Dodaj do ulubionych

Kocha sprawiając ból

28.01.09, 21:57
Witam!
Mam ogromny problem z moim 4,5 letnim synkiem.Od momentu kiedy w naszym domu pojawiła się mała osóbka - siostra Dominika, syn zaczął w bardzo dziwny sposób okazywać swoje uczucia.Przytulając się, czy to do mnie czy do męża, robi to w tak mocny sposób, że wywołuje to u nas ból. Często łapie mnie za jakąś część ciała i ściska lub szczypie - obserwując jednocześnie moją reakcję. Mówiłam synkowi, że to boli i że jeżeli chce się przytulić, to musi to robić delikatnie, ale niestety nie skutkuje.
Zdaję sobie sprwę, że to może mieć zwiazek z młodszą siostrą.
Przeczytałam chyba ze 100 postów dotyczących postępowania ze starszym dzieckiem.Poświęcam synowi tyle czasu ile mogę, chodzę z nim za spacery, bawimy się, itp. Niestety zachowanie syna nadal znacznie odbiega od tego sprzed narodzin córki.Syn pomaga przy małej, ale kiedy ona zaczyna płakać - on naśladuje jej płacz, albo mówi:"Płacz, rycz sobie rycz!". Tłumaczenia i rozmowy nie przynoszą większych efektów.
Dominik stał się nieposłuszny. Nie chce wykonywać naszych próśb i poleceń.Nic mu się nie podoba, wiecznie się sprzeciwia.Mam wrażenie, że jedyne słowo jakie od niego słyszę to:"NIE!".Gdy rano wstaje już jest nastawiony na "Nie", żadnej czynności (ubieranie się, jedzenie itp) nie chce wykonać samodzielnie bez naszego "gadania".
Straciłam już chyba całą cierpliwość, gdyż przeważnie po 15 minutach próśb jedyne na co mnie stać to krzyk.

Błagam pomóżcie mi! Nie wiem już co robić. Kocham moje dzieci i zdaję sobie sprawę, że krzywdzę syna krzycząc na niego.Ale już nie daję rady....Najchętniej wyszłabym z domu zostawiając to wszystko.
Obserwuj wątek
    • kat-le Re: Kocha sprawiając ból 29.01.09, 01:47
      trudno mi cos doradzic, tym bardziej ze mam jedna corke i tez na
      pewnym etapie macierzyństwo mnie przeroslo a co dopiero z dwojka.
      pewnie probowalas juz wielu sposobow wiec mozliwe ze tego co napisze
      rowniez.
      Moze pogadac z synnem o jego zlosci na mala siostrzyczke. moze
      powiedziec cos takiego: 'co wkurza cie ta mala beksa', poprostu
      pokazac ze akceptujecie jego zlosc, bo dla mnie wyglada to tak, ze
      on bardzo dobrze wie ze siostrzyczke trzeba kochac i niewolno sie na
      nia zloscic ani jej nie lubic bo malenka, bo siostrzyczka, bo mamie
      i tacie bedzie przykro, i pewnie bardzo stara sie temu sprostac, ale
      gdzies ta zlosc ujsc musi i jak widac uchodzi. Moze jak mowi "Płacz,
      rzycz sobie rycz" - to nie tlumaczyc jak powinno byc, tylko moze tez
      rozlozyc bezradnie rece, 'Ech, zobacz znowu placze, tak sie staramy
      (bo zabawiamy bo cos tam) a i tak nie pomaga', chodzi mi o to zeby
      nie wmawiac chlopcu ze taki placz nie jest irytujacy. Moze synek
      stara sie rozweselic mala a ta i tak placze i dla niego jest to jak
      porazka? Mysle ze dobrze byloby zaakceptowac ze moze sie zloscic na
      siostryczke, ze moze go poprostu wkurzac i w momentach zlosci
      chlopca nie negowac tych uczuc, tylko wysluchac. A i moze jeszcze z
      rzeczy, ktore chcecie zeby synek zrobil odpuscic sobie jakies mniej
      istotne i nie obstawac zeby maly je robil jak ewidentnie nie chce.
      To tyle, ale obawiam sie ze i tego probowaliscie... :-(.
      • moreno68 Re: Kocha sprawiając ból 29.01.09, 09:33
        Bardzo fajnie taka sytuacja była pokazana w programie telewizyjnym
        na TVN z nianią.Jest też tej Pani książka.
        Po pierwsze czynności,które wykonujesz tylko z synkiem bez siostry w
        tle np.wieczorna rozmowa przed snem , zabawa itp.
        Po drugie pokazanie małemu ,że w pewnych sprawach dotyczących
        siostry można na niego liczyc i jego pomoc jest niezbędna.W
        programie akurat chłopcu kupiono lalkę i na jej przykładzie pokazano
        jak ma się do małej przytulac, jak pomagac przy kąpieli,jak
        przewijac.Póżniej to zostało przeniesione na siostre pod opieką
        rodziców czyli np mama trzyma malucha a chłopczyk zmieniał
        pieluszke.Tam akurat to zadziałało.Może zbyt odcieliście chłopca od
        siostry właśnie różnymi zakazami i obawami i stąd taka
        reakcja.Pozdrawiam.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Kocha sprawiając ból 30.01.09, 23:40
      Niezależnie od narodzin siostry, Pani synek dorasta i zmienia się. Staje się
      bardziej odrębny, niezależny, podkreśla to przekorą i niegrzecznością. Wyrasta z
      okresu typowej dziecięcej zależności. Przestają również skutkować znane z tego
      okresu metody postępowania. Warto na to tak spojrzeć i nie koncentrować się
      tylko na relacji syna z jego siostrą. Syn może też dla Pani wypadać w swym
      zachowaniu gorzej niż ona, wzbudzająca naturalną czułość , jak to niemowlak.
      Pozdrawiam. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka