01.09.09, 11:13
No pisze, bo moze to jakos pozwoli wzias sie w garsc.
Otoz chodzi o to, ze musze zaczac szukac pracy. Probuje sie jakos
zmobilizowac, ale nie wychodzi.
Obecna praca jest slaboplatna, ale jesli przeliczy sie na godziny
(pracuje znacznie mniej niz etat) to nie jest tak zle, szef jest
mily, nie mam problemu z urlopem czy wczesniejszym wyjsciem z pracy
czy chorobowym itp. No bezstresowo, jak u Pana Boga za piecem.
Tylko, ze szef odchodzi na emeryture za jakis 0,5 - 1 roku i firme
pewnie sprzeda albo zamknie. Szef zaproponowal, ze pomoze znalezc mi
inna prace (mieszkam za granica i jest to b. cenna pomoc).
Tylko, ze ja sie musze za to wziasc. I jakos nie moge, taki bezwlad
mnie opanowal. Chyba sama szukam sobie wymowek, zeby nie zaczynac. A
to wakacje, a to kryzys, a to fajny film, a to pozno (bo po 21) itp.
I to jest silniejsze ode mnie. Ja wiem, ze powinnam sie za to
wziasc, bo do tego zalezy moje dalsze zycie, mozliwosci rozwoju,
emerytura itp. Tylko co zrobic albo moze poczekac i samo przyjdzie...
Obserwuj wątek
    • szachula30 Re: ta niemoc 01.09.09, 21:10
      Depresja? A może brak magnezu w organizmie? To częste przyczyny takiej
      "niemocy".
    • wespuczi Re: ta niemoc 02.09.09, 05:19
      moze jestes po porstu z tych co moga dzialac jedynie z nozem na gardle co?
    • bas-122 Re: ta niemoc 07.09.09, 12:45
      Być może masz objawy depresji. Warto o wszystkim opowiedzieć lekarzowi
      pierwszego kontaktu.Po drugie, staraj się dostrzegać pozytywne strony sprawy.
      Jeśli szef znajdzie Ci pracę, to z pewnością ominą Cię problemy związane z
      bezrobociem. A w przypadku gdyby nowa praca Ci nie odpowiadała, możesz szukać
      innego zajęcia. Z tego co piszesz, czas nagli.
      Myślę też, że takie poczucie rezygnacji, jest jakąś próbą samoobrony Twojej
      psychiki, przed tym co i tak musi nastąpić. Jeśli dasz radę nie poddawaj się
      uczuciu rezygnacji i bierności. Pomyśl, nowa praca, to nowe szanse.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka