kukusia_1
23.03.09, 22:36
Dziewczyny , nie wiem czy taki wątek już jest na forum dla tego
piszę.
Wczoraj byłam na cmentarzuu mojego Ernesta. Zrobiłam porządek ,
zapaliłam znicze , pomodliłam się pogadałam z nim jak zawsze. I...
Kwiaty sztuczne ,które stały w wazonie ( gwiazdy betlejemskie)
zabrałam do domu. Umyłam i wstawiłam do wazonu obok naszego
wspólnego zdjęcia.
Dziś moja mama mówi do mnie, że jeśli chcesz dac mu spokój tam u
góry to albo je wynieś do piwnicy albo je wyrzuć. Zapytałąm ją więc
o co chodzi , ale ona tylko powiedziała żebym dała mu spać spokojnie.
Więc zeszłąm z nimi do piwnicy. Spotkałam sąsiadkę i powtórzyłam
jej to ,a ona na to że takie rzeczy przywołują zmarłych z miejsca
spoczynku.
Powiedziała mi też że przed snem nie powinno się mówić
modlitwy "Wieczne odpczywanie..." bo to przywołuje dusze.
Lekko się przestraszyłam ale za chwilę uświadomiłam sobie że
Ostatnią osobą ,której mogłąbym się obawiać byłby mój Erni.
Wiem że to straszne , ale mam nie odparte uczucie pójścia do tej
piwnicy po te kwiaty.
Czy to prawda czy tylko mity?