Dodaj do ulubionych

Czy on jest DDA?

04.03.09, 12:46
Od blisko trzech lat jestem w zwiazku z chłopakiem (od ponad roku
razem mieszamy), którego rodzice rozwiedli się kiedy miał 9 lat.
Powodem rozwodu był alkoholizm jego mamy.
Powiedział mi o tym w pierwszych miesiącach naszej znajomości, więc
od początku byłam świadoma, że może mieć problemy z bliskością czy
zaangażowaniem. Początkowo broniłam się, ale on był opiekuńczy i tak
się starał, że nie wiadomo kiedy mocno się w nim zakochałam. Wiem,
że on też mnie kocha. Ale niestety doświadczam sinusoidy jego
emocji. Raz jest kochany i czuły, innym razem chłodny i oddalony. Ma
tego świadomość, żartujemy, że wybiera się wtedy na swoją bezludną
wyspę. Ten rok wspólnego mieszkania był często trudny, ale jakoś
sobie z tym radzimy. Ja nauczyłam się nie krzyczeć, bo on się wtedy
zamyka, staram się rozmawiać, pisać do niego listy, kiedy nie
słucha. Mam wrażenie, że oboje wypracowaliśmy metody komunikacji w
jego gorszych dniach i jest dobrze.
Dlaczego więc piszę? Zastanawiam się czy każda osoba, w której
rodzinie był alkohol jest DDA? Mój chłopak ma niektóre opisywane
objawy, ale nie wszystkie.
Ma kochającego tatę i młodszego o 8 lat brata. Zajmował się nim od
urodzenia, młody wychowywał się bez mamy.
Nie pamięta tego, jak sprzadała komputer i telewizor żeby mieć na
wódkę. Mój T. pamięta takie rzeczy. Ma kilka dramatycznych
wspomnień, o których mi opowiedział raz i potem do tego nie
wracaliśmy.
Jego tata, kiedy T. miał 16 lat związał się z dużo młodszą kobietą.
Mają 11-letniego syna, który jest wpatrzony w mojego T. jak w
obrazek. Mieszkamy niedaleko jego domu rodzinnego i T. ma dobry
kontakt z rodziną, ja z resztą też ich lubię. Czasami spotyka się ze
swoją mamą, jedzie do niej na obiad. Nie wiem co on do niej czuje,
kiedy jest trzeźwa normalnie rozmawiają, kiedy jest pijana woli o
niej nie pamiętać. Myślę, że jednak jakoś to na niego wpływa. Nie
mówi mi o tym, próbuje bagatelizować mówiąc: "matka znowu pije więc
nie jadę do niej na obiad" i żadnego komentarza o uczuciach.
Ja mam bardzo kochających rodziców, z którymi rozmaiam prawie
codziennie. Chciałabym zrozumieć relacje T. ze swoją mamą.
Chciałabym wiedzieć na ile wydarzenia z dzieciństwa na niego
wpłynęły. Jego ciocia, siostra mamy, jest z wykształcenia
psychologiem, jest jego chrzestną i okazuje mu wiele miłości i
troszczy się o niego. T. bardzo ją kocha. Myślę, że dzięki tym
bliskim relacjom jakoś sobie radzi z uczuciami.
Czy mam się przejmować jego "wyspą" i humorami z byle powodu? On
nigdy nie jest agresywny, poprostu się zamyka i mnie ignoruje.
Obserwuj wątek
    • aiczka Re: Czy on jest DDA? 04.03.09, 14:01
      DDA to Dorosłe Dziecko Alkoholika, a więc Twój chłopak na pewno nim jest.
      Natomiast naturalne jest, że każdy człowiek jest inny i w związku z alkoholizmem
      rodzica ma inne przeżycia i doświadczenia. W związku z tym w różnym stopniu
      przejawia cechy określane jako "typowe dla DDA". Ponadto "cechy typowe dla DDA"
      miewają także ludzie pochodzący z rodzin z innymi problemami (konflikty,
      niepełnosprawność i in.) a także zupełnie szczęśliwych. Na pewno nie da się
      odpowiedzieć na pytanie, "jaki by ktoś był gdyby miał inne doświadczenia",
      oddzielić cech jego charakteru "po prostu" od tych nabytych. Nie ma też podstaw
      by wtłaczać kogoś w schemat "jesteś DDA to znaczy, że...".
      Fakt alkoholizmu matki i informacje o ciężkich przeżyciach z dzieciństwa traktuj
      jako podpowiedź, wyjaśnienie niektórych problemów Twojego chłopaka.
      Jeśli jesteś w stanie, nie przejmuj się jego humorami. Ale dawaj mu do
      zrozumienia, kiedy i w jaki sposób robi Ci przykrość a jednocześnie staraj się
      przekonać, że nie musi przegryzać humorów sam, bo może zwierzyć się Tobie a Ty
      go przytulisz i razem ponarzekacie.
      Oprócz alkoholizmu matki ważnym faktem w jego życiu był rozwód rodziców, który
      często daje dzieciom poczucie ograniczonego zaufania do partnera, braku
      pewności, że zostanie "na zawsze" - to może prowokować do testowania albo czasem
      do oddalania się "na wszelki wypadek" (żeby nie dawać możliwości skrzywdzenia
      się). Gdy poczujesz, że trzeba, przypominaj mu, jak długo jesteście razem i
      jakie trudności już przezwyciężyliście.
      W portalu są dwa ciekawe fora:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25314
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18111
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Czy on jest DDA? 07.03.09, 21:08
      Termin DDA opisuje zespół charkterystycznych cech i zachowań dla
      osób, które w dzieciństwie wychowywały się z przynjmniej z jednym
      rodzicem będącym czynnym alkoholikiem.
      Jest takim skrótem myślowym potrzebym dla szybkiej identyfikacji
      problematyki. Może właśnie przez to trochę też etykietkuje, a trochę
      upraszcza problem.
      Co ma Pani ułatwić diagnoza parntnera jako DDA? Że Pani więcej
      zniesie czy go lepiej zrozumie?
      To co Pani opisuje, zmienność jego nastrojów , skłonność do
      wycofywania się warto przyjąć jako jego wyposażenie emocjonalne.
      Taki jest. Można natomiast mu powiedzieć jak się Pani z tym czuje.
      Może to być cenna dla niego informacja zwrotna, której może mu w
      życiu brakowało, bo nie miał na kim ćwiczyć swoich reakcji.
      Taka wymiana sprzyja porozumieniu i poznawaniu się. Trzeba jednak tę
      metodę ćwiczyć powtarzając wielokrotnie. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • ilekropek Re: Czy on jest DDA? 09.03.09, 13:36
        Witam, dziękuję za odpowiedź na mój post. Pytanie zadałam dlatego,
        że czasem nie radzę sobie z jego zmiennymi nastrojami, próbowałam z
        nim na ten temat rozmawiać i niby do czegoś doszliśmy ale... w
        między czasie zaczęłam szukać na forum osób z podobnymi problemami i
        natknęłam się na DDA. Przyznam, że to co przeczytałam mocno mnie
        poruszyło. Zdiagnozowanie mojego chłopka jako DDA nie zmienia tego,
        co do niego czuję. Może pomoże mi to zrozumieć jego nieracjonalne
        zachowanie, bo do tej pory szukałam winy w sobie.
    • filaretka Re: Czy on jest DDA? 10.03.09, 09:38
      Ja również jestemz dzieckiem alkoholika, ale bez takich objawów. Mam
      dwie dobre koleżanki, oraz 4 kolegów których zazwyczaj ojcowie
      aktuwnie lubią dawać w palnik i to od wieeeelu lat, ale nikt z nich
      nie wykazuje takich objawów, choć dzieciństwa mieli koszmarne, a do
      dziś większość z tymi rodzicami mieszka i dalej przeżywa to i owo.
      Nie jest wcale regułą, że DDA musi się w pewien sposób zachowywać.
      Myślę, że zachowania twojego chłopaka są takie bo on po prostu taki
      jest. Każdy czasem troche irracjonalnie się zachowuje - jest po
      prostu smutny, albo budzi się wkurzony. Jesteśmy tylko ludźmi. Jak
      potraficie w ten sposób podejść do problemu a ty go rozumiesz i
      pozwalasz mu odejść na tą wyspę - to świetnie - niech tak po prostu
      zostanie, bez tłumaczenia sobie czym to jest spowodowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka