Dodaj do ulubionych

Ultrasi rewolucji moralnej

    • jeremiaszpolak Michnik sie skonczyl - jak Malysz 16.04.05, 16:21
      Michnik sie skonczyl intelektualnie i moralnie oraz politycznie. Tak jak
      Malysz -sportowo. Na kazdego przychodzi pora.Teraz na Michnika. Tak panie M.
      jest pan suchym, nic nie wartym dla narodu wiorem. Dawno nie czytalem tak
      banalnego tekstu z teza. Nie wtyd panu? Jak pan ma sie tak usprawiedliwiac ze
      swojej ponurej dzialalnosci, to niech pan lepiej siedzi cicho, dopoki pana nie
      wezwie prokuratura czy Wielka Komisja ds "wszelkiego zla", po wyborach. Wtedy
      zostanie pan jako ten wior( smiec, odpad w gruncie rzeczy) - utylizowany.Dla
      dobra naszej Ojczyzny.Wiesienie to dla pana nie pierwszyzna przeciez....
      • holyboy_666 Re: wot, gieroj, komsomolec! 16.04.05, 17:25
        ;-)
      • malaszaramysz Chętnie bym sobie pogadała z "tym skończonym 16.04.05, 17:46
        wiórem".To nadal jeden z najmądrzejszych ludzi w tym smutnym kraju.Tylko ,
        faktycznie, dla gawiedzi pisać nie umie :-) "O banalności zła" - polecam
        lekturę zanim zajmiesz się utylizacją. To nie tekst Michnika jest banalny
        tylko...
    • pam31 Re: Ultrasi rewolucji moralnej 16.04.05, 18:43
      Większośc wypowiedzi przeciwnych Michnikowi wykazuje, ze treśc artykułu jest im
      całkiem obca i opinie mieli już wyrobioną przed jego przeczytaniem. Niekrórzy
      dyskutują z wyrwanym z kontekstu fragmentem, bo tyle akurat zdolali przyswoic
      wzrokiem, ale wiedzą swoje. Argumenty od lat te same- autor nie dorosł do
      godności pouczania nas, patriotów, wzorów postaw obywatelskich i cnót
      wszelakich, brzydzących sie Urbaanem, a w szczególności picia z nim.
      Te sam artykuł ceniany byłby jako głeboki i wywoływał jęki rozkoszy
      intelektualnej, gdyby go podpisał inny autorytet, ale ten?!
      Niezaleznie od podpisu, artykuł jest swietny i powinien odbic sie szerszym
      echem w publicystyce. Powinni dyskutować o nim ci, którzy przeczytali i
      przemyśleli cały. Naprawdę warto! Panu Adamowi dziękujemy!
      • jeremiaszpolak Re: Ultrasi rewolucji moralnej 16.04.05, 20:01
        Pan, dlaczego wy rozowi i czerwoni mowicie zawsze ie w swoim wlasnym imieniu,
        tylko narodu. " Panu adamowi dziekujemy" Ja nie dziekuje, a ty mozesz najwyzej
        napisac " ja dziekuje".
      • vlad.palownik Re: Ultrasi rewolucji moralnej 18.04.05, 00:28
        i tu się zgadzam całkowicie z pointą tego komentarza.
        Panie Adamie,Panu już podziękujemy!!!
    • oraw DO PANA REDAKTORA MICHNIKA 16.04.05, 18:52
      SZANOWNY PANIE REDAKTORZE!
      Lektura Pańskiego artykułu to niezrównana rozkosz dla miłośnika historycznego
      myślenia potrzebnego dla rzetelnego oglądu rzeczywistości ! Serdeczne dzięki!
      Podstawowe założenie tego tekstu , że wiedza tu przekazywana może nas
      poprowadzić słuszną drogą , nie zdaje egzaminu . Ani u nas , ani gdzie
      indziej . Ani kiedyś , ani teraz !
      Żadne prawdy objawione nie pomogą człowiekowi , który nie DOŚWIADCZY !!!
      Prawdą jest , że żaden system wymyślony przez nawet najbardziej oświecony
      Umysł, nie doprowadzi nikogo do OŚWIECENIA!
      System bowiem służy - systemowi!
      Historia uczy nas , że niczego nauczyć się nie potrafimy ,bez -powtarzam -
      DOŚWIADCZANIA!
      Żaden Prorok nie przetrwał w swych uczniach !
      Nauczyciel mówi "jak" choć nie czuje "dlaczego "
      Trzeba nam Żarliwych , trzeba nam Wskazujących drogę , ale już drogę pokonać
      musimy sami ... i poczuć jej trudy !
      Lektura Pańskiego artukułu to wspaniała MEDYTACJA ,to utwierdzenie w potrzebie
      Żarliwości , to bodziec , to pobudka!
      POBUDKA!
      POBUDKA!
      POBUDKA!!!!!!!!!!!!!!!

    • create dyskutować o artykule można jak się go przeczytało 16.04.05, 20:09
      to warunek wstępny.
      • lortea No przeczytałem, i co. 16.04.05, 20:23
        Krew, mord i niesprawiedliwość na każdym kroku gdy wygrają ci którym nie podoba
        sie obecna rzeczywistosć. Realia rewolucji francyskiej a dzisiejsza Polska to
        dwa światy, jaki jest sens doszukiwać sie scisłych analogii? kończę bo po
        przeczytaniu takiej bredni muszę sobie zrobić gorącej herbaty i dać wytchnienie
        umysłowi. To było doświadczenie porównywalne z pewnym wystąpieniem Giertycha do
        moherowych beretów.
        • janek007 Naucz sie przyzwoitych manier... 16.04.05, 21:19
          tutaj nie Ukraina tylko Polska wiec o niepodleglej Ukrainie wypisuj na forum
          ukrainskim. Tutaj sie pisze: niech zyje wolna Polska. To tylko tak dla
          przypomnienia i nabrania manier.
        • wojtek6969 Analogia Loreto istnieje. Kaczyński domaga się 16.04.05, 22:09
          podważenia trójpodziału władzy w imię wyższych celów. Gilotyn nie będzie, ale
          więzienia nie są już wykluczone. Michnik pisze też o obrzucaniu błotem, a to
          już można zaobserwowąć w postawach zwolenników rewolucji "moralnej" w Polsce.
          Jest i w Twojej. Jestem członkiem UW i PD, więc teraz przeczytaj sobie Twój
          pierwszy post. Nie dotyka mnie, ale idealnie obrazuje tezy Michnika. Mam też
          przyjaciół (tak wieloletnich), którzy w imię swoich przekonań patrzą na mnie z
          pogardą i tym uśmieszkiem znanym z twarzy Macierewicza. Wypisz wymaluj ultrasi.
          A skoro masz w podpisie "Wolna Ukraina" to pamiętaj, że wolność zdobyli dzięki
          układowi nie krwawej rewolucji.
          • ms473 Re: Analogia 18.04.05, 17:20
            A weź taki fragment:

            "Zaczęło się od procesu Ludwika XVI, gdzie nikt nie przejmował się gromadzeniem
            dowodów winy i troską o normalną procedurę sądową. Król był winien, ponieważ
            był królem. Musiał być zgilotynowany, ponieważ lud wydał nań wyrok w osobach
            swych reprezentantów."

            Jaka analogia? Przesłuchanie Kwaśniewskiego przed komisją orlenowską? Prezydent
            musi być winien, bo jest prezydentem? Bo Giertych tak chce?

            Pomyślmy: Ludwik XVI stracił władzę i stał się ofiarą, zdaną na łaskę
            rewolucji. Kwaśniewski jest w dalszym ciągu najbardziej wpływowym człowiekiem w
            tym kraju, w jego rękach wciąż znajduje się tyle ważnych nici, splatają się
            różne interesy. Robienie z niego ofiary zakrawa na żart. Największą zbrodnią
            Ludwika (poza wysokim urodzeniem) była naiwność i słabość. Czy to są cechy
            Kwaśniewskiego? Czy Ludwik mógł sobie pozwolić na to, żeby powiedzieć, że może
            przed reprezentantami narodu zaśpiewać i zatańczyć? Saint-Just nie musiał się
            przejmować procedurą i gromadzeniem dowodów. Giertych i inni, owszem muszą. A
            nawet jeśli mają mocne poszlaki, to i tak za mało. Ludwika nie broniły tajne
            służby wymyślając kolejne sprytne prowokacje. Kwaśńiewski takich obrońców ma
            pod dostatkiem.

            Szukajmy analogii dalej:

            "Włodzimierz Lenin, dość biegły w rewolucjach, pisał o żyrondystach
            (umiarkowanych), że „chcą rozprawić się z samowładztwem łagodnie, po
            reformatorsku - ustępliwie, nie krzywdząc arystokracji, szlachty, dworu -
            ostrożnie, bez jakiegokolwiek burzenia”."

            Żyrondyści. Michnik i jego współwyznawcy. Za mało radykalni, więc rewolucja
            musi ich pożreć. Chcą upadku arystokracji, szlachty, dworu bez rozlewu krwi.
            Arystokracja we Francji końca XVIII wieku nie ma już wiele do powiedzenia. Co
            innego postkomuniści we współczesnej Polsce, których broni Michnik. To oni mają
            władzę. Policję, prokuraturę, instytucje, służby tajne, jawne i dwupłciowe.
            Gdzie tu analogia? Gdzie analogia między obroną pokonanych i obroną możnych?

            Po co takie analizy? Na co komu taka historiozofia?
    • adax4 Michnik - Nudny i zakłamany 16.04.05, 20:29
      Uraczył nas Mistrz Adam tekstem dla siebie typowym, bo rojącym się od cytatów
      i zapożyczeń. Łatwość tworzenia takich tekstóe polega na wyszukaniu i
      własciwym dobraniu wielkich nazwisk z własnej biblioteczki . Jak widać uzywająć
      takich metod nietrudno wywieźć rodowód kaczyńskiego i Gertycha od rzymskiego
      dyktatora Sulli. Tak więc już wiemy że przyszłe współrządy Pisu i ewentualna
      prezydentura Kaczora to jeden wielki karnawał największych wynaturzeń i
      zbrodni dziejących się w Europie w czasie ostatnich dwóch tysiąleci .
      Brakuje mi jedynie analogi to Konkwisty w Ameryce Łacińskej bo to się jeszcze
      dodatkowo ładnie komponuje z agresywnym klerykalizmem. Żałosne ale i
      podejrzane są te pseudointelektualne rozważania nad naturą procesów
      społecznych. Okazuje się że przeciw politykom, a w gruncie rzeczy poważnej
      części społeczeństwa , mającej ochotę przewietrzyć co nie co kraj wyciąga się
      zarzuty przyrównując ich do szaleńców rewolucji francuskiej. Jest to jeden z
      licznych w gazecie wyborczej artykułów, który wpisuje programy polityczne
      prawicy i centroprawicy w szablon faszyzmu, ksenofobii,barbarzyństwa. Jedyną
      zaletą tego monumentalnego tekstu jest to że jest on nudny, długi i przez to
      kompletnie bez znaczenia jeżeli chodzi o wpływ na bieżacą politykę. Oczywiście
      wyznacza linię programową guru srodowiska pojednania i współpracy i jako taki
      będzie pewnie odnotowany. Zastanawiające jest dlaczego Michnik i jego familia
      tak bardzo boją się zmian. Przed nami kanonada przeciwko PiS bo jest to
      środowisko zdecydowanie nieprzejednane i nieprzychylne działaniom Wyborczej na
      przestrzeni ostatnich 15 lat. Fałszywość tekstu Michnika polega na tym że dla
      udowodnienia tezy o niecelowości zmian politycznych w Polsce dokonuje
      manipulacji nazywająć program prawicy rewolucyjnym i zderzając go ze zjawiskiem
      historycznym jakim była rewolucja francuska. Nie da się udowodnić zbieżności
      między barbarzyństwem i okrucieństwem rewolucji francuskiej z rządami prawicy
      chcący realizować swój program polityczny. Listy prosktypcyjne tworzone przez
      rzymskich czy francuskich dyktatorów to zupełnie co innego niż nasze polskie
      dyskusje o lustracji czy problemy przed którymi stoimy. Twierdzę, że Michnik
      doskonale zdaje sobie z tego sprawę i oskarżam go o celową manipulację.

      Myslę, że Polacy bardziej byliby zainteresowani uczestniczenie red nacz GW w
      życiu publicznym kraju, gdzie jego poglądy mogłyby być konfrontowane i oceniane
      a nie płodzenie mamucich, błędnych i fałszywych tekstów.

      Fajnie jest być drogowskazem moralność , raz na pół roku poprzepisywać co nieco
      w klasyków i myślicieli a potem pójść sobie na wódeczkę z przyjacielem
      Urbanem, obściskać się z Jaruzelskim czy innym Kiszczakim.


      Jeden fragment tego tekstu można zadedykować Michnikowi i Kompaniji "Fanatyk
      Idealista zanim sięgnie po miecz , najpierw sięga po błoto. Zanim wroga
      unicestwi, musi go odczłowieczyć, splugawić."


      Artykuł a Michnika zajmuje poczesne miejsce w mojej Bibliotece Wstydu Gazety
      Wyborczej.

      gdanszczanin.blox.pl/html
      • wojtek6969 Skoro oskarżasz to udowodnij! Czy dogadywanie 16.04.05, 22:44
        się komisji z oskarżonymi w sprawie "ustrzelenia" przeciwnika politycznego nie
        przypomina rewolucji i inkwizycji. Jak żywo. Tyle, że nikogo już nie palą. Choć
        może dlatego, że w normach EU się to nie mieści.
        A ty kotku wciąż tkwisz zauroczeniu SBeckimi metodami (to tak jak jakobini
        biali i czerwoni nie potrafili zerwać z metodami inkwizycji). Zdanie "czego się
        boicie...." to wariant klasycznej SBeckiej insynuacji, o której uczono na
        uniwersytetach.
        • lortea Re: Skoro oskarżasz to udowodnij! Czy dogadywanie 16.04.05, 23:42
          Zanim oskarżysz kogośo inkwizycję, zapamietaj sobie że inkwizycja w
          średniowieczu działała bez porównania bardziej humanitarnie niż ówczesne sądy
          świeckie. Obraz inkwizycji jaki wyłania sie z ksiąg i zapisów nie ma nic
          wspólnego z tym co jest np w "Imieniu Róży".
          • holyboy_666 Re: a że się tak zapytam znawcy: 17.04.05, 09:32
            czy z tych ksiąg także wyłaniają się płonące stosy? liczone w tysiącach?
          • dzielanski Kiedyś ORWELL teraz ECO 17.04.05, 15:14
            Na jakiej podstawie twierdzisz, że „sądy inkwizycyjne w średniowieczu były
            daleko bardziej humanitarne od świeckich?”
            Na pewno były bardziej RACJONALNE, bo ich postępowanie opierało się na
            założeniu, że sędzia (czyli człowiek) może poznać prawdę, przez to założenie
            były też bardziej NOWOCZESNE, czyli bliższe sądownictwu współczesnemu. Czy
            jednak poddawanie podejrzanych wielodniowym torturom było bardziej humanitarne,
            niż np. wystawienie ich na —często okrutną, ale jednorazową — próbę, jest
            kwestią co najmniej dyskusyjną.
            Dlaczego atakujesz akurat książkę mediewisty o wielkim autorytecie, jakim jest
            Eco, zupełnie nie rozumiem. Po pierwsze, najpierw należałoby udowodnić, że sama
            masz rzeczywiście coś do powiedzenia na temat średniowiecza. Po drugie, wydaje
            mi się, że Imienia Róży w ogóle nie czytałaś, bo postać inkwizytora nie ma w
            niej wiele wspólnego np. z hollywoodzką ekranizacją tej powieści (chyba, że
            jedynie oglądałaś tę ekranizację? — ale może lepiej byłoby się do tego
            przyznać, niż powodować zamieszanie?)
            Pozdrawiam
      • ferencj Zdadzam się w 100 %, tak trzymać, polecam. 18.04.05, 12:13
        Zdadzam się w 100 %, tak trzymać, polecam. Mam świadomość i nieskrywaną
        satysfakcję, że znaczna większość Polaków nie poddała się intelektulanemu
        dyktatowi Michnika. Heroizm i odwagę ducha wobec jakobinów z Wyborczej wykazały
        tylko nieliczne elitarne środowiska patriotyczne, natomiast szerokim nurtem
        konieczna "spikowa" informacja dostawała się pod polskie strzechy za sprawą
        Radio Maryja. I tu musimy wszyscy przyznać - niezależnie od osobistych symptatii
        - rację i wyrazić należną wdzięczność Ojcu Dyrektorowi.
    • polonic Jak pan Adam wpadł na pomysł na taki artykuł? 16.04.05, 21:21
      Moze po ostatniej pogaduszce przy winku z towarzyszem Urbanem?
    • radcawegrowicz Re: Ultrasi rewolucji moralnej 16.04.05, 22:18
      Ale o co chodzi???? to moja pierwsza rekcja na przeczytany tekst A. Michnika
      Kto tu chce wieszać, kto tu chce naśladować Robespiera czy Saint Justa?? Po co
      ta egzaltacja ??? Kaczyńskich się Pan boi??? Domyślam się co Pana boli: Tyle
      lat pracy, tyle wysiłku i nic czyli nul! Wychodzi na to, że Kaczory górą.
      Tyla lat wmawiania ludziom, że gó.. pachnie a ludzie dalej twierdzą, że gó..
      śmierdzi!
      Przykra sprawa Panie Michnik takie są prawa natury i erudycja tu nie pomoże...
      • wojtek6969 Ci pod gilotyną tęż czuli zapach gówna, a pachniał 16.04.05, 22:45
        a im krew.
    • josifwisarionowiczstalin Re: Ultrasi rewolucji moralnej 16.04.05, 22:54
      naprawdę. Nie może siedzieć cicho? Musi się ciągfle ośmieszać?
    • lutekstg Re: Ultrasi rewolucji moralnej 16.04.05, 23:17
      Historia uczy jednego - że jeszcze nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła
    • lortea Re: Analogia Loreto istnieje. Kaczyński domaga si 16.04.05, 23:31
      Tak pedeto, to wasz język pasuje do demokracji jak pięść do nosa. My pokazujemy
      społeczeństwu pomysły, jak widać te pomysły są akceptowane. Wasze pomysły dają
      wam 4 %. To jest właśnie demokracja, a wedle was demokracje to jest wtedy i
      tylko wtedy gdyrządzi lewica i UW. Cała reszta to już faszysci. Tak panie
      piotrze, demokratyzmu jest w was tyle co we mnie krwi Jagiellonów. Demokracja
      podoba wam sie o tyle o ile broni waszych poglądów, a wszystko inne źle i
      faszyzm i tsunami i co tam jeszcze wymyślicie. Ośmieszacie sie tylko,
      przestańxie bronic na każdym kroku czerwonych morderców to może coś z was
      bedzie ale nie wcześniej.
      • mbishop Re: Analogia Loreto istnieje. Kaczyński domaga si 18.04.05, 01:03
        lortea napisał:

        > Tak pedeto, to wasz język pasuje do demokracji jak pięść do nosa. My pokazujemy
        >
        > społeczeństwu pomysły, jak widać te pomysły są akceptowane.

        Są akceptowane? Zobaczymy dopiero wtedy, gdy zostaną wprowadzone w życie.
        Poza tym zobacz, jakim językiem piszesz. Jest w nim zadziwiająco mało
        argumentów, a strasznie dużo agresji, dzielenia na "dobrych" i "złych" i
        wyznaczania jedynie słusznej linii. Czyli dokładnie tego, o co oskarżasz swoich
        adwersarzy.
    • bush_w_wodzie krotko 16.04.05, 23:44
      wg oficjalnych badan polska jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajow unii
      europejskiej i jest wladze polski ponosza za to odpowiedzialnosc

      szczegoly `zycia politycznego' i `zycia gospodarczego' ktore wychodza na jaw
      przy pracach komisji sledczych prowadza do wnioskow ze granica miedzy polskim
      establishmentem a zorganizowanymi strukturami przestepczymi opartymi o specjalne
      sluzby prl jest cienka
    • dajczgewand Do Adama Michnika List Otwarty 17.04.05, 01:27
      proponuje wymiane pogladow z czescia grupy komandosow68 zwana "nowe formy"
      na forum AQUANET

      joe d
    • wasylzly Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 01:54
      jak widac z zalaczniika Michnik duzo czyta, za duzo, zeby uczyc sie w tym wieku.
      Nie wskazal zadnej perspektywy, bo i kogo ma wybrac poslki wyborca?
      Skompromitowana lewice? Antyeuropejska prawice? Srodek odgrzanego historycznie
      Frasyniuka? Jak pokazuja wybory w Stanach, wyborca maja dosc wznioslych i
      pokretnych slow o demokracji, oczekuja tylko spokoju i prostych slow i pojec.
      Intelektualna cyrkowka juz nie chyta, bo i czyz mozemy powierzyc jakas wladze
      oczytanemu i elokwentnemu panu Michnikowi i jemu podobnym?

      Historia wcale nie musi sie powtorzyc, jak twierdzi Hegel, jest inna
      rzeczywistosc i droga, ktora musi przejsc kazde spoleczenstwo na drodze do
      dziejowej konsolidacji. Polska jest historycznie w punkcie, takim jaki
      przypisuje jej wlasna historia i przyklady francuskie nie maja tu zastosowania.

      Wyborcy nie chca zadnej odnowy, zadnej rewolucji, chca miec spokoj i
      prerspektywy jutra, jezali nie zapewnily przaz 15 lat tego partie z prawa i
      lewa, to pozostaje nic innego jak prosty i nieskomplikowany jezyk ewangielii
      chrzescijanskiej, zrozumialej w swych wartosciach moralnych i spokojem duchowym.

      Jak trwoga to do Boga, tak panie Michnik, ja osobiscie daje Maciarewiczowi 20%,
      chociaz nie podejrzewam go, ze czyta tyle ksiazek co pan.

      Dziekuje za uwage.
      • eles55 Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 04:35
        > Wyborcy nie chca zadnej odnowy, zadnej rewolucji, chca miec spokoj i
        > prerspektywy jutra, jezali nie zapewnily przaz 15 lat tego partie z prawa i
        > lewa, to pozostaje nic innego jak prosty i nieskomplikowany jezyk ewangielii
        > chrzescijanskiej, zrozumialej w swych wartosciach moralnych i spokojem duchowym
        Czy mógłbyś kolego wyjaśnić sens tego akapitu bo nie bardzo go rozumiem i mama wrażenie, że jest to jakiś górnolotny bełkot.
        Pozdrawiam
      • janek007 wasylzly, ty jestes jednak bezkonkurencyjny ze... 17.04.05, 04:57
        swoim intelektem ruskiego golabka pokoju i spokoju duchowego. Spokuj to ty masz
        w twjej niedouczonej glowowce. Gdyby ktos podlaczyl electroencefalograf do
        twojej przegzanej glowki, tej na szyji, to kazdy ruski doktor uznal by ciebie
        nieboraczku za osobnika w stanie smierci klinicznej. Nie wysilaj sie wiec
        wiecej biedaczku bo ci jeszcze zylka w glowce peknie i dostaniesz wylewu,
        bedziesz musial pojsc do ruskiego doktora i wszystko sie wyda o twoim stanie
        umyslowym. Oszczedzaj sie nieboraczku.
        • wasylzly Re: wasylzly, ty jestes jednak bezkonkurencyjny z 17.04.05, 14:18
          hehe, ruszylo jakiegos hamerykanskiego azbesta, no masz tu luminal na uspokojenie:
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2654998.html
          mutancie cywilizacyjny.
    • owca.amarantowa rewolucje amarantowa czas zaczac:) 17.04.05, 06:16
    • bubson5 Mądry tekst. 17.04.05, 07:49
      Chociaz i tak znowu powiedza ze nasza nowa rewolucja to jest ho, ho - zupelnie
      co innego. Teraz to naprawde trzeba rozliczyc szajke Zlych, co to konspiruja
      przeciw Narodowi. A jak Kaczynscy ich juz rozlicza wszystkich nieuczciwych to
      Narod bedzie oczyszczony i a my wszyscy szczesliwi.
    • zeneeek ta sama stara śpiewka... 17.04.05, 08:03
      Z historycznego punktu widzenia tekst jest bezwartościowy (co to za analogia -
      rewolucja francuska i konserwatywna kontrrewolucja, wystarczy porównać liczbę
      ofiar, jak zresztą to wszystko ma się do Polski??). Michnik powinien walnąć
      wprost, że komuna co prawda zła była, ale ideały szlachetne miała: kradła i
      mordowała w imę idei, więc czepiać się nie można, bo kto się czepia ten jest
      tak samo zły, jak ona. Takie rozumowanie może prowadzić do wniosku, że kto chce
      karać złodzieja czy mordercę, ten jest mściwym potworem, bo prawda leży
      pośrodku. Kiszczak, Urban, Jaruzelski i inni kumple AM są OK, są "ludźmi
      honoru", a kto im wytyka błędy ten szykuje się do pogromu. Trzeba więc głosować
      na Władzia Frasyniuka i PeDeków. Trzeba bylo ulotkę wyborczą naskrobać, a nie
      jakieś egzaltowane elaboraty...
    • klip-klap jestes partyjny beton 17.04.05, 09:21
      "Już słyszę ironiczne komentarze: to mdłe komunały pięknoducha, pusta
      moralistyka, która nie chce zrozumieć, że rewolucje mają swoje prawa."

      Bzdura redaktorku, uslyszysz jedynie ze jestes opoka establishmentu, obronca
      chorego porzadku. Slepcem albo nie chcacym dostrzec do czego doprowadzil
      nadmierny kompromis. Nie obchodzi mnie co robiles przed '89, jestem na to za
      mlody i nie ma to dla mnie znaczenia. Chce uczciwego, taniego panstwa, a
      ludzie,z ktorymi sie przyjaznisz - Kwas, Urban, Kiszczak, Jaruzel, Mazowiecki i
      inni, ktorych chronisz, tego panstwa zapewnic nie chca. Bo zeruja na starym
      ukladzie, ze swoja stara mentalnoscia. Stawiam Cie na rowni z nimi, choc
      wlasciwiej byloby napisac,ze sam sie tam postawiles.

      Jestes po drugiej stronie barykady, po mojej jest walka o uczciwe
      nieskorumpowane panstwo prawa, bez powiazan agenturalnych. Po Twojej ?
      • holyboy_666 Re: pójdź, dziecię, ja cię uczyć każę... 17.04.05, 09:36
        nie obchodzi cię, co robił michnik przed 89, ale co robili Kwas, Urban,
        Kiszczak, Jaruzel już tak. jakby to powiedzieć, nie bardzo rozumiem. także co
        robi w tej wyliczance mazowiecki. marny ten poziom nauczania historii we
        współczesnych szkołach, marny... może rodziców się zapytaj, albo dziadków?
        • klip-klap zanim pouczysz przeczytaj 17.04.05, 09:45
          Po prostu musisz czytac ze zrozumieniem, wymienieni przeze mnie panowie mieli
          ogromny wplyw na obraz Polski dzisiaj,czesc z nich poprzez dzialania z konca lat
          80-tych,a czesc w ostatnim 15-leciu glownie. Michnik sprzed '89 wielkiego wplywu
          na dzisiejsza rzeczywistosc nie mial, ale Michnik '89 i dalej ja tworzy.
        • klip-klap i Mazowiecki... 17.04.05, 09:48
          nie bardzo rozumiem. także co
          robi w tej wyliczance mazowiecki.

          Widac niewiele rozumiesz,bo pasuje do tej wyliczanki zwolennik grubej krechy
          obawiajacy sie bardziej stanowczych krokow wobec komunistow. To ich sojusznik.
          • bubson5 Re: i Mazowiecki... 17.04.05, 10:00
            Gowno wyplywa z twoich ust szerokim strumieniem stary. Ciekawe kto ciebie karmi
            takimi madrosciami.
        • polonic Re: pójdź, dziecię, ja cię uczyć każę... 18.04.05, 12:25
          hehehe słabo z historii synku. Mazowiecki siedział w PZPR i popierałrepresje
          wobec księzy "imperialistycznych szpiegów" buahahaha
      • elka53 Re: jestes partyjny beton 18.04.05, 20:36
        Brawo!Cieszy mnie, że wreszcie odzywa się młodzież, która nie klęczy w
        uwielbieniu przed postaciami z brązu z epoki okrągłego stołu.Ja też chcę
        wreszcie państwa sprawnie rządzonego, przyjaznego obywatelowi i
        taniego.Liczyłam na takie kiedy przeżywałam euforię wyborów 1989r. Potem było
        już tylko rozczarowanie, do którego w dużej mierze przyczynił się Nadredaktor
        bratając się z towarzyszami Jaruzelskim,Kiszczakiem i Urbanem i wmawiając mi,
        że też powinnam wybaczyć komuchowi i potulnie patrzeć jak ponownie się rozpiera
        na wszystkich możliwych stołkach, bo tylko on umie tak świetnie rządzić bo
        przecież ma 50-letnie doswiadczenie. Młodzi w Was cała nadzieja, że wreszcie
        coś się zmieni na lepsze.Do dzieła!
    • kot2005 Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 10:06
      Czekałem na powrót p. Adama i strasznie się rozczarowałem. Zamiast coś
      zaproponować w chwili, kiedy z krajem jest nietęgo, biadoli jak stara baba, że
      zaraz mu łeb utną. Jak na byłego bohatera walki z komuną, to nieźle. Panie
      Adamie - kula w płot!!! Niech się Pan włączy do dyskusji o kraju i jego
      moralnej kondycji pisząc o tym wprost, a nie w sposób pokrętny powołuje się na
      nieprzystające historie, trzęsąc portkami przed urojoną rewolucją.
    • g.stevens Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 11:30
      Z wielu postów wynika jedno - że mamy krótką pamięć. A przecież trzeba
      pamiętać, że Michnik, Kuroń, Modzelewski, Geremek, Mazowiecki etc. byli to
      komuniści, którzy nie chcieli i nie chcą likwidowąć komunizmu. Chcieli go tylko
      trochę zmienić. A komunizm to był system, gdzie kilkunastu kolesiów pod
      hasłem "władza dla ludu" mieli zarezerwowaną dla siebie władzę we wszystkich
      jej przejawach. I to jest ten strach Michnika i te epitety. Kaczory ante portas!
      • heniek18 Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 12:58
        >A komunizm to był system, gdzie kilkunastu kolesiów pod
        > hasłem "władza dla ludu" mieli zarezerwowaną dla siebie władzę we wszystkich
        > jej przejawach
        Aha, tyle zrozumiales z poprzedniego wieku.
        A mozesz mi uprzejmie podac przyklad wladzy, ktora jej nie ma "zarezerwowanej"?
        Moze ci, co ja zdobyli przed aktualna ekipa pod haslem TKM? Tez mowili duzo o
        moralnosci. I kto im przeszkadzal w jej naprawieniu? Michnik? Agenci? A
        przedtem? Nie pamietasz juz, ze Kaczynski byl juz u wladzy i to dosc wysoko, w
        Belwederze. I co, nie mial jej "zarezerwowanej", colwiek to oznacza?
    • wlodzimierz_salejda Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 12:44
      Ad Ultrasi rewolucji moralnej, Adam Michnik, Gazeta Wyborcza, 16-17 kwietnia 2005.
      Wielce Szanowny Panie Adamie,

      Napisał Pan artykuł, w którym w sposób jednoznaczny, choć ubrany w alegorię lub
      przypowieść historyczną, odnosi się Pan krytycznie do aktualnej sytuacji w
      naszym kraju, do zjawiska rewolucji moralnej, którą proklamowali i próbują
      wprowadzić w Polsce, jak mniemam (choć w artykule nie wymienione) partie PiS, PO
      i LPR oraz ich nawybitniejsi działacze. Atmosfera ku temu jest wysoce
      sprzyjająca. Wszak umarł wielki rodak, największy autorytet wszechczasów. Pora
      więc znakomita, aby zacząć dąć w trąby kolejnej odnowy i rewolucji moralnej.
      Tytuł artykułu zawiera mocne słowa: ultrasi, rewolucja. Bieg polskiej historii
      współczesnej wskazuje na to, że bohaterami naszych czasów są lub będą panowie:
      Dorn, Giertych, Macierewicz, Miodowicz, bracia Kaczyńscy, Rokita (czy aby nie
      nazbyt leninowski sposób zachowania i profil ma ta osoba?), Wasserman (czyżby
      odpowiednik stalinowskiego oprawcy Wyszyńskiego?), Wildstein, Ziobro i im
      podobni (także nie wymienieni z nazwiska w artykule).
      Pragnę przypomnieć, że to Pan, Panie Adamie, rozpalił ognisko „rewolucji
      moralnej” wszczynając aferę Lwa Rywina. W mojej ocenie Pana wystąpienie przed
      komisją śledczą było jej początkiem. Słuchając Pana monologu przecierałem uszy z
      niedowierzania. Zawsze uważałem Pana za człowieka, kierującego się w życiu
      zasadami humanizmu, który doświadczył na sobie ogromu nieprawości, który jest
      uczciwym, porządnym i sprawiedliwym Polakiem, któremu nie jest obce ludzkie
      miłosierdzie. Tymczasem usłyszałem współczesnego Saint-Justa, Robespierra i de
      Maistre w jednej osobie. Człowieka, który donosił, zionął nienawiścią, swobodnie
      przedstawiał - bez najmniejszych obiekcji ze strony członków komisji sejmowej -
      stan swojej ówczesnej świadomości, snuł insynuacje i rzucał podejrzenia,
      człowieka domagającego się surowego ukarania niegodziwca i zbrodniarza - Lwa
      Rywina - oraz jemu podobnych. Nie dostrzegał Pan tego, że L. Rywin jest
      człowiekiem, który zbłądził, który jest być może chciwym, pazernym, który
      wprawdzie popełnił przestępstwo, ale ma prawo do obrony, do uczciwego procesu
      sądowego. I że nie można publicznie ferować wyroków, bo od tego są sądy. Był Pan
      sędzią we własnej sprawie! Zrobił Pan z Lwa Rywina wroga publicznego numer 1,
      chociaż obok działy się znacznie większe afery. Był Pan jednocześnie katem Lwa
      Rywina i hunwejbinem rewolucji moralnej, któremu przed komisją wolno było
      powiedzieć wszystko, co uważał w swej omnipotencji za słuszne, który pozwalał
      sobie uchylać się od odpowiedzi i chować się za tajemnicą dziennikarską. Cały
      swój autorytet polityczny i moralny rzucił Pan na szalę bezwzględnego ukarania
      hochsztaplera. Tam przed komisją i kamerami był Pan prekursorem i ultrasem
      rewolucji moralnej, o której mowa w wyżej wymienionym artykule. Z tych względów
      śmiem twierdzić, że to Pan rozpoczął rewolucję moralną.
      Zawsze z zadowoleniem i z uwagą czytałem Pana teksty publikowane na łamach GW
      zwłaszcza dotyczące kwestii światopoglądowych, których przesłanie podzielam do
      dzisiaj. Jawił mi się Pan jako osoba tolerancyjna, poczciwa, ugodowa,
      postępująca zgodnie z zasadami uniwersalnej moralności, zawsze gotowa do
      wybaczania, nawet swoim największym wrogom. Dawał Pan tego dowody wielokrotnie.
      Uważałem Pana za jednego z najmądrzejszych polskich polityków. Był Pan dla mnie
      intelektualistą, któremu bliskie są ideały humanizmu.
      Przed komisją Rywina zobaczyłem innego rozemocjowanego Pana Adama, którym
      kierowały bardzo niskie pobudki, ubrane w szczytne słowa podjęcia zdecydowanych
      działań przeciwko korupcji w elitach władzy. W całej tej Rywin-gate chodziło i
      idzie o kasę i niczym nieskrępowany rozwój biznesowy podmiotu gospodarczego pn.
      Agora. Czy Rywin-gate ma coś wspólnego z Water-gate? Moim zdaniem niewiele. W
      aferze Water-gate dziennikarze występowali w interesie publicznym, a nie własnym
      lub koncernu, który ich zatrudnia. W Rywin-gate chodziło między innymi o interes
      spółki giełdowej, której pracownikiem był i jest redaktor naczelny jednej z
      najpoczytniejszych w Polsce gazet codziennych. Interes publiczny (przestrzeganie
      zasad kampanii wyborczej w USA) ma się do interesu spółki giełdowej (afera
      Rywina), jak pięść do nosa. Jestem głęboko przekonany, że w USA afera typu
      Rywin-gate nie byłaby możliwa! Komisja parlamentarna działająca w sposób, w jaki
      funkcjonowała komisja sejmowa ds. Rywina, zostałaby w USA rozwiązana natychmiast
      po pierwszym posiedzeniu (o ile w ogóle zostałaby powołana). Na miejscu Pani
      Rapaczyńskiej wskazałbym Panu Rywinowi drzwi, a nie wysyłał go do Pana. W swoich
      oskarżeniach i insynuacjach zaszedł Pan zbyt daleko, gubiąc po drodze naturalny
      instytnkt samozachowawczy. Wówczas to stracił Pan wiele w moich oczach.
      Dostrzegłem w Panu politycznego manipulatora. Moją dotychczasową opinię o Panu
      musiałem niestety przewartościować. Do ukarania Lwa Rywina, za usiłowanie (ale
      nie dopuszczenie się!) popełnienia czynu karalnego zaangażowano następnie cały
      koncern Agory. W imię czystości moralnej użyto wszystkich możliwych środków, aby
      go skompromitować, ośmieszyć, wyszydzić, wdeptać w ziemię. Wyglądało to jakby
      czas się cofnął i powstała z grobu Trybuna Ludu gromiąc na swoich łamach wroga
      ludu. Moim zdaniem na Rywinie dopuszczono się zbrodni medialnej. Pan jest
      częściowo za to odpowiedzialny. Rewolucja moralna i jej ultrasi to osoby, które
      Pan zainspirował, które w swoich insynuacjach i działaniu pójdą znacznie dalej.
      Panie Adamie! Jak Pan mógł tego nie przewidzieć? Jak Pan mógł nie dostrzec
      zagrożenia wynikającego z podsuwaniu naszym rodakom idei tajemniczego układu
      trzymającego władzę oraz innych tajnych konwektyli, stowarzyszeń lub porozumień
      wskazywanych bardzo wybiórczo. Toż ten naród tylko na to czekał, tego
      potrzebował i uwierzył Panu, jak uwierzył i wierzy w opowieści Mędrców Syjonu.
      Dzisiaj ufa opowieściom współczesnych kapłanów rewolucji moralnej. Wskazaną
      przez Pana drogą poszli wymienieni na wstępie politycy. I przerośli Pana.
      Warto dodać, że GW w związku z aferą Rywina rozpętała atmosferę podejrzeń o
      totalnej korupcji w rządzie, w instytucjach samorządowych, ministerstwach, w
      szeregach partii sprawującej władzę. W ten sposób GW odwoływała się do niskich
      instynktów i uczuć Polaków, które pobudzała. Przy okazji afery Rywina donosiła
      im o istnieniu tajnych umów, zmów, układów i spisków, o grupie trzymającej
      władzę itp. Dlatego m.in. rozwinęła się aferomania i komisjomania. Dzisiaj w
      społeczeństwie obowiązuje zasada domniemania winy (a nie niewinności). Dzisiaj
      Okrągły Stół, jeden z najdonioślejszych i najmądrzejszych faktów historycznych w
      dziejach Polski współczesnej, jest określany mianem spisku elit komunistycznych
      i solidarnościowych. O Solidarności mówi się, że w jej szeregach było tak wielu
      agentów, że nie był to związek samorządny i niezależny. O bycie agentem
      podejrzewa się nawet Lecha Wałęsę! Gazeta, której Pan jest redaktorem naczelnym,
      dyktowała i próbuje dyktować Polakom co i jak mają myśleć, jak postępować. Jest
      to przejaw monopolu, jest to niebezpieczna próba reaktywowania jedności narodu u
      boku i pod przewodnictwem GW. Sytuację pogarsza całkowita bezkarność takich
      instytucji, jak GW, ale nie tylko. Masmedia są poza jakąkolwiek kontrolą
      społeczną i prawną. Są bezkarne. Można na ich łamach zamieścić lub powiedzieć
      każdą niesprawdzoną ale sensacyjną informację, np. że prezydent lub premier RP
      jest agentem Rosji, i nie ponieść kary! Za to dwa lata bezwzględnego więzienia
      wywalczyła dla Lwa Rywina GW. W bezkarności i braku odpowiedzialności masmediów,
      a szczególni GW, upatruję także przyczyn rewolucji moralnej.
      W telewizji państwowej (już niekwiatkowskiej, ale dwórzastej) oraz w telewizjach
      komercyjnych występują wciąż te same gadające głowy. W świat puszczane są dość
      często przez nieodpowiedzialnych redaktorów nawet najbardziej absurdalne
      informa
      • marzenakrynica Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 15:59
        Z Pana postu odczytuję zal za "upadłym" autorytetem, Chyba jest to niesłuszne,
        każdy, nawet A.Michnik ma prawo do błędów. Mnie też się nie podobał przed
        komisją śledczą, najgłębiej się z nim nie zgadzam w kwestii Iraku( może już
        zmienił pogląd?). Mimo to uważam, że jest człowiekiem uczciwym, prawo do błędów
        daje także innym, wiedząc że człowiek jest często omylny i słaby. Tacy jesteśmy
        chyba wszyscy, a mimo to wszyscy możemy wypowiadać się w różnych sprawach,
        popełnione błędy nie odbierają nam prawa głosu. Dla mnie A.Michnik jest
        autorytetem, a nie wyrocznią. Ale myślę, że wcale mu na tym nie zależy( tzn na
        byciu wyrocznią).
        A artykuł jest doskonały, obawiam się tylko, że przekona tych już przekonanych,
        a reszta nie dopuści żadnych wątpliwości.Wszak niezłomność (czyt.
        nieprzyjmowanie żadnych wrażych argumentów) jest najwyższą zaletą.
    • aberdeen Siła mądrej aluzji 17.04.05, 13:40
      Ciekawe, że choć tekst opowiada o czasach rewolucji francuskiej i
      kontrewolucji, wszyscy wyczuli, że to opowieść o współczesnych widmach,
      krążących nad Polską.
      Jakakolwiek by nie była moja opinia o Michniku, napisał świetny tekst.
    • nakazim Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 14:57
      Jak dobrze, że żyje wśród nas i z nami Adam Michnik,że publikuje i wskazuje
      drogę.. Nie sposób nie zgodzić się z tym tekstem!
    • tadeuszosinski48 Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 15:40
      Och! Panie Adamie Michnik,GŁOS Pana to jak tlen do życia.
      Ja także podzielam pogląd - nie chcę żadnych rewolucji.
      Ale nie trzeba tworzyć żyznej gleby dla "ultrasów rewolucji moralnej".
      Pisałem do Pana w 2002 roku,w grudniu,po znakomitym eseju jaki się ukazał w
      Świątecznej nt. Hannah Arendt.Minęło 28 miesięcy i można zacytować za
      wspomnianym już Pańskim esejem: "Hannah Arendt powiadała,że działać można tylko
      wespół z innymi ludżmi,ale myśleć należy indywidualnie,w osamotnieniu,na własny
      rachunek.Procesowi myślenia potrzebny jest dystans do świata,który w procesie
      działania nieuchronnie się zatraca". Szerzej na ten temat w liście skierowanym
      na Pana ręce,tym razem poprzez pocztę elektroniczną.Życzę Panu wszelkiego dobra.
    • demortuis Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 16:32


      Wielce Szanowny Panie Adamie (jeśli mógłbym tak się do JWPana zwrócić). Ten
      cudowny esej zawiera same cudowne prawdy. I ja mam tylko jedno małe ale. Wiem,
      że to wychodzi daleko poza Pański temat, lecz czy wobec tego nie mógłby Pan
      wykonać następnego eseju pt. Jak to po rewolucjach...
      bo po łagodnych rewolucjach jakoś tak się dziwnie układa, że obustronni łagodni
      ultrasi zarabiają na b. łagodnych gilotynach/toporach najwięcej; kumają się,
      polubiają; i takie się dziwne robią stosunki,że populacja jest niezadowolnioną,
      i po jakimś czasie u bram stają nowi, ostrzejsi już ultrasi (jakże trafnie
      postrzegani i zwalczani przez JWPana w Jego nadzwyczajnym utworze) – bo jak
      mają nie stanąć, skoro się nadarza konieczność&okazja?
      „Jakoś tak się dziwnie układa” – i to jest właśnie temat, jaki bym JWPanu
      chciał zadać, bo sam za głupi jestem, aby to rozumieć.
      Chodzi mi raczej nie o naturę człowieczą, jaka fatalną jest, ale o mechanizmy:
      czy zatem jeśli rewolucja nie jest ultra-sowsko-gilotynowa, lecz ale bardziej
      taka aksamitna (dzięki Panu między innemi, i Panu Bogu naturalnież) – to czy PO
      NIEJ musi się tyle popsuć we społecznym i moralnym wymiarze? Czy zatem w
      mądrości swej (z towarzyszeniem filozofów rzędu L. Kołakowskiego) nie
      moglibyście sformatować paru-parunastu-parudziesięciu zasad, których wdro-
      żenie, a potem trzymanie się – zapobiegłoby owemu zepsuciu, jakie tyleż boli
      codziennie, ile sprowadza na Ziemię Naszą Ojczystą – jakobinów&ultrasów?
      Naturalnie to teraz żart, ale czy jednak nie powinno być zakazanym wspólne
      spożywanie alkoholów na rozmaitych wykwintnych konwentyklach z uczestniczeniem
      b. wrogich stron?
      A mniej żartując: czy nie powinny być potępiane (z góry, a nie post factum) i
      odrzucane grille towarzysza M. u pani R.? (naturalnie mi chodzi o symbol,
      chociaż o fakt także)
      A już nie żartując: czy od samego początku po łagodnej rewolucji nie powinno
      działać bezlitosne – choć tylko kodeksowe – Prawo, a nie ”prawo” a la proces
      FOZZ? Ja naturalnie wiem, że łatwo napisać: „powinno”. Ale też zapytuję JWPana,
      czy mądrość Jego i Jego Kolegów nie mogłaby pomóc w realnych rozwiązaniach? Czy
      to jest już na zawsze tak, że jakobini lub ultrasi stają u naszych drzwi, a
      przeszlachetni osobnicy na kształt Michnika – pisują doskonałe, erudycyjne
      eseje, mające na celu przestrzec omamioną populację przed szykowaną jej
      gilotyną?
      Mnie też brzydzą obsesje, teorie spisków i rozmaite pomysły komisji
      specjalnych – głoszone przez JWBraci Kaczyńskich (oraz JWPana Rokitę, który się
      do nich przyłącza); lecz ale też brzydzi mnie istniejąca kondycja naszego życia
      społecznego i politycznego – i, niestety, widoczne od początku lenistwo sfer
      niejakobińskich w profilaktyce vel zapobieganiu schorzeniom. A potem już bywa
      za późno – potem przychodzi chirurg-ultras i tnie. To znaczy: ucina. Głowy.
      Z Najwyższym Poważaniem
      Adal

    • g.stevens Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 17:44
      A na czym ma polegać cudowność tego eseju i za co mamy autorowi dziękować? Dla
      historyka jest to zlepek uproszczonych banałów, mających się tak do
      rzeczywistości historycznej jak Mein Kampf do faktycznej teorii Darwina,
      (najbardziej niebezpieczne są uproszczenia) a dla przeciętnego czytelnika
      niezrozumiałe opisy historyczne okraszone epitetami z zakresu nowomowy. I to ma
      być dyskurs z czytelnikiem.
      • heniek18 Re: Ultrasi rewolucji moralnej 17.04.05, 21:51
        Z zapartym tchem czekam na tekst g.stevensa.
        Z pewnoscia nie bedzie tam uproszczen (bo sa "najbardziej niebezpieczne"), ale
        za to bedzie zupelnie zrozumialy dla "przecietnego czytelnika", a do tego nie
        bedzie zawieral "epitetow z zakresu nowomowy".
        Kiedy i gdzie to bedzie mozna przeczytac?
        Panie stevens, blagam, nie Pan nie trzyma nas w napieciu i taki tekst
        opublikuje, bo nie wytrzymamy i z tego wszystkiego zrobimy rewolucje!
        A moze juz cos takiego Pan juz opublikowal?
        Bez falszywej skromnosci: prosimy o liste artykulow i ksiazek, przeciez
        Ojczyzna czeka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka