spokojnadoczasu
29.07.09, 20:51
Poza tym, że obraża przy dziecku, wyzywa, bluźni strasznie wulgarnie, często
wychodzi na piłkę, na rybki (wiem na pewno), jak wróci, wszystko jest źle (co
ja zrobię oczywiście).
Nie obawia się innych ludzi (a ja jestem os. publiczną i jest mi wstyd!).
Próbowałam wszystkich sposobów pedagogicznych - jak sobie radzić - i lipa!
Błagam o pomoc, porady co robić, jak się zachowywać, aby tępić jego
zachowanie, bo trudno wytrzymać! Tym bardziej, że koleżanki mają podobne
problemy i się rozwodzą.
Czy my wytrwamy?