Dodaj do ulubionych

Znużony Tytan

28.08.05, 19:03
Kiepsko przelozyl, a raczej przylozyl.... :-)))
**********************************************************
Drożej w USA


Amerykanie narzekają na wysokie ceny paliwa
Amerykańskie ceny hurtowe rosną najszybciej od dziewięciu miesięcy wywołując
obawy dotyczące inflacji.
Przyczyną są gwałtownie wzrastające ceny energii; średnia cena za galon (3,81
litra) paliwa na stacji to obecnie $2,55.


Obserwuj wątek
    • wasylzly Re: Znużony Tytan 28.08.05, 19:11
      co ja tu czytam, zmierzch tytana, chyba snie, w USA jeszcze snia o tym ze benzyna jest droga, to dpoiero poczatek, w UE ceny benzyny serdnio 1 Euro, w niektorych krajach juz 1,45 Euro, w Polsce niedlugo 5,5zl, a wiec juz tak w Stanach nie narzekajcie, jezeli za litr placice ponizej 1$, to jest paliwowe eldorado.
    • oraw APOKALIPSA 28.08.05, 19:20
      Irak to wojna burska dla USA!!!
      Jesli to ma być farsa to ja juz się śmieję mimo pańskich przestróg panie Asch!
      BUSCH TO ANTYCHRYST! Poczytajcie sobie APOKALIPSĘ!!!!
      Wszystko się zgadza, także z całością przepowiedni NOSTRADAMUSA!
      KONIEC WASZEGO ŚWIATA!
      NARESZCIE!!!
      NIe chcecie słyszeć ani zrozumieć prawdy!
      Piszę to by znowu coś domnknąć, bo cykl się jeszcze nie skończył!!!
      Serdecznie pozdrawiam!
      Spokoju życzę!!!
      • fritz.fritz Masz racje. Calkowity bezsens. Kazde mocarstwo 29.08.05, 23:14
        upada; niewazne za 40 lat, czy 60 czy 400. A wiec USA rowniez upadnie.

        Panie Ash: prosze troszeczke myslec: USA to tylko 350 mln ludzi, z tego 30%
        stoi na granicy analfabetyzmu. Europa to 500 mln ludzi i prawie nie ma
        analfabetow. Wystarczy tylko porownac sile gospodarcza tych dwoch organizmow,
        zeby zorientowac sie, ze w Europie robi cos dokladnie na odwrot niz powinno.

        A teraz do wlasciwego tematu: Chiny + Indie to prawie 3 mld ludzi. Potworne.
        Dzieki nowoczesnym techonologiom, ktore kupuja za grosze zaczely sie rozwijac
        niezwykle dynamicznie ( tak samo jak najwiekszy przyrost w wydajnosci rolnikow
        osiagnieto po zastapieniu sochy plugiem ).

        Jest absolutnie nieuniknione, ze kraje te gospodarczo w przeciagu 20-30 lat
        osiagnal prodkukt gospodarczy USA.
        Do tego dochodza drobiazgi, Japonia z BIP rownym Niemiec i Francji plus Taiwan
        i Korea.

        W tym nowym swiecie nastapi nowe rozlozenie akcentow w sposob wrecz naturalny.

        Te przemiany nie sa zadnym upadkiem, to jest wlasnie nieprawdopodobny idiotyzm
        tezy Asha, tylko wlasnie naturalnym procesem.

        Upadkiem bylyby wtedy, gdyby USA np. codziennie bombardowalo Chiny czy Indie i
        staraly sie w ten sposob udaremnic rozwoj tych krajow.

        Jak jednak widzimy na zalaczonych obrazkach nic takiego sie nie dzieje, a nawet
        wrecz przeciwnie: Chiny zarabiaja krocie na eksporcie do ... USA.
        • ar.co Re: Masz racje. Calkowity bezsens. Kazde mocarstw 30.08.05, 18:37
          Dziwne, że zachwycając się potencjałem ludnościowym Indii i Chin dyskretnie
          przemilczasz sprawę ich potencjału intelektualnego, który tak mocno
          ("analfabetyzm"!) podkreślałeś w przypadku USA. A co do "prawie nie analfabetów
          w Europie" - to przejdź się do jakiejkolwiek polskiej zawodówki, części
          techników i połowy terenów popegieerowych - zobaczysz co to jest analfabetyzm.
          • fritz.fritz Re: Masz racje. Calkowity bezsens. Kazde mocarstw 31.08.05, 10:43
            ar.co napisała:

            > Dziwne, że zachwycając się potencjałem ludnościowym Indii i Chin dyskretnie
            > przemilczasz sprawę ich potencjału intelektualnego, który tak mocno
            > ("analfabetyzm"!) podkreślałeś w przypadku USA.

            Alez oczywiscie, ze potencjal intelektualny rozwija sie rownelegle. Bez tego
            wyrownanie gospodarcze nie byloby wogole mozliwe.


            A co do "prawie nie analfabetów
            >
            > w Europie" - to przejdź się do jakiejkolwiek polskiej zawodówki, części
            > techników i połowy terenów popegieerowych - zobaczysz co to jest analfabetyzm.

            Polska jest krajem w warunkach przejsciowych. Europa zachodnia nie.
            Zwracajac uwage na problemy socjalne w USA chcialem rownoczesnie zwrocic
            uwage, ze te naprawde "produkcyjne" elity w USA sa w gruncie rzeczy nieliczne
            jezeli porownac z calym potencjalem europejskim. Wniosek: elity amerykanskie sa
            duzo "wydajniejsze" od europejskich.

    • tppiotr Pax "made in China" ? 28.08.05, 20:12
      Koniec pax americana? Lol.
      • bigjoe Re: Pax "made in China" ? 29.08.05, 11:54
        rewelka. juz mozemy zaczac odbierac nasze ziemie wschodnie? czy czekamy az
        staniemy sie malymi przyjaciolmi wielkiego narodu? ale zeby tak sie stalo
        nalezaloby wpierw przywrocic kc
        • www.pkb.nrd "Polska po Ural"? 29.08.05, 14:24
          A chiny równiez tylkko z drugiej strony?
    • maruda.r Re: Znużony Tytan 28.08.05, 21:10


      Można przypuszczać, że nieformalne imperium amerykańskie z siecią baz wojskowych
      i półprotektoratów też będzie nadal rosnąć.

      ******************************

      O ile znajdą się kumple na kajak (do wiosłowania). Z obecności militarnej coraz
      mniej wynika, gdyż ilość chętnych do płacenia za ochronę nie wzrasta. Bazy
      stanowią więc koszt dla budżetu, a nie przynoszą pożytku jakim jest nadzór nad
      gospodarką ochranianego kraju.

    • presentation1 Wbrew niektorym specjalistom okazalo sie.......... 28.08.05, 21:39
      ze wojna w Iraku przyniosla krocie krajom europejskim tym o najwyzszej
      akcyzie.Ropa a wlasciwie jej ceny powoduja ze kryzys ktory wczoraj widoczny byl
      golym okiem akcyza powiekszyla i to bardzo znacznie wplywy do budzetu wielu
      panstw.Niech zyje AKCYZA
    • homophob_and_racist Znużony Tymmi Garthy Ass :) 28.08.05, 21:59
      kolejne apopleksje antyamerykanskiego paranoika, nic tylko sie smiac i plakac
      naprzemian,,,
      • task2 Re: Znużony Tymmi Garthy Ass :) 29.08.05, 04:44
        To Timothy Garton Ash sie myli? Wiec
        jak naprawde potocza sie losy USA?
        • homophob_and_racist > jak naprawde potocza sie losy USA? 29.08.05, 13:01
          > jak naprawde potocza sie losy USA?

          Nikt tego nie wie...
          Jedno jest natomiast niezmienne od 60 lat lewicowi malkontenci wroza 'upadek'
          USA, a te nie dos ze nie upadaja to rosna w potege ! W 1961 czy 62 drugim roku
          niejaki tawariszcz Chruszczow wrzeszczal w ONZ z butem w lapie ze sowiecja
          pogrzebie USA, stalo sie odwrotnie a syn tego Chruszczowa jest obecnie dumnym
          obywatelem....., tak !!! Stanow Zjednoczonych
          Tymmi Garton Ass jest kolejnym lewicowym malkontentem na dlugiej liscie.

          Czy USA maja problemy ? Oczywiscie ! ze tak, ale zawsze radzily sobie z nimi
          doskonale !
    • homophob_and_racist Re: Znużony Tytan 28.08.05, 22:12
      yurus moze zajmij sie waszym paliwem po euro za literek, starzejaca populacja
      szwabow, inwazja islamu, socjalizmem, zerowym wzrostem gospodarczym, lenistwem,
      apatia i 12% bezrobociem.
      Macie dosc swoich problemow...
      • yurek11111 homofobku drogi,nie mieszkam w Germanolandzie:-))) 28.08.05, 22:21
        ...i problemy Europy ,pozostawiam do rozwiazania jej mieszkancom.
        <>Ale "czkawka mi sie odbija' , gdy przeciez nie tak dawno ,w
        czasie "wloczegi "po USA (a zjezdzilem Stany wzdluz i wszerz),placilem 99
        centow za galon...
        <>To byly czasy... :-))))
        *****************************************************************
        homophob_and_racist napisał:

        > yurus moze zajmij sie waszym paliwem po euro za literek, starzejaca populacja
        > szwabow, inwazja islamu, socjalizmem, zerowym wzrostem gospodarczym,
        lenistwem,
        >
        > apatia i 12% bezrobociem.
        > Macie dosc swoich problemow...
      • pablo63 Re: Znużony Tytan 29.08.05, 14:55
        Ty się oto nie martw (socjal, islam itp ) Europa już nie z takimi rzeczami
        dawała sobie radę swoją drogą to ciekawe bo 20 lat temu mówiono o przeludnieniu
        między innymi w Europie, a teraz nagle za mało ludzi, za 20 lat znowu powiedzą
        że przeludnienie, a potem znowu i znowu i znowu.... :-)

        Odnośnie sytuacji gosp w Niemczech to też tak chciałbym mieć kryzys, obywatele
        mają ponad 3 bln euro oszczędności, fajnie nie :-)
        A artykuł jak artykuł pożyjemy zobaczymy, aczkolwiek jest to pooprostu kolej
        historii, Rzym, Francja, Wlk bryt, ZSRR
        Pzdr pablo
        • www.pkb.nrd Re: Znużony Tytan 29.08.05, 14:57
          I co z tego skoro przejadają te oszczędności? O konkretniej przejadaja to co
          zarobiły na nich poprzednie pokolenia. W ten sposób w XVIII wieku upadła potega
          holenderska
          • pablo63 Re: Znużony Tytan 29.08.05, 15:04
            Widz właśnie polega na tym że ich NIE przejadają tylko trzymają w bankach,
            akcjach itp.
            Ekonomiści twierdzą, że motywacją do oszczędzania nie wydawania jest niepewn
            sytuacja na rynku pracy-paradoks gdyby więcej wydawali to by gosp ruszyła z
            powodu popytu wew.

            Pzdr pablo
    • homophob_and_racist czyzby..? :) 28.08.05, 22:16
      www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/pub.htm
      • yurek11111 cytat z artykulu homofobka : 28.08.05, 22:33
        <>"Amerykanie więc kupują ciągle (ostatnio nieco mniej), "...
        <>A bede kupowac jeszcze mniej , i jeszcze mniej , i mniej... :-))))))))
        **************************************************************************
        homophob_and_racist napisał:

        > www.dziennik.com/www/dziennik/wiad/pub.htm
    • pablo.yabollo LOL jak zwykle u Asha 28.08.05, 23:36
      "Kres potęgi USA już widać na horyzoncie. Gigant zaczyna podupadać(...)"

      Znowu? Ile to już razy zaczynał, i jakoś dotąd nie skończył? Ash i jemu podobni
      ogłaszają "początek końca" średnio dwa-trzy razy na rok.

      "Irak jest wojną burską Amerykanów"

      A nie czasem drugim Wientamem? Do tej pory obowiązywała taka terminologia.
      Ciekawy jestem co będzie za kilka lat, kiedy Burowie się znudzą - Las Teutoburski?

      A najlepsze na końcu: "Jest w Waszyngtonie kilka dalekowzrocznych osób, które
      opracowują już dla Ameryki długoterminową strategię. Chodzi o ustanowienie
      takiego porządku międzynarodowego, który pozwoli chronić interesy państw
      liberalno-demokratycznych, kiedy amerykańska potęga osłabnie"

      Amerykanie opracowują strategię dla świata na czasy, kiedy Ameryki już wśród
      władców tego świata nie będzie - LOL:)))
      • dem0kryt Re: LOL jak zwykle u Asha 29.08.05, 14:20
        " A nie czasem drugim Wientamem? Do tej pory obowiązywała taka terminologia.
        Ciekawy jestem co będzie za kilka lat, kiedy Burowie się znudzą - Las Teutoburski?"

        Las Teutoburski nie był początkiem schyłku Imperium Rzymskiego, co najwyżej
        końcem jego żywiołowej ekspansji na północy. Jeśli więc trzymać się analogii
        rzymskiej to optowałbym za wojnami markomańskimi i kwadyjskimi Marka Aureliusza.

        Co do pozycji USA - pogłoski o jej upadku wydają sie nieco przesadzone.
        Gospodarka amerykańska wciąz ma się o wiele lepiej niż np. europejska.
        Intelektualne zaplecze też Amerykamie mają takie, że pozazdrościć. To oni
        rozdają jeszcze karty jeśli chodzi o badania naukowe, choćby dlatego, że stać
        ich na to, by drenować potencjał naukowy innych krajów, ściągając do siebie co
        wybitniejsze jednostki.

        Inna sprawa, że sami Amerykanie chętnie by zrezygnowali z tak wielkiego
        zainteresowania resztą świata, wracając, choćby w ograniczonym zakresie, do
        izolacjonizmu. Ta pozycja jedynego supermocarstwa chyba zaczyna im ciążyć.

        O wiele gorzej jest z Europą. Europa dziadzieje. Europa już od dłuższego czasu
        przejada swą przyszłość...
        • bdbasdsbs Re: LOL jak zwykle u Asha 30.08.05, 18:49
          oj tak, z ta Europa sama bida;-). ale Europa tez juz upadala i powstawala.
          to "zasniecie" Europy wcale jeszcze nie trwa tak dlugo, mam nadzieje ze nie
          przejdzie w stala "spiaczke"... a im dluzej Europa spi, tym wieksze szanse, ze
          sie obudzi, sila Europy jest jej bezwladnosc i masa. ale gdy sie juz obudzi to
          pewnie dolaczy do USA. upadek USA? jakos tego nie widze:-)
    • heraldek Co zrobi Izrael gdy Ameryke dliabli wezma... 29.08.05, 02:13
      ....bedzie calowal d... UE czy Rosji...
      • kybernetes Re: Co zrobi Izrael gdy Ameryke dliabli wezma... 29.08.05, 10:12
        Będzie już członkiem UE....
    • captain.america USA sie wali!!!!! (juz od 230 lat) 29.08.05, 05:36
      Chyba bede musial niedlugo zwiewac tratwa na Kube albo przez pustynie do Meksyku
      bo yntelektualisci z poteznej Europki przepowiadaja kres imperium. Kto wie, moze
      wzrost gospodarczy w przyszlym roku spadnie do tylko 3.5%, to dopiero bedzie
      tragedia.
      • sauternes Re: USA sie wali!!!!! (juz od 230 lat) 29.08.05, 07:05


        niektorzy mowia ,ze Ameryka nie tyle sie wali, co w widoczny sposob -
        faszyzuje.

        Niestety ale Patriot Act jest zamachem na wolnosci obywatelskie.

        Ameryka zmierza do ograniczania swobod obywatelskich ,praw czlowieka w imie
        tzw .walki z terroryzmem.

        Ale z terroryzmem mozna walczyc i bez Patriot Act.
        • warmi2 Re: USA sie wali!!!!! (juz od 230 lat) 29.08.05, 07:14
          Z tym sie zgodze ale , jak zwykle, so called Patriot Act jest niczym w porownaniu co sie dzieje w Europie (patrz np odpowiedz UK na ostanie zamachy.)
        • www.pkb.nrd eee tam trockizm w USA mamy 29.08.05, 14:42
          a nie faszyzm
    • galaxy2099 Co ci lewacy typu Ash nie wymysla 29.08.05, 07:54
      Ash juz obwolal Chiny najwieksza potega swiata za 20 lat a tu w tym samym
      numerze gazety jest feleton jak to 2/3 spoleczenstwa chinskiego nie stac na
      pobyt w szpitalu i grozi to wielkim wybuchem spolecznym.
      No coz zaslepiony idealami lewackimi Ash zdaje sie zapominac jak to 30 lat temu
      tacy jak on obwieszczali swiatu rychly upadek USA i zwyciestwo ZSRR.
      W ktorym to roku ZSRR mialo zostac jedenym supermocarstwem ??? Za Brezniewa
      mowiono ze najdalej w 2000r. A gdziez jest teraz to ZSRR.
      A czy Ash jest pewien ze w 2025 beda jeszcze Chiny w takiej postaci ???

      Porownanie dzisiejszego USA do Wlk Brytanii sprzed 100 lat to najwieksza klapa
      intelektualna jaka mozna sobie wyobrazic.
      Potega Wlk Brytanii jak sam Ash zauwaza opierala sie na KOLONIALIZMIE. USA ani
      w glowie kolonialzim w stylu brytyjskim.
      Do upadku potegi Wlk Brytanii przyczynily sie DWIE WOJNY SWIATOWE.
      Problem polega na tym ze kolejnej, trzeciej wojny swiatowej nie bedzie.
      Bo jesli bedzie, to nie spowoduje ona upadku USA ale raczej CALEGO SWIATA.
      Po III wojnie swiatowej nie bedzie innego supermocarstwa, bedzie pustka.
      Cos ten Ash krazy wokol tych wszystkich watkow tylko jakos do kupy poskaladac
      tego nie umie (lub nie chce bo obciazony jest antyamerykanskoscia) aby
      wyciagnac jakies syntetyczne i jasne wnioski.
    • meska_szowinistyczna_swinia Pan Ash jest dobrym historykiem, ale kiepskim ekon 29.08.05, 08:04
      ekonomistą. W swoich analizach zapomniał wziąć pod uwagę rolę dolara w
      międzynarodowym systemie walutowym. Mimo powstania euro, dolar wciąż jest
      najważniejszą walutą transakcyjną, czy rezerwową, co oznacza, że Stany
      Zjednoczone, jako jedyne państwo na świecie (tzw. "wyjątek od reguły" :) ) może
      dodrukowywać dolary bez widma inflacji (pod warunkiem, że w rozsądnym tępie i
      ilości) a pozostałe państwa świata i tak będą gromadzić w nich swoje
      oszczędności, czy rezerwy walutowe. Owszem, mówi się dużo o potędze Chin, więc
      pewnie i ich waluta kiedyś nabierze znaczenia. Trzeba jednak pamiętać, że potęga
      gospodarcza Chin w postaci ich wielkiego PKB (drugie po USA) jest liczona jako
      parytet siły nabywczej, co oznacza, że przy uwzględnieniu bcen na rynkach
      międzynarodowych PKB Chin znalazłoby się na siódmym miejscu za Włochami. Jest to
      o tyle ważne, że dolar "obsługuje" znacznie większy obszar walutowy niż juan, a
      świat przyzwyczaił się do dolara przez ostatnie 50 lat i niechętnie przyjmuje
      nowe nowinki, np. takie euro. Dlatego Chińczycy nie mają szans w dającej się
      przewidzieć przyszłości na zajęcie podobnej pozycji w światowym systemie
      walutowo-finansowym, a Amerykanie długo jeszcze będą żyć na kredyt, który cała
      reszta świata będzie ochoczo finansować Żadna wojna w Iraku tego nie zmieni...
      • maruda.r Re: Pan Ash jest dobrym historykiem, ale kiepskim 29.08.05, 09:05
        meska_szowinistyczna_swinia napisał:

        > ekonomistą. W swoich analizach zapomniał wziąć pod uwagę rolę dolara w
        > międzynarodowym systemie walutowym. Mimo powstania euro, dolar wciąż jest
        > najważniejszą walutą transakcyjną, czy rezerwową, co oznacza, że Stany
        > Zjednoczone, jako jedyne państwo na świecie (tzw. "wyjątek od reguły" :) ) może
        > dodrukowywać dolary bez widma inflacji (pod warunkiem, że w rozsądnym tępie i
        > ilości) a pozostałe państwa świata i tak będą gromadzić w nich swoje
        > oszczędności, czy rezerwy walutowe.

        *****************************

        System z Bretton Woods, o którym piszesz nie jest stosowany od końca lat 70.

        Ponadto, co większe potęgi finansowe lokuja własne rezerwy w euro.

        • eva15 Re: Pan Ash jest dobrym historykiem, ale kiepskim 29.08.05, 17:44
          maruda.r napisał:
          > System z Bretton Woods, o którym piszesz nie jest stosowany od końca lat 70.
          > Ponadto, co większe potęgi finansowe lokuja własne rezerwy w euro.

          Nie całkiem. System z Bretton Woods upadł a i to nie całkiem praktycznie pod
          koniec lat 60. a oficjalnie w 1973r. Upadł, bo USA się z niego wyłamały i
          zaczęły produkować jak opętane dolara, by sfinansować wojnę w Wietnamie. Widząc
          co się dzieje Niemcy puściły wolno swoją DM (uwolniły od parytetu dolara), co
          podwoiło jej wartość (z kursu 1: 4 na kurs 1:2) a Francuzi zażadali wymiany
          posiadanych dolarów na złoto (co było PODSTWAWA system u z Bretton Woods).
          Na to wszystko Amis bezczelnie pokazali figę i zlikwidowali parytet w złocie
          jednym podpisem na papierze (Nixon). System ten nie upadł jednak do końca, bo
          po dziś dzień dolar pozostaje tzw. walutą wiodącą na której opierają się
          systemy bankowe tzw. wolnego (hmm) świata.

          Niestety meska_szowinistyczna_swinia ma rację pisząc:

          "Amerykanie długo jeszcze będą żyć na kredyt, który cała
          reszta świata będzie ochoczo finansować Żadna wojna w Iraku tego nie zmieni..."
          • pablo63 Re: Pan Ash jest dobrym historykiem, ale kiepskim 30.08.05, 10:53
            A jak długo Amerykanie bedą żyć na kredyt... niedługo

            pzdr pablo
      • herr7 czyżby ewakuacja Dacji? 29.08.05, 09:06
        Ash jest historykiem stąd jego perspektywa i rozumienie rzeczywistości jest
        inne aniżeli ekonomisty. To prawda. Jeżeli porówna się jednak możliwości
        ekonomiczne Ameryki obecnej i tej z przed 60 lat to widzi się ogromną różnicę.
        Wówczas Ameryka mogła pomóc w odbudowie zniszczonej Europy i Japonii bez
        popadania w ekonomiczne tarapaty. Dzisiaj nie bardzo ją stać na odbudowę Iraku,
        kraju o populacji 22 mln i posiadającego drugie zasoby ropy.
        Dzisiejsza konsumpcja i dobre poczucie Amerykanów zależą od papierowego
        pieniądza. Papierowy pieniądz bez pokrycia w złocie to nic więcej
        jak "paciorki" współczesnej ekonomii. Pozostaje pytanie jak długo "tubylcy"
        zechcą przyjmować te "paciorki" za swoje rzeczywiste towary: ropę, gaz czy
        produkty przemysłu i rolnictwa?
        • www.pkb.nrd USA ŚWETNA GOSPODARKA I KIEPSKIE FINANSE 29.08.05, 14:51
          a kiepskie finanse są w stanie rozłozyć nawet najlepszą gospodarkę. Niech jako
          przykład posłuzy tutaj Francja z końca panowania Burbonów. Tak tez może byc,
          ale nie musi w przypadku USA. Ash natomiast zapomniał powiedzieć, że świetne
          finanse to nie wszystko. Niech przykładem bedzie tutaj XVIII wieczna Holandia.
          Najbogatszy kraj na początku tego wieku ówczesnej Europy, pod jego koniec stał
          się jednym z biedniejszych, tylko dlatego, że jego mieszkańcom nie chciało się
          pracować. Wygodniej było żyć z tego co zarobiły poprzednie pokolenia - to mi
          trochę przypomina obecna Europę Zachodnią.
    • toja3003 kłasmstwa dzielą się na 29.08.05, 10:17
      małe kłamstwa, duże kłamstwa, bardzo duże kłamstwa
      i naukowe prognozy. Skąd pan możesz wiedzieć, panie autor,
      co będzie za 30 czy 50 lat? 25 lat temu ludzie też
      myśleli, że komunizm z Leninem jest wiecznie żywy
      i najwyżej można walczyć o podwyżkę płac, dodatkowego
      talona na kalesona i "wprowadzić kartki na mięso i jego przetwory"
      (to był jeden ze słynnych 21 postulatów strajkowych w sierpniu 80!?).
      A dziś jesteśmy w NATO i UE i nie ma na szczęście
      cenzury dzięki czemu może pan takie bajeczki wypisywać.
      • www.pkb.nrd Re: kłasmstwa dzielą się na 29.08.05, 14:37
        Ale dlaczego bajeczki? Mozesz obalić tą tezę? Juz nie mówię, żebys to robił w
        sposób naukowy ale zwykły publicystyczny.
        Ja uważam, że teza zaproponowana przez niego jest słuszna. Obecnie to Chiny
        powoli ale stanowczo i systematycznie wyrastaja na światową potęgę. Jednak aby
        osiągnąć prymat musza zdobyć pozycje, które obecnie zajmują Stany Zjednoczone.
        A to jest niebezpieczne, bo historia zna kilka takich przypadków, kiedy to
        wschodzące mocarstwa zdobywały zbrojnie obszar dla siebie.
        1. Wojny francuskie za czasów Ludwika XIV lub Napoleona.
        2. I wojna Światowa.
        3. II wojna światowa kiedy to nie było rzeczywistego mocarstwa.
    • www.pkb.nrd SŁUSZNA ANALIZA 29.08.05, 14:28
      Wszystkie mocarstwa przezywają wzrost, apogeum, schyłek i upadek.
      Tak było z Francją, tak było również z Wielka Brytanią, Niemcami czy Rosją.
      Więc jest więcej niż prawdopodobne że i podobnie bedzie z USA.
      • toja3003 pogłoski o śmierci Ameryki uważam za przesadzone 29.08.05, 16:14
        Nauka jest bezradna w kwestii prognozowania; masz rację że lepiej się na
        pseudonaukę nie silić i zostać przy publicystyce, zatem kilka argumentów.
        1. Na przełomie XIX/XX wieku przewidywano, że mocarstwem minionego
        stulecia będzie Argentyna a nie USA – stało się dokładnie odwrotnie, co widać
        na załączonym obrazku prawda? Dlaczego? Tylko krótki komentarz. Ile znaczy
        kultura, mentalność? Więcej niż bogactwa czy zasoby informacyjne. Oba kraje
        miały podobny uklad wyjściowy a jak różny efekt później w kulturze latynoskiej
        (Ameryka Płd. i Łac.) i anglosaskiej (Ameryka Płn.)!
        2. Analiza artykułu opiera się na kurczeniu się Brytanii w XX wieku,
        podobnie było z Rzymem ale w obu przypadkach były to imperia kolonialne, które
        po prostu oddawały swoje okupowane tereny cofając się do Italii czy Anglii
        czyli swoich naturalnych granic (zresztą jest to dla tych krajów bardzo wygodny
        układ stabilności i dobrobytu). Tymczasem USA kolonii nigdy nie posiadały i nie
        muszą niczego oddawać. Mogą dalej trwać na kontynencie północnoamerykańskim
        (bez obrazy ale nie widzę wielkich różnic między Kanadą a którymś tam stanem
        USA) i dalej być supermocartstwem. Owszem, zamiast politycznie bipolarnego
        świata USA-ZSRR, powstał układ USA-Chiny, bo Chiny już są supermocarstwem a
        Rosja to drugi szereg.
        3. Sugerujesz, że Chiny mogłyby przeć w kierunku ekspansji
        terytorialnej? Nigdy tego nie zrobiły w ciągu paru tysięcy lat swej historii,
        ich ideologia to tradycja chińskiego muru i papierowych tygrysów czyli m.in.
        nastawienie na trwanie.
        4. W tekście przesadny nacisk kładzie się na znaczenie konfliktu w Iraku
        dla USA – Amerykanie mogą się z niego wycofać, podobnie jak z Wietnamu, benzyna
        w Ameryce jeszcze długo będzie tańsza niż w Europie a gdyby problem ropy miał
        być naprawdę problemem (był o wiele większym w 1973 roku!) to są na tyle
        kreatywni, że przejdą na inne źródła energii.
        5. Chiny są największą fabryką świata (tak jak Indie stają się
        największym biurem) ale co z tego skoro dyrekcja tej fabryki i tego biura
        siedzi w USA! Na razie wszelkie nowoczesne technologie, większość twórczej
        wiedzy powstaje nadal poza Chinami i to właśnie w USA. Chińczycy mogą to
        kopiować (legalnie czy nielegalnie) i tak będzie jeszcze bardzo długo więc
        zawsze bądą tylko, nomen omen, chińskimi cieniami amerykażskich oryginałów.
        6. Gash zwyczajnie przesadza mówiąc „Można przypuszczać, że nieformalne
        imperium amerykańskie z siecią baz wojskowych i półprotektoratów też będzie
        nadal rosnąć.” Przecież to ewidentna bzdura. Amerykanie nie zamierzają mieć na
        masową skalę swoich wojsk w nowych państwach NATO (a kto by im tego zabronił?).
        Właśnie wycofują się z Uzbekistanu. De facto przestał istnieć ANZUS (nie
        przedłużono umowy o bazach morskich z Nową Zelandią); owszem pilnują swoich
        interesów ale inteligentnie (np. w Afganistanie siedzą wojska wielu innych
        krajów).

        Krótko mówiąc pogłoski o rychłej śmierci Ameryki uważam za mocno przesadzone.

        A co do teorii wzrostowo upadkowej to nie zapominaj, że jest też cykliczność
        czyli raz wyżej, raz niżej ale bez całkowitego upadku (jak w ekonomii) a oprócz
        tego mamy globalizację więc mówienie o 2 zamkniętych (czy antagonistycznych)
        układach typu Chiny i USA nie ma sensu. Owszem, znaczenie klasycznych państw
        narodowych bądzie się zmniejszać, zastępowane m.in. przez międzynarodowe
        koncerny, więc snucie takich prognoz na zasadzie ekstrapolacji trendu uważam za
        nieporozumienie.
        • pablo63 Re: pogłoski o śmierci Ameryki uważam za przesadz 29.08.05, 16:20
          Ale nikt tu nie pisze o śmierci Ameryki bo to bzdura.
          W artykule jest mowa o końcu potedze USA a nie jej śmierci, wiadomo Stany ędą
          istnieć nadal jak dziś Wlk.Brytania, Francja itp

          Pzdr pablo
          PS nie daj boże by Chiny stały się mocarstwem bo to dopiero będzie...
          • toja3003 muszę cię zmartwić pablo: 30.08.05, 15:35
            Chiny j u ż są mocarstwem.
            • bdbasdsbs Re: muszę cię zmartwić pablo: 30.08.05, 19:24
              Chiny sa mocarstwem..troche malo "przetestowanym". maja za soba rozwalke
              praktycznie bezbronnego Tybetu, pare rozrob nadgranicznych z ZSRR.. hmmm.. co
              jeszcze? wczesniej przejechala sie po nich Japonia.. na Taiwan warcza, ale
              jednak obchodza z daleka. a gospodarka? to raczej jednak na piasku budowane,
              brak tradycji, wieloletniego doswiadczenia (po rewolucji kulturalnej nie zostal
              nikt, kto by to mial rozwijac), dopiero co zaczeli rozwijac rynek wewnetrzny..
              jezeli cos wartosciowego przychodzi z Chin to jest to jednak tak czy siak made
              in EU albo USA. chinscy komunisci wpadli na ten piekny pomysl, by
              sie "otworzyc" no i jasne, daja sile robocza praktycznie za darmo, ale to juz
              wszystko. daja, a wiec i zarabiaja, troche. o czym tu mowic??
              • toja3003 mocarstwowość mierzona ilością "rozwałek"? 31.08.05, 10:21
                Jeśli twoja definicja mocarstwowości opiera się na umiejętności
                wywoływania „rozrób” i zamieszania na świecie to życzę powodzenia. Chińska
                tradycja opiera się na idei chińskiego muru, papierowych tygrysów, czyli reszty
                świata, i trwania w potędze a nie zmasowanej, terytorialnej ekspansji.

                Chiny mają największy potencjał ludnościowy na świecie, są jednym z 5-ciu
                stałych członków RB ONZ, mają broń atomową, własny program kosmiczny, należą do
                kilku największych proddcentów całej gamy produktów: od komputerów osobistych i
                komórek do samochodów i najszybszych na świecie pociągów. Owszem USA to numer 1
                ale niby kto miałby być numerem 2, jeśli nie Chiny? Nie widzę innego państwa.
        • justyn3 Jak Ameryka manipuluje światem? 29.08.05, 17:44
          Ameryka nie jest imperium kolonialnym w takim sensie, jakim była kiedyś Francja
          czy Anglia. Posiadanie kolonii wiąże się nie tylko z czerpaniem zysków, ale też
          z ponoszeniem pewnych kosztów, chociażby związanych z budową infrastruktury. Dla
          przykładu kolej w Indiach wybudowali Anglicy, a to kosztowała całkiem sporo.
          Amerykanie pasożytują w oparciu o skorumpowane elity. Ale opanowanie nowych
          krajów i tworzenie z nich protektoratów nie byłoby możliwe bez pewnej ideologii
          i chwytliwych haseł. W przypadku Ameryki są to wolność, demokracja, prawa
          człowieka, rynkowa gospodarka etc. Te hasła mają po pierwsze sugerować dobre
          intencje i bezinteresowność Ameryki. Mechanizm polega na osadzaniu posłusznych
          sobie ludzi, lub korumpowaniu istniejących reżimów. Robione jest to poprzez
          agenturę, ktora opanowuje głownie media oraz klasę polityczną. Koszty
          utrzymywania protektoratu są znikome- wystarczy kilkanaście milionów $ na
          przeprowadzenie "pomarańczowej" rewolucji i kilkadziesiąt dalszych na
          zainstalowanie agentury, która będzie gwarantować np. ze wybory bez względu na
          stan opinii publicznej będą zawsze wygrywać "siły demokratyczne".
          To miało miejsce kiedyś w Polsce, dwa lata temu w Gruzji a w ubiegłym roku na
          Ukrainie.
          Zyski są znaczne i zwykle pewne. Ameryki nie obchodzi stan zależnych krajów.
          Jest to pasożyt doskonały, przynajmniej do czasu.
          • spaceboy2 Re: Jak Ameryka manipuluje światem? 29.08.05, 18:07
            Kto toba manimpuluje dziecko ???
            Wiec powiedz mi ile Ameryka zarobila na popieraniu demokracji w Polsce.
            Albo ile zarobila na planie Marshalla.
            No i pokaz mi jakis inny kraj ktory robi cos bezinteresownie. Czyz nie poto
            wybieramy nasze wladze zeby dzialaly w inrteresie wlasnie naszym?.
            Przemysl to jeszcze raz wszystko ale juz tym razem nie pal tyle.
            • justyn3 5 mld $ na samych F16 29.08.05, 18:13
              a to jest tylko jeden z przykladów tych "dobrych" dla Polski interesów. Plan
              Marshalla pozwolił przejść z gospdarki wojennej do pokojowej. Praktycznie bez
              wstząsów z tym związanych. Porównaj sobie klopoty po pierwszej wojnie światowej.

              Mamy pewnien wpływ na wybór władz, ale nie mamy żadnego wpływu na to co owe
              "wybrane" władze będą robić.
        • www.pkb.nrd droga toja3003 30.08.05, 10:56
          1. Na przełomie XIX i XX wieku niczego nie trzeba było juz przewidywać.
          Przewaga USA nad Argentyną w tym okresie pod wzgledem gospodarczym była tak
          znacząca, ze niczego nie trzeba było porównywać. Poza tym w tym okresie świat
          był europocentryczny i to tutaj nadal upatrywano przywódcy świata a nie za
          oceanem.
          2. Zgadza się USA nigdy nie posiadały kolonii z małymi wyjatkami. Ale obecnie
          nie chodzi o kolonie, nikt ich nie posiada bo jest to nieopłacalne. Sa
          natomiast strefy wpływów, oddziaływań, regiony gospodarcze wazne dla obu stron
          (np Zatoka Perska, Tajwan, Korea). To są potencjalne miejsca tarć.
          3. Nie nie sugeruję, że Chiny mogłyby przejść w kierunku ekspansji
          terytorialnej, w sposób zbrojny. Tego sie teraz nie robi, bo to sie nie opłaca.
          Mozna inaczej innych uzaleznic od siebie. Ale nie wykluczam ekspansji
          terytorialnej Chin w kierunku Syberii (juz teraz Rosjanie oceniają, że
          nielegalnie mieszka 7,5 mln Chinczyków w rosyjskiej części Syberii). Nie
          wykluczam również zbrojnej ekspedycji na Tajwan.
          4. Trudno jest przejsć na inne "alternatywne źródła energii". tego nie
          wprowadza się z dnia na dzień za pomocą jednej decyzji. Owszem USA moga wyjść z
          Iraku jak z Wietnamu. Ale pozostaje "kac w społeczeństwie", który w przyszłości
          może spowodować paraliż. Paraliż, który bedzie będzie spowalniał podjecie
          trudnych decyzji (np wojny) wtedy kiedy to bedzie naprawde konieczne.
          5. Nie wiem skąd ta pewnosć, że Chiny pozostana fabryka świata po wsze czasy.
          Wystarczy przepłynąc morze i poczytać najnowsza historię Japonii. Oni tez
          zaczynali od fabryk.
          6. A kto mówi o śmierci Amerki? Nikt. Ale czas Ameryki jako dominatora powoli
          sie kończy. A sprawdzianem bedzie konflikt o Tajwan. USA nie zaryzykują
          otwartego starcia zbrojnego z Chinami w obronie tej wyspy. A jesli nie, to
          bedzie to oznaczało przetasowanie na arenie miedzynarodowej.

          PS. Owszem swiat zachodni nadal może przewodzic w swiecie ale tylko pod
          warunkiem ścislejszego sojuszu Europy z USA i nie tylko militarnego ale też
          gospodarczego. Ale do tego lewacka Europa nie chce dopuścić.
          • toja3003 dzięki za komentarz, zdaje się 30.08.05, 15:37
            że pozostaniemy przy swoich zdaniach;
            dzięki za dyskusję
            pozdrowienia
          • bdbasdsbs Re: droga toja3003 30.08.05, 19:42
            "6. A kto mówi o śmierci Amerki? Nikt. Ale czas Ameryki jako dominatora powoli
            sie kończy. A sprawdzianem bedzie konflikt o Tajwan. USA nie zaryzykują
            otwartego starcia zbrojnego z Chinami w obronie tej wyspy. A jesli nie, to
            bedzie to oznaczało przetasowanie na arenie miedzynarodowej."

            mozliwe, ze ten swiat pedzi jak szalony i USA, ktore uzyskaly
            pozycje "dominatora" przed mniej wiecej 10 laty juz wypadaja z tej gry..
            zartujesz chyba:-) otwarte starcie o Tajwan jest faktycznie malo mozliwe, ale
            nic sie nie przetasuje, Tajwan wroci do "macierzy" na drodze pokojowej i za
            namowa i poparciem USA. to troche "inne" mocarstwo, ta Ameryka:-)
            • www.pkb.nrd bdbasdsbs do Ciebie 31.08.05, 11:24
              i w zasadzie wielu innych. Dlaczego dopowiadzasz sobie cos czego ja nie
              powiedziałem? Nie powiedziałem, że USA "wypadną z gry". Napisałem tylko tyle,
              że konczy się okres całkowitej dominacji USA. Co oznacza tylko tyle, że srodek
              ciężkości przesuwa się z Nowego Jorku do Pekinu i Szangchaju, tak jak wcześniej
              przeniósł się z Londynu, Paryża i Berlina za Ocean. I tak jak teraz Berlin,
              Londyn czy Paryz nie wypadły z gry tak i z gry nie wypadną Waszyngton, LA, czy
              NY. Ale ich siła oddziaływania nie będzie już ani tak wielka, ani nawet
              dominująca.
    • robqpas Re: Znużony Tytan 29.08.05, 20:11
      1.5 dolara za galon benzyny??? na jakiej stacji benzynowej i kiedy???
    • bandeirante Jacques-Henri David(Le Figaro) ma odmienne zdanie 30.08.05, 06:31
      ... Stany jeszcze dlugo beda mialy sie dobrze

      www.watchingamerica.com/lefigaro000043.html
    • xnw4 Re: Znużony Tytan 30.08.05, 10:05
      Cos w "Wyborczej" coraz bardziej
      podobnie jak w niektorych gazetach
      z lat 80-tych.
    • wojna_o_kase 1.5$ za galon? Ten artykul ma chyba rok!!!! 30.08.05, 16:10
      cena przeciez dobija do 3dol, na zachodzie juz pewnie jest powyzej.

      Najlepsze jest to ze dopiero polowa amerykanow 'nabrala watpliwosci' co do
      uczciwosci Busha. Imperium musi upasc z taka banda debili.
    • canadol Ameryka upadnie, ale.... 30.08.05, 19:41
      ...nie jest powiedziane, ze bedzie ich jakis nastepca, jakies superpower, ktore
      bedzie trzasc Swiatem. Mozna robic pewne analogie; Anglia, USA, Chiny, etc.,
      ale Swiat sie zmienia!!!!
      Nacjonalizm i Religia upada!!!!
      Chcac, nie chcac stajemy sie bardziej kosmopolityczni.
      Tak, sek w tym, abysmy przebrneli te okresy przemian - zdychajacy kon moze
      jeszcze pokopac.
      • bdbasdsbs Re: Ameryka upadnie, ale.... 30.08.05, 19:45
        to bylo do kogos innego, ale tez pasuje:-)

        "6. A kto mówi o śmierci Amerki? Nikt. Ale czas Ameryki jako dominatora powoli
        sie kończy. A sprawdzianem bedzie konflikt o Tajwan. USA nie zaryzykują
        otwartego starcia zbrojnego z Chinami w obronie tej wyspy. A jesli nie, to
        bedzie to oznaczało przetasowanie na arenie miedzynarodowej."

        mozliwe, ze ten swiat pedzi jak szalony i USA, ktore uzyskaly
        pozycje "dominatora" przed mniej wiecej 10 laty juz wypadaja z tej gry..
        zartujesz chyba:-) otwarte starcie o Tajwan jest faktycznie malo mozliwe, ale
        nic sie nie przetasuje, Tajwan wroci do "macierzy" na drodze pokojowej i za
        namowa i poparciem USA. to troche "inne" mocarstwo, ta Ameryka:-)
      • www.pkb.nrd canadolu NATURA NIE LUBI PROZNI 31.08.05, 13:14
        i niestety miejsce USA zajmie zapewne inne panstwo. Tak bylo zawsze. Tak bylo
        kiedy zaczynala podupadac potega Hiszpani w jej miejsce pojawila sie Francja.
        Kiedy nastepowal zmierzch potegi francuskiej, jej role przejela Anglia. Kiedy
        Anglia zaczynala slabnac to Niemcy wyrastaly na glowne mocarstwo. Im sie jednak
        nie udalo zajac miejsca W. Brytanii bo przegrali I wojne. Po tej wojnie to USA
        byly predystynowane do roli swiatowego przywodcy, ale Waszyngton powrocil do
        polityki izolacjonizmu. I to wlasnie w tym okresie miedzy I wojna a II wojna
        byl okrez "bezkrolewia". Czym to sie skonczylo? Najwieksza wojna w historii
        swiata, podobnie jak w przypadku kazdych innych zawirowan zwiazanych z
        upadaniem i powstawaniem mocarstw (np. wojny o sukcesje hiszpanska, wojny
        napoleonskie czy I wojna swiatowa).


        PS. jestes beznadziejnym lewakiem, ktory wierzy, ze mozna zyc w okresie
        bezkrolewia. A to bzura. Mocarstwa wprowadzaja lad, oby to nie byl tylko
        chinski lad.
        • canadol Czlowieku, Swiat ewoluje!!! 31.08.05, 19:47
          Co mi Ty tu o jakims sredniowieczu, czy Napoleonie???????????
          Swiat sie zmienia. Popatrz np.na Europe! Kto kogo bedzie podbijal czy dominowal.
          Fakt, liczy sie business i ekonomia.
          Ale mamy firmy i handel mieddzynarorowy. Po co walczyc - lepiej handlowac!
          • www.pkb.nrd buhahahaha Canadol powiedział i tak ma być. 01.09.05, 17:21
            1. canadol ogłosił, że nastepuje koniec religii i tak tez sie stanie. Szkoda
            tyylko, że zapomniał o miliardzie muzułmanów.
            2. Canadol powiedział, że świat się zminia i od tej pory nie bedzie imperiów i
            tak tez sie stanie.
            3. Canadol powiedział, że nie bedzie wojen. I tak też bedzie.
            Buhahahahahahahaha. Pewnien politolog Fukuyama sie nazywa ogłosił
            kiedyś "Koniec Historii". Już wiadomo, że tak sie nie stało i sam Fukuyama się
            nawet z tego wycofał.
            4. Naucz się synku historii, bo ani razu nie uzyłem przykładu ze średniowiecza.
            Pamiętaj jest kilka dat granicznych sredniowiecza, ale moje przykłady są ze
            znacznie późniejszych epok.
            5. Tak wolny handel wyeliminuje wojny. Szkoda tylko, że zapomniałeś dodać, że
            sam handel może byc przyczyną wojny np. handel ropą a kurczące się zapasy ropy
            i wzrost popytu na ten towar.

            Słowem kolego - lewacki bełkot w stylu czerwonych uzdrawiaczy z poczatku XX
            wieku.

            PS. Pamietaj poczatek XX w. to juz nie średniowiecze.
    • krzychpl Wojna Burska to nic w porownaniu z planami USA ?! 31.08.05, 09:33
      Ten "Tytan" najlepiej by zrobil jakby splacil swoje dlugi wzgledem ONZ i
      przyczynil sie do szybkiej jej reformy, tak zeby ta organizacja mogla odgrywac
      stosowna role w regulowaniu stosunkow miedzynarowdowych.

      Przygladajac sie rozwojowi wypadkow na bliskim wschodzie USA maja niestety inne
      plany !!! UWAGA !!!

      Forsujac federacje w Iraku chca prawdopodobnie zaognic sytuacje pomiedzy Iranem
      popierajacym szyitow, a Syria popierajaca sunitow. Zgodnie z zasada, ze gdzie
      dwoch sie bije tam trzeci korzysta USA planuja prawdopodobnie wyeliminowanie
      Iranu i Syrii z gry ich wlasnymi rekoma.

      Na poparcie tej mojej spiskowej teorii moge tylko wskazac na zachowanie
      Izraela, likwidujac osiedla w gazie i na zachodnim brzegu kumuluje sily i
      zabezpiecza swoje pozycje. Widocznie najblizszy sojusznik w rejonie wie o tym
      co USA szykuja, a czego inni moga sie tylko po symptomach domyslac.

      Chetnie bym sie mylil ale obawiam sie ze dzwony slychac coraz bardziej.

    • a.adas Chodzi o Irak i ropę, tak?Znowu...:) 31.08.05, 11:42
      Ja wiem, ze jako wierny poddany Jej Królewskiej Mości Ash o kilku sprawach moze
      jedynie wspomnieć, a najwygodniej by było zapomnieć.

      1 Wielka Brytania trochę tego bałaganu na świecie pozostawiła (na spółkę z
      Francją), Palestyna, Bliski Wschód, Afryka, część Azji tak naprawdę wymagałyby
      nakreślenia nowych, nie kolonialnych granic, jeżeli chce się mysleć o
      prawdziwych zmianach w tych regionach. Nie trzeba daleko szukać -
      Irak "powstał" po pierwszej wojnie swiatowej we francusko-angielskich
      gabinetach.

      2 Czy wojna burska wpływała znacząca na resztę świata? Raczej nie, dziś niemal
      każda wojna znajduje odzwierciedlenie w systemie gospodarczym (choćby dlatego,
      ze świat nam się wybitnie skurczył), a już w tak ważnym strtegicznie regionie:
      zawsze. I przechodzimy do sprawy ropy - to problem jedynie amerykański? Jak
      dotarliscie do tego komputera, rowerem? A kto z piszących na Forum zghodzi sie
      na nowe, jeszcze drozsze, źródła energii? Choć jest pytanie, przy jakiej cenie
      ropy gospodarki zaczną szukać nowych źródeł...

      Co było pierwsze: ropa czy populizm i brak demokracji?:) Nie wiem jak to się
      łączy ze sobą, ale krajów bogatych w ropę niemal nigdy nie mozna określic
      mianem demokratycze... Nawet tak spokojna (demokratyczna) Norwegia, w oparciu o
      złoża gazu i ropy, izoluje się od reszty Europy...

      3 W jednym trzeba się zgodzić, upadek USA nikogo nie powinien cieszyc, a już na
      pewno nie w Europie. No chyba, ze to złośliwa satysfakcja byłego imperium,
      które nie moze zapomnieć o swoich aspiracjach...

      4 Jak nie USA to co? Chavez z castro i Łukaszenką? Dyktatury wojskowe?
      Wszechwładni królowie - władcy rodem z średniowiecza? Jedna Jedyna Partia?
      • a.adas Re: Chodzi o Irak i ropę, tak?Znowu...:) 31.08.05, 11:54
        5 I jeśli wojna cywilizacji jest rzeczywistością, to kto przez wieki upokorzał
        (a w Europie słychać głosy, ze Amerykanie tak teraz czynią) "gorsze rasy"?
        Dzisiejsza frustracja na Bliskim Wschodzie szuka swych źródeł w...
        średniowieczu (chocby w lapidarnym pytaniu "dlaczego to Kolumb odkrył
        Amerykę"?). Jeśli "islam" wrócił na scenę polityczną po kilkuset latach
        hibernacji, to rok 1492 po narodzinach Chrystusa nabiera dziś dodatkowego
        znaczenia.

        Postawię ryzykowna tezę, że to Amerykanie (przyznaję, w niedźwiedzim wdziękiem)
        próbowali "odkupić" europejskie winy, a nie nasi humanitarni bracia z
        zachodniej części kontynentu.
        • yurek11111 Iran's oil gambit...-ciekawe... 01.09.05, 19:20
          www.csmonitor.com/2005/0830/p03s01-wome.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka