Dodaj do ulubionych

"Primum non nocere": koniec z zakazem reklamy l...

    • adam54321 oczywiście P. Trzciński ma rację - odp A.Sandauer 27.11.05, 12:54
      To lekarz ma wypisywac recepty i informować pacjenta o dostępnych lekach. Nikt
      nie występuje przeciwko temu.
      Natomiast kolosalna ilość reklam leków czy parafarmaceutyków sprzedawanych bez
      recept w kioskach, na stacjach benzynowych w sklepach sporzywczych itd.
      powoduje iż ludzie wierząc mediom, leczą się sami. Niestety reklamy komercyjne
      często traktowane sa poważnie, jako rzetelne informacje.
      Nie sądze by istniala realna szansa ograniczenia czy wprowadzenia zakazu tych
      reklam.
      Sadze iż lepiej spoleczeństwo informować o wszystkich lekach niż tylko o tych
      które są bez recept. Wtedy mniej ludzi bedzie nadużywać leków, bagatelizować
      pierwszych objawów choroby, leczyć się na w`lasną ręką bo po leki sprzedawane
      na recepty bedą musieli iść do lekarza.
      • wdakra Re: oczywiście P. Trzciński ma rację - odp A.Sand 27.11.05, 13:36
        adam54321 napisał:

        > Niestety reklamy komercyjne
        > często traktowane sa poważnie, jako rzetelne informacje.

        W tym chyba tkwi zasadniczy problem i nie sądzę, żeby reklamowanie leków, na
        które są potrzebne recepty poprawiło sytuację. Ja bym się opowiadała za
        dostępnością nie tylko dla wtajemniczonych rzetelnych informacji o lekach.
      • ennka Re: oczywiście P. Trzciński ma rację - odp A.Sand 27.11.05, 13:43
        Do Adama Sand.

        Ponawiam swoje pytania z poprzedniego postu.

        Jaka miałaby być forma informacji dla pacjenta?
        Kto ma jej udzielac , w jakim momencie kuracji?
        Jak to ma się przełożyć na dbanie o zdrowie?
        Jak to się ma do , z jednej strony ,stwierdzenia ,że reklama leków jest
        szkodliwa , a zdrugiej ,że należy reklamować wszystkie leki ?

        Powtarzarz w kilku postach te same zdania ,a nie odnosisz się do praktycznego
        zrealizowania tych tez.

        • adam54321 odp A.Sandauer 27.11.05, 14:13
          ennka napisała:

          > Do Adama Sand.
          >
          > Ponawiam swoje pytania z poprzedniego postu.
          >
          > Jaka miałaby być forma informacji dla pacjenta?
          > Kto ma jej udzielac , w jakim momencie kuracji?
          > Jak to ma się przełożyć na dbanie o zdrowie?
          > Jak to się ma do , z jednej strony ,stwierdzenia ,że reklama leków jest
          > szkodliwa , a zdrugiej ,że należy reklamować wszystkie leki ?
          >
          > Powtarzarz w kilku postach te same zdania ,a nie odnosisz się do praktycznego
          > zrealizowania tych tez.
          >
          W swoim wcześniejszym poscie
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=32595342&a=32613079
          pytałaś trochę o coś innego:
          "Jaka miałaby być forma tej informacji?
          Jak osoba nie mająca wiedzy zawodowej o leku jest w stanie ocenic przydatnośc
          leku dla siebie, bądź nie?
          Jak ta informacja ma wpłynąć na jej wiedze o swoim zdrowiu?
          Nie widzę tu związku."

          Na te pytania odpowiedziałem we wcześniejszym poscie który chyba przeoczyłaś:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=32595342&a=32617242
          Natomiast na pytania dotyczące reklam i innformacji zadane przez Ciebie obecnie:
          > Kto ma jej udzielac , w jakim momencie kuracji?
          > Jak to ma się przełożyć na dbanie o zdrowie?
          > Jak to się ma do , z jednej strony ,stwierdzenia ,że reklama leków jest
          > szkodliwa , a zdrugiej ,że należy reklamować wszystkie leki ?
          odpowiem tylko na pyt.3 ponieważ dwa pierwsze są nie dokładnie sformułowane (
          np. ad.1 informacje pacjent ma prawo otrzymywać zawsze a nie w jakimś
          określonym monencie, reklamami zajmują się firmy reklamowe, informować pacjenta
          ma lekarz prowadzący, informacją medyczną zajmują się różne firmy i instytucje
          itd...)

          Natomiast odpowiadając na Twoje trzecie pytanie chcę podkreślam że wybór jest
          pomiedzy dwoma rozwiązaniami z których żadne nie jest dobre. Wprowadzenie
          pełnego zakazu wszelkich reklam leków i parafarmaceutyków jest nie realne.
          Zastanowić się należy więc czy ludzie mają być bombardowani tylko informacjami
          o lekach które mogą kupić np. na stacji benzynowej i tam się leczyć, czy też
          mają być dopuszczone reklamy tych leków które zapiszą lekarze
          • ennka Re: odp A.Sandauer 27.11.05, 16:29
            Do Adama!

            Czytając to co napisałeś , zastanawiam się czy nie mylisz dwóch pojęć - reklamy
            leków i informacji o lekach.

            Jak juz napisałam , reklamę leków uważam za szkodliwą , ale o ile mogę sobie
            wyobrazić ją w odniesieniu do leków wydawanych bez recepty , o tyle nie wiem
            jak miałaby wygladać przy lekach silnie działających .
            O czym ta reklama miałaby mówić i na jakiej podstawie pacjent mógłby dokonać
            oceny przydatności danego specyfiku ?

            Uważam ,że informacje o lekach przepisywanych powinien udzielić choremu
            lekarz .Poza tym każde opakowanie zawiera obszerną ulotkę dotyczącą działania
            danego leku .Treść tych ulotek jest nie zawsze zrozumiała dla laika ,ale część
            zawierająca ostrzeżenia jest z reguły czytelna.
            Nie przesadzajmy też z tym oskażaniem lekarzy o kierowanie się jakimiś
            korzyściami przy przepisywaniu danego leku.

            Po prostu , tyle jest firm i leków przez nie promowanych ,że wątpie , żeby
            lekarz był w stanie zapamietać przedstawicieli ,którzy go odwiedzali i
            zachwalali swoje produkty.
            Praktycznie , przedstawiciel firmy nie ma możliwości zweryfikowania jakie leki
            i w jakiej ilości przepisuje dany lekarz.
            Poza tym , pacjent w aptece nie zawsze realizuje całą receptę , nietety .
            Często też bierze odpowiednik tańszy od zapisanego przez lekarza.
            Tak,że ta stronniczość lekarzy przy ordynowaniu leków jest mocno iluzoryczna.

            Jaką wiedzą musiałby odznaczać sie każdy chory ,żeby z reklamy leku mógł
            ocenić ,który dla niego będzie lepszy?
            Nawet lekarz nie jest w stanie przewidzieć reakcji niektórych pacjentów na dany
            specyfik.
            Organizm człowieka to nie podrecznik ,różnie ludzie reaguja na najbardziej
            nawet sprawdzone leki.

            Reasumując ,uważam ,że pacjent ma dość możliwości uzyskania informacji , o ile
            go to interesuje i jest w stanie ją zrozumieć.
            • adam54321 Re: odp A.Sandauer 27.11.05, 17:41
              Niestety część kupujących leki na stacjach benzynowych czy w kioskach, wierząc
              mediom, uważa iż oglądając reklamy otrzymuje informacje. Taka jest intencja
              reklamodawców generujący popyt leków sprzedawanych bez recept.
              Ludzie kupują bez opamiętania bo wiedzą z telewizji że to ponoć działa...
              I na niewiele zdają się plansze zapowiadające reklamę

              Reklamowanie leków sprzedawanych na recepty może jedynie ograniczyc ten typ
              popytu i skierować chorych do lekarza.
              Słusznie uważasz że informacji o lekach powinien udzielić choremu lekarz. Cały
              problem w tym że ten człowiek oglądając reklamy przez długi czas nie pójdzie do
              lekarza lecz będzie chodzć po lekarstwa do sklepu czy na stację beznynową
              • ennka Re: odp A.Sandauer 27.11.05, 19:16
                Daruj , ale nie masz racji.
                Reklama wszystkich leków spowoduje ,ze osoby nieodpowiedzialne będą próbowały
                wyłudzić je w aptece lub kupić gdzieś na bazarze.
                Swoją odecyzję o wyborze leku oprą wyłącznie na reklamie.
                Zważywszy ,że dostać się do lekarza niełatwo , a wiekszość Polaków ma się za
                wszystkowiedzących , może to być całkiem spora grupa .
                Chyba zdajesz sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
                Jako organizacja dbająca o dobro pacjenta ,powinniście raczej zbiegać o
                ograniczenie reklam lub jej inny kształt , niż domagać się jej rozszerzenia i
                to w bardzo niebezpiecznym kierunku.
                • kubal123 mniejsze zło, zamiast utopijnych rozwiązań 27.11.05, 19:32
                  ennka napisała:

                  > Daruj , ale nie masz racji.
                  > Reklama wszystkich leków spowoduje ,ze osoby nieodpowiedzialne będą próbowały
                  > wyłudzić je w aptece lub kupić gdzieś na bazarze.
                  > Swoją odecyzję o wyborze leku oprą wyłącznie na reklamie.
                  Tak rozumując, należałoby zakazać używania broni na ekranach telewizorów bo
                  wszystko można kupić na bazarze.

                  > Zważywszy ,że dostać się do lekarza niełatwo , a wiekszość Polaków ma się za
                  > wszystkowiedzących , może to być całkiem spora grupa .
                  > Chyba zdajesz sobie sprawę z niebezpieczeństwa.
                  > Jako organizacja dbająca o dobro pacjenta ,powinniście raczej zbiegać o
                  > ograniczenie reklam lub jej inny kształt , niż domagać się jej rozszerzenia i
                  > to w bardzo niebezpiecznym kierunku.
                  Przy tej środków którymi dysponują firmy farmaceutyczne, przy zyskach które
                  czerpią z tego media, nie widzę realnych szans na ograniczenie ilości reklam.
                  Niestety tu należy wybierać mniejsze zło, a nie utopijne rozwiązania
                • adam54321 wybór mniejszego zła 27.11.05, 20:41
                  Nie sadzę by istniała realna szansa na wprowadzenie pełnego zakazu reklamy
                  leków.
                  W rzeczywistości móżemy albo mieć prawo pozwalające na pełną reklamę i
                  informacje o wszystkich lekach, albo prawo zezwalające na wybiórczą reklamę i
                  informacje o tych lekach które sprzedwane sa bez recept.
                  Oba rozwiązania są złe ale to drugie znacznie gorsze
                  • maksimum SPOLECZENSTWO PRZODUJE W ZDOBYWANIU WIEDZY 27.11.05, 23:16
                    ennka napisała:

                    > Do Maksimum :
                    > Cały czas mowisz o ludziach z podstawowym i srednim wyksztalceniem ,jakbys
                    > > nigdy nie spotkala nikogo ,kto jest lepiej wyksztalcony od Ciebie.
                    > >
                    > Myślałby kto ,że nasze społeczeństwo przoduje w zdobywaniu wiedzy.

                    A Ty ze wszech stron chcesz uniemozliwic spoleczenstwu zdobywania wiedzy.
                    Zeby sie do wiedziec o leku,wszyscy musza isc do dochtora.
                    A wiadomosci o lekach nie mozna zamieszczac w gazetach czy TV,bo zrodlo wiedzy
                    o nich ma byc TYLKO JEDNO.OD DOCHTORA!
                    Gdybys troche logicznie pomyslala,to doszlabys do wniosku,ze czym wiecej zrodel
                    wiadomosci o lekach,tym lepiej.

                    > Reklamę oglada każdy , inteligentny i przygłup
                    >
                    > Sądząc z Twoich wypowiedzi do tych pierwszych się nie zaliczasz.

                    Sadzac z twoicg wypowiedzi,ze wiedze powinno zdobywac sie tylko z jednego
                    zrodla,to sam nie wiem gdzie Cie tu sklasyfikowac.

                    > Zgadnij jakie wnioski wyciągnie z niej ,każdy z nich.
                    > Reklama leków ,jakichkolwiek , jest szkodliwa.
                    > Reklama leków na receptę wręcz niedopuszczalna.

                    Widzisz,a ja sobie siedze w NYC przed TV i widze reklame lekow OTC jak i na
                    recepte i jestem z tego bardzo zadowolony,bo niby dlaczego tylko piwo i proszek
                    doprania ma byc reklamowany?

                    > O mechanizmach działania leków, interreakcjach z innymi ,wysokościach dawek,
                    > okresie półtrwania nie będę się rozpisywać ,bo to nie forum naukowe.

                    Tak,a Ty jestes naukowcem,ktory nie chce zdradzic swojej naukowej tajemnicy,bo
                    wiedza Ci ciezko przyszla,to niech wszystkim jeszcze ciezej przychodzi.

                    > Dla wyjaśnienia , jestem farmaceutką żyjącą ze sprzedaży leków.

                    Wstyd mi za Ciebie.
                    • maksimum BO JAK SIE LUDZIE DOWIEDZA,CO WIESZ,TO NIE BEDZIES 27.11.05, 23:40
                      ennka napisała:

                      > Do Adama!
                      >
                      > Czytając to co napisałeś , zastanawiam się czy nie mylisz dwóch pojęć -
                      >reklamy leków i informacji o lekach.
                      >
                      > Jak juz napisałam , reklamę leków uważam za szkodliwą ,

                      Zgadza sie! Bo jak sie ludzie dowiedza wszystkiego tego co Ty wiesz,to juz nie
                      bedziesz mogla przed nimi jasnie pani udawac.

                      > ale o ile mogę sobie
                      > wyobrazić ją w odniesieniu do leków wydawanych bez recepty , o tyle nie wiem
                      > jak miałaby wygladać przy lekach silnie działających .

                      Wyobraz sobie,ze reklama wszystkich lekow w USA istnieje we wszystkich mediach
                      i jest to efektem tego,ze w Stanach zyja duuuuuuuzo madrzejsi ludzie niz w
                      Ciemnogrodzie.
                      Czy sie rozni Ciemnogrod od Stanow??
                      Tym,ze w Ciemnogrodzie wiedzy o czymkolwiek(w tym przypadku o lekach) nie wolno
                      upowszechniac,bo paniusie magisterki w atpekach straca aure nad swoja madra
                      glowa.

                      > O czym ta reklama miałaby mówić i na jakiej podstawie pacjent mógłby dokonać
                      > oceny przydatności danego specyfiku ?

                      Identycznie tak jak w Stanach,za pozwoleniem pani magister.

                      > Uważam ,że informacje o lekach przepisywanych powinien udzielić choremu
                      > lekarz.

                      A ja uwazam,ze czym wiecej zrodel informacji o lekach ,tym lepiej.

                      > Poza tym każde opakowanie zawiera obszerną ulotkę dotyczącą działania
                      > danego leku .Treść tych ulotek jest nie zawsze zrozumiała dla laika ,ale
                      część zawierająca ostrzeżenia jest z reguły czytelna.
                      > Nie przesadzajmy też z tym oskażaniem lekarzy o kierowanie się jakimiś
                      > korzyściami przy przepisywaniu danego leku.
                      >
                      > Po prostu , tyle jest firm i leków przez nie promowanych ,że wątpie , żeby
                      > lekarz był w stanie zapamietać przedstawicieli ,którzy go odwiedzali i
                      > zachwalali swoje produkty.
                      > Praktycznie , przedstawiciel firmy nie ma możliwości zweryfikowania jakie
                      >leki i w jakiej ilości przepisuje dany lekarz.

                      Te firmy farmaceutyczne maja swoje dosc duze apteki i wiedza,co z polek schodzi
                      kazdego dnia.
                      Ja np polubilem CVS pharmacy
                      www.cvs.com/CVSApp/cvs/gateway/cvsmain?amp;GXHC_GX_jst=5a0b144a662d6166&GXHC_gx_session_id_=GXLiteSessionID-
                      7088025483191070188&GXHC_SessionMirror=GXLiteSessionID-
                      7088025483191070188&GXHC_referal_site=CVS.COM
                      Kupujac u nich,posluguje sie karta przez nich wydana i otrzymuje znizki roznego
                      rodzaju niemal co tydzien na rozne produkty OTC.
                      Co ciekawe,ze robiac zakupy przez ich karte,oni dokladnie wiedza,co ja kupuje i
                      w jakich ilosciach i wlasnie na te towary daja mnie znizki.
                      Troche tansza apteka,ktora rowniez jest obok mnie jest Rite Aid:
                      www.riteaid.com/
                      Ale oni nie maja tych kart i slabiej sie reklamuja.

                      > Poza tym , pacjent w aptece nie zawsze realizuje całą receptę , nietety .
                      > Często też bierze odpowiednik tańszy od zapisanego przez lekarza.

                      Pacjent o tym nie decyduje tylko lekarz.Jesli lekarz zaznaczy na recepcie ze ma
                      byc oryginalny lek,to wlasnie taki ma pacjent dostac.
                      Jesli nie musi byc oryginalny lek,to mozna wydac generic.

                      > Tak,że ta stronniczość lekarzy przy ordynowaniu leków jest mocno iluzoryczna.
                      > Jaką wiedzą musiałby odznaczać sie każdy chory ,żeby z reklamy leku mógł
                      > ocenić ,który dla niego będzie lepszy?

                      Tak samo jak z proszkiem do prania.Juz raz probowal i wie ktory jest lepszy.

                      > Nawet lekarz nie jest w stanie przewidzieć reakcji niektórych pacjentów na
                      >dany specyfik.
                      > Organizm człowieka to nie podrecznik ,różnie ludzie reaguja na najbardziej
                      > nawet sprawdzone leki.

                      Wlasnie dlatego,ze ludzie roznie reaguja,to wlasnie pacjent powinien decydowac.

                      > Reasumując ,uważam ,że pacjent ma dość możliwości uzyskania informacji,

                      Najpierw mu zabraniasz uzyskania informacji o lekach,decydujac,ze tylko lekarz
                      powinien informowac pacjenta o lekach,a teraz przynudzasz,ze pacjent nie ma
                      skad wziac tych informacji.
                      Moze niech pani magister przestanie sobie zaprzeczac,bo takie rozumowanie do
                      niczego nie prowadzi.

                      > o ile go to interesuje i jest w stanie ją zrozumieć.

                      Poza lekarzami i farmaceutami,wszystkie ludziska sa dennie glupie.
                      Lekarz na prezydenta!
                      • adam54321 Re: BO JAK SIE LUDZIE DOWIEDZA,CO WIESZ,TO NIE BE 28.11.05, 00:47
                        > >
                        > > Czytając to co napisałeś , zastanawiam się czy nie mylisz dwóch pojęć -
                        > >reklamy leków i informacji o lekach.
                        > >
                        > > Jak juz napisałam , reklamę leków uważam za szkodliwą ,
                        >
                        > Zgadza sie! Bo jak sie ludzie dowiedza wszystkiego tego co Ty wiesz,to juz
                        nie
                        > bedziesz mogla przed nimi jasnie pani udawac.

                        Problem polega na tym że w Polsce nachalne reklamy leków bez recept generują
                        niepotrzebne zakupy i samoleczenie nie własciwie dobranymi lekami.


                        >
                        > > ale o ile mogę sobie
                        > > wyobrazić ją w odniesieniu do leków wydawanych bez recepty , o tyle nie w
                        > iem
                        > > jak miałaby wygladać przy lekach silnie działających .
                        >
                        > Wyobraz sobie,ze reklama wszystkich lekow w USA istnieje we wszystkich
                        mediach
                        > i jest to efektem tego,ze w Stanach zyja duuuuuuuzo madrzejsi ludzie niz w
                        > Ciemnogrodzie.
                        > Czy sie rozni Ciemnogrod od Stanow??
                        > Tym,ze w Ciemnogrodzie wiedzy o czymkolwiek(w tym przypadku o lekach) nie
                        >wolno upowszechniac,bo paniusie magisterki w atpekach straca aure nad swoja
                        >madra glowa.

                        Jest to jedyna droga by ludzie dowiadywali się o istnieniu i działaniu leków
                        zapisywanych przez lekarza


                        > > O czym ta reklama miałaby mówić i na jakiej podstawie pacjent mógłby doko
                        > nać
                        > > oceny przydatności danego specyfiku ?
                        >
                        > Identycznie tak jak w Stanach,za pozwoleniem pani magister.
                        >
                        > > Uważam ,że informacje o lekach przepisywanych powinien udzielić choremu
                        > > lekarz.
                        >
                        > A ja uwazam,ze czym wiecej zrodel informacji o lekach ,tym lepiej.
                        >
                        w 100% zgadzam się, im więcej żródeł informacji ( ale nie reklam generujących
                        zbędny popyt ), tym lepiej



                        > > Reasumując ,uważam ,że pacjent ma dość możliwości uzyskania informacji,
                        >
                        > Najpierw mu zabraniasz uzyskania informacji o lekach,decydujac,ze tylko
                        lekarz
                        > powinien informowac pacjenta o lekach,a teraz przynudzasz,ze pacjent nie ma
                        > skad wziac tych informacji.
                        > Moze niech pani magister przestanie sobie zaprzeczac,bo takie rozumowanie do
                        > niczego nie prowadzi.
                        >
                        > > o ile go to interesuje i jest w stanie ją zrozumieć.
                        >
                        > Poza lekarzami i farmaceutami,wszystkie ludziska sa dennie glupie.
                        > Lekarz na prezydenta!

                        W każdym razie wszyscy a nie tylko profesjonaliści powinni mieć prawo pełnego
                        dostępu do wiedzy medycznej
                        • maksimum Re: BO JAK SIE LUDZIE DOWIEDZA,CO WIESZ,TO NIE BE 28.11.05, 01:52
                          > > Poza lekarzami i farmaceutami,wszystkie ludziska sa dennie glupie.
                          > > Lekarz na prezydenta!
                          >
                          > W każdym razie wszyscy a nie tylko profesjonaliści powinni mieć prawo pełnego
                          > dostępu do wiedzy medycznej

                          Dokladnie o to mnie chodzi,ze skonczenie medycyny nie czyni czlowieka Bogiem.
                          Sa ludzie ,ktorzy bardzo dobrze umieja czytac ze zrozumieniem,a skonczyli inne
                          kierunki studiow i daja sobie bardzo dobrze rade ze stosowaniem lekow OTC jak i
                          antybiotykow.
                          Nie robmy z medycyny czarnej magii,a raczej udostepnijmy ja wszystkim,to bedzie
                          mniej bledow w stosowaniu lekow.
                          • adam54321 czy medycyna jest sztuką, rzemiosłem czy nauką? 28.11.05, 02:18
                            Przy okazji pragnę zwsrócić uwagę iż gdy medycy mówi się o błędach lekarskich
                            używają określenia "błąd w sztuce lekarskiej". Jakby była to działalność
                            artystyczna nie weryfikowalna obiektywnie, którą może oceniać tylko specjalne
                            jury fachowców ( przy Izbie Lekarskiej ).

                            Natomiast by dodać sobie prestiżu uznają się za naukowców i używają tytułów:h:
                            dr nauk med.( dalej imie i nazwisko)
                            prof.dr hab.nauk med.( dalej imie i nazwisko)
                            no to nauka czy sztuka?
                            • maksimum BLAD W SZTUCE LEKARSKIEJ 28.11.05, 05:02
                              adam54321 napisał:

                              > Przy okazji pragnę zwsrócić uwagę iż gdy medycy mówi się o błędach
                              lekarskich
                              > używają określenia "błąd w sztuce lekarskiej". Jakby była to działalność
                              > artystyczna nie weryfikowalna obiektywnie, którą może oceniać tylko specjalne
                              > jury fachowców ( przy Izbie Lekarskiej ).
                              > no to nauka czy sztuka?

                              To jest sztuka wykonywana przez tych,ktorzy uwazaja sie za pierwszych po Bogu.
                              Bo jak mechanik samochodowy cos spieprzy,to sie go opieprzy i nie zaplaci za
                              usluge i w dalszym ciagu awarie mozna wykonac gdzies indziej.
                              A jak lekarz cos zawali,to nie jego wina,bo motloch i tak nie zna sie na
                              leczeniu,a artyscie trafil sie blad w sztuce.
                              Dlatego wszystko to co dotyczy medecyny trzymajmy w scislej tajemnicy,tak jak
                              komuna kiedys przed glupimi ludzmi i zadnej odpowiedzialnosci lekarz nie ponosi.
                              Co powie lekarz,to jest najwazniejsze i niepodwazalne i NIE MOZE byc zadnych
                              innych zrodel informacji a lekarstwach i leczeniu.
                              Czym lepiej sie trzyma ludzi w ciemnocie,tym wiekszym jest sie artysta.
    • brrr3 Re: Zjebus..ale Ty musisz mieć kompleksy ! 27.11.05, 21:19
      Lubie takich pacjentów co to przychodzą do "doktora" z przymilną minką, prawie
      na klęczkach, a potem piszą takie posty na forum :-)Co do tych trzech dni chyba
      żółć ci zabrała zdolność jasnego myslenia, bo nic nie zrozumialeś kompletnie.
      Zaś dalsze wypociny o Profesorkach to ubawiły mnie przednie. Wielkie dzięki
      stary. Dobry jestes ! Tylko niestety nie za...mądry ;-)
    • t-800 Re: Proszę nie podszywać i nie odpowiadać za mnie 29.11.05, 08:42
      Hej, spamerze, wielonikowcu! Ten tekst o piwie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=32595342&a=32638528
      to mistrzostwo świata! <hahaha>
      • maksimum CHIRURG BYLA PIJANA A PACJENT ZMARL !! 30.11.05, 20:01
        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3040434.html
        Na pewno bedzie twierdzila,ze nachlala sie po operacji i wszyscy ciemniaki nie-
        lekarze nie sie od nie odpieprza!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka