Dodaj do ulubionych

Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie

    • demonektymonek Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 15:34
      nie moge tego czytac, bo mi sie noz w kieszeni otwiera:[ tez mieszkam w Irlandii i jak widze tych Polakow, ktorzy KILKA lat pobieraja zasilki to dostaje nerwicy; ja pracuje z mezem, mamy male dziecko, w zasadzie w ogole sie nie widujemy, wiecznie zabiegani wymieniamy sie opieka, placimy naprawde wysokie podatki, ktore przekazywanie sa m.in. na ludzi, ktorym sie nie chce isc pracowac, bo im sie nie oplaca i tylko kombinuja:] czasami niektorzy maja wiecej zasilku niz my:[ i nam nie nalezy sie nawet madical card, fis, rent allowance komletnie nic:[ poniewaz pracujemy:[
      • kal.ma.na.wardze Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 16:47
        Nie kombinuja a kalkuluja co im sie lepiej oplaci. Logiczne myslenie.
    • anna-888 Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 16:31
      Ciekawe wypowiedzi czytelnikow. Wykorzystuje sie kogos - bo przepisy na to pozwalaja jak widac. Taka pomoc nie jest stala nalezy sie z tym liczyc i szukac pracy niestety !!
    • iliontichy Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 16:37
      kolejny artykuł z cyklu "Ale macie syf w tej Irlandii" oraz "Ale kretyni tam wyjechali" wszystko napisane w lekko kpiącym tonie - pewnie przez jakąś praktykantkę marząca o karierze dziennikarki - proponuje cykl artykułów w lekko kpiącym tonie o życiu kasjerki z supermarketu w Polsce za tys złotych miesięcznie albo o ludziach z fabryki zarabiających 1200-1500 i marzących o 2 tys na rękę czyli połowie socjala w Irlandii .....
      • gnago Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 22:34
        I dodam w POlskim PUP-ie czy pracowało się te dziesiąt lat czy jedynie rok, to płaciło się podatek na fundusz zasiłkowy . A sk.. stwem biurw jest zachęta w postaci ochłapów przez trzy miesiące i połowę tychże przez trzy następne miesiące.
    • mietowe_loczki d a r m o z j a d y, polska mentalność 30.01.12, 16:47
      Wstyd.
      • westa1985 Bzdura 31.01.12, 09:19
        Zadna polska mentalnosc. A co myslisz, ze Irlandczyk lepszy? Podobnie jest w Anglii. Ludzie liczą, nie pracują bo im sie to czasem nie oplaca.
        Znam jedna rodzine, maja piekny dom, samochody, swieta w luksusie, wszystko jest pieknie, a babka nie pracuje na caly etat, bo po co? Tyle samo ma zapomogi od państwa na dzieci, jakby pracowala nic by nie dostala, a tak ma, za to ze siedzi w domu i zajmuje sie dziecmi. Z jednej strony zle, z drugiej dobrze.

        Mnie wkurza jedno, w Polsce wszystko drozeje, jeszcze nie bankrutujemy ale kaze nam sie oszczedzac, by placic na socjal albo na nieróbstwo w innych krajach.
        Ostatnio kupilam buty w jednej z sieciówek. Cena? 149,99 zł Cena w euro?: 29,95 Przyjmujac sredni kurs 4,23zł z 29,95 nie wychodzi mi 149,99 zł.
        No ale przecież Polska to kraj mlekiem i miodem płynący. U nas jest bardzo tanio, wszystko, zawsze i wszedzie....

        Szlag mnie trafia!
        • te_rence Re: Bzdura 31.01.12, 12:24
          też tak mam... tam mają kryzys a ten ich kryzys przy sytuacji u nas wygląda jak kraina miodem i mlekiem... no trochę im bezrobocie podskoczyło
          kiedy u nas ludziom będzie się żyło lekko miło i przyjemnie?
          kiedy u nas ludzie będą uśmiechac się do siebie albo chociaż uśmiechać... bo na razie wszyscy mają zaciśnięte usta i gnają do roboty i z roboty tylko z zaciśniętymi pośladkami, wszyscy spięci!
        • lmblmb Re: Bzdura 01.02.12, 07:43
          westa1985 napisała:

          > No ale przecież Polska to kraj mlekiem i miodem płynący. U nas jest bardzo tani
          > o, wszystko, zawsze i wszedzie....
          >
          > Szlag mnie trafia!

          Znalazłaś jedną parę butów, to wielkie porównanie. Ja w Niemczech cieszę się, jeśli coś za 40€ upoluję, co zdarza się raz na rok. 80€ jak nic trzeba wydać. A mieszkanie? 50m² kosztuje mnie 700€. W Polsce pewnie więcej płacisz, bo strasznie narzekasz.
          • westa1985 Re: Bzdura 02.02.12, 11:27
            Jak tak się chwalisz ile płacisz to może powiedz ile zarabiasz i w jakiej mniej wiecej pracy (biurowa, fizyczna?), wtedy możemy podyskutować i ocenic argumenty. Mieszkanie 50m2 w Warszawie to ok 460 euro, w sednim standardzie, wyższy standard to juz 650 euro, taka duża różnica? Chyba nie.
            A ja nie narzekałam, fakt stwierdziłam, buty=przykład, nie raz widziałam podobne zawyżanie cen w sklepach z "biżuterią".
            Nie byłam w Niemczech więc nie odniosę się do Twojego polowania na rzeczy za 40euro, ale mieszkałam w UK i tam ceny ubrań były porównywalne z tymi w Polsce.
            Nie chcę z Polski wyjeżdzać, dobrze mi tu, ale uważam, że mit, iż w Polsce jest tak tanio należy tępić, bo politycy podtrzymujący te fanaberie wprowadzają nowe podatki i podwyższają stare. Cena paliwa? horror. Jak ktoś zarabia 20tys. miesiecznie netto to tak tego nie odczuje, ale jak ktos ma 2tys. na rękę?
            • lmblmb W dupach się wam poprzewracało. 04.02.12, 00:06
              westa1985 napisała:

              > Jak tak się chwalisz ile płacisz

              Ty to powiedziałaś. Każdy mierzy innych swoimi miarkami.

              > Cena paliwa? horror.

              Jaki horror? To rynek.

              > Jak ktoś zarabia 20tys. miesiecznie netto to tak tego nie odczuje, ale jak ktos ma 2tys. na rękę?

              Ktoś mu karze samochodem jeździć? Ja mam dużo więcej tysięcy na rękę i chodzę do pracy na piechotę, a do sklepu z wózkiem, jak starsza babcia. Nie, nie jestem "jebnięty", po prostu nie uważam samochodu za świętość, a szczególnie gdzieś mam BMW.

              W dupach się wam poprzewracało. To dlatego w Polsce jest tylu looserów z piwkiem pod Biedronką. Nikt z was nie byłby w stanie studiować fizyki i pracować na drugą zmianę, bo wy musicie samochodzikiem sobie podjechać. Bo dupa zamarznie. Takie ciecie potem siedzą w Polsce i marudzą jak to źle jest, a jak słyszą, że ktoś sukces osiągnął (ja jeszcze nie), to zwalają wszystko na "problemy obiektywne". Bo na studiach trzeba się uczyć. Bo zupa była za słona.

              Jak znajomy chciał bezrobotnego chłopaka zatrudnić, to o dwunastej w poniedziałek nie mógł go dobudzić. To jest właśnie kwiat młodzieży. Też piłem piwko, paliłem trawę i brałem LSD, ale do ku... nędzy, skończyło się liceum, skończył się kwas, zaczęła się nauka. Najlepsze jest to, że ten śmierdziel, który spał do dwunastej jest inteligentnym człowiekiem i mógł iść na studia.

              Mieszkam w Monachium, pracuję w dziale rozwoju w BMW. Jak się dupsko ruszy, to sami zapraszają na salony. Trzeba tylko chcieć. Ja się nie urodziłem ze znajomością angielskiego i niemieckiego. Trzeba się uczyć! Więc mi tu nie wjeżdżaj z tekstami o "dwóch tysiącach na rękę", bo ci ludzie mogą mieć pretensje do swoich rodziców za wzorce wychowania i inwestycje w naukę. Pochodzę z biednej rodziny, która wyciągała kasę na korepetycje z angielskiego.
              • lechujarek_wolski Re: W dupach się wam poprzewracało. 04.02.12, 07:44
                > Pochodzę z biednej rodziny, która wyciągała kasę na korepetycje z angielskiego.

                No kidding, hehe ... looser pisze się przez jedno o, ponadto w polskim jest sporo odpowiedników: przegraniec, nieudacznik, niedorajda, cienias :)

                • lmblmb Umiejętność trzymania się tematu 04.02.12, 12:51
                  lechujarek_wolski napisała:

                  > > Pochodzę z biednej rodziny, która wyciągała kasę na korepetycje z angiels
                  > kiego.
                  >
                  > No kidding, hehe ... looser pisze się przez jedno o, ponadto w po
                  > lskim jest sporo odpowiedników: przegraniec, nieudacznik, niedorajda, cienias :
                  > )

                  Umiejętność trzymania się tematu, która to wynika z umiejętności logicznego myślenia, jest dużo istotniejsza niż pisownia.

                  Poza tym, kolego, "nie będziesz księdza pacierza uczył".
    • kal.ma.na.wardze Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 16:51
      Wszyscy, ktorzy nigdy nie znalezli sie w sytuacji bycia zredukowanym tj znalezieniu sie nagle na lasce panstwa niech sie zastanowia: macie prace tylko dlatego, ze inni jej nie maja lub ja stracili
      • farmer_mendoza Bzdura... 30.01.12, 17:42
        > macie prace tylko dlatego, ze inni jej nie maja lub ja stracili

        To zdanie jest logicznie nieprawdziwe. Brak tutaj związku przyczynowo-skutkowego, tzn. może tak być, ale równie dobrze może tak nie być.

        Prawdziwe jest np. to, że ci którzy ją stracili jej nie mają, ale to masło maślane. O ile nie mają nowej oczywiście, wtedy przestaje być prawdziwe :D
    • sselrats I o to chodzi w zyciu. 30.01.12, 17:10
      Zeby byc szczesliwym.
    • marek-zakrzewski Tutaj inny przykład. dzieciorób :) 30.01.12, 17:23
      nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/10/dzieciorob-czyli-jak-zyc-w-wielkiej.html
    • rlnd Re: Takie zqrwysyny robia Polakom czarny PR 30.01.12, 17:38
      Zwroc uwage, ze wlasciwie wszyscy bohaterowie artykul pracowali wczesniej po kilka lat. Skoro pracowali, to odprowadzali swoje pieniadze do systemu, rowniez na ten cel (skladka na bezrobotnych). Dlaczego ich wyzywasz od komuszych pomiotow, skoro wreszcie moga skorzystac ze swoich pieniedzy ?
      Oczywiscie, lepiej zeby nie bylo skladki, a pieniadze zostawaly w kieszeni, ale tam system jest inny ...

      Czy komuszymi pomiotami nazwiesz tez ludzi korzystajacych ze swojej emerytury ?
    • rabbinhood knot 30.01.12, 17:43
      Donegal nie leży nad oceanem, mnie to wygląda na Bundoran, stolicę surferów, latem coś jak nasza Łeba, natomiast po sezonie nie ma tam nic, i żeby zobaczyć jak psy pupami szczekają trzeba dojechać do Donegalu.
      Opowieści ludzi jak to im tam dobrze, są lekiem na wszystkie kompleksy.
      Znajomego w Dublinie z którym mieszkałem odwiedzało mnóstwo znajomych, którzy specjalnie przyjechali z kraju, bo nie mogli uwierzyć że może byc tak dobrze, na miejscu jednak stwierdzali że koloryzował i że aż tak zdesperowani to oni nie są.
    • andypedy Podkurw... towarzystwo 30.01.12, 17:58
      Juz widze jak sie wiekszosc az skreca z zawisci, ze ktos moze byc zadowolnym z zycia i nie byc zestresowanym zagonionym szczurem.
      Najchetniej by narzygali na te normalna dziewczyne co wydaje sie miec poukladane w glowie.
      Tak im to dopieka bo przegladaja sie w niej jak lustrze - swoje zawiedzione marzenia o "kupionym" szczesciu, swoja beznadzieje, swoja zawisc.
      Pouczaja jak to trzeba pracowac jakie to niesprawiedliwe, napinaja sie i graja, ze niby lepsi sa bo chociaz nienawidza swojego zycia "ale sa pozadni"...

      Niezle im dowalili tym artykulem!
      I dobrze.
      • porshe Re: Podkurw... towarzystwo 30.01.12, 18:26
        w mordę, ty to dopiero masz już pranie mózgu zrobione, skoro uważasz osobe, która z nudów 'planuje' start z własną firmą, nie mając żadnych wielkich zmartwień nad sobą, za osobę poukładaną...

        jak nisko należy upaść, aby wywyższać taki 'ideał' bezrobocia?

        To ja już wolę 'uczciwą harówkę' po 8-10 godzin dziennie, za 'przyzwoitą' pensję jak na polskie warunki, zamiast 'głodowego zasiłku', który pozwala wegetować na socjalu, ile wlezie.

        Różnica w podejściu jest taka, że ja się dorobię i mieszkania i samochodu i na wczasy z dziećmi pojadę, a ta pani będzie statystycznie w przeważającej części kiepsko zarabiającą singielką (wątpię, aby w takiej mieścinie opłacił się salon masażu, ale mogę się mylić). Pomysł na biznes ma kiepski, ale trudno, każdy ma prawo wyboru.

        Dziura w życiorysie to też nie jest coś, co łatwo da się zatuszować, a pracodawcy bardzo zwracają uwagę na takie rzeczy, szczególnie gdy kobiecie stuka już pod 40-tkę. Zresztą połowa tego pokolenia emigrantów bezowocnie traci życie. Druga połowa pracuje zgodnie z kwalifikacjami i awansuje (znam takich, to nie jest mit). Większości zwyczajnie w świecie nie chce się rozwijać, bo przecież 'tak musi być' i 'jakoś to będzie'.

        Ja tam dziękuję - odprowadzam w ciągu życia minimalne emerytury, aby nikt nie wpadł na pomysł sięgania po moje pieniądze dla takich ludzi, co wiecznie na socjalu i bezrobotni. Gdy państwo nie chce wypłacić odłożonych składek - od razu sąd w Strassburgu (pierwsze sprawy już złożone, teraz czekamy na wyrok i opinię).

        W pełni rozumiem ideę zasiłków dla bezrobotnych, ale teraz wychodzi na to, że młodzi nie dosć, że niewykształceni to jeszcze 'lenie'... żal i szkoda gadać. Nic to, każdemu wg potrzeb i jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.
        • tomek854 Re: Podkurw... towarzystwo 30.01.12, 19:53
          porshe napisał:

          > W pełni rozumiem ideę zasiłków dla bezrobotnych, ale teraz wychodzi na to, że m
          > łodzi nie dosć, że niewykształceni to jeszcze 'lenie'... żal i szkoda gadać. Ni
          > c to, każdemu wg potrzeb i jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

          Nie wiem, jak to jest w Irlandii, ale w Szkocji system jest postawiony na głowie.

          Taki bezrobotny może przebierać jak w ulęgałkach, kręcić nosem i wielu to robi, bo żyje na garnuszku państwa (czyli innych). Niby założenie jest takie, żeby miał czas na szukanie pracy zgodnej z jego kwalifikacjami... Ale przecież pracy można szukać też pracując, na przykład trzy dni w tygodniu pracować, dwa dni chodzić na rozmowy i wysyłać cvki.

          Tak jak to wygląda w artykule to jest zwyczajna patologia. Co to znaczy "nie będę pracować za 8 euro?" Jak jesteś taki dobry, to pracuj za 80, ale jak nie jesteś, to pracuj za 8. Zasiłki powinne być tylko dla tych, którzy faktycznie nie mogą znaleźć pracy, jesli ktoś świadomie odrzuca takie oferty, powinien mu być ten zasiłek odebrany. Zaraz by się okazało, że za 8 euro jednak się da pracować...

          Ale co poradzić, to system sam ludzi zachęca.

          Przykład: parę lat temu miałem wypadek samochodowy, nie mogłem pracować z powodu odniesionych urazów. Zwróciłem się o zasiłek, powiedziano mi, że mi się nie należy bo cośtam, ale że jak moja partnerka, która pracowała na pół etatu rzuci prace, to dostaniemy większy zasiłek niż ona zarabia.

          Czyli w sumie instytucja która w założeniu powinna pomóc MI wrócić do pracy, zaproponowała przeniesienie kolejnej osoby z grupy pracujących do grupy zyjącej na koszt innych...

          Myśmy wtedy zrobili tak, że pożyczyli kasę, ja się wykurowałem, pochodziłem po zaprzyjaźn ionych firmach i znalazłem sobie parę dorywczych fuch za kółkiem w których nie musiałem zbyt czesto wsiadać i wysiadać do pojazdu i nie musiałem nic dźwigac. I tak dotrwałem do końca rehabilitacji po czym wróciłem do normalnej pracy.

          Da się. Tylko trzeba chcieć.
          • riki_i Re: Podkurw... towarzystwo 30.01.12, 22:28
            tomek854 napisał:

            > Przykład: parę lat temu miałem wypadek samochodowy, nie mogłem pracować z powod
            > u odniesionych urazów. Zwróciłem się o zasiłek, powiedziano mi, że mi się nie n
            > ależy bo cośtam, ale że jak moja partnerka, która pracowała na pół etatu rzuci
            > prace, to dostaniemy większy zasiłek niż ona zarabia.
            >
            > Czyli w sumie instytucja która w założeniu powinna pomóc MI wrócić do pracy, za
            > proponowała przeniesienie kolejnej osoby z grupy pracujących do grupy zyjącej n
            > a koszt innych...
            >
            > Myśmy wtedy zrobili tak, że pożyczyli kasę, ja się wykurowałem, pochodziłem po
            > zaprzyjaźn ionych firmach i znalazłem sobie parę dorywczych fuch za kółkiem w k
            > tórych nie musiałem zbyt czesto wsiadać i wysiadać do pojazdu i nie musiałem ni
            > c dźwigac. I tak dotrwałem do końca rehabilitacji po czym wróciłem do normalnej
            > pracy.
            >
            > Da się. Tylko trzeba chcieć.

            Jesteś typowym wołem roboczym. Jakbyś miał nie pracować, to pewnie byś zwariował z nudów, albo się zapił. Zrozum, że dla wielu ludzi konieczność wykonywania JAKIEJKOLWIEK pracy jest dopustem bożym, a przez całe dnie najchętniej głaskaliby kota, spacerowali godzinami po plaży i patrzyli sobie na surferów.
            • panamarcina2 Co za syf 30.01.12, 23:04
              Takie głupoty to sa tylko możliwe w zdemoralizowanych społeczeństwach Zachodu. W Ameryce Płd. albo Afryce jak nie pracujesz to nie jesz i umierasz. Tylko u nas są nieszczęśliwi "zawodowo wypaleni" i tacy co muszę "siebie odnaleźć" XD. Niech sobie odpoczywają spędzając czas na głaskaniu kota i obserwowaniu surferów - jeśli to napełni im brzuch to ok.
              w Afryce tysiące dziennie umierają z głodu , gdy głupi , samolubni , leniwi i zgnuśnieli ludzie w Europie i USA marnują swój i innych czas oraz pieniądze podatników na daremne próby wypełniania swego pustego życia treścią. Z pustego i Salomon nie naleje.
              • marjot007 Re: Co za syf 31.01.12, 00:51
                Można polemizować na sposobami kontroli i motywacji leniwych, można dywagować nad zakresem i skalą socjalu, ale tu chodzi o podejście państwa do ludzi. Które jest słuszne? W krajach gdzie życie ma wartość śmieciową, a jedynym zmartwieniem jest przeżyć i za ile, czy w krajach gdzie jednostka jest traktowana godnie i ma prawo do słabości charakteru (lenistwa) czy też słabości psychiki (pat życiowy). Nie popieram lenistwa ale praca i pieniądze to wymysł systemu którego jesteśmy niewolnikami i jak daleko wejdziemy w ten system tak bardzo konsumpcyjnymi sie stajemy. Kiedyś pracą był spacer przez dżunglę i zerwanie owoca. Wzrosły wymagania szanownych dup więc proszę pracować, a jak ktoś chce funkcjonować zgodnie z naturą to proszę go od leni nie wyzywać bo słowo leń powstało po słowie praca a człowiek najszczęśliwszy był przed wymyśleniem pieniędzy i pracy zarobkowej. I tzw leniom proszę nie zarzucać, że jedzą nasze pieniądze - zglobalizowany świat zagarnął wszystko więc niech odda teraz socjal chociaż. Bo chętnie znalazłbym dżunglę gdzie w pokoju będę żył sam ze sobą i nawet sobie turbinkę zmontuję i wiatraczek postawię i złąpę neta na laptopie :) Tylko że zanim umrę albo przyjdą i wytną mi drzewa wokół albo każą kręcić program z Cejrowskim.
                Więc tak Afryce - pomóc, nie lenistwu - ale nie siłą. I tak humanizmowi. Niech człowiek będzie wszędzie człowiekiem a nie maszyną.
                • sverir Re: Co za syf 31.01.12, 09:11
                  > Które jest słuszne? W krajach gdzie życie ma wartość śmieciową, a jedynym zmartwieniem
                  > jest przeżyć i za ile, czy w krajach gdzie jednostka jest traktowana godnie i ma prawo do
                  > słabości charakteru (lenistwa) czy też słabości psychiki (pat życiowy).

                  Ja zaproponuję inne spojrzenie. Które podejście jest słuszne? W krajach, gdzie państwo nie zabiera ludziom wypracowanego przez nich majątku, który - po potrąceniu na utrzymanie swojej administracji - przekaże wybranej grupie ludzi? Czy w krajach, gdzie praktyka jest wręcz odwrotna i to zadaniem ludu pracującego miast i wsi jest utrzymywanie niepracującej części społeczeństwa?

                  Padło hasło o niewolnictwie (nie u Ciebie, wcześniej).

                  Czy zmuszanie ludzi żeby utrzymywali ludzi nieprzystosowanych do podejmowania pracy, niewolnictwem nie jest?

                  W dawnych czasach, pomijając była ogromna rzesza ludzi nieprzystosowanych społecznie i mentalnie do pracy fizycznej. Inna rzesza, jeszcze większa, musiała więc pracować na jej utrzymanie. System nazywał się feudalizmem lub niewolnictwem, sytuacja chłopstwa nazywana była tragiczną a stosunki pomiędzy panem a chłopem nazywały się wyzyskiem.

                  Dziś system, w którym zmusza się ludzi, by oddawali część wypracowanych przez siebie pieniędzy, żeby osoby nieprzystosowanie społecznie i mentalnie do pracy, to system zdrowy.

                  Jaka różnica?

                  Wg mnie socjał - owszem, ale ostrożny. Dla ludzi, którzy rzeczywiście mają problemy z możliwością podjęcia pracy, bynajmniej nie z lenistwa. Dla osób, które czasowo wpadły w tarapaty. Ale nie system, który utrzymuje ludzi, którym się po prostu nie chce pracować.
                  • tomek854 Re: Co za syf 31.01.12, 20:22
                    sverir napisał:

                    > Czy zmuszanie ludzi żeby utrzymywali ludzi nieprzystosowanych do podejmowania p
                    > racy, niewolnictwem nie jest?

                    Ja nie mam nic przeciwko, żeby z moich podatków utrzymywali nieprzystosowanych do pracy. Problem w tym, że utrzymuje się ludzi leniwych.
              • riki_i Re: Co za syf 31.01.12, 11:48
                panamarcina2 napisał:

                > w Afryce tysiące dziennie umierają z głodu , gdy głupi , samolubni , leniwi i z
                > gnuśnieli ludzie w Europie i USA marnują swój i innych czas oraz pieniądze pod
                > atników na daremne próby wypełniania swego pustego życia treścią.

                No i co? Jesteś nieprawdopodobnym durniem, jeśli myślisz że twoje harowanie zmieni los ludzi w Afryce. Masowe wysyłanie samolotami żywności do głodującej Afryki tylko pogorszyło sytuację - sięgnij do źródeł zanim zaczniesz pieprzyć farmazony.
            • tomek854 Re: Podkurw... towarzystwo 31.01.12, 00:52
              riki_i napisał:

              > Jesteś typowym wołem roboczym. Jakbyś miał nie pracować, to pewnie byś zwariowa
              > ł z nudów, albo się zapił. Zrozum, że dla wielu ludzi konieczność wykonywania J
              > AKIEJKOLWIEK pracy jest dopustem bożym, a przez całe dnie najchętniej głaskalib
              > y kota, spacerowali godzinami po plaży i patrzyli sobie na surferów.

              Wielu ludzi też siedziałoby przed telewizorem, piło cyder marki tesco i oglądało Jeremy Kyle Show. Zaraz, czekaj... NIe tylko "byłoby" ale tak własnie jest. Tylko nie bardzo widzę dlaczego mam równać w dół do ludzi którzy lubią sobie marnować życie.

              Sztuka polega na tym, żeby pracować w pracy którą się lubi, dzięki czemu z przyjemnością zarabia się pieniądze na pozostałe hobby. Wegetacja to nie dla mnie, dziękuję.
              • riki_i Re: Podkurw... towarzystwo 31.01.12, 11:43
                tomek854 napisał:

                > Wielu ludzi też siedziałoby przed telewizorem, piło cyder marki tesco i oglądał
                > o Jeremy Kyle Show. Zaraz, czekaj... NIe tylko "byłoby" ale tak własnie jest. T
                > ylko nie bardzo widzę dlaczego mam równać w dół do ludzi którzy lubią sobie mar
                > nować życie.

                No, ale dla nich to nie jest marnowanie życia. Czują się szczęśliwi... Poza tym telewizor, piwko i fajki to model tych najbiedniejszych i/lub najbardziej ograniczonych umysłowo. Jak się dowiedziałeś z artykułu można też głaskać kota, chodzić po plaży i oglądać surferów. Niemieccy bezrobotni stworzyli kiedyś wesołą komunę na pewnej tajskiej wyspie. Możliwości beztroskiego życia nie opartego na pracy jest multum, w krajach o większej sile nabywczej korzystają z tego tysiące ludzi.

                • tomek854 Re: Podkurw... towarzystwo 31.01.12, 20:25
                  riki_i napisał:

                  > No, ale dla nich to nie jest marnowanie życia. Czują się szczęśliwi... Poza tym
                  > telewizor, piwko i fajki to model tych najbiedniejszych i/lub najbardziej ogra
                  > niczonych umysłowo.

                  No ale tak się dziwnie składa, że ci którzy żyją na zasiłku własnie są najbiedniejsi. Ich nie stać na chodzenie na koncerty, do knajp, studia, kosztowne hobby...

                  Jak się dowiedziałeś z artykułu można też głaskać kota, cho
                  > dzić po plaży i oglądać surferów.

                  Głaskanie kota i chodzenie po plaży na pewno jest bardzo rozwijające umysłowo. :-)

                  Niemieccy bezrobotni stworzyli kiedyś wesołą
                  > komunę na pewnej tajskiej wyspie. Możliwości beztroskiego życia nie opartego na
                  > pracy jest multum, w krajach o większej sile nabywczej korzystają z tego tysią
                  > ce ludzi.

                  No własnie, i jak napisałem w pominiętym przez Ciebie akapicie mojego posta, robią to na koszt innych.
          • gnago Re: Podkurw... towarzystwo 30.01.12, 22:40
            Ale przecież pracy można szukać też pracując, na przykład trzy dni w tygodniu pracować, dwa dni chodzić na rozmowy i wysyłać cvki.

            Tak myślałem i mam plamę w CV ochronę

            • tomek854 Re: Podkurw... towarzystwo 31.01.12, 00:55
              gnago napisał:

              > Ale przecież pracy można szukać też pracując, na przykład trzy dni w tygodniu p
              > racować, dwa dni chodzić na rozmowy i wysyłać cvki.
              >
              > Tak myślałem i mam plamę w CV ochronę

              Jesli mogę zapytac: W Polsce mieszkasz?
          • tajlerdarden Re: Podkurw... towarzystwo 31.01.12, 06:38
            Cytat: "Jak jesteś taki dobry, to pracuj za 80, ale jak nie jesteś, to pracuj za 8."

            Szkoda, że w ogóle jest coś takiego jak stawka minimalna, bo coś mi się wydaje, że wg
            obecnego systemu, dla pracodawców spora rzesza ludzi niewarta by była 1 euro na godzinę.

            Wszak pracodawca jest panem i władcą, dobrodziejem, który pozwala nam wykarmić rodzinę.
            Moi drodzy, świadomość ludzi się zmienia, coraz więcej osób nie chce brać udziału w
            wyścigu szczurów i w dup.e ma prostacki konsumpcjonizm, który jest jedyną rzeczą jaka
            napędza ten świat.
            • tomek854 Re: Podkurw... towarzystwo 01.02.12, 18:47
              To jest kolejny problem, niedawno było o tym w Guardianie.

              Pracodawcy płacą stawki minimalne, choć mogliby wyżej płacić, ale po co płacić wyżej, jak można wziąść do kieszeni a różnicę wyrównają płacone z budżetu zasiłki, ulgi podatkowe itp...
    • wilkem-live Klamstwo ku zamydleniu oczu... 30.01.12, 18:03

      Nastepny artykul ku pokrzepieniu serc... TAK, sa takie panstwa ktore traktuja ludzi Z SZACUNKIEM- oznacza to, ze nawet jesli ktos jest na bezrobociu, TYMCZASOWO, jest dalej CZLOWIEKIEM. W polsce jestes czyms gorszym niz pies. Tak, sa takie panstwa ktore nie robia z ciebie szmaty, dzieki temu nie jestes wyladowany frustracja i nienawiscia, a w sumie inaczej patrzysz na ludzi, z zyczliwoscia i szacunkiem. W polsce banda politykierow robi z was wlasnie niewolnikow, ceny paliwa czy zywnosci przekraczaja absurd, pensje natomiast podobne do tych ze wschodu, wqiec... Jasne, ODWROCMY UWAGE- napiszmy o jakis wymyslonych leniach z polski... WYJDZIE W KONCU NA ULICE, zrozumcxie ze koncentrowanie waszej furii na glupich artykulach nie jest ZADNA DROGA, aby u was bylo lepiej.
      www.professional-portraits.com
      Zapraszam do mojego studia portretu, zalozeylem go ot tak, z lenistwa pewnie.
      • sselrats Jedzenie jest w Polsce tanie 30.01.12, 19:07
        porownujac do Zachodu.
        • gnago Re: Jedzenie jest w Polsce tanie 30.01.12, 22:36
          ??????. Za godzinę pracy. Chłopie dzwoń po pogotowie, bredzisz z gorączki
      • ponury_swiniarz Re: Klamstwo ku zamydleniu oczu... 31.01.12, 17:13
        Traktuja z szacunkiem bezrobotnych ale nie szanuja tych, ktorzy na nich pracuja. To nie PANSTWO utrzymuje tych ludzi tylko pracujacy obywatele tego panstwa. Panstwo, pod przymusem wtracenia do wiezienia wydziera 40%-50% tego co zarabiaja zwykli smiertelnicy i daje nierobom na zasilkach. Tak samo zrobil Chavez - im wiecej ludzi uzaleznisz od panstwa tym wiecej bedzie cie popierac bo beda sie bac zmiany (np. odebrania zasilkow)
    • kerkopithekion dziękuję, nie jestem ślepa 30.01.12, 19:42
      ten spryciulek co to wymyślił wielką czcionkę bo dzięki temu można każdy tekścik rozbić na ileś tam stron i na każdej stronie sprzedać powierzchnię reklamową pewnie nagrodę dostał

      ale ja nie jestem ślepa, nie potrzebuję dużej czcionki więc nie klikam w te kolejne podstronki
      a nawet gdybym klikała to w reklamy nie klikam z zasady
    • damiann_38 Aż żal tych frajerów 30.01.12, 19:46
      którzy pracują i płacą podatki w Irlandii
      • pedivigliano a co powiesz na to że Ty płacisz podatki na 30.01.12, 21:44
        utrzymanie kryminalistów siedzących w więzieniach - gwałcicieli, zabójców. Wiesz ile u nas w Polsce kosztuje utrzymanie takiego? Ponad 2000 PLN. I my wszyscy za to płacimy, nie jesteśmy frajerami?
      • jamesonwhiskey Re: Aż żal tych frajerów 31.01.12, 00:08
        > którzy pracują i płacą podatki w Irlandii


        nie potrzebnie
        • lechujarek_wolski Re: Aż żal tych frajerów 31.01.12, 00:10
          Niepotrzebnie pisze się RAZEM !!!
    • puch4cz Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 19:56
      Tez kiedys bylem na bezrobociu, doslownie 8 miesiecy. I to byl najbardziej luzacki okres w moim zyciu. 1200 USD na miecha, za mieszkanie nic bo jestem u rodzicow. Bylo to w czasie studiow. Ale moj konsumpcyjny tryb zycia to zepsul no i w koncu mialem szczescie ze przyjeli mnie na staz, platny lepiej niz poprzednia praca. Ale jak ktos chce sobie wygodnie zyc na zasilku i jeszcze wyzywiac rodzine, to wspolczuje rodzinie...
    • pedivigliano a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 30.01.12, 21:28
      uwielbiam jak coś się dzieje, jestem bardzo ambitny. Wydaje mi się, że na bezrobociu bym po prostu zwariował. Dla mnie człowiek który siedzi na zasiłku i twierdzi że jest OK jest osobą w jakimś stopniu upośledzoną umysłowo - tak, totalny brak ambicji, to również lekkie upośledzenie umysłowe.
      • gary_joiner Re: a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 30.01.12, 22:19
        Upośledzenie to opieranie własnej samooceny wyłącznie na osiągnięciach zawodowych. Poważnie. Nie daj boże coś się stanie, stracisz pracę i faktycznie zwariujesz. Upośledzenie.

        Każdy ma prawo spełniać się jak uważa za stosowne, o ile nie robi tego czyimś kosztem. Jeżeli ktoś woli tyrać w kieracie niż leżeć brzuchem do góry i oglądać zachody słońca to jego wola. Tylko nie ma co wmawiać ludziom, że praca jest wartością samą w sobie.
        • patdefakto27 Re: a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 30.01.12, 23:18
          Co racja to racja, praca to żadna chluba. Chcesz to pracuj, nie chcesz to nie. Ale jak siedzisz na zasiłku to nie nazywaj podatników frajerami.
          • opornik4 Re: a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 31.01.12, 06:00
            patdefakto27 napisał:

            > Co racja to racja, praca to żadna chluba. Chcesz to pracuj, nie chcesz to nie.
            > Ale jak siedzisz na zasiłku to nie nazywaj podatników frajerami.

            Dodałabym jeszcze, że nie ma już takiej możliwości, aby praca była dla wszystkich chętnych, chyba, że.. zgodzilibyśmy się pracować powiedzmy za 1 Eu na godz., ale i to nie jest pewne.
            Poza tym - jeżeli się komuś wydaje, iż gdyby rządy nie wydawały pieniędzy na zasiłki /tam, gdzie są one faktycznie wypłacane/ to pracujący mieli by się lepiej - jest w głębokim błędzie.
            Więcej pieniędzy w budżecie państwa, błyskawicznie przełoży się na wyższe pensje rządowych biurokratów, lepsze uzbrojenie, itp.
            I nareszcie zrozummy, że państwa bogate nie wydają kasy na zapewnienie minimum socjalnego, dlatego, że rządzący mają dobre serce, tylko wyliczono sobie, że bardziej się opłaci zapewnić ludziom dach nad głową i w miarę pełną miskę, aniżeli powiększać tzw. aparat ścigania, budować więzienia i utrzymywać w nich skazanych za przestępstwa popełniane z powodu frustracji lub głodu. No i.. ci, którzy żyją na wysokiej stopie, chcą czuć się bezpiecznie, a nie z konieczności wynajmować liczną ochronę i mieszkać za zasiekami.
          • lechujarek_wolski Re: a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 31.01.12, 09:00
            praca to żadna chluba ... mój kumpel z podstawówki został klechą, gdyż dość dawno zrozumiał, że praca to wstyd. Żyje o wiele lepiej w Polsce niż te niedorajdy na jałmużnie w Irlandii :)

        • tomek854 Re: a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 31.01.12, 00:56
          gary_joiner napisał:

          > Każdy ma prawo spełniać się jak uważa za stosowne, o ile nie robi tego czyimś k
          > osztem. Jeżeli ktoś woli tyrać w kieracie niż leżeć brzuchem do góry i oglądać
          > zachody słońca to jego wola. Tylko nie ma co wmawiać ludziom, że praca jest war
          > tością samą w sobie.

          Nie jest. Ale jeżeli ktoś chce sobie leżeć brzuchem do góry i oglądać zachody słońca, a nie chce tego robić czyimś kosztem to albo musi odziedziczyć fortunę, albo wygrać w totka albo (hello!) sobie na to zapracować.
        • lmblmb Może oglądać, ale nadal jest osobą upośledzoną 01.02.12, 07:46
          gary_joiner napisał:

          > Jeżeli ktoś woli tyrać w kieracie niż leżeć brzuchem do góry i oglądać
          > zachody słońca to jego wola.

          Może sobie oglądać, ale nadal jest osobą upośledzoną jeśli twierdzi, że to jest życie.

          > Tylko nie ma co wmawiać ludziom, że praca jest wartością samą w sobie.

          W Polsce reformacja niestety nie udała się.
      • lmblmb Re: a ja mogę powiedzieć, że uwielbiam pracować, 01.02.12, 07:45
        pedivigliano napisał:

        > uwielbiam jak coś się dzieje, jestem bardzo ambitny. Wydaje mi się, że na bezro
        > bociu bym po prostu zwariował. Dla mnie człowiek który siedzi na zasiłku i twie
        > rdzi że jest OK jest osobą w jakimś stopniu upośledzoną umysłowo - tak, totalny
        > brak ambicji, to również lekkie upośledzenie umysłowe.

        U mnie podobnie. Kiedyś musiałem wojsko odrabiać w śmiesznym instytucie, gdzie więcej się siedziało niż pracowało i szlag mnie trafiał.
    • patdefakto27 Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 23:13
      Nie rozumiem czemu ten text ma służyć? Ma zachęcić do wyjazdu do Irlandii i pójścia na zasiłek? To jakiś totalny idiotyzm jest :|. Poza tym jednostronne opinie typu "irole wolą płacić swoje podatki na mnie niż na kogo innego" są totalnie bzdurne.Tak samo irole, Anglicy czy Szwedzi nie chcą płacić podatków na kogoś kto jest nierobem i woli sobie siedzieć w domu niż na siebie zapracować. Wiadomo, że należy się jakaś pomoc od państwa jeżeli samemu się podatki płaciło, ale jeśli traktuje się zasiłki tak jak Arabowie (robi się 10ro dzieci i siedzi się w domu na benefitach) to nic dobrego z tego dla Państwa ani dla podatników nie wynika. Takie artykuły tylko deprawują ludzi. Denne lewackie podejście.
      • opornik4 Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 06:06
        patdefakto27 napisał:
        > ale
        > jeśli traktuje się zasiłki tak jak Arabowie (robi się 10ro dzieci i siedzi się
        > w domu na benefitach) to nic dobrego z tego dla Państwa ani dla podatników nie
        > wynika.

        Gdyby te dzieci "robili" gospodarze, a nie muzułmańscy goście - jak najbardziej by z tego wynikało dobro, zarówno dla państwa, jak i podatników.
        Bowiem, w innym przypadku to właśnie "Arabowie" zajmą nasze miejsce, w Europie, ale zanim to nastąpi "białym" będzie cieniuuutko.
        • patdefakto27 Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 12:31
          Tak zgoda, ale w tej wypowiedzi chodziło mi raczej o to, że Arabowie robią dzieci tylko po to żeby na nie dostawać pieniądze i siedzieć sobie wygodnie w domu. Reszta na swoje dzieci pracuje:)
          • lechujarek_wolski Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 12:36
            Kolejny socjolog z bożej łaski ... nowy "podział społeczny": wielodzietni leniwi Arabowie oraz pracowita reszta, hehe!
            • patdefakto27 Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 13:15
              Zachęcam posiedzieć trochę w UK i w Szwecji zobaczyć jak imigranci korzystają z socjalu. W Szwecji jest tak, że 90% arabów to azylanci(czytaj mają takie same prawa jak Szwedzi). Od momentu kiedy przyjadą dostają cały pakiet socjalny i nawet nie zamierzają szukać pracy, bo i po co jak pracując za najniższą stawkę dostaną może ze 25% więcej niż socjalu. Prześledź sobie jakie tam jest bezrobocie wśród arabów i jaka jest "dzietność". System socjalny działający w ten sposób jest błędny, bo zamiast zachęcać do uczestniczenia w rynku pracy działa zupełnie odwrotnie. Owszem istnieją programy pomocowe, Arbetsformedlingen (urząd pracy), na które też idzie mnóstwo pieniędzy, ale te programy nie są skuteczne z prostej przyczyny, po co pracować jeśli za prawie tyle samo mogę siedzieć w domu. Czy to złe czy dobre nie mnie to oceniać.
    • spider78 Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 23:15
      Oj pierd..lnie to w końcu z wielkim hukiem. Nie ma co, ambitni ludzie.
    • pawellucan1 Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 30.01.12, 23:57
      Z mojego piep..nego 1200 tygodniowo upieprzają 40% powyżej 730. I zawsze mnie wk..ło opłacanie refugees z Nigerii czy Sudanu. Ale od jakichś 3 lat swiadomość utrzymywania rodaków i inynch współplemieńców na zasiłku, którzy chętnie "popilnują dzieci", "wyremontują mieszkanie", "zawiozą na lotnisko" zwyczajnie mnie wk...wia.
    • anuletka Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 00:30
      No właśnie, wszyscy widzę skupili się na pani Magdzie, a ktoś może zwrócił uwagę na pana z Dublina, co to mu niby państwo spłaca kredyt za mieszkanie? Przecież to brzmi jak jakaś totalna bzdura!!
      • lechujarek_wolski Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 00:40
        To jest prawda - od kilku lat mają tam program "Polak na swoim" :)
    • 1wolnapolska Typowa socjalistyczna demoralizacja spoleczenstwa. 31.01.12, 00:41
      Ciekawe skad to panstwo ma..... aby dokladac na tzw rozwijanie sie nic nie robiac.
      Dlatego ten socjalistyczny kolchoz sie wali....
      A pozniej beda krzyki aby zabrac tym, co cokolwiek maja... niewazne ze doszli do tego ciezka harowa.
      • lechujarek_wolski Re: Typowa socjalistyczna demoralizacja spoleczen 31.01.12, 01:02
        > A pozniej beda krzyki aby zabrac tym, co cokolwiek maja... niewazne ze doszli do
        > tego ciezka harowa.

        Ja też zauważyłem, że ci co najgłośniej krzyczą to obiboki i niebieskie ptaki :)
      • tomek854 Re: Typowa socjalistyczna demoralizacja spoleczen 31.01.12, 01:03
        Twój wpis przypomniał mi to:

        Bajka o rozsądnej mrówce i leniwym koniku polnym

        Wersja klasyczna

        Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. „Głupia mrówka” - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Konik polny umarł z głodu i zimna.



        Wersja współczesna

        Mrówka pracowała w pocie czoła całe upalne lato. Zbudowała solidny dom i zebrała zapasy na srogą zimę. „Głupia mrówka” - myślał konik polny, który okres kanikuły spędził na tańcach i hulankach. Kiedy nadeszły chłody i deszcze, mrówka schowała się w domu i skosztowała zapasów. Drżący z zimna i głodny jak wilk konik polny zwołuje konferencję prasową, na której zadaje publicznie pytanie, dlaczego na świecie są mrówki z własnym domem i pełną spiżarnią, podczas, gdy inni muszą cierpieć głód i nie mają dachu nad głową.

        TVN, Polsat i Telewizja Polska pokazują zdjęcia sinego z zimna konika polnego i siedzącej przy kominku zadowolonej mrówki. Polska jest zszokowana tym kontrastem. Jak to możliwe, że w środku Europy na początku trzeciego tysiąclecia są jeszcze takie różnice? Dlaczego konik polny musi tak cierpieć?

        Rzecznik prasowy OFKP (Ogólnopolskie Forum Koników Polnych) występuje w głównym wydaniu Wiadomości i oskarża mrówkę o uprzedzenie do koników. W programie Łzy nie kłamią Główny Konik Polski razem z Głównym Konikiem Polnym śpiewają „Nie łatwo być konikiem.” Piosenka błyskawicznie zdobywa pierwsze miejsce na listach przebojów.

        Lider na krajowym rynku jednorazowych chusteczek notuje rekordowy wzrost sprzedaży.

        Koniki polne zapowiadają zlot gwiaździsty w Warszawie w pierwszym dniu kalendarzowej zimy. Frakcja młodych koników polnych przed domem mrówki organizuje demonstrację pod hasłem „Każdy chce godnie żyć”.

        Stowarzyszenie Życie i Pracowitość publikuje na stronie internetowej memoriał o większej liczbie aktów przemocy w domach, w których mrówki mają klucze do spiżarni.

        Prezydent z żoną w specjalnym oświadczeniu informują naród o ogromnym przywiązaniu do wszystkich nieszczęśliwych koników i zapewniają, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby przywrócić im nadzieję w sprawiedliwość.

        Redaktor Mrówkojad w cyklicznej audycji „Kto to zrozumie?” Pyta czy nie warto sprawdzić, w jaki sposób mrówka osiągnęła tak wysoki status w kraju, w którym jest tak dużo biedy. „Należy wprowadzić podatek, który wyrówna szanse wszystkich mrówek i koników” - postuluje dziennikarz.

        Następnego dnia parlament w trybie przyśpieszonym uchwala ustawę, która nakazuje wszystkim mrówkom przekazać w formie podatku nadmiar zapasów do Centralnego Spichlerza.

        Główny Meteorolog Kraju prof. Koniec Polski dementuje pogłoski o rzekomym odwołaniu zimy.


        20 lat później...

        Konik polny zjada resztki zapasów mrówki. W telewizorze, który kupił za pieniądze ze sprzedaży jedzenia widać nowego przywódcę, który rozpromieniony mówi do wiwatujących tłumów, że bezpowrotnie mijają czasy wyzysku i teraz będzie już sprawiedliwość.
    • wujek_z_melbourne Re: Polak w Irlandii. Kocham cię, bezrobocie 31.01.12, 04:33
      To prawda co pisze mephistopheles. Ale jest jeszcze jeden watek, nie wiem czy juz ktos nie wspomnial: Mentalnosc nedzarza. Tacy ludzie maja mentalnosc nedzarza i zebraka, ktory sie ciesza ze wpadnie mu pare ochlapow. Dno. Myslalem, ze takie cos przydarzalo sie tylko niektorym po ucieczkach z PRL-u a widze, ze dalej to samo. Nieudacznicy i przegrani istnieja pozasystemowo.
    • andypedy Azjatycki motloch 31.01.12, 06:00
      z Polski nie dorosl mentalnie by pogodzic sie z europejskimi normami traktowania czlowieka.

      To wprost nie miesci sie w glowie, ze zamiast traktowac czlowieka jak oszusta, niewolnika i pomiotlo, ktoremu z laski mozna dac 400zl miesiecznie przez pol roku bo nie chce pracowac na kasie w Tesco - mozna ludziom dac komfort i czas by odnalezli swoje miejsce i pozbierali sie.

      Spoko, rzad irlandzki wie, ze ten i tamten dorabia sobie na czarno na boku, wiedza o tym, ze niektorzy nieco naduzywaja systemu ale ma to znikoma szkodliwosc spoleczna.

      W efekcie w dzikiej Polsce aktywnosc zawodowa wynosi ponizej 50% (tylu ludzi de facto pracuje) a nawet w kryzysowej Irlandii jest to kilkanascie procent wiecej.

      Oni nie sa tacy glupi na tym zachodzie to my (albo wiekszasc "cnotliwszych od papieza" na tym blogu) ciagle jestesmy przestraszonymi azjatami przepraszajacymi za to, ze zyjemy.

      Magda wczesniej czy pozniej zacznie pracowac i zapewniam Was odplaci zaciagniety "dlug" z nawiazka.
      To sie nazywa cywilizowane panstwo!

      O Irlandie bym sie tak znowu nie martwil... nie upadnie od "socjalizmu" tak jak Szwecja, ktora ma najlepsze wyniki ekonomiczne w Europie i znacznie lepsze niz USA - martwilbym sie o Polske - kto tam zostanie - ile dzieci sie tam urodzi itd?
      • tajlerdarden dokładnie... 31.01.12, 06:53
        Dokładnie.

        Niestety w Polsce bycie psem ogrodnika jest wciąż na porządku dziennym.
        Poczucie wspólnoty (jakiejkolwiek) w tym kraju praktycznie nie istnieje, widzę
        to także po swoim bloku, gdzie mieszka 50 rodzin.

        Ważne żeby się "nachapać", a przy okazji do.ebać bliźniemu.

        Jednoczymy się tylko w czasie tragedii (Smoleńsk, śmierć papieża, acta itp),
        ale to jest naturalne, że społeczność jednoczy się w obliczu tragedii.
        • riki_i Re: dokładnie... 31.01.12, 11:56
          tajlerdarden napisał:

          > Ważne żeby się "nachapać", a przy okazji do.ebać bliźniemu.

          Tak jest.
      • andypedy Azjatycki motloch nie rozumie jak mozna? 31.01.12, 09:01
        Traktowac ludzi po ludzku.

        Dlaczego "najbardziej socjalistyczne" kraje Europy od Szwecji przez Danie i Finlandie do Niemiec maja najwieksza aktywnosc zawodowa (20% wiecej ludzi pracuje niz w Polandii), najlepsze dane ekonomiczne od wzrostu do zadluzenia -
        A no dzieki traktowaniu ludzi w cywilizowany sposob.

        Czego napuszone Polaczki zrozumiec NIE MOGA - tyle im lopata do lbow neoliberalnego badziewia nalozyli, ze przepraszaja za to ze zyja.
        • sverir Re: Azjatycki motloch nie rozumie jak mozna? 31.01.12, 09:21
          Sam masz neoliberalne badziewie w głowie. Dlatego zapominasz, że w gronie "najbardziej socjalistycznych krajów Europy" są także Grecja i Hiszpania (neoliberałowie nigdy ich nie wymieniali, więc i Ty tego nie zrobisz). Opowiedz coś o fantastycznej sytuacji zawodowej Greków i Hiszpanów, dobrze? Wyjaśnij w jaki sposób ludzkie traktowanie Greków i Hiszpanów przysporzyło im aktualnie aktywności zawodowej i niesamowitego bogactwa.

          To czego nie możesz zrozumieć (z racji tego neoliberalnego badziewia we łbie) to fakt, że nie socjał - nawet rozbudowany - jest problemem. Problem pojawia się wtedy, gdy bardziej opłaca się żyć na garnuszku państwa niż samemu pracować. W krajach skandynawskich tak na pewno nie jest.
          • andypedy Re: Azjatycki motloch nie rozumie jak mozna? 31.01.12, 10:03
            Chrzanisz kolego - Grecja, Hiszpania nie zadolowala przez zasilki dla bezrobotnych.
            Abstrahuje tu o granie spekulantow na rozwalenie Euro itd.
            Przyczyna marazmu jest: korupcja, nie placenie podatkow (Grecja) klientelizm, zamkniety system zatrudnienia i korporacji, rozrost administracji.
            Wypisz wymaluj PO-lska.

            Co maja tu do rzeczy zasilki, ktore jezeli spiete z racjonalna i aktywna polityka zatrudnienia (Skandynawia, Niemcy) i otwartym rynkiem pracy - POMAGAJA zarowno ludziom jak i panstwom.
            W ostatecznym rozrachunku ten "socjalizm" sie oplaca wszystkim o czym swiadcza twarde liczby.

            Co to znaczy, ze sie bardziej oplaca nie pracowac - czlowieku to ty juz nie wiesz, ze na pewnym poziomie zycia (piramida Maslowa) to nie kasa jest najwazniejsza.
            To nie moze nowobogackiemu prymitywowi z Jackowa w pomaranczowym garniturku ze zlotymi guzikami przyjsc do lba - to nie kasa jest najwazniejsza?

            Myslisz jak typowy zagoniony azjata po praniu mozgu przez neoliberalow.
            • sverir Re: Azjatycki motloch nie rozumie jak mozna? 31.01.12, 11:10
              > Chrzanisz kolego - Grecja, Hiszpania nie zadolowala przez zasilki dla bezrobotnych.

              Być może chrzanię, ale na pewno "rozbudowany socjał" w ujęciu neoliberalnego badziewia nie zamyka się w zasiłkach dla bezrobotnych.

              > Wypisz wymaluj PO-lska.

              Czyżby? Dlaczego w takim razie Polska jeszcze nie zbankrutowała i dlaczego kryzys uderzył w Hiszpanię, która Polską nie jest? Chętnie poznam neosocjalistyczne spojrzenie na kryzys państwa. Pomiń frazesy o korupcji i marazmie.

              > Co to znaczy, ze sie bardziej oplaca nie pracowac

              To jest tak proste pojęcie, że przerażają mnie Twoje wątpliwości.

              > czlowieku to ty juz nie wiesz, ze na pewnym poziomie zycia (piramida Maslowa) to nie kasa
              > jest najwazniejsza.

              A na którym poziomie życia, wg Maslowa, to kasa jest najważniejsza? I czy to oznacza, że ludzie średniozamożni mogą, wg Maslowa, nie pracować w ogóle, jeżeli tylko będą odczuwali społeczną akceptację? I czy w ogóle piramida Maslowa odnosi się do poziomu życia?

              > Myslisz jak typowy zagoniony azjata po praniu mozgu przez neoliberalow.

              Możliwe. Ale przynajmniej myślę.
              • andypedy Re: Azjatycki motloch nie rozumie jak mozna? 31.01.12, 13:09
                Polska jeszcze nie zbankrutowala bo jest na tyle biedna ze "zrywa owoce z nizszych galezi" moze sie jeszcze sporo zadluzac co tez na poziomie panstwowym i personalnym dzieje.
                Ja masz jedna palme kokosowa to gdy ci wyrosnie druga to masz 100% wzrostu dochodu...
                Tak w Polsce jest biurokracja i klientelizm. Tak aparat panstwowy i przepisy sa wedlug statystyk Banku Swiatowego na poziomie gorszym niz Mongolia - nadrabiamy ludzmi i ich kosztem.

                "Oplaca" sie pracowac przy pewnym poziomie spoleczenstwa jezeli np. praca odpowiada aspiracjom i wyksztalceniu.
                Nie kazdy za wszelka cene - bo mu sie to oplaca...- musi w cywilizowanym swiecie dawac dupy albo jezdzic na szmacie.
                I tak powinno byc.

                Dla glodnego szczura, ktory nie moze liczyc na grosz od panstwa, ktore musi sobie wybudowac gigantyczny stadion gdy nie ma na leki dla chorych na raka - oplaca sie wszystko bo zdycha zglodu.

                Mysl chlopie mysl.

                Pomysl dlaczego w Skandynawi nikt nie bankrutuje a w Grecji tak.
                Na pewno nie z powodu zasilkow - bo o zasilkach chyba mowimy bo o tym jest felieton/artykul.

                Powodem nie jest "socjalizm"...
                6 panstw europejskich w tym wiekszosc skandynawskich jest ze swoim socjalizmem w dziesiatce najbardziej konkurencyjnych krajow na swiecie
    • lmblmb Plastic is fantastic 31.01.12, 07:35
      [Właśnie kupiłam] "dres do jogi za 1 euro" - no to ale się ubrałaś!

      Nie muszę mieć "dresa z trzema paskami", ale takie życie to wegetacja.
    • tagar987 System zniechęca do pracy 31.01.12, 08:25
      Nie mam nic do ludzi, którzy korzystają z zasiłków. Dziewczyna opisana w artykule ma prawo sobie żyć jak chce. Bulwersuje mnie jednak to, iż rząd irlandzki sam zniechęca ludzi do tego, by brali się do roboty! Jeśli jest tak, jak opisano w artykule, że bezrobotni co najmniej dwuletni mają fory przy zakładaniu firm.

      Nie należy winić ludzi, że korzystają z socjalu. Ludzie w swej masie zawsze zachowają się w sposób do pewnego stopnia przewidywalny. Przykład z mojej dziedziny - archeologii. Stworzono w Polsce takie warunki, że im kto gorzej, mniej starannie prowadzi wykopaliska, tym lepiej zarabia. Zgadnijcie, jak się to odbiło na jakości badań. Oczywiście, są tacy, co kopią porządnie. I są tacy, co na zasiłek nie pójdą ,jeśli mają wybór - praca za 8 euro.

      Jak się to ma do tematu? Jeśli tworzy się warunki takie, że kobieta z UP ("anioł stróż") sama zniechęca bezrobotną, chcącą założyć firmę, to jest to chore. System, w którym osoby będące ponad dwa lata na bezrobociu są wspierane dodatkową kasą w wysokości 1ooo juro miesięcznie przez pierwszy rok po założeniu firmy, motywuje z miejsca do tego, by będąc bezrobotnym, wytrwać w tym błogim stanie przez co najmniej 2 lata. Jest to też niesprawiedliwe wobec tych, co zakładali firmy bezrobotnymi nie będąc - tamci mogą ich wykosić niższymi cenami.

      A za parę lat się okaże, że my się mamy dokładać do unijnej pomocy dla Irlandii żeby ratować strefę Euro.
      • jozef.moneta Re: System zniechęca do pracy 31.01.12, 09:46
        System irlandzki nie przewidział jednego czynnika - polskiego kombinatorstwa.
    • bartdab Zwykłe pasożytnictwo społeczne 31.01.12, 09:28
      Zwykłe pasożytnictwo społeczne, ludzie są w pełni zdolni do pracy i nawet dorabiają i biorą zasiłki. Zasiłek ma być dla kogoś kto faktycznie nie może pracować (jest niepełnosprawny, chory) lub ma jakieś inne problemy (akurat zwolniono połowę załogi i nie ma pracy) ale nie dla ludzi co mogą pracować a im się po prostu nie chce albo robią na czarno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka