Dodaj do ulubionych

Pensje dla matek wychowujących dzieci?

    • dyktatorek Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:21
      Ratunku! Chcą mnie zagonic do kuchni! Cofamy się w rozwoju, a ten durny PiS boi
      się Długiemu postawić i przytakuje... Jak zły sen, rok 1984.
    • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:23
      Jeśliby tak dobrze wczytać się w propozycję i odzrzuć pryncypialny sprzeciw
      wobec Giertycha, to pomysł aż tak głupi, jak niektórym wydaje się, nie jest.
      Jest, moim zdaniem, całkiem rozsądny. Po pierwsze likwiduje publiczne
      przedszkola. Jak wiadomo - publiczne = marnowanie pieniędzy. Zyskują tylko
      krewni i znajomi królika. Kwotę przeznaczoną na utrzymanie przedszkoli lepiej
      dać rodzicom, niech decydują, czy sami chcą opiekować się dzieckiem, czy posłać
      je do prywatnego przedszkola, czy też wynająć nianię. Proste. Jestem za.
      • ajkaj Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:30
        tu nikt nie czyta tekstu, nie analizuje propozycji, patrzy kto jest autorem i wio
        • dyktatorek Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:36
          Powiedz jak ja mam taka propozycje przeanalizowac?! Czuje sie ponizana i tyle.
          • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:45
            Ale co Ciebie poniża? Że mogłabyś _wybrać_, w jaki sposób zapewnić opiekę
            dziecku?
            Jeszcze raz - dostałabyś dotację, która obecnie jest marnowana przez publiczne
            przedszkola. Gdyby pomysł przeszedł, mogłabyś:
            (1) opiekować się sama dzieckiem w domu;
            (2) oddać dziecko pod opiekę prywatnego przedszkola;
            (3) iść do pracy i wynająć nianię.

            Co w tym jest poniżającego? Nie wierzę jednak, żeby klika zarządzająca
            marnowaniem pieniędzy podatników łatwo odpuściła. Pod pozorem "ochrony przed
            ciemnogrodem" będą trzymać się swoich posadek.
            • ajkaj Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:00
              masz rację do tego zaraz wejdzie ZNP, ochrona nauczycielek, cuda niewidy, bo
              wszyscy kochają dzieci, nawet dadzą szkrabowi cukierka, ale jak mu zmienić los,
              co to to nie!
            • jakub.radziminski Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:13
              Bardzo dobrze napisane. Moja żona nie pracowała przed ciążą na umowę o pracę,
              teraz tym bardziej nie pracuje. Zajmuje się domem i dzieckiem. Dla państwa
              mogłaby równie dobrze nie istnieć, bo gdyby nie mój ZUS, to by jej nawet
              ubezpieczenie zdrowotne nie przysługiwało.

              Taka 'pensja' jest dobrym pomysłem. Dzieci powinny więcej czasu z matkami
              spędzać. Tylko cholernie dziwaczne te procenta wyliczone przez LPR.
              • ajkaj Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:21
                pensja i procenty są wg mnie w tej chwili mało istotne, to chyba trzeba
                weryfikować w praktyce, ale dobrze by było rozwalić machinę, która za pieniądze
                podatnika, bardo duże pieniądze, twoje też, mimo, że zona w domu sama wychowuje
                dziecko, za ogromne środki organizuje jedynie spiżarnie, jest tak niski poziom
                placowek przedszkolnych, że te baby należałoby wysłać w kosmos, że człowiek z
                ulicy lepiej zająłby się dziećmi, jeśli je tylko lubi
                • jakub.radziminski Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:52
                  Zgadzam się w całej rozciągłości. Jak słyszymy od znajomych co 'weselsze'
                  opowieści o tym, jak się z przedszkolem użerali, to się włos na głowie jeży.
                  Wiemy już, że do zwykłego państwowego dziecka nie poślemy. Na szczęście są w
                  naszej okolicy przedszkola zarządzane przez wynajęte przez gminę
                  firmy/spółdzielnie i dotowane przedszkole Sióstr Samarytanek (chyba). Ale to,
                  co się dzieje w większości przedszkoli państwowych, to czysta zgroza. Czas
                  oddać wszystkie państwowe przedszkola, szkoły, szpitale itp. w zarząd
                  specjalnie do tego celu wynajmowanych firm. Wspólnoty mieszkaniowe doskonałym
                  są przykładem tego, że to się sprawdza. Jakoś za te same pieniądze prywatnie
                  zarządzana wspólnota potrafi zrobić dużo więcej, niż potrafiła wcześniej
                  państwowa administracja.
                  • szoszan Tak, tak-Jakubie, a najlepiej 01.12.05, 11:18
                    jeśli tą firmą wynajętą przez gminę jest jakiś zakon np.jezuitów albo Kościół
                    Katolicki...
                    Mam w rodzinie gorliwych katolików, którzy nigdy w życiu(po doświadczeniach
                    własnych i z pirwszymi dziećmi) nie oddaliby dzieci(kolejnych) pod opiekę
                    katolickich placówek oświatowych.Ja wiem dlaczego, np. z powodu opłat jakie
                    sobie życzą niektóre katolickie przedszkola, ale nie tylko.
                    Ja znam bardzo dużo rodziców, dzieci i nauczycieli ogromnie zadowolonych z
                    działalności, opieki i edukacji w państwowych lub samorządowych przedszkolach,
                    przy czym sama jestem tylko rodzicem, a nie nauczycielką.
                    • jakub.radziminski Re: Tak, tak-Jakubie, a najlepiej 01.12.05, 11:22
                      Katolickie przedszkola są potrzebne, gdyż są ludzie, którzy ich potrzebują dla
                      swoich dzieci. Byłbym wdzięczny, gdybyś nie odwracała kota ogonem, i nie
                      oddawała od razu wszystkich przedszkoli w ręce organizacji religijnych.

                      Doświadczenie pokazuje, że prywatny zarząd zazwyczaj może tylko poprawić
                      sytuację.
                      • ajkaj Re: Tak, tak-Jakubie, a najlepiej 01.12.05, 11:39
                        trudno tu coś wyjasnić, bo większość kieruje sie agresją do LPR, chodzi o
                        umożliwienie wyboru, oddanie naszych pieniędzy nam, tak powinno być gdzie
                        indziej, płacimy podatkimamy gwarncje, a kolejka do leczenia,
                        niech mi oddadzą moje podatki w bonach medycznych edukacyjnych wybiorę
                        samodzielnie, ale do dyskusji musi być partner:))
                        • droch Re: Tak, tak-Jakubie, a najlepiej 01.12.05, 11:45
                          Niestety, większość woli Podatki i Socjalizm...
                • miss.take Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:58
                  ajkaj napisała:

                  > ale dobrze by było rozwalić machinę,

                  No i sama sobie odpowiedzialas po co legna sie w glowach LPR takie pomysly.
                  Przedszkola prywatne tez sa dotowane, bo malo kogo stac na pokrycie calego
                  kosztu utrzymania takiej instytucji.
                  Jezeli zlikwiduje sie przedszkola panstwowe to koszt wyslania dziecka do
                  przedszkola sie zwiekszy (wiekszy popyt - wyzsza cena)
                  Kobiety, ktore teraz pracuja za 1000 zl z wysylaja dziecko do przedszkola beda
                  ZMUSZONE zostac z nim w domu i zrezygnowac z pracy

                  I o to wlasnie chodzi LPR, ktora wymarzyla sobie budowe "polskiej rodziny"
            • iza-bel Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:48
              mogłabym:
              > opiekować się sama dzieckiem w domu;
              > oddać dziecko pod opiekę prywatnego przedszkola;
              > ść do pracy i wynająć nianię

              a to wszystko za 200 zł jak rozumiem


              • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:51
                Ale umiesz liczyć, prawda?
                Nie za 200, ale za 250 od państwa plus 250 te, które teraz wydajesz na
                przedszkole. No, ile to wychodzi razem?
                • paszczakowna1 no, ile wychodzi? 01.12.05, 11:00
                  240 zl brutto od panstwa = 200 zl netto, plus 250-300 za przedszkole (sa i
                  tansze) = maksimum 500 zl wynagrodzenia.

                  500 zl to jest godziwe wynagrodzenie za rezygnacje z pracy? A co z ZUS,
                  mniejszym stazem pracy, stagnacja zawodowa?

                  A poza tym: likwidacja przedszkoli panstwowych => zmniejszenie konkurencji na
                  rynku przedszkoli => wzrost cen w prywatnych
                  • droch Re: no, ile wychodzi? 01.12.05, 11:08
                    Obecnie problemem jest, że kobieta często nie zachodzi w ciążę, bo boi się
                    utraty pracy. Gdy pojawia się pomysł rzeczywiście prorodzinny (abstrahując, że
                    zgłasza go partia generalnie oszołomska), to pojawiają się głosy, że to źle, że
                    kobieta dostanie pieniądze...

                    > A poza tym: likwidacja przedszkoli panstwowych => zmniejszenie konkurencji
                    > na rynku przedszkoli => wzrost cen w prywatnych

                    Odwracając Twoją tezę - im więcej pańtwowych (publicznych) przedszkoli, tym
                    lepiej. Oczywisty absurd. Państwowych sklepów już na szczęście nie ma, a handel
                    jakoś nie załamał się.
                    • miss.take Re: no, ile wychodzi? 01.12.05, 11:26
                      droch napisał:

                      > Obecnie problemem jest, że kobieta często nie zachodzi w ciążę, bo boi się
                      > utraty pracy. Gdy pojawia się pomysł rzeczywiście prorodzinny

                      To nie jest zaden pomysl prorodzinny, nie kazde dawanie pieniedzy spowoduje, ze
                      ludzie zdecyduja sie zakladac rodziny i miec dzieci.
                      To jest jedynie miotanie sie Ligii tracacej elektorat na rzecz pisu.
                      • iza-bel Re: no, ile wychodzi? 01.12.05, 11:43
                        problemem jest też, że 2 mln ludzi w Polsce nie może w ogóle zostać rodzicami (
                        ale na leczenie niepłodności ani LPR, ani PiS z pewnościa nic nie dołoży)
                        - jesli już o magii liczb: za te 500zł, jak wyliczyliście, opiekunki raczej nie
                        znajdę ( a juz legalnie, a nie na czarno to z pewnością)
                        - a więcej dzieci mieć nie będę, tylko dlatego, że LPR tego chce
                        - nie po to skończyłam studia by teraz w domu siedzieć
                        - moje dziecko z pewnością wołałoby chodzić do przedszkola ( rówieśnicy,
                        zabawa, nauka itp) i mieć matkę wykształconą, z własnymi zainteresowaniami i
                        pasją niż kurę domową znudzoną podawaniem mężusiowi i dziecku obiadków pod nos.

                        • paszczakowna1 Re: no, ile wychodzi? 01.12.05, 12:39
                          Nie za 500 zl, iza-bel, to tylko sie drochowi tak zdawalo. Jesli nie rzucisz
                          pracy, nie dostaniesz ani grosza. Opiekunki bedziesz szukac za to, co do tej
                          pory placilas za przedszkole.
                    • paszczakowna1 Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:33
                      Jaki to pomysl prorodzinny? W jakiej rzeczywistosci zyjesz?

                      Znakomita wiekszosc kobiet w Polsce chce (a najczesciej musi) pracowac,
                      wychowujac jednoczesnie dzieci. Pomysl likwidacji dotowanych (panstwowych, nie
                      panstwowych - wszysko jedno, wazne ze tanszych) przedszkoli (gdy powinno sie ten
                      system rozbudowywac) to narazenie rodzin na koszty kilkuset zlotych wiecej
                      miesiecznie. Sam pomysl starczy, aby wiele kobiet zrezygnowalo z dziecka na czas
                      dluzszy.

                      A sadzac po Twoich innych postach, nie doczytales projektu. To nie ma byc tak,
                      ze kobieta dostaje 240 zl brutto miesiecznie, i sama decyduje, czy oplaca sie
                      jej zrezygnowac za to z pracy, czy doplaci to niani, czy przedszkolu (to by
                      takie glupie nie bylo - tyle, ze kosztowne). Dostanie tylko gdy zrezygnuje z
                      pracy (a malo kogo na to stac). A inne niech placa pelna stawke niani czy
                      prywatnym przedszkolom, kogo to obchodzi.

                      Efekt - dzietnosc sie moze zwiekszy w rodzinach bezrobotnych (gdzie kobieta nie
                      pracuje i tak). Zmniejszy na pewno sie w rodzinach z wyksztalconymi kobietami. O
                      to nam chodzi?
                      • droch Re: Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:37
                        > Pomysl likwidacji dotowanych (panstwowych, nie panstwowych - wszysko jedno,
                        > wazne ze tanszych) przedszkoli [...]

                        Droższych. Bo trzeba opłacić - powtarzam się - krewnych i znajomych królika,
                        kucharek musi być 8, sprzedawca węgla to szwagier wójta, więc można mu zapłacić
                        2x tyle, co zwykle, kuzyn ma firmę remontową, więc "machnie" nam za publiczne
                        pieniądze łazienkę itp. itp.
                        Państwowe = droższe, nie ma od tej reguły wyjątków.

                        Tańsze przedszkola państwowe to taki sam eufemizm, jak "darmowe minuty".
                        • graz.ka Re: Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:39
                          Proszę o podanie miejscowości, o której piszesz i samorządu, który tak działa.

                          Bo pracuję w przedszkolu publicznym i z całą odpowiedzialnością twierdzę - że
                          kłamiesz.
                          • droch Re: Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:42
                            > Bo pracuję w przedszkolu publicznym i z całą odpowiedzialnością twierdzę - że
                            > kłamiesz.

                            Udowodnij. Sam fakt, że pracujesz w przedszkolu świadczy na Twoją niekorzyść -
                            nie jesteś w stanie zachować obiektywizmu. Tak samo, żaden prezes spółdzielni
                            mieszkaniowej nie przyzna się, że jego działalność ma wyłącznie na celu
                            wydojenie mieszkańców.
                            • graz.ka Re: Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:45
                              To tylko oznacza, że ja znam rzeczywistość oświatową, a Ty nie. Mogę zatem
                              odnieść się do Twoich "rewelacji".
                              • droch Re: Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:48
                                Znasz tak samo, bez urazy, jak kieszonkowiec społeczność kieszonkowców.
                                Rzeczywistość jest taka, że koszty działania publicznych przedszkoli są
                                generalnie niewspółmierne do wyników.
                                Oczywiście, ja rozumiem pracowników przedszkoli, że gdy przyjdzie prywatny
                                właściciel, trzeba będzie wziąć się do roboty... Każdy chciałby zakonserwować
                                układ w jakim żyje.
                                • graz.ka Re: Jaki to pomysl prorodzinny? 01.12.05, 11:52
                                  Nie o tym dyskutujemy - ja prosze, abyś wskazał przedszkole, gdzie pracuje 8
                                  kucharek i jest przerost stanowisk dla "krewnych wójta".
                                  Ja od 15 lat obserwuje stałe zmniejszanie się liczby personelu - koszty, koszty
                                  sie obniża, a dzieci sa nieistotne.

                                  Pracowałam także w przedszkolu niepublicznym, zakonnym - gdzie warunki, jeśli
                                  chodzi o obsługę były jeszcze gorsze - zatem nie strasz mnie prywatnym
                                  właścicielem. Tu koszty mają jeszcze większe znaczenie.
                        • paszczakowna1 Panstwowe a dotowane 01.12.05, 12:01
                          Nie zrozumiales mnie - bardzo mozliwe, ze przedszkola panstwowe sa drozsze w
                          sensie kosztow calkowitych. Natomiast sa dotowane przez samorzady, i w zwiazku z
                          tym rodzice placa za nie mniej (a tylko to w koncu jest z punktu widzenia
                          rodziny istotne) niz za przedszkole prywatne. Tego negowac nie mozesz - sprobuj
                          w Warszawie poslac dziecko do prywatnego przedszkola!

                          A jesli chcemy likwidacji takich patologii, o jakich mowisz - zlikwidujmy
                          dotacje dla instytucji panstwowych, a wprowadzmy bony, ktore mozna zuzyc albo w
                          prywatnym, albo w panstwowym. I jesli sie przedszkola panstwowe utrzymaja na
                          rynku, OK. Jesli nie, tez OK (bo stopniowo powstanie wiecej prywatnych).

                          A pomysl likwidacji (i co u diabla przez to rozumieja - nagle zamkniecie
                          wszystkich placowek? czy "tylko" wycofanie dotacji samorzadowych?) narazi
                          rodziny na znaczne dodatkowe koszty, a dla samotnych matek bedzie katastrofa - i
                          jakos nie widze, byc znajdowal kontrargumenty
                          • droch Re: Panstwowe a dotowane 01.12.05, 12:50
                            OK, zaczynamy się rozumieć.
                            Nie zgadzam się tylko z tym, że:

                            > Natomiast sa dotowane przez samorzady, i w zwiazku z
                            > tym rodzice placa za nie mniej (a tylko to w koncu jest z punktu widzenia
                            > rodziny istotne)

                            Bo niby skąd samorządy biorą środki na te dotacje? Ano, z podatków, prawda?

                            Co do likwidacji placówek publicznych - już wyraziłem zdanie w innym poście.
                            Jeśli jakaś lokalna społeczność ma ochotę, aby ich podatki szły na takie
                            placówki, to nie można im tego zabronić. Co prawda, takie przedszkole po jakimś
                            czasie zażądałoby jeszcze większych dotacji. Bo - niestety! - taka jest istota
                            państwowych instytucji.
                            Zdecydowana większość ludzi wolałaby jednak samodzielnie dysponować jednak
                            pieniędzmi / bonami.
                            • aalia Re: Panstwowe a dotowane 01.12.05, 13:57
                              Droch..
                              Moje dziecko chodziło 1 miesiąc do przedszkola prywatnego i potem zrobiłam
                              wszytko by przenieść je do panstwowego a czemu?
                              W prywatnym:
                              - koszty utrzymania dziecka wieksze niz w państwowym,
                              - oszczędzano na ogrzewaniu wiec było zimno jak w psiarni, 3 latki leżakowały w
                              rajstopkach pod piżamką, bo nie potrafiły się pzrebrać żadna pani nie pomogła;
                              - dzieci szły to toalety same (3 letnie) i panie nawet nie sprawdzały co dzieko
                              robi i jak sie podciera, moje przychodziło do domu z pupcią brudną, bo źle
                              wytartą i odparzoną,
                              - na spacer nie sprawdzały czy dzieci ubierają czapki,
                              - dziecko szło z płaczem do przedszkola.
                              Stanełam na głowie i przeniosłam ja do przedszkola publicznego gdzie:
                              - było ciepło,
                              - wracało czysciutkie, przebrane jak sie uciapało , a panie dawały nawet
                              zaprane ciuszki dziecka, nie było problemem przebranie malucha, czy podtracie
                              mu pupy,
                              - na spacer wychodziły ubrane, i panie plinowału by były ubrane stosownie do
                              pogody wychodząc,
                              - do przedszkola idzie w podskokach, na ulicy jak zobaczy swoja pania na cały
                              głos krzyczy dzień dobry...
                              Nie zawsze prywatne znaczy dobre, a państwowe złe... A ponieważ przynajmniej w
                              moim miescie jest mniej przedszkoli niż chętnych... To prywatne będzie mieć
                              wziecie zdesperowanych pracujacych rodziców....
                              Nie generalizuj wszystko zależy od kierujach placówką i nauczycieli.
            • hedonistka Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:56
              Chyba masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem, kolego. Owa "dotacja" nie
              bedzie przeciez przyslugiwala kazdej matce, gdzie to wyczytales? Tylko tym
              ktore nie bedą pracowaly. W tym momencie punkt 2 i 3 Twojego wywodu mozna o
              kant stolu rozbic, bo za 170 zl na reke nie oplacisz prywatnego przedszkola,
              ani nie wynajmiesz niani, pomijajac to ze kasa ta bedzie odbierana jesli
              kobieta tylko pojdzie do pracy.

              Troche logiki w mysleniu zycze....
              • p.s.j Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 12:38
                Tu się kryje błąd założeń - kobieta albo zostaje w domu z dzieckiem I ZA TO
                DOSTAJE PENSJĘ i nie musi go posyłać do przedszkola bo JEST W DOMU,

                albo

                idzie do pracy i z części swojej pensji OPŁACA PRZEDSZKOLE, w którym zostawia
                dziecko. Myślisz, że kobieta zatrudniona na umowie o pracę dostaje za etat 500
                PLN? Chyba trochę więcej. Na tyle, że powinno starczyć na przedszkole + coś
                jeszcze.

                Ile bezrobotnych kobiet wydaje kasę na przedszkole, żeby zostawić dziecko i
                posiedzieć samej w domu? Mówię o bezrobotnych kobietach, a nie o takich, które
                są zarejestrowane jako bezrobotne i dorabiają sobie przez 10 h/dobę froterując
                podłogi albo sprzedając ruskie kapcie na pobliskim bazarze.
        • brynio5 Re: Vivat Polonia! 01.12.05, 09:46
          Po co to trzepanie piany?
          Od 1.IX.2006 zlikwidowć wszystkie przedszkola a w zamian nie dać nikomu nic!
          Jak wszystkie to i te kościelne jakichś tam sióstr pod wezwaniem kogoś.
          Wiecie jakie miliony oszczedności i to nie tylko na becikowe?
          Nawet by mozna extra premie dla nas samców wprowadzić za zapłodnienie każdej
          przypadkowo napotkanej ale chcącej samicy.
      • szoszan Oglądaj mniej tok-szołów Drochu 01.12.05, 09:40
        nie będziesz tak"oszołomiony" i może oszczędzisz nam wypisywania bredni.
        Przedszkola w większości utrzymywane są z samorządowej kasy i w niektórych
        gminach ta dotacja wynosi 60-70% kwoty"utrzymania" 1 dziecka w przedszkolu, a
        resztę, czyli 30-40% płacą rodzice, co w przeliczeniu na zł daje 250-300zł za
        1dziecko w przedszkolku. Wierz mi, że znam całkiem sporo małżeństw czy par,
        których na te 300zł nie stać, a chętnie i z pocałowaniem ręki oddaliby
        dzieciaki między inne dzieci. Poza tym nie zapominaj, że dzieci uwielbiają
        zabawy z innymi dziećmi i przedkładają to ponad siedzenie z mamą przed
        telewizorem w domu.
        • ajkaj Re: Oglądaj mniej tok-szołów Drochu 01.12.05, 09:44
          człowieku, ty przeczytałeś tekst komentowany? czy ty nic a nic nie rozumiesz?
          sam sobie odpowiadasz jak drogo kosztuje dziecko w państwowym przedszkolu, bo to
          jest państwowe, choć niby samorządowe, ale dotacje skąd? i sam sobie
          zaprzeczasz, państwo daje dużo rodzic duzo i nic ztego nie ma, no zabawa w
          grupie, daj spokój
          • szoszan 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i edukujesz? 01.12.05, 09:46
            • ajkaj Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 10:27
              nie jest to ważne,
              moje dzieci były w przedszkolu bite, zamykane, dręczone..., bo dyrektorka była
              żoną sekretarza PZPR, nie wolno było protestować, bo miejsc nie było dla
              wszystkich..., więc;
              teraz tak SAMO jest z wnukami, dostają codziennie histerii, bo muszą iść do
              przedszkola, moczą się od czasu p-la, zrywają w nocy, klną, nic sie nie zmieniło
              przez ponad 30 lat, tyle, że dzieci obsługuja komputery, a nauczycielki nie mają
              o tym pojęcia
              • asiek_30 Co to za przedszkole????? 01.12.05, 10:30
                • ajkaj Re: Co to za przedszkole????? 01.12.05, 11:04
                  to nowoczesne przedszkole (oddane 3 lata temu) w bardzo dużym mieście
                  • iza-bel Re: Co to za przedszkole????? 01.12.05, 11:52
                    to dlaczego twoje dzieci nie zrezygnują z pracy , żeby porządnie zająć się
                    swoimi dziećmi, tylko oddają je do tych wstrętnych przedszkoli?
                    I skazują biedne niewiniątka na taka traumę.
                    bo chyba nie powstrzymuje ich brak tych 200zł?
                    • ajkaj Re: Co to za przedszkole????? 01.12.05, 12:48
                      bo są tym samy pokoleniem co ty i myślą, że pieniądze to wszystko, a dzeici i z
                      tego wyrosną
                      • iza-bel Re: Co to za przedszkole????? 01.12.05, 13:09
                        pieniadze to nie wszystko
                        ale za 1800zł mojego męża plus 200 zł pensji dla matek nie utrzymam rodziny i
                        nie spłacę kredytu za mieszkanie
                        moje dziecko pójdzie do przedszkola tak szybko jak to możliwe, na razie jest
                        niestety z babcią

                        P.S. jako dziecko marzyłam o tym by chodzić do przedszkola - poszłam dopiero do
                        zerówki, a i tak wiekszość czasu byłam z babcią, która jeśli tylko mogła nie
                        zaprowadzała mnie do przedszkola. Moja babcia była kochana ale nudziłam się z
                        nią śmiertelnie.
                        Moja mama , czyli Twoje pokolenie oczywiście z pracy nie zrezygnowała, ale
                        takie już to twoje pokolenie było, prawda?

              • asiek_30 Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 10:37
                Do jakiego przedszkole chodza twoje wnuki?? Moja córka uwielbia swoje
                przedszkole. Płacze kiedy jest chora i nie może tam pójsć.W przedszkolu ma
                zajęcia logopedyczne, rytmikę, muzykoterapię i bajkoterapię. Rodzice moga w
                każdej chwili zobaczyc co dzieje się z dziećmi. Do przedszkola przyjeżdża z
                koncertami Filharmonia. Byłaś kiedys ze swoimi wnukami w Filharmonii? Ja nie mam
                na to czasu a dzieki przedszkolu moje dziecko ma zagwarantowany wszechstronny
                rozwój. To co opisujesz to jakis horror i może nie należałoby uogólniac, że
                wszystkie przedszkola są złe, bo to nieprawda.
                • kewah Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 10:45
                  O teraz ajkaj nabral/a wody w usta.
                  • ajkaj Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 11:16
                    Wiesz, ja nie muszę nabierać wody, to nie jest mój interes osobisty,ja kocham
                    dzieci i szlag mnie trafia na to, co się z nimi robi, a jeszcze gorsze jest to,
                    że obecne usytuowanie prawne jest takie, że nikt nie może tego zmienić, to
                    trzeba tylko rozpieprzyć i budować nowe, inne, na innych zasadach, humanitrane,
                    konkurencyjne, zdrowe, modne, nowoczesne.
                    Jak czytam, że ktoś próbuje, to czepiam sie jak tonący brzytwy, tylko po co?
                    Tego nikt nie potrzebuje, absolwenci polskich przedszkoli, to dzisiejsi
                    forumowicze i rodzice. Zmiany? NIEEEEEEEEE. A jak to uzasadnić? No, Giertych....
                    • kewah Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 12:13
                      ajkaj napisała:

                      > Wiesz, ja nie muszę nabierać wody, to nie jest mój interes osobisty,ja kocham
                      > dzieci i szlag mnie trafia na to, co się z nimi robi, a jeszcze gorsze jest to,
                      > że obecne usytuowanie prawne jest takie, że nikt nie może tego zmienić, to
                      > trzeba tylko rozpieprzyć i budować nowe, inne, na innych zasadach, humanitrane,
                      > konkurencyjne, zdrowe, modne, nowoczesne.

                      A wyobrazasz sobie jak dzieci kocha giertych i radio maryja i drugi kaczor -
                      zwlaszcza, ze ma ich tuzin. Zreszta pierwsz tez sie nie popisal.
                      > Jak czytam, że ktoś próbuje, to czepiam sie jak tonący brzytwy, tylko po co?
                      > Tego nikt nie potrzebuje, absolwenci polskich przedszkoli, to dzisiejsi
                      > forumowicze i rodzice. Zmiany? NIEEEEEEEEE. A jak to uzasadnić? No, Giertych...
                      > .
                • ajkaj Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 11:10
                  tylko, że ja znam te placówki z racji wykonywanego zawodu, może bardziej
                  funkcji, jestem bardzo "ważną osobą" (nie myśl, że to popis, nie o to chodzi),
                  wydawałoby się, że dużo mogę, tak przynajmniej napisali w ustawie wazniejsi niż
                  ja, ale nic z tego, "ciotka wójta" może mi zaszkodzić, ja nie mogę nic;
                  Do filharmonii chodzę, inaczej nikt by z dziecmi nie poszedł, bo ich rodzice
                  myślą podobnie jak większość forumowiczów, typu: skoro tak musi być, trudno,
                  niech będzie. Fura, komóra, puby, dyskoteki, dzieci? Mają posiłki opiekę, kiedyś
                  się rozwiną... . Co im Giertych będzie... .
                  • asiek_30 Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 12:05
                    Jestem mama dwójki dzieci. Starsza córka poszła do przedszkola i był to mój
                    swiadomy wybór. Mimo mojej wielkiej miłości do dzieci, a może własnie dlatego,
                    że tak bardzo je kocham i krojącego sie serca na widok mojego małego
                    przedszkolaka, którego musze wypuscic z domu, chiałam żeby znalzała się w gronie
                    rówieśników. To prawda naraziałm ją na udział w konfliktach, naraziłam ją na to,
                    że ktos może jej powidzieć " nie chce się z toba bawić". Naraziłam ja wreszcie
                    na to, że będą się nia opiekowac obcy ludzie, którzy nie będą na nia patrzyli
                    przez przyzmat miłosci. To wszystko jednak jest składową zycia i prowadzi do
                    usamodzielnienia i pewnego rodzaju zaradnosci zyciowej. Patrząc z perspektywy
                    dwóch lat odkąd moja córka poszął do przedszkola twierdze, że była to decyzja
                    trafna. Moje dziecko, które do 3 lat nie mówiło, po 6 m-cach przebywania w
                    przeszkolu zaczeło recytować wierszyki. Z wypiekami na twarzy opowiadała mi o
                    kąciku dla lalek, który wszystkie dzieci razem tworzyły. Do tego kącika zabrała
                    z domu swoje lalki, żeby "tez zobaczyły jak fajnie jest w przedszkolu". Byłam
                    swiadkiem koncertu drwnianych łyżek i pokrywek do garnków itd itd. Ja nie jestem
                    "ważna osobą", ode mnie zależy tylko (albo aż) rozwój moich dzieci, a własnie do
                    rozwoju przyczynia sie edukacja przedszkolna. Jesli jestes osoba od której jak
                    piszesz coś zależy, to apeluję o rozsądek i nie zamykanie sie w świeci własnych
                    opinii. mój głos: przedszkola zdecydowanie powinny zostać.
                    • aalia Re: 2 pytania:Masz dzieci? Wychowujesz je i eduku 01.12.05, 14:19
                      Zgadzam się... Moja córka uwielbia przedszkole i swoje panie i dzieci.
                      Do filharmonii, do kina, do teatru chodze z nia też, bo obie to lubimy.
                      Jest w zerówce i panie z przedszkola chodzą i zaznajamiają je ze szkoła dokąd
                      pójdzie wiekszość dzieci z grupy.
                      Panie chodzą na pasowania dzieci, które poszły do szkoły. A chodzace do szkoły
                      odwiedzaja swoje stare przedszkole i kolegów i panie i są mile przyjmowane...
                      I to jest przedszkole publiczne nie prywatne!!!!!
        • droch Re: Oglądaj mniej tok-szołów Drochu 01.12.05, 09:55
          Dokładnie - sam sobie odpowiadasz. Przedszkola są takie drogie, bo są
          utrzymywane z samorządowej kasy. Muszą zapewnić przecież byt przede wszystkim
          krewnym i znajomym królika. 4 dyrektorkom, 8 kucharkom, 12 sprzątaczkom,
          sprzedawcy węgla po cenie 2x wyższej niż rynkowa, ekipie remontującej łazienkę
          przez 4 miesiące itp. itd. Poza tym - bardzo często - zajmują budynki zupełnie
          nie przystosowane do swojej funkcji, koszmarnie drogie w utrzymaniu.
          • szoszan Re: Oglądaj mniej tok-szołów Drochu 01.12.05, 10:05
            Brednie kolego.Nie wiem jakie masz doświadczenia w kwestii przedszkoli, bo ja
            prawie wyłącznie pozytywne i to nie tylko w skali większych miast.
            Nepotyzm i to ten najgorszy, bo partyjny zdarza się dużo częściej w spółkach
            skarbu państwa, agencjach rządowych i państwowej administracji niż w
            przedszkolach.
      • serwal Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 11:02
        Popieram przedmówcę.
      • miss.take Drochu przeczytaj jeszcze raz artykul 01.12.05, 11:09
        droch napisał:

        > Jeśliby tak dobrze wczytać się w propozycję i odzrzuć pryncypialny sprzeciw
        > wobec Giertycha, to pomysł aż tak głupi, jak niektórym wydaje się, nie jest.

        CHyba nie zrozumiales na czym ma polegac ta ustawa.
        250 zl dostaje matka, ktora decyduje sie na opieke nad dzieckiem zamiast na
        prace.
        Matki, ktore teraz nie pracuja nie wysylaja dzieci do przedszkoli, bo i tak
        siedza w domu. Na przedszkole panstwowe nie maja szans (bo nie pracuja) a na
        prywatne ich nie stac (bo nie pracuja).
        Jezeli teraz ich dzieci nie ida do przedszkoli, to gdzie sa oszczednosci??

        Matki, ktore teraz wysylaja dzieci do przedszkoli, bo pracuja, zeby dostac te
        250 zl beda musialy zrezygnowac z pracy zeby te 250 zl dostac.
        Czy znasz kogos tak glupiego, zeby na taka oferte poszedl??

        Skoro nawet sie taka matka znajdzie, nie bedzie mogla wydac tych pieniedzy na
        wynajecie niani ani oplate przedszkola, bo wtedy przestanie spelniac podstawowy
        warunek: nie bedzie sie opiekowala swoim dzieckiem.
        Wiec gdzie tu wolnosc wyboru??
        • p.s.j Re: Drochu przeczytaj jeszcze raz artykul 01.12.05, 12:43
          > Matki, ktore teraz wysylaja dzieci do przedszkoli, bo pracuja, zeby dostac te
          > 250 zl beda musialy zrezygnowac z pracy zeby te 250 zl dostac.
          > Czy znasz kogos tak glupiego, zeby na taka oferte poszedl??

          a) matka pracuje, rodzi dziecko, pracuje dalej - musi oddać dziecko do
          przedszkola. Nie dostaje 250 PLN. Rozumiem, że wg. ciebie pensji za pracę też
          nie dostaje? Albo jest ona niższa lub równa 250 PLN? I w ten sposób nie może z
          pensji opłacić przedszkola?

          b) matka pracuje, rodzi dziecko, przestaje pracować. NIE MUSI ODDAWAĆ DZIECKA
          do przedszkola, bo jest w domu. Koszty przedszkoli przestają ją interesować.
          Nie płaci na przedszkole ni grosza. Jest do przodu w domowym budżecie o 250 PLN
          (to za mało, panowie posłowie, znacznie za mało...). Ile oszczędza na kosztach
          oddania dziecka do przedszkola? proste: czesne za przedszkole + 250 PLN
          • paszczakowna1 chyba tez nie doczytales... 01.12.05, 12:58
            > a) matka pracuje, rodzi dziecko, pracuje dalej - musi oddać dziecko do
            > przedszkola. Nie dostaje 250 PLN. Rozumiem, że wg. ciebie pensji za pracę też
            > nie dostaje? Albo jest ona niższa lub równa 250 PLN? I w ten sposób nie może z
            > pensji opłacić przedszkola?

            Nie zauwazyles, ze project proponuje "likwidacje przedszkoli"? Gdzie matka odda
            dziecko? "Zlikwidowac" przedszkola oczywiscie nie tak latwo - mysle, ze chodzi
            tu o obciecie dotacji. Czyli matka pracuje, rodzi dziecko, pracuje dalej - musi
            oddać dziecko do przedszkola, musi zaplacic za przedszkole wiecej niz obecnie. A
            do tego moze miec klopoty ze znalezieniem przedszkola (bo to najblizej akurat
            padnie). Fajne?
            • droch Re: chyba tez nie doczytales... 01.12.05, 13:04
              > A do tego moze miec klopoty ze znalezieniem przedszkola (bo to najblizej
              > akurat padnie). Fajne?

              No to akurat trąci demagogią. Znaczy postulujesz, aby dotacje szły na
              przedszkola dla np. 4 dzieci mieszkających na jakimś wygnajewie? Ja rozumiem,
              że ktoś może chcieć mieszkać z dala od ludzi, ale dlaczego wszyscy mają im
              dopłacać? Jakoś jak padnie sklep, to za chwilę na jego miejscu otwierany jest
              następny. Też prywatny.
            • p.s.j TY też nie 01.12.05, 13:13
              > Nie zauwazyles, ze project proponuje "likwidacje przedszkoli"?

              Likwidację przedszkoli PAŃSTWOWYCH, tytanie intelektu :)

              > Gdzie matka odda
              > dziecko?

              Do przedszkola publicznego/społecznego

              > Czyli matka pracuje, rodzi dziecko, pracuje dalej - musi
              > oddać dziecko do przedszkola, musi zaplacic za przedszkole wiecej niz
              obecnie.
              > A

              Kiedy zniknie konkurencja (nieuczciwa) bezpłatnych przedszkoli państwowych, to
              zwiększy się konkurencja na rynku prywatnych. Większa konkurencja to spadek
              cen. HAAA!
      • mosze_singer Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 21:33
        droch napisał:

        > Jeśliby tak dobrze wczytać się w propozycję i odzrzuć pryncypialny sprzeciw
        > wobec Giertycha, to pomysł aż tak głupi, jak niektórym wydaje się, nie jest.
        (...)

        Kwotę przeznaczoną na utrzymanie przedszkoli lepiej
        > dać rodzicom, niech decydują, czy sami chcą opiekować się dzieckiem, czy
        posłać
        >
        > je do prywatnego przedszkola, czy też wynająć nianię. Proste. Jestem za.

        widzę, że nie zrozumialeś: roman nie oferuje zwrotu kosztów przedszkola
        publicznego do dowolnego rozysponowania, roman daje zapomoge za siedzenie w
        domu z dzieckiem.
    • mangold A gdzie pójda pracować nauczycielki. kucharki itp? 01.12.05, 09:34
      Co za idiotyzm....Która matka odpowiednio przygotuje dziecko do pójścia do
      szkoły?? LPRowi chodzi chyba o wychowanie swoich kolejnych bezmózgich
      zwolenników..A może wkurza ich że przedszkola są koedukacyjne i dzieci leżakują
      obok siebie ??
      • ajkaj Re: A gdzie pójda pracować nauczycielki. kucharki 01.12.05, 09:38
        bredzisz, a kto się pytał gdzie pójdzie pracować mnóstwo ludzi z PGR-ów, a kto
        sie interesuje kobietą wychowująca dzieci w tej chwili i nic , żadnych praw,. po
        co maluchy uczyć szkoły? niech szkoła uczy, bo do tego jest powołana
        • mangold Re: A gdzie pójda pracować nauczycielki. kucharki 01.12.05, 09:45
          ajkaj napisała:

          > bredzisz, a kto się pytał gdzie pójdzie pracować mnóstwo ludzi z PGR-ów,


          Byłem wtedy za młody, dzis bym pytał tak jak teraz ...

          a kto
          > sie interesuje kobietą wychowująca dzieci w tej chwili i nic , żadnych praw,

          i myslisz ze rzucenie kasa cos tu pomoże...kobietom wychowujacym dzieci należy
          stworzyć warunki do normalnego powrotu do pracy za godziwe pieniądze....Nie
          każda chce siedzieć tylko w domu..przykładem może być moja żona która wychowuje
          (wraz ze mną nasze dziecko) ale też realizuje sie zawodowo..ale ona ma
          normalnych szefów ( nie należą do LPR )

          . p
          > o
          > co maluchy uczyć szkoły? niech szkoła uczy, bo do tego jest powołana

          Przedszkole przygotowuje... nie tylko do nauki ale też dzieki niemu dzieciaki
          moga przebywać wśród innych dzieci...a to ważne ...wystarczy spojrzeć na JM
          Rokitę jego wychowywały matka i cioki :-D
          • ajkaj Re: A gdzie pójda pracować nauczycielki. kucharki 01.12.05, 10:30
            daj spokój z tymi partiami Rokitami itp.
            Przedszkola (spiżarnie) sa w Polsce tragiczne, pożerają ogromne środki, jest
            okazja to rozwalić i tak trzeba zrobić bez względu kto jest autorem incjatywy,
            dzieci obsługuja komputery, anuczycielki głupie jak palec w bucie, podatnik to
            finansuje, do diabła
            • mangold Podatnik finansuje też kościół-remonty, ZUS itp 01.12.05, 11:47
              i przechodzisz nad tym do porządku dziennego ??


              ajkaj napisała:

              > daj spokój z tymi partiami Rokitami itp.
              > Przedszkola (spiżarnie) sa w Polsce tragiczne, pożerają ogromne środki, jest
              > okazja to rozwalić i tak trzeba zrobić bez względu kto jest autorem incjatywy,
              > dzieci obsługuja komputery, anuczycielki głupie jak palec w bucie, podatnik to
              > finansuje, do diabła
          • p.s.j Re: A gdzie pójda pracować nauczycielki. kucharki 01.12.05, 12:45
            > stworzyć warunki do normalnego powrotu do pracy za godziwe pieniądze....Nie
            > każda chce siedzieć tylko w domu..przykładem może być moja żona która
            wychowuje
            > (wraz ze mną nasze dziecko) ale też realizuje sie zawodowo..ale ona ma
            > normalnych szefów ( nie należą do LPR )


            No i gdzie tkwi problem? W tym, że nie dostaje 250 PLN tylko własną pensję? To
            coś mało zarabia, jak nie stać jej na opłacenie przedszkola z tej pensji...
            • mangold Re: A gdzie pójda pracować nauczycielki. kucharki 01.12.05, 13:18
              p.s.j napisał:

              >
              >
              > No i gdzie tkwi problem? W tym, że nie dostaje 250 PLN tylko własną pensję? To
              > coś mało zarabia, jak nie stać jej na opłacenie przedszkola z tej pensji...

              Ja problemu z zarobkami nie mam....ale większość społeczeństwa ma problem z
              opłaceniem przedszkola...
    • kocio22 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:37
      Następnym krokiem powinien być zakaz przyjmowania kobiet na wyższe uczelnie, bo
      po co je kształcić, skoro potem mają siedzieć w domu? Lekarki won, pielęgniarki
      won, nauczycielki won!
      • ajkaj Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:40
        oj ptasi móżdżku nawet nad propozycja dobrych rozwiązań nie jesteś w stanie
        podyskutować
        • troggir Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 12:21
          Kochana, jak ty masz wnuki, to ja jestem chińska cesarzowa. Twój poziom
          prowadzenia dyskusji i argumentacja wskazują na najwyżej 15 lat.
    • gaiaa Tylko satyryków żal... 01.12.05, 09:39
      Tracą pole do popisu, bo życie przerasta wszelki kabaret. :)))))
      • ajkaj Re: Tylko satyryków żal... 01.12.05, 09:41
        za ty masz pole do popisu, nie na temat durno bzdurno, byle błysnąć , tylko czym?
        • gaiaa Re: Tylko satyryków żal... 01.12.05, 09:45
          Po prostu szkoda czasu na komentowanie pomysłów Giertychów i spółki, ręce
          opadają. Więcej takich pomysłów, to dopiero nasz kraj się wyludni. Chyba, że
          wszechpolacy obstawią granice.
        • ewania77 Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 09:49
          Daruj sobie te komentarze z inwektywami, przyznaj się od razu, że jesteś z LPRu
          i ile dostaniesz prowizji od przyjęcia waszej durnej ustawy przez sejm:) A na
          poważnie: zobaczysz, że życie pokaże, że sama ustawa nie sprawi, że ludzie się
          do niej dostosują, skoro jest nieżyciowa. LPR to banda patałachów, która obawia
          się kobiet z jakiegoś względu, nie wnikam jakiego, i robi takie założenie,
          które ty potwierdzasz w swoich postach, że kobiety do niczego się nie nadają,
          jak pracują to na pewno źle, są durne, itp. Nie wiem jaka była twoja matka i
          siostra ale nie rzucaj złych doświadczeń wyniesionych z domu na całą kobiecą
          społecznośc. Zresztą jeśli uważasz, że kobiety są takie głupie, to chyba nie
          powinny wychowywa dzieci? Wszak to odpowiedzialne zadanie?
          • ajkaj Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 09:58
            u ciebie inwektyw nie ma? OK....
            w przeciwieństwie do ciebie mam dużą wiedzę o polskich przedszkolach i wiem jak
            bardzo trudno "ugryźć" temat, wiem jak traktowane są tam nasze dzieci, to nie ma
            związku z partią słuszną czy jedynie słuszną, wiem ile to kosztuje, mozna
            powiedzieć tak:urodził się mądry ale poszedł do polskiego przedszkola, to
            instytucje bardzo złe, chyba najgorsze na świecie czego tu bronić? wydawać
            bezmyślnie pieniądze i niech trwają? gratuluje rozumku
            • graz.ka Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:00
              > w przeciwieństwie do ciebie mam dużą wiedzę o polskich przedszkolach <

              A tak konkretnie to o ilu?
              • ajkaj Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:31
                no, może paru tysiącach
                • graz.ka Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:34
                  Czytałeś książki telefoniczne z różnych miast?
                  • graz.ka Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:36
                    Bo z tego postu wynika, że co najwyżej na dwóch.
                    • graz.ka a tu link: 01.12.05, 10:36
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=32821108&a=32827882
                      • troggir Re: a tu link: 01.12.05, 12:27
                        Daj spokój, szkoda nerwów, ajkaj to zwyczajna mitomanka albo sfrustrowana
                        nastolatka która chce zabłysnac tylko jej nie za bardzo wychodzi.
          • szoszan Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:00
            Ewaniu77-ajkaj to typowy aktywista LPRu i znany na tym forum prowokator,
            dyskusja z nim to strata czasu.
            Natomiast mnie przeraża co innego: poparcie PiS dla tego rodzaju pomysłów:
            >>Jak pomysły LPR ocenia Prawo i Sprawiedliwość? - Są zbieżne z naszym
            programem. Chcemy wydłużenia urlopów macierzyńskich do 26 tygodni, tak jak
            obiecywaliśmy przed wyborami. Opowiadamy się również za podatkami
            prorodzinnymi - mówi Marek Kuchciński, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego
            PiS.<<

            - Projekty ustaw w obu tych kwestiach mogłyby trafić do Sejmu na początku
            przyszłego roku. Natomiast można by wprowadzić je w ciągu dwóch-trzech lat. PiS
            nie wyklucza w przyszłości także pensji dla matek. - To bardzo interesujący i
            godny rozważenia pomysł. Należy iść w tym kierunku. Jeśli taki projekt wpłynie,
            na pewno się nim zainteresujemy - zapewnia poseł Kuchciński.
            Okazuje się, że PiS to typowi polityczni koniunkturaliści, którzy dla
            kilkunastu głosów i utrzymania poparcia w Sejmie zeszmacą się dla każdego
            najgłupszego pomysłu i tak naprawdę chodzi im wyłącznie o władzę. Obywateli:
            małych, dorosłych, starych, kobiety mają głęboko w nosie, bo "po nas choćby
            potop".Zadziwiające z jaką lekkomyślnością PiSowcy majstrują przy gospodarce i
            sprawach społecznych i jakimi są przy tym amatorami...
            • ewania77 Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:13
              Do mojego przedmówcy: to prawda co piszesz i dlatego coraz poważniej myślę nad
              tym, czy nie powinniśmy z mężem wyjechac. Jestem w takim wieku, że chciałabym
              miec już dziecko i w zasadzie moglibyśmy sobie z pewnym trudem na nie pozwolic
              pod warunkiem, że oboje pracowalibyśmy, gdyż do spłacenia byłby jeszcze kredyt
              mieszkaniowy. Jednak jakie gwarancje mam w kraju kierowanym przez nieobliczalny
              rząd, ze będę miała pracę za parę lat, że moje dzieci będą miały szansę na
              normalne życie? To mnie powstrzymuje, nawet bardziej niż finanse, przez
              podjęciem decyzji o dziecku. Podejrzewam, że wiele kobiet myśli podobnie
            • ajkaj Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:33
              dziękuję za tego LPR-a
              dopiszę sobie do CV
              oj, oj tylko miernoty potrafia czytać najpierw kto jest autorem pomysłu, a potem
              ,potem już nic
              • zagatka8 Re: Do AJKAJA ptasiego móżdżka 01.12.05, 10:38
                chyba cię wychowawczyni w przedszkolu molestowala
                a jakie msz mocne argumenty na to ze liczba bezorobtonych spadnie (jedno z ząłozne projektu)
                Tylko miernoty potrafia najpierw czytac, kot jest autorem artykułu, a poźniej popierać go bez wzgledu na wszystko...
    • oorshoola kto na to zarobi? 01.12.05, 09:42
      1. Pensja 240 zł (10%) nie pozwoli nawet nakarmić dziecka. Matka i tak musi iść
      do pracy.
      2. Kto na to zarobi? Dlaczego moje podatki mają być wydawane na cudze dzieci?
      Ja nie robię, bo mnie nie stać.
      3. Przedłużanie macierzyńskich zniechęca pracodawców do zatrudniania młodych
      kobiet.
      4. To nie zmniejszy bezrobocia! Zwiększy je wśród kobiet... No ale baby do
      garów i rodzenia.
      5. 4 lata rządów tej kałolicji i 10 lat w Polsce z głowy - znowu bur.el będzie.
      • ajkaj Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 09:52
        oj, oj, a teraz jest dobrze? kiedy matka nie ma nic? nie twoje podatki bo moje
        też więc się nie wymądrzaj, nie ma gorszej instytucji na świecie od polskiego
        przedszkola, jest szansa to rozwalić
        • l-a Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 10:24
          ajkaj napisała:

          > nie ma gorszej instytucji na świecie od polskiego
          > przedszkola, jest szansa to rozwalić

          To jak wyjaśnisz, że w przedszkolach ciągle brakuje miejsc (w niektórych
          dzielnicach Warszawy jest kilkoro chętnych dzieci na jedno miejsce).Jeżeli
          przedszkola to takie zło, dlaczego rodzice pragnący przecież zapewnić swoim
          dzieciom jak najlepszą przyszłość chcą je umieścić w takim bagnie.
          Moje dzieci chodziły do przedszkola, bardzo lubiły swoją Panią i kolegów i
          zostały świetnie przygotowane do podjęcia nauki w szkole i ja uważam,że jest to
          bardzo potrzebna instytucja i korzystna dla rozwoju dzieci.
          Likwidację przedszkoli uważam za komletny nonsens i na dodatek szkodliwy dla
          dzieci. Przecież wszystkie badania wskazują, że dzieci nie chodzące do
          przedszkola później znacznie gorzej radzą sobie w szkole i już na starcie są w
          gorzeszj sytuacji niż dzieci , które chodziły do przedszkola.
          Chyba, że LPR uważa, że społeczeństwem gorzej wykształconym będzie łatwiej
          manipulować. I to jest jakieś wyjąśnienie tego pomysłu.
          • ajkaj Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 10:37
            a gdzie ci rodzice mają te swoje dzieici dać? mają wybór?
            jaki wpływ mają rodzice na jakość placówki w tej chwili?
            może są lepsze przedszkola, przecież nie wszystkie są tragiczne, ale nie mówię o
            wyjątkach ale o instytucji przedszkola, kosztownej, a mało skutecznej
            tak dobrze przygotowuja a tyle problemów w szkole, to jak to jest?
            • graz.ka Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 10:40
              Bo do przedszkoli nie uczęszcza 100 procent dzieci.

              "W Polsce do przedszkoli chodzi tylko 30 proc. dzieci, w krajach Unii
              Europejskiej - nawet ponad 80 proc. Najgorzej jest na wsi, gdzie z edukacji
              przedszkolnej korzysta najwyżej co dziesiąte dziecko."

              serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,51805,3028072.html
              • ajkaj Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 11:17
                no i co z tego wynika?
                że 70% płaci na dzieci 30% w koszmarnych placówkach? To jest OK?
                • graz.ka Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 11:25
                  Wiesz, usiłuję dyskutować o faktach - chociaż jestem - w Twojej ocenie - tylko
                  ciemną, leniwą, nieudaczną przedszkolanką.
                  Natomiast jeśli Ty, ważna osobo, z tego co przytoczyłam wysnuwasz taki wniosek,
                  to nie mamy o czym rozmawiać.
                  Bo 30% dzieci objętych wychowaniem przedszkolnym oznacza tylko, że Twoje
                  generalizowane oceny i hiobowe wizje są wątpliwe.
                  Te zwłaszcza, w których oskarżasz przedszkola o szkody wyrządzone dzieciom - na
                  jakiej podstawie? Jakieś badania, źródło?
                  Jesli nie potrafisz rzetelnie odpowiedzieć - to wybacz - EOT.
                  • ajkaj Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 11:44
                    dysponuję potężnymi materiałami z badań, chesz się zapoznć, to nie jest
                    poufne... udostępnię na życzenie, poza forum, takich badań jest mnóstwo
                    wystarczy chcieć je poznać
                    ale ponadto:
                    a w gabinecie rehabilitacji mojego męża widzę kalekie 7 latki, nie, nie
                    wrodzone, ale czynnościowe garby po 4 latach pobytu w przedszkolu, no chyba, że
                    o ten garb zadbali rodzice w okresie do lat 3
                    • graz.ka Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 11:49
                      Tak, zapoznam się chętnie - poproszę i link lub namiary na maila gazetowego.
                    • troggir Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 12:36
                      Taaa..... Bardzo Ważna Osoba z Potężnym Materiałem.... A tabletki już dzisiaj
                      brałaś, czy pielęgniarka zapomniała podać?
            • kewah Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 10:42
              Ajkaj kurde! A moze Ty jednak siedzisz w pracy i zamiast pracowac gledzisz na
              forym?! To znaczy, ze jestes tak samo bezproduktywny i niepotrzebny jak te
              rzesze przedszkolanek i kucharek...
              • ewania77 Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 10:56
                Ja bardzo lubiłam chodzic do przedszkola, chociaż to było jeszcze za PRLU:) Mam
                kilku przyjaciół jeszcze z tamtego czasu i nadal jesteśmy w kontakcie. Obecnie
                moja rodzina i znajomi, którzy mają dzieci, również posyłają je do przedszkola,
                mimo, że jest ono dośc drogie, gdyż dzieci ich mają tam doskonała opiekę,
                kontakt z rówieśnikami, uczą się języków obcych, piosenek itp. To smutne, że
                niektórzy mają złe doświadczenia z tą instytucją, ale to wyjątki. Z tego co
                wiem, na rynku pracy jest ogromna konkurencja również, jeśli chodzi o
                przedszkolanki, więc pracują te najlepsze. Zresztą dla mieszkających w mieście
                jest możliwośc wyboru przedszkola-jeśli coś lub ktoś nie odpowiada w jednym,
                zawsze jest inne nieopodal. To będzie katastrofa jeśłi rząd rzeczywiście
                przyjmie tę debilną ustawę, a obawiam się, jak ktoś już wspomnaił, że rząd
                przyjmie każdą, nawet najgorszą ustawę, byle tylko utrzymac się przy władzy
                przez te 5 lat. Żenujące
      • z.sadystka Re: kto na to zarobi? 01.12.05, 09:55
        właśnie: przedłużenie macierzyńskiego [przy założeniu, że kobieta na własne
        życzenie mogłaby wrócić do pracy wcześniej] ma JEDYNY negatywny skutek, z którym
        i tak obecnie borykają się kobiety, choć na mniejsza skalę [jest równica między
        12 tygodni a 24] - pracodawcy niechętniej zatrudnią młode kobiety,

        i to jest dyskryminacja. ...
    • sar36 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:42
      Dżizas, qrva, ja pier... lę!
      • maktub Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:53
        to samo sobie pomyslalem :)
    • fauve Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:47
      Nic gorszego ten rząd wymyślić nie mógł. Czy są jakieś plany zagospodarowania
      bachorów, które w ten sposób zaczną się namnażać jak bakterie na pożywce ? Co z
      pracą dla nich za lat kilkanaście, kilkadziesiąt ? Czy matki są zwolnione z
      obowiązku pracy w zamian za płodzenie dzieci ? Rząd sobie może pozwolić na
      takie szastanie pieniędzmi, bo to społeczeństwo na to pracuje. Po co wspierać
      namnażanie Polaków, kiedy nawet za granicą nie zawsze jest dla nich praca, o
      sytuacji w ojczyźnie nie wspominając ? Głupota do kwadratu :)
    • krasnal44 Zabrać jednym żeby dać drugim? 01.12.05, 09:51
      To mogą zrealizować jak zabiorą górnikom. Górnicy na to nie pozwolą każą zabrać
      klasie średniej, klasa średnia nie pozwoli każą zabrać z ZUS jednym słowem
      Balcerowicz musi odjeść. Przepraszxam teraz mówi się, że wszystkmiemu jest
      winna PO bo nie weszła do koalicji z PiS.
      • ajkaj Re: Zabrać jednym żeby dać drugim? 01.12.05, 10:01
        pleciesz, zabrać, po co zabrać, wystarczy oddać marnowane pieniądze w byle
        jakich często wójtowych (ciotka kuzynka, siostra stryja) przechowalniach,
        ogromne kwoty
        • troggir Re: Zabrać jednym żeby dać drugim? 01.12.05, 12:41
          A wiec wreszcie wyjaśniła się najwieksza tajemnica powstawania deficytu w
          finansach państwa. PRZEDSZKOLA! To Przedszkola są wszystkiemu winne, zużywają w
          niejasnych celach tyle kasy, że po ich zamknięciu Polska stanie się drugim
          Monako albo innym Lichtensztajnem. Kobieto, stuknij się w głowę, a mocno.
          • ajkaj Re: Zabrać jednym żeby dać drugim? 01.12.05, 12:56
            ty też
            edukacja tak jak służba zdrowia mają ogromne zapasy marnowanych środków
            budżetowych, choćby szara strefa (sprzęt medyczny i badania za które pacjent
            płaci do kieszeni... wiadomo, korepetycje za które płaci uczeń, a jego rodzic
            ciężkie podatki), o innych nie wiesz?
            • troggir Re: Zabrać jednym żeby dać drugim? 01.12.05, 13:02
              Słonko, jak na razie, to twoja argumentacja opiera się na podawaniu mętnych
              tekstów w stylu "mówi się, że" i "przecież wiadomo". Konkrety poproszę. Liczby -
              których jak twierdzisz masz mnóstwo. Pokaż te swoje druzgocące informacje albo
              przestań pieprzyć głupoty i idź sobie poczytaj albo bajkę pooglądaj
    • podchmielony_wikary fiu fiu 01.12.05, 09:53
      "Ligi nie zadowala propozycja rządu Marcinkiewicza, by kobiecie rodzącej po raz
      pierwszy przysługiwało 18 tygodni urlopu zamiast jak dotychczas - 16. Uważa, że
      to stanowczo za krótko i domaga się urlopu trwającego 26 tygodni."

      widac ida na calosc, propozycja 26 tyg jest z mojego punktu widzenia dobra-
      malo! dalbym nawet wiecej- 50 tyg, kobiety przestana sie liczyc na rynku pracy
      i nam- facetom- bedzie latwiej o lepsza posade:)))
      pochwalony
    • piekny_romanek menelstwo juz zaciera rece 01.12.05, 09:54
      Teraz narobia bachorow, a pozniej jak konkubina dostanie srednia krajowa to
      bedzie chlania ze hej! Powstana menelskie osiedla utrzymywane tylko z pensji za
      dzieci. Teraz dzieci bedzie sie trzymac w beczkach, ale zywe - beda wreszcie
      cos warte :PPP Co za kretyni glosowali na tych przyglupow??? Przeciez ludzie
      zapieprzaja za duzo mniejsza kase niz srednia krajowa i oni beda jeszcze
      musieli sie dokladac do czyichs bachorow?
      • mcbutelka LPR nas oswobodzi 01.12.05, 09:58
        www.eit.ps.pl/alternatywa/butelka_lpr.wmv
        • milseog ręce same składają się do oklasków... 01.12.05, 10:03
          ...nad kolejnymi propozycjami tych zacofanych darmozjadów! aż wstyd czasem być Polakiem! ciekawe
          kiedy zaczną gusła odprawiać?
          • ajkaj Re: ręce same składają się do oklasków... 01.12.05, 10:06
            kto tu jest zacofany?
            widać, że nawet uważnie albo wcale nie przeczytałeś propozycji zmian, to jest
            postępowość?
      • ajkaj Re: menelstwo juz zaciera rece 01.12.05, 10:03
        a przeczytałeś o co chodzi? bo sądzę, że raczej nie
        • troggir Re: menelstwo juz zaciera rece 01.12.05, 12:43
          A ty przeczytałaś? Ze zrozumieniem?
    • andrea001 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:54
      Fajnie -tylko jak to się ma do zmniejszenia bezrobocia, skoro na bruk wyleci
      parę tysięcy przedszkolanek, kucharek ,sprzątaczek? Przecież to też najczęściej
      matki,które pracują dla utrzymania rodziny? Czy pan Roman będzie je utrzymywał
      z własnej kieszeni? A co ma powiedzieć samotna matka, której ojciec dziecka nie
      zamierza płacić alimentów. Istnienie przedszkoli pozwala takiej kobiecie
      spokojnie iść do pracy i zarabiać więcej niż ile to tam było? 10% średniej
      krajowej? - ?to chyba jakaś olbrzymia kasa 240zł? Co z tego,że matka będzie
      musiała zrezygnować z pracy i siedzieć w domu z dzieckiem skoro nie będzie w
      stanie zapewnić mu odpowiednich warunków. Samą miłością macierzyńską dziecka
      się nie wykarmi i nie ubierze. Jak czytam o tych bzdurnych pomysłach Ligowców
      to tak sobie myślę, że politycy tak długo są na górze, że kompletnie nie
      wiedzą, co dzieje się na dole...
      • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:59
        Pracowite przedszkolanki, kucharki, sprzątaczki znajdą pracę w prywatnych
        przedszkolach. Jeżeli uważasz, że to niesprawiedliwe, zawsze możesz zatrudnić
        leniwą nianię u siebie.
      • ajkaj Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:05
        jak to na bruk? pracuja w instytucji oświatowej to chyba sa mądre, zdolne,
        inteligentne, to chyba nie PGR? tymi sie nikt nie martwił jak likwidowano im
        wszystko
        • andrea001 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:14
          Tak - mądre i zdolne kucharki i sprzątaczki w średnim wieku, przedemerytalnym -
          wszyscy przyjmą je do pracy z otwartymi ramionami. Co do opiekunek to skąd to
          negatywne nastawienie - dlaczego niby mają być leniwe i nic nie warte? Ja się z
          czymś takim nie spotkałam .
        • andrea001 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:19
          Natomiast co do PGR. Bardzo się zmartwiłam ich likwidacją, bo kiedy je kasowano
          byłam w maturalnej klasie technikum rolniczego. Gdybym wówczas miała dojście do
          netu to pewnie protestowałabym bardziej niż w przypadku likwidacji przedszkoli.
          • ajkaj Uwaga - myślenie absolwentów polskich przedszkoli! 01.12.05, 11:00
            Niech będzie jak jest!
            Zmiany są niebezpieczne!
            To nic,że dziecko mądrzejsze od pani, zawsze to można zmienić po 3 latach w p-lu.
            Duże pieniądze wyrzucane w błoto to w Polsce normalność. Tak niech zostanie.
            To nic,że już w 19 wieku były lepsze placówki opiekuńcze,nam to nie przeszkadza.
            Zachorowalność, zatrucia, stresy przedszkolaków, bardzo często wszawica,świerzb
            e tam, przejdzie z wiekiem.
            W przedszkolu nauczył się wierszyka, w domu tego nie można!
            To nic, że tam zaniedbuje się rozwój emocjonalny, wręcz go hamuje, że następują
            ograniczenia w rozwoju psychoruchowym, powstają zaburzenia różnych sfer
            (mikrodefekty rozwojowe), że dziecko nie realizuje naturalnej potrzeby ruchu w
            tłocznych pomieszczeniach, bez świeżego powietrza, itp.
            To nic, że dziecko najczęściej siedzi i już w 1 klasie ma problemy z kręgosłupem
            (wiem ile małych dzieci musi korzystać z rehabilitacji).
            Po co badania, wnioski, wyniki, skoro można nie znać problemu, nie zawracać
            sobie nim głowy, jakoś to będzie.
            To nic, że kiepskiej nauczycielki nie można zwolnić, a kucharka jest ciotką
            wójta i też jest nietykalna.
            To nic, że jestesmy młodzi, ale nie pozwolimy na zmiany, bo nam się nie podoba
            autor pomysłu, bo am wmówiono, że jest be i tak ma być.
            Tylko szkoda, że Polska takim społeczeństwem stoi, które nie widzi jak jest w
            innych krajach, jaką troską są otaczane dzieci, jak bardzo musi się starać
            opiekun, by mieć pracę, by znjiej nie wylecieć z dnia na dzień.
            Wielka szkoda,że ci,którzy piszą o tym na forum mają tak mało wiedzy o tym jak
            jest sprawowana opieka nad ich dziećmi. Mają to jednym słowem gdzieś
            (chata,fura,komóra,pub...).
            Nikt nie czyta raportów, nie analizuje badań, po co, kto ma na to czas,
            "pochlapie" popluje w Internecie na Giertycha i jest trendy.
            ŻAŁOSNE! Tylko dzeici żal.
            • kewah Re: Uwaga - myślenie absolwentów polskich przedsz 01.12.05, 11:31
              Ale co to za zmiany? Jasne, ze takie zmiany sa niebezpieczne! A jesli chodzi ci
              o nepotyzm, to zostaw kucharke - "szwagierke wojta" i zastanow sie nad
              zatrudnianiem rodzinki przy zlobie przes poslow lpr i samejobor.
              I jeszcze dla informacji: w Niemczech prawie nie ma przedszkoli, a do tych,
              ktore sa nie kazdy ma szanse zapisac dzioeci. I co? I nic. Po prostu nie ma
              dzieci. Nie ma przedzskoli= nie ma dzieci.
              A tak przy okazji dobra rada:
              Jak twoje wnuki maja takie traumatyczne przezycia w przedszkolu, to wez je na
              wychowanie. Sadzac po tonie twoich wypowiedzi - rezultaty wychowawcze murowane!
              • ajkaj Re: Uwaga - myślenie absolwentów polskich przedsz 01.12.05, 11:53
                Jad jad, tylko po co?
                Jeśli jest tak dobrze, to OK.
                Dzieci, młodzież,
                ,która kończąc szkołę podstawowoą w 80% nie rozumie czytanego tekstu. Ale jak
                rząd coś ruszy i podejmie próby zmian, nie daj Boże co się będzie działo. Tak
                sobie myślę, że gdyby ci "ligowcy" dawali do podpisu swoje projekty np.
                Szmajdzińskiemu, albo Schetynie, a najlpeiej Tuskowi, tu byłby tylko zachwyt.
                Wczoraj przeprosił jedna babe i od rana do rana leciało.
                Moimi wnukami się nie martw, one znają swoją wartość, jakoś się "przekolebią".
                Ich rodzice mają duuużo kasy, jak trzeba wszystko załatwią... .
                Ja z pieniędzmi nie gram.
                • kewah Re: Uwaga - myślenie absolwentów polskich przedsz 01.12.05, 12:17
                  Mylisz sie myslac, ze duuuza kasa mozna wszystko zalatwic. A jad nie tylko saczy
                  sie z moich ust - przyganial kociol garnkowi...
    • lafela Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 09:57
      toż to powolutku zbliżamy się do systemu totalitarnego, powoli likwidacja
      swobód obywatelskich i płodność nakazana odgórnie;troche za bardzo przypomina
      mi to faszyzm- mam byc maszynka do rodzenia myslacych poprawnie obywateli, nie
      móc decydowac o sobie itp. paranoja i kabaret to mało.
      dodam ze mam małe dziecko i pracuje na etacie, i nie wyobrazam sobie siedzenia
      w domu non stop. najwazniejsze zeby kazady postepował w zgodzie z własnym
      przkonaniem; ale widocznie wracamy do średniowiecza, kiedy kobiet po prostu nie
      było:( jak tak dalej pójdzie zaczne grac o zielona karte
      • ewick1 koszmar 01.12.05, 10:21
        tego co te matoły z LPR, wymyśliły, dawno u nas w kraju nei było!!!
        Oni chcą jakiejś wojny domowej czy co, płaci im ktoś za wprowadzanie kraju w
        chaos?!?!? PiS popiera...

        Liga Polskich k... Rodzin, niech zmienią nazwę, nie chcę, żeby taki chłam mnie
        podszywał sie pod Polskie Rodziny

        Moje dzieci lubią przedszkole, ja lubię jak dzieci są w przedszkolu, pracuję w
        domu, chcę pracować i nikt mnie nie będzie zmuszał do siedzenia w domu!!!!

        A zagranicę nie wyjadę, bo nie chcę, może by tak przestać gadaćo wyjeździe i
        wziąć się za oprotestowanie tych bzdur!!!!!!!!!!! Chyba społeczeństwo ma coś do
        powiedzenia, nie tylko na wyborach, jakieś referendum w tej sprawie niech robią
        zanim zaczną wymyśłać bzdurne ustawy
    • forum_wyborcza Propozycja dla żon górników 01.12.05, 09:59
      Na Śląsku jest taki zwyczaj, że żona górnika nie powinna pracować.
      Więc ten elektorat na pewno propozycję poprze.
    • wojtekz1 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:02
      Iran to nam dopiero zafundują muzułmanie, którzy zaczną się u nas osiedlać i
      mnożyć, podczas gdy my staniemy się mniejszością we własnym kraju na skutek
      ujemnego przyrostu naturalnego. Demokratycznie przegłosują nam RIP
      (Rzeczpospolita Islamska Polska)
      • ajkaj To rozwiąże wiele problemów 01.12.05, 10:10
        tu ważniejsze od przyrostu naturalnego jest zlikwidowanie straaaasznych
        instytucji, koszmarnych dla dzieci,dla tych, które już są, będą niebawem, a
        także uszanowanie czyli usankcjonowanie prawne kobiety - matki, która dotąd nie
        miała nic (ta z miasta, bo ta ze wsi owszem - pełne świadczenia)
      • kewah do ajkaja 01.12.05, 10:12
        Ajkaj synu, a co ty tu majstrujesz na forum? Nie jestes w robocie? A moze na
        zasilku? Ja jako przykladna matka siedze w domu - zgodnie z partyjna linia. Ale
        ty chlopie?! Wez sie za cos zamiast bezowocnie i bezproduktywnie bredzic.
        • noga333 Re: do ajkaja 01.12.05, 10:19
          KOnewah ,ja cię nawet popieram.On jest jeszcze wczorajszy,a juz jest
          dzisiaj.Pa ,pa.
    • okasanto Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:15
      Ajkaj, przestań bredzic, nikt ci nie przeszkadza siedzieć z dzieckiem (dziećmi
      chyba i to w dużej ilości)ale nie wypowiadaj się na temat przedszkoli bo widać,
      ze nie masz o nich zielonego pojecia i wypisujesz bzdury.Twoje poglądy pochodzą
      chyba sprzed 30 lat, wiec się nie kompromituj. A w dodatku nie potrafisz
      przedstawić rzeczowych argumentów w dyskusji i chyba dlatego nikt nie reaguje na
      twoje brzęczenie, monotonne zresztą
      • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:24
        Ja wiem, że ludzie wolą podatki i socjalizm, co pokazały wybory, ale że to ma
        takie rozmiary? Naprawdę, nie lepiej mieć w kieszeni więcej pieniędzy i
        decydować, na co je wydać i w jaki sposób wychowywać dzieci?
        • kewah Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:27
          Ale co konkretnie chcesz zadecydowac za te 250 zeta?
          • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:30
            Ale to jest bardzo proste :-)
            Obecnie większość rodzin wydaje około 250 zeta na przedszkola. Od państwa
            dostałoby drugie 250. A za 500 złotych to naprawdę już chyba można zapewnić
            dziecku opiekę przez miesiąc? Przynajmiej mnie się udaje...
            • kewah Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:38
              droch napisał:

              > Ale to jest bardzo proste :-)
              > Obecnie większość rodzin wydaje około 250 zeta na przedszkola. Od państwa
              > dostałoby drugie 250. A za 500 złotych to naprawdę już chyba można zapewnić
              > dziecku opiekę przez miesiąc? Przynajmiej mnie się udaje...
              Rozumujesz dobrze, ale ja wolalabym jednak, zeby decyzje pozostawiono mnie: czy
              wole przedszkole, czy tez nianke, ktora bedzie trzymala dziecko caly dzien przed
              TV. Wierze, ze Ty masz super-nianie, ale rzeczywistosc wyglada bardziej szaro.
              • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:46
                Ok, ale jak ja rozumiem, nie byłoby _zakazu_ zakładania przedszkoli.
                Prywatnych, aby choć jedna publiczna złotówka nie została zmarnowana.
                Byłoby zapotrzebowanie - byłyby przedszkola. Dziwnym trafem w krajach
                zgniłego ;-) kapitalizmu, przedszkola są czynne w godzinach, które pasują
                rodzicom, a nie dyrektorom.
                I to jest właśnie ten wybór, o którym piszesz. Teraz wyboru większość rodzin
                nie ma.
                I nie sądzę, żeby konkurencja nie wymusiła niższych cen w prywatnych
                przedszkolach. Spójrzmy na przykład szkół niepublicznych. 3000 złotych za 6
                miesięcy to wcale nie jest mało.
                • kewah Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:52
                  Nie chce sie nadal niepotrzebnie spierac. Nie wierze jednak, ze odgorne
                  regulacje i nakazy uzdrowia sytuacje. Przeciez na zgnilym zachodzie zadna partia
                  nie reguluje tego, czy zamykac przedszkola czy nie. I te przedszkola, ktore sa
                  czynne "dla rodziciw, a nie dyrekcji" sa panstwowe. Zostawmy ludziom decyzje, bo
                  jak tak dalej pojdzie, to kazda kobieta bedzie musiala co miesiac tlumaczyc sie
                  bojowkom giertycha dlaczego "nie zaciazyla". Nie dajmy sie zwariowac.
                  • droch Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:58
                    OK, przekonałeś mnie, że jeśli w jakaś lokalna społeczność chce, aby ich
                    pieniądze były wydawane (moim zdaniem - marnowane) na publiczne przedszkola, to
                    chyba nie można im tego zabronić... Co prawda - moim zdaniem - nie ma to
                    wielkiego sensu.
                    Oczywiście, wtedy nie należałyby się im pieniądze od państwa. Ludzie sami
                    wybraliby, co im się bardziej opłaca.
                    • kewah Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 11:13
                      No i tak powinno byc. Ja sie tak strasznie wkurzam, bo nie znosze Giertycha.
                      Facet dziala na mnie wymiotnie. Tak juz mam. Pozdrawiam i radze czasem zrobic
                      "nalot" i sprawdzic nianie...
    • vortex21 Jestem ZA !!! 01.12.05, 10:29
    • zagatka8 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:33
      nNIEEEEEEEEEEEEEEE...
      Błagam niech mi ktoś powie że to tylko sen
    • mysko To chyba MW przygotowała?? -DEBILE!!! 01.12.05, 10:36
      Jestem ojcem 9 letniej córki. Z powodu choroby nie mogła uczęszczać do
      przedszkola - nasza próba skończyła się fiaskiem. Do zerówki chodziła w kratkę.
      Teraz jest już w II klasie SP i niestety ma widoczne problemy wynikające po
      pierwsze: z nieobycia się z grupą ludzi w jej wieku i problemami
      przystosowawczymi, po drugie: braki w nauce jako takiej - zawsze lubiła się
      uczyć na pamięć, ale nie bardzo jej szły prace manualne. Niestety w I i II
      klasie musi doganiać dzieci, które uczęszczały do przedszkola. Założę się że tak
      jest z wszystkimi dziećmi, które w przedszkolu nie były.

      Brawo LPR i MW!!! Tylko tak dalej, a będziemy mieli nie IV RP tylko IV Rzeszę.
      Coraz częściej myślę o wyjeździe z tego pogiętego kraju - przepraszam wszystkich
      patriotów (też się za patriotę uważam) ale to co się teraz dzieje to chyba już
      jest polityczne dno...
    • kasandra0705 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:40
      Tak sie zastanawiam, czy LPR zdaje sobie sprawę z faktu, że życie jest coraz
      droższe i jedna osoba nie jest w stanie zarobić nawet na dwuosobową rodzinę, a
      co tu dopiero mówić o dzieciach. To są jakieś głupkowate pomysły. Likwidacja
      przedszkoli, żłobków..... mhm to może zakażmy opieki nad wnukami dziadkom,
      którzy często pomagają swoim dziedziom, które pracują i nie stać ich na niankę.
      Panie Giertych, nie tędy droga. Kobiety pracują i będą pracować, a nawet śmiem
      twierdzić, że muszą, żerby móc zapewnić wraz z mężem odpowiednie wychowanie
      dziecku. Zapewnić mu możliwość rozwijania swoich zaineresowań, zapisać na
      języki, i inne zajęcia. Ponad to przedszkole zapewnia lepszy rozwój
      intelektualny dziecka, jakiego nie zapewni mu niestety pobyt w domu z mamą.
      Moja mama pracowała, mój tata również i dzięki nim jestem bardzo dobrze
      wykształcona, znam dwa języki. Ponad to miałam wszysko, co było potrzebne do
      podnoszenia swojej wiedzi i umiejętności.Nie oznacza to, że moja mama nie miała
      dla mnie czasu. Zawsze ma ze mną czas pogadać i zawsze wie dzie jestem, co
      robie itp. Mimo,iż jestem pełnoletnia:)
      Mhm wydłużenie urlopu macieżyńskiego? To fajny pomysł-utopia. Pewnieże
      chciałabym móc więcej poświęcić czasu mojemu dziecku po porodzie, ale po
      macieżyńskim,przyszłabym do pracy tylko po to by zabrac swoje rzeczy i taka
      jest prawda. Pracodawcy nie chca zatrudniać kobiet w ciąży, firmy każą
      podpisywać specjalne deklaracje,że się nie zajdzie w ciąże przez najbliższe 5
      lat itp bzdury.
      LPR chce rozwoju rodziny, polepszenia sytuacji, a ciekawa jestem, czy to się
      przysłuży rodzinie jeśli żona będzie siedziałą w domu z dziecmi, a mąż będzie
      wracał po 16 godzinach z pracy( bo będzie musiał pracować za dwoje, jak na dwa
      etaty)To się zapewne korzystnie odbije na pożyciu małżeńskim i rozwoju
      intelektualnym dziecka!
      CZASY JEDNEJ PENSJI UTRZYMUJĄCEJ CAŁĄ RODZINĘ SKOŃCZYŁY SIĘ. Ja tam chętnie
      posiedziałbym w domu, z dziećmi, posprzątała, ugotowała, założyła ogródek i
      opiłowała paznokcie. NIE DA SIĘ TAK, ponieważ wracam z pacy koło 16.30, robię
      zakupy, przygotowuję obiad z narzeczonym, trochę posprzątam i ide spać, bo
      następnego dnia idę na 8.00 do pracy! Weekend studiuję, w tygodniu pomagam
      dodatkowo rodzicom przy prowadzeniu własnej firmy i jeszcze daję korepetycje z
      języka. Tak wygląda mój tydzień pracy
      To i tak wystarcza mi na podstawowe sprawy, a gdzie mam pomyśleć o dziecku?
      Będę mamą, nie teraz, ale będę i bede dalej pracować, ale zawsze znajdę czas
      dla mojego dziecka, tak jak moja mama! Wasz projekt Panie Giertych to BZDURA!
      • szoszan Kasandro, 01.12.05, 11:02
        Tak naprawdę tu nie chodzi ani o matki, ani o likwidację przedszkoli, ani o
        pensje dla matek, ani o jakąś pomoc dla obywateli...Całe to PiSowo- LPRowskie
        bredzenie to kosmiczne brednie, żeby zająć czymś wyborców, media, stworzyć
        pozory działań, reform czy rządzenia, a prawdziwe oblicze tych wszystkich
        zbawicieli narodu wychodzi przy sejmowej kasie, rządowych limuznach czy
        stanowieniu prawa chroniącego dobro ogółu obywateli(uważam, że np.przedszkola
        są dobrem ogółu obywateli).
        tak naprawdę radiowy PR III ma rację:to kabaretowe igrzyska dla naiwnych
        wyborców, bo rozwiązania proponowane przez PiS są sprzeczne i nie do
        wprowadzenia.
        Daliśmy się nabrać poraz kolejny, a politycy z woli ludu nadal robią nas w
        bambuko choć inni określiby to bardziej dosadnie.
        • kewah Re: Kasandro, 01.12.05, 11:24
          Szoszan masz racje w 100 procentach. Tylko, ze my tego wszystkiego nie widzimy i
          dajemy sie nabierac. Dowodem jest chocby ta dyskusja na forum. My sie zaperzamy,
          a oni maja wszystko w dupie. Maja w dupie ten kraj i jego obywateli - chodzi
          tylko o wladze. Powinnismy pamietac o tym, ze tam gdzie decyduje sie o wszystkim
          odgornie, tam nie ma demokracji. To sie nazywa totalitarny rezim. Dyktatura i co
          tam jeszcze chcecie.
    • centrala [...] 01.12.05, 10:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • daruma1 Re: Pensje dla matek wychowujących dzieci? 01.12.05, 10:44
      Kolejna bzdura z ŻW. Ta gazeta osiągnęła juz dno.
      A jakie poruszenie na forach internetowych. :-))))))))))
    • centrala Macie swoja kur..a IV Pospolita. 01.12.05, 10:45
      Czubow Lepperow, Giertychow i megalomanow z malymi czlonkami
    • koper-x kierujmy się wszędzie logiką LPR 01.12.05, 10:45
      i pójdźmy dalej: wyższe podatki dla bezrobotnych, za to, że nie pracują i nie
      powiększają polskiego PKB i dodatkowe pensje dla osób prowadzących działalność
      gospodarczą za to, że zwiększają PKB...
    • yola13 Płatny urlop wychowawczy 01.12.05, 10:48
      To moze tak, ale dla tych kobiet co pracuja , natomiast dla tych co nigdy nie
      pracowały? Z jakiej racji? Wypłata za to ze się jest matką? Przecież to nie
      jest zawód, i nie odprowadza sie od tego żadnych składek, PYTAM SIĘ kosztem
      jakiej grupy naszego społeczeństwa ma się to odbywac, komu obetniecie: Nauce,
      edukacji a moze słuzbie zdrowia, a może strażakom albo wojsku? Głupich pomysłow
      naszej władzy jak widac nie brakuje.Jak tak dalej pójdzie to wszyscy co sa w
      miare majetni i zdrowi na umysle, to po prostu stad wyjadą, i nie będzie miał
      kto płacic wam na te chore pomysły, w dodatku własnymi ciężko zarobionymi
      pieniedzmi.
      • fauve Re: Płatny urlop wychowawczy 01.12.05, 10:54
        Zgadza sie. Polska znowu na swojej historyczno-dziejowej sinusoidzie leci w
        dół. Temu rządowi bardzo zależy na tym by Polaków było dużo, poziom
        intelektualny i wiele innych stricte życiowych kwestii po raz kolejny schodzi
        na plan dalszy. Na nauke i służbę zdrowia to k...a nie ma, ale na płodzenie
        bachorów, co do których nie ma pewności, że przyszłość zapewni im pracę, to są
        pieniądze. Póki w Polaczkowie łatwiej będzie zostać politykiem niż dostać się
        do renomowanego gimnazjum to tak będzie niestety :(
        • jankowski1960 Re: Płatny urlop wychowawczy 01.12.05, 10:56
          nie autorstwa LPR, a amatorstwa !
      • p.s.j Re: Płatny urlop wychowawczy 01.12.05, 13:01
        > To moze tak, ale dla tych kobiet co pracuja , natomiast dla tych co nigdy nie
        > pracowały? Z jakiej racji? Wypłata za to ze się jest matką?

        To uważasz, że prowadzenie domu (z dzieckiem) to nie jest praca? Ciężka,
        wymagająca i niewdzięczna praca?

        To twoim zdaniem co to jest? Boże powołanie? Norma moralna nakazująca gotowanie
        mężowi obiadów?

        Kur...de, poglądy jak z XIX wieku. I to początków.
        • mkolaczynska Re: Płatny urlop wychowawczy 15.12.05, 16:20
          Ej ja też gotuje obidy, ponadto sprzątam w domu piore i ok 5h w dzień i 11 w
          nocy wychowuje dziecko. Oprócz tego pracuje.
          Czy mi pensja dla matek wychowujących dzieci się też nalezy? Jesli nie to
          dlaczego? Bo mi sie opłaca pracować? bo się uczyłam? bo chcę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka