Dodaj do ulubionych

Dogadajmy się z Francuzami

21.03.05, 21:15
W ramach poprawy stosunkow niech R. Soltyk przeczyta sobie caly swoj utwor z
wyjatkiem ostatniego akapitu. A pozniej niech zerknie obok, do art. L. Ungera.
Tak trzymac.
Obserwuj wątek
    • 3m05 Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 21:19
      "To my bardziej niż stara Europa potrzebujemy wysokiego wzrostu" - bo to my
      musimy splacic 6 miliardow dolarow za F-16 i finansowac awanture iracka".


      • klkak 6 miliardow za F-16? Kto Ci takich bredni naopowia 22.03.05, 00:59
        dal?
        • galaxy2099 Re: 6 miliardow za F-16? Kto Ci takich bredni nao 22.03.05, 01:44
          Jak to kto.
          Takie bzdury gosciowi mogli naopowiadac tylko Niemcy I Francuzi bo im zal, ze
          Polacy nie kupili ich zlomu zwanego Mirage i nie podratowali ta kasa
          upadajacych gospodarek tych kolosow na glinanych nogach.
          Bo ambicje to zabojady i szkopy maja wielkie, a coraz trudniej im przychodzi
          podskakiwac Amerykanom, jednoczenie Europy pod haslami antyamerykanskimi tez
          nie wychodzi wiec sfrustrowani Francuzi na zlosc mamie nie przyjma teraz
          konstytucji.
          • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Lewacy maja racje w tym sensie ze jest zle... 22.03.05, 17:07
            Faktem tez jest ze rozne <liberalizacje> powodujace wzrost bezrobocia wymusilo
            wejscie panstw ze wschodu o obnizonych podatkach...Natomiast lewacy nie
            rozumieja o co nie mozna miec pretensji bo nikt tego w UE nie rozumie ze
            przyczyna jest upadek eksperymentu Euro...Dopoki bedzie Euro zadne
            liberalizacje nie pomoga...I trzeba od razu sprostowac blad jakoby
            <liberalizacja uslug> pomogla Polsce...Pomoze ale wylacznie w zwiekszeniu
            zyskow firm swiadczacych uslugi w UE...Natomiast likwidacja bezrobocia w Polsce
            zalezy od TEMPA WZROSTU PKB W POLSCE ktore nie bedzie duze z uwagi na
            uczestnictwo w UE teraz wynosi juz tylko 2%...
    • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 21:37
      Jestem przeciwko konstytucji UE z powodow diametralnie przeciwnych niz Francuzi.
      Wedlug mnie to nie jest konstytucja ale zbior przepisow drogowych ktore sa nam
      wciskane na sile jako "zbawienie" dla ludzkosci. Przepisy te umacniaja
      biurokracje i pozbawiaja ludzi indywidualnej wolnosci (przede wszystkim wolnosci
      slowa) ktora to wolnosc jest podstawa rozwoju wszelkich wolnych spolecznosci.
      Zbiurokratyzowane Francja i Niemcy nie moga sobie wyobrazic istnienia bez
      tysiecy urzedasow, biur i innych pijawek ktore wysysaja wszystkie soki zyciowe z
      ekonomii. Dopoki nie zlikwiduje sie komisji europejskiej dopoty nie mozna mowic
      o prawdziwej wolnosci ekonomicznej w UE.
      • 3m05 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 21:46
        Pantera napisal(a): "Dopoki nie zlikwiduje sie komisji europejskiej dopoty nie
        mozna mowic o prawdziwej wolnosci ekonomicznej w UE".

        Celem konstytucji UE nie jest "prawdziwa wolnosc ekonomiczna" no ale skoro jej
        sie domagasz, to moze podaj definicje i zilustruj przykladami?
        • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 22:20
          Wolnosc ekonomiczna jest zwykle podstawa wszelkich innych wolnosci. Trudno mowic
          o totalnej wolnosci ekonomicznej bez jakiejkolwiek kontroli np. jakosci bo to
          prowadziloby do czesto tragicznych w skutkach naduzyc ale prawdziwa wolnosc
          ekonomiczna powinna bazowac na minimalnej kontroli panstwa w sprawy gospodarcze
          obywateli i przede wszystkim rownosci prawnej podmiotow gospodarczych. Koncesje
          powinny byc ograniczone do minimum bo jest to pole do naduzyc i korupcji.
          Podatki powinny byc minimalne, jasne i przejrzyste. Jezeli tzw. konstytucja UE
          ogranicza prawa obywatelskie zarowno gospodarcze jak i indywidualne to nie jest
          to konstytucja dla ludzi wolnych.
          • 3m05 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 22:44
            Nie da sie prowadzic dyskusji na takim szczeblu abstrakcji ("podatki powinny byc
            minimalne"). Najlepiej podaj konkretne przyklady panstw w ktorych wolnosci
            ekonomicznej nie brakuje a wszyscy obywatele sa szczesliwi?

            • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 23:45
              Trudno, jesli ten poziom abstrakcji Ci nie odpowiada to nic na to nie poradze.
              Nie ma panstw idealnych gdzie panuje calkowita wolnosc eekonomiczna a "wszyscy"
              obywatele sa szczesliwi. Sa tylko panstwa z wieksza lub mniejsza wolnoscia
              ekonomiczna gdzie wiecej lub mniej obywateli jest szczesliwych. Wystarczy np.
              porownac obciazenia podatkowe we Francji i Niemczech vs. USA, Chile czy panstwa
              azjatyckie.
              • 3m05 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 02:50
                Fobia podatkowa artykulowana z pozycji ideologicznych jest najczestszym
                argumentem polskich "liberalow" ekonomicznych, wychowanych na "Wprost" i szkole
                Adama Smitha. Zafascynowani wskaznikami ekonomicznymi zapominaja o czlowieku.
                Jezeli przyjac za kryterium rozwoju nie PKB a chociazby wskaznik ONZ-towski HDI
                (Human Development Index) to okazuje sie, ze to wlasnie kraje o stosunkowo
                wysokich podatkach (czytaj inwestycjach w social infrastructure) zajmuja
                pierwsze 6 miejsc na liscie (Skandynawia, Kanada i Holandia). Prozno by tam
                szukac USA nie mowiac juz o Chile.
                Dla "pantery01" i jemu podobnych proponowalbym wyjazd do Somali, gdzie nie ma
                zadnych podatkow! Nie ma tam bowiem ani rzadu ani zadnych instytucji
                panstwowych. Sa za to gangi pobierajace haracze, dziurawe drogi, kraty w oknach,
                handlarze i wszystko na sprzedaz. Idealny swiat wolnego rynku.
                • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 06:37
                  Nie ma to jak podac dobre przyklady. O ONZ i ich "wskaznikach" mam odrebne
                  zdanie. O ile wiem zycie na kredyt moze byc nawet przyjemne (vide epoka Gierka,
                  Edwarda zreszta) ale na dluzsza mete tak sie nie da zyc. Bede bardzo zadowolony
                  gdy Skandynawia, Kanada i Holandia beda na jakimkolwiek miejscu z dziesiec lat.
                  Mam przyjaciela w Szwecji ktory calkowicie otwarcie przyznaje ze Szwecja obraca
                  sie w panstwo podatkowego wyzysku i co za tym idzie, za pare lat juz nie bedzie
                  z kogo sciagac podatkow.
                  Do Somalii nie mam najmniejszego zamiaru jechac, chyba zeby z korpusem
                  ekspedycyjnym. Mialem nadzieje ze rozmawiamy o cywilizowanych krajach a nie o
                  slumsach Trzeciego Swiata.
                  • maruda.r Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 08:31
                    pantera01 napisał:

                    > Nie ma to jak podac dobre przyklady. O ONZ i ich "wskaznikach" mam odrebne
                    > zdanie. O ile wiem zycie na kredyt moze byc nawet przyjemne (vide epoka Gierka
                    > ,
                    > Edwarda zreszta) ale na dluzsza mete tak sie nie da zyc. Bede bardzo zadowolony
                    > gdy Skandynawia, Kanada i Holandia beda na jakimkolwiek miejscu z dziesiec lat.
                    > Mam przyjaciela w Szwecji ktory calkowicie otwarcie przyznaje ze Szwecja obraca
                    > sie w panstwo podatkowego wyzysku i co za tym idzie, za pare lat juz nie bedzie
                    > z kogo sciagac podatkow.

                    **************************

                    O Szwecji mówiono tak już 30 lat temu. Sęk w tym, że szwedzka redystrybucja nie
                    jest obarczona kieszeniami urzędników, a trafia tam gdzie powinna.

                    Co do wskaźników, to doradzam przeczytać choćby ich encyklopedyczne definicje.
                    PKB jest miarą bardzo zgrubną i odnoszącą się tylko do jednej strony rachunku.
                    Firma zatrudniająca 500 osób osiąga wzrost sprzedaży. To jest cała informacja
                    jaką możemy uzyskać onanizując się wzrostem PKB. Nie ma śladu na temat drugiej
                    strony - kosztów, kredytów, które pozwoliły uzyskac wzrost sprzedaży oraz
                    dochodu, rzecz jasna. W naszej hipotetycznej firmie zrobienie bilansu nie jest
                    sprawą prostą, a co dopiero w przypadku całej gospodarki.

                    • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 09:01
                      Oczywiscie ze zrobienie bilansu gospodarki krajowej to rzecz trudna ale nie
                      niewykonalna. definicje przeczytalem i ciagle nie wiem co maja one do dyskusji
                      (na razie). jak juz wspomnialem, Szwecja jest krajem wyzysku podatkowego a
                      obywatele zgadzaja sie na to poniewaz (trafne spostrzezenie kolegi Marudy)
                      re-dystrybucja podatkow byla w miare dobrze zorganizowana. Druga strona medalu
                      to samodyscyplina obywateli ktorzy nie wykorzystywali niecnie warunkow panstwa
                      opiekunczego. Teraz sek: w Szwecji rosnie liczba imigrantow z krajow milych
                      sercu komunizmu tzn. Trzeciego Swiata a imigranci ci nie maja zadnych skrupulow
                      w bezwzlegdnym wykorzystywaniu wszystkich przywilejow panstwa opiekunczego wobec
                      czego koszty rosna i ktos za nie musi placic (czytaj obywatele panstwa). Wkrotce
                      dojdzie do tego (przyklady mozna podac z rodzimego podworka) ze nawet
                      zdyscyplinowani obywatele poczuja sie frajerami ktorych kazdy skubie wiec oni
                      tez zaczna wykorzystywac wszystkie luki prawne systemu. Do czego to prowadzi
                      patrz przyklad socjalizmu.
                  • 3m05 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 13:30
                    "O ONZ i ich "wskaznikach" mam odrebne zdanie".

                    Z pewnoscia na tyle oryginalne by je tu wypowiedziec?

                    "O ile wiem zycie na kredyt moze byc nawet przyjemne (vide epoka Gierka)

                    Nie musisz wracac do epoki Gierka. Epoka Busha jest ciekawsza, bo nikt jeszcze
                    nie wie czym sie to zycie na kredyt USA zakonczy.

                    "Mialem nadzieje ze rozmawiamy o cywilizowanych krajach a nie o slumsach
                    Trzeciego Swiata".

                    Slumsy Trzeciego Swiata, psuja nie tylko wizerunek "cywilizowanego swiata" ale
                    stanowia dla niego realne zagrozenie. O cywilizowanym swiecie bedzie mozna mowic
                    dopiero po zniknieciu slumsow. PS. Korpusy ekspedycyjne oplacana sa na ogol z
                    podatkow.

                    PS. do calosci. Twoja ortodoksja jest porazajaca. Zegnam.
    • wasylzly Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 21:47
      Normalne juz dla autora rozdwojenie jazni, o czym sie dogadywac z Francja, gdy
      ta jest przciwko liberalizacji uslug, a Polska je popiera? I co to ma wspolnego
      z Konstytucja? Nie przejdzie referendum, to sie je powtorzy, powtorzy tyle razy
      ile trzeba zeby przeszla. Przyczyna zmniejszonego poparcia jest parcie "nowych"
      Unii do dumpingu socjalnego, a skutkiem jest niezadowolenie z tego spoleczenstw
      calej EURO-Unii.
      Zeby zniweowac powyzsza przyczyne, trzeba zablokowac przedwczesna liberalizacje,
      a motor gospodarczy, powinien najpierw zaskoczyc, w nowych krajach uslug np. dla
      hydraulikow polskich w Czechach, czy na Wegrzech, czy USA.
      • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 22:46
        Wasyl
        Jak juz wspomnialem, Twoje zdolnosci ekonomiczne sa porazajace. Blokowanie
        inicjatyw gospodarczych czlonkow Unii to najlepsza droga do stagnacji
        gospodarczej w kazdym kraju. Zaden "motor gospodarczy" nie zaskoczy nigdy bez
        liberalizacji rynku.
        • wasylzly Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 23:10
          nie bede sie zajmowal twoimi zdolnosciami ekonomiczynmi. Odnosnie liberalizacji
          rynku, wspomne, ze takowa instnie od poczatku EURO-Unii i jak dotad wszystkie
          kraju byly z niej zadowolone. Tak wyglada czysty pragmatyzm, NIE ZMIENIAJ TEGO
          CO FUNKCJONUJE. Osobiscie nie mam nic przeciwko temu, zeby Polacy w EURO-Unii
          zarabiali po 5000 EU, ale prosze uprzejmnie ponosic wszystkie naklady na
          swiadczenia socjalne i podatkowe, w obszarze prawnym, ktory daje prace. To jest
          podstawa demokracji- ROWNOSC WOBEC PRAWA. Jezeli ktos w Polsce moze wyzyc za 3
          Euro / godz, to jest jego sprawa, dla Europejsczyka nie do zaakceptowania,
          poniewaz w kraju zachodnim, jest do utrzymania rodzina, cala infrastruktura
          panstwowa, odpowiednio cywilizowany standard zycia, ktory jest zabezpieczony
          odpowiednimi stawkami godzinowymi pracy. Coz z tego , ze ludzie beda placili
          relatywnie mniej za uslugi hydraulika z Polski, jezeli wskutek zalania tandeta,
          zostana zniszone rodzime /czytaj francuskie / miejsca pracy hydraulikow i kto
          bedzi mogl sobie pozwolic na nawet tania usluge? Jezeli tak ktos potrzebuje tego
          nowego motoru, ktory ma przepedzic stagnacje, to prosze poczekac na lepsza
          koniunkture swiatowa, bedzie na rynku zachodnim wiecje luznego pieniadza, bedzie
          male bazrobocie, wtedy przyjdzie kolej i na bezrobotych z kraju.
          • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 23:50
            Tak jakbym czytal podrecznik WUMLU. Nie wiem czy zauwazyles ze skoro w Polsce
            ktos moze wyzyc za 3Euro/godz. to ma prawo oferowac uslugi (albo inne dobra) po
            takich cenach, ktore uwaza za sluszne. To jest podstawa ekonomii. Nie wiem co
            masz na mysli piszac ze cos takiego jest nie do zaakceptowania dla
            "Europejczyka"? Czyzby Polska byla w Azji? Bredzenie o jakims czekaniu na
            "koniunkture swiatowa" wloze miedzy bajki pod tytulem "Czekanie na tajemnicza
            koniunkture swiatowa ktora ktos, gdzies zrobi". Nie zmieniam mojego zdania o
            glebokosci wiedzy ekonomicznej kolegi Wasyla.
            • wasylzly Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 00:18
              twoje pojecie konkurencyjnosci, moze sie sprawdza na podstawie nauk ze Stadionu
              X-lecia, ale rozumiesz, prawdziwa EURO-Unia to cos innego.
              To tyle.
              • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 00:32
                WUML-u ciag dalszy. Prawdziwa EURO-Unia jest wtedy jak Kali ukrasc krowe a nie
                jak Kalemu ukradna krowe, prawda?
                • wasylzly Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 00:38
                  ludzie, kiedy wy w koncu zrozumiecie, ze warunki, czy wymagania bedziecie mogli
                  stawiac, gdy to Niemcy, czy Francuzi beda sie starac o prace w kraju i jezeli
                  moge ci cos radzic, nie mieszaj moralnosci z polityka. Bedziesz zdrowszy.
                  • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 00:48
                    Nie dostrzeglem nigdzie ze mieszam moralnosc z polityka. Usilowalem wyjasnic
                    pare prostych faktow ekonomicznych, tylko tyle.
                    • wasylzly Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 00:50
                      OK, cenie cie za twardosc argumnetow i staram sie je zrozumiec i akceptowac.
                      Moje uwadgi nie dotycza Ciebie osobiscie.
                      Pozdrowienia
                      • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 06:32
                        Wasyl
                        Zaskoczyles mnie dokladnie!
                        Pozdrawiam!
        • maruda.r Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 23:36
          pantera01 napisał:

          Blokowanie
          > inicjatyw gospodarczych czlonkow Unii to najlepsza droga do stagnacji
          > gospodarczej w kazdym kraju. Zaden "motor gospodarczy" nie zaskoczy nigdy bez
          > liberalizacji rynku.

          ******************************

          Polska nie proponuje żadnej liberalizacji. Liczy na to, że polski majster
          wyjedzie do Niemiec lub Francji, wygra konkurencję niską ceną usług, a pieniążki
          odda polskiej skarbówce.

          Polski rząd potrzebuje biednego majstra; bogaty majster nie będzie
          konkurencyjny. O jakiej liberalizacji mówimy?

          • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 21.03.05, 23:55
            Nie wiem czy zauwazyles ze tak dziala konkurencja. Wedlug ciebie jesli zachodnie
            koncerny sprowadzaja towar do Polski po nizszej cenie niz produkty polskie to
            jest OK a jesli Polak chce "eksportowac" swoja prace do Unii po nizszej cenie
            niz praca np. Francuza to nie jest OK? Wlasnie na tym polega liberalizacja uslug
            ze polski majster wyjedzie do Niemiec i Francji, wygra konkurencje niska cena
            uslug a pieniadze odda polskiej skarbowce. Dokladnie o to chodzi. Jesli majster
            francuski czy niemiecki jest lepszy to oczywiscie nikt nie zatrudni majstra z
            Polski po nizszej cenie. Poza tym konsument ma zawsze wybor kogo chce zatrudnic.
            Trudno zrozumiec ze takie proste zaleznosci ekonomiczne trzeba ciagle tlumaczyc.
            • maruda.r Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 08:11
              pantera01 napisał:

              > Nie wiem czy zauwazyles ze tak dziala konkurencja. Wedlug ciebie jesli zachodni
              > e
              > koncerny sprowadzaja towar do Polski po nizszej cenie niz produkty polskie to
              > jest OK a jesli Polak chce "eksportowac" swoja prace do Unii po nizszej cenie
              > niz praca np. Francuza to nie jest OK? Wlasnie na tym polega liberalizacja uslu
              > g
              > ze polski majster wyjedzie do Niemiec i Francji, wygra konkurencje niska cena
              > uslug a pieniadze odda polskiej skarbowce.

              *************************

              Masz zerowe pojęcie o konkurencji i to co piszesz świadczy, że dotychczas
              oglądałeś jedną stronę rynku: od strony klienta. Żeby wejść na rynek z niskimi
              cenami trzeba mieć spore i solidne zaplecze finansowe. Zachodnie koncerny swoje
              szanse na polskim rynku zwiększyły skutecznie przez korupcję w urzędach - a więc
              przez możliwość nabywania tanio dobrych lokalizacji i ulgi podatkowe.



              • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami 22.03.05, 08:29
                Nie wiem o czym mowisz. Najpierw piszesz ze konkurencja jest be, a pozniej ze
                dobra tylko trzeba miec silne zaplecze finansowe. Moze zdecyduj sie o czym
                piszesz i wtedy mozemy podyskutowac ad meritum. Tak na marginesie to wlasnie
                klient jest panem rynku bo to on wybiera to co kupi. Tak na drugim marginesie to
                francuscy, niemieccy itp. majstrowie nie maja sie czego obawiac bo oni maja
                lepsze zaplecze finansowe niz majster polski i zapewne beda w stanie solidnie
                zwiekszyc swoje szanse poprzez korupcje w urzedach i nabywanie tanio dobrych
                lokalizacji.
            • podpisany Re: Dogadajmy się z Francuzami-te uslugi z Polski? 22.03.05, 09:55
              Pantera01 - dlaczego ty nalm we Francji chcesz zrobic dobrze wyplanowane kuku!
              Starasz sie przekonywac, ze bedziemy potrzebowac Polskiego hydraulika,
              ciesli,weglarza, murarza,...........
              Nie ublizajac Polskiej dobrze znanej "przewrazliwionej" ambicji we wszystkich
              dziedzinach, zwracam uwage na male fakty.
              Jak ci super hiper specjalisci beda sie "prezentowac na scenie" francuskiej,
              niemieckiej, belgijskiej - kiedy we wlasnym kraju Polsce - nie potrafia prosto
              postawic muru?, zreperowac cieknacego kranu, pralki, znalesc rade na wieksze
              cisnienie wody na 13 pietrze spoldzielczego budynku? A o reparacji samochodow
              mark "zagranicznych" - juz nie nalezy mowic!!!!

              Panowie, o co chodzi. I na dodatek chcecie aby cale zyski wrocily do Polski,
              wlacznie z podatkami. Marzyciele z was.

              Nawet w Szwajcarii, "wzglednie" bogatym kraju (takie sluchy ponoc chodza),
              kiedy "przygraniczny" Francuz czy Niemiec - pracuja na ich rynku - PODATKI,
              WSZYSTKIE swiadczenia socjalne sa placone w Szwajarii. Potem rzad Szwajcarski
              rozlicza sie z rzadami Francji i Niemiec - oddajac im pewien procent z tych sum.

              Zaznaczam, ze kazdy obywatel Francuski i Niemiecki, tzw "przygraniczny"
              pracujacy we Szwajcarii ma obowiazek wypelnic kwestionariusz podatkowy we
              Francji i Niemczech.

              W tej sytuacji mozemy mowic a demokratycznej liberalizacji.

              Zupelnie podzielam dobra analize "wasyly", z ktora ty sie nie zgadzasz.

              Moze bys spojrzal odwrotnie na problem. A moze byloby lepiej aby Polska przy
              pomocy Uni dojdzie do wyzszych stawek za godzine np Euro 5-7 jak w Hiszpanii
              (najmniej platne poza Grecja), lepszych uslug socjalnych i zdrowotnych (nie
              takich jak we Francji - bo wam zabierze to nastepne stulecie aby stanac na
              francuskim poziomie)- chociaz takich jak w Portugalii, Wloszech (zacznijmy od
              mniej skromnych przykladow). Jezeli to osiagniemy, napewno bedzie sporo pracy
              na rynku Polskim.
              Pierwszy fokus - budownictwo mieszkaniowe, po cenach dostepnych dla obywatela
              Polskiego.

              Kiedys slyszalem takie powiedzenie (chyba od Szwajcara) " jak widzi sie
              ciezarowki z ceglami i betonarki na drogach - to oznacza, ze ekonomia kraju
              trzyma sie dobrze"!!!!

              www.paris-berlin-moscow.org





              • pantera01 Re: Dogadajmy się z Francuzami-te uslugi z Polski 22.03.05, 19:13
                Moze wobec tego podasz jaka to ma byc ta pomoc Unii zeby w Polsce stawki
                godzinowe doszly do poziomu stawek np. we Francji czy Niemczech? Chyba nie masz
                na mysli dotacji? O to gdzie taki majster placilby podatki to jest sprawa
                trzeciorzedna. Jesli boisz sie ze nasi"specjalisci"sa do kitu to wobec tego nie
                masz co sie martwic- jezeli beda odwalac fuszerke to nikt ich nie zatrudni i
                Twoj problem sie skonczy. Cala sprawa w tym ze Francja i Niemcy obawiaja sie
                tych polskich "fuszerow" (jak ich nazywasz) i chca zamknac granice przed nimi
                wbrew wszelkim regulom.
          • eva15 Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszustwem 22.03.05, 00:24
            maruda.r napisał:

            > Polska nie proponuje żadnej liberalizacji. Liczy na to, że polski majster
            > wyjedzie do Niemiec lub Francji, wygra konkurencję niską ceną usług, a pieniążk
            > i odda polskiej skarbówce. (....) Polski rząd potrzebuje biednego majstra;
            > bogaty majster nie będzie konkurencyjny. O jakiej liberalizacji mówimy?

            Polski rzad chce korzystac z roznic w sile nabywczej obcej waluty, wynikajacych
            faktycznie, jak slusznie spostrzegasz, z biedy. Krzyczy natomiast o wolnej
            konkurencji,czyli niby o liberalizmie.

            Liberalizm to danie swobody, tu: gospodarczej. Wg. niego powinno sie miec
            wolnosc konkurencji, w tym rowniez i cenowej (obok np. jakosciowej, serwisowej
            etc.). W zasadzie tansza usluga jest korzystna tak z pkt. widzenia klienta jak i
            gospodarki narodowej. Ale tylko wowczas, gdy RZECZYWISCIE jest zapewniona wolna
            konkurencja. Aby tak bylo, potrzebne sa rowne warunki brzegowe przy starcie
            sprinterow. I tak np. musza oni np. startowac w tym samym klimacie. Tylko WTEDY
            wygra najlepszy. Niesposob natomiast porownywac wyniki faceta, ktory biegnie w
            upale 50 st.C. w strefie monsunowej z facetem biegnacym przy 20 st. C. w strefie
            klimatu umiarkowanego.

            Przekladajac to na gospodarke:

            Jesli sila nabywcza jednego zarobionego Euro jest podobna w konkurujacych ze
            soba krajach, to rzeczywiscie najlepszy ma szanse wygrania. Tak np. jest miedzy
            Francja a Niemcami, Holandia, Belgia etc. Ich warunki brzegowe sa zblizone i
            dlatego ich granice sa dla uslug dosc otwarte.

            Tak natomiast nie jest miedzy Polska a F, N, Beneluxem itd. W Polsce sila
            nabywcza tego jednego zarobionego Euro jest ca. 3-4x wyzsza. I o tyle wiec,
            dzieki tym nierownym warunkom brzegowym, polski rzemielnik moze przebic
            zachodniego.

            To nie ma NIC wspolnego z jego konkurencyjnoscia - a JEDYNIE z sila nabywcza
            Euro w jego ojczyznie.

            • eva15 Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 00:31
              precyzyjnie ujmujac ta pseudokonkurencyjnosc jest wypadkowa sily nabywczej i
              kursu walut.
            • wasylzly Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 00:34
              swietnie to ujelas.
            • pantera01 Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 00:38
              To juz jest calkiem postawienie sprawy na glowie. Wartosc Euro jest miara
              wydajnosci, jakosci etc. pracownika w eurolandzie. Polski rzad nie potrzebuje
              biednego majstra, tylko bogatego majstra. Warunki brzegowe sa zapewnione takie
              same natomiast obciazenia moga byc rozne jak podatki, ubezpieczenia i temu
              podobne. I to jest wlasnie konkurencja.
              • eva15 Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 00:58
                pantera01 napisał:

                > To juz jest calkiem postawienie sprawy na glowie. Wartosc Euro jest miara
                > wydajnosci, jakosci etc. pracownika w eurolandzie.

                Azes ty jestes madry. Wreszcie mnie ktos oswiecil - dziekuje. Wreszcie wiadomo,
                czemu dolar tak doluje. A taki juan stoi sobie w miejscu jak zaklety i ani drgnie.

                Tylko prosze nie napisz mi, ze w prawdziwej ekonomii, ktorej ja w
                przeciwienstwie do ciebie nie znam, te prawdy objawione dolara czy juana nie
                dotycza.
                • pantera01 Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 06:41
                  Dolar doluje bo gospodarka Stanow moze zaczac dolowac z powodu cen paliwa (okolo
                  90% transportu jest transportem ciezarowkowym).Juan stoi w miejscu bo jest
                  sztucznie przywiazany do wartosci dolara (tzw. peg mechanism). Oczywiscie ze
                  prawa ekonomii dzialaja wszedzie, nawet w Chinach Ludowych. Nie zamierzam nikogo
                  oswiecac!
                  • eva15 Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 14:47
                    Czyli co wg. ciebieß Euro jest miara wydajnosci (spojrz na swoj poprzedni post)
                    a kurs dollara wg. ciebie "doluje bo gospodarka Stanow moze zaczac dolowac z
                    powodu cen paliwa".

                    Dobre.
                    • pantera01 Re: Co jest istota liberalizmu, a co zwyklym oszu 22.03.05, 19:15
                      Jesli zauwazylas wydajnosc pracy nie byla jedynym czynnikiem ksztaltujacym sile
                      nabywcza waluty. Prosze uwazniej czytac posty a pozniej odnosic sie do nich.
            • klkak Oj, eva, eva. Konkurencja jest miedzy wszystkimi, 22.03.05, 01:05
              a nie tylko pomiedzy krajami o takim samym poziomie rozwoju (bo o to chyba Ci
              chodzi?).
              • eva15 Re: Oj, eva, eva. Konkurencja jest miedzy wszystk 22.03.05, 01:19
                klkak napisał:

                > a nie tylko pomiedzy krajami o takim samym poziomie rozwoju (bo o to chyba Ci
                > chodzi?).

                Nie, nie to. Ja mowie o uczciwej prawdziwie wolnej konkurencji, w ktorej wygra
                najlepszy , a ty o dumpingu cenowym i socjalnym. Ja o prawdziwym liberalizmie, a
                ty o jego oszustwie. O jego karykaturze, robiacej z nas wszystkich scigajacych
                sie az do padniecia w biedzie i upodleniu szczurow.
                • wasylzly Re: Oj, eva, eva. Konkurencja jest miedzy wszystk 22.03.05, 01:29
                  otoz to, te zdesperowane szczury stoja juz na pozycjach startowych, zeby
                  zaatakowac moj skromny dobrobyt, czy ja jestem odpowiedzialny za ich sytuacje
                  zyciowa / co robi w tym zakresie rzad Polski?/?? przciez mialobyc odwrotnie, ze
                  ci "nowi" beda rownac do poziomu Unii, a nie Uniia do wyscigu szczurow.
                  • eva15 Re: Oj, eva, eva. Konkurencja jest miedzy wszystk 22.03.05, 01:40
                    wasylzly napisał:

                    > otoz to, te zdesperowane szczury stoja juz na pozycjach startowych, zeby
                    > zaatakowac moj skromny dobrobyt, czy ja jestem odpowiedzialny za ich sytuacje
                    > zyciowa / co robi w tym zakresie rzad Polski?/?? przciez mialobyc odwrotnie,
                    >ze ci "nowi" beda rownac do poziomu Unii, a nie Uniia do wyscigu szczurow.

                    Jak sie wnikliwie przyjrzec to nawet rzad polski niewiele tu winien..Podobnie
                    jak i rzad niemiecki, czy francuski etc..

                    Wiele jest krzyku o zagrozenie calego wielkiego swiat jednym ben Ladenem wespol
                    z fantomem Zerlawiego, wiele krzyku o o terroryzm, o islam, o Bog wie co jeszcze.

                    Ale tak naprawde, to po smierci socjalizmu ciezko zachorowal i zwariowal ten
                    rzekomo zwycieski kapitalizm. Tak naprawde jest to juz wlasciwie jego chora
                    karykatura. I to wlasnie z niej samej w pierwszym rzedzie wychodzi i czyha
                    najwieksze zagrozenie. Najciemniej jest zawsze pod latarnia.





                    Ale sprobuj to komu wytlumaczyc. a juz szczegolnie na tym forum
                    • wasylzly Re: Oj, eva, eva. Konkurencja jest miedzy wszystk 22.03.05, 01:51
                      prawde mowiac, wcale sie im nie dziwie, te wczesno-kapitalistyczne warunki w
                      kraju zmienily kiedys w miare normalnych ludzi, w dzikie agresywne zwierzeta,
                      obawiam sie poprostu, ze ta choroba rozsprzestrzeni sie i tu u nas. To prowadzi
                      nieuchronnie do wojny i naszej zaglady.
                      Te wlasnie sprawy bardzo mnie martwia.
                      • wspanialy69 To prowadzi nieuchronnie do wojny i naszejzaglady 22.03.05, 13:04
                        Wasylu zły
                        to bardzo smutne co piszesz
                        bo ja właśnie mam nadzieję, że przykład będzie się rozprzestrzeniał w odwrotym
                        kierunku. że Rosja i Putin zwyciężą. Patrz na nasze sondaże, LPR i Samoobrona w
                        górę. Wszycy piewcy wiary w niewinność i bezinteresowność USA i UE mają dziś
                        ciężkie czasy. Afery w pałacach prezydenckich i premierowskich
                        Dobrobyt jest nie dla tych co podejmują walkę konkurencyjną, tylko dla tych co
                        ją wygrywają. Ale niestey u nas patafiańska ocena rzeczywistości w pewnych
                        grupach społecznych nadal dominuje.
                    • podpisany Re: Oj, eva, eva. Konkurencja jest miedzy wszystk 22.03.05, 10:01
                      eva15 napisała:


                      > "Ale sprobuj to komu wytlumaczyc. a juz szczegolnie na tym forum"

                      Tu sie zgadezam z eva15
                • klkak Masz baaardzo dziwne pojecie wolnej konkurencji. 22.03.05, 01:30
                  W dzialalnosci gospodarczej kazdy powinien wykorzystywac to, co ma najlepszego.
                  Jedni maja np. niskie koszty pracy (kraje rozwijajace sie) a inni niskie koszty
                  kapitalu (kraje rozwiniete). Zgodnie z Twoim rozumowaniem KAZDY powinien placic
                  takie same odsetki od pozyczanego kapitalu - inaczej bedzie
                  to "oszustwo", "karykatura" wolnej konkurencji itp. To dlaczego Francja czy
                  Niemcy placa za pozyczony kapital np. 4% a Brazylia 10%?
                  • eva15 Re: Masz baaardzo dziwne pojecie wolnej konkurenc 22.03.05, 01:44
                    ja nie mowie o urawnilowce. Warunki maja jak najbardziej prawo byc rozne ale nie
                    diametralnie rozne.

                    A propos stop %. Same w sobie o niczym nie mowia. Jeden kraj moze dawac 10% a
                    inwestorzy i tak beda wolec ten, ktory daje 4%.
                    • klkak Re: Masz baaardzo dziwne pojecie wolnej konkurenc 22.03.05, 02:13
                      No to zupelnie Cie nie rozumiem. W kosztach pracy (czyli w placach, oslonie
                      socjalnej itp) powinna byc "urawnilowka" a w kosztach kapitalu (czyli
                      oprocentowaniu) nie?

                      A co do stop % to mamy zupelna analogie z wynagrodzeniami: jedni sa gotowi
                      zarabiac 500 EUR miesiecznie (na przyklad hydraulik z Bialegostoku) a drudzy
                      nie zechca pracowac za 2000.
                      • eva15 Re: Masz baaardzo dziwne pojecie wolnej konkurenc 22.03.05, 14:42
                        lkak napisał:

                        > No to zupelnie Cie nie rozumiem. W kosztach pracy (czyli w placach, oslonie
                        > socjalnej itp) powinna byc "urawnilowka" a w kosztach kapitalu (czyli
                        > oprocentowaniu) nie?

                        Rzeczywiscie mnie zupelnie nie rozumiesz. Gdzie ja taka bzdure pisze??

                        > A co do stop % to mamy zupelna analogie z wynagrodzeniami: jedni sa gotowi
                        > zarabiac 500 EUR miesiecznie (na przyklad hydraulik z Bialegostoku) a drudzy
                        > nie zechca pracowac za 2000.

                        Nie, to sie wiaze z tzw. kosztami oportunizmu (oportunistycznymi?- nie wiem
                        dokladnie jak to sie po polsku nazywa "oportunity costs" tudziez
                        "Oportunitätskosten"). No i z tym, o czym juz pisalam.
                        • klkak Re: Masz baaardzo dziwne pojecie wolnej konkurenc 22.03.05, 19:09
                          Pozwolisz, ze Cie zacytuje:
                          "Ja mowie o uczciwej prawdziwie wolnej konkurencji, w ktorej wygra
                          najlepszy , a ty o dumpingu cenowym i socjalnym. Ja o prawdziwym
                          liberalizmie..."

                          To jest oczywiscie moja interpretacja Twoich dosyc ogolnych tez, ale wniosek
                          jest prosty: roznice w kosztach pracy to dumping cenowy i socjalny, a roznice w
                          koszatch kapitalu?
            • galaxy2099 Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 01:58
              Coz ty za "egzotycznymi" przykladami sie podpierasz dla udowodnienia
              marksistowskiej ekonomii.
              Biegacz biegnacy w 50 stopniach celsjusza i ten w 20 stopniach to juz nie wolna
              konkurencja ???
              Wyobraz sobie kochaniutka ze w takiej Afryce zwykle jest 50 Celsjusza, w
              Niemchech prawie nigdy. Wiec co maksistko, nigdy zatem nie dojdzie do wolnej
              konkurencji miedzy Europa a Afryka bo klimat jest rozny !!!
              Kobieto, az zal komentowac.
              Jak swiat swiatem, od tysiecy lat handel i cale gospodarki spoleczenstw i
              panstw przez tysiaclecia oparte byly wlasnie na ogolnie mowiac roznej "sile
              nabywczej" w roznych czesciach globu.
              Na tym to wlasnie polega, ze leniwy Niemiec czy Francuzu nie bedzie pracowal za
              5 Euro na godzine a Polak, Rosjanin tak.
              Zadne pieniackie tupania noga starucha Chiraca przy akompaniamencie lewicowych
              nieborakow ze starej Europy nie zmienia uniwersalnych regul ekonomii
              sprawdzonych od ZAWSZE. Mozecie sobie tam we Francji czy Niemczech okopywac sie
              barierami i drutem kolczastym przed konkurencja ze swiata ale to wasz problem a
              nie swiata. To wy utopicie sie we wlasnym smrodzie gdy swiat pojdzie do przodu.
              Moze uda wam sie przez jakis czas powstrzymac naplyw poskich firm ale
              Chinczykom, Hindusom, i milionom innych sie nie oprzecie. Albo sie dostosujecie
              do swiata albo swiat was zdepcze jak leniwe pluskwy.
              I nie pomoze ci ta twoja marksistowska ideologia.
              • eva15 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 02:09
                Sila nabywcza motorem wymiany? Aha, a o teorii kosztow komparatywnych
                wymyslonej przez D. Rocardo kilkaset lat przed twoim pojawieniem sie na tym
                globie glupoty, do dzis dnia jeszcze nie zdarzyles uslyszec, ale glos zabierasz.
                Twojego rozumku rzeczywiscie mi brakuje, co mnie niepomiernie cieszy.

                Idz spac i nie nudz.
                • pantera01 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 06:43
                  Czy bylabys uprzejma podac dane na temat publikacji tego D.Rocardo sprzed
                  kilkuset lat? Jakos nie slyszalem o takiej publikacji. Moze dowiem sie czegos
                  nowego!
                  • eva15 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 15:34
                    pantera01 napisał:

                    > Czy bylabys uprzejma podac dane na temat publikacji tego D.Rocardo sprzed
                    > kilkuset lat? Jakos nie slyszalem o takiej publikacji. Moze dowiem sie czegos
                    > nowego!

                    Przepraszam za literowke: Ricardo, David Ricardo: teoria kosztow komparatywnych.
                    Znajdziesz w kazdym podreczniku ekonomii w czesci dot. wymiany miedzynarodowej
                    lub handlu zagranicznego.
                    • pantera01 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 19:20
                      O ile sobie przypominam to juz Malthus przejechal sie po jego teoriach niezle,
                      nawet chyba Karol Marx odnosil sie do jego teorii ktore jednak sie nie przyjely
                      i umarly smiercia naturalna. Chyba tylko Dimitriev pracowal nad rozszerzeniem
                      jego teorii.
                • galaxy2099 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 08:46
                  Kobieto zejdz na ziemie.
                  Oto cecha starej upadajacej Europy. Dyskutujecie w salach wykladowych o
                  marksistowskich teoryjkach a tu milardyh ludzi ktorzy nie maja pracy i co jesc
                  sklonni sa pracowac nie ogladajac sie na twoje "koszty komparatywne".
                  Ty myslisz, ze jak odgrodzisz sie drutem kolczastym szermujac przy tym
                  socjalistycznymi haslami to zbudujesz silne Niemcy lub Francje.
                  A przy okazji aby nie wyjsc, ze jestescie wy niemcy i Francuzi jedynymi takimi
                  idiotami to probujecie tym drutem na sile odgrodzic od reszty swiata cala
                  Europe. A pograzajcie sie sami z waszymi kosztami komparatywnymi, idioci.
              • maruda.r Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 08:35
                galaxy2099 napisał:

                > Coz ty za "egzotycznymi" przykladami sie podpierasz dla udowodnienia
                > marksistowskiej ekonomii.
                > Biegacz biegnacy w 50 stopniach celsjusza i ten w 20 stopniach to juz nie wolna
                >
                > konkurencja ???
                > Wyobraz sobie kochaniutka ze w takiej Afryce zwykle jest 50 Celsjusza, w
                > Niemchech prawie nigdy. Wiec co maksistko, nigdy zatem nie dojdzie do wolnej
                > konkurencji miedzy Europa a Afryka bo klimat jest rozny !!!
                > Kobieto, az zal komentowac.
                > Jak swiat swiatem, od tysiecy lat handel i cale gospodarki spoleczenstw i
                > panstw przez tysiaclecia oparte byly wlasnie na ogolnie mowiac roznej "sile
                > nabywczej" w roznych czesciach globu.
                > Na tym to wlasnie polega, ze leniwy Niemiec czy Francuzu nie bedzie pracowal za
                >
                > 5 Euro na godzine a Polak, Rosjanin tak.
                > Zadne pieniackie tupania noga starucha Chiraca przy akompaniamencie lewicowych
                > nieborakow ze starej Europy nie zmienia uniwersalnych regul ekonomii
                > sprawdzonych od ZAWSZE. Mozecie sobie tam we Francji czy Niemczech okopywac sie
                >
                > barierami i drutem kolczastym przed konkurencja ze swiata ale to wasz problem a
                >
                > nie swiata. To wy utopicie sie we wlasnym smrodzie gdy swiat pojdzie do przodu.
                > Moze uda wam sie przez jakis czas powstrzymac naplyw poskich firm ale
                > Chinczykom, Hindusom, i milionom innych sie nie oprzecie. Albo sie dostosujecie
                >
                > do swiata albo swiat was zdepcze jak leniwe pluskwy.
                > I nie pomoze ci ta twoja marksistowska ideologia.

                *********************************

                Argumentacja solidna jak zwykle. Główne wartości ekonomiczne to stopnie
                Celsjusza w Afryce.
                • galaxy2099 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 08:40
                  Na pomoc lewaka marudy lewaczka evuncia liczyc moze zawsze.
                  Tylko jak zawsze nie ma argumentow.
                  Ale jak trych nie ma to trzeba skupic uwage na autorze.
                  Stara sprawdzona metoda lewakow ma sie wciaz dobrze.
                  • eva15 jeden jest pustynia a drugi oaza 22.03.05, 14:59
                    galaxy2099 napisał:

                    > Na pomoc lewaka marudy lewaczka evuncia liczyc moze zawsze.

                    Zeby ci zbytecznie nie utrudniac percepcji pozostane przy przenosni
                    afrykanskiego klimatu. Maruda (i kilka innych osob) z tego forum sa tym, czym
                    jest oaza na pustyni. Ty i tobie podobni tworzycie pustynie. Wasz jedyny urok
                    polega na tym, co Maly Ksiaze ujal mniej wiecej tak: to co na pustyni jest
                    przyciagajacego, fascynujacego to obietnica i nadzieja skrytego w niej zrodla/
                    oazy.

                    Innymi slowy glowa do gory, kazdy byt ma swe uzasadnienie.
                • toma9 CZYRAK I JEGO ZAGRANIA PONIZEJ PASA 22.03.05, 12:53
                  tak sie sklada ze wobec przewagi "nie "nad "tak " we freancy , czerak
                  wytoczylnajciezsze dziala i strzela spoleczenstwu ponizej pasa.
                  przytoczony ponizej artykul zaswiadcza o zaslepionej w tej chwili,kampanii
                  na "tak". Jezeli ktos ma byc ponizony to nie Narod francuski lecz sam
                  czyrak ,ktoremu zalezy tylko na przepchaniu francy w referendum, za wszelka
                  cene, chocby machlojkami.
                  L.Fabius,razdzielil PS rzucajac jako pierwszy chaslo "nie", przypominalo to
                  przy ogolnym , nastroju spoleczenstwa ,kwilenie dziecka na poboczu autostrady-a
                  jednak!
                  Francuzi nie maja nic przeciwko , nizszym uslugom ,wprost przeciwnie ,kazdy z
                  checia by zaplacil mniej , jezeli tylko bylo by to mozliwe( juz teraz pozbywaja
                  sie faktur by nie placic prawie 20% VAT ) czyli ze pieniadze trafiaja do
                  kieszeni uslugo dawcy a nie do kasy panstwa!!
                  NIE DLA KONSTYTUCJI



                  PARIS (Reuters) - Dominique de Villepin estimates that,
                  France "would be humiliated" and "is reduced" by one "not" with the referendum
                  on the European Constitution, and invites the French "to leave by the top"
                  a "period doubt, of moroseness, uncertainties".¶ "a ' oui' with the European
                  project, which is in the content a ' oui' in France, a ' oui' in large France,
                  France which is ready to fight and which finds confidence in itself, it is the
                  one period end of doubt, moroseness, uncertainties", declared the Minister of
                  Interior Department on RTL.¶"the democratic debate, it is the unhoped-for
                  occasion so that the political community is begun again in hand, so that we
                  leave our small consanguineous quarrels, of these rumours and gossip, it is a
                  chance to leave by the top", it added.¶It invited the French not to devote
                  to "a vote mood" on May 29.¶"It is easy to be said ' I vote not and I give
                  myself pleasure and it is formidable, one will see at which point one will live
                  moments funny and amusing, formidable ', yes but France?¶"France will be in a
                  corner, on a folding seat, and will not weigh any more on becoming to it
                  European, humiliated France, which will have evil to look at itself and to look
                  itself in the eyes of the others because it will have suddenly reduced", it
                  continued.¶ For Dominique de Villepin, "we are in a momentum of the political
                  life where the voices will be made hear, where there will not be only MISTERS
                  de Villiers, Fabius like push-with-crime on the French scene, there will be
                  responsible people".¶"EACH ONE WILL PLAY ITS ROLE" As for president Jacques
                  Chirac, "once more, it will play its role throughout the countryside".¶"It will
                  take all its share, for a very simple reason, it is that a referendum, it is
                  initially the meeting between the head of the State and the French.¶It will be
                  fully with all the appointments of this countryside, we have two months of
                  debates in front of us, which should not prevent governmental work ",
                  underlined the minister chiraquien.¶ Refusing to evoke more before the
                  organization of the countryside at the governmental level, behind a Prime
                  Minister, Jean-Pierre Raffarin, weakened in the opinion, Domenica de Villepin
                  stressed that "each one will play its role, each one will carry what it must
                  carry".¶ It said "not surprised whole" by the rise of "not" in the surveys,
                  judging normal that "concerns and the fears crystallize on a great political
                  stake".¶ Former "conventional" negotiator of the new Treaty of Rome, the ex-
                  minister of the Foreign Affairs judged that it was "an illusion to believe that
                  we will be able to renegotiate under better conditions this treaty, (…) which
                  carries the French mark".¶ "If we lower the arms, if we, as opposed to what
                  some believe, it votes not is not the electric shock which will occur, it is
                  not the capacity with better protecting the French, it is exactly the reverse,
                  i.e. universalization will proceed without limits and that Europe will be then
                  this large market of which dream the Anglo-Saxons, Europe under influence
                  American, Chinese, and nothing will make it possible to dominate truly these
                  large mechanisms", it launched.¶Copyright © 2001 Reuters Limited.¶ All rights
                  reserved.¶ The reproduction or the distribution of these screens without the
                  express train agreement of Reuters is rigorously prohibited.¶
              • eva15 Re: Evuniu rozumku ci bardzo brakuje 22.03.05, 14:52
                galaxy2099 napisał:

                > Biegacz biegnacy w 50 stopniach celsjusza i ten w 20 stopniach to juz nie >
                wolna> konkurencja ???
                > Wyobraz sobie kochaniutka ze w takiej Afryce zwykle jest 50 Celsjusza, w
                > Niemchech prawie nigdy.
                >Wiec co maksistko, nigdy zatem nie dojdzie do wolnej
                > konkurencji miedzy Europa a Afryka bo klimat jest rozny !!!

                Hmm, tego nie wiedzialam. Naprawde? Jesli tak, to trzeba bedzie zrewidowac
                wszystkie prawa ekonomiii w zakresie klimtu wolnej konkurencji.

                Ale ty jestes lotny chlopak, w mig pojales, o jaki to klimat w dyskusji chodzi.
          • kropekuk A CO to za obled? Czy polski majster nie wyjdzie 22.03.05, 04:55
            lepiej, rejestrujac firme we Francji i placac francuskie podatki oraz
            zarabiajac tylko nieco ponizej francuskich fachowcow (by zdobyc klienta etc)?
            Dokladnie tak samo, jak to od 1992 roku robia polscy rzemieslnicy w Wlk.
            Brytanii...
            • maruda.r Re: A CO to za obled? Czy polski majster nie wyjd 22.03.05, 09:08
              kropekuk napisał:

              > lepiej, rejestrujac firme we Francji i placac francuskie podatki oraz
              > zarabiajac tylko nieco ponizej francuskich fachowcow (by zdobyc klienta etc)?
              > Dokladnie tak samo, jak to od 1992 roku robia polscy rzemieslnicy w Wlk.
              > Brytanii...

              *********************************

              Kilenta na stabilnych rynkach nie zdobywa się wyłącznie ceną. To wiedzą również
              Polacy próbujący rozkręcić interesy w USA i w Kanadzie. Trzeba długo pracować na
              swój wizerunek albo zdecydowac się na układanie parkietów.

              Można, oczywiście, zarejestrować firmę we Francji i płacić francuskie podatki.
              To jednak wymaga kapitału - bo trzeba gdzieś, mieszkać, coś jeść i świadczyć
              usługi na wysokim poziome, a te wymagają solidnego przygotowania w wiedzę i
              narzędzia. Mamy do dyspozycji majstra, który daną pracę wykona w 10 godzin po 5€
              albo majstra, który wykona tę samą pracę w 2 godziny po 30€. Już tu widać słabą
              pozycję niskich cen usług, gdyż nie uwzględnia ona czasu klienta, który też jest
              cenny. Tani majster, chcąc wykonywać usługi za niskie ceny, będzie gonił od
              jednego klienta do drugiego i nigdzie nic porządnie nie zrobi. Dobry majster
              może się przyłożyć do roboty, bo wie, że jego stawka gwarantuje mu utrzymanie
              domu i rodziny. Usługi mają to do siebie, że w wielu wypadkach trudno określić
              dokładny czas ich wykonania. Przy niskich cenach i z góry ustalonej kwocie,
              nieprzewidziane kłopoty powodują straty częstokroć nie do odrobienia.

              Twoja propozycja jest możliwa do zrealizowania, ale wymaga kapitału. Tego nikt
              majstrowi nie da. Wobec takiej konieczności przebicie się na nowy rynek jest
              trudne.

              Tarcia Chirac-KE-Polska mają wymiar stricte polityczny. I nie służą niczemu poza
              zdobywaniem poparcia wyborców.

              • eva15 do Gabi i Marudy 22.03.05, 17:27
                Maruda:
                > Tarcia Chirac-KE-Polska mają wymiar stricte polityczny. I nie służą niczemu
                >poza zdobywaniem poparcia wyborców.

                Tak o to chyba glownie chodzi. Sam problem puszczenia uslug wolno jest
                skomplikowany i wykracza poza ramy takich postow. Krotko ujmujac to dotyczy
                tylko czesci uslug. A te z grubsza dzieli sie na:

                I.lokalne(np.moj piekarz, fryzier za rogiem)
                II. regionalne(np.siec piekarnicza, fryzierska dzialajaca w prom.ca. 50-70km)
                III.ponadregionalne - jak wyzej z tym, ze w calym kraju
                IV. ponadnarodowe - np. lecznictwo, doradztwo ekonom.lub prawnicze dla firm

                Zachodnie uslugi lokalne i nawet regionalne sa NAJMNIEJ zagrozone konkurencja ze
                Wsch. dlatego dyskusja w 1. rzedzie o nich jest politycznym biciem piany,
                jadacym na tanim populizmie w celu zgarniania glosow wyborczych.

                Dla budowlanca, fryziera czy innego rzemieslnika z Polski i innych krajow
                bardziej oplaca sie skoczyc na zachod na kilka m-cy i dorobic na czarno niz
                mozolic sie tam z wlasnym przedsiebiorstwem. Jesli bedzie dzialal po cenach
                wsch. to szybko "zdechnie", bo trudno by ze swa firma na plecach (maszyny,
                urzadzenia, sprzet) jezdzil codzien kilkaset km do pracy. To jest mozliwe
                jedynie na obszarach przygranicznych. W innym przypadku rzemieslnik musi raczej
                zamieszkac na zach. tu wynajac lokal, mieszkanie i tu ponosic koszty swego
                utrzymania. Jesli wiec choc troche podniesie swe ceny, to zwazywszy braki
                jezykowe, roznice mentalnosciowe, nieznajomosc miejscowej specyfiki, przepisow,
                urzedow etc.. stanie sie szybko zupelnie niekonkurecyjny.

                Mowiac krotko problem dotyczy przede wszystkim uslug z grupy III i IV, ktore po
                1. maja kapital i know-how by ekspandowac, po 2. swiadcza uslugi dla wiekszych,
                powazniejszych firm (lub osob), ktore same dzialaja ponadregionalnie lub nawet
                miedzynar.

                Czyli uslugi z grupy I i II maja z natury rzeczy ograniczone mozliwosci
                ekspansji,a uslugi z grupy III i IV nie sa jeszcze w Polsce na tyle rozwiniete
                by mogly ekspandowac na zachod. Narazie trend byl odwrotny i w Polsce osiedlily
                sie wszelkiej masci miedzynarodowe firmy doradcze.
    • dolenicz Vous parlez anglais, n'est-ce pas? 21.03.05, 22:53
      Donc, je vous recommande cordialement les pages: www.fuckfrance.com.
      Bon appetit!
      • podpisany Re: Vous parlez anglais, Only american!!!! 22.03.05, 10:07
        and I recommed you a very interesing web site: www.fuckdolenicz.com

        Looks that you like merde, therefore bon appetit!
    • hamerykanin My wolimy Ameryke 22.03.05, 01:38
      Olac nalezy lewackich zabojadow i swoje uslugi zaoferowac kochanej Hameryce...
      Mozemy tez zostac kolejnym amerykanskim stanem jak Porto Rico slowianskie.
      W ten sposob Hameryka dorobi sie pierwszego stanowego gubernatora komuniste.
      Gietkiego Olka z KC, ktorego my nienawidzacy wszystkiego co lewackie sami
      wybralismy sobie na prezia wolnej "katolickiej" Polski...
      • klkak Disce puer! Puerto Rico nie jest stanem USA. 22.03.05, 02:16
        Reszta wypowiedzi podobnie trafna.
        • hamerykanin Re: Disce puer! No i co z tego? 22.03.05, 10:58
          Moze nie jest i my tez nie musimy...
          Co to ma do rzeczy?
          Status Puerto Polonia wystarczy.
          Co do gietkiego Olka.
          Czy rowniez nie jest stanem USA?
          I czy my nie powinnismy olac Francji bo serca nasze lubia duzych...kiedys Rosje
          a teraz hameryke.
          Hameryka dla nas za nasze poswiecenia otworzy rynek uslug.
          I pokazemy wstretnym lewakom francuskim prawdziwy wolny i liberalny rynek.
          Jaki zawsze kochalismy i dlatego wybralismy Olkow i lysego Oleksego.
          Demokratycznie i z wlasnej woli.
    • vlad.palownik Balcerowicz musi odejść 22.03.05, 08:19
      na tym poziomie jest większość wypowiedzi domorosłych analityków ekonomicznych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka