Dodaj do ulubionych

Witamy w Polsce doktora Dukana

24.04.11, 17:27

Zauważył, że gdy do sklepu spożywczego wchodzi grupa dziewcząt, kupują owoce i jogurty, jeśli samotna - bierze batonik. Podobnie jest w hotelowych restauracjach: samotny mężczyzna zamawia pieczywo, jajka, kiełbaski, grupa - sałatę i jogurt.
RE>>>>>>> bzdura
Obserwuj wątek
    • greges58 Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 18:38
      Bzdura ! ! !
      Kompletna... .
      Można jeść smalec z pączkami.
      Słoninę i wszelakie słodkości.
      Majonezy i sosy. BigMaki.

      Ale w rozsądnej ilości ! ! !
      Nie przekraczać 3000 kcal.

      To wszystko...
      Mniej żreć ;)

      Pozdrawiam ^ ^
      Grześ
      • pereiro Kretyni piszą o kretynach 24.04.11, 22:01
        "Psycholog Alicja Głębocka, autorka książki "Niezadowolenie z wyglądu a rozpaczliwa kontrola wagi", cytuje statystyki dotyczące otyłości. 60 proc. dorosłych Polaków przekracza dopuszczalne normy wagowe, czyli ma wskaźnik masy ciała BMI powyżej 25. "

        Jedni idioci ślepo wierzą w dietę Dukana, inni w BMI. Mam BMI 26,3 i niecałe 14% tłuszczu w organizmie (norma, to 15-20%). 3 razy w tygodniu uprawiam sport przez 2 godziny (combat, piłka nożna). Według specjalistów z Instytutu Żywności i Żywienia powinienem ważyć ok 2-3 kg więcej.

        Pani Głębockiej radzę nie wypowiadać się na tematy, o których nie ma pojęcia. Kiedy się wypowiada, wychodzi na kretynkę. Na dodatek robi kretyna z dziennikarza.
        • altavitae Re: Kretyni piszą o kretynach 24.04.11, 22:12
          pereiro napisał:

          > "Psycholog Alicja Głębocka, autorka książki "Niezadowolenie z wyglądu a rozpacz
          > liwa kontrola wagi", cytuje statystyki dotyczące otyłości. 60 proc. dorosłych P
          > olaków przekracza dopuszczalne normy wagowe, czyli ma wskaźnik masy ciała BMI p
          > owyżej 25. "
          >
          > Jedni idioci ślepo wierzą w dietę Dukana, inni w BMI. Mam BMI 26,3 i niecałe 14
          > % tłuszczu w organizmie (norma, to 15-20%). 3 razy w tygodniu uprawiam sport pr
          > zez 2 godziny (combat, piłka nożna). Według specjalistów z Instytutu Żywności i
          > Żywienia powinienem ważyć ok 2-3 kg więcej.
          >
          > Pani Głębockiej radzę nie wypowiadać się na tematy, o których nie ma pojęcia. K
          > iedy się wypowiada, wychodzi na kretynkę. Na dodatek robi kretyna z dziennikarz
          > a.
          ___________________________________________________________________________
          Masz absolutna racje!
          Tylko idiota ..czy to lekarz..czy to dietetyk uzywa BMI dla okreslenia " stanu zdrowia" organizmu.
          Jest to destrukcyjnie i blednie ustalona formula ..w ktorej brak PODSTAWOWYCH wariantow budowy ludzkiego ciala...jak na przyklad..budowy koscca!!!!!!!!!
          W czasie moichwieloletnich treningow w I-SZEJ LlIDZE SIATKOWKI NARODOWEJ..moj BMI byl ..ponad 30 !!!!!!
          TERAZ JEST W GRANICACH 25-26.
          Zgadnij..kiedy bylam zdrowsza i lepiej sie czulam ?..;)
          • karmarys Re: Kretyni piszą o kretynach 25.04.11, 14:43
            no tak całkiem kwestionować BMI to chyba nie można, zawodnik sumo pierwszej ligii japońskiej ma pewni grubo ponad 30 ale czy to na pewno oznaka zdrowia?

            "'Dziś żyjemy w grupach. I jeśli widzimy odchudzoną koleżankę, natychmiast próbujemy schudnąć.'uważa Tomasz Grzyb, psycholog Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej we Wrocławiu"

            to, że niby kiedy ludzie przestali żyć samotniczo i zaczęli żyć w grupach, panie Tomaszu? ;) bo brzmi to tu jakby całkiem niedawno, góra 5-10 lat a nie tam jakieś dziesiątki tysięcy :P


            "Nic dziwnego, bo wokół osób otyłych pojawiło się mnóstwo negatywnych stereotypów.
            - Leniwi, zaniedbani, niechlujni, pozbawieni kontroli, brzydcy, pobłażający sobie, nieograniczający się, nieatrakcyjni i niewytrwali. Konsekwencją takich stereotypów są różne formy dyskryminacji. Osobom otyłym trudnej znaleźć i utrzymać pracę, poznać przyszłego partnera życiowego, zdobyć akceptację grupy społecznej czy chociażby kupić coś do ubrania - zauważa dr Głębocka. "

            ach te wstretne sterotypy!! Każdy wie przecież, że tak naprawdę to otyli są otyli bo są pracowici, zdrowo się odżywiąjący, zadbani, control freaki (zwłaszcza jak chodzi o własną wagę), piękni, zdyscyplinowani, umiarkowani w jedzeniu i piciu, atrakcyjni i wytrwali. A otyli są wyłacznie z powodu stresu związanego z krzywdzącymi społecznymi stereotypami! a już postawa przyszłych partnerów życiowych jest naprawdę obrzydliwa! ;)
          • ar.co Re: Kretyni piszą o kretynach 29.04.11, 13:48
            BMI z zasady nie stosuje się do sportowców.
        • daga_1 Re: Kretyni piszą o kretynach 26.04.11, 10:08
          To Ty jesteś kretynem, jeśli uważasz, że nie jesteś gruby, bo tak dobrze się odżywiasz i ćwiczysz. Jesteś szczupły, bo taką masz przemianę materii. Mój syn jest chudy i nigdy nie będzie gruby, choćby leżał i tylko jadł, tak jak mój mąż. Ja też jestem szczupła, ale moja mama i siostra już nie. Chociaż wcale nie jedzą więcej ode mnie.
        • silela Re: Kretyni piszą o kretynach 15.05.11, 17:49
          BMI - często się spotykam z dopiskiem pod kalkulatorem: nie dotyczy mężczyzn z dużą muskulaturą. I dzieci do lat 15.
      • i.kto.to.wie Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:15
        greges58 napisał:

        > Nie przekraczać 3000 kcal.

        3000kcal? To chyba górnik w kopalni pracujący po 48h na dobę.
        Przecież doba jest za krótka by tyle zjeść.

        ROTFL
        • pc486 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:55
          widac w ogole sie nie ruszasz, ja sporzywam okolo 2800kcal i przy codziennej wizycie na silowni moja masa sie nie zmienia.
          • i.kto.to.wie Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 23:01
            pc486 napisał:

            > widac w ogole sie nie ruszasz, ja sporzywam okolo 2800kcal i przy codziennej wi
            > zycie na silowni moja masa sie nie zmienia.

            Przecież dokładnie to napisałem. Jaki procent Polaków codziennie odwiedza siłownię (poza górnikami - prawie codziennie)? 1% ? A może 0,1%? Nie, to może chociaż 0,01%?
            I ile masz lat? Więcej niż 40? Więcej niż 50? Więcej niż 60?

            Popatrz na średnią - ta jest nieubłagana.

            I jeszcze jedno - gdybyś napisał, że spożywasz 4000kcal dziennie i twoja masa się nie zmienia to bym się zdziwił.
            • porshe Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 26.04.11, 14:51
              dzień dobry, jestem chłopak i codziennie spożywam ponad 4,5 tys. kalorii. Jestem pod opieką endokrynologa i lekarza medycyny sportowej bo pomimo usilnych prób nie mogę przytyć. I co ty na to? Zwiększenie masy jest mi niezbędnie potrzebne do wykonywanej pracy (są takie! :)) i to nie tylko zawód 'kulturysta'.

              A tak na poważnie - najskuteczniejsza dieta to MŻiWR/WS.
              Dla tych, co nie potrafią skrótu rozszyfrować: mniej żreć i więcej ruchu/więcej seksu. I tyle, to wystarczy. W sytuacji takiej, jak moja (rzadka mutacja genetyczna) jest może 0,01% społeczeństwa w Polsce, ale chociaż ja mogę się bezkarnie obżerać dosłownie wszystkim (a próbowaliśmy już razem z lekarzami diety fast-foodowej - aby tylko zwiększyć ilość tłuszczu, diety na piwku i kiełbaskach z grilla - do teraz czuję obrzydzenie gdy 'poczuję' ten zapach, diety zbilansowanej, wysokoenergetycznej (wtedy spożywałem ponad 6000 kalorii w specjalnie przygotowanych, niedobrych posiłkach dziennie). I niestety nic, oprócz licznych szkód w organizmie (wzrost stężenia jakichśtam parametrów). Ale jak widzę osobę grubą, która np. wcina batonika (czwartego tego dnia) i popija wszystko butelką 1,5l pepsi czy coli czy wody mineralnej smakowej, to ja się wcale nie dziwię, że taka osoba jest gruba. Ja mógłbym tak cały czas (gdyby to było dla mnie dobre), i prawdopodobnie bym nie przytył, natomiast 'zdrowi' normalni ludzie żywią się jak w chlewie - byle mialo cukier to zjem nawet plastik. I tym sposobem zamiast np. przegryzać surową marchewką wolą snickersa, zamiast pić zieloną herbatkę na nerwy wolą zimną coca-colę, zamiast obiadu wędrują do KFC (kentucky fried chemicals) czy McDonalds'a albo innego PizzaHutowego fastfoodu. I oni się dziwią, że są grubi? I stosują dietę Duncana (swoją drogą stosowanie diety mija się z celem, bo efekt jest nieporównywalny do włożonego wkładu). Lepiej jeść zdrowo i mniej niż wcześniej oraz trochę się ruszać (trochę więcej), albo też np. uprawiać seks jeden raz więcej w tygodniu (albo i jak najdzie ochota i są możliwości to dużo razy więcej) i problem wagi sam się rozwiąże.

              Poperam poprzedniczkę, która wyśmiała stwierdzenie, że wokół otyłości narosło wiele 'stereotypów'. Oczywiście - oprócz ludzi klinicznie chorych (potwierdzona diagnoza) reszta otyłych jest zwyczajnie w świecie leniwa, niechlujna, niezorganizowana i nie potrafiąca sobie zapewnić normalnego posiłku.

              Koleżanka jest lekarką, pracuje na kontraktach więc lata jak mały samolocik i do tego jeszcze dwa miejsca pracy, a w każdym kontrolują czas 'wyjścia' z pracy po aferach z NFZtem - i co? Jakoś codzinnie widzę ją jak wcina przygotowaną w domu sałatkę grecką, albo bigosik, albo pierogi albo rybkę z grzankami. I zawsze znajdzie chwilę czasu pomiędzy pracami aby się na chwilę zatrzymać i zjeść. I to nie jest kilka kęsów w 5 sekund tylko normalne pól godziny jedzenia. Jak ktoś chce to sobie zawsze znajdzie sposób na organizację życia - to takie proste jest. A otyli zwyczajnie są zbyt leniwi aby to zmieniać. Nie ma na to przyzwolenia w Europie (to nie są stany) i tym bardziej nie ma w Polsce (z grubych śmieją się dzieci w podstawówce i powinny być do tego jeszcze bardziej zachęcane - wtedy dzeicko grube zacznie nad soba pracować - sprawdzone na bracie ;)). Tak więc tkwijmy dalej w średniowieczu żywieniowym, szukajmy złotych środków na odchudzanie i jeszcze próbujmy sobie wmawiać, że to dla naszego dobra.

              Dobra dieta to brak diety i zbilansowane posiłki. Tyle.
        • greges58 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 10:16
          Górnik je 6000 - 8000 ;)

          Jeść i ruszać się !
          Żyć...

          Wesołych Świąt !!!
          • nikodem123 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 18:58
            Oj fantazja poniosła Ciebie na białym koniu.

            Zalecane spożycie do max. 5500kcal.
      • flow-vis Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:23
        Właśnie. Zgadzam się w 100% z przedmówcą.

        Ale jeśli taki doktor Dukan wykorzystuje naiwnych ludzi do kupowania jego książek, to jego sprawa. Ma prawo zarabiać na ludzkiej głupocie.

        Tak naprawdę jedyna skuteczna dieta to MŻ - mniej żreć.
        • koham.mihnika.copyright juz ksindza gospodyni mowila-mniej zryc 25.04.11, 02:08
          dla tej pani lykajacej lody ;D
          na stopienie 1 kg lodu i podgrzania do 36°C potrzeba 492.39 kJ czyli 117.68 kcal.
          50 gramow lodu wymaga 5.88 kcal. Co przy dziennym zpotrzebowaniu powiedzmy 1500 kcal nie ma znaczenia.
          Ruch jest nam potrzebny do spalania kalorii oraz do wymuszania ruchu robaczkowego jelit. Dieta powinna byc skomplikowana, tzn miec wszystkie elementy, ale w stosownej ilosci.

          Mniej zryc. Seks jest zdrowy, pobudza krazenie, likwiduje zbedne kalorie, podnosi poziom endofiryn, relaksuje.
          Jak ktos chce, moze to robic pod zimnym prysznicem, ale nie wiem, czy temu panu stanie w zimnej wodzie ;D
          • wj_2000 Re: juz ksindza gospodyni mowila-mniej zryc 25.04.11, 06:34
            "Pani łykająca lód" robi błąd (spotykany od czasu do czasu) zapominając, że mówiąc "kaloria" w kontekście odżywiania mają wszyscy na myśli KILOKALORIA.

            Energia ze spalenia skromnego jajeczka (80kcal) wystarczy do stopienia kilograma lodu. Kostka lodu zneutralizuje zaledwie okruszek zjedzony niepotrzebnie.
            • imsocool Aż miło poczytać. :) 25.04.11, 07:54
              Niehumaniści na forum. :)
      • amona13 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 09:23
        tak ale ta dieta rozwala nerki, wątrobę - ja odchudzam się z dietetyczką - 6 tygodni 9,5 kg mniej , jem naprawdę smacznie i nie chodzę głodna , gdy przyszłam do niej to pierwsze pytanie brzmiało czy w ostatnim 0,5 roku nie byłam na diecie Dukana bo wtedy ona nie podejmuje się prowadzenia , to samo zapytała mnie moja lekarka gdy usłyszała że się odchudzam czy to nie jest dieta Dukana
    • mers0 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 18:40
      Zgadzam się, że bzdura.

      Co do diety Dukana, jestem przerażona głupotą ludzi. Jak można za dobrą uważać dietę, która polega na wpieprzaniu samego białka, która powoduje osłabienie, przy której nie można uprawiać sportów, którą można stosować tylko, jeśli jest się super zdrowym, której pierwsza faza nazywa się "fazą ataku", bo atakuje się własny organizm, i która ma tyle skutków ubocznych???
      Kiedy moja nauczycielka o wykształceniu medycznym (czyli miała jakiś kontakt z dietetyką) powiedziała, że też próbowała tej diety (ale nie wytrzymała) i że to super dieta - wtedy zwątpiłam.
      • pawel949 może można? 24.04.11, 22:02
        ciekawe, spróbowałem latem. Tydzień diety - 5 kg, później 3 tygodnie wakacji z intensywnym ruchem (pływanie, nurkowanie wiele godzin dziennie). wtedy oczywiście bez diety, waga bez zmian. Później znów tydzień diety białkowej i kolejne 5 kg. Żadnego osłabienia, obniżenie cholesterolu, zdrowa skóra. Jedyny problem to kręgosłup, za dużo tłuszczu zniknęło w między czasie z żeber i zmienił się nacisk.
        Generalnie uważam, że głupota to nazywanie głupotą tego co się nie rozumie lub się z tym nie zgadza. Choć na pewno dla kobiet to dieta trudna.
        • pereiro Re: może można? 24.04.11, 22:07
          pawel949 napisał:

          > Generalnie uważam, że głupota to nazywanie głupotą tego co się nie rozumie lub
          > się z tym nie zgadza.

          No właśnie. Nie rozumiesz, na czym polega prawidłowe odżywianie, więc piszesz głupoty. A ludzi krytykujących idiotyczną dietę nazywasz głupimi. Pasujesz idealnie do własnej definicji, zwłaszcza pisząc głupoty na temat zbyt trudny dla Ciebie.
          • szyderczy_szyderca Re: może można? 24.04.11, 22:44
            Poza odmianą wyrazu "głupota" raczej niewiele wnosisz do tematu.
      • basic.woman222 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:44
        Tak tak, Dukan to samo biuałko, a Atkins sam tłuszcz. LOL. Uwielbiam takich "ekspertów". W Tinie to wyczytałaś czy w Fakcie?
      • klara551 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:35
        A poczytało niebożę zasady? Samo białko ,to faza uderzeniowa która trwa od 1 do 10 dni.Potem to już można jeść warzywa i białko. Ilość dozwolonych warzyw jest nieograniczona,a dni tzw proteinowe to od 1 do kilku tygodniowo. Dieta zmusza do jedzenia zdrowego,bez wypełniaczy węglowodanowych,tłuszczu a za to z dużą ilością warzyw w zamian. Pewnie przy okazji też pasuje do diety rozdzielczej. Oczywiście, tym co nie rozumieją czytanego tekstu wydaje się ,że przez kilka miesięcy w Dukanie żre się tylko mięcho. I dla takich ta dieta jest rzeczywiście zagrożeniem z dwu powodów głupoty i zdrowotnych.
    • geruzja Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 20:24
      Przy odchudzaniu nie należy zapominać np.o własnej wątrobie,która fatalnie reaguje na zbyt nagłe i przesadne głodzenie się. Niech głodzący się bez umiaru zbadają sobie markery wątrobowe.Trzeba rozsądnie odchudzać się i proces ten rozłożyć na miesiące a może i lata. Jeść oczywiście mniej należy,ale stopniowo,bez szoku dla organizmu.Nagle i dużo schudnąć bez zakłóceń zdrowotnych mogą osoby w pełni zdrowe.Media dostały chyba kota na punkcie odchudzania.Dobrze byłoby gdyby była możliwość odchudzania się pod nadzorem mądrego dietetyka i to należy propagować.
      • nikodem123 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 19:05
        Wierz mi nie masz racji.
        Pensjonariusze Oświęcimia problemów z wątrobą nie mieli.

        geruzja napisała:

        > Przy odchudzaniu nie należy zapominać np.o własnej wątrobie,która fatalnie rea
        > guje na zbyt nagłe i przesadne głodzenie się. Niech głodzący się bez umiaru zb
        > adają sobie markery wątrobowe.
        • hermina5 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 20:06
          >Pensjonariusze Oświęcimia problemów z wątrobą nie mieli.

          Bo ich nie dożyli.
    • goodman41 Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 20:25
      Witamy Dukana, a o zdrowej diecie Jana Kwasniewskiego zapomnielismy.
      nowadebata.pl/2011/04/23/nie-bojmy-sie-cholesterolu/#more-1704
      Cudze chwalicie swego nie znacie.........-
      • altavitae Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 21:58
        Nie ma najmniejszych watpliwosci co do racji Pani profesor.
        Tak wlasnie dziala food business i sa niezbite dowody na " konspiracje finansowo- frarmaceutyczna".
        Co do margaryny...to do ust nie biore!
        To jest trucizna !
        Moj tesc byl dyrektorem zakladow przetworczych ..i NIGDY !..nie przynosil margaryny do domu ani jej nie jadl.
        Powiedzial...ze gdybysmy wiedzieli JAK sie to produkuje, jaki jest process..i czego sie uzywa do wytworzenia margaryny czy to twardej czy to miekkiej..to bysmy padli z przerazenia !
        Rowniez jestem zdania ze cukier w postaci " wizualnej", tj.taki ktory jest oczywisty , granulowany, w napojach, ciastach, pieczywie i przetworach macznych...nie jest cvzlowiekowi potrzebny do funcjonowania !
        Jest wystarczajaca ilosc cukrow prostych w warzywach i owocach.
        Z uwagi na naprawde WYSOKI poziom fruktozy w owocach ...spozywanie duzej ilosci owocow nie jest dobrym pomyslem..i mozna je jesc w bardzo ograniczonych ilosciach.
        .Nalezy skierowac swoja uwage na warzywa..surowe, nieprzetworzone ..lub surowe mrozone.
        Moja mama ma w swej bibliotece ksiazke kucharska z 19 wieku.
        Ilosc tluszczu i bialka zwierzecego oferowana w przepisach przyprawilaby niejednego tzw.| dietetyka' o wirtualny atak serca..A jednak ..jedzac te produkty ..w warunkach srednich..przecietny czlowiek byl znacznie szczuplejszy ..i zdrowszy !
        Ciekawe , prawda!?
        Jesli uda wan sie przejrzec zdjecia z ulic 19-to wiecznej Europy cz Ameryki..i porownac ze zdjeciami tlumow we wspolczenych miastach..Co widzicie ?
        Widzicie ogromna roznice ..w tuszy ! na korzysc naszych pradziadkow.
        Just think about it sipping your third Coke..or stuffing yourself with rfies or vegetarian pasta dish !
        • szyderczy_szyderca Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:46
          > Rowniez jestem zdania ze cukier w postaci " wizualnej", tj.taki ktory jest oczy
          > wisty , granulowany, w napojach, ciastach, pieczywie i przetworach macznych...n
          > ie jest cvzlowiekowi potrzebny do funcjonowania !

          A czy forum na Gazecie jest człowiekowi potrzebne do funkcjonowania? Nie - a mimo to zadajesz sobie trud żeby tu pisać. Więc może daj sobie spokój z dobrymi radami skoro sama się do nich nie stosujesz ...
        • shootthemall Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 23:49
          altavitae napisała: Co do margaryny...to do ust nie biore!
          > To jest trucizna !
          > Moj tesc byl dyrektorem zakladow przetworczych ..i NIGDY !..nie przynosil marga
          > ryny do domu ani jej nie jadl.
          > Powiedzial...ze gdybysmy wiedzieli JAK sie to produkuje, jaki jest process..i c
          > zego sie uzywa do wytworzenia margaryny czy to twardej czy to miekkiej..to bysm
          > y padli z przerazenia !
          twój teść jest idiotą, a ty do niego pasujesz :)
        • six_a Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 08:02
          >Moja mama ma w swej bibliotece ksiazke kucharska z 19 wieku.
          Ilosc tluszczu i bialka zwierzecego oferowana w przepisach przyprawilaby niejednego tzw.| dietetyka' o wirtualny atak serca..A jednak ..jedzac te produkty ..w warunkach srednich..przecietny czlowiek byl znacznie szczuplejszy ..i zdrowszy !
          Ciekawe , prawda!?

          to nie jest prawda, współczesny człowiek, o ile nie wykonuje ciężkiej pracy fizycznej, nie potrzebuje tak zaporowych ilości tłuszczu i białka. nie potrzebujemy też zimą ciągle "podgrzewać" się jedzeniem, prawda? dieta musi być dostosowana do trybu życia i rodzaju pracy. w XIX wieku taka dieta pewnie miała sens, dzisiaj nie.

          no i trochę nieprawda z tym brakiem ludzi tłustych. tłuszcz rośnie w miarę zamożności. więc na portrecik zamożnego mieszczaństwa czy arystokracji nie składały się wyłącznie chudzielce, raczej przeciwnie.
        • chris1970 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 10:34
          altavitae napisała:

          > Nie ma najmniejszych watpliwosci co do racji Pani profesor.
          > Tak wlasnie dziala food business i sa niezbite dowody na " konspiracje finansow
          > o- frarmaceutyczna".
          > Co do margaryny...to do ust nie biore!
          > To jest trucizna !
          > Moj tesc byl dyrektorem zakladow przetworczych ..i NIGDY !..nie przynosil marga
          > ryny do domu ani jej nie jadl.

          Czyli aparatczyk komunistyczny, który za bardzo wiedzy technologicznej nie miał. Albo jego dezycją takie badziewie produkowano. O ile wiem :) margaryna to tłuszcz z roślin oleistych utwardzany poprzez uwodornienie. Nie nazwałbym margaryny świństwem. NIe lubię wypowiedzi egaltowanych sensatek, tak ogólnie.
          Wiadomo, że lepiej spożyć olej, niż produkt z niego, ale nie używałbym słowa świństo.
          A wracając do teściulka, to tak bym się go zapytał, czy nie miał czasem, albo nie ma skrupułów, że tak truł ludzi? Czy czasem nie powinien mu być postawiony zarzut działania szkody społecznej? Truć ludzi? No, dla mnie to przestępstwo.


          > Powiedzial...ze gdybysmy wiedzieli JAK sie to produkuje, jaki jest process..i c
          > zego sie uzywa do wytworzenia margaryny czy to twardej czy to miekkiej..to bysm
          > y padli z przerazenia !
          > Rowniez jestem zdania ze cukier w postaci " wizualnej", tj.taki ktory jest oczy
          > wisty , granulowany, w napojach, ciastach, pieczywie i przetworach macznych...n
          > ie jest cvzlowiekowi potrzebny do funcjonowania !
          > Jest wystarczajaca ilosc cukrow prostych w warzywach i owocach.
          > Z uwagi na naprawde WYSOKI poziom fruktozy w owocach ...spozywanie duzej ilosci
          > owocow nie jest dobrym pomyslem..i mozna je jesc w bardzo ograniczonych ilosci
          > ach.
          > .Nalezy skierowac swoja uwage na warzywa..surowe, nieprzetworzone ..lub surowe
          > mrozone.
          > Moja mama ma w swej bibliotece ksiazke kucharska z 19 wieku.
          > Ilosc tluszczu i bialka zwierzecego oferowana w przepisach przyprawilaby niejed
          > nego tzw.| dietetyka' o wirtualny atak serca..A jednak ..jedzac te produkty ..w
          > warunkach srednich..przecietny czlowiek byl znacznie szczuplejszy ..i zdrowszy
          > !

          Widzę, że przy ocenie stanu bierzesz tylko pod uwagę fragment sprawy, a nie całość. Czy na tych zdjęciach widzisz autobusy, automobile, windy itp.? Nie wiesz, że w 19 wieku i wcześniej ludzie mieli większe wydatki energetyczne niż dziś? Nie zdajesz zobie sprawy, że dziś gospodyni domowa przy gotowaniu, praniu, sprzątaniu nie wydatkuje tyle energii co babcie i prababcie?
          Czyż nie wiesz, że w średnich wiekach średnie spożycie kalorii wyliczono na ok. 6000 kcal? I to nie była dieta obżartucha, tylko człowieka, który nie miał ani klimatyzowanego mieszkania, ani takiego z centralnym ogrzewaniem.

          > Ciekawe , prawda!?
          > Jesli uda wan sie przejrzec zdjecia z ulic 19-to wiecznej Europy cz Ameryki..i
          > porownac ze zdjeciami tlumow we wspolczenych miastach..Co widzicie ?
          > Widzicie ogromna roznice ..w tuszy ! na korzysc naszych pradziadkow.
          > Just think about it sipping your third Coke..or stuffing yourself with rfies
          > or vegetarian pasta dish !

          • nikodem123 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 18:54
            Problem polega na tym, że jako katalizator uwodorniania (czyli utwardzania oleju) był używany (i chyba jest nadal) pył niklowy. Ten pył z gotowej margaryny jest bardzo trudno usunąć.

            Stare technologie zamieniały tłuszcze nienasycone z konfiguracji cis na trans, co też zdrowe nie było.

            > Czyli aparatczyk komunistyczny, który za bardzo wiedzy technologicznej nie miał
            > . Albo jego dezycją takie badziewie produkowano. O ile wiem :) margaryna to tłu
            > szcz z roślin oleistych utwardzany poprzez uwodornienie. Nie nazwałbym margaryn
            > y świństwem. NIe lubię wypowiedzi egaltowanych sensatek, tak ogólnie.
            > Wiadomo, że lepiej spożyć olej, niż produkt z niego, ale nie używałbym słowa św
            > iństo.
            > A wracając do teściulka, to tak bym się go zapytał, czy nie miał czasem, albo
            > nie ma skrupułów, że tak truł ludzi? Czy czasem nie powinien mu być postawiony
            > zarzut działania szkody społecznej? Truć ludzi? No, dla mnie to przestępstwo.
        • mpruchni Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 26.04.11, 14:40
          >jedzac te produkty ..w warunkach średnich przecietny czlowiek byl znacznie szczuplejszy ..i zdrowszy
          O czym świadczy oczywiście średnia długość życia w XIX wieku w Polsce - 40-45 lat. Tryskało z nich zdrowie. A jak powiesz, że to z biedy, to również z tego samego powodu przeciętni ludzie nie korzystali z tej twojej fantastycznej książki kucharskiej.
    • tadeuszdwa Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 20:54

      "Z badań wiadomo, że dieta, która opiera się na zasadach eliminacji pewnych grup żywności, nie jest zdrowa dla organizmu..."
      Wegetarianie, do ataku!

      • wiktor.sztrum Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 21:17
        Bzdura, nie jem mięsa, a jestem zdrowy i wysportowany. Mylisz pojęcia. W tym, co cytujesz jest mowa o takich grupach żywności, jak białka, tłuszcze itd. Trochę to śmieszne i żałosne, jak niektórzy padlinożercy mają wieczny kłopot z tym, że ktoś może nie jeść ścierwa. Lepiej pilnuj swojego własnego talerza, tadzik.
        • starblast Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 21:31
          Zgadzam się. Wegetarianie i weganie spożywają wszystkie niezbędne składniki odżywcze, tylko że część z nich jest pozyskiwana z innych źródeł. To na tyle. Określenie "dieta" ludziom kojarzy się odrazu z odchudzaniem, a to błąd. Tadzik właśnie go popełnił i stąd gada głupoty ;).
        • altavitae Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:06
          wiktor.sztrum napisał:

          > Bzdura, nie jem mięsa, a jestem zdrowy i wysportowany. Mylisz pojęcia. W tym, c
          > o cytujesz jest mowa o takich grupach żywności, jak białka, tłuszcze itd. Troch
          > ę to śmieszne i żałosne, jak niektórzy padlinożercy mają wieczny kłopot z tym,
          > że ktoś może nie jeść ścierwa. Lepiej pilnuj swojego własnego talerza, tadzik.
          ____________________________________________________________________________
          Jedzenie tzw." scierwa" sprawilo , ze wogole istnieje rasa ludzka.
          Proteiny zwierzece sa najwyzsza i najlepiej przyswajalna forma bialka.....z ktorego sklada sie twoj organizm.
          Nie uwazam wegetarianizmu za dewiacje..LOL..ale extremisci jak ty( foul language included !).......nie przynosza temu stylowi odzywiania prestizu...
          Zreszta jest udowodnione ze extremalna dieta wegetarianska jest szkodliwa dla kobiet w wieku reprodukcyjnym.
          >
          • wiktor.sztrum Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:16
            "Extremalna", cokolwiek by to nie znaczyło, to może być dieta witariańska, względnie wegańska. Natomiast wegetarianizm, w którym spożywa się mnóstwo białka zwierzęcego w postaci produktów mlecznych lub jajek jest dietą zdrową i zrównoważoną. Tak więc zanim zaczniesz wygłaszać tezy o szkodliwości owego sposobu odżywiania, radziłbym najpierw zapoznać się z tematem, coby nie sadzić takich bzdur. Jeżeli zaś szkodliwość wegetarianizmu dla kobiet w wieku reprodukcyjnym jest "udowodniona", to prosiłbym o źródło tych odkrywczych i przełomowych badań - liczę też, że te "badania" zostały poddane standardowej, naukowej procedurze peer review.

            pozdrawiam,
            wegetarianin.
        • concat Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:36
          Wegetarianie zdarzają się wśród zawodowych sportowców, ale nie słyszałem jeszcze o nikim, kto odnosiłby sukcesy w sportach walki będąc na diecie wegetariańskiej lub wegańskiej. Przypadek?
          • wiktor.sztrum Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:34
            To chyba mało słyszałeś. ;)

            W MMA jest sporo wegańskich zawodników. Mac Danzig na przykład (20 na 29 walk wygranych). Poszukaj w google, znajdziesz ich więcej.
        • basic.woman222 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:45
          wiktor.sztrum napisał:

          > Bzdura, nie jem mięsa, a jestem zdrowy i wysportowany. Mylisz pojęcia. W tym, c
          > o cytujesz jest mowa o takich grupach żywności, jak białka, tłuszcze itd. Troch
          > ę to śmieszne i żałosne, jak niektórzy padlinożercy mają wieczny kłopot z tym,
          > że ktoś może nie jeść ścierwa. Lepiej pilnuj swojego własnego talerza, tadzik.
          >
          Ups, mięsożerni nie są tak agresywni. Czegoś ci misiu jednak w diecie brakuje, skoro tak tryskasz agresją, może czas na soczystego kotlecika mniaaaaaam
          • wiktor.sztrum Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:38
            Przeczytaj posta na którego odpowiadałem i zastanów się raz jeszcze, kto tu tryska agresją. Poza tym nie rozumiem, co jest agresywnego w stwierdzeniu, że jesz ścierwo. Przecież to nie drewno, ani - dajmy na to - kamienie. Poważnie potrzebujesz aż tak zakłamywać rzeczywistość, żeby przełknąć tego "soczystego kotlecika"? Gdybym jadł ścierwo, to nie miałbym żadnego problemu z przyznaniem, że jem ścierwo. To się nazywa uczciwość intelektualna, której najwyraźniej ci brak. ;)
            • golfstrom Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:46
              Zartujesz, prawda?
              Jesli napisze, ze wpie...sz zarcie dla krolikow, to zmieszcze sie w Twojej normie agresji, a jednak niesmak pozostanie.

              Rozumiem, ze nastepnym razem, kiedy ktos bedzie oduczal dziecko chodzenia w pieluchach, powinien w imie uczciwosci intelektualnej (wszak czym skorupka za mlodu nasiaknie...), powiedziec: "Przestan srac w majty, caly/cala jests w gownie".
    • wiktor.sztrum Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 21:13
      Diety, srety, bzdety. Jak od czasu do czasu sobie pofolguje i przybędzie mi kilka zbędnych kilogramów, to po prostu zaczynam biegać więcej niż zwykle. Po co się głodzić, jeśli nadmiar kalorii można spalić? Wystarczy poświęcić godzinę dziennie na ćwiczenia i łatwo można utrzymać wagę w normie.
      • postnihilism Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 21:47
        Przecież o to właśnie chodzi, że ludzie "nie mają czasu, nie mają gdzie, nie mają jak" itd itp wymówka się znajdzie. Więc łatwiej im męczyć się z dietą niż po prostu się poruszać, bieg, rower, aerobic, joga, basen, cokolwiek. Dieta daje wyzwolenie od konieczności ruszenia dup.ska sprzed telewizora. A przecież co z tego, że parę kilo nawet ubędzie jak serce słabe, mięśnie sflaczałe, zero elastyczności. Potem wchodzi takie coś po schodach i na pierwszym półpiętrze dyszy i stęka.
        • lizonka Bzdura nie bzdura ale pomaga 24.04.11, 21:49
          Bzdura nie bzdura, ale dzieki wlasnie dr Dunkanowi schudlam 17 kg i juz rok utrzymuje te wage! Pozdrawiam
          • neuro99 Re: Bzdura nie bzdura ale pomaga 24.04.11, 21:54
            Dukan powoduje ,ze nie czujesz głodu ani przez chwilę a jednak chudniesz..... Jest jeszcze jakaś z tym najważniejszym dla odchudzających się czynnikiem motywującym?
            Ktokolwiek bez przygody w stylu " zrzuciłem 20kg" jest tu niestety mało wiarygodny.
            • pereiro Re: Bzdura nie bzdura ale pomaga 24.04.11, 22:15
              neuro99 napisał:

              > Dukan powoduje ,ze nie czujesz głodu ani przez chwilę a jednak chudniesz..... J
              > est jeszcze jakaś z tym najważniejszym dla odchudzających się czynnikiem motywu
              > jącym?
              > Ktokolwiek bez przygody w stylu " zrzuciłem 20kg" jest tu niestety mało wiarygo
              > dny.

              Schudłem 16 kilo w rok. Jadłem wszystko w małych porcjach. 5-6 posiłków dziennie co 3 godziny. Ostatni 3 godziny przed snem. Dodatkowo ruch. Sport 3 razy w tygodniu. Tak naprawę jednak wystarczy zjeść 90% kalorii, które się spali (zjadasz 2000 kalorii, spalasz 2200). Nie chodzisz głodny, nie powodujesz skutków ubocznych, nie ma efektu jojo, niczego sobie nie odmawiasz (w granicach rozsądku) i chudniesz. W tempie ok 1,5 - 2 kg miesięcznie.
            • kangoor5 Re: Bzdura nie bzdura ale pomaga 24.04.11, 23:20
              A poprawa kondycji nie jest czynnikiem motywującym?
              Swego czasu schudłem 8 kg w 2 miesiące jedząc więcej niż dotychczas. Więcej nie schudłem, bo te 8 kg mniej jest dla mnie masą optymalną.
              Znam gościa, który poprzez sport schudnął znacznie więcej niż 20 kg.

              A te wszystkie diety są chyba głównie po to, by ich wyznawcy mogli wśród znajomych opowiadać o swoich wyrzeczeniach, sądząc że są dzięki temu gwiazdami spotkań towarzyskich.
          • ouimet Re: Bzdura nie bzdura ale pomaga 25.04.11, 01:10
            lizonka napisała:

            dzieki wlasnie dr Dunkanowi schudlam 17 kg i juz rok utr zymuje te wage!

            ???????

            z jakich kilogramow poprzednich ubylo Ci 17cie kg?Ile wazysz obecnie i jak wygladasz?
            Opisz siebie-prosze:)
        • hermina5 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 20:13
          >nie mają gdzie, nie mają jak

          A to akurat w Polsce jest zarzut całkiem na miejscu!

          Jesli nie mieszkasz w pobliżu jakichś nieuzytkow/ lasu, to po czym biegać? Po asfalcie ? Po betonowej kostce? W Polsce nie buduje się w ogole obiektów sportowych ogólnodostepnych dla rekraacji osób dorosłych, jesteśmy w tym tak opóznieni, ze głowa mała...
    • aniorek Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 21:52
      Dukan jest dla leni, ktorzy chca efektow szybko i za wszelka cene, nawet zdrowia. Dieta zbilansowana daje efekty na stale, tyle, ze spadek wagi jest znacznie mniej spektakularny i jednak trzeba jesc mniej (po prostu wiecej spalac niz spozywac, czysta matematyka). No i sport rowniez jest jak najbardziej zalecany. Kazda dieta, ktora w dowolnej fazie nakazuje ograniczac sport, jest idiotyczna.

      No ale zaraz tradycyjnie sie zleca wyznawcy dukana i mnie zawrzeszcza...
      • neuro99 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:00
        Oczywiście mówisz to bo dzięki takiej diecie zrzuciłaś 20 kg w 3 miesiące bez uczucia głodu , jedząc do woli i nie spędzając w kuchni połowy dnia? ( druga część dnia to siłownia, przebieżki i joga)
        Póki co wszystkie markery , i kompleksowe badania krwi i moczu nie wykazały nic niepokojącego.
        Jak z większością rzeczy na tym świecie - zdrowy rozsądek pomaga.
        • pereiro Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:18
          neuro99 napisał:

          > Oczywiście mówisz to bo dzięki takiej diecie zrzuciłaś 20 kg w 3 miesiące bez u
          > czucia głodu , jedząc do woli i nie spędzając w kuchni połowy dnia?

          A kto powiedział, że można stracić 20 kg w 3 miesiące bez złych skutków dla zdrowia? Zdrowo można tracić do 3 kg miesięcznie. 20 kg w 3 miesiące to dwukrotnie za dużo.
      • alpepe Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:00
        Akurat mnie problem nie dotyczy, bo jestem stale na granicy niedowagi, ale prawda jest taka, że samozaparcie i dyscyplina już same w sobie wystarczą do schudnięcia, a większość ludzi otyłych, które chcą mocno schudnąć, z braku tej dyscypliny i samozaparcia się tak zapasła, czyli dieta Dukana jest dla nich najlepsza.
        • gambo81 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:13
          Czy wszyscy juz ocip*eli na punkcie diet? W pracy co druga kobieta opowiada w kuchni na jakiej wlasnie jest diecie. Najpierw był szal na diete bialkowa, teraz jakis tam Dukan.
          Osobiscie jak chcialem zrzucic troszke przed wyjazdem nad morze zastosowalem najpewniejszy sposob chudniecia jaki kiedykolwiek wymyslono: Mniej Zrec + Wiecej sie Ruszac. Efekt 4 kg w 2 tyg. bez glodzenia, bez calkowitej eliminacji slodyczy. Co wiecej efekt jest trwaly.
          Najwiekszy problem w odchudzaniu to ruszenie d*py: spacer, bieganie, rower, silownia - cokolwiek co pomaga spalac kalorie.
          • fast_sraka Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:57
            Jest jeden mały szczegół- wahanie masy ciała o ok. 2 kg, które nie powodują, że schudłeś. Miałeś po prostu mniej w jelitach i pęcherzu. Naprawdę schudłeś ok. 1,5-2kg i miałeś puste jelita. Waga nigdy nie jest wyznacznikiem chudnięcia. Tylko obwody poszczególnych części ciała i numery ubrań świadczą o zmniejszającej się lub rosnącej masie ciała.
            Nie ma diety cud. Trzeba jeść z rozsądkiem (dieta zrównoważona), patrzeć na pochłaniane kalorie (nie przekraczać dziennego zapotrzebowania) i minimum 3 razy w tygodniu ćwiczyć intensywnie po min. 60 minut. Innej drogi nie ma, ale kto chce być naiwnym niech wierzy :-D.
          • e.i.t.h.e.l Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 23:00
            Wiesz, schudnąć 4 kg dla mnie to nie problem i rzeczywiście wystarczyłoby mniej jeść i trochę się poruszać. Jednak schudnąć 20 kg to już wymaga więcej wysiłku i czasu, a nie każdy jest na tyle mocny, żeby przez np. rok nie dojadać.
          • inkwizytorstarszy Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:42
            gambo81 napisał: bardo mądrze i prawdziwie. Popieram.
            Mniej żreć,więcej ruchu! Ale przecież wsiąść na rower jest trudniej niż do kochanego autka..
            No i co ludzie powiedzą, na auto go nie stać...
      • klara551 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 12:42
        Masz rację,nawrzeszczę na ciebie i wypraszam sobie nazywanie mnie leniem. Dukan jest restrykcyjny,bo zmusza do zmiany nawyków żywieniowych. A jojo? Może powiesz,która dieta po zakończeniu jej stosowania i powrotu do starych nawyków nie da efektu joja? W Dukanie bardzo ogranicza się ilość tłuszczu i węglowodanów,co nie oznacza zupełnej eliminacji. Po 1,5 roku dukanowania i 25 kg mniej mąż nie musi -stosować leków na nadciśnienie,bo się unormowało,wyniki badań ma dużo lepsze niż przed dietą. Skończyły się kłopoty z układem trawiennym/nie je wyrobów z mąki pszennej/ Ilość warzyw jaką zjadamy przy tej diecie jest dużo większa,bo nie je chleba,makaronów,klusek. Znacznie poprawiła mu się kondycja/ćwiczenia/. Ta dieta wymaga dokładnego poznania, przemyślenia,a nie potępiania bez znajomości zasad. Ograniczenie ilości tłuszczu też robi swoje. Oczywiście są ludzie ,którzy bez zastanowienia jedzą tylko mięcho i nabiał i wtedy są kłopoty.A to samo można powiedzieć o każdej diecie. Jak widzisz nie jestem bezrozumnym stosowaczem tej diety.
        • kajk01 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 26.04.11, 08:10
          To właśnie jak ja - tylko że 40 kg mniej . Gratuluję mężowi ! Czytam wypowiedzi i jak to zwykle : są mądrzejsi od reszty i nic ich nie przekona. A ten sposób na życie jest jak najbardziej skuteczny, powiem więcej - pieczywo wogóle przestało mi smakować, w porównaniu z warzywami i owocami to po prostu niedobre.
    • feel_good_inc Autorka to debilka! 24.04.11, 22:11
      Bo jak inaczej nazwać kogoś, kto nie potrafi nawet sięgnąć do źródeł i sprawdzić, że Atkins przed śmiercią przybrał na wadze z powodu ciężkiej choroby (nie związana ze sposobem odżywiania kardiomiopatia spowodowana wirusem), a jego śmierć była wynikiem nieszczęśliwego wypadku i nie miała nic wspólnego z dietą?

      Kim jest ten baran z AWF, który nie zna fizjologii człowieka (to czego uczą na tej uczelni???) i nie wie, że po pierwszych kilku dniach następuje spalenie rezerw glikogenu i osłabienie, zanim organizm zacznie efektywnie spalać tłuszcz? I jeszcze te wstawki o kilogramach toksycznego tłuszczu krążącego w arteriach. Jeżeli będzie ten tłuszcz i cholesterol spalać w wyniku ćwiczeń fizycznych, to magicznie wyparuje on nie przechodząc przez krwioobieg?

      No i co ma z tym wszystkim wspólnego ta babka, która wpierdziela kostki lodu? Co to ma wspólnego z dietą protal?

      I tak, są skutki uboczne diety Dukana. Podobnie jak w każdej innej diecie. Intensywne ćwiczenia fizyczne też mają swoje skutki uboczne. Ba, otyłość ma jeszcze więcej skutków ubocznych!
      • basic.woman222 Re: Autorka to debilka! 24.04.11, 22:47
        feel_good_inc napisał:

        > Bo jak inaczej nazwać kogoś, kto nie potrafi nawet sięgnąć do źródeł i sprawdzi
        > ć, że Atkins przed śmiercią przybrał na wadze z powodu ciężkiej choroby (nie zw
        > iązana ze sposobem odżywiania kardiomiopatia spowodowana wirusem), a jego śmier
        > ć była wynikiem nieszczęśliwego wypadku i nie miała nic wspólnego z dietą?
        >
        >

        Dokładnie, powala mnie ciągłe klepanie, że "Atkins umarł na >>otłuszczenie serca<< i tym podobne idiotyzmy. Co do polskich "ekspertó" to zatrzymali się na etapie idiotycznej diety 1000 kcal i dalej ani rusz...
      • koham.mihnika.copyright na pytanie czego ucza na tej uczelni 25.04.11, 02:11
        "Kim jest ten baran z AWF, który nie zna fizjologii człowieka (to czego uczą na tej uczelni???)"

        odpowiadam - spiewania. Czego dowodem jest magister Rodowicz.
    • ingo43 Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:20
      Jeżeli masz nadwagę: JEDZ MNIEJ
      INNEJ DROGI NIE MA
      • tapatik Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 23:05
        ingo43 napisał:

        > Jeżeli masz nadwagę: JEDZ MNIEJ
        > INNEJ DROGI NIE MA


        Jak najbardziej jest - można się więcej poruszać.
    • beataj1 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:30
      Czy ta dieta ma swoje wady - oczywiście ze ma. Czy jest dla wszystkich - oczywiście że nie.
      Czy może szkodzić zastosowana bez ostrożności - pewnie.

      Czy otyłość jest groźna dla zycia - tak

      Bilans zysków i strat jest dla mnie na plus dla diety dukana. Dla innych nie musi. Dla mnie dieta polegająca ja jedzeniu połowę bądź odmawianiu sobie tego co najbardziej lubie skutkuje motywacja na 2 w porywach 3 dni. A potem wracam do tycia. Tak mam. Wiec dla mnie dukan jest ok. Dla innych nie musi.

      A najbardziej rozwalił mnie tekst który rzucił mój znajomy z pracy - jestes na Dukanie? dostaniesz raka, nie boisz sie tego?- powiedział gasząc papierosa.
      • pereiro Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:36
        beataj1 napisała:

        > Czy ta dieta ma swoje wady - oczywiście ze ma. Czy jest dla wszystkich - oczyw
        > iście że nie.
        > Czy może szkodzić zastosowana bez ostrożności - pewnie.
        >
        > Czy otyłość jest groźna dla zycia - tak
        >
        > Bilans zysków i strat jest dla mnie na plus dla diety dukana. Dla innyc
        > h nie musi. Dla mnie dieta polegająca ja jedzeniu połowę bądź odmawianiu sobie
        > tego co najbardziej lubie skutkuje motywacja na 2 w porywach 3 dni. A potem wra
        > cam do tycia. Tak mam. Wiec dla mnie dukan jest ok. Dla innych nie musi.
        >
        > A najbardziej rozwalił mnie tekst który rzucił mój znajomy z pracy - jestes na
        > Dukanie? dostaniesz raka, nie boisz sie tego?- powiedział gasząc papierosa.

        Znajomy z pracy pali, więc dieta Dukana jest dobra. Spłakałem się ze śmiechu, jak bóbr :-D
    • be_good Trzeba się ruszać 24.04.11, 22:36
      Bez pracy nie ma kołaczy! Samą dietą się nie schudnie.
      Stara zasada: śniadanie jedz jak król, obiad jak książe, a kolację jak żebrak.
      Ja nie jem nic po 18, wieczorem burczy mi w brzuchu, ale jak się obudzę, to jem do oporu i wtedy bardzo szybko jestem syty.
      No i ruch, ruch i jeszcze raz ruch, fitnes, bieganie, nordic walking, basen, co kto może i ile da radę. Zaczynałem od 15 minut joggingu, po roku pobiegłem maraton 20 kg lżejszy.
      A dieta Dukana jest bez sensu. Jest cieżka obciążająca organizm.
      Węglowodany trzeba jeść, ale te wartościowe. Tłuszcz spala się przy udziale węglowodanów, ale dla odchudzających się, to, po czym chudną powinna byc nadwyżka spalonych kalorii czyli powtórzę się: fitnes, bieganie, nordic walking, basen, co kto może i ile da radę
      • basic.woman222 Re: Trzeba się ruszać 24.04.11, 22:49
        be_good napisał:

        > Bez pracy nie ma kołaczy! Samą dietą się nie schudnie.
        > Stara zasada: śniadanie jedz jak król, obiad jak książe, a kolację jak żebrak.
        > Ja nie jem nic po 18, wieczorem burczy mi w brzuchu, ale jak się obudzę, to jem
        > do oporu i wtedy bardzo szybko jestem syty.
        > No i ruch, ruch i jeszcze raz ruch, fitnes, bieganie, nordic walking, basen, co
        > kto może i ile da radę. Zaczynałem od 15 minut joggingu, po roku pobiegłem mar
        > aton 20 kg lżejszy.
        > A dieta Dukana jest bez sensu. Jest cieżka obciążająca organizm.
        > Węglowodany trzeba jeść, ale te wartościowe. Tłuszcz spala się przy udziale węg
        > lowodanów, ale dla odchudzających się, to, po czym chudną powinna byc nadwyżka
        > spalonych kalorii czyli powtórzę się: fitnes, bieganie, nordic walking, basen,
        > co kto może i ile da radę


        Niuniu, ale POCZYTAJ (ze zrozumieniem i użyciem MÓZGU) o diecie DUkana, oki? Skąd wziłąeś tą rewelację, że na diecie Dukana nie je się węglowodanów??? Począwszy od drugiej fazy (czyli PO KILKU DNIACH), je się DO WOLI warzyw. Skąd wy tę swoją pożal się boże wiedze czerpiecie?????
        • e.i.t.h.e.l Re: Trzeba się ruszać 24.04.11, 23:07
          Z tego co pamiętam, to Dukan głównie swoją dietę zalecał osobom z dużą nadwagą, czy wręcz otyłością, oraz osobom starszym. A nie laskom, które chcą zrzucić ze 4 kg żeby jeszcze lepiej wyglądać w bikini. Takim osobom ciężko uprawiać sport oraz wyrzekać się połowy jedzenia, a musieliby to robić przez bardzo długi czas, szczególnie, że przemiana materii bywa bardzo powolna u niektórych takich osób.
          • kaktus118 Re: Trzeba się ruszać 24.04.11, 23:13
            e.i.t.h.e.l napisała:

            > Z tego co pamiętam, to Dukan głównie swoją dietę zalecał osobom z dużą nadwagą,
            > czy wręcz otyłością, oraz osobom starszym. A nie laskom, które chcą zrzucić ze
            > 4 kg żeby jeszcze lepiej wyglądać w bikini. Takim osobom ciężko uprawiać sport
            > oraz wyrzekać się połowy jedzenia, a musieliby to robić przez bardzo długi cza
            > s, szczególnie, że przemiana materii bywa bardzo powolna u niektórych takich os
            > ób.

            Zgadza się. Jak słyszę, że ktoś chce na Dukanie zrucać 5 kilo, to jest to trochę śmieszne. To dieta dobra dla naprawdę otyłych, ludzi którzy chcą zrzucić 20-30, a często jeszcze więcej kg. Ze względów motywacyjnych bardzo dobra dla polskich "mięsożernych" mężczyzn. Wiele kobiet nie wytrzymuje na diecie proteinowej ze względu na całkowite wykluczenie cukrów innych niż pochodzących z warzyw. Kobiety częściej bywają "słodkożercami" niż "mięsożercami".
        • echobike Re: Trzeba się ruszać 25.04.11, 00:01
          basic.woman222 napisała:

          > Niuniu, ale POCZYTAJ (ze zrozumieniem i użyciem MÓZGU) o diecie DUkana, oki? Sk
          > ąd wziłąeś tą rewelację, że na diecie Dukana nie je się węglowodanów??? Począws
          > zy od drugiej fazy (czyli PO KILKU DNIACH), je się DO WOLI warzyw. Skąd wy tę s
          > woją pożal się boże wiedze czerpiecie?????

          Ile warzyw jesteś w stanie zjeść w ciągu dnia? W 1kg pomidorów jest zaledwie 36g węglowodanów. No to naprawdę MEGA DUŻO! :D No chyba, że masz tak pojemny żołądek i potrafisz zjeść 10kg/dzień, to zwracam honor! :)
          • golfstrom Re: Trzeba się ruszać 25.04.11, 00:40
            Brokul, baklazan, szparagi, brukselka, kalafior, marchew, groszek, fasolka, cebula,...
            Calkiem sporo mozna zjesc.
            • hermina5 Re: Trzeba się ruszać 25.04.11, 20:21
              >Brokul, baklazan, szparagi, brukselka, kalafior, marchew, groszek, fasolka, ceb
              > ula,...

              Nie ma to jak utrudniac sobie zycie - 2 kg warzyw, które mozna zastapić 3 duzymi łychami kaszy gryczanej ;/

              Jestem wege. I chyba umarłabym na tej diecie Dukana...
      • fast_sraka Re: Trzeba się ruszać 24.04.11, 23:05
        Rozumiem, że np. wstając o 7 rano i kładąc się spać o 24 oraz jedząc ostatni raz o 18, chodzisz przez 1/3 swojego aktywnego dnia z pustym brzuchem? To nie jest rozsądne. Dwie-trzy godziny przed snem wystarcza w zupełności. Nie męcz się niepotrzebnie. Tylko nie wrzucaj na wieczór węglowodanów.
        • be_good Re: Trzeba się ruszać 25.04.11, 00:02
          No nie zupełnie. Staram się zawsze zjeść kolację przed 18, więc nie oznacza to, że o 18:10 jestem juz głodny.
      • wikal Re: Trzeba się ruszać 26.04.11, 14:45
        Nie do końca się zgadzam. Sama nie mam kłopotów z wagą, bo zawsze byłam ze sportem za pan brat. Aerobic, callanetics, streching, joga, siłownia, ostatnio nordic walking, rower... Biegać tylko nienawidzę, więc nie biegam. Po 18 nie jadam, jedynie w święta i podczas wakacji nie przestrzegam tej zasady. Ale co ma zrobić osoba ważąca ze 100 kilogramów i więcej? Jest w pułapce, bo intensywnego sportu uprawiać nie da rady, czuje się ciągle głodna, nieatrakcyjna, spocona, siada jej krążenie i stawy. Wtedy dieta pozostaje jedynym ratunkiem. Dlatego nie potępiałabym do końca Dukana. Koleżanka miała sporą nadwagę i dzięki diecie schudła 20 kilogramów. Do dziś trzyma fason. Radziła się lekarza, który co prawda ostrzegł ją, że każda dieta jest niezdrowa, a ta akurat stanowi wielką ingerencję w pracę organizmu. Ale powiedział też (cytuję):" z dwojga złego lepsza ta dieta niż noszenie worka kartofli na plecach, co pani kręgosłup, serce i stawy odczuwają bardzo boleśnie". Myślę, że problemem nie jest sama dieta, ale życie "po diecie". Czy odchudzający się zmienił tryb życia i nawyki żywieniowe, czy zaczął uprawiać sport, czy też wróci do starych przyzwyczajeń? No bo jeśli odchudzanie ma polegać na bujaniu się od diety do diety, to chyba nie ma ono sensu. Natomiast dieta może być ratunkiem dla osoby otyłej czy też z dużą nadwagą. Przykłady udanych diet chodzą koło mnie, są moimi przyjaciółmi. Dlatego nie potępiam , bo łatwo to robić osobie szczupłej i wysportowanej, ale chyba nie jest to ani racjonalne, ani sprawiedliwe.
    • kaktus118 Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:40
      Och, kolejny artykuł popart opinią diabetologa. Pewnie gabinet rzeczonej pani dotknął kataklizm w postaci braku klientów, którzy zamiast wydać stówkę u niej (żeby na jednej się kończyło, heh), wydali 50 zł w księgarni. Faktem jest, że jeżeli ktoś przegnie z tą dietą tzn. nie pije odpowiedniej ilości płynów, opiera dietę na najchudszych kawałkach mięsa, całkowicie odtłuszczonym nabiale itp., to może spodziewać się problemów. Przy zachowaniu zdrowego rozsądku i trzymaniu się zalecanych produktów, czyli nie tylko przysłowiowa pierś z kuraka i listek sałaty, to o problemy naprawdę trudno. Tym bardziej, że większość osób zrzuci nadwagę w ciągu 6-12 miesięcy i może wtedy wejść w fazę czwartą, w której organizmowi niczego nie będzie brakować, a wątroba, nerki i trzustka będą mogły zwolnić obroty.
      Jakie mamy zagrożenia - w sumie niewielkie. Najbardziej zagrożone są nerki, w tym możliwość pojawienia się dny moczanowej, przy zbyt małej ilości płynów. Drugim organem, który musi ostro pracować przy diecie Dukana jest wątroba, przy zbyt małej ilości węglowodanów i nadmiarze białek może w skrajnym przypadku dojść do niewydolności wątroby. Porównując to do całych zespołów chorobowych jakie grożą przy otyłości, jest to właściwie pikuś.
      Nie wiem jak inni. Ja nie odczuwałem żadnego osłabienia organizmu, wręcz przeciwnie nabrałem o wiele większej energii. Dla mnie nturalne jest picie ok. 3-5 litrów wody dziennie. Robiłem tak długo przed przytyciem, przed zastosowaniem jakiekolwiek diety, po prostu tak mam. Co do węglowodanów, to w fazie II w tygodniach "warzywnych" w żaden sposób nie ograniczyłem ich ilość, po prostu nie jadłem strączkowych i skrobiowych, żeby nie tworzyć zbędnych zapasów. Jednocześnie dla organizmu jest to dobre źródło węglowodanów. Jeśli będziemy oprócz drobiu stosować także wołowinę i cielęcinę, to i tłuszczy nam nie zabraknie.
      Czekam na jakiś obiektywny artykuł, w którym wypowiedzą się lekarze, zarówno zwolennicy (są tacy, całkiem sporo) jak i przeciwnicy (przeważnie diabetolodzy, którym jak sądzę dieta Dukana ostro pustoszy portfele)

      Szczęśliwy po zrzuceniu 25 kg w 6 m-cy. Skutków ubocznych nie stwierdzono. Badania krwi, moczu były przed i po jakby co.
      • kaktus118 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:57
        Acha, zapomniałem z rozpędu - ryby i owoce morza - dużo!
        Dobrze prowadzona dieta Dukana jest niestety droga, żeby uniknąć monotonii, trzeba wydać sporo kasy na różne rodzaje mięs, ryb, owoców morza. No niestety, jeśli ktoś będzie jechał na tej diecie i jeszcze skąpił grosza na dobre produkty ograniczając się do drobiu i chudego twarogu, to może być problem.
        Jeszcze jedno. Jak słyszę rady typu 6 posiłków dziennie (najlepiej jak wróbelek za każdym razem), nie jeść po 19:00 itp. pierdoły "zdrowego żywienia", to słabo mi się robi na samą myśl o stosowaniu tych metod. Gdybym miał się w taki sposób odchudzać, to cały dzień chodziłbym wściekły, a 90% moich myśli krążyłoby wokół żarcia. Po tygodniu rzuciłbym takie odchudzanie w kąt.
    • panbramkarz Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 22:49
      Moj kolega popadl w alkoholizm przez rok odzywial sie glownie alkoholem schudl ze 130 do 62 kg. Chyba napisze ksiazke i bede polecal taka diete:)))
      • maxgazeta.pl 40 mln fachowcow w tym kraju.. 24.04.11, 23:20
        od ekonomii,medycyny,budownictwa,pilki noznej,F1,skokow i jak widac od dietetyki.

        Zaiste bogaty to kraj majacy taki zasob inteligencji.

        Parafrazujac Pilsudkiego-narod wspanialy tylko ludzie glupi.
    • kangoor5 I żadnego sportu ... 24.04.11, 23:07
      "I żadnego sportu, dopóki trwa intensywne chudnięcie. Bo "sport może spotęgować zmęczenie i stępić ostrze determinacji""

      No i przede wszystkim osobnik może się nagle zreflektować, że wszystkie te diety są o kant d... rozbić :-D
    • alien999 19 kg w 25 DNI 24.04.11, 23:18
      Schudłem 19 kg w 25 dni, spytacie jak? - SEPSA

      A co do tej diety Duncana - jej właściwa nazwa to dieta RAK / NOWOTWÓR, dieta polega na tym, że robimy sztucznie to co robi nowotwór (duża produkcja komórek - a następnie ich spalanie / bo brak węglowodanów w diecie /

      Skutek może być taki, że fani tej diety umrą na raka

    • the_dzidka Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 23:47
      Wszystkiego najlepszego, "dukanki", chciałabym zobaczyć was za rok. Wagę zrzucić można każdą dietą, gorzej z utrzymaniem i uniknięciem jojo. Jeżeli macie złudzenia, że to wam się uda, bo dieta jest po prostu modna, to żyjcie dalej złudzeniami.
    • echobike Ludzie zacznijcie się ruszać 24.04.11, 23:52
      W artykule nikt nie wspomniał, że aby schudnąć, należy się ruszać!!! Trening, trening, jeszcze raz trening!!! Przy diecie Dunkana może i schudniecie, ale nie będziecie mieć kompletnie siły na nic, skoro polega ona tylko na jedzeniu białka i warzyw!!! Z samego białka siły nie ma, potrzebne są jeszcze węglowodany w rozsądnej ilości, aby białko mogło się przyswajać i budować mięśnie. Bez węglowodanów będziecie czuć się słabo i każda praca fizyczna będzie dla Was ogromnym wysiłkiem. Według mnie najlepszym rozwiązaniem jest dieta pozbawiona słodyczy, obfita w warzywa, a zarazem uboga w tłuszcze. Białko i węglowodany na rozsądnym poziomie. Poza tym, podstawą jest aktywność fizyczna. Jedna godzina intensywnej jazdy na rowerze = 600 spalonych kcal. Przeciętnie osoba dorosła, aby utrzymać wagę na jednakowym poziomie, musi dziennie dostarczyć ok. 2000 kcal. Wystarczy, że wyliczycie swoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne (w Internecie jest mnóstwo kalkulatorów wagi, wystarczy poszukać). Następnie, układacie zdrową dietę, która dostarcza w odpowiedniej ilości białka/węglowodany/tłuszcze (węglowodany musi być więcej niż białka i tłuszczów razem wziętych!!) oraz kcal ustalacie takie, jakie Wam wyszło w kalkulatorze. Aby chudnąć w sposób zdrowy, wystarczy stosować powyższą dietę i do tego dodać godzinę jazdy na rowerze dziennie. Aby schudnąć 1kg, należy spalić 7000 kcal. Łatwo zatem obliczyć, że stosując powyższe zalecenia, będziecie chudnąć średnio 1kg na 11-12 dni. Jeśli są dla Was problemem codzienne ćwiczenia, możecie np. zamienić 1h dziennie na 2h co dwa dni. Wyjdzie na to samo. To jest moja recepta na ZDROWE ODCHUDZANIE. Stosując moje zalecenia, po paru miesiącach regularnej diety oraz ćwiczeń, będziecie tryskać energią i czuć się szczęśliwi. Przy diecie Dunkana z pewnością będziecie osłabieni i bez energii do życia... Taka jest moja skromna opinia. Wybór należy do Was. Pozdrawiam.
      • abdullah_abdullah Re: Ludzie zacznijcie się ruszać 25.04.11, 02:13
        że aby schudnąć, należy się ruszać!!! Trening, t
        > rening, jeszcze raz trening!!!

        bzdura jak kazda inna oglona "prawda" dotyczaca odchudzania i diet. podstawowa sprawa jest indywidualne podejcie do kazdego przypadku. Zalecasz trening trening i jeszcze raz trening komus z powazna otyloscia co to swojego wacka nie moze zobaczyc inaczej jak tylko w lustrze ? raczej nie. uwielbiam te opinie w stylu - wystarczy sie ruszac i mozsz jesc ile chcesz - bo ja przeciez zre jak wieprzek a wage mam idealna. albo jeszcze lepsze - najlepsza dieta to mniej zrec. piszecie to ludzie zeby sie dowartosciowac czy co ? jedyny wasz sukces w zyciu to waga w normie wiec rzucacie te haselka zeby dowalic innym?
        • koham.mihnika.copyright wystarczy kupic mozny rower stacjonarny 25.04.11, 02:21
          i pedalowac w domu ogladajac telewizje. Grubas tez da rade. Zaczynamy od 10 km/h, potem szybciej. Grunt, zeby sie spocic
          • mikoli1 Re: wystarczy kupic mozny rower stacjonarny 25.04.11, 07:20
            Lepiej kupić rower spinningowy (np. www.bodysculpture.pl/produkty/sprzet-fitness/rowery/produkt/article/rower-spinningowy-bc-4620.html ) niż zwykły stacjonarny, bo te zwyczajne stacjonarne to gó..., na którym nie da się jeździć :D

            A na takim spinningowym jak dasz sobie wycisk, to i w godzinę możesz nawet do 1000 kcal spalić.
            • koham.mihnika.copyright probowales takim jechac po ulicy? :D 25.04.11, 09:04
              faktycznie pali jak polski fiat
        • echobike Re: Ludzie zacznijcie się ruszać 25.04.11, 22:36
          Najlepiej kup sobie tabletki na odchudzanie i reszta zrobi się sama...

          Gdzie ja napisałem, że wystarczy mniej żreć? Wcale tak nie uważam. Wręcz przeciwnie, można jednocześnie chudnąć i mieć uczucie sytości. Wszystko jest kwestią odpowiednio ułożonej diety oraz trybu życia.

          Widzę, że jesteś ekspertem w tej dziedzinie, skoro krytykujesz moje rady. Zatem może sam podasz jakieś cenne wskazówki, zamiast tylko obrzucać innych błotem? Widzę, że masz jakieś problemy emocjonalne.
    • allerune Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 24.04.11, 23:55
      "Recepta na zdrowie dr. Dukana".

      a ja myślałem, że skrót dr piszemy bez kropki, ale co ja tam wiem :]
      • old-amsterdam Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:04
        Rzeczywiście niewiele wiesz. Dr piszemy bez kropki, jeśli skracamy słowo "doktor" (r jest ostatnią literą, a więc pisanie po niej kropki nie ma sensu). W wypowiedzi, do której się odnosisz, skrót pochodzi od słowa "doktora" i kropka jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ r to przedostatnia litera.
    • neuro99 Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 00:03
      Dorzucę coś jeszcze. Po każdej diecie ( Dukanie również) należy zmienić nawyki żywieniowe ( z tych złych na dobre) , bo przecież na początku chodzi o zrzucenie nadwyżki. Jeśli podejście do odchudzania ma polegać na tym,że stracimy kilkanaście kg a potem wrócimy do poprzedniego trybu to po co dieta? W 3 miesiące zrzuciłem 18kg ( czyli jestem w miejscu sprzed 3 lat kiedy akurat rzuciłem palenie) i naprawdę mam silną motywację do zmiany sposobu odżywiania na ten właściwy.
    • socrtp ech, dezinformacja 25.04.11, 00:22
      zgodzę się, że ludzie nie czytają uważnie wszystkiego, m.in. opisanych skutków zdrowotnych i nie wiedzą na co trzeba zwrócić uwagę. ale na przykład pisanie, że na tej diecie nie wolno uprawiać sportu? przecież Dukan sam zaleca ruch i uprawianie sportu - byleby tylko nie był to sport mocno wymęczający. nie dziwi mnie potem masa negatywnych komentarzy o tej diecie - co się dziwić skoro ludzie czerpią o niej wiedzę właśnie z takich dezinformujących artykułów.
    • inkwizytorstarszy Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 01:12
      Wystarczy popatrzeć w wolne dni, na siedzących w samochodach, gdy się jedzie rowerem obok nich. Są tacy zadowoleni, do czasu gdy w łazience oglądają ten worek tłuszczu, czyli siebie.
      Wielu nie zdąży skorzystać z emerytury...
    • adamm0954 Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 02:10
      Artykuł słaby a dyskusja przypomina bełkot naszych polityków.Prawdę napisali tylko ci którzy dokładnie przeczytali książkę,ściśle zastosowli się do wskazówek w niej zawartych.Faktem jest że efekt spadku masy ciała jest szybki i motywujący ale niektórzy na tym poprzestają ,albo modyfikują dietę na swój sposób stąd niepowodzenie.Trzeba jednak pamiętać że każda dieta polega na zmianie sposobu odżywiania a powrót do starych nawyków żywieniowych powoduje efekt jo-jo.Dieta Dukana jest dla ludzi którzy nie przepadają za ćwiczniami fizycznymi,nie lubią liczyć kalorii,nie lubią być głodni (można jeść ok.100 produktów).
    • kajk01 Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 02:34
      Hej

      Na podstawach tej diety przez 11 misiecy schudlem 40 kg :). Nie bylem tak rygorystyczny jak w ksiazce, ale wytrwaly. Podstawa to zrozumiec o co w tym chodzi. Jak sie zrozumie, to nie chodzi o diete, a generalnie zmiane zywienia DO KOŃCA ŻYCIA. Mozna zyc bez pieczywa, cukru , soli, tłustego itd. Do tego wysiłek fizyczny i załatwione.

      Pozdrawiam i życzę wytrwałości !
      • zyta2003 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 04:29
        Zaden Dukan i wszelkie inne diety nie podwazaja jedynej skutecznej diety: n.z., lub zrej polowe i ruszaj sie. A potem pamietaj, ze juz nigdy nie wolno ci jesc jak dawniej.
      • eed567 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 07:42
        Gratuluje. Wszystko fajnie ale co do tej pory stalo na przeszkodzie ludziom z otyloscia w "zmiane zywienia DO KOŃCA ŻYCIA."? Przeciez nikt im nie bronil, nie musieli czekac na powstanie diety Dukana zeby zmienic swoje nawyki.
        "Mozna zyc bez pieczywa, cukru , soli, tłustego itd. Do tego wysiłek fizyczny i załatwione"- To nic nowego, prawda znana od lat.
        Czy w zwiazku z ta dieta nie bedzie wkrotce tlusciochow?
        Moze po prostu niektorzy ludzie lubia duzo i czesto jesc??? Dukan pomoze im schudnac, ale czy zmieni samych ludzi, ich awersje do wysilku fizycznego czy slabosc do slodyczy???
        • kajk01 Re: Witamy w Polsce doktora Dukana 25.04.11, 09:48
          Witam, nie sądzę że będzie mniej grubasów - będzie coraz więcej ! Trzeba mieć silną wolę, aby nie żreć połowę :). Wielu znajomych dopytywało się jak schudłem - odpowiedź zawsze ta sama - jeść z umiarem, bez batoników, chipsów , cukierków. Zaczynali diete ( nie DUkana, ale ogólnie mnie jeść) ale po paru dniach nie wytrzymywali. Aż dziw, jak mało teraz jem, w porównaniu z tym co kiedyś. Do tego trzeba dojrzeć.

          Nie wierzę w diety. Jeść z umiarem i bez śmieci. I to by było na tyle
    • przemysldwarazy dieta cud 25.04.11, 04:37
      PRZESTAŃ ŻREĆ ZACZNIJ JEŚĆ.
      Pływak Michael Phelps spożywa ok 12000kcal na dobę, człowiek zażywajacy ruchu potrzebuje 2500-3000 kcal, prowadzący siedzący tryb życa ok1500kcal . Do tego by schudnąć nie potrzeba żadnych podręczników, wystarczy sprawdzić ile można zjeść by było 1500kcal ,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka