Dodaj do ulubionych

Komisja Palikota szykuje rewolucję w rozwodach

    • araya Sądy rodzinne LOL 01.03.10, 16:36
      Sądy rodzinne w RP to w prostej linio od sądów stalinowskich przez
      sądy rodzinne PRL - ta sama swołocz. Nie pomogło im nic założenie
      orłu korony.
      Na szczęście mogą mi już skoczyć, k...a ich mać!
    • jan_sobczak1 A czy towarzysz Palikot już wytrzeźwiał? 01.03.10, 16:37
      Czy nadal małpki go "trzymają"?
    • olowas1 Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:40
      Drodzy przedmówcy,
      Szkoda, że nie znając sprawy, wieszacie psy na komisjach, Palikotach
      czy innych. Niewielu pewnie ludzi interesuje się badaniami
      psychologicznymi, część matek wypowiadających się walczy o swoje
      interesy (alimenty - w tym na siebie, a jakże). POlecam
      zainteresowanym stronę www.opiekarownowazna.pl - tam jest rzeczowe
      przedstawienie problemu.
      Teraz do rzeczy - absolutnie jestem ZA podobnym rozwiązaniem. I tu
      wyjaśnienie dla wątpiących - przecież to nigdy nie będzie wbrew
      czyjejś woli, np. że narzucą to ojcu, ktory się nie nadaje, nie
      chce, mieszka w innym kraju itp.
      Chodzi o to, aby w większości sytuacji (bo zwykle rodzice mieszkają
      w tym samym mieście lub blisko) prawa były dla obojga rodziców
      jednakowe. O ile oni tego chcą i o ile obojgu zależy na dziecku -
      taka jest większość sytuacji. W polskich sądach, bez analizowania
      sprawy, powierza się dziecko matce, ojcu pozostawiając kontakty
      (nawet jeśli nazywa się to pełnią władzy). I dochodzi wtedy do gry
      często sfrustrowanej samotnej kobiety, która walczy dzieckiem,
      ogranicza nawet ten minimalny kontakt, staje się powoli właścicielką
      dziecka. Ojciec musi wykazać nie lada determinację, spokój i
      rozwagę, aby cokolwiek wywalczyć dla podtrzymania relacji z
      dzieckiem/dziećmi. Argumenty o instynkcie macierzyńskim są
      obraźliwe, kobiety nie kierują się dobrem dziecka, tylko swoimi
      emocjami i interesem ekonomicznym.
      Kolejne argumenty dla wątpiących - oczywiście przy równym (lub
      prawie równym, nie chodzi tu o matematykę) podziale czasu dziecka
      nie ma alimentów, bo każdy dokłada w tym samym zakresie starań o
      utrzymanie i wychowanie. Oczywiście taka sytuacja zmusza do
      współpracy, powieszenia na kołku swojej (kobiecej najczęściej -
      przepraszam) frustracji i uzgadniania np. płatności za sprawy
      dziecka, zakupów (żeby nie miało 5 kurtek, a 1 pary butów) itd. To
      naprawdę służy dziecku - a obecny model konfliktuje, bo zwycięzca
      (zwyciężczyni) bierze wszystko, całkowicie zapominając o potrzebach
      emocjonalnych dziecka (dziecko potrzebuje miłości obojga rodziców i
      zbrodnią jest odbieranie tego ojcu, i to w majestacie wypaczonego
      prawa).
      Artykuł jest oczywiście uproszczony, dziennikarze ani nie umieją o
      sprawach pisać, ani czytać.
      Wypowiedź pani psycholog albo wyrwana z kontekstu, albo (co niestety
      prawdopodobne) karygodnie idiotyczna.
      Miejsce zamieszkania może być problemem, ale przecież dziś też jest -
      nawet dla tych weekendowych kontaktów. W USA rodzice potrafią się
      dzielić opieką w systemie pół roku/ pół roku, a kraj większy. :)
      Argumenty o kolegach, zabawkach i zmianie szkoły są bzdurne - to
      oznaczałoby, że dyplomata co roku zmieniający wraz z rodziną
      placówkę to debil - tymczasem dzieci rosnące w różnych środowiskach
      są elastyczniejsze, inteligentniejsze i zaradniejsze, co sprzyja ich
      postawom w późniejszym dorosłym życiu. Czerpiąc z obu (matki i ojca)
      równoprawnych systemów wartości korzystają podwójnie. Tymczasem w
      objęciach nadopiekuńczej matki, sfrustrowanej psychologicznie (bo
      mąż porzucił), społecznie (samotność, o którą zresztą winią dziecko -
      bo kto mnie zechce z dzieckiem?) i ekonomicznie (nie mogę znaleźć
      dobrej pracy ani zmienić miejsca zamieszkania, bo muszę zajmować się
      dzieckiem) dziecko przejmuje rolę dorosłego, jest krzywdzone i
      krzywione. POtwierdza to wiele badań - łącznie z tymi dotyczącymi
      zaburzeń tożsamości płciowej synów wychowywanych przez samotne matki
      (polecam pisma typu "Charaktery" albo "NIebieska LInia" i ich strony
      internetowe.
      Sam mam wydzielany przez "właścicielkę" czas dla Syna - obecnie jest
      to 10 dni w miesiącu, podobno jestem szczęściarzem. Wprawdzie matka -
      właścicielka dziecka wydziela mi terminy i albo jej pasują, albo
      przepadają (uzgadniać muszę z miesięcznym wyprzedzeniem i jeszcze
      być dla niej grzeczny, w innym razie literalnie trzyma się
      postanowienia sądu - wtedy kilka dni może z uwagi na pracę poza
      miejscem zamieszkania dziecka mi przepaść - za karę!). Płacę
      alimenty regularnie i chętnie (nie jest to 300 zł, o ktorych pisała
      któraś z pań powyżej), a przez te 10 dni w pełni przejmuję opiekę
      nad Synem i jeszcze zapewniam mu ciekawe wyjazdy, doznania, kontakty
      z rówieśnikami, ćwiczenia fizyczne (przy mamusi gnuśnieje nad
      wypasionym komputerem za 4.000, którego od 8 miesięcy nie zdołała
      podłączyć do komputera). Dziecko funkcjonuje w 2 domach (do
      tego "mojego" dojeżdżam z uwagi na dziecko 300 km, w pracy udało się
      to załatwić), bynajmniej nie prezentując zaburzeń stabilizacji - nie
      doceniamy zdolności przystosowawczych dziecka. W normalnej sytuacji
      naprawdę ważniejszy jest kontakt z obydwojgiem kochających rodziców
      niż techniczne pierdoły, które zdaniem wielu moich przedmówców
      powodują, że dziecko powinno być przy matce.
      A kochający współpracujący (nawet z konieczności) rodzice też
      potrafią wiele zrobić dla dziecka.
      Przepraszam, że tak dlugo - jeszcze tylko na koniec ważny argument
      prawny. Konstytucja gwarantuje równe prawa i to jest bardzo ważne. Z
      posiadaniem dziecka wiążą się określone obowiązki (te spełniamy jako
      zaangażowani ojcowie chętnie), ale i przywileje. W polskim systemie
      mamy teraz ulgę podatkową - którą mogą się rodzice podzielić. Ale
      przecież nie ma takich matek, które po zainkasowaniu alimentów i z
      uwagi na zaangażowanie ojca w bezpośrednią opiekę np. zgodzą się na
      to. Nie, no skądże - "ja to może bym i chciała, ale Sąd w swej
      mądrości zasądził mi sprawowanie bezpośredniej pieczy, więc biorę
      całość". W nowej sytuacji sprawiedliwe byłoby obligatoryjne
      podzielenie przysługującej ulgi.
      Druga sprawa - rozliczanie się rodzica samotnie wychowującego z
      fiskusem. Jest to bardzo korzystne podatkowo, zresztą słusznie się
      należy, ma zrekompensować trudy samotnego rodzicielstwa. Ale
      dlaczego tylko matce?! W moim przypadku, przy kilkukrotnej różnicy
      zarobków (na moją korzyść) suma zaoszczędzona przeze mnie w ten
      sposób jest gigantycznie wyższa, mogłaby służyć rodzinie-dziecku;
      jestem gotów całość sumy przekazywać b. żonie - byłoby to 2 x więcej
      niż alimenty - ale nie zgodzi się, bo musiałbym ja sprawować opiekę,
      a ona dziecka nie da!!! Wydaje mi go na wyliczone dni - co do minuty
      jak w wyroku Sądu (te wyżej wzmiankowane 10 dni).
      Mam nadzieję, że sprawa zostanie doprowadzona do końca. Ze swej
      strony nalegam na nasze stowarzyszenia (praw ojca i dziecka, KOPD),
      aby tego dopilnowały.
      Pozdrawiam wszystkich, z nieprzekonanymi włącznie. Jeśli
      dojechaliście do tego miejsca, jesteście dzielni - dzięki!
    • polskitata Mity i Fakty o opiece kto przeciwny ten co ma stra 01.03.10, 16:40
      Mity i Fakty o Opiece Równoważnej (naprzemiennej, wspólnej)


      1.Czy jest to najlepsza forma opieki nad dzieckiem?

      Nie, najlepszą dla dziecka jest cała rodzina i rodzice powinni
      dokładać codziennie wszelkich starań by swojemu dziecku taką
      zapewnić.Szanując się wzajemnie i rozumiejąc że jesteśmy różni i
      każdy z nas może zbłądzić, szukać sposobów by być razem nie powodów
      do rozstania.Mając na uwadze że największym dobrem dziecka są jego
      rodzice, starać się godzić realizację własnych potrzeb i planów ze
      szczęściem swojego dziecka.Najprostszą formą poprawy relacji jest
      pochwalić partnera.A radość jaką daje codzienne obcowanie ze swoim
      dzieckiem powinna być dla nas największą nagrodą.

      2.Najczęstsze Obawy:

      a.Czy opieka równoważna ma być obowiązkowa dla wszystkich według
      nowej ustawy?

      Nie ale ma być preferencyjną formą opieki ponad innymi jeśli oboje
      rodzice chcą uczestniczyć w wychowaniu dziecka i a ich zachowanie nie
      zagraża dziecku.

      b.Czy można ją stosować bez wspólnej zgody rodziców?

      Odpowiedź brzmi w zdecydowanej większości tak, a ostatni mocny dowód
      na potwierdzenie tego we Włoszech w 2006 roku wprowadzono ustawę
      nr.54 która wprowadza mocną preferencje dla tej formy opieki nawet
      poróżnionym rodzicom. Nie spowodowało to rzeczy prorokowanych przez
      jej przeciwników. Dużo zależy też od reakcji sądów na niewłaściwe
      zachowania stron. Niektórzy w Polsce prorokują że u nas opieka
      wspólna bez zgody obojga rodziców stworzy "piekło na ziemi". Problem
      ten zdaje się być podnoszony przez osoby które nie zapoznały się z
      takimi rozwiązaniami funkcjonującymi w innych krajach.

      Należy pamiętać że rodzic starający się o opiekę nad dzieckiem to
      rodzic któremu dobro dziecka leży na sercu i będzie robić wszystko
      by własnemu dziecku ułatwiać życie a nie stwarzać problemy.
      Oczywiście w życiu i w każdej rodzinie będą pojawiać się
      nieporozumienia, gdyby nie udało się ich rodzicom przezwyciężyć
      powinni zwrócić się do terapeuty rodzinnego a w ostateczności do
      sądu. . Często już samo dziecko zwróci rodzicowi uwagę by
      współpracował i nie wyrażał się źle o drugim rodzicu. Sąd zawsze może
      zdyscyplinować rodzica który będzie nastawiał dziecko przeciwko
      drugiemu rodzicowi lub umyślnie utrudniał wychowanie dziecka.

      Dziś w 97% miejsce zamieszkania dzieci przyznawane jest
      matkom.Preferencja dla tej formy opieki nawet mimo zgody drugiego
      rodzica jest niezbędna by można było ją realnie wprowadzić w życie,
      dziś trudno jest uzyskać taką zgodę gdy jedna ze stron ma 97% szans
      na otrzymanie miejsca zamieszkania dziecka przy sobie i alimentów.To
      jest realną przyczyną braku zgody na taką opiekę a nie obawa braku
      współpracy ze strony taty.

      3.Czy opieka równoważna wyklucza wsparcie finansowe ?

      Nie, projekt na wzór włoski zakłada takie wsparcie dla dzieci
      przekazywane rodzicowi o niższych zarobkach w przypadku dużej różnicy
      w dochodach rodziców celem zachowania zasady proporcjonalności.

      4.Czy to prawda że dziecko w tej formie opieki jest paczką?

      Nie jest małym podróżnikiem który najczęściej chętnie biegnie do
      swoich rodziców.Kto w takim razie jest paczką?Środowiska obawiające
      się stracić w przypadku gdy rozwiązania prawne nie będą tak
      konfliktowały par.Noc czy dwie w tygodniu u taty to nie
      przeprowadzka, tam dziecko ma tak samo kochającą osobę i dom jak u
      mamy. Dziecko które idzie spać do koleżanki, do dziadków w weekendy
      sie nie przeprowadzka i jest w stabilnym środowisku dopóki otoczone
      kochającymi osobami.

      5. Proszę w końcu o przykłady harmonogramów dla zrównoważonego pobytu
      dzieci z rodzicami :

      Są to sprawdzone przykłady, najlepiej jak rodzice wspólnie
      przedstawią swój harmonogram do sądu.

      A) długi weekend (od piątku po południu do poniedziałku rano) na
      przemian u rodziców, gdzie w tygodniu, w którym weekend jest spędzony
      z matką, dzieci spędzają z ojcem dwa dni tego tygodnia środa i
      czwartek (po południu aż do następnego dnia rano), natomiast w
      następnym tygodniu, kiedy weekend należy do jego ojca, dzieci spędzą
      z nim 1 dzień w tygodniu. System ten ma tę zaletę że jest w stanie
      połączyć pobyt z rodzicami w stałe dni ułatwia to organizację zajęć z
      dziećmi i ich transport do domu. Z drugiej strony zapewnia dzieciom
      przebywanie u ich ojca lub matki jedynie w 1 / 3, która jest uważana
      za minimalną do wypełniania obowiązków rodzicielskich.

      B) Dwa dni z jednym rodzicem, a następnie z drugim rodzicem i na
      zmianę długi weekend od piątku do poniedziałku rano. System ten ma tę
      zaletę, że dzieci spędzają z każdym rodzicem 50% czasu.

      C) Cały tydzień, od poniedziałku rano do niedzieli wieczorem. System
      ten ma tę zaletę że pozwala na spędzanie porównywalnie dużo
      czasu z każdym z rodziców, ale z drugiej strony przez tydzień
      ograniczony jest kontakt z drugim rodzicem do kontaktu np.
      telefonicznego.

      Zaleca się połączyć pobyt z jednym i z drugim rodzicem w sposób
      związany z dniami tygodnia. Celem jest bezpośrednio angażowanie się
      rodziców w codzienne relacje z ich dziećmi w celu zapewnienia im
      poczucia bezpieczeństwa i troski.Jeśli dziecko uczęszczać będzie do
      rodzica tylko w weekendy jest prawdopodobne że rodzic pozostanie
      wykluczony z codziennego życia dziecka.

      6.Czy to prawda że w krajach w których wprowadzono preferencje dla
      opieki równoważnej spadła liczba separacji i rozwodów?

      Tak w krajach gdzie wprowadzono opiekę równoważną w kilka lat od
      wprowadzenia tej formy opieki obserwowano znaczny spadek liczby
      separacji i rozwodów w porównaniu do innych krajów.Przezwyciężanie
      kryzysów rodzinnych jest też częstsze niż w innych formach opieki .

      7.Do czego można porównać tę formę opieki?

      Np.do dziecka pary lekarzy pracujących na zmianę dwa dyżury 24g.w
      tygodniu.Gdzie dziecko jest usypiane np.dwa dni przez mamę potem
      dzień przez tatę.

      8.Od jakiego wieku można stosować tę formę opieki?

      Od kiedy rodzic samodzielnie może zająć się dzieckiem.W przypadku
      b.małych dzieci np. rok najlepiej jak mądra decyzja sądu oddali
      separację rodziców w czasie choćby do 4 roku życia, jest to
      sprzyjająca ale nie konieczna okoliczność.W tym czasie powinno się
      też wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową dla dziecka
      "terapeutę rodzinnego" mającego dobre wyniki w przezwyciężaniu
      kryzysu par. Sąd nie powinien ulegać wpływowi jednej strony jeśli
      chce rzeczywiście zrobić coś dla terapii tej pary i dobra dziecka
      powinien zachować dystans, dać czas parze na terapię.Jednocześnie
      ważne są mocne i surowe środki prawne stosowane przez sąd aby
      zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
      własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. W wieku 13 lat
      dziecko ma możliwość samo wypowiedzieć się przed sądem .

      9.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

      Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć wykonywanie opieki nawet
      poróżnionemu rodzicowi który jednak jest całkowicie odpowiedzialny
      kiedy jego dzieci są z nim.Można w takich przypadkach w sztormowym
      początkowym okresie wprowadzić do rodziny wysłannika z misją pokojową
      dla dziecka, który wprowadzony do rodziny będzie dbał o interesy
      dziecka.Jako wysłannik pokojowy nie staje po żadnej ze stron
      konfliktu jego zadanie chronić interes dziecka do czasu ustania
      sztormu.

      9A.Co w przypadku konfliktu pomiędzy rodzicami?

      Najlepiej zapytać rodziców którzy chcą wychowywać swoje dzieci a
      zamiast tego zdegradowani zostali do roli płatnika alimentów.Naszym
      zdaniem gdy rodzice chcą wychowywać dziecko to powinna obowiązywać
      zasada "proporcjonalne czasy na wychowanie zamiast alimentów"

      10.Co z miejscem zamieszkania?

      Dziecko musi być w jednym środowisku np.przedszkolnym czy
      szkolnym.Dlatego rodzice powinni mieszkać w rozsądnej odległości od
      siebie np. do ok 50km. Przeprowadzką do innego kraju czy miasta
      wymaga zgody obojga rodziców, tylko w wyjątkowych uzasadni
    • jedna_an_ja Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:43
      Skoro najważniejsze jest dobro dziecka, najbardziej sprawiedliwe i najmniej stresujące dla dzieci byłoby rozwiązanie: mieszkanie po rozwodzie otrzymują dzieci, każdy z rodziców sprawuje opiekę - mieszka z dziećmi przez dwa tygodnie miesiąca. Dziecko chodzi cały czas do tej samej szkoły, ma swoje łóżko, swoich przyjaciół... Ilu rodziców poszłoby na taki układ dla dobra dziecka?
      Z obserwacji znajomych widać wyraźnie, że bardzo często matki samotnie wychowujące dzieci zabiegają o ich kontakty z ojcami. I, niestety, bardzo często jest to syzyfowa praca.
    • titta Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 16:43
      Jasne... tydzien tu, tydzien tu. Oczywiscie jak zwykle wazne czyjes
      ego, a nie dobro dziecka. Ktore nota bene najbardziej cierpi w
      wyniku rozbicia rodziny, choc nie jest tego winne.Czy ktos komu sie
      taki pomysl podoba mial stycznosc z dziecmi zyjacymi w takim
      ukladzie?
    • polskitata Bardzo Dobrze w Końcu psycholożki biegłe skończy s 01.03.10, 16:45
      skończy się chleb dla ludzi żyjących z konfliktu par kosztem dzieci i
      rodzin.

      www.OpiekaRownowazna.pl
    • polskitata Zobacz Film o RODK jak jest naprawdę teraz 01.03.10, 16:48
      www.opiekarownowazna.pl
      film prawda o sądach rodzinnych i tzw.RODK ach
      www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/0/fciOXendAwc
      www.youtube.com/user/prawodziecka#p/a/u/1/cEED4sMTRwk
    • polskitata dzień lub dwa w tyg. + co drugi weekend to jest JC 01.03.10, 16:52
      dzień lub dwa w tyg. + co drugi weekend to jest JC
      a nie tydzień czy miesiąć

      www.porozumienierawskie.pl/
      www.opiekarownowazna.pl
      Dziś wydziały rodzinne wraz ze swoim otoczeniem min, biegłymi
      tzw.psychologami (min.RODK), adwokatami ds.rodzinnych praktycznie
      żyje z konfliktów rodzin i produkuje swoją klientelę w postaci dzieci
      z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi spowodowanymi silnym
      konfliktem rodziców który jest wynikiem
      nierównego ich traktowania, co ma destrukcyjny wpływ na dzieci.
      Nikt z w/w środowiska nie jest zainteresowany tak naprawdę
      rozwiązaniem sprawy gdyż żyje z konfliktu rodzin.

      Są na świecie rozwiązania prawne które potrafią potraktować rodziców
      równo, przydzielić proporcjonalnie czas przez co nie wyklucza się
      rodzica z życia dziecka i daje szanse na w miarę prawidłowy rozwój.

      Chcielibyśmy by nowa ustawa powstała szybko i była wzorowana na
      zmianach prawa takich jak:

      1.Ustawa nr.54 z 2006 roku we Włoszech.
      www.opiekarownowazna.pl/prawowloskie.htm
    • polskitata Kto dziś żyje z konflitku Par i dramatu dzieci ? 01.03.10, 16:53
      Dziś wydziały rodzinne wraz ze swoim otoczeniem min, biegłymi
      tzw.psychologami (min.RODK), adwokatami ds.rodzinnych praktycznie
      żyje z konfliktów rodzin i produkuje swoją klientelę w postaci dzieci
      z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi spowodowanymi silnym
      konfliktem rodziców który jest wynikiem
      nierównego ich traktowania, co ma destrukcyjny wpływ na dzieci.
      Nikt z w/w środowiska nie jest zainteresowany tak naprawdę
      rozwiązaniem sprawy gdyż żyje z konfliktu rodzin.

      Są na świecie rozwiązania prawne które potrafią potraktować rodziców
      równo, przydzielić proporcjonalnie czas przez co nie wyklucza się
      rodzica z życia dziecka i daje szanse na w miarę prawidłowy rozwój.

      Chcielibyśmy by nowa ustawa powstała szybko i była wzorowana na
      zmianach prawa takich jak:

      1.Ustawa nr.54 z 2006 roku we Włoszech.
      www.opiekarownowazna.pl/prawowloskie.htm
    • polskitata Brawo Bardzo Dobrze wkońcu 01.03.10, 16:54
      Dziś wydziały rodzinne wraz ze swoim otoczeniem min, biegłymi
      tzw.psychologami (min.RODK), adwokatami ds.rodzinnych praktycznie
      żyje z konfliktów rodzin i produkuje swoją klientelę w postaci dzieci
      z poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi spowodowanymi silnym
      konfliktem rodziców który jest wynikiem
      nierównego ich traktowania, co ma destrukcyjny wpływ na dzieci.
      Nikt z w/w środowiska nie jest zainteresowany tak naprawdę
      rozwiązaniem sprawy gdyż żyje z konfliktu rodzin.

      Są na świecie rozwiązania prawne które potrafią potraktować rodziców
      równo, przydzielić proporcjonalnie czas przez co nie wyklucza się
      rodzica z życia dziecka i daje szanse na w miarę prawidłowy rozwój.

      Chcielibyśmy by nowa ustawa powstała szybko i była wzorowana na
      zmianach prawa takich jak:

      1.Ustawa nr.54 z 2006 roku we Włoszech.
      www.opiekarownowazna.pl/prawowloskie.htm
    • polskitata Psychologowie to Wprowadzili w Niemczech 01.03.10, 17:06
      Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które
      wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców.
      Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji
      kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad
      dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana
      tylko w mniejszości przypadków.

      ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres
      odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział
      Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli.

      " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje
      z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do
      wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest
      rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.”

      Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we
      Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy
      rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom
      przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców
      przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie,
      gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu
      z ich potomkiem.

      To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych
      potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące
      leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą
      wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich
      jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu
      przed sądem rodzinnym.
      Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia
      wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie
      dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia
      powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w
      wysokości od 75 do 5.000 euro.
      Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy
      nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi.
      ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator
      Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i
      zmieniłoby włoskie społeczeństwo.
      ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale
      zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań
      celem ochrony dziecka”.
      W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z
      ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu
      krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły
      polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się
      żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” –
      stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI )
      ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między
      rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia
      niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma
      żadnej ochrony praw nieletnich”.
      Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą
      reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane
      rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada -
      stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została
      uchwalona.
      To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez
      względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za
      wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich
      Rodzin.
      Na podstawie oryginału publikacji:

      www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation

      Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto
    • polskitata w 2006 We włoszech teraz my dowiedz się na czym po 01.03.10, 17:07
      ustawa nr.54 2006

      Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które
      wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców.
      Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji
      kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad
      dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana
      tylko w mniejszości przypadków.

      ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres
      odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział
      Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli.

      " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje
      z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do
      wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest
      rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.”

      Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we
      Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy
      rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom
      przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców
      przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie,
      gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu
      z ich potomkiem.

      To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych
      potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące
      leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą
      wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich
      jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu
      przed sądem rodzinnym.
      Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia
      wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie
      dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia
      powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w
      wysokości od 75 do 5.000 euro.
      Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy
      nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi.
      ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator
      Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i
      zmieniłoby włoskie społeczeństwo.
      ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale
      zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań
      celem ochrony dziecka”.
      W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z
      ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu
      krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły
      polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się
      żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” –
      stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI )
      ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między
      rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia
      niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma
      żadnej ochrony praw nieletnich”.
      Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą
      reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane
      rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada -
      stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została
      uchwalona.
      To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez
      względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za
      wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich
      Rodzin.
      Na podstawie oryginału publikacji:

      www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation

      Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto
    • polskitata Brawo W KOńcu w Polsce coś mądrego 01.03.10, 17:08
      W przypadku separacji rodziców dziecko ma prawo do zachowania stałego,
      równoważnego i bezpośredniego związku z każdym z nich, otrzymywania
      opieki, edukacji i zdobywania doświadczenia od każdego rodzica i
      utrzymywania znaczących relacji ze swoimi przodkami i krewnymi od
      strony obojga rodziców”Prawo Włoskie ust.54
    • polskitata Przeciwni ci którzy żyją z konfliktu par i rodzin 01.03.10, 17:13
      Przeciwni ci którzy żyją z konfliktu par i rodzin

      Czyli Niestety środowiska związane z wydz. rodzinnymi nie są
      zainteresowane
      > zmniejszeniem konfliktu i rozwiązaniem sytuacji gdyż właśnie z tego
      > konfliktu żyją /tzw.biegłe
      > przysądowe RODK (ok 40milionów zł. rodzinie z budżetu państwa na
      wątpliwe
      > i
      > kontrowersyjne opinie),inni biegli,adwokaci, eksperci i sędziowie
      ok 137milinów utrzymanie wydz rodzinnych /

      Dziś wciąga się konflikt pary wszystkich ludzi wokół, w tym rodziny,
      > przyjaciół, prawników, sędziów i ekspertów w celu nakłonienia ich
      do
      > strony
      > rodzica w celu alienowania i wykluczenia drugiego rodzica z
      codziennego
      > życia dzieci.

      Włoski senat dał ostatecznie zielone światło nowemu prawu, które
      wzmacnia szerszy dostęp do praw rodzicielskich rozwiedzionych ojców.
      Legislacja normuje pojęcie opieki wspólnej nad dziećmi w sytuacji
      kiedy rodzice się rozchodzą. Dotychczasowy sposób w którym opieka nad
      dzieckiem była przyznawana jedynie matce, teraz będzie przyznawana
      tylko w mniejszości przypadków.

      ,, Finalnie oboje z rodziców będą mieli równe prawa i zakres
      odpowiedzialności w sytuacji, kiedy żyją oddzielnie”, powiedział
      Podsekretarz Ministerstwa Sprawiedliwości Jole Santelli.

      " I dzieci będą miały niepodważalne prawo, by utrzymać stałe relacje
      z zarówno mamą i tatą. Po raz pierwszy przyjęto zasadę co do
      wychowania. Według tego prawa rozwód dwojga rodziców nie jest
      rozwodem dziecka z którym kolwiek z nich.”

      Nowa legislacja zrewolucjonizuje stosowanie prawa rodzinnego we
      Włoszech, wypowiadają się parlamentarzyści. W 2004r Włoskie sądy
      rodzinne powierzyły opiekę nad dziećmi wyłącznie matce w 84%, ojcom
      przyznano prawo do opieki w 6,5%, zaś opiekę łączną obojga rodziców
      przyznano w 8,8%. Nowe prawo, które miało poparcie w parlamencie,
      gwarantuje obu skonfliktowanym rodzicom prawo do regularnego kontaktu
      z ich potomkiem.

      To stanowi, że rodzice utrzymują dzieci finansowo według codziennych
      potrzeb i wspólnie podejmują wszelkie ważne decyzje dotyczące
      leczenia i edukacji dziecka. Według prawa, jeżeli rodzice nie mogą
      wspólnie dojść do porozumienia, powstają kwestie sporne, każde z nich
      jest uprawnione, by zwrócić się z żądaniem o rozstrzygnięcie sporu
      przed sądem rodzinnym.
      Jeżeli jedno z rodziców dywersjonuje poszanowanie porozumienia
      wspólnej opieki, sąd rodzinny może nałożyć grzywnę za krzywdzenie
      dziecka, albo drugiego rodzica, sąd może zmieni treść porozumienia
      powierzając opiekę drugiemu rodzicowi, albo nałoży grzywnę w
      wysokości od 75 do 5.000 euro.
      Chociaż praktycznie dzieci pozostają pod pieczą obojga rodziców, sądy
      nadal będą musiały decydować o szczegółach realnej opieki nad nimi.
      ,,Poparcie tego prawa było odważnym wyborem” – wypowiada się senator
      Emanuela Baio Dossi, akcentując, że to skończyłoby dyskryminację i
      zmieniłoby włoskie społeczeństwo.
      ,,To nie jest sprawa przymuszania rodziców do dostosowania się, ale
      zastosowania odpowiedzialnych decyzji i cywilizacyjnych zachowań
      celem ochrony dziecka”.
      W ocenie przedstawicieli organizacji pozarządowych związanych z
      ruchem obrony praw ojca którzy odnoszą się jednak do tego projektu
      krytycznie wskazując, że ma on braki i jest niekompletny. “Zawiły
      polityczny kompromis został jednak uchwalony, złe prawo spotkało się
      żądaniami milionów rodziców i oczekiwaniem ochrony dobra dzieci” –
      stwierdza Narodowa Federacja Wspólnego Wychowania ( FENBI )
      ,,Tam nie ma żadnych rozwiązań, aby rozstrzygnąć konflikt ( między
      rozdzielonymi rodzicami), nie ma żadnych środków odstraszenia
      niwelujących brak zgody ( porozumienia do wspólnej opieki), nie ma
      żadnej ochrony praw nieletnich”.
      Inne środowiska grup związanych z tematyką rodzinną mile widzą
      reformę, ale też i nie ukrywają rozczarowania, że proponowane
      rozwiązania nie są szersze. Prawo było ubogie, " wypowiada -
      stowarzyszenie (Grow Together), ale przynajmniej ustawa została
      uchwalona.
      To wyraża bardzo ważną zasadę, że rodzicem jest się na zawsze bez
      względu na separację, oboje rodziców ponosi odpowiedzialność za
      wychowanie dzieci” – powiedziano na forum Stowarzyszeń Włoskich
      Rodzin.
      Na podstawie oryginału publikacji:

      www.italymag.co.uk/italy/parliament-passes-joint-custody-legislation

      Potrafię Zrozumieć, Wybaczyć dla Dziecka, bo Warto
    • polskitata Zawsze gdzieś razem rodzice mieszkali i to jest pu 01.03.10, 17:18
      Zawsze gdzieś razem rodzice mieszkali i to jest punkt wyjścia.
      przy ustalaniu dalszej opieki
    • polskitata Zobacz jak takie prawo działa na Florydzie 01.03.10, 17:22
      Od 1 października 2008 obowiązuje nowe prawo dotyczące opieki nad
      dziećmi na Florydzie.Wymaga ono planów wychowawczych od wszystkich
      rozwodzących się par z dziećmi które przychodzą do sądu.Floryda
      wprowadziła w ten sposób silną preferencje dla polityki utrzymania
      obojga rodziców dla dziecka poprzez częste i równoważne kontakty z
      dziećmi po separacji czy rozwodzie. Z prawa wyeliminowano niektóre
      dotychczas używane pojęcia, kontakty z dzieckiem, ustalenie miejsca
      zamieszkania dzieci przy jednym rodzicu,rodzic opiekun, piecza
      ograniczono sie tylko do użwania nazwy rodzic dla określenia
      rodzica.
      Nowe prawo kładzie nacisk na jak największy udział
      obojga rodziców w wychowywaniu dziecka.Opieka wspólna jest uważana za
      lepszą dla dziecka w każdym wieku, chyba że
      są dowody typu przemoc domowa lub zagrożenie zdrowia i życia dziecka.
      Wiele sądów Florydy posiada już aktualnie tzw. plan wychowawczy "time
      sharing model" Na przykład, Miami, Tampa West Palm Beach, dla
      rodziców którzy nie zgłoszą się ze zgodnym własnym planem
      wychowawczym sąd gdy nie będzie przeciwwskazań zastosuje go. Nowe
      prawo zabezpiecza obojgu rodzicom odgrywanie równorzędnej roli w
      wychowaniu dziecka.

      Plan wychowawczy Sądu okręgu West Palm Beach zakłada że dziecko
      przebywa z jednym rodzicem od czwartku po zajęciach (przedszkolnych
      lub szkolnych) do piątku do odwiezienia na zajęcia a w kolejnym
      tygodniu od czwartku po zajęciach do poniedziałku rano do odwiezienia
      na zajęcia.W przypadku braku zajęć w poniedziałek do godz. 18-ej.
      Pozostałe okresy wakacji świąt dzielone są po po połowie 50/50 przy
      czym krótkie święta 1 dniowe np. naprzemian.Pozostały czas z drugim
      rodzicem.

      1.Wprowadzono tzw. " Prawo pierwszeństwa rodzica" - Jeżeli drugi
      rodzic nie może osobiście opiekować się dzieckiem w wyznaczonych
      okresie podziału czasu (z powodu choroby, podróży, itp.), drugirodzic
      ma prawo pierwszeństwa w zastąpieniu go w opiece. 2.Wprowadzono
      obowiązek informowania rodzica o tym gdzie przebywa jegodziecko jeśli
      przebywa poza domem czy szkołą np. wyjazdy .

      tłumaczył i opracował Krzysztof Chojnacki

      źródło:
      www.jaxlegal.com/family.html#child

      jmmflaw.wordpress.com/2008/09/15/florida-parenting-plan-part-
      2-time-sharing-effective-10108/

      www.palmbeachbar.org/Family/Model%20Parental%20Time%20Sharing%20Schedule%20Colin%20_In-state%20less%20than%2045_.pdf
    • hugow Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 17:23
      Choćby dlatego, że rozwiedziony tata przecież może nie mieć warunków
      ekonomicznych do tego, aby mieszkało u niego czy przebywało dziecko -
      twierdzi.

      Jak nie będzie miał - to przecież wystąpi o alimenty od mamy czyli od
      exmałżonki - w czym problem?
    • polskitata Brawo Włochy w 2006 teraz My wkońcu coś dla dzieci 01.03.10, 17:30
      Nie ograniczona, Nie kontrolowana władza jednego człowieka nad drugim
      to TYRANIA.Tak wygląda dziś władza niektórych matek po separacji czy
      rozwodzie
      nad DZIECKIEM I OJCEM DOMAGAJĄCYM SIĘ SWOJEGO NATURALNEGO PRAWA JAKO
      RODZICA
      DO WYCHOWANIA WŁASNEGO POTOMSTWA.

      POZBAWIA SIĘ DZIECI RADOŚCI DORASTANIA U BOKU TATY, ZDOBYWANIA OD
      NIEGO DOŚWIADCZEŃ
      DLA KAŻDEGO Z NAS TATA JEST JEDNĄ Z DWÓCH NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W
      ŻYCIU
      NASZE DZIECI SĄ POZBAWIANE SZCZĘŚCIA POZNAWANIA ŚWIATA, ZABAW I
      DORASTANIA U BOKU SWOJEGO TATY
      W POLSCE DORASTA KOLEJNE STRACONE POKOLENIE DZIECI!!!!

      Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej
      niż ich rówieśnicy
      - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne
      - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach
      - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków
      - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już
      wieku nastoletnim

      Osoby z rodziny, znajomi, tzw.specjaliści , instytucje i organizacje
      stające po jednej stronie konfliktu zmniejszają szanse dziecka na
      wychowanie w pełnej rodzinie i tym samym szkodzą dziecku.W przypadku
      rozpadu rodziny należy uszanować prawo dziecka do spędzania czasu,
      zabawy i zdobywania doświadczeń w równym stopniu od obojga
      rodziców.Nocleg lub dwa w tygodniu i co drugi weekend to standard w
      wielu krajach.

      Opieka równoważna, wspólna (naprzemienna) z ang. Physical Joint
      Custody jest to najlepsza i najbardziej powszechna forma opieki nad
      dzieckiem w przypadku separacji rodziców. Wyniki badań wskazują że
      dzieci wychowywane w tej formie opieki są dużo lepiej rozwinięte i
      dużo lepiej sobie radzą w życiu w porównaniu do dzieci wychowywanych
      przez samotne matki izolujące dzieci od ich ojca. Polega ona na tym
      że obje rodziców wspólnie wychowują dziecko, dziecko spędza z każdym
      rodzicem od 1/3 do 2/3 czasu wraz z noclegami. W praktyce młodsze
      dzieci potrzebują częstszych ale krótszych okresów a dzieci starsze
      powyżej 3 lat rzadszych ale dłuższych. Np. od 2008 roku sądy na
      Florydzie w przypadku separacji czy rozwodu gdy oboje rodzice chcą
      wychowywać dziecko muszą się zgłosić do sądu ze wspólnym planem
      wychowawczym, w przypadku jego braku sądy stosują tzw. Modelowe plany
      i tak nap na przykład przykład dla okręgu Miami plan taki zakłada
      każdy czwartek po zajęciach do piątku rano a w kolejnym tygodniu od
      czwartku do poniedziałku rano lub po południu w przypadku braku
      zajęć, święta i wakacje po połowie. Dzieci mają możliwość zdobywania
      doświadczeń od obojga rodziców, rozwijania się w obecności swojego
      rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
      dominować nad dzieckiem. Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica
      tylko w weekendy jest prawdopodobne, że rodzic pozostanie wykluczony
      z codziennego życia dziecka co uważane jest przez specjalistów za
      sprzeczne z dobrem dziecka. W opiece wspólnej nie różnicuje się
      rodziców na lepszych i gorszych przez ustalanie miejsca zamieszkania
      przy którymś z nich jedynie ustala czas w którym dziecko przebywa z
      rodzicem, słowo kontakty zastąpione jest słowem opieka a alimenty
      ogranicza się tylko do szczególnych przypadków. Wyrok sądu traktujący
      rodziców równo przez przyznanie proporcjonalnych czasów opieki i
      gwarantujący dziecku prawo do obojga rodziców to podstawa lepszych
      relacji między rodzicami co ma ogromne znaczenie dla prawidłowego
      rozwoju dziecka.
    • polskitata Rzecznik Praw Dziecka Popiera Opiekę Wspólną 01.03.10, 17:31
      www.opiekarownowazna.pl/Odp_osw_32PosSen_RPD.pdf
      Nie ograniczona, Nie kontrolowana władza jednego człowieka nad drugim
      to TYRANIA.Tak wygląda dziś władza niektórych matek po separacji czy
      rozwodzie
      nad DZIECKIEM I OJCEM DOMAGAJĄCYM SIĘ SWOJEGO NATURALNEGO PRAWA JAKO
      RODZICA
      DO WYCHOWANIA WŁASNEGO POTOMSTWA.

      POZBAWIA SIĘ DZIECI RADOŚCI DORASTANIA U BOKU TATY, ZDOBYWANIA OD
      NIEGO DOŚWIADCZEŃ
      DLA KAŻDEGO Z NAS TATA JEST JEDNĄ Z DWÓCH NAJWAŻNIEJSZYCH OSÓB W
      ŻYCIU
      NASZE DZIECI SĄ POZBAWIANE SZCZĘŚCIA POZNAWANIA ŚWIATA, ZABAW I
      DORASTANIA U BOKU SWOJEGO TATY
      W POLSCE DORASTA KOLEJNE STRACONE POKOLENIE DZIECI!!!!

      Dzieci wychowywane w izolacji od ojca statystycznie dużo częściej
      niż ich rówieśnicy
      - nie kończą edukacji i mają zaburzenia emocjonalne
      - popadają w konflikt prawem i lądują w wiezieniach
      - mają problemy z uzależnieniami od alkoholu i narkotyków
      - częściej uciekają z domów i dużo częściej stają się rodzicami już
      wieku nastoletnim

      Osoby z rodziny, znajomi, tzw.specjaliści , instytucje i organizacje
      stające po jednej stronie konfliktu zmniejszają szanse dziecka na
      wychowanie w pełnej rodzinie i tym samym szkodzą dziecku.W przypadku
      rozpadu rodziny należy uszanować prawo dziecka do spędzania czasu,
      zabawy i zdobywania doświadczeń w równym stopniu od obojga
      rodziców.Nocleg lub dwa w tygodniu i co drugi weekend to standard w
      wielu krajach.

      Opieka równoważna, wspólna (naprzemienna) z ang. Physical Joint
      Custody jest to najlepsza i najbardziej powszechna forma opieki nad
      dzieckiem w przypadku separacji rodziców. Wyniki badań wskazują że
      dzieci wychowywane w tej formie opieki są dużo lepiej rozwinięte i
      dużo lepiej sobie radzą w życiu w porównaniu do dzieci wychowywanych
      przez samotne matki izolujące dzieci od ich ojca. Polega ona na tym
      że obje rodziców wspólnie wychowują dziecko, dziecko spędza z każdym
      rodzicem od 1/3 do 2/3 czasu wraz z noclegami. W praktyce młodsze
      dzieci potrzebują częstszych ale krótszych okresów a dzieci starsze
      powyżej 3 lat rzadszych ale dłuższych. Np. od 2008 roku sądy na
      Florydzie w przypadku separacji czy rozwodu gdy oboje rodzice chcą
      wychowywać dziecko muszą się zgłosić do sądu ze wspólnym planem
      wychowawczym, w przypadku jego braku sądy stosują tzw. Modelowe plany
      i tak nap na przykład przykład dla okręgu Miami plan taki zakłada
      każdy czwartek po zajęciach do piątku rano a w kolejnym tygodniu od
      czwartku do poniedziałku rano lub po południu w przypadku braku
      zajęć, święta i wakacje po połowie. Dzieci mają możliwość zdobywania
      doświadczeń od obojga rodziców, rozwijania się w obecności swojego
      rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
      dominować nad dzieckiem. Jeśli dziecko uczęszczać będzie do rodzica
      tylko w weekendy jest prawdopodobne, że rodzic pozostanie wykluczony
      z codziennego życia dziecka co uważane jest przez specjalistów za
      sprzeczne z dobrem dziecka. W opiece wspólnej nie różnicuje się
      rodziców na lepszych i gorszych przez ustalanie miejsca zamieszkania
      przy którymś z nich jedynie ustala czas w którym dziecko przebywa z
      rodzicem, słowo kontakty zastąpione jest słowem opieka a alimenty
      ogranicza się tylko do szczególnych przypadków. Wyrok sądu traktujący
      rodziców równo przez przyznanie proporcjonalnych czasów opieki i
      gwarantujący dziecku prawo do obojga rodziców to podstawa lepszych
      relacji między rodzicami co ma ogromne znaczenie dla prawidłowego
      rozwoju dziecka.
    • jaktojest2010 Palikot chce rewolucji,ale nie w rozwodach 01.03.10, 17:36
      Rewolucja byłaby wtedy, gdyby rozwodów było znacznie mniej i nie cierpiały
      dzieci. Sposobem na to może wydawać się rzeczywiście rewolucyjne podejście.
      Odebrać to prawo sądom okręgowym, odległym od miejsc życia ludzi. Te sądy to
      maszyny, pracujące na ilość i czas. Najpierw należałoby rozproszyć psychologów
      z PCPR-ów, którzy tam siedzą zmasowani i czekają na delikwentów. Mało kto
      pojedzie na terapię do powiatu, ale już szybciej trafi do gminy. Praca nad
      związkiem, próby naprawienia komunikacji i jeśli się nie uda, wtedy rozwód.
      Dziś kochanka czeka z walizka pod drzwiami, kiedy on jedzie po papier
      wolności. A żona, która na to łożyła? A przestała być żoną w ciągu jednego
      dnia, po jednym sms-ie. Nie twierdzę, że nie jest podobnie w drugą stronę. A
      dzieci? Każdy dobrze to wie, jak cierpią dzieci, ile są w stanie znieść dla
      ratowania domu rodzinnego. To nawet seriale dobrze pokazują.
    • bastion-pl Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 17:40
      Dlaczego dzieci maja być obezwłasnowolnione i wykorzystywane do
      walki pomiędzy rodzicami przez jakąkolwiek ze stron? Gdyby były z
      obojgiem rodziców na przemian - obie strony (rodzice) byłyby
      oceniane przez dzieci i byłyby zdyscyplinowane w słowie i czynie co
      z pewnościa powodowałoby potrzebę współdziałania między
      rozwiedzionymi w imię dobra ich dzieci a nie jak dziś -
      szantażowanie jeden drugiego brakiem dostępu do dziecka za
      pieniądze. Brawo nie tylko dla J.Palikota ale dla każdego rozsądnego
      człowieka któremu droga jest sprawa rodziny i wychowania własnych
      dzieci. Dlaczego nie ma pytań o możliwości ekonomiczne matki? - Bo
      ojciec jest od alimentów a matka nie musi się nawet starać -
      ponieważ po wszystko idzie do państwowej kieszeni lub do ojca
      dzieci. Dzieci stały się sposobem na życie, a nawet na istnienie w
      mediach (zdjęcia z córką na imprezach dla dorosłych itp). Sam jestem
      po 5 letniej walce w sądzie broniąc się przed fałszywymi
      oskarżeniami o molestowanie i pedofilię, którym na szczęście Sąd nie
      dał wiary, bo matka mego dziecka szantażowała mnie bym płacił i
      oddał dorobek mego zycia za dostęp do dziecka lub nie widział mej
      córeczki wcale. Gdzie jest wiarygodność takich matek? A takich
      manipulantek jest najwięcej. Kiedy wszystkie zarzuty zostały
      oddalone, wszystkie kłamstwa obalone i oskarżenia okazały się
      niewiarygodnymi jestem ojcem którego koszty walki o dostęp do
      własnego dziecka równają się z przyszłym funduszem na edukację i jej
      spadek. W końcu mogę się widywać z dzieckiem w ograniczonym zakresie
      bo taka jest kłamliwa interpretacja matek że nieograniczona ojcu
      władza rodzicielska jest samo-ograniczona przez wystąpienie o
      zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem przez Sąd. To obłuda całego
      systemu sprawiedliwościi i jego władzy wykonawczej. Matki mając
      NAKAZ sądu do udzielania takiego kontaktu w stopniu MINIMALNYM
      uznają, że jest to JEDYNY czas w jakim ojciec ma prawo widywać się z
      dzieckiem. Jesli ojciec próbuje się widzieć lub kontaktować
      telefonicznie z dzieckiem składają zawiadomienia o nękanie ich. W
      moim przyadku nawet dałęm córce telefon by mogła do mnie dzwonić a
      matka zabiera jej telefon, wyłącza lub nawet zmusza córkę do
      pisania smsów, że nie chce rozmawiać z tatą na co dziecko się
      skarży płacząc. Jeśli ojciec by chciał by dziecko, będąc chocby po
      szkole,zamiast na świetlicy lub z opiekunką spędzało czas z nim to
      natychmiast byłby oskarzony o nahalność, nękanie itd. SKANDAL że
      dzieci muszą cierpieć tą zaborczość interesowną takich matek. Oto
      wiarygodnośc "ikon" walki z przemocą po stronie kobiet które używają
      tej jakże wielkiej i wartej przejmowania się nią sprawy i problemu
      społecznego, jaką jest prawdziwa przemoc w rodzinie, do
      indywidualnych celów - a nie jest ona sama - wręcz przeciwnie. To że
      rodzice się nie rozumieją lub prowadzą spory i się rozstają nie
      znaczy że dziecko ma tym cierpieć - każdy z nich osobno może i
      prawie w 100% wypadków potrafi i chce zadbać o dziecko - dziś
      sznatażuje się mężczyzn dzieckiem i pozyskuje od nich alimenty ale w
      zamian dzieci cierpią i są wychowywane w odosobnieniu od ojców i bez
      ich pierwiastka doświadczeń życiowych, dyscypliny wychowania, ich
      mądrości i sposobu widzenia świata. Kiedy w końcu nie będziemy się
      bawić w udowadnianie że nie jesteśmy przestępcami wobec naszych
      rodzin bo prawo swą mądrością pro-społeczną i odpowiedzilnością za
      przyszły kształt i wartości rodzin w społeczeństwie od razu
      zabezpieczy obojga rodzicó przed zakusami rozgrywania się poprzez
      wzajemne oskrarżenia i poprzez dzieci. To HAŃBA dla nowego
      demokratycznego Państwa dawać się robić w balona kobietom by
      cierpiały na tym dzieci , które są przyszłością delikatnej tkanki
      społeczeństwa poprzez wzorce pobierane od obojga płci rodziców.
      Od 5 lat walczę o normalny dostęp do swego dziecka z kłamstwami i
      pomówieniami byłej żony - kiedy to się skończy nie wiem , Na razie
      cieszę się z mądrości wymiaru sprawiedliwości lecz przeklinam ułomne
      prawo, które pozbawiło mojej córki kontaktu ze mna przez tyle lat bo
      matka czuła się bezkarna. Ta ułomna egzekucja praw dziecka do obojga
      rodziców pozbawiła mą córeczkę mego wkładu w jej wychowanie i
      ciepło, naukę i zabawę czy poznanie ojca i jego charakteru w czasie
      fundamentalnym dla kształtowania charakteru u dziecka, ponieważ
      matka nic sobie nie robiła z nakazów sądu. Pomimo tęsknoty dziecka
      za ojcem matka nadal nic sobie nie robi z praw mojej córki.
      Uniemożliwa mojej córce kontakt ze mną okłamując media, że wszystko
      jest ok i córka ma stały kontakt z ojcem (co dwa tygodnie wymuszone
      straszakiem kar pienięznych przez Sąd i parę godzin w jeden dzień w
      tygodniu) - to nie jest stały dostęp dziecka do ojca, ani nie jest
      to bycie pogodzoną z prawem dziecka do ojca. Nadal odwołuje się do
      Sądów o ograniczenie mi prawa do kontaktu z córką i do decydowania o
      jej zdrowiu, czasiew wolnym czy edukacji. - Nowe prawo albo dzieci
      jak moja córka będą się bały wziąc zabawki od taty do domu,
      opowiedzieć jak miło było z tatą czyżądać rozmowy z ojcem w dowolnej
      porze bez nadzoru matki - oto do czego prowadzi niezdyscyplinowanie
      matek przez sądy (a czasem również i głupich ojców). Naprzemienność
      wychowania to gwarancja dla dzieci i nauka odpowiedzialności dla
      rodziców pomimo rozstania się. Krzysztof Zuber walczący o prawa
      Angeliki do obojga rodziców.
      • olowas1 Re: Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 18:37
        DO bastion-pl: Panie Krzysztofie. Jestem wstrząśnięty Pana historią.
        I wielki szacun za walkę o Angelikę i jej zdrowie psychiczne. Po
        części znam z autopsji te rujnujące mentalnie i finansowo sprawy,
        choć ta Pańska wygląda na trudniejszą. Czy otrzymał Pan jakiekolwiek
        wsparcie od organizacji typu CPOiD albo SOPO? Może znajdzie Pan
        chwilę na list do mnie - wymienimy doświadczenia, może jakoś okażemy
        się sobie pomocni? Przyznam, że w tej sprawie już jakiś czas temu
        zaangażowałem się - osobiście, społecznie i internetowo. Pozdrawiam.
        Olgierd - olowas1@gazeta.pl
    • polskitata Postulaty do Senatu przeczytaj 01.03.10, 17:41
      www.opiekarownowazna.pl/poparciekomisjisenackiej16czerwca2009.htm

      Szanowni Senatorowie i Posłowie Rzeczpospolitej Polskiej



      W związku z narastającą w ostatnich latach falą separacji i rozwodów
      masowym zjawiskiem stało się separowanie dzieci od swoich rodziców
      głównie od ojców przez matki wykorzystujące w tym celu swą
      uprzywilejowaną pozycje. Z czasem liczba tych przypadkach drastycznie
      wzrosła, co doprowadziło do zastanowienia sie ustawodawców
      większości krajów europejskich i zmian prawa w celu zabezpieczenia
      praw dzieci i ojców, pozwalając ojcom na większą obecność w życiu
      dziecka.

      W ostatnich latach wiele krajów europejskich zmieniło prawo rodzinne,
      uznając podział odpowiedzialności rodzicielskiej jako najbardziej
      odpowiednie rozwiązanie w celu ochrony interesów dzieci
      zaangażowanych w kryzys rodzinny swoich rodziców. W niektórych
      państwach, opieka równoważna stała się niemal normą, a wyłączna
      opieka przy jednemu z rodziców wyjątkiem stosowanym wyłącznie do
      ochrony rzeczywistych interesów dziecka.

      W opiece równoważnej dzieci mieszkają nadal na przemian z każdym z
      rodziców, obydwoje rodzice są stale obecni w życiu dziecka, nawet po
      rozpadzie rodziny.Rezygnuje się z tradycyjnego podziału ról między
      rodzicem, który zajmuje się dzieckiem i rodzicem „wolnego
      czasu”.Oboje rodzice nadal utrzymują bezpośrednie wykonywanie władzy
      rodzicielskiej, którą mogą wykonywać wspólnie lub oddzielnie.Decyzje
      o dużym znaczeniu dla dziecka takie jak edukacja i ochrona zdrowia
      podejmowane są w drodze porozumienia biorąc pod uwagę zdolności i
      preferencje dzieci.Opieka równoważna pozwala wspólnie powierzyć
      wykonywanie opieki nawet poróżnionemu rodzicowi który jest jednak
      całkowicie odpowiedzialny kiedy dzieci są z nim.

      Z tych wszystkich powodów ważne są mocne i surowe środki prawne aby
      zapobiec nadużyciom w wyniku których rodzice nie mogą mieć wpływu na
      własne dzieci i są wykluczani przez drugiego rodzica. Prawo musi
      zapewnić dzieciom zdobycie doświadczenia od obojga rodziców,
      możliwość rozwijania się i zdobywania doświadczeń w obecności swojego
      rodzica w sposób wolny od przeszkód i wpływów rodzica próbującego
      dominować nad dzieckiem .

      Należy przy tym podkreślić nie tylko oczywiste niedoskonałości, ale
      niebezpieczeństwo sądownictwa w rozwiązywaniu konfliktów rodzinnych.

      Dotychczasowa linia orzecznicza polskich sądów rodzinnych w oparciu o
      obowiązujący kodeks rodzinny i opiekuńczy zbyt często łamie
      podstawowe prawa dziecka zapisane w Karcie Praw Podstawowych Unii
      Europejskiej rozdz III art. 24 Prawa dziecka pkt.3 Każde dziecko ma
      prawo do utrzymywania stałego, osobistego związku i bezpośredniego
      kontaktu z obojgiem rodziców, chyba że jest to sprzeczne z jego
      interesami.

      Nasze prawo i orzecznictwo polskich sądów rodzinnych ma wiele
      zaległości do nadgonienia w tej materii.Dotychczasowa linia
      orzecznicza w zakresie opieki nad dzieckiem z zasady dyskryminuje
      jednego rodzica co jeszcze bardziej konfliktuje rodziców co ma
      ogromny negatywny wpływ na rozwój dzieci i na same pary a konflikty
      przenoszone są w kolejne pokolenia.
    • oghana7 Komisja Palikota chce rewolucji w rozwodach 01.03.10, 18:08
      z palikotem taka bieda ,ze codziennie nowy pomysl -wszystko zaczyna nic
      nie konczy ,nastepnego zas dnia przeczy sobie samemu .
    • pekacz0 rewolucja w rozwodach - BRAWO !!!!!!! 01.03.10, 18:11
      Wreszcie ktoś podjął temat miejsca ojców w rozwodach i życiu ich
      dzieci. Tyle mówienia o prawach dzieci w imię odseparowania ich od
      ojców - może nareszcie będzie normalnie.
      Na razie ojcowie muszą udowadniać, że nie są wielbłądami. I
      najczęściej to nie pomaga. Z automatu są traktowani jako gorsi
      rodzice i sprowadzani tylko do roli maszynki do dostarczania
      środków.
      Dyskryminacja jest zastraszająca. Duża część kobiet traktuje rozwód
      jak skok na kasę - dzieci się nie liczą, choć są na sztandarach. I
      sądy przyklepują takie niesprawiedliwe wyroki: "bo to matka". Takie
      podejście to ciemnogród. Ojcowie też chcą wychowywać dzieci, też jej
      kochają.
      Wizyty ojców są ograniczane do kilku godzin w tygodniu. Nawet jeśli
      dzieci chcą i ojcowie chcą to najpierw musi być zaspokojona
      pazerność matczyna: na pieniądze, czas, rzeczy. Nawet kosztem dobra
      dzieci. Chcesz zabrać dzieci na wakacje: najpierw zapłać żonie za
      jej wakacje z dziećmi, a jeśli ci wystarczy to planować własny z
      dziećmi wyjazd. Dziecko choruje i siedzi u ojca przez miesiąc -
      niech je utrzymuje z własnych, bo zasądzone alimenty są należne
      matce bez względu na to czy dziecko jest u niej.

      Generalnie idei zmiany przepisów gorąco przyklaskuję. Wreszcie
      RODZICE będą nawet po rozwodzie odpowiadać wspólnie za dzieci.
      Dziecko nie jest rzeczą, a matka nie jest jego właścicielem. Każde z
      rodziców powinno dążyć do właściwego wychowania potomstwa - na
      równych prawach i (w miarę możliwości) z wzajemnym szacunkiem.

      • olowas1 Re: rewolucja w rozwodach - BRAWO !!!!!!! 01.03.10, 18:29
        pekacz0, masz w 100% rację. I lepiej ode mnie umiesz to ująć, bo
        krótko. Szacun i powodzenia.
        Jeśli chcesz się podzielić swoimi doświadczeniami, napisz do mnie
        olowas1@gazeta.pl (mam już na koncie pewne sukcesy w mojej sprawie,
        ale wiele przed nami). Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka