Dodaj do ulubionych

Dzień Ojca..(((

22.06.09, 23:37
Jutro jest dzień Ojca, moje dziecko po raz pierwszy będzie obchodzic go bez
Tatusia...((( Madzia na razie jest na tyle mała że może tego święta nie
odczuje chociaż nie wiem co będzie jutro w przedszkolu...(((( Może nie będą
nic specjalnego robić z tej okazji bo na dzień mamy były tylko serduszka.
Nigdy nie rozmawiałyśmy o tym że tatuś leży w grobie na cmentarzu chociaż
jeździmy podlewać kwiatki i ona wie że jedziemy na cmentarz ale nie kojarzy do
kogo..((( Zastanawiam się co jej powiedzieć i co zrobić jak by coś robili dla
tatusia.... Jutro jak będzie pogoda to pojedziemy zapalić znicz i zawiść
kwiatki...(((
Na pewno też nie jedna z was ma taki problem...(((
Wszystkim wam i sobie życzę wytrwania w tym trudnym dniu....(((((((

Boże dlaczego nasze dzieci muszą to wszystko przechodzić no co one
zrobiły...co..?????????
Obserwuj wątek
    • 0czarna74 Re: Dzień Ojca..((( 22.06.09, 23:49
      Jeden z trudniejszych dni w roku. Coraz częściej myślę o tym ile moje dzieci
      straciły i ciągle tracą z powodu braku ojca.... Co zawiniły? Nie wiem ,już od
      dawna nie stawiam sobie pytań na które nie ma odpowiedzi.Dużo siły
      życzę.Wdowa120309 pozdrawiam serdecznie.Tatusiom obecnym na forum życzę
      wszystkiego dobrego.
      • justynakm1 Re: Dzień Ojca..((( 23.06.09, 09:30
        Dziewczyny, trzymam kciuki za ten trudny dzien dla Was i Waszych
        pociech. Domyslam sie jak musi byc ciezko bo wiem jak ciezko jest
        w "normalne" dni. Pewnie to mala pociecha, ale Wasze dzieci maja
        pieknych opeikunow gdzie tam, w niebie. I ja wiem, ze te anioly
        slysza nas i widza i czuja nasza milosc.
        • jucha32 Re: Dzień Ojca..((( 23.06.09, 13:27
          Mój starszy synek skończył 5 lat. W przedszkolu odbyło sie
          przedstawienie na Dzień Matki i Ojca jednocześnie. Musiałam mu
          tłumaczy, że tatuś patrzy na niego z nieba i bardzo się cieszy oraz
          chwali innym aniołkom, że ma tak bardzo zdolnego synka.Muchę
          zrobioną z papieru dla taty zawieźliśmy na cmentarz.
          Piotruś wie, że tatuś co dzień przygląda mu się z nieba i przesyła
          mu buziaczki.
          Narazie to wystarcza.
          Młodszy Oluś nie pamięta Adama. Nie mówi słowa "tata", bo się go nie
          używa w domu.
          Nie jest łatwo, ale jakos to musi byc.
          Pozdrawiam wszystkich tatusiów z forum.
          Justyna.
    • tilia7 Re: Dzień Ojca..((( 23.06.09, 18:42
      wdowa120309 to bardzo trudny problem, jak powiedzieć dziecku, że tatuś, czy ktoś
      bliski leży w grobie.Ale ważne, żeby jednak powiedzieć.Mówię to z pełną
      odpowiedzialnością, jako pedagog.Dla dziecka nie ma nic gorszego, jak poczucie
      niepewności i złe tajemnice.Bo ono wszystko wyczuwa, a jak nie wie o co chodzi,
      to po pierwsze myśli, że samo jest winne temu, że np. mamusia płacze a po drugie
      zaczyna tworzyć sobie niewyobrażalne historie, wyolbrzymiać problem i w końcu
      zaczyna się bać.Bo przecież wie, że tatusia nie ma przy Was, więc na pewno
      zastanawia się gdzie jest.Nie musisz mówić, że jest zakopany w ziemi(przepraszam
      za tą brutalność, no ale tak wyglądają fakty), ale powiedz, że tatuś jest w
      niebie a to jest takie miejsce, w którym możecie się z nim spotkać, w którym
      okazujecie mu swoją miłość,pamięć o Nim.Tak jak nam jest potrzebny ten grób jako
      miejsce "spotkań" z ukochaną osobą, tak dziecko też w końcu poczuje, że jest
      takie miejsce, w którym może się "spotkać" z tatusiem.I lepiej, że powiesz Jej o
      tym Ty, niż jak się ma dowiedzieć w przedszkolu od dzieci - a dzieci niestety
      potrafią być bardzo okrutne.
      Mój partner miał czteroletnią siostrzenicę i też najpierw powiedzieli jej, że
      wujek wyjechał.Ale posłuchali mojej rady i ostatnio Jego siostra i Mama
      dziękowały mi, że Je do tego przekonałam.Bo mała nie wiedziała o co chodzi, że
      wszyscy smutni, zapłakani.A jak jej powiedzieli to popłakała trochę i wróciło
      jej poczucie normalności.Widać, że za Nim tęskni i jest jej smutno, bo była
      bardzo do Niego przywiązana.Ale nie boi się już i na cmentarzu jest spokojna.
      Oczywiście zrób jak uważasz, dzielę się tylko refleksją.Zawsze można też
      najpierw porozmawiać z dziecięcym psychologiem, niech doradzi w jaki sposób
      najlepiej powiedzieć Małej
      • kasa1923 Re: Dzień Ojca..((( 23.06.10, 20:38
        Tilia7 zgadzam się z Tobą.
        Bardzo proszę mówcie swoim dzieciom prawdę nie czekajcie aż będą pytać o Tatę.
        Już nawet nienarodzone dzieciątko można przygotować na to, że jego Tata nie żyje.
        Proszę Was nie unikajcie tego tematu w rozmowach z dziećmi, niech nie czuja się zagubione, osamotnione i nie pewne w całej i tak bardzo trudnej dla nich sytuacji.
        Najgorsze jest kłamstwo, że wyjechał, że nie wiadomo kiedy wróci itd.
        Proszę nie róbcie tego!!!
    • magdaaxx Re: Dzień Ojca..((( 23.06.09, 23:26
      Niestety nie miałam możliwości zawieźc dzisiaj dzieci do tatusia na
      cmentarz, między innymi dlatego że są chorzy no i ta pogoda coś
      okropnego niby słoneczko z rana było ale po poł burza.Pojedziemy
      jutro jak sie bebą lepiej czuli i pogoda dopisze a jak nie to
      dopiero w sobote, na pewno ich tatus się nie pogniewa i nam to
      wybaczy.U mnie w domu też słowo TATA bardzo rzadko pada, ale boje
      się co będzie za rok czy dwa jak dzieci będą więcej rozumiały nie
      wiem jak im wytłumaczę co się stało zich tatusiem i nie wiem czy ja
      dam rade wogóle o NIM mówic spokojnie,bez łez serce mi pęknie, cały
      czas pęka jak widzę szczęsliwych tatusiów ze swoimi dziecmi na
      spacerach z wózkami czy bawiących się na placach zabaw:(((
      Tak dzień ojca jak każy ważniejszy dzień typu swięta czy urodziny
      dziecka jest dniem bolesnym.
      pozdrawiam
    • tede5 Re: Dzień Ojca..((( 24.06.09, 23:15
      Witam, doskonale rozumiem Wasze rozterki, tylko że przeżywam je m-c
      wcześniej. Akurat tak się składa, że w dzień ojca są urodziny mojej
      żony i niestety dzień nie przybiera kształtu podwójnego święta. a z
      czasów młodości (rany, jak to brzmi!!!) pamiętam że ten dzień był
      bardzo bogatyL życzenia dla ojca, kwiaty dla Kasi i wyjście wspólne
      do pubu z okazji zakończenia roku szkolnego:) (nie wiem czemu ale ja
      zawsze konczylem rok szkolny 23ego:)) co do przedszkola i różnych
      reakcji dzieci, to prawda - lepiej żebyśmy my wytłumaczyli naszym
      szkrabom (każde na swój sposób) niż mieliby dowiedzieć się od
      rówieśników, bo oni potarfią być (nawet nieświadomie) okrutni. no i
      chyba jesteśmy skazani na to że dzień matki i ojca w przedszkolu
      zamiast cieszyć (tak w pełni) jest dla nas traumatycznym przeżyciem,
      walką samym z sobą zeby nie wybuchnąć złością, płaczem itp. ku
      pocieszeniu - wakacje przed nami!!!:) i już nie mogę się doczekać
      wspólnego wypadu nad morze:) pozdrawiam i Słońca życzę w tą
      deszczową porę:)
      • mar-y88 Re: Dzień Ojca..((( 23.06.10, 18:38
        Moja księżniczka jest jeszcze za mała, żeby cokolwiek rozumieć, nie
        pamięta taty. jednak szczególnie dziś nie mogę pozbyć się pytań co jej
        powiem za rok albo dwa jak będzie dochodzić do niej że ona też powinna
        mieć tatusia. jak za parę lat właśnie tego dnia szczególnie będzie
        chciała iść z tatą na lody.:((
        ściskam mocno wasze pociechy.
    • agni-123 Re: Dzień Ojca..((( 23.06.10, 21:54
      U nas to już drugi Dzień Ojca bez niego.Pierwszy był najgorszy,bo
      akurat w tym dniu było też 7 miesięcy bez niego.23-Dzień Ojca zawsze
      taki radosny teraz będzie się kojarzył ze smutkiem,bo jest to też
      cyfra Jego śmierci. I nieważne, który z kolei to będzie,dla dzieci
      zawsze to będą ciężkie chwile,że ich tata leży na cmentarzu zamiast
      byc z nimi. Jutro idę na pogrzeb kolegi, który miał dzieci i jest to
      ich pierwszy Dzień Ojca bez niego.Żal i smutek łapie za serce,że
      kolejne dzieci przeżywają dramat.
      • luck29 Re: Dzień Ojca..((( 24.06.10, 10:43
        Wczoraj minął pierwszy DZIEŃ OJCA. pierwszy po narodzinach naszego synka, pierwszy po śmierci Ł., którym nie dane było nacieszyc się sobą, ojcu - wyczekiwanym synem, a małemu nie dane było byc tulonym i całowanym przez tatę... to okropne... ściska mnie w gardle... jeszcze nie jestem gotowa pojechac na cmentarz z naszym synkiem... wczoraj wogóle nie pojechałam ale wiem, że Ł. się nie gniewa bo ja wciąż o NIM myślę i tęsknię... a co do przyszłych dni takich jak wczorajszy to na razie nie wyobrażam sobie jak wytłumaczę synkowi dlaczego jego tatusia nie ma z nami. sama przecież sobie nie potrafię tego wytłumaczyc............. wszystko bym oddała aby cofnąc czas, aby zmienc bieg losu.........
    • sylwiala Re: Dzień Ojca..((( 24.06.10, 18:01
      hej,

      u nas to drugi Dzień Ojca bez ...Córka ma trochę więcej niż 3 lata.
      W zeszłym roku zabrałam ją na cmentarz, w tym juz pojechałam sama,
      ponieważ zauważyłam, że obecnie ma taki okres większego przeżywania
      braku taty..
      Ala wie, że na cmentarzu zapalamy światełko, zeby w niebie było
      jaśniej a kwiatki zanosimy, żeby patząc z nieba ziemia była bardziej
      kolorowa... I do niedawna było ok, ale ona teraz coraz częściej chce
      iśc chociaż na trochę do taty do nieba i później możemy wracać...

      zastanawiam się czy to niebo było dobrym tłumaczeniem...tylko, inne
      nie przychodzi mi do głowy..

      Trzymajcie się

      P.S. u mojej córki w przedszkolu jest 'Święto Rodziny' czyli trzy w
      jednym, wspólny wyjazd, w którym uczestniczyć moze kto chce z
      rodziny dziecka - rodzice, dziadkowie:) Spróbujcie coś takiego u Was
      zaproponowac - to naprawdę świetne rozwiązanie! Dzieci o wiele
      chętniej pojada do zoo niż będa klepać wierszyki przed wszystkimi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka