      nie wyobrazasz sobie ilu takich jest, a nie dosc ze zdrzdzaja i oszukuja, to
      jeszcze daliby sobie reke uciac ze to nieprawda.
      wiec argumentem za twoim wyjazdem jest nie tylko odpoczynek, ale tez
      zaangazowanie meza w pilnowanie dziecka oraz... pokazanie mu, ze sama swietnie
      sobie radzisz, swietnie sie bawisz itd. taka kobieta jest obiektem westchnien
      mezczyzn. co z tego, ze jestes jego zona, badz tez intresujaca, wesola,
      spelniona, szczesliwa. takiej bedzie chcial
    • monia76 Re: jechac sama? 22.09.08, 13:53
      przeciez tu nie chodzi tylko o wakacje czy podroz poslubna. Twoj maz
      sie nie liczy z Toba, z Twoimi potrzebami i zwyczajnie nie ma ochoty
      spedzac z Toba wolnego czasu. pomysl o tym.
    • kag73 Re: jechac sama? 22.09.08, 14:29
      jak najbardziej, jedz sama!
      Twoj maz to prawdziwy egoista, niech zobaczy, ze Ty bez niego tez
      potrafisz.
      Dzieckiem sie nie martw, w koncu bedzie mialo tate i babcie, latwiej
      teraz niz gdby mialo ponad 2 latka.
      Pozegnaj sie, powiedz, ze mama wyjezdza, ale wroci. Na pewno
      bedziesz caly czas myslala o dziecku, ale i tak odpoczniesz i
      skorzystasz z urlopu(mowie z doswiadczenia)
      Poza tym nie ma to jak zrelaksowana i wypoczeta mama:-)
    • edi761 Re: jechac sama? 22.09.08, 14:59
      hi
      Ja mam 11-miesieczniaka i pojechalabym ot chocby zaraz.Taki
      odpoczynek dobrze wam zrobi ty odpoczniesz a maz w koncu zrozumie
      jak to jest 24/dobe zajmowac sie dzieckiem.Ja chetnie zafundowalabym
      swojemu taki oboz przetrwania ale niestety moje dziecie jest na
      cycu. Mam nadzieje tylko ze nie zrobi ci awantury jak powiesz mu ze
      postanowlas wyjechac,,powodzenia.
    • burza4 Re: jechac sama? 22.09.08, 21:17
      niech zgadnę - to mąż teraz oszczędza, żeby JEMU na wakacje na
      nartach wystarczyło, bo jak mniemam ty na nich i tak nie użyjesz?

      cóż - pora pogadać, że małżeństwo to gra zespołowa. Nie uważam, że
      wszędzie trzeba razem, ale nie może być tak, że jedno wypoczywa a
      drugie podpiera się nosem.
    • aa.0 Re: jechac sama? 23.09.08, 09:42
      ja jestem żona od lat 14. na prawdziwym urlopie, gdzieś w
      pensjonacie byliśmy raz, jak syn miał rok.
      Potem wyjeżdżałam to z synem, to kilka razy wszyscy w trójkę (na
      wieś). od lat juz chyba czterech jadę z synem sama. Mąż albo
      przyjedzie, albo nie bo nie ma czasu (praca, praca, praca). A tak
      naprawde to się dobrze bawi z kolegami np. na dancingu, a potem
      pisze, że niby tęski, a w ciągu roku słyszę opowieści jak to
      zajebiście bawił się do białego rana.
      Ze mną na takie impry nie wychodzi.

      Jedź sama, niech zajmie się dzieckiem, domem - nie będzie miał czasu
      na głupoty. Niech teraz on myśli o tym jak się bawisz.
      • kol.3 Re: jechac sama? 23.09.08, 18:51
        Takie postępowanie partnera to początek końca związku. Nie ma
        żadnego bycia razem, wspólnego odpoczynku, wspólnych wrażeń,
        przeżywania.
        W zasadzie - żona, ale osoba samotna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka