apacz55 I to by było na tyle. JTS 25.02.12, 17:36 W świetle oracowań dotyczących genezy, przebiegu i upadku powstania (a jest ich sporo), niezależnie od ich różnic, w końcu nie tak bardzo istotnych, wysnuć można wniosek jeden: to Polacy Polakom zgotowali taki los. W imię nie do końca jasnych celów rządy igrają życiem swoich obywateli łudząc się że to właśnie my, że to właśnie teraz należy zmieniac losy narodów i całego Świata. Historia im tego nie daruje. Obyśmy potrafili wyciągnąć właściwe wnioski z tych lekcji. I już na koniec: żałuję i mam pretensje do władz, że lekcji historii w szkołach jest coraz mniej. Pozdrawiam wszystkich adwersarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazo-ropo-mozgi Lukaszenko-kolchozniku, czeka cie smierc ,szczurze 25.02.12, 17:52 a was, sucze syny, skundlone mendy z ambasady- kgbowskiego burdelu kolchoznika ,powiesi wsciekly tlum z ulic Minska... Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Poodbna była mentalność wodzów powstania 25.02.12, 18:35 Z jednej strony nienawiść do ZSRR,zaplanowane widowiskowe barykadowe starcia z Armia Czerwoną i antysowieckie demonstracje łączone z infantylnymi rachubami na rozbicie Wielkiej Trójki i wstrzymanie dostaw zachodnich do ZSRR-z drugiej żądania pomocy.... od tegoż ZSRR i żądania by ZSRR masowo zrzucało warszawskiej AK broń by ta miala potem z czego strzelac do żołnierzy radzieckich i komunistów.Tzn żądano by te głupie Sowiety uzbrajały swoich wrogów do walki zbrojnej przeciwko sobie. Niestety i Sowieci i Amerykanie wypisali się z udziału w tej imprezie i wodzowie powstania pozostali sami ze sobą-i swoją głupotą. Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszeko2.pl Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 25.02.12, 20:18 Biedny to naród . Karmiony taką propagandą . Dzięki niej część narodu dowiedziała się , że "wczasy nad Wisłą w 1944 roku dla krasnej armi" były ratunkiem dla Zachodniej Europy. Gdyby nie Powstanie Warszawskie - Stalin doszedłby do La Manche-a . Już na rocznicę rewolucji . Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 26.02.12, 14:37 Tia-powszechnie utrwala się nad Wisłą i wśród Polonii mit że ho-ho gdyby nie pauza taktyczna na odcinku praskim to krasnoarmiejcy w 1944 do Łaby i Renu przez Berlin by doszli.W domyśle-kilka tysięcy uzbrojonych żołnierzy stołecznej AK zmieniło geopolityczny układ Europy bo Stalin/ZSRR się ich demonstracji tak przestraszył że "wstrzymał ofensywę". Tzn przydaje lokalnej akcji podjętej przez ekiwwalent kilku uzbrojonych batalionów bo taką siłą ognia dysponowała stołeczna AK -znaczenia strategicznego dla losów wojny i podziału stref wpływów. Najśmieszniejsze że w Polsce głoszą to nawet niektórzy profesorowie. Fantastom propagującym podobne teorie radzę zapoznać się jak zakończyły się 2 próby narzucenia czegoś zwycięskim mocarstwom alianckim w stolicach krajów europejskich w 1944 roku -w greckich Atenach i estońskim Tallinie. W Atenach ,które Winston Churchill w grudniu 1944 wobec rewolty komunizującej ELAS polecił traktowac jako miasto wrogie Brytyjczycy tłumiąc ruchawkę republikanów i wspierajac probrytyjskich rojalistów z użyciem artylerii,floty wojennej i lotnictwa pozabijali tysiące osób. W stolicy ESRR-Tallinie-Sowieci we wrześniu 1944 pozamiatali tzw. rząd Otto Tiefa i jego oddziały w ciągu 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Takich prób narzucania swojej woli przez ... 26.02.12, 17:45 ...drugorzędnych uczestników koalicji antyhitlerowskiej było więcej. Przykład rasowy to zmuszenie Tita przez aliantów anglo-amerykańskich do wycofania się, po dwóch latach, z zajętego w 45-tym przez jego oddziały Triestu. Włochom go zwrócili alianci dopiero dziesięć lat później... wolf34 napisał: > Fantastom propagującym podobne teorie radzę zapoznać się jak zakończyły się 2 p > róby narzucenia czegoś zwycięskim mocarstwom alianckim w stolicach krajów europ > ejskich w 1944 roku -w greckich Atenach i estońskim Tallinie. > W Atenach ,które Winston Churchill w grudniu 1944 wobec rewolty komunizującej > ELAS polecił traktowac jako miasto wrogie Brytyjczycy tłumiąc ruchawkę republik > anów i wspierajac probrytyjskich rojalistów z użyciem artylerii,floty wojennej > i lotnictwa pozabijali tysiące osób. > W stolicy ESRR-Tallinie-Sowieci we wrześniu 1944 pozamiatali tzw. rząd Otto Tie > fa i jego oddziały w ciągu 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Takich prób narzucania swojej woli przez ... 26.02.12, 23:15 Uważam że gdyby był wtedy cień szansy na dotarcie ofensywy radzieckiej nawet nie do Odry a do Poznania czy Łodzi-demonstrację odpowiednika kilku uzbrojonych batalionów piechoty AK w stolicy "pozamiatano" by w kilka dni.I koalicja /Wielka Trójka by się z powodu takiego drobiazgu w czasie wojny światowej nie rozpadła tak jak nie rozpadła się z powodu zbrojnego rozbicia greckiej ELAS w Atenach w 1944 przez Brytyjczyków czy sowieckiej pacyfikacji Tallina we wrześniu 1944. Co do sytuacji operacyjnej:jakie właściwie miało być wojskowe lub polityczne uzasadnienie dla podejmowania operacji improwizowanej nieprzewidywanej radzieckimi planami strategicznymi na rok 1944( tak zwanych 10 stalinowskich uderzeń) (nb. już zasięg "Bagrationa " był sporo większy niż przewidywano w nawet zmodyfikowanym planie tej operacji-co negatywnie odbiło się na zapleczu i zaopatrzeniu nacierających wojsk), operacji dla której trzeba by wygospodarować skądś siły i środki materialne i ludzkie ,"wtopić " 3 i tak już osłabione dotychczasowymi walkami armie pancerne zamiast regenerować je przed nową wielką ofensywą o celach strategicznych,która potem otrzymała nazwę ofensywy styczniowej. Szans na zwrócenie się tych kosztów w pościgu(jak np w "Bagrationie",operacji jasso-kiszyniowskiej czy ofensywie styczniowej),w głębokości dotarcia -nie było. Powstańcy dysponujący sią ognia kilku batalionów piechoty nie zdobyli ani mostów wiślanych ani szerokiego przyczółka, powstanie na Pradze wygasło już po paru dniach . Już po kilku dniach walk było jasne że powstańcy nie mają wojskowo nic do zaoferowania Armii Czerwonej-mogą tylko wyczekiwać na pomoc. Natomiast operacja zdobycia/obejścia Warszawy wymagała zaangażowania sił i środków niepomiernie większych niż te które w Warszawie walczyły. Na obu flankach-niepobity przeciwnik. Po to by definitywnie rozwiązać to zagadnienie potrzebna była operacja skali ofensywy styczniowej -wraz z odpowiednim czasem na przygotowanie operacji strategicznej o takiej skali. A co do okrzyczanego sierpniowego planu operacji warszawskiej autorstwa Żukowa i Rokossowskiego -tymi siłami i środkami w sierpniu był nierealny. Nie te terminy,nie te siły i środki. Co w sierpniu sprawdzono(nierealność tych terminów i tych założeń) praktycznie-prawym a potem lewym skrzydłem Frontu Białoruskiego które ledwie osiągnęło linię Narwi i to dopiero w początkach wrzesnia oraz nieudaną próbą sił Frontu Ukraińskiego uderzenia z Przyczółka Sandomierskiego .Postępy były nikłe. Natomiast radziecka ofensywa na południu zmieniła bilans sił na froncie wschodnim na korzyść ZSRR/aliantów o minimum 73 dywizje przeliczeniowe. Nie tylko Rumunia i Bułgaria jako państwa wypadły z Osi(wydarzenia/wolta w Rumunii były także jedną z przyczyn powstania na Słowacji), nie tylko armie rumuńskie i bułgarskie jako całość (a nawet parę jednostek węgierskich i część armii słowackiej ) przeszły na stronę ZSRR,aktywnie zwracając się przeciwko Niemcom nie tylko połączono się w konsekwencji z jugosłowiańską NOVJ przeformowywaną następnie z materialną i instruktorską pomocą ZSRR i Bułgarii w jednostki regularne/armie -a Niemcy utracili w Rumunii kilkanaście swoich,niemieckich dywizji i całe zaplecze niemal unicestwionej w konsekwencji Grupy Armii "Południowa Ukraina". Utracili główne źródło dostaw ropy naftowej co wymusiło na nich drakońskie ograniczenia m.in w przemieszczaniu się wojsk pancernych,szkoleniu pilotów itd-spadła mobilność armii niemieckiej. Zmiana frontu /wolta Rumunii była zawczasu dogadana z Rumunami(m.in królem i armią) już sporo wcześniej niż w ogóle zaczęła się operacja Jasso-Kiszyniowska). Nic podobnego improwizowana operacja warszawska nie dawała a niczego tu z ZSRR nie próbowano zawczasu uzgadniać a próbowano postawić ZSRR przed faktem dokonanym,przed zabarykadowaną w Warszawie AK "obejmującą władzę".W nadziei na ewentualne spowodowanie rozłamu w Wielkiej Trójce,odcięcie dostaw L-L do ZSRR itd. O czym(kalkulacje na odcinanieprzez Zachód L-L -ZSRR w przypadku pacyfikacji AK ) zresztą piszano-a lata temu pisał o takich rachubach i kalkulacjach KG AK nie kto inny jak generał "Bór"-Komorowski w kontekście spotkania z RKKA i konfrontacji z ZSRR. Oczywiście-zbyt optymistyczne ,nierealne założenia planu operacji warszawskiej z 8 VIII autorstwa Żukowa i Rokossowskiego można było zmodyfikować(w kalkulacji sił,środków i czasu potrzebnych dla skutecznej operacji) ,skierować na kierunek warszawski ostatnie odwody Stawki ,zmienić kierunek dopływu uzupełnień i zaopatrzenia/np paliwa,wycofać 1 APanc z Przyczółka Sandomierskiego gdy przestała tam już być niezbędna i oddać ją FB zamiast wycofywać do odwodu itd. I po kilkutygodniowej kosztownej bitwie materiałowej kosztem dodatkowych stu czy dwustu tysięcy żołnierzy, paru milionów pocisków artyleryjskich ,dalszego osłabienia własnych jednostek(w tym kilku doborowych acz już przetrzebionych armii pancernych gwardii )-oskrzydlić a w konsekwencji zdobyć całą Warszawę we wrześniu lub X 1944(ale nie w sierpniu) przesuwając front o jakieś 40 kilometrów. Ale po co -jakie racje wojskowe czy polityczne miały przemawiać za podejmowaniem takiej"nadplanowej" ,improwizowanej i kosztownej operacji? Za topieniem na nią sił i środków przeznaczonych i już kierowanych m.in na kierunek bałkański względnie szykowanych (jak wycofywane z walki od końca sierpnia na regenerację sił przetrzebione armie pancerne)do przyszłej wielkiej ofensywy strategicznej/ofensywy styczniowej? Bo chyba nie wsparcie antysowieckiej demonstracji AK? Gdzieś od II dekady sierpnia była zapewne możliwość podjęcia szturmu Pragi-oczywiście pod warunkiem uprzedniego znacznego wzmocnienia/wsparcia rozciągniętej na froncie około 80 kilometrów przerzedzonej radzieckiej 47 Armii. Warszawa nie była w 1944 roku celem strategicznym. Nie była nim i w 1945 roku Odpowiedz Link Zgłoś
kkapiotrek Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 26.02.12, 23:21 A po co to drukować? Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Proruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 02:32 Masa tu jakichś rusko - pokomuszych pseudo historyków. Nie trzeba cytować Bialorusinów. Mamy tu swoich , antypolskich propagandystów . Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Antypolski jesteś ty, gnido, jak całe twoje "NFZ". 27.02.12, 13:55 ...i dlatego od własnego Narodu wzięliście tęgie baty... nsz-towiec napisał: > Masa tu jakichś rusko - pokomuszych pseudo historyków. Nie trzeba cytować Bialo > rusinów. Mamy tu swoich , antypolskich propagandystów . Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 1 Marca - nasze świeto .. 27.02.12, 15:05 Gdzie są twoje swięta ? Gdzie twoje totemy , gwiazda , sierp i młot ? Bez waszych panów sowietów , nie ostalibyście się nawet miesiąca . Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Moje 30-go. Jak kolumna naszych czołgów jechała.. 27.02.12, 22:05 ...przyszłą Aleją Zwycięzców w już byłym Freie Stadt Danzig, było co oglądać. Szwaby same powywieszały w Alee den Linden swoich dezerterów na 50-letnich lipach. Wyglądały jak choinki świąteczne, śmieciu faszystowski... Jaki z ciebie Polak, jeżeli mogłeś się tak skur.wić? jerobert66 napisał: > Gdzie są twoje swięta ? Gdzie twoje totemy , gwiazda , sierp i młot ? Bez wasz > ych panów sowietów , nie ostalibyście się nawet miesiąca . Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Re: Moje 30-go. Jak kolumna ruskich czołgów .. 28.02.12, 01:42 w tym czasie tysiące Polaków podróżowało na sybir . Trwały obławy na patriotów . Wiezienia "nowej Polski" (pogestapowskie) były pełne. Najgorsza kanalia wylazla z nory , by sluzyc nowemu reżimowi. NKWD szalało . Takie to było to twoje święto .. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 14:08 Akurat NSZ(zarówno to scalone w 1944 roku z AK jak też zrywający scalenie ONR-owcy) analogicznie jak np. endecy i konserwatyści byli surowymi krytykami powstania -czego matołek podpisujący się jako NSZ-owiec najwidoczniej nie wie. Nb. to w organie prasowym scalonej wiosną 1944 z AK a politycznie podporządkowanej Stronnictwu Narodowemu części NSZ już 2 X 1944 (czyli w dniu kapitulacji)ukazała się jedna z bardziej wnikliwych krytyk powstania warszawskiego i jego konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 NSZ-AK o powstaniu warszawskim 27.02.12, 14:15 Specjalnie dla matołka podpisującego się jako nsz-owiec. 2 X 1944 w organie prasowym części NSZ scalonej z Armią Krajową ukazłą się następujacy artykuł: " Nie byliśmy entuzjastami idei Powstania, wywołanego w dniu 1-szym sierpnia. Decyzja podjęcia każdej walki musi być w naszym pojęciu dyktowana racją polityczną i poczuciem odpowiedzialności za następstwa wszczętych działań. Jesteśmy jednak również żołnierzami i czyniliśmy to, co każdy żołnierz winien czynić z momentem rozpoczęcia walki; (...) Przy naszych, mniej niż skromnych możliwościach, rozpoczynać powstanie można było tylko w wypadku, gdybyśmy mieli zapewnioną, realną pomoc z zewnątrz. Nawet w wypadku powodzenia, poza jedynym atutem, jakim byłoby jeszcze jedno potwierdzenie naszej woli walki, nie zyskaliśmy nic politycznie. Natomiast w wypadku niepowodzenia, które trzeba było brać w rachubę, zyskiwaliśmy jedną sławę więcej, traciliśmy natomiast wszystko to, co straciliśmy. Niepowodzenie stało się faktem. A oto jego skutki: Ponieśliśmy olbrzymie straty w sile biologicznej narodu. Przysporzyliśmy narodowi polskiemu nowe dziesiątki tysięcy kalek. Obróciliśmy w gruzy stolicę Polski. Zmarnowaliśmy wielowiekowy dobytek kulturalny. Doprowadziliśmy do nędzy setki tysięcy ludzi. Przekreśliliśmy pięcioletni dorobek konspiracyjny przez wyniszczenie i rozproszenie aktywu politycznego, wojskowego, kulturalnego i gospodarczego. Doprowadzamy do obozów jeńców wojennych kilkadziesiąt tysięcy oficerów i żołnierzy, którzy przetrwali pięć lat okupacji, a teraz do końca wojny będą straceni dla dalszego wysiłku zbrojnego Polski. Dostarczamy nieprzyjacielowi kilkuset tysięcy robotnika, którego Niemcy nie potrafili sami wyłowić. Zaprzepaściliśmy olbrzymi kapitał heroizmu, wykuwającego się przez pięć lat okupacji. Heroizm ten był jedyną realną i poważną siłą, jaką dysponowaliśmy w dniu Powstania. W zamian za to nie zyskujemy nawet uznania w oczach świata, ceniącego jedynie polityczny realizm, siłę i równowagę psychiczną. Romantyczne gesty narodów dawno już straciły w świecie wagę atutów politycznych. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych już może godzinach kapitulacja stanie się faktem. Pójdziemy na poniewierkę. Pochłoną nas obce miasta i wsie. Wielu z nas nie wróci do stolicy, w obronie której przelaliśmy tyle krwi. Wszędzie tam, gdzie się znajdziemy, świętym naszym obowiązkiem będzie rozwijać i krzewić te wszystkie wartości, jakie staną się fundamentem pod budowę Wielkiej Polski. Historycy przyszłych dni ocenią niewątpliwie z perspektywy czasu lekkomyślnie zmarnowany heroizm żołnierza i ludności Warszawy oraz wskażą, jako przestrogę dla przyszłych pokoleń, błędy współczesnych." To była ocena sformułowana "na gorąco" w artykule,który ukazał się w dniu kapitulacji Powstania Warszawskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Re: Czerwona zaraza.. 27.02.12, 14:58 Nie odwracaj kota ogonem , komuchu . Służysz ruskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Czarna zaraza.. 27.02.12, 15:08 Dowódcy Powstania Warszawskiego zasłużyli na 'ścianę' !!! Za zdradę Narodu - kula w łeb !!! Dzisiaj to tylko pościągac z pomników i zmienic nazwy ulic !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Czerwona zaraza-myśl polityczna KG AK i Powstania 27.02.12, 15:24 Swoją drogą ten wiersz powstały w powstańczej Warszawie napisany przez młodego oficera AK trafnie wyraża myśl polityczną Powstania Warszawskiego i KG AK-wrogość i nenawiść do ZSRR, nazywanie Rosjan bydłem-i równoczesne oczekiwanie ich pomocy. Lekkomyślny Janek chciał pokazac Iwanowi jaki jest silny i samodzielny więc rzucił się z gołymi rękami na znacznie silniejszego od siebie Helmuta. Helmut był silniejszy i miał lepsze narzędzia więc Janek szybko miał dość.Helmut bił jednak dalej bo to sadysta. Janek musiał wbrew początkowym zamiarom demonstracji swej samodzielnej siły prosić Iwana o pomoc-swą prośbę o pomoc rozpoczął od obrzucenia Iwana wiązką przekleństw i postawienia mu swoich warunków. Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Re: Czarna zaraza.. 28.02.12, 02:19 Chciałbyś spowrotem ul. stalina , armii czerwonej i tych wszystkich polskich , czerwonych zdrajcow ? Marzy ci się , komunisto .. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Goni se u pizdu mater, gnido fasistovska! 27.02.12, 22:11 jerobert66 napisał: > Nie odwracaj kota ogonem , komuchu . Służysz ruskiemu. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: NSZ-AK o powstaniu warszawskim 27.02.12, 19:18 usiłujesz przygłupowi coś wytłumaczyć??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: NSZ-AK o powstaniu warszawskim 27.02.12, 20:49 Owszem usiłuję coś przygłupowi wytłumaczyć-że akurat środowisko na które się powołuje w swoim nicku (tak scalone z AK NSZ jak i niescalone NSZ(ONR) ) b.krytycznie oceniało powstanie warszawskie i jego przywódców. A jeden z pierwszych artykułów krytycznych w tej kwestii endek(narodowiec ze Stronnictwa Narodowego )Wiesław Chrzanowski -przyszły marszałek polskiego sejmu opublikował w konspiracyjnej prasie.....w lipcu 1944 . Czyli już przed powstaniem. Ale na otrzymany rozkaz podchorąży NOW-AK Chrzanowski do powstania poszedł tak jak i poszła scalona z AK- NOW. B. chłodno ocenili ideę podpalenia Warszawy konserwatyści. Nb. Wiesław Chrzanowski zaostrzył jeszcze swoje oceny po pwostaniu-w artykule opublikowanym na łamach podziemnej prasy w Częstochowie. Nazywając jego inicjatorów -zbrodniarzami. Nie jest więc tak że pomysł spalenia stolicy Polski i załatwienie szybkiego zgonu 200 tysiącom warszawiaków(a kolejnym setkom tysiecy"miejscówek " w obozie w Pruszkowie skąd wielu pojechało na roboty luub do obozów koncentracyjnych) cieszył się powszechnym poparciem i uznaniem społecznym a organizatorów i pomysłodawców tej akcji noszono na rękach. Wedle megalomańskich słów generała Okulickiego(głównego w KG AK pomysłodawcy i inicjatora akcji -tego od "niech mury walą się w gruzy,niech potokami leje się krew" akcja miała na celu wstrząsnąć międzynarodową opinią publiczną i wymusić anulowanie decyzji teherańskich. W grudniu 1944 pisząc w liście do prezydenta Raczkiewicza generał Okulicki napisał "Potrzebny był czyn który wstrząsnąłby sumieniem świata. Powstanie Warszawskie dobrze spełniło swoje zadanie".Przyznał więc że Warszawę podpalono a jej ludność świadomie skazano na hekatombę celem mitycznego "wstrząśniecia sumieniem świata".Odpwiedzialnośc Okulickiego za podjecie przez kadłubową KG AK w lipcu 1944 tej decyzji jest zdecydowanie największa-rozładowywał on swoje kompleksy z 1941 gdy torturowany załamał się w śledztwie NKWD,wsypał m.in. generała Tokarzewskiego i składał ZSRR propozycje daleko idącej współpracy politycznej i wojskowej. W Warszawie 1944 rozładowywał swoje kompleksy z tego powodu.W Polsce w bogoojczyznianych podręcznikach generalnie przemilcza sie te fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Ten tchórz po prostu bał się panicznie, że NKWD... 27.02.12, 22:17 ...znów go weźmie za jaja. Filozofię to on sobie tylko dośpiewał do tego zwierzęcego strachu... wolf34 napisał: > Wedle megalomańskich słów generała Okulickiego(głównego w KG AK pomysłodawcy i > inicjatora akcji -tego od "niech mury walą się w gruzy,niech potokami leje się > krew" akcja miała na celu wstrząsnąć międzynarodową opinią publiczną i wymusić > anulowanie decyzji teherańskich. W grudniu 1944 pisząc w liście do prezydenta R > aczkiewicza generał Okulicki napisał "Potrzebny był czyn który wstrząsną > łby sumieniem świata. Powstanie Warszawskie dobrze spełniło swoje zadanie". > Przyznał więc że Warszawę podpalono a jej ludność świadomie skazano na heka > tombę celem mitycznego "wstrząśniecia sumieniem świata".Odpwiedzialnośc Okulick > iego za podjecie przez kadłubową KG AK w lipcu 1944 tej decyzji jest zdecydowa > nie największa-rozładowywał on swoje kompleksy z 1941 gdy torturowany załamał s > ię w śledztwie NKWD,wsypał m.in. generała Tokarzewskiego i składał ZSRR propozy > cje daleko idącej współpracy politycznej i wojskowej. W Warszawie 1944 rozładow > ywał swoje kompleksy z tego powodu.W Polsce w bogoojczyznianych podręcznikach g > eneralnie przemilcza sie te fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Okulicki był fantastą 27.02.12, 22:40 Uważam że Okulicki miał potężne kompleksy z 1941 roku które chciał rozładować. Tego zdania jest tez np prof. Jan Ciechanowski.Okulicki Był nieodpowiedzialnym fantastą i mitomanem (co to jest np "sumienie świata" ?) -natomiast nie był tchórzem-gdyby nim był nie zgłaszałby się w 1944 będąc we Włoszech na skok do kraju i po powstaniu nie wychodził z miasta z cywilami by kontynuować konspirację po przejęciu dowodzenia AK a poszedłby z innymi generałami do niewoli w bezpiecznym obozie jeńców. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Rusofobia jest strachem podszyta. Tylko iwyłącznie 27.02.12, 22:51 wolf34 napisał: > Uważam że Okulicki miał potężne kompleksy z 1941 roku które chciał rozładować. > Tego zdania jest tez np prof. Jan Ciechanowski.Okulicki Był nieodpowiedzialnym > fantastą i mitomanem (co to jest np "sumienie świata" ?) -natomiast nie był tc > hórzem-gdyby nim był nie zgłaszałby się w 1944 będąc we Włoszech na skok do kra > ju i po powstaniu nie wychodził z miasta z cywilami by kontynuować konspirację > po przejęciu dowodzenia AK a poszedłby z innymi generałami do niewoli w bezpiec > znym obozie jeńców. Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Ty ubeku , jesteś tu zawsze.. 27.02.12, 23:38 zamknęli ci "trybunę" ..Ruski bękarcie . Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 A jakże! Zawsze i wszędzie! A ty nigdy i nigdzie.. 28.02.12, 10:21 nsz-towiec napisał: > zamknęli ci "trybunę" ..Ruski bękarcie . Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Ruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 27.02.12, 23:34 POkomunistyczni "historycy" , tylko kanalia , czy agentura wpływu ?? Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Sowiecka wersja Powstania . 28.02.12, 02:12 Tak , to wypisz , wymaluj komunistyczna wersja historii Powstania. Karmili nas tym przez caly PRL . Teraz już nie chcą drukować tych ruskich bzdur . Komuchy wiec produkują sie na forach. Uderza patrzenie na PW , zupełnie z sowieckiego punktu widzenia ( wolf34 i ci pomniejsi ). Świadczy to o tym ,że są to stare komuchy polskojęzyczne , słudzy Moskwy . Powołuja sie na komunistycznego "historyka" Przygońskiego wg. którego całą wlasciwie walkę w powstaniu robiła .. AL. Mozna dyskutowac o sensie Powstania , ale w Polskim gronie . Z polskiego (AK) punktu widzenia tam i wtedy . To co nam tu prezentuje towarzysz wolf34 , jest punktem widzenia sowieta , wroga Polski. Okazuje się ,ze jeszcze stare komuchy żyja , co niektórzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Sowiecka wersja Powstania . 28.02.12, 05:25 Oto ona, dziwna logika: nazywać oponenta wrogiem zamiast tego, żeby dyskutować i udowadniać z faktami na rękach swoją prawość. Gdzie Wasze argumenty? Chociaż ktokolwiek, napiszcie "swój niekomunistyczny punkt widzenia" na PW, tylko z naprowadzeniem bezsprzecznych faktów i dowodów. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Sowiecka wersja Powstania . 28.02.12, 05:40 argumenty???????????? jakie argumenty mogą mieć przygłupy???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Nie dało się prowadzić walki z ZSRR z pomocą RKKA 28.02.12, 09:15 Nie dało się prowadzić walki (a w stolicy zakładano i ewentualną walkę barykadową-walkę zbrojną AK z ZSRR w infantylnej nadziei na rozbicie WIelkiej Trójki na tym tle,odcięcie dostaw zachodnich do ZSRR i walkę konspiracyjną,podziemną -do której szykowała się kierowana przez Okulickiego wewnątrzakowska organizacja NIE) przeciwko ZSRR z pomocą Armii Czerwonej(siły zbrojnej ZSRR). Dla wielu(w tym decydentów AK )było to niezrozumiałe w roku 1944.Dla niektórych nad Wisłą-jest niepojęte do dziś. Jak to-ZSRR nie miało zamiaru bezwarunkowo i natychmiast wspierać walkę przeciwko sobie-przecież to był obowiązek! A są przecież historyczne analogie. Np Irak 1991-wobec klęski armii Husajna w Kuwejcie, wymuszonego rozejmem "uziemienia " irackiego lotnictwa i zakazu przemieszczania broni pancernej oraz apeli radiowych i sloganów prezydenta USA Busha -seniora w kraju wybuchają 2 wielkie powstania.Na południu-szyitów,którzy opanowują m.in Basrę -2 co do wielkości miasto kraju. Na północy-Kurdów którzy opanowują m.in Kirkuk. Większość terytorium kraju kontrolują powstańcy,broń pancerna i lotnictwo Husajna jest "uziemione" warunkami rozejmu.I cóż się okazuje? Szyici idą do walki pod hasłami fundamentalizmu islamskiego,wspierają ich przybyłe z sąsiedniego Iranu fundamentalistyczne Brygady Badr. Wysuwają hasła amerykańskie i antyzachodnie,zamierzają oznajmić Amerykanom jak bardzo ich i Izraela nienawidzą. Kurdowie-są proamerykańscy ale bardzo zawadzają sąsiedniej Turcji(2 armii NATO) grożącej interwencją wojskową.Ameryka nie ma interesu ani w popieraniu swoich śmiertelnych wrogów(proirańsskich fundamentalistów) ani w narażaniu na szwank swojego sojuszu z Turcją dla Kurdów.Zakaz lotów dla lotnictwa irackiego zostaje odwołany,irackie kolumny pancerne moga się znowu przemieszczac. Oba powstania zostaja krwawo zdławione ,giną dziesiątki tysiecy,setki tysiecy zostają uchodzcami-Kurdowie w końcu doczekują się ograniczonej pomocy zachodu (strefy zakazu lotów i ograniczonego wsparcia) ,szyici de facto nie doczekuja się żadnej pomocy .To jest realpolitik a nie piaskownica. Jeśli szyici liczyli że głosząc hasła antyamerykańskie i antyzachodnie doczekają się bezwarunkowej pomocy USA no bo przecież "są przeciw Husajnowi"-przeliczyli się. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Lekcja realpolitik 28.02.12, 09:40 W 1991 roku gdy wojska alianckie wyparły pokonaną armię Saddama Husajna z Kuwejtu a nawet zajęły skrawek Iraku prezydent Bush- senior w patetycznych słowach wzywał Irakijczyków do powstania i obalenia tyrana.Ciemiężeni przez Husajna Szyici na południu Iraku oraz Kurdowie na północy posłuchali wezwania i korzystając z rozkładu rozbitej armii irackiej rozpoczęli masowe powstania zbrojne.Zasiliły ich tysiące dezerterów z armii irackiej ,przejęli znaczne ilości broni i osiagnęli duże sukcesy w walce zdobywając ponad połowę prowincji/terytorium Iraku w tym szyici zdobyli miasto Basrę(2 co do wielkości miasto Iraku)zaś Kurdowie zdobyli Irbil(oraz położone w pobliżu wielkie zagłebie ropy naftowej) i Kirkuk(4 i 5 co do wielkości miasta Irackie).Połączeni szyicko-kurdyjscy powstańcy rozpoczęli obleżenie Mosulu-trzeciego co do wielkości miasta Iraku .Skuteczną kontrakcję rozbitej przez aliantów armii irackiej uniemożliwiał fakt iż zgodnie z zawartym porozumieniem rozejmowym obowiązywał zakaz lotów dla irackiego lotnictwa oraz zakaz przemieszczania się kolumn pancernych i zmechanizowanych co egzekwowało amerykańskie lotnictwo . Wydawało się że Saddam Husajn lada moment zostanie obalony... Alianci byli już na terytorium irackim. I cóż się okazało-szyici wysuwali hasła zdecydowanie antyamerykańskie i fundamentalistyczne ,wspierały ich przybyłe z sąsiedniego Iranu Brygady Badr.Kurdowie byli proamerykańscy ale zdecydowanie wroga była im sąsiednia Turcja(2 armia NATO)grożąca interwencją wojskową. USA na sukcesy powstańców zareagowało więc odwołaniem zakazu lotów dla lotnictwa Saddama oraz odwołaniem zakazu przemieszczania się irackich kolumn pancernych i zmechanizowanych. Samoloty i śmigłowce Saddama przygniotły do ziemi szyickich i kurdyjskich powstańców zaś kolumny wojsk pancernych i zmechanizowanych dokonały reszty krwawo dławiąc powstanie.Ponad 100 tysięcy ludzi zginęło zaś ponad 1,5 miliona musiało uciekać do Turcji i Iranu.Szyiccy antyamerykańscy powstańcy nie doczekali się od USA żadnej pomocy.Kurdowie po wyrzuceniu ich z Kirkuku i Irbilu i zepchnięciu do Turcji po paru miesiącach doczekali się w końcu pewnej pomocy-pozwolila ona im opanowac Kurdystan Iracki ale już bez roponośnego Kirkuku. W Polsce powszechnie twierdzi się (vide kolejne rocznice PW 1.8)że przywódcy mocarstw mają obowiązek kierując się altruizmem bezwarunkowo wspierać powstania także te skierowane politycznie przeciwko nim albo interesom ich państw-inaczej są zbrodniarzami.Twierdzi się także że przywódcy zachodnich mocarstw tak robią.To jak w takim razie nazwać postępowanie np Georga Busha seniora z 1991 roku który nie chciał sukcesu powstańców szyickich (antyamerykańskich i proirańskich)oraz uważał że nie może pomóc proamerykańskim Kurdom w roponośnym Kirkuku by nie zaszkodzić stosunkom ze strategicznym sojusznikiem USA w regionie - Turcją także zmagającą się wówczas ze zbrojną rebelią Kurdów? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Sowiecka wersja Powstania . 28.02.12, 13:12 venelainen napisał: > Oto ona, dziwna logika: nazywać oponenta wrogiem Gdzie Wasze argumenty? Chociaż > ktokolwiek, napiszcie "swój niekomunistyczny punkt widzenia" na PW, tylko z nap > rowadzeniem bezsprzecznych faktów i dowodów. venelainen: Przypuszczam że nie doczekasz się żadnych merytorycznych argumentów i dowodów dlaczego ZSRR miało obowiązek wspierać akcję skierowaną przeciwko sobie i dlaczego PW 44 (militarnie przeciwko Niemcom,politycznie-przeciwko ZSRR,demonstracyjnie-przeciwko Anglosasom i ich polityce) podjęte przez odpowiednik kilku uzbrojonych batalionów piechoty było uzasadnione i racjonalne. Usłyszysz epitety. A co do okresu PRL-akurat wtedy faktu że KG AK w Warszawie szykowała się do ewentualności stoczenia przez zabarykadowane w stolicy oddziały AK zbrojnego starcia z ZSRR i obozem PKWN zaś działalność od dawna przygotowywanej dpo akcji konspiracyjnej organizacji antysowieckiej NIE traktowała jako pewnik-starano się nie nagłaśniać i nie upowszechniać.Wiele zródeł-jak np wynurzenia komendanta głównego AK genarała "Bora" z maja 1965 wobec prof.J. Ciechanowskiego i prof. J.K Zawodnego o przewidywanej przez KG AK ewentualności starcia zbrojnego stołecznej AK z ZSRR i rachubach z tym związanych(odcięcie zachodnich dostaw dla ZSRR,ewentualny rozpad koalicji alianckiej)było wówczas szerzej nieznanych. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Sowiecka wersja Powstania . 28.02.12, 16:38 wolf34 napisał: Przypuszczam że nie doczekasz się żadnych merytorycznych argumentów Ty praw. Jak widać, nie doczekałem się. "Epitetów", zapewne, też nie zasłużyłem:) A co do okresu PRL-akurat wtedy faktu że KG AK w Warszawie szykowała się do ewe > ntualności stoczenia przez zabarykadowane w stolicy oddziały AK [b]zbrojnego[/ > b] starcia z ZSRR i obozem PKWN zaś działalność od dawna przygotowywanej dpo a > kcji konspiracyjnej organizacji antysowieckiej NIE traktowała jako pewnik-stara > no się nie nagłaśniać i nie upowszechniać.Wiele zródeł-jak np wynurzenia komend > anta głównego AK genarała "Bora" z maja 1965 wobec prof.J. Ciechanowskiego i pr > of. J.K Zawodnego o przewidywanej przez KG AK ewentualności starcia zbrojnego s > tołecznej AK z ZSRR i rachubach z tym związanych(odcięcie zachodnich dostaw dla > ZSRR,ewentualny rozpad koalicji alianckiej)było wówczas szerzej nieznanych. To nadarza całkiem logicznym. W czasach PRL wydarzenia PW44 były jeszcze świeże w pamięci i wywoływały silne emocje u ludzi, co przeszkadzałoby spokojnemu jego omawianiu w szerokich kołach polskiego społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec tow. wolf34 29.02.12, 01:55 Chociażby dlatego ruski "historyku" , że AK była ALIANCKĄ siłą zbrojną . Po tym , co sowiet zrobił na Kresach , jest oczywiste , że AKowcy nie ufali bandycie . Fakt , że Stalin w szatańsko hytry sposób przeprowadził "sprawe polską" na swa kozyść ( poczawszy od Katynia) nie upowaznia zadnego Polaka dzisiaj do popierania tego. Dlatego powtarzam ; jesteście , towarzyszu ;-ruski . Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: tow. wolf34 29.02.12, 04:25 nsz-towiec napisał: > Chociażby dlatego ruski "historyku" , że AK była ALIANCKĄ siłą zbrojną . O, to już argument! Uratuj nas o Boże od takich “aliantów”. Zapoznajcie się, proszę Was, z wyciągiem z nakaza Stalina od 14.07.44, co do АК: “…Radzieckie wojska na terytorium Litwy, Biłorusi i Ukrainy spotkały się z polskimi wojskowymi kształtowaniami, co podporządkowało się polskiemu emigranckiemu rządowi. Te kształtowania zachowywały się podejrzliwie i wszędzie działały przeciw interesom Czerwiennej Armii. W związku z tym kontakty z nimi zabraniają się. Przy ujawnieniu takich kształtowań oni muszą natychmiast rozbrajać się i skierowywać się do specjalnie zorganizowanych zbornych punktów dla śledztwa…” Pan ma jeszcze argumenty? Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Towarzyszu sowiecki .. 29.02.12, 11:09 Tak . Argument nr. 1 ; Nie jesteś Polakiem . Jesteś ruskiem , lub białym , łukaszenkowym ruskiem. Nasze argumenty nigdy nie będa naszymi . Stoimy na przeciwstawnych pozycjach . Tak jak w 1920-tym , 39-tym i teraz . Spadaj do Moskwy , rusku . Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Towarzyszu sowiecki .. 29.02.12, 12:20 nsz-towiec napisał: > Tak . Argument nr. 1 ; Nie jesteś Polakiem . Jesteś ruskiem Jestem Rusckiem, oto tu jesteś prawy. Stoimy na przeciws > tawnych pozycjach . Tak jak w 1920-tym , 39-tym i teraz . To jasno. Właśnie dlatego Twój argument “Chociażby dlatego ruski "historyku" , że AK była ALIANCKĄ siłą zbrojną ” jest nieważny. Rzeczywiście, AK i ZSSR nie byli sojusznikami, dokładniej powiedzieć, faktyczno były wrogami. To dobrze znali kierownicy i inicjatorzy PW44, jednak wszystko jedno zaczęły tę awanturę. Przecież tylko idiota może myśleć, że jego wróg zobowiązany jemu pomagać, tak czy nie? >Nasze argumenty nigdy nie będa naszymi . To już dokładnie. Genialna myśl:)) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Nieprofesjonalny "Bór"Komorowski 29.02.12, 12:50 Bezpośrednim impulsem do wydania 31 lipca przez 3 generałów AK rozkazu o godzinie W/powstaniu w dniu następnym (choć generalna decyzja zapadła już wczesniej a do Powstania zachęcał wybierajacy się do Moskwy premier emigracyjnego rządu Mikołajczyk)była przyniesiona na odprawę niepełnej KG AK przez dowódcę stolecznej AK płk Chruściela plotka-"informacja" o czołgach radzieckich na Pradze. Była to nieprawda niemniej w napiętej atmosferze przed umówionym terminem odprawy (m.in. bez szefa wywiadu(wydziału II KG AK ) i bez szefa operacji(wydziału IV KG AK )przekonano,głownie za sprawą komendanta organizacji NIE generała Okulickiego najstarszego stopniem Komendanta AK generała "Bora" Komorowskiego do wydania rozkazu do walki. Generał Komorowski oznajmił przybyłemu po czasie szefowi wydziału IV KG AK(tzn szefowi wydziału operacyjnego AK ) płk Szostakowi"Daj Boże abyśmy zdążyli opanować Warszawę przed wejściem wojsk sowieckich'.Pułkownik Szostak zapytał Komorowskiego czy do podejmowania decyzji nie był mu potrzebny ani szef wywiadu ani szef operacji a przybyły wkrótce potem szef wywiadu płk Iranek-Osmecki "informację" o czołgach radzieckich na Pradze zdementował. Było już jednak za pózno-"Bór" Komorowski nie zdecydował się na ponowne odwołanie wydanego i rozesłanego rozkazu. 3 Generałowie podejmujący decyzję byli miernymi wojskowymi(szczyt kariery wojskowej Komorowskiego to dowodzenie pułkiem kawalerii-nie ukończył żadnej akademii wojskowej a tylko skróconą austro-węgierska podchorążówkę) skoro przeoczyli istnienie Wisły i obsadzonych oraz dokładnie zaminowanych przez pionierów niemieckich mostów na Wiśle(z których AK nigdy nie zdobyła żadnego). Okulickim,który miał studia wojskowe kierowały kompleksy z 1941 gdy załamał się w śledztwie NKWD-poza tym on gotów był poświęcić Warszawę i jej ludność by"wstrząsnąć sumieniem świata". A nawet owe mityczne(nie było ich tam wtedy)czołgi radzieckie na Pradze przez Wisłę do prawobrzezniej częsci Warszawy musiałyby jakoś przejechać-a nie były czołgami pływającymi i przez rzeki nie jezdziły. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Nieprofesjonalny "Bór"Komorowski 29.02.12, 17:51 Kierować powstaniem to nie na koniu szablą wymachiwać. Tu jest potrzebny wysoki profesjonalizm. Oto już, z takim dowództwem Polakom i wrogów nie trzeba. Same się zniszczą. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Nieprofesjonalny "Bór"Komorowski 29.02.12, 18:05 Tadeusz "Bór" Komorowski nie miał kwalifikacji do dowodzenia AK(ani zawodowych ani charakterologicznych)nigdy nie dowodził jednostka wojskową większą niż pułk kawalerii ale wtedy dodatkowo z jednej strony dowódca okręgu stołecznego AK płk Chruściel wprowadził go w błąd że " Czołgi radzieckie już na Pelcowiznie/na Pradze" a z drugiej strony silnie naciskał go na decyzję niezrównowazony generał Okulicki. Ten od sypania w śledztwie NKWD w 1941,w związku z czym miał potężne kompleksy,które chciał rozładować w Warszawie 1944 i patetycznych frazesów że "potrzebny był czyn,który wstrząsnąłby sumieniem świata"jak pisał Okulicki 9 XII 1944 w liście do prezydenta Raczkiewicza.Generał "Bór" Komorowski ,który był słaby psychicznie ,a dodatkowo przemęczony-nie wytrzymał tej sytuacji. I dał rozkaz do Godziny "W" 1 sierpnia. Jak to skomentował jeden z wyższych oficerów AK na wieść o tej decyzji nawiązując do wojskowej specjalnosci kawalerzysty "Bora" Komorowskiego-"Ułani ruszyli do szarży" Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Ułani ruszyli do szarży 29.02.12, 18:56 To pryzpomniało mi epizod z księgi wspomnień byłego żołnierza Wermachtu, który walczył na wschodnim froncie: "Na horyzoncie pojawiła się setka jeźdźców w dziwnych kwadratowych czapkach, w rękach oni trzymali jakieś dzidy. Nasz dowódca rozkazał przywrócić szybkostrzelne zenitowe działa i naprowadzać ich na jeźdźców, co my natychmiast i zrobiły. Zauważywszy nasze działania, jeźdźcy poskakali na nas co tchu. Pewny czas lubowaliśmy tym anachronicznym widowiskem, potem dowódca nasz dał komendę: ogień! Strzelanie było na tyle szczelne, że do naszej pozycji nikt z ich nie doskoczył, konie i ludzie były prosto rozerwane do strzępów..." Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Ułani ruszyli do szarży 29.02.12, 22:41 Jeśli ten cytat ma się tyczyć Polski 1939 to nie jest to prawda polska kawaleria nie używała już wtedy lanc "dzid" a w szarżach na niemiecką piechotę(niewiele ich było) uzywano szabel a nie lanc. Faktem jest natomist że "Bór" był ograniczonym kawalerzystą.Przed wojną charakteryzowano go" bardzo uczciwy,bardzo przyzwoity i bardzo ograniczony".Karierę w kawalerii robił boo był świetnym jeżdzcem zwycięzcą wielu zawodów hippicznych w tym międzynarodowych. Niemniej już przed wojną Komorowski uwazany był za oficera wybrakowanego. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Ułani ruszyli do szarży 01.03.12, 09:42 Ten epizod stosuje do wydarzeń 1944 r., miejsce wydarzenia - terytorium ZSSR i zachodnia granica. Oczywiście, chodzi o Pierwszej polskiej armii (sformowana w ZSRR) w składzie której była kawaleryjska dywizja. Na żal, nie mogę wspomnieć nazwisko autora księgi - austriackiego Niemca, który utrafił na Wschodni front w 1942 r., okazał się w radzieckiej niewoli wiosną 1945 r. Księgę on napisał potem, jak był zwolniony z niewoli w 1947 r., dlatego kłamać mu w celach propagandy dużego sensu nie było. Ale jednak potwierdzić fakt, że opisywany w księdze epizod miał miejsce, nie nadarza możliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Ułani ruszyli do szarży 01.03.12, 12:45 Warszawska brygada/dywizja kawalerii owszem szarżowała czasem w 1945 roku na Niemców(chociażby-pod Borujskiem) ale nigdy z lancami czy pikami -a z szablami/szaszkami. Może autorowi relacji chodziło o kozaków/RKKA ale skąd w takim razie owe czapki albo ów austriaki Niemiec to sobie zmyślił.Jak to weterani. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Ułani ruszyli do szarży 01.03.12, 13:40 Być może, polskim kawalerzystom Sowiety wydały kozackie piki “z starych zapasów” (myślę, ze w ZSRR tego dobra jeszcze z czasów I WS pozostało dużo). A oni, atakując, podjęli decyzję przerazić tymi pikami Niemców (nawiasem mówiąć, to mogło okazać się udanym przy ataku na jakichkolwiek rekrutów). Lecz co tu jest poważne omawiać, najprawdopodobniej to prosto baśń starego żołnierza:) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Ułani ruszyli do szarży 01.03.12, 14:36 Baśn-bo 1 Warszawska Brygada kawalerii w 1944 roku nigdy nie szarżowała. A jak szarżowała /atakowała w szyku konnym w 1945 to używała szabel a nie pik. Znane są też jej straty -nigdy nie wyniosły setki ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Ułani ruszyli do szarży 01.03.12, 15:56 Aha, po to, żeby zachodni czytacz zrozumiał, z jakimi okropnymi dzikusami mu walczyć należało. A w ogołe, w tej księdze biedny autor nieustając skarżył się na to, że te gady Ruscy zepsuli uczciwym Niemcom taką dobrą wojnę:) Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 venelainen-Jak AK "prosiła" ZSRR o pomoc 05.03.12, 10:47 Venelainen-"prośby " i kalkulacje KG AK o pomoc ZSRR(początkowo przekazywane via Londyn-Londyn i nieuznawany przez ZSRR rząd emigracyjny wedle strategów AK miał załatwić pomoc ZSRR a faktyczny dowódca powstania "Monter" pisał w sierpniu adresowane do marszałka Rokossowskiego depesze kierując je do Londynu/Sztabu Naczelnego Wodza PSZ i serio wierzył że docierają one do adresata bo "Londyn" to załatwi )przypominały wiersz tego powstańca -oficera AK pod tytułem"Czerwona zaraza" .Jak z całą powagą zapewniał niedawno w "Rzeczpospolitej" prof.Siemaszko-prośbę o pomoc. МЫ ЖДЁМ ТЕБЯ, КРАСНАЯ ЗАРАЗА,тoбы cпacлa нac oт чёрнoй cмерти, чтoб четвертoвaнный крaй нaш вcтретил «ocвoбoждение» твoё, кaк прoкaзy. Мы ждём тебя, cбрoд великoй держaвы, в cкoтcтвo введённый влacтей бaтoгaми, ждём, чтo пoтoпчешь ты нac caпoгaми, зaльёшь прoпaгaндoй cвoею лyкaвoй. Мы ждём тебя, лихoдей векoвечный, coбрaтьев нaших yбийцa крoвaвый, не жaждем меcти, рacплaты, рacпрaвы, a c хлебoм и coлью выйдем нaвcтречy, Чтoбы ты знaл, ненaвиcтный cпacaтель, кaкoй тебе cмерти в нaгрaдy желaем, кaк в кyлaке cвoю ярocть cжимaем, прocя твoей пoмoщи, хитрый кaрaтель. Чтoбы ты знaл, дедoв-прaдедoв кaт, тюрем cибирcких cтрaж преcлoвyтый, кaк прoклинaет твoю дoбрoтy тyт веcь люд cлaвянcкий, мнимый твoй брaт. Чтoбы ты знaл, кaк нaм cтрaшнo и бoльнo, детям Отчизны Свoбoднoй, Святoй и Великoй, внoвь oкaзaтьcя в oкoвaх любви твoей дикoй, тoй, чтo cмердит нaм cтoлетней невoлей. Непoбедимые крacные пoлчищa вcтaли y cтен oзaрённoй пoжaрoм Вaршaвы, тешитcя cтaя мoгильщикoв бoлью крoвaвoй гoрcтки безyмцев, гибнyщих в грyдaх рaзвaлин. Меcяц прoшёл oт нaчaлa Вoccтaния, грoмoм oрyдий ты рaдyешь нac временaми, знaешь - кaк cтрaшнo cебе не нaйти oпрaвдaния, coвеcть зaглoжет, чтo внoвь пocмеялcя нaд нaми. Мы ждём тебя - не рaди пoвcтaнцев cпacения, a рaди рaнен Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 cd. "prośby" 05.03.12, 11:03 Мы ждём тебя - не рaди пoвcтaнцев cпacения, a рaди рaненых - тыcячи их в мyкaх мрyт, мнoгo детей тyт, кoрмящие мaтери тyт, a пo пoдвaлaм гyляет yже эпидемия. Мы ждём тебя - нo вoйcкa твoи вcё не cпешaт, ты нac бoишьcя - мы знaем o тoм, безycлoвнo, хoчешь, чтoб пaли мы здеcь, кaк oдин, пoгoлoвнo, ждёшь пoд Вaршaвoй, кoгдa нac тyт вcех пoрешaт. Бoльше не прocим - тебе caмoмy выбирaть: еcли пoмoжешь - мнoгих oт cмерти избaвишь, ждaть бyдешь - вcех нa пoгибель ocтaвишь. Смерть не cтрaшнa нaм, yмеем yже yмирaть. Нo, знaй, пoбедитель - из нaшегo oбщегo грoбa нoвaя cильнaя Пoльшa рoдитcя кoгдa-тo - тa, пo кoтoрoй хoдить не придётcя coлдaтaм и пoвелителям дикoгo крacнoгo cбрoдa. Авгycт 1944 г. «««»»» W skrócie-lekomyślny i porywczy Janek celem zademonstrowania nadchodzącemu Iwanowi swojej siły w mieszkaniu pełnym swojej rodziny rzucił się z gołymi rękami na znienawidzonego Fritza licząc że wyrzuci go z mieszkania i pokaze Iwanowi kto tu rządzi. Janek przeliczył się z siłami i Fritz zaczął masakrować jego i jego rodzinę/współlokatorów ,których swoją Janek demonstracją naraził.Janek nie miał wyjścia-mimo że początkowo tego nie planował musiał prosić Iwana o pomoc. Swą prośbę o pomoc rozpoczął od obrzucenia Iwana stekiem wyzwisk i postawienia mu swoich warunków. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: cd. "prośby" 05.03.12, 22:19 “Mówiłem Ci, że Ty Węgier źle znasz!” Jaroslav Hašek Bardzo dziękuję, mój przyjacielu! Absolutnie nie rozumiałem, jak to można: ze jednej strony, mocno nienawidzić (prawda, było za co, ale to już nieważnie), z drugiej strony - spodziewać się na pomoc tych, kogo mocno nienawidzisz. Nie rozumiałem, co to jest: nieprzebyty idiotyzm czy oględna próba oszukać, zagnać do pułapki? Teraz widzę i rozumiem. Ani to, ani drugie: ta nienawiść i pragnienie pomocy były równie gorące i szczere. Jak i dzisiejsza obraza na to, że nienawistni Ruscy wtedy nie pomogli (bo Stalin nie był ani idiotą, ani Polakiem). Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: cd. "prośby" 06.03.12, 11:39 Najlepiej wrzuć na rosyjską wiki (np do artykułu o Powstaniu Warszawskim gdzie jest już np wiersz Wysockiego ) ten tekst wiersza "Czerowna Zaraza"którego tłumaczenie zamieściłem-jest zresztą dostępne w necie . Popularna w Polsce-w Rosji jest słabo znany.A był przecież wydrukowany w powstańczej Warszawie już we wrześniu 1944(napisano go 29 sierpnia 1944) Podobnie jak nie są znane/upowszechniane takie relacje: Według relacji byłego kierownika Wydziału Bezpieczeństwa Delegatury ,mecenasa Tadeusza Myślińskiego,w sierpniu 1944 w kierownictwie Delegatury i KG AK ,II etap Powstania przewidywano tak: [i][i]Rozważana była ewentualność uwolnienia stolicy przez wojska radzieckie ,a w związku z tym zagadnienie-jak należy ustosunkować się do oddziałów wkraczających do miasta i ich dowództwa.Pamiętam,że za najbardziej odpowiedni uznano projekt Kauzika ,który przewidywał,że oddziały AK zostają skupione w centrum miasta,gdzie ulokują się wszystkie wojskowe i cywilne władze Powstania,z delegatem Jankowskim i komendantem AK Borem-Komorowskim na czele.Cały ten obszar zostanie opasany drutami kolczastymi i zasiekami,tworząc zamknięty rejon terytorialny ,symbolizujący niezawisłość Polski Podziemnej ,która nawiąże z niego stosunki z wojskami radzieckimi na płaszczyznie równy z równym.Ten stan rzeczy miał trwac dotąd,dopóki w wyniku pertraktacji podjętych tak za granicą jak i w kraju,nie dojdzie do ostatecznego ułożenia stosunków polsko-radzieckich pozwalającego na objęcie władzy nad całością wyzwolonych obszarów.Liczono na to,że utworzony rejon w centrum Warszawy da się utrzymać i będzie on znamionował o sile Delegatury i AK ,gdyż Związek Radziecki dla niewywoływania powiklań międzynarodowych nie zdecyduje się na jego naruszenie."-[/[/i]I]Tekst relacji za-Antoni Przygoński "Powstanie Warszawskie" Państwowe Wydawnictwo Naukowe Warszawa 1988 . 20 sierpnia 1944 komendant Główny AK ,generał Komorowski ,skierował pismo do dowódcy Okręgu Warszawskiego AK,pułkownika "Montera"(faktycznego dowódcy Powstania),specjalne pismo,w którym stwierdzał na wstępie: ".Licząc się z wkroczeniem wojsk sowieckich do Warszawy,polecam poczynić pewne przygotowania,byśmy znalezli się w możliwie dogodnym ugrupowaniu w obliczu Sowietów" Przygotowania te miały się wyrazić w wytypowaniu pewnych rejonów miasta,gdzie po wejściu Armii Czerwonej i 1 Armii WP do stolicy ,powinna się skoncentrować AK w odpowiednio dużych zgrupowaniach wojskowych składających się z od 5 do 6 pełnych,dobrze uzbrojonych batalionów.Rejony te miały mieć powiązania ze sobą oraz z rejonem centralnym gdzie zamierzała pózniej się ujawnić KG AK a przy niej Delegatura Rządu ze wszystkimi niezbędnymi organami.Generał Komorowski ustalił,ze rejon centralny będzie się znajdował w poludniowo-zachodniej części Śródmieścia i określił jego granice terytorialne-w skład rejonu centralnego miał wejść gmach Urzędu Wojewódzkiego przy ulicy Filtrowej .W rejonie centralnym dla osłony KG AK i Delegatury zamierzano skoncentrować 5 pełnych batalionów AK dobrze uzbrojonych. [[Za pismem KG AK z 20 VIII z godziny 11]]. Do rozmów z RKKA ale wyłącznie na swoich kwaterach(chodziło o to by nie dać się aresztowac zostali upoważnieni wyżsi oficerowie AK: 1)Generał Skroczyński "Łaszcz"(dowódca obszaru warszawskiego AK) 2)Pułkownik Chruściel "Monter"(dowódca Okręgu stołecznego) 3)Pułkownik Rzepecki "Sędzia"(oficer KG AK,szef BiP ) Zródło-Atoni Przygoński"Powstanie Warszawskie" Warszawa 1988 Państwowe Wydwnictwo Naukowe W maju 1965 b.Komendant Główny AK generał Komorowski powiedział w wywiadzie z profesorami J.K Zawodnym i J.Ciechanowskim: "Pytanie :chodziło więc co pokazanie się światu? Odp:Tak.Chodziło o walkę stolicy,która reprezentuje całość kraju.Dalej,zajęcie Warszawy przed wejściem Rosjan zmusiłoby Rosję dco zdecydowania się aut,aut:albo nas uznać albo siłą złamać na oczach świata co mogło wywołać protesty zachodu.Trudno było przewidzieć, czy Rosja będzie dążyła do złamania nas siłą. Czy o tej alternatywie myślano? Tak.Liczyliśmy się jak najbardziej,że Rosja będzie dążyła do złamania nas siłą ale nie było innego wyjścia. Jak przed 1 sierpnia widział Pan Generał zachowanie się AK po wejściu Rosjan do Warszawy? Mówił o tym mój rozkaz z 12 września wydany po rozpoczęciu się sowieckiego natarcia na Pragę ,zabraniający rozbierania barykad,dopóki nie wyjaśni się stosunek Rosjan do nas. Czy Pan Generał przewidywał stawianie oporu Rosjanom gdyby zachowywali się agresywnie? Przewidywaliśmy walkę na wypadek gwałtu.Zastanawialiśmy się nawet ,w jakim rejonie to uczynić.Ostatnio myśleliśmy skupić oddziały na północ od Hozej,w rejonie Lwowskiej itd.Nie dalibyśmy się rozbroić bez walki. Czy to miał być po prostu gest? Nie.Polityczny moment-Rosjanie rozbrajający nas siłą-w którym moglibyśmy żądać poruszenia sprawy polskiej na międzynarodowym forum,interwencji zachodu,wysłania obserwatorów. Jest parę depesz Pana Generała mówiących o stosowaniu samoobrony wobec Rosjan,ale jest też depesza z 17 września 1944 stwierdzająca,że gdyby Rosjanie przystąpili do rozbrajania AK ,to trzeba było oddzialy AK zdemobiliozwać. Zdemobilizować na całym terenie,ale w Warszawie stawiać opór. Czy oceniał Pan Generał,że Rosjanie będą się z zachodem liczyli? Trudno było ocenić czy Rosjanie ustąpią pod naciskiem zachodu czy nie-ale przecież jednak możliwości presji ze strony zachodu istniały,bo szły z zachodu dostawy do Rosji i liczyliśmy,że w interesie zachodu będzie utrzymanie Polskie niezaleznej od rosji,że zachód będzie bronił niepodległosci Polski. Czy liczył Pan Generał na zrzuty z zachodu? Wołaliśmy o zrzucenie Brygady Spadochronowej na Wolę.Czy to było możliwe nie wiedzieliśmy.Na pomoc lotniczą też liczyliśmy,bo była dawana już przed powstaniem.Na bombardowania też liczyliśmy bo i w Rumunii były bombardowania.Liczyliśmy też na pomoc polityczną zachodu w czasie rozgrywki z Moskalem."Pułkownik Iranek -Osmecki-b.szef Wydziału II KG AK wspominał w marcu 1965 w wywiadzie z prof. J.K Zawodnym i J Ciechanowskim : KG AK sądziła że Armia Czerwona wesprze powstanie.Liczyła też na pomoc i poparcie zachodu.Niemniej nie spodziewano sie dużej pomocy lotniczej-zrzuty etc.W razie aresztowań AK-owców przez Rosjan po ich wkroczeniu do Warszawy ,KG AK przewidywała możliwość stawienia im oporu.Zamierzano skoncentrować wszystkie siły wraz z KG AK i Delegaturą,w rejonie Wyższej Szkoły Wojennej ,Pomnika Sapera i Politechniki ,i stamtąd prowadzić negocjacje z Rosjanami pod ochroną 40 tysięcy wojska.Stalin zrobił jednak unik." Tekst obu relacji-za książką "Na tropach tragedii-Powstanie Warszawskie 1944 Polska Oficyna Wydawnicza "BGW"autorstwa prof.Jana Ciechanowskiego. A są (znane od dekad) i interesujące listy czy dokumenty "z epoki"-jak list generała Okulickiego do "Bora" z 6 sierpnia 1944 ,który zacytowałem juz w tej dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: cd. "prośby" 06.03.12, 13:06 venelainen napisał: > “Mówiłem Ci, że Ty Węgier źle znasz!” Jaroslav Hašek > > Bardzo dziękuję, mój przyjacielu! Absolutnie nie rozumiałem, jak to można: ze j > ednej strony, mocno nienawidzić (prawda, było za co, ale to już nieważnie), z d > rugiej strony - spodziewać się na pomoc tych, kogo mocno nienawidzisz. Nie rozu > miałem, co to jest: nieprzebyty idiotyzm czy oględna próba oszukać, zagnać do p > ułapki? Teraz widzę i rozumiem. Ani to, ani drugie: [b]ta nienawiść i pragnieni > e pomocy były równie gorące i szczere. Pamiętaj że to jest wiersz podporucznika AK("Ziutka " -Józefa Szczepańskiego). Generałowie AK mieli swoje kalkulacje-że RKKA "z rozpędu" ,z marszu wjedzie do Warszawy,którą wobec ucieczki Niemców szybko opanuje AK i zabarykaduje się w wybranych rejonach miasta osłaniajac ogniwa rządu emigracyjnego(Delegatury Rządu) a Warszawa jest w centrum zainteresowania Europy i świata. Jak wiadomo-pomylili się zasadniczo. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: cd. "prośby" 06.03.12, 14:40 chyba głodem by ich rusjkie wzięli. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: cd. "prośby" 06.03.12, 16:47 Uważam że przy jakiejkolwiek próbie zabarykadowania się czy odmowie złożenia broni Sowieci zdławiliby taką ruchawkę w ciągu kilku dni. Że bardziej przypominałoby to Tallin we wrześniu 1944 gdzie Sowieci w 2 dni pozamiatali "rząd" Otto Tiefa niż Ateny 1944 gdzie Brytyjczycy bawili sie z pacyfikacją odmawiającej złożenia broni i samorozwiązania ELAS 50 dni.A scalone z AK oddziały OW PPS, NOW,NSZ ,Unii ipomniejsze-bynajmniej nie były gotowe do samobójczej śmierci na barykadach w walce z Sowietami a ich organizacje polityczne miały inne plany.Zaś koalicji Wielkiej Trójki-taki detal nie rozbiłby. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: cd. "prośby" 06.03.12, 18:29 wolf34 napisał: > Pamiętaj że to jest wiersz podporucznika AK("Ziutka " -Józefa Szczepańskiego). Jasno, że kierownicy PW44 mieli plany, spodziewając na korzystny dla się przebieg wydarzeń. Jednak J. Szczepański, jak mi wydało się, w swoim wierszu wyraził wspólne uczucia i nadzieje swoich towarzyszy broni. Zwłaszcza mnie uraził kuplet, w którym autor uprzedza Rosjan o mękach sumienia za nienadanie pomocy powstańcom. To bardzo mile: u “czerwiennego bydła, które gnają na ubój batami”, okazuje się, powinno obowiązkowo być SUMIENIE. Oto i spróbuj zrozumieć Polaka:) Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Kacapie ruski . 01.03.12, 01:53 Slabo cię wyszkoliło to KGB . Nie masz pojecia o polskiej kawalerii . Cytujesz hitlerowski paszkwil propagandowy , twojego sojusznika w 1939 . Swiadczy to , ze jesteś wrogiem Polski. Co wiec tu robisz ?? Nie nauczyli cie tez poprawnie pisać po polsku . Jesteś łatwo rozpoznawalny jako kacap. Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Kacapie ruski . 01.03.12, 10:08 jerobert66 napisał: > Slabo cię wyszkoliło to KGB . Nie masz pojecia o polskiej kawalerii . Cytujesz > hitlerowski paszkwil propagandowy , twojego sojusznika w 1939 . Swiadczy to , z > e jesteś wrogiem Polski. Co wiec tu robisz ?? Nie nauczyli cie tez poprawnie p > isać po polsku . Jesteś łatwo rozpoznawalny jako kacap. W pierwszych, nie jestem kacapem. Jestem dopiero Moskalem. Oto kiedy wezmę do rąk siekierkę, wtedy i będę prawdziwym kacapem:) W drugich, i teraz serio. Nie jestem wrogiem Polski. Przeciwnie, jestem bardzej polonofilem. Samodzielnie studiuję język polski, praktykuję się tu, na forum. W Polsce nie bywałem, ale obowiązkowo kiedykolwiek pobędę. Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Re: Kacapie ruski . 02.03.12, 01:48 Chcą cie przysłać na rezydenturę ? Ten tu towarzysz wolf34 cię dokształca . My was tu nie chcemy . Spadajcie do Azji . Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Kacapie ruski . 02.03.12, 05:51 Już nie Ci mnie uczyć, to tak. Język polski znasz źle, z logiką nie przyjaźnisz się, dyskusję prowadzi nie umiesz:) Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Re: Kacapie ruski . 02.03.12, 03:34 Nasyłają ich tu wielu . Żeby modelować opinie. Stara ruska metoda. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Aliancka siła zbrojna szykowała NIE kontra ZSRR? 29.02.12, 10:14 I "aliancka" do ZSRR siła zbrojna od dawna(jeszcze od 1943 roku ) szykowała do działania antysowiecką organizację konspiracyjną NIE kontra ZSRR? W Warszawie dowodził nią wtedy Okulicki.Tzn z góry jeszcze pod okupacją niemiecką szykowano do działania konspirację wojskową przeciwko "aliantowi"? Aliancka formacja długo lansowała teorię "wykrwawienia się 2 wrogów z czego wynikał m.in zakza atakowania bez zgody KG AK linii kolejowych prowadzacych na front wschodni(dozwolono atakowanie tylko linii prowadzących na północ i południe). Przy okazji-czy ów aliant miał zawarte jakiekolwiek porozumienia wojskowe z ZSRR? Bo USA,UK,Francja,Czechosłowacja czy np Norwegia takowe miały. Dziwny aliant ZSRR.Takim aliantem ZSRR było dla AK jakim AK była dla niego. A samo AK określało ZSRR w 1944 jedynie jako "sojusznika naszych aliantów" względnie "sprzymierzeńca naszych sprzymierzeńców". Stanowiło to postęp do okresu gdy ZSRR oficjalnie okreslano jako wroga numer 2 ale formalnym alianctwem nie było. Jesli aliantem AK byli Anglosasi(Amerykanie i Brytyjczycy) -to do nich trzeba było się zwracać o pomoc. Amerykanie jednak we wrześniu 1944 faktycznie umyli ręce od tej nieuzgodnionej z nimi a podjętej w innej strefie operacyjnej awantury. Z polskich formacji zbrojnych-PSZ na wschodzie/lwp i AL były formalnym aliantem ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec tow. wolf34 29.02.12, 10:58 Taaaak ! Komunistyczni zdrajcy-renegaci , słudzy Stalina , stali sie jego "aliantami" ..:) Stalin najpierw napadł na Polske w 39 -tym , potem wymordował polskich oficerów , przez to zerwał stosunki z polskim rządem w Londynie , żeby stworzyć sobie "polski" rząd złożony ze zdrajców i mianować go swoim "aliantem" .. :)) Nie osmieszajcie sie towrzarzyszu radziecki . Propagujecie tu sowiecko- bialoruską wersję historii. Zaleciało smrodem z trumny Bieruta . Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Nie dało się prowadzić walki z ZSRR z pomocą RKKA 29.02.12, 11:39 Jeszcze raz-nie dało się prowadzić walki przeciwko ZSRR z bezwarunkową pomocą Armii Czerwonej dla tejże walki.Ta prosta prawda była nie do pojęcia dla ówczesnych tzw. czynników miarodajnych podziemia (AK i Delegatury) w 1944 a dla niektórych internautów a nawet historyków nad Wisłą jest nie do pojęcia do dziś. Co do Armii Berlinga -pełne wyprowadzenie Armii Andersa z ZSRR w roku 1942-notabene wbrew generałowi Sikorskiemu ,który chciał pzostania polskich oddziałów wojskowych w ZSRR (a w rachubie na to że ZSRR przegra II wojnę światową o czym Anders mówił swoim generałom otwarcie )przyniosło Polskiemu Londynowi swoje gorzkie owoce.Wśród setek tysiecy Polaków(i Żydów w ZSRR rychło zaczeła działać inna armia(Armia Berlinga/Armia Polska w ZSRR ) i inna siła polityczna(ZPP)mające monopol na działalnosć polityczną i wojskową wśród setek tysiecy Polaków i Żydów pozostałych w ZSRR. A Armii Krajowej w 1944-1945 pozostało tylko sabotowanie ogłoszonej mobilizacji(poboru obowiązkowego) do lWP i napady na RKU(Rejonowe Komendy Uzupełnień). Zakończyło się to klapą-do lWP wstąpiły wówczas w 1944 i 1945 roku setki tysiecy Polaków chcących walczyć z Niemcami o wyzwolenie swojeo kraju w tym kilkanaście tysiecy przedwojennych oficerów-głównie oficerów rezerwy ale i zawdowych.Mobilizacji tej nie udało się AK zerwać podobnie jak nie udało się zerwać tworzenia administracji -w 1945 już w całej Polsce. Pozostały tylko pretensje do całego świata i całkiem serio częste nad Wisłą żale że ZSRR/Armia Czerwona nie wspierało walki /demonstracji przeciwko sobie a ponoć miało taki obowiążek. W lutym 1945 po Jałcie całkowita plajta tej strategii była już oczywista.Wymyślono w Polskim Londynie nową teorię "nieuchronności"rychłej Trzeciej Wojny Światowej Zachodu z ZSRR i latami karmiono ją zbrojne podziemie antykomunistyczne w kraju.Teoryjka owa była tak trafna jak i inne plany Polskiego Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 1 Marca - Państwowe Święto . 01.03.12, 02:20 Zapraszamy towarzyszy z poprzedniej epoki na dzisiejsze święto . Organizowane przez młodzież w wielu miastach Polski . To święto pokazuje , kto miał wtedy rację i kto wygrał . Waszych swiąt już nie ma , komuniści . Odeszliście w hańbie , w mroki historii zdrajców . Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: 1 Marca - Państwowe Święto . 01.03.12, 12:57 "Kto wygrał"?????????????????? Podziemie zbrojne poniosło klęskę i zostało całkowicie rozbite. Ekipa ,która dosżła do władzy w roku 1989(Mazowiecki,Geremek,Kuroń,Wałęsa) itd nie miała nic wspólnego z powojennym podziemiem zbrojnym a w niektórych przypadkach(jak Tadeusz Mazowiecki/PAX ,ZMP-owiec Kuroń czy Geremek/w PZPR od 1950 ) była wręcz dla niego celem.Obecna Polska ani terytorialnie(granica wschodnia na Linii Curzona a nie granice ryskie )ani ustrojowo(konstytucja z 1997 a nie z nigdy po wojnie nie obowiązująca konstytucja 1935 ) nie ma w zasadzie nic wspólnego z postulowaną przez wyczekujące jak zbawienia wybuchu "nieuchronnej" Trzeciej Wojny Światowej podziemie zbrojne kontynuujące walkę po roku 1945 z celami NZW ,UPA czy NSZ. A prezydent Komorowski prawiąc uprzejmosci zapomina że i jego tatusia(AK-owca,który by walczyć z Niemcami wstąpił do lWP,gdzie został oficerem i dowódcą oddziału )" niezłomni" leśni mogli rozwalić. Wszak 'nieżłomni" każdemu wstępującemu do LWP(a jeszcze -oficerowi0 obiecywali w ulotkach w 1944 i w 1945 -kulę i czasem wykonywali to.Kilkuset tysiecy wstępujacych do lWP nie dali rady zabić. Odpowiedz Link Zgłoś
nsz-towiec Re: 1 Marca - Państwowe Święto . 02.03.12, 02:12 Co to pieprzysz , chory bolszewiku ..? Ale ci nasr..do tego stalinowskiego łba . Gdzie sa twoje komunistyczne swieta i totemy ? Zdelegalizowane . Histerycznie bronicie ostatnich kilku pomników , których los juz i tak jest przesądzony. Jak grzyby po deszczu powstaja nowe ronda , ulice , tablice i pomniki ŻW . Zmienimy im nazwę na "Niezłomnych". To wy ich wykleliscie , a was juz prawie nie ma . Cała ta "ludowa" armia była z przymusowego poboru . A AK-owcy mieli wybór ; iść do niej , lub sybir . Nie udaj ,że o tym nie wiesz . Czerwony historyku. Geremek byl nawet TW , PAX to jest była KNUBK . Opozycja solidarnościowa to nie tylko tych kilku lewicowców. Poczytaj relacje z dzisiejszych obchodów w całej Polsce. To jest nowa , młoda Polska . Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: 1 Marca - Państwowe Święto . 02.03.12, 05:30 stary ,ty juz pianę z japy puszczasz. takie te "narodowce"zawzięte. Odpowiedz Link Zgłoś
grabda2 Je..komuna jeszcze piszczy . 03.03.12, 02:59 Paru starych , zgrzybiałych ubeków i ruskich agentów dało tu głos , widzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Je..komuna jeszcze piszczy . 03.03.12, 08:04 bo to widzisz tak jakoś śmiesznie w przeciwieństwie do KArTOfLI honorobogoojczyźnianych oni coś wiedzęą na temat p.w. Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Re: Je..komuna jeszcze piszczy . 03.03.12, 22:36 Tak , wy ubeckie dzieci , macie "swoją" wiedzę , po tatusiach zdrajcach. Dosfidania tawariszcz . Go to fuckin hell . Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Je..komuna jeszcze piszczy . 04.03.12, 09:20 walnij jeszcze coś śmiesznego. Odpowiedz Link Zgłoś
kania.u Rokossowski BYŁ Polakiem a nie tylko z pochodzenia 05.03.12, 17:27 wiele można dowiedzieć się z relacji jego prawnuczki Ariadny Rokossowskiej, która nawet został ochrzczona w polskim kościele w Moskwie. Opowiada ona : " Wyrastałam w domu, w którym był kult Polski. W naszym pięciopokojowym mieszkaniu wisiał biały orzeł, mapa Polski, a w biblioteczce stał kanon polskiej literatury. Mój tata, mieszkając ze swoim dziadkiem Rokossowskim, odebrał częściowo polskie wychowanie. Marszałek, kiedy wszedł do rządu w Warszawie, poprosił ministra edukacji, by przygotował mu zestaw książek, który każdy Polak powinien przeczytać. Sam je przeczytał, czytał je mój tata, a na końcu ja. Rokossowski z wnukiem, moim tatą, rozmawiał tylko po polsku. U nas w domu słowo „Polska” wypowiadało się zawsze z wielką czcią , a tata powtarzał, że z szacunku dla dziadka zachował polską część duszy. Mnie też wychowywano w przekonaniu, że nasza rodzina kiedyś tę Polskę straciła. " ad: "....marszałek Konstanty Rokossowski, z pochodzenia Polak" Odpowiedz Link Zgłoś
kania.u Rokossowski BYŁ Polakiem 05.03.12, 17:28 Rokossowski zawsze mówił, że jest Polakiem. I choć całe dorosłe życie spędził w Rosji, do końca życia mówił źle po rosyjsku, miał silny polski akcent. Gen. Jaruzelski opowiadał mi, że kiedyś przyjechał na Kreml świętować kolejną rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem i spotkał tam Rokossowskiego. Przywitał się z nim po rosyjsku. Bardzo to oburzyło marszałka: Mów do mnie po polsku, jestem takim samym Polakiem jak ty. " -ze wspomnień prawnuczki Ariadny Rokossowskiej. archiwum.polityka.pl/art/jak-pradziadek-kochal-polske,385334.html Odpowiedz Link Zgłoś
venelainen Re: Rokossowski BYŁ Polakiem 05.03.12, 22:47 Rozmawiałem pewnego razu z Polakiem. Wysunąłem tezę o tym, że wiele Polaków wniosło duży wkład do stworzenia Rosji jak dużego państwa, jak przykład wspomniałem Marszałka Rokossowskiego. Na to otrzymałem zimną odpowiedź rozmówcy: “To wasz Polak, nie nasz” Odpowiedz Link Zgłoś
jerobert66 Czerwona zaraza.. 06.03.12, 00:18 Polak zdrajca , służący 1000-letniemu wrogowi Polski , nie jest Polakiem . Jest kanalią i renegatem . Hańba mu . Odpowiedz Link Zgłoś
zamorano102 Re: Czerwona zaraza.. 24.07.13, 12:49 Jakiemu kurde tysiącletniemu wrogowi? Co to za brednie? Tysiąc lat temu nie było żadnej Rosji tumanie! A Ruś Kijowska nie była żadnym odwiecznym wrogiem Polski. Stosunki były typowe dla wieków średnich i państw patrymonialnych. Czasem bardzo przyjazne, czasem wrogie. Rusin to nie to samo co Moskal matole. Wiesz ile Rusinek było królowymi Polski? Rosję jako taką ufundował dopiero car Piotr Wielki. Od biedy za Rosję można uważać Wielkie Księstwo Moskiewski od Iwana Groźnego, bo chyba nie od Kality. IMO Rosja to jest Wielkie Księstwo Moskiewskie po ekspansji i "zbieraniu" ziem ruskich dopiero. Nie jest nią Ruś. Nawet cywilizacyjnie trudno uznać Rosję za jakąś dziedziczkę cywilizacji cerkiewnosłowiańskiej w rozumieniu Rusi Kijowskiej czy republik kupieckich w rodzaju Nowogrodu Wielkiego czy Tweru. Synkretyzm polityczny Moskwy z Wielkim Stepem jest totalnie uchwytny od czasów zależności od Ordy. Tradycja polityczna i społeczna Moskwy bardzo się różniła od Rusi Kijowskiej czy Nowogrodu Wielkiego. Już Wielkie Księstwo Litewskie było większym depozytariuszem dawnej Rusi niż Moskwa (ale też trudno tu mówić o stanie "czystej Rusi"). A to co nazywasz "odwieczną wrogością tysiącletnią" to nic więcej jak rywalizacja litewsko moskiewska o Ruś. Prosta konsekwencja "ślubu" Polski z Litwą wielkoksiążęcą. Wcześniej to pogranicze było relatywnie nieduże. A jedyna rywalizacja to Grody Czerwieńskie. Normalna sprawa dla feudałów z XI - XII wieku. A np. Rusini pomagali Kazimierzowi Odnowicielowi w odbudowie Polski. Potem sojusz Rusi Halickiej z linią brzesko - kujawską Piastów skutkował Lwowem na 700 lat w polskich granicach i w polskim kręgu kulturowym (Nazwa Lwów od księcia Lwa Danielewicza; jakoś nie zmieniono "odwiecznie" wrogiej nazwy). Jakim trzeba być tumanem, żeby twierdzić o odwiecznej tysiącletniej wrogości skoro tysiąc lat temu ŻADNEJ ROSJI nie było. A Moskwa w ówczesnych realiach była tak daleko, że ani Polacy Moskali, ani Moskale Polaków nic nie obchodzili. Odpowiedz Link Zgłoś
kazik.k Re: Białoruskie bzdury o Powstaniu Warszawskim 07.07.16, 20:28 a zbrodnie polakow na zydach to klamstwa????najwiecej zydow wymordowano na bardzo poboznym koltunskim podlasiu!!!amen Odpowiedz Link Zgłoś