araya Sądy rodzinne LOL 01.03.10, 16:36 Sądy rodzinne w RP to w prostej linio od sądów stalinowskich przez sądy rodzinne PRL - ta sama swołocz. Nie pomogło im nic założenie orłu korony. Na szczęście mogą mi już skoczyć, k...a ich mać! Odpowiedz Link Zgłoś
jan_sobczak1 A czy towarzysz Palikot już wytrzeźwiał? 01.03.10, 16:37 Czy nadal małpki go "trzymają"? Odpowiedz Link Zgłoś
olowas1 Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:40 Drodzy przedmówcy, Szkoda, że nie znając sprawy, wieszacie psy na komisjach, Palikotach czy innych. Niewielu pewnie ludzi interesuje się badaniami psychologicznymi, część matek wypowiadających się walczy o swoje interesy (alimenty - w tym na siebie, a jakże). POlecam zainteresowanym stronę www.opiekarownowazna.pl - tam jest rzeczowe przedstawienie problemu. Teraz do rzeczy - absolutnie jestem ZA podobnym rozwiązaniem. I tu wyjaśnienie dla wątpiących - przecież to nigdy nie będzie wbrew czyjejś woli, np. że narzucą to ojcu, ktory się nie nadaje, nie chce, mieszka w innym kraju itp. Chodzi o to, aby w większości sytuacji (bo zwykle rodzice mieszkają w tym samym mieście lub blisko) prawa były dla obojga rodziców jednakowe. O ile oni tego chcą i o ile obojgu zależy na dziecku - taka jest większość sytuacji. W polskich sądach, bez analizowania sprawy, powierza się dziecko matce, ojcu pozostawiając kontakty (nawet jeśli nazywa się to pełnią władzy). I dochodzi wtedy do gry często sfrustrowanej samotnej kobiety, która walczy dzieckiem, ogranicza nawet ten minimalny kontakt, staje się powoli właścicielką dziecka. Ojciec musi wykazać nie lada determinację, spokój i rozwagę, aby cokolwiek wywalczyć dla podtrzymania relacji z dzieckiem/dziećmi. Argumenty o instynkcie macierzyńskim są obraźliwe, kobiety nie kierują się dobrem dziecka, tylko swoimi emocjami i interesem ekonomicznym. Kolejne argumenty dla wątpiących - oczywiście przy równym (lub prawie równym, nie chodzi tu o matematykę) podziale czasu dziecka nie ma alimentów, bo każdy dokłada w tym samym zakresie starań o utrzymanie i wychowanie. Oczywiście taka sytuacja zmusza do współpracy, powieszenia na kołku swojej (kobiecej najczęściej - przepraszam) frustracji i uzgadniania np. płatności za sprawy dziecka, zakupów (żeby nie miało 5 kurtek, a 1 pary butów) itd. To naprawdę służy dziecku - a obecny model konfliktuje, bo zwycięzca (zwyciężczyni) bierze wszystko, całkowicie zapominając o potrzebach emocjonalnych dziecka (dziecko potrzebuje miłości obojga rodziców i zbrodnią jest odbieranie tego ojcu, i to w majestacie wypaczonego prawa). Artykuł jest oczywiście uproszczony, dziennikarze ani nie umieją o sprawach pisać, ani czytać. Wypowiedź pani psycholog albo wyrwana z kontekstu, albo (co niestety prawdopodobne) karygodnie idiotyczna. Miejsce zamieszkania może być problemem, ale przecież dziś też jest - nawet dla tych weekendowych kontaktów. W USA rodzice potrafią się dzielić opieką w systemie pół roku/ pół roku, a kraj większy. :) Argumenty o kolegach, zabawkach i zmianie szkoły są bzdurne - to oznaczałoby, że dyplomata co roku zmieniający wraz z rodziną placówkę to debil - tymczasem dzieci rosnące w różnych środowiskach są elastyczniejsze, inteligentniejsze i zaradniejsze, co sprzyja ich postawom w późniejszym dorosłym życiu. Czerpiąc z obu (matki i ojca) równoprawnych systemów wartości korzystają podwójnie. Tymczasem w objęciach nadopiekuńczej matki, sfrustrowanej psychologicznie (bo mąż porzucił), społecznie (samotność, o którą zresztą winią dziecko - bo kto mnie zechce z dzieckiem?) i ekonomicznie (nie mogę znaleźć dobrej pracy ani zmienić miejsca zamieszkania, bo muszę zajmować się dzieckiem) dziecko przejmuje rolę dorosłego, jest krzywdzone i krzywione. POtwierdza to wiele badań - łącznie z tymi dotyczącymi zaburzeń tożsamości płciowej synów wychowywanych przez samotne matki (polecam pisma typu "Charaktery" albo "NIebieska LInia" i ich strony internetowe. Sam mam wydzielany przez "właścicielkę" czas dla Syna - obecnie jest to 10 dni w miesiącu, podobno jestem szczęściarzem. Wprawdzie matka - właścicielka dziecka wydziela mi terminy i albo jej pasują, albo przepadają (uzgadniać muszę z miesięcznym wyprzedzeniem i jeszcze być dla niej grzeczny, w innym razie literalnie trzyma się postanowienia sądu - wtedy kilka dni może z uwagi na pracę poza miejscem zamieszkania dziecka mi przepaść - za karę!). Płacę alimenty regularnie i chętnie (nie jest to 300 zł, o ktorych pisała któraś z pań powyżej), a przez te 10 dni w pełni przejmuję opiekę nad Synem i jeszcze zapewniam mu ciekawe wyjazdy, doznania, kontakty z rówieśnikami, ćwiczenia fizyczne (przy mamusi gnuśnieje nad wypasionym komputerem za 4.000, którego od 8 miesięcy nie zdołała podłączyć do komputera). Dziecko funkcjonuje w 2 domach (do tego "mojego" dojeżdżam z uwagi na dziecko 300 km, w pracy udało się to załatwić), bynajmniej nie prezentując zaburzeń stabilizacji - nie doceniamy zdolności przystosowawczych dziecka. W normalnej sytuacji naprawdę ważniejszy jest kontakt z obydwojgiem kochających rodziców niż techniczne pierdoły, które zdaniem wielu moich przedmówców powodują, że dziecko powinno być przy matce. A kochający współpracujący (nawet z konieczności) rodzice też potrafią wiele zrobić dla dziecka. Przepraszam, że tak dlugo - jeszcze tylko na koniec ważny argument prawny. Konstytucja gwarantuje równe prawa i to jest bardzo ważne. Z posiadaniem dziecka wiążą się określone obowiązki (te spełniamy jako zaangażowani ojcowie chętnie), ale i przywileje. W polskim systemie mamy teraz ulgę podatkową - którą mogą się rodzice podzielić. Ale przecież nie ma takich matek, które po zainkasowaniu alimentów i z uwagi na zaangażowanie ojca w bezpośrednią opiekę np. zgodzą się na to. Nie, no skądże - "ja to może bym i chciała, ale Sąd w swej mądrości zasądził mi sprawowanie bezpośredniej pieczy, więc biorę całość". W nowej sytuacji sprawiedliwe byłoby obligatoryjne podzielenie przysługującej ulgi. Druga sprawa - rozliczanie się rodzica samotnie wychowującego z fiskusem. Jest to bardzo korzystne podatkowo, zresztą słusznie się należy, ma zrekompensować trudy samotnego rodzicielstwa. Ale dlaczego tylko matce?! W moim przypadku, przy kilkukrotnej różnicy zarobków (na moją korzyść) suma zaoszczędzona przeze mnie w ten sposób jest gigantycznie wyższa, mogłaby służyć rodzinie-dziecku; jestem gotów całość sumy przekazywać b. żonie - byłoby to 2 x więcej niż alimenty - ale nie zgodzi się, bo musiałbym ja sprawować opiekę, a ona dziecka nie da!!! Wydaje mi go na wyliczone dni - co do minuty jak w wyroku Sądu (te wyżej wzmiankowane 10 dni). Mam nadzieję, że sprawa zostanie doprowadzona do końca. Ze swej strony nalegam na nasze stowarzyszenia (praw ojca i dziecka, KOPD), aby tego dopilnowały. Pozdrawiam wszystkich, z nieprzekonanymi włącznie. Jeśli dojechaliście do tego miejsca, jesteście dzielni - dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Mity i Fakty o opiece kto przeciwny ten co ma stra 01.03.10, 16:40 Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej) 1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem? Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą. 2.Najczęstsze Obawy: a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według nowej ustawy? Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie zagraża dziecku. b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców? Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach. Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy. Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka. Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie, dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku współpracy ze strony taty. 3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ? Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności. 4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką? Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone kochającymi osobami. 5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu dzieci z rodzicami : Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie przedstawią swój harmonogram do sądu. A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich. B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu. C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np. telefonicznego. Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie wykluczony z codziennego życia dziecka. 6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów? Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki . 7.Do czego można porównać tę formę opieki? Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem dzień przez tatę. 8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki? Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem . 9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami? Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania sztormu. 9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami? Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów" 10.Co z miejscem zamieszkania? Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadni Odpowiedz Link Zgłoś
jedna_an_ja Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:43 Skoro najważniejsze jest dobro dziecka, najbardziej sprawiedliwe i najmniej stresujące dla dzieci byłoby rozwiązanie: mieszkanie po rozwodzie otrzymują dzieci, każdy z rodziców sprawuje opiekę - mieszka z dziećmi przez dwa tygodnie miesiąca. Dziecko chodzi cały czas do tej samej szkoły, ma swoje łóżko, swoich przyjaciół... Ilu rodziców poszłoby na taki układ dla dobra dziecka? Z obserwacji znajomych widać wyraźnie, że bardzo często matki samotnie wychowujące dzieci zabiegają o ich kontakty z ojcami. I, niestety, bardzo często jest to syzyfowa praca. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:43 Jasne... tydzien tu, tydzien tu. Oczywiscie jak zwykle wazne czyjes ego, a nie dobro dziecka. Ktore nota bene najbardziej cierpi w wyniku rozbicia rodziny, choc nie jest tego winne.Czy ktos komu sie taki pomysl podoba mial stycznosc z dziecmi zyjacymi w takim ukladzie? Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Bardzo Dobrze w Końcu psycholożki biegłe skończy s 01.03.10, 16:45 skończy się chleb dla ludzi żyjących z konfliktu par kosztem dzieci i rodzin. www.OpiekaRownowazna.pl Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Zobacz Film o RODK jak jest naprawdę teraz 01.03.10, 16:48 www.opiekarownowazna.pl film prawda o sądach rodzinnych i tzw.RODK ach www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/0/fciOXendAwc www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/1/cEED4sMTRwk Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata dzień lub dwa w tyg. + co drugi weekend to jest JC 01.03.10, 16:52 dzień lub dwa w tyg. + co drugi weekend to jest JC a nie tydzień czy miesiąć www.porozumienierawskie.pl/ www.opiekarownowazna.pl Dziś wydziały rodzinne wraz ze swoim otoczeniem min, biegłymi tzw.psychologami (min.RODK), adwokatami ds.rodzinnych praktycznie żyje z konfliktów rodzin i produkuje swoją klientelę w postaci dzieci z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi spowodowanymi silnym konfliktem rodziców który jest wynikiem nierównego ich traktowania, co ma destrukcyjny wpływ na dzieci. Nikt z w/w środowiska nie jest zainteresowany tak naprawdę rozwiązaniem sprawy gdyż żyje z konfliktu rodzin. Są na świecie rozwiązania prawne które potrafią potraktować rodziców równo, przydzielić proporcjonalnie czas przez co nie wyklucza się rodzica z życia dziecka i daje szanse na w miarę prawidłowy rozwój. Chcielibyśmy by nowa ustawa powstała szybko i była wzorowana na zmianach prawa takich jak: 1.Ustawa nr.54 z 2006 roku we Włoszech. www.opiekarownowazna.pl/prawowloskie.htm Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Kto dziś żyje z konflitku Par i dramatu dzieci ? 01.03.10, 16:53 Dziś wydziały rodzinne wraz ze swoim otoczeniem min, biegłymi tzw.psychologami (min.RODK), adwokatami ds.rodzinnych praktycznie żyje z konfliktów rodzin i produkuje swoją klientelę w postaci dzieci z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi spowodowanymi silnym konfliktem rodziców który jest wynikiem nierównego ich traktowania, co ma destrukcyjny wpływ na dzieci. Nikt z w/w środowiska nie jest zainteresowany tak naprawdę rozwiązaniem sprawy gdyż żyje z konfliktu rodzin. Są na świecie rozwiązania prawne które potrafią potraktować rodziców równo, przydzielić proporcjonalnie czas przez co nie wyklucza się rodzica z życia dziecka i daje szanse na w miarę prawidłowy rozwój. Chcielibyśmy by nowa ustawa powstała szybko i była wzorowana na zmianach prawa takich jak: 1.Ustawa nr.54 z 2006 roku we Włoszech. www.opiekarownowazna.pl/prawowloskie.htm Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Brawo Bardzo Dobrze wkońcu 01.03.10, 16:54 Dziś wydziały rodzinne wraz ze swoim otoczeniem min, biegłymi tzw.psychologami (min.RODK), adwokatami ds.rodzinnych praktycznie żyje z konfliktów rodzin i produkuje swoją klientelę w postaci dzieci z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi spowodowanymi silnym konfliktem rodziców który jest wynikiem nierównego ich traktowania, co ma destrukcyjny wpływ na dzieci. Nikt z w/w środowiska nie jest zainteresowany tak naprawdę rozwiązaniem sprawy gdyż żyje z konfliktu rodzin. Są na świecie rozwiązania prawne które potrafią potraktować rodziców równo, przydzielić proporcjonalnie czas przez co nie wyklucza się rodzica z życia dziecka i daje szanse na w miarę prawidłowy rozwój. Chcielibyśmy by nowa ustawa powstała szybko i była wzorowana na zmianach prawa takich jak: 1.Ustawa nr.54 z 2006 roku we Włoszech. www.opiekarownowazna.pl/prawowloskie.htm Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Psychologowie to Wprowadzili w Niemczech 01.03.10, 17:06 Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców. Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana tylko w mniejszości przypadków. ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli. " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.” Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie, gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu z ich potomkiem. To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu przed sądem rodzinnym. Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w wysokości od 75 do 5.000 euro. Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi. ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i zmieniłoby włoskie społeczeństwo. ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań celem ochrony dziecka”. W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” – stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI ) ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma żadnej ochrony praw nieletnich”. Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada - stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została uchwalona. To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich Rodzin. Na podstawie oryginału publikacji: www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata w 2006 We włoszech teraz my dowiedz się na czym po 01.03.10, 17:07 ustawa nr.54 2006 Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców. Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana tylko w mniejszości przypadków. ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli. " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.” Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie, gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu z ich potomkiem. To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu przed sądem rodzinnym. Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w wysokości od 75 do 5.000 euro. Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi. ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i zmieniłoby włoskie społeczeństwo. ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań celem ochrony dziecka”. W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” – stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI ) ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma żadnej ochrony praw nieletnich”. Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada - stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została uchwalona. To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich Rodzin. Na podstawie oryginału publikacji: www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Brawo W KOńcu w Polsce coś mądrego 01.03.10, 17:08 W przypadku separacji rodziców dziecko ma prawo do zachowania stałego, równoważnego i bezpośredniego związku z każdym z nich, otrzymywania opieki, edukacji i zdobywania doświadczenia od każdego rodzica i utrzymywania znaczących relacji ze swoimi przodkami i krewnymi od strony obojga rodziców”Prawo Włoskie ust.54 Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Przeciwni ci którzy żyją z konfliktu par i rodzin 01.03.10, 17:13 Przeciwni ci którzy żyją z konfliktu par i rodzin Czyli Niestety środowiska związane z wydz. rodzinnymi nie są zainteresowane > zmniejszeniem konfliktu i rozwiązaniem sytuacji gdyż właśnie z tego > konfliktu żyją /tzw.biegłe > przysądowe RODK (ok 40milionów zł. rodzinie z budżetu państwa na wątpliwe > i > kontrowersyjne opinie),inni biegli,adwokaci, eksperci i sędziowie ok 137milinów utrzymanie wydz rodzinnych / Dziś wciąga się konflikt pary wszystkich ludzi wokół, w tym rodziny, > przyjaciół, prawników, sędziów i ekspertów w celu nakłonienia ich do > strony > rodzica w celu alienowania i wykluczenia drugiego rodzica z codziennego > życia dzieci. Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców. Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana tylko w mniejszości przypadków. ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli. " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.” Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie, gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu z ich potomkiem. To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu przed sądem rodzinnym. Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w wysokości od 75 do 5.000 euro. Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi. ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i zmieniłoby włoskie społeczeństwo. ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań celem ochrony dziecka”. W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” – stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI ) ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma żadnej ochrony praw nieletnich”. Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada - stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została uchwalona. To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich Rodzin. Na podstawie oryginału publikacji: www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Zawsze gdzieś razem rodzice mieszkali i to jest pu 01.03.10, 17:18 Zawsze gdzieś razem rodzice mieszkali i to jest punkt wyjścia. przy ustalaniu dalszej opieki Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Zobacz jak takie prawo działa na Florydzie 01.03.10, 17:22 Od 1 października 2008 obowiązuje nowe prawo dotyczące opieki nad dziećmi na Florydzie.Wymaga ono planów wychowawczych od wszystkich rozwodzących się par z dziećmi które przychodzą do sądu.Floryda wprowadziła w ten sposób silną preferencje dla polityki utrzymania obojga rodziców dla dziecka poprzez częste i równoważne kontakty z dziećmi po separacji czy rozwodzie. Z prawa wyeliminowano niektóre dotychczas używane pojęcia, kontakty z dzieckiem, ustalenie miejsca zamieszkania dzieci przy jednym rodzicu,rodzic opiekun, piecza ograniczono sie tylko do użwania nazwy rodzic dla określenia rodzica. Nowe prawo kładzie nacisk na jak największy udział obojga rodziców w wychowywaniu dziecka.Opieka wspólna jest uważana za lepszą dla dziecka w każdym wieku, chyba że są dowody typu przemoc domowa lub zagrożenie zdrowia i życia dziecka. Wiele sądów Florydy posiada już aktualnie tzw. plan wychowawczy "time sharing model" Na przykład, Miami, Tampa West Palm Beach, dla rodziców którzy nie zgłoszą się ze zgodnym własnym planem wychowawczym sąd gdy nie będzie przeciwwskazań zastosuje go. Nowe prawo zabezpiecza obojgu rodzicom odgrywanie równorzędnej roli w wychowaniu dziecka. Plan wychowawczy Sądu okręgu West Palm Beach zakłada że dziecko przebywa z jednym rodzicem od czwartku po zajęciach (przedszkolnych lub szkolnych) do piątku do odwiezienia na zajęcia a w kolejnym tygodniu od czwartku po zajęciach do poniedziałku rano do odwiezienia na zajęcia.W przypadku braku zajęć w poniedziałek do godz. 18-ej. Pozostałe okresy wakacji świąt dzielone są po po połowie 50/50 przy czym krótkie święta 1 dniowe np. naprzemian.Pozostały czas z drugim rodzicem. 1.Wprowadzono tzw. " Prawo pierwszeństwa rodzica" - Jeżeli drugi rodzic nie może osobiście opiekować się dzieckiem w wyznaczonych okresie podziału czasu (z powodu choroby, podróży, itp.), drugirodzic ma prawo pierwszeństwa w zastąpieniu go w opiece. 2.Wprowadzono obowiązek informowania rodzica o tym gdzie przebywa jegodziecko jeśli przebywa poza domem czy szkołą np. wyjazdy . tłumaczył i opracował Krzysztof Chojnacki źródło: www.jaxlegal.com/family.html#child jmmflaw.wordpress.com/2008/09/15/florida-parenting-plan-part- 2-time-sharing-effective-10108/ www.palmbeachbar.org/Family/Model%20Parental%20Time%20Sharing%20Schedule%20Colin%20_In-state%20less%20than%2045_.pdf Odpowiedz Link Zgłoś
hugow Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 17:23 Choćby dlatego, że rozwiedziony tata przecież może nie mieć warunków ekonomicznych do tego, aby mieszkało u niego czy przebywało dziecko - twierdzi. Jak nie będzie miał - to przecież wystąpi o alimenty od mamy czyli od exmałżonki - w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Brawo Włochy w 2006 teraz My wkońcu coś dla dzieci 01.03.10, 17:30 Nie ograniczona, Nie kontrolowana władza jednego człowieka nad drugim to TYRANIA.Tak wygląda dziś władza niektórych matek po separacji czy rozwodzie nad DZIECKIEM I OJCEM DOMAGAJĄCYM SIĘ SWOJEGO NATURALNEGO PRAWA JAKO RODZICA DO WYCHOWANIA WŁASNEGO POTOMSTWA. POZBAWIA SIĘ DZIECI RADOŚCI DORASTANIA U BOKU TATY, ZDOBYWANIA OD NIEGO DOŚWIADCZEŃ DLA KAŻDEGO Z NAS TATA JEST JEDNĄ Z DWÓCH NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W ŻYCIU NASZE DZIECI SĄ POZBAWIANE SZCZĘŚCIA POZNAWANIA ŚWIATA, ZABAW I DORASTANIA U BOKU SWOJEGO TATY W POLSCE DORASTA KOLEJNE STRACONE POKOLENIE DZIECI!!!! Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej niż ich rówieśnicy - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już wieku nastoletnim Osoby z rodziny, znajomi, tzw.specjaliści , instytucje i organizacje stające po jednej stronie konfliktu zmniejszają szanse dziecka na wychowanie w pełnej rodzinie i tym samym szkodzą dziecku.W przypadku rozpadu rodziny należy uszanować prawo dziecka do spędzania czasu, zabawy i zdobywania doświadczeń w równym stopniu od obojga rodziców.Nocleg lub dwa w tygodniu i co drugi weekend to standard w wielu krajach. Opieka równoważna, wspólna (naprzemienna) z ang. Physical Joint Custody jest to najlepsza i najbardziej powszechna forma opieki nad dzieckiem w przypadku separacji rodziców. Wyniki badań wskazują że dzieci wychowywane w tej formie opieki są dużo lepiej rozwinięte i dużo lepiej sobie radzą w życiu w porównaniu do dzieci wychowywanych przez samotne matki izolujące dzieci od ich ojca. Polega ona na tym że obje rodziców wspólnie wychowują dziecko, dziecko spędza z każdym rodzicem od 1/3 do 2/3 czasu wraz z noclegami. W praktyce młodsze dzieci potrzebują częstszych ale krótszych okresów a dzieci starsze powyżej 3 lat rzadszych ale dłuższych. Np. od 2008 roku sądy na Florydzie w przypadku separacji czy rozwodu gdy oboje rodzice chcą wychowywać dziecko muszą się zgłosić do sądu ze wspólnym planem wychowawczym, w przypadku jego braku sądy stosują tzw. Modelowe plany i tak nap na przykład przykład dla okręgu Miami plan taki zakłada każdy czwartek po zajęciach do piątku rano a w kolejnym tygodniu od czwartku do poniedziałku rano lub po południu w przypadku braku zajęć, święta i wakacje po połowie. Dzieci mają możliwość zdobywania doświadczeń od obojga rodziców, rozwijania się w obecności swojego rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego dominować nad dzieckiem. Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne, że rodzic pozostanie wykluczony z codziennego życia dziecka co uważane jest przez specjalistów za sprzeczne z dobrem dziecka. W opiece wspólnej nie różnicuje się rodziców na lepszych i gorszych przez ustalanie miejsca zamieszkania przy którymś z nich jedynie ustala czas w którym dziecko przebywa z rodzicem, słowo kontakty zastąpione jest słowem opieka a alimenty ogranicza się tylko do szczególnych przypadków. Wyrok sądu traktujący rodziców równo przez przyznanie proporcjonalnych czasów opieki i gwarantujący dziecku prawo do obojga rodziców to podstawa lepszych relacji między rodzicami co ma ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Rzecznik Praw Dziecka Popiera Opiekę Wspólną 01.03.10, 17:31 www.opiekarownowazna.pl/Odp_osw_32PosSen_RPD.pdf Nie ograniczona, Nie kontrolowana władza jednego człowieka nad drugim to TYRANIA.Tak wygląda dziś władza niektórych matek po separacji czy rozwodzie nad DZIECKIEM I OJCEM DOMAGAJĄCYM SIĘ SWOJEGO NATURALNEGO PRAWA JAKO RODZICA DO WYCHOWANIA WŁASNEGO POTOMSTWA. POZBAWIA SIĘ DZIECI RADOŚCI DORASTANIA U BOKU TATY, ZDOBYWANIA OD NIEGO DOŚWIADCZEŃ DLA KAŻDEGO Z NAS TATA JEST JEDNĄ Z DWÓCH NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W ŻYCIU NASZE DZIECI SĄ POZBAWIANE SZCZĘŚCIA POZNAWANIA ŚWIATA, ZABAW I DORASTANIA U BOKU SWOJEGO TATY W POLSCE DORASTA KOLEJNE STRACONE POKOLENIE DZIECI!!!! Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej niż ich rówieśnicy - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już wieku nastoletnim Osoby z rodziny, znajomi, tzw.specjaliści , instytucje i organizacje stające po jednej stronie konfliktu zmniejszają szanse dziecka na wychowanie w pełnej rodzinie i tym samym szkodzą dziecku.W przypadku rozpadu rodziny należy uszanować prawo dziecka do spędzania czasu, zabawy i zdobywania doświadczeń w równym stopniu od obojga rodziców.Nocleg lub dwa w tygodniu i co drugi weekend to standard w wielu krajach. Opieka równoważna, wspólna (naprzemienna) z ang. Physical Joint Custody jest to najlepsza i najbardziej powszechna forma opieki nad dzieckiem w przypadku separacji rodziców. Wyniki badań wskazują że dzieci wychowywane w tej formie opieki są dużo lepiej rozwinięte i dużo lepiej sobie radzą w życiu w porównaniu do dzieci wychowywanych przez samotne matki izolujące dzieci od ich ojca. Polega ona na tym że obje rodziców wspólnie wychowują dziecko, dziecko spędza z każdym rodzicem od 1/3 do 2/3 czasu wraz z noclegami. W praktyce młodsze dzieci potrzebują częstszych ale krótszych okresów a dzieci starsze powyżej 3 lat rzadszych ale dłuższych. Np. od 2008 roku sądy na Florydzie w przypadku separacji czy rozwodu gdy oboje rodzice chcą wychowywać dziecko muszą się zgłosić do sądu ze wspólnym planem wychowawczym, w przypadku jego braku sądy stosują tzw. Modelowe plany i tak nap na przykład przykład dla okręgu Miami plan taki zakłada każdy czwartek po zajęciach do piątku rano a w kolejnym tygodniu od czwartku do poniedziałku rano lub po południu w przypadku braku zajęć, święta i wakacje po połowie. Dzieci mają możliwość zdobywania doświadczeń od obojga rodziców, rozwijania się w obecności swojego rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego dominować nad dzieckiem. Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne, że rodzic pozostanie wykluczony z codziennego życia dziecka co uważane jest przez specjalistów za sprzeczne z dobrem dziecka. W opiece wspólnej nie różnicuje się rodziców na lepszych i gorszych przez ustalanie miejsca zamieszkania przy którymś z nich jedynie ustala czas w którym dziecko przebywa z rodzicem, słowo kontakty zastąpione jest słowem opieka a alimenty ogranicza się tylko do szczególnych przypadków. Wyrok sądu traktujący rodziców równo przez przyznanie proporcjonalnych czasów opieki i gwarantujący dziecku prawo do obojga rodziców to podstawa lepszych relacji między rodzicami co ma ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
jaktojest2010 Palikot chce rewolucji,ale nie w rozwodach 01.03.10, 17:36 Rewolucja byłaby wtedy, gdyby rozwodów było znacznie mniej i nie cierpiały dzieci. Sposobem na to może wydawać się rzeczywiście rewolucyjne podejście. Odebrać to prawo sądom okręgowym, odległym od miejsc życia ludzi. Te sądy to maszyny, pracujące na ilość i czas. Najpierw należałoby rozproszyć psychologów z PCPR-ów, którzy tam siedzą zmasowani i czekają na delikwentów. Mało kto pojedzie na terapię do powiatu, ale już szybciej trafi do gminy. Praca nad związkiem, próby naprawienia komunikacji i jeśli się nie uda, wtedy rozwód. Dziś kochanka czeka z walizka pod drzwiami, kiedy on jedzie po papier wolności. A żona, która na to łożyła? A przestała być żoną w ciągu jednego dnia, po jednym sms-ie. Nie twierdzę, że nie jest podobnie w drugą stronę. A dzieci? Każdy dobrze to wie, jak cierpią dzieci, ile są w stanie znieść dla ratowania domu rodzinnego. To nawet seriale dobrze pokazują. Odpowiedz Link Zgłoś
bastion-pl Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 17:40 Dlaczego dzieci maja być obezwłasnowolnione i wykorzystywane do walki pomiędzy rodzicami przez jakąkolwiek ze stron? Gdyby były z obojgiem rodziców na przemian - obie strony (rodzice) byłyby oceniane przez dzieci i byłyby zdyscyplinowane w słowie i czynie co z pewnościa powodowałoby potrzebę współdziałania między rozwiedzionymi w imię dobra ich dzieci a nie jak dziś - szantażowanie jeden drugiego brakiem dostępu do dziecka za pieniądze. Brawo nie tylko dla J.Palikota ale dla każdego rozsądnego człowieka któremu droga jest sprawa rodziny i wychowania własnych dzieci. Dlaczego nie ma pytań o możliwości ekonomiczne matki? - Bo ojciec jest od alimentów a matka nie musi się nawet starać - ponieważ po wszystko idzie do państwowej kieszeni lub do ojca dzieci. Dzieci stały się sposobem na życie, a nawet na istnienie w mediach (zdjęcia z córką na imprezach dla dorosłych itp). Sam jestem po 5 letniej walce w sądzie broniąc się przed fałszywymi oskarżeniami o molestowanie i pedofilię, którym na szczęście Sąd nie dał wiary, bo matka mego dziecka szantażowała mnie bym płacił i oddał dorobek mego zycia za dostęp do dziecka lub nie widział mej córeczki wcale. Gdzie jest wiarygodność takich matek? A takich manipulantek jest najwięcej. Kiedy wszystkie zarzuty zostały oddalone, wszystkie kłamstwa obalone i oskarżenia okazały się niewiarygodnymi jestem ojcem którego koszty walki o dostęp do własnego dziecka równają się z przyszłym funduszem na edukację i jej spadek. W końcu mogę się widywać z dzieckiem w ograniczonym zakresie bo taka jest kłamliwa interpretacja matek że nieograniczona ojcu władza rodzicielska jest samo-ograniczona przez wystąpienie o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem przez Sąd. To obłuda całego systemu sprawiedliwościi i jego władzy wykonawczej. Matki mając NAKAZ sądu do udzielania takiego kontaktu w stopniu MINIMALNYM uznają, że jest to JEDYNY czas w jakim ojciec ma prawo widywać się z dzieckiem. Jesli ojciec próbuje się widzieć lub kontaktować telefonicznie z dzieckiem składają zawiadomienia o nękanie ich. W moim przyadku nawet dałęm córce telefon by mogła do mnie dzwonić a matka zabiera jej telefon, wyłącza lub nawet zmusza córkę do pisania smsów, że nie chce rozmawiać z tatą na co dziecko się skarży płacząc. Jeśli ojciec by chciał by dziecko, będąc chocby po szkole,zamiast na świetlicy lub z opiekunką spędzało czas z nim to natychmiast byłby oskarzony o nahalność, nękanie itd. SKANDAL że dzieci muszą cierpieć tą zaborczość interesowną takich matek. Oto wiarygodnośc "ikon" walki z przemocą po stronie kobiet które używają tej jakże wielkiej i wartej przejmowania się nią sprawy i problemu społecznego, jaką jest prawdziwa przemoc w rodzinie, do indywidualnych celów - a nie jest ona sama - wręcz przeciwnie. To że rodzice się nie rozumieją lub prowadzą spory i się rozstają nie znaczy że dziecko ma tym cierpieć - każdy z nich osobno może i prawie w 100% wypadków potrafi i chce zadbać o dziecko - dziś sznatażuje się mężczyzn dzieckiem i pozyskuje od nich alimenty ale w zamian dzieci cierpią i są wychowywane w odosobnieniu od ojców i bez ich pierwiastka doświadczeń życiowych, dyscypliny wychowania, ich mądrości i sposobu widzenia świata. Kiedy w końcu nie będziemy się bawić w udowadnianie że nie jesteśmy przestępcami wobec naszych rodzin bo prawo swą mądrością pro-społeczną i odpowiedzilnością za przyszły kształt i wartości rodzin w społeczeństwie od razu zabezpieczy obojga rodzicó przed zakusami rozgrywania się poprzez wzajemne oskrarżenia i poprzez dzieci. To HAŃBA dla nowego demokratycznego Państwa dawać się robić w balona kobietom by cierpiały na tym dzieci , które są przyszłością delikatnej tkanki społeczeństwa poprzez wzorce pobierane od obojga płci rodziców. Od 5 lat walczę o normalny dostęp do swego dziecka z kłamstwami i pomówieniami byłej żony - kiedy to się skończy nie wiem , Na razie cieszę się z mądrości wymiaru sprawiedliwości lecz przeklinam ułomne prawo, które pozbawiło mojej córki kontaktu ze mna przez tyle lat bo matka czuła się bezkarna. Ta ułomna egzekucja praw dziecka do obojga rodziców pozbawiła mą córeczkę mego wkładu w jej wychowanie i ciepło, naukę i zabawę czy poznanie ojca i jego charakteru w czasie fundamentalnym dla kształtowania charakteru u dziecka, ponieważ matka nic sobie nie robiła z nakazów sądu. Pomimo tęsknoty dziecka za ojcem matka nadal nic sobie nie robi z praw mojej córki. Uniemożliwa mojej córce kontakt ze mną okłamując media, że wszystko jest ok i córka ma stały kontakt z ojcem (co dwa tygodnie wymuszone straszakiem kar pienięznych przez Sąd i parę godzin w jeden dzień w tygodniu) - to nie jest stały dostęp dziecka do ojca, ani nie jest to bycie pogodzoną z prawem dziecka do ojca. Nadal odwołuje się do Sądów o ograniczenie mi prawa do kontaktu z córką i do decydowania o jej zdrowiu, czasiew wolnym czy edukacji. - Nowe prawo albo dzieci jak moja córka będą się bały wziąc zabawki od taty do domu, opowiedzieć jak miło było z tatą czyżądać rozmowy z ojcem w dowolnej porze bez nadzoru matki - oto do czego prowadzi niezdyscyplinowanie matek przez sądy (a czasem również i głupich ojców). Naprzemienność wychowania to gwarancja dla dzieci i nauka odpowiedzialności dla rodziców pomimo rozstania się. Krzysztof Zuber walczący o prawa Angeliki do obojga rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
olowas1 Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 18:37 DO bastion-pl: Panie Krzysztofie. Jestem wstrząśnięty Pana historią. I wielki szacun za walkę o Angelikę i jej zdrowie psychiczne. Po części znam z autopsji te rujnujące mentalnie i finansowo sprawy, choć ta Pańska wygląda na trudniejszą. Czy otrzymał Pan jakiekolwiek wsparcie od organizacji typu CPOiD albo SOPO? Może znajdzie Pan chwilę na list do mnie - wymienimy doświadczenia, może jakoś okażemy się sobie pomocni? Przyznam, że w tej sprawie już jakiś czas temu zaangażowałem się - osobiście, społecznie i internetowo. Pozdrawiam. Olgierd - olowas1@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
polskitata Postulaty do Senatu przeczytaj 01.03.10, 17:41 www.opiekarownowazna.pl/poparciekomisjisenackiej16czerwca2009.htm Szanowni Senatorowie i Posłowie Rzeczpospolitej Polskiej W związku z narastającą w ostatnich latach falą separacji i rozwodów masowym zjawiskiem stało się separowanie dzieci od swoich rodziców głównie od ojców przez matki wykorzystujące w tym celu swą uprzywilejowaną pozycje. Z czasem liczba tych przypadkach drastycznie wzrosła, co doprowadziło do zastanowienia sie ustawodawców większości krajów europejskich i zmian prawa w celu zabezpieczenia praw dzieci i ojców, pozwalając ojcom na większą obecność w życiu dziecka. W ostatnich latach wiele krajów europejskich zmieniło prawo rodzinne, uznając podział odpowiedzialności rodzicielskiej jako najbardziej odpowiednie rozwiązanie w celu ochrony interesów dzieci zaangażowanych w kryzys rodzinny swoich rodziców. W niektórych państwach, opieka równoważna stała się niemal normą, a wyłączna opieka przy jednemu z rodziców wyjątkiem stosowanym wyłącznie do ochrony rzeczywistych interesów dziecka. W opiece równoważnej dzieci mieszkają nadal na przemian z każdym z rodziców, obydwoje rodzice są stale obecni w życiu dziecka, nawet po rozpadzie rodziny.Rezygnuje się z tradycyjnego podziału ról między rodzicem, który zajmuje się dzieckiem i rodzicem „wolnego czasu”.Oboje rodzice nadal utrzymują bezpośrednie wykonywanie władzy rodzicielskiej, którą mogą wykonywać wspólnie lub oddzielnie.Decyzje o dużym znaczeniu dla dziecka takie jak edukacja i ochrona zdrowia podejmowane są w drodze porozumienia biorąc pod uwagę zdolności i preferencje dzieci.Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet poróżnionemu rodzicowi który jest jednak całkowicie odpowiedzialny kiedy dzieci są z nim. Z tych wszystkich powodów ważne są mocne i surowe środki prawne aby zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. Prawo musi zapewnić dzieciom zdobycie doświadczenia od obojga rodziców, możliwość rozwijania się i zdobywania doświadczeń w obecności swojego rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego dominować nad dzieckiem . Należy przy tym podkreślić nie tylko oczywiste niedoskonałości, ale niebezpieczeństwo sądownictwa w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych. Dotychczasowa linia orzecznicza polskich sądów rodzinnych w oparciu o obowiązujący kodeks rodzinny i opiekuńczy zbyt często łamie podstawowe prawa dziecka zapisane w Karcie Praw Podstawowych Unii Europejskiej rozdz III art. 24 Prawa dziecka pkt.3 Każde dziecko ma prawo do utrzymywania stałego, osobistego związku i bezpośredniego kontaktu z obojgiem rodziców, chyba że jest to sprzeczne z jego interesami. Nasze prawo i orzecznictwo polskich sądów rodzinnych ma wiele zaległości do nadgonienia w tej materii.Dotychczasowa linia orzecznicza w zakresie opieki nad dzieckiem z zasady dyskryminuje jednego rodzica co jeszcze bardziej konfliktuje rodziców co ma ogromny negatywny wpływ na rozwój dzieci i na same pary a konflikty przenoszone są w kolejne pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
oghana7 Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 18:08 z palikotem taka bieda ,ze codziennie nowy pomysl -wszystko zaczyna nic nie konczy ,nastepnego zas dnia przeczy sobie samemu . Odpowiedz Link Zgłoś
pekacz0 rewolucja w rozwodach - BRAWO !!!!!!! 01.03.10, 18:11 Wreszcie ktoś podjął temat miejsca ojców w rozwodach i życiu ich dzieci. Tyle mówienia o prawach dzieci w imię odseparowania ich od ojców - może nareszcie będzie normalnie. Na razie ojcowie muszą udowadniać, że nie są wielbłądami. I najczęściej to nie pomaga. Z automatu są traktowani jako gorsi rodzice i sprowadzani tylko do roli maszynki do dostarczania środków. Dyskryminacja jest zastraszająca. Duża część kobiet traktuje rozwód jak skok na kasę - dzieci się nie liczą, choć są na sztandarach. I sądy przyklepują takie niesprawiedliwe wyroki: "bo to matka". Takie podejście to ciemnogród. Ojcowie też chcą wychowywać dzieci, też jej kochają. Wizyty ojców są ograniczane do kilku godzin w tygodniu. Nawet jeśli dzieci chcą i ojcowie chcą to najpierw musi być zaspokojona pazerność matczyna: na pieniądze, czas, rzeczy. Nawet kosztem dobra dzieci. Chcesz zabrać dzieci na wakacje: najpierw zapłać żonie za jej wakacje z dziećmi, a jeśli ci wystarczy to planować własny z dziećmi wyjazd. Dziecko choruje i siedzi u ojca przez miesiąc - niech je utrzymuje z własnych, bo zasądzone alimenty są należne matce bez względu na to czy dziecko jest u niej. Generalnie idei zmiany przepisów gorąco przyklaskuję. Wreszcie RODZICE będą nawet po rozwodzie odpowiadać wspólnie za dzieci. Dziecko nie jest rzeczą, a matka nie jest jego właścicielem. Każde z rodziców powinno dążyć do właściwego wychowania potomstwa - na równych prawach i (w miarę możliwości) z wzajemnym szacunkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
olowas1 Re: rewolucja w rozwodach - BRAWO !!!!!!! 01.03.10, 18:29 pekacz0, masz w 100% rację. I lepiej ode mnie umiesz to ująć, bo krótko. Szacun i powodzenia. Jeśli chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami, napisz do mnie olowas1@gazeta.pl (mam już na koncie pewne sukcesy w mojej sprawie, ale wiele przed nami). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś