Dodaj do ulubionych

Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w Kat...

    • hernest Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 12:01
      A gdzie kasa z sms-ow?
    • radek_sim Re: Kasa wyszła z Warszawy, ale nie dotarła. 25.05.06, 12:14
      Została przejedzona przez Urzędasów.
      • gdkj Re: Kasa wyszła z Warszawy, ale nie dotarła. 25.05.06, 12:38
        całkiem możliwe, na każdej wojnie ,katastrofie itp. ktoś traci a ktoś inny
        niestety zyskuje. jeden człowiek ma rozterki ,inny o tym nie pomyśli za to jest
        wielu takich co się nie zastanawiają tylko do przodu .
        CAŁY SEJM BEZ WYJĄTKU !
        pozdrawiam.
        • koniecdemokracji Re: Kasa wyszła z Warszawy, ale nie dotarła. 25.05.06, 12:51
          I to jest sygnał żeby się nauczyć inaczej pomagać ludziom potrzebującym i żeby
          ta pomoc docierała do tych, którzy tego potrzebują
          Trzeba sobie wybrac jedną konkretna osobę i jej pomagać anonimowo
          Wtedy jest gwarancja, że to, co robimy trafi pod właściwy adres.
          Oczywiście to wymaga trochę sprytu i wysiłku łatwiej wysłać smsa lub kliknąć
          kilka razy i wpłacić pieniądze na konto w naiwnej nadziei że ci którzy się tym
          zajmują będą wiedzieli co z nimi zrobić
          • picker63 Re: sms-owe piwko. 25.05.06, 13:59
            Masz absolutną rację. Żyjemy w rzeczwistości gdzie ludzie ulegaja iluzji że
            można pomóc wykazując zero zaangażowania tzn.wysyłając np. anonimowego
            sms-a.Niestety to wystarcza by usopokoić nasze sumienia,a przecież każdy
            wyciągający rękę po pomoc żywy człowiek budzi nasze podejżenia-pytamy się wtedy
            po co mu 2zł,czy aby nie na piwo.
    • danny131 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 12:57
      Rzad to tylko puste slowa nic wiecej !!
      • roro68 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 13:12
        Tekst panów z katowickiej Wyborczej jest śmierdzącym kłamstwem i zanim
        zaczniecie się podniecać, proponuję sprawdzić fakty. Zwracam uwagę, że we
        wszystkich tekstach katowickiej Wyborczej o katastrofie występują wyłącznie
        Ropolewski z Chorzowa i panie z BB i byłoby to tylko nudne, gdyby nie fakt, że
        te dwa "źródła" zawsze krytykują wszystko i są stale niezadowolone na temat, na
        który aktualnie pisze dziennikarz katowickiej Wyborczej. Kłamstwem zupełnie
        wyraźnym jest stwierdzenie tych osób, że nic nie dostały: a kto dostał zaliczki
        i jednorazowe kilkutysięczne zapomogi, o których pisała ta sama gazeta?
        Wiadomo, że przyznanie renty specjalnej jest procedurą, której tempo na pewno
        nie zależy od premiera ani ministra.

        premier.z.krakowa 25.05.06, 11:59 + odpowiedz


        Jaką trzeba być świnią aby nawet za pomocą ofiar tragedii oczerniać rząd.


        To kilka faktów"


        za przekrojem(sprzed 2-3 miesięcy) który szczerze nienawidzi Kaczyńskich:


        "Odpowiadając na zainteresowanie mediów, premier właśnie rozliczył się ze
        swojego miliona. Połowę wydał w pierwszych dniach
        po tragedii na przewóz zwłok, noclegi dla rodzin ofiar oraz pomoc
        psychologiczną. Resztę, dokładnie 536 tysięcy, w połowie
        marca Kazimierz Marcinkiewicz przyznał wojewodom na jednorazowe zasiłki od
        tysiąca do pięciu tysięcy złotych.


        Ze zbiórek społecznych, deklaracji władz i ubezpieczenia zebrało się około 14
        milionów złotych na pomoc dla ofiar katastrofy
        w Chorzowie.

        Część pieniędzy trafiła do poszkodowanych niedługo po katastrofie. Władze
        Katowic dały rodzinom wszystkich zabitych z całego
        kraju po pięć tysięcy złotych. Tyle samo Caritas. Chorzów – po dwa tysiące.
        Zaliczki na poczet odszkodowań wypłacał
        też ubezpieczyciel feralnej hali, towarzystwo Allianz. Szacuje się, że w ten
        sposób rozeszły się cztery miliony złotych ze
        zgromadzonych 14 milionów.

        Radosław Ludwiczak z Jastrzębska Starego w województwie wielkopolskim stracił w
        katastrofie żonę, nauczycielkę. Został z
        dwiema córkami. Dotarły do niego pieniądze wypłacane tuż po tragedii – od
        Caritasu i od władz miasta. Dostał też
        większość odszkodowania z Allianzu – 25 tysięcy.

        Najwięcej pieniędzy wypłacił na razie ubezpieczyciel zawalonej hali,
        towarzystwo Allianz. Z pięciomilionowej polisy do ludzi
        trafiły już dwa miliony. – Poszkodowanych podzieliliśmy na trzy grupy –
        wyjaśnia Marek Baran z Allianz Polska.
        – Pierwsza grupa to ofiary śmiertelne, druga to poszkodowani, którzy przeżyli,
        ale doznali trwałego uszczerbku na
        zdrowiu, trzecia to lekko ranni.
        Dla pierwszej grupy Allianz przeznaczył 2,25 miliona złotych. Każda ofiara
        śmiertelna została początkowo wyceniona na 27
        tysięcy złotych. Te pieniądze już powędrowały na konta rodzin 53 z 55 osób
        zabitych. Tylko tyle ofiar zgłosiły oficjalnie
        ubezpieczycielowi rodziny. Formalności związane z pozostałymi ofiarami, głównie
        z zagranicy, trwają. Rodzina jednego z
        zabitych odmówiła przyjęcia odszkodowania i zapowiada proces o milion złotych.
        Pieniądze, które zostały, bo ubezpieczyciel
        zakładał na początku większą liczbę ofiar śmiertelnych, będą rozdzielone
        później.
        Druga grupa to 96 osób trwale poszkodowanych. Dostaną 50 procent polisy – dwa i
        pół miliona złotych odszkodowań. Do
        tej pory niemal wszyscy otrzymali po 10 tysięcy złotych zaliczki. Na pełne
        odszkodowania muszą czekać, aż zakończy się
        leczenie. – Dopiero wtedy będziemy mogli określić trwały uszczerbek na zdrowiu –
        wyjaśnia Marek Baran.

        600 tysięcy ze zbiórki Czerwonego Krzyża pracuje na razie na koncie bankowym.
        Pójdzie na stypendia dla ośmiorga dzieci ofiar
        katastrofy. Będą dostawać po 641 złotych miesięcznie do czasu osiągnięcia
        pełnoletności. Program ruszy za kilka tygodni.


        Jak mówi Elżbieta Sztabler z Caritasu, wsparcie ma wynieść od 300 do 450
        złotych miesięcznie. Programem zostało objętych 202
        dzieci ofiar i osób najciężej rannych. – Nie jesteśmy zwolennikami
        jednorazowych wypłat, bo te rodziny i tak by się
        później do nas zgłosiły – wyjaśnia Sztabler.


        Obiecany ofiarom prezydencki milion został przeznaczony oficjalnie
        na „sfinansowanie spłaty zobowiązań wojewody
        śląskiego z tytułu skutków katastrofy budowlanej”.
    • mieszko27 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 13:11
      Oprócz łże-premiera, min. kultury i dziedzictwa narodowego oraz marsz.
      Struzika trzebaby zapytać paru innych kacyków PiSuaru i wreszcie rozliczyć
      ich "racjonalnego" szastania groszem publicznym czyli ciężkimi milionami na
      cele związane ze splendorem osobistym "darczyńców z bożej łaski". Będzie to z
      pewnością zadanie następnej ekipy, ale kto to się doczeka tych czasów.....? Ci,
      którzy nami rządzą są bogaci w rozrzuctnośc pioeniędzmi podatnika.
    • roro68 Dwa miesiące temu GW pisała 25.05.06, 13:20
      Dla porównania - poniżej, co pisały te dwa kapusie dokładnie dwa miesiące temu.
      Nagle zapomnieli?

      Gdzie są pieniądze dla ofiar katastrofy?

      Mieszkańcy zapalają znicze na terenie MTK
      Fot. Bartosz Wrześniowski / AG

      Przemysław Jedlecki, Marcin Pietraszewski, Katowice 22-03-2006, ostatnia
      aktualizacja 21-03-2006 20:04

      Politycy obiecywali gigantyczną pomoc dla ofiar katastrofy w hali
      Międzynarodowych Targów Katowickich. Efekty są na razie mizerne


      Po zawaleniu się hali Międzynarodowych Targów Katowickich, w której zginęło 65
      osób, a 170 zostało rannych, prezydent i premier obiecali przekazać po milionie
      złotych dla ofiar. Miały być odszkodowania, zasiłki i renty specjalne dla
      dzieci. Jednak do tej pory tylko niewielka część tych pieniędzy trafiła do
      rannych i rodzin.

      Mieczysław Ropolewski z Chorzowa pod gruzami hali stracił żonę, córkę, wnuka i
      pasierba. Został z dwójką osieroconych wnuków. Wczoraj odebrał z sądu decyzję,
      że jest ich pełnoprawnym opiekunem. Dopiero teraz może zacząć starać się o
      renty. - Bez dokumentów urzędnicy nie chcieli podjąć żadnej decyzji - żali się
      Ropolewski.

      Sylwia Szeliga oraz jej siostra z Bielska-Białej straciły w hali mężów, razem
      wychowują piątkę dzieci. Tuż po tragedii widziały w telewizji, jak urzędnicy
      deklarują pomoc dla rodzin ofiar. - Teraz za naszymi plecami ludzie gadają, że
      dostajemy od państwa Bóg wie jakie pieniądze - mówi pani Sylwia. Bez przyjaciół
      byłoby jej ciężko. - To wszystko jest tak żenujące, że wstyd opowiadać - mówi
      kobieta, która od kilku tygodni dopytuje się o renty dla swoich dzieci.

      Co się stało z pieniędzmi, które przekazał prezydent? - Trafiły do budżetu
      państwa i sejmowa komisja finansów publicznych przeznaczyła je na wydatki
      związane z halą - mówi Krzysztof Mejer, rzecznik wojewody śląskiego. 450 tys.
      zł z prezydenckich pieniędzy poszło na zapłacenie za rozbiórkę hali. Kosztowała
      ona w sumie 2 mln zł. Szefowie MTK stwierdzili bowiem, że firmy nie stać na
      zapłacenie faktur za usuwanie gruzu. Od kilku tygodni siedzą w areszcie pod
      zarzutem spowodowania katastrofy budowlanej. - Ruiny zagrażały bezpieczeństwu.
      Odzyskamy pieniądze od MTK - zapowiada Mejer.

      Wczoraj w sprawie pomocy oświadczenie wydała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
      Napisano w nim, że z przekazanego przez premiera miliona wydano połowę, m.in.
      na różnego rodzaju zasiłki. Cały czas przyznawane są renty, dostało je już
      prawie 30 dzieci tych, którzy zginęli w hali.

      Dlaczego tak długo trwa procedura przekazywania pomocy? - Nie będziemy pomagać
      pod dyktando prasy. Musimy mieć pewność, że pomoc dostają uprawnione osoby, a
      nie naciągacze - tłumaczy Mejer."
    • roro68 NIC=22 tys. zł 25.05.06, 13:26
      Oto przykład z wrocławskiej GW (jakaś akcja artykułów, że rząd skąpy?). Facet
      (pan Piotr) dostał 22 tys. ale twierdzi, że "jakieś grosze".


      Dramat po tragedii w Katowicach




      Fot. Krzysztof Gutkowski / AG




      Karolina Łagowska 24-05-2006 , ostatnia aktualizacja 24-05-2006 20:37

      Dolnoślązacy poszkodowani w katastrofie hali w Katowicach wciąż czekają na
      obiecaną im pomoc i odszkodowania. - To skandal. Ludzie nie mają nawet za co
      się leczyć - mówią pokrzywdzeni

      czytaj dalej »

      r e k l a m a





      Edward Ziobrowski, prezes wrocławskiego okręgu Polskiego Związku Hodowców
      Gołębi Pocztowych: - Pomoc miała być szybka i natychmiastowa. Już kilka godzin
      po tragedii politycy i rząd prześcigali się w składaniu obietnic przed
      kamerami, ile kto da i jak pomoże. Do tej pory dostaliśmy jakieś grosze. A
      wśród ofiar są ludzie, którzy do końca życia będą inwalidami. Nie stać ich
      nawet na leki.

      O Piotrze Zalińskim z Konradowa koło Stronia Śląskiego pisaliśmy w lutym.
      Pieniądze na leczenie i pomoc dla jego rodziny (żona i cztery córki) zbierali
      wtedy przyjaciele i hodowcy z całej Kotliny. Piotr Zaliński ma 43 lata. Gdy
      runął dach hali Międzynarodowych Targów Katowickich, przywaliły go elementy
      konstrukcji i poraził prąd. Kabel wbił mu się w ramię i przepływał przez całe
      ciało. Spędził w szpitalu dwa miesiące. Do tej pory nie czuje lewej ręki. -
      Lekarze mówią, że i tak jest dobrze. Za kilka lat prawdopodobnie będą mi
      musieli ją amputować - mówi.

      Pan Piotr dostał do tej pory 11 tys. zł. Tysiąc od Caritas i 10 tys. od
      Towarzystwa Allianz, ubezpieczyciela MTK. Ani on, ani żona nie pracują. Na
      lekarstwa ledwo wystarcza, na rehabilitację potrzeba kilka razy więcej. A pan
      Piotr nie jest zdolny do pracy. - Dostałem tyle, co inni, lekko ranni, a stałem
      się inwalidą. Czekam na resztę pieniędzy od Allianzu.

      Ale Marek Baran, rzecznik prasowy firmy Allianz, rozwiewa te nadzieje: -
      Zakończyliśmy już wypłatę odszkodowań. Wszyscy dostali po 10 tysięcy, nie
      mieliśmy prawa różnicować tej kwoty.

      Arkadiusz Skrocki z Oławy również poważnie ucierpiał podczas katastrofy. Miał
      pęknięty oczodół, wstawiono mu metalową płytkę. - To, co dostałem, wystarczyło
      na początek leczenia. Przede mną jeszcze zabieg we wrześniu. Nie wiem, co
      będzie dalej.

      Inni hodowcy też są rozgoryczeni. - Pomoc obiecywali nam wszyscy: rząd, partie.
      Caritas chwaliła się, że zebrała ponad 12 milionów. Gdzie te pieniądze? -
      zastanawia się jeden z poszkodowanych gołębiarzy.

      Małgorzata Mędrek z wrocławskiej Caritas: - Przecież pomagamy! Objęliśmy opieką
      16 najbardziej poszkodowanych osób i ich rodzin z terenu naszej diecezji. Po
      tysiąc złotych dostały osoby, które odniosły obrażenia, za śmierć bliskich
      wypłaciliśmy po 5 tys. Cały czas refundujemy leki, pomoc psychologiczną i
      rehabilitację tym, którzy tego potrzebują.

      Hodowcy pytają: tysiąc złotych za kilka tygodni w szpitalu to dużo? - Nikt mi
      nie refunduje leczenia - mówi pan Piotr.

      Zbiorowy pozew przeciw właścicielowi Międzynarodowych Targów Katowickich
      przygotowuje katowickie Stowarzyszenie Ofiar Wypadków "Wokanda". - To będzie
      precedens. Bo nie może być tak, że za utratę zdrowia firma wypłaca komuś 10
      tys. zł - mówi Marcin Marszołek, prezes Wokandy. - Pozew trafi do sądu na
      początku czerwca.

      Dolnośląscy hodowcy chcą, aby Wokanda reprezentowała także ich interesy."
    • roro68 Sam Alianz dał 34,5 tys. za śmierć. 25.05.06, 13:30
      Za każdą ofiarę śmiertelną sam tylko Alianz, ubezpieczyciel MTK, wypłacił
      rodzinom każdego z zabitych kwotę 34,5 tys. zł. Ale pan z Chorzowa twierdzi w
      GW, że nie dostał NIC.
    • piezo1 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 13:33
      Gdzie są miliony dla ofiar katowickiej katastrofy ?
      Jak to gdzie? Są utopione w Świątyni Opatrznośći...
      Aż 20 milionów złotych.
      Polsza krajem wyznaniowym.
    • roro68 Ropolewski nie był opiekunem prawnym 25.05.06, 13:36
      Ropolewski z Chorzowa nie dostał jeszcze renty specjalnej, bo jak przyznał GW
      dwa miesiące temu, musi najpierw uzyskać w sądzie postanowienie, że jest
      prawnym opiekunem dzieci! Oczywiście dla szmaciarzy z GW ten fakt jest
      nieistotny. Liczy się propaganda, żeby oczernić rząd!
      • rtg Re: Ropolewski nie był opiekunem prawnym 25.05.06, 15:42
        roro68 napisał:

        > Ropolewski z Chorzowa nie dostał jeszcze renty specjalnej, bo jak przyznał GW
        > dwa miesiące temu, musi najpierw uzyskać w sądzie postanowienie, że jest
        > prawnym opiekunem dzieci! Oczywiście dla szmaciarzy z GW ten fakt jest
        > nieistotny. Liczy się propaganda, żeby oczernić rząd!
        to nie jest rząd tylko nierząd a ten zawsze trzeba oczerniać bo nie rządzi
        tylko udaje a jak rządzi to li tylko wirtualnie.
    • jolojo Co Caritas przekazał pokrzywdzonym 25.05.06, 13:58
      To, że Rząd ma problemy z realizacją zapowiedzi nie dziwi mnie wcale. Przez
      cały okres jego bycia P. Marcinkiewicz i Jego ludzie mówią, mówią, obiecują
      obiecują, .... I to im dobrze medialnie wychodzi. Gorzej z realizacją.
      Drugi problem to Caritas. O ile pamiętam powstało subkonto przy Caritasie na
      ten cel. Myślę, że - jako że wpływały tam społeczne pieniądze - winien zostać
      przedstawiony publicznie bilans. Uważam, że powinien zostać przedstawiony stan
      wpłat i sposób rozdysponowania. Byłby to test dla Caritasu. Brak tego należy
      traktować jako objaw nie liczenia się z opinią publiczną oraz arogancji
      instytucji wobec ofiarodawców. Byłby to ważny przyczynek do zastanowienia się,
      czy warto/ w sensie wiarygodności i efektywności działań/ dokonywać wpłat na
      rzecz Caritasu.
      • barbara444 pieniadze dla ofiar ma w przechowaniu kulczyl z ad 25.05.06, 14:08
        asiem.
        Trust Company
        • tales1s barbara444..oskarżyłaś właśnie PISokomune!!!! 25.05.06, 14:57
          o defraudacje..!
    • framberg Re: PiS - władza zdobyta więc pocałucie nas w d... 25.05.06, 14:20
    • johnnie_rep Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 14:23
      o jacy sie Slascy poslowie SLD zrobili aktywni
      szkoda ze za poprzedniej kadencyi sejmu jak bylo glosowanie
      o dofinansowaniu lotnisk to murem zaglosowali przeciwko Pyrzowicom

      teraz sprawa jest wazna ale robia to tylko pod publiczke

    • makabi Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 14:26
      Miliony sa tam gdzie ustawa o ratownictwie.... gdzies na półce.
    • adawlo221 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 14:32
      Po raz ostatni dałem się naciągnąć cwaniakom i złodziejom. Sądziłem,że mój
      skromny finansowy wkład pomoże osobom poszkodowanym i ich rodzinom. Niestety w
      tym złodziejskim kraju nic się nie zmieniło. Teraz kradną następni bo muszą się
      nachapać przez cztery lata. Koniec z pomocą z mojej strony. Dość bycia naiwnym.
      Jak dobrze pójdzie to za jakieś 30 lat komisja sejmowa zajmie się tą dzisiejszą
      aferą. Teraz nie mają czasu, bo muszą złapać tych co kradli 20 lat temu. Itd..itd
    • beniek16 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 14:43
      Właśnie zaczęły podróż po Polsce.
    • plzoltek kogo pan pyta? it's blowing in the wind (B. Dylan) 25.05.06, 14:52
      • tales1s plzotek... też kocham Dylana...pozdrawiam.. 25.05.06, 15:00
    • tales1s podzielili miedzy PIS i SB-samoobrone... 25.05.06, 14:55
      • krystin3 Re: podzielili miedzy PIS i SB-samoobrone... 25.05.06, 15:40
        Pieniądze były, ale rozeszły się. Rządowy milion wykorzystał wojewoda na swoje
        zobowiązania...., reszta trafiła do urzędników i firm. Przypomina mi to sprawę
        amerykańskiej pomocy dla polskich rolników sprzed kilku lat: parę milionów
        dolarów rozeszło się po urzędach, a rolnicy dostali NIC - niestety, dla nich
        zabrakło.
    • molina Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 15:13
      Przecież to normalne w Polsce wszyscy żerują na tragadiach tworzą fundacje
      zatrudniaja w nich całe swoje rodziny i biznes sie kręci i potem z jedej
      zebranej złotówki tylko 10 groszy trafia do potrzebujacych i nikt tego nie
      zmieni bo wszyscy co są u władzy korzystaja z tego bez znaczenia jaka opcje
      reprezwntuja
    • tralala31 "OBIECY wał" 25.05.06, 16:00
      www.cotynato.prv.pl
    • smutnybelg A co z pieniedzy ze zbiorki za pomoca SMS??? 25.05.06, 16:12
      Dokladnie wiedzialem, ze tak bedzie. Najwazniejsze, to obiecac, a pozniej to
      jakos bedzie. Gdzie sa pieniadze, ktore zbierala cala POLSKA??? Gdzie sa
      pieniadze zbierane przez CARITAS i inne organizacje???
      Patrzmy na rece politykom i domagajmy sie relaizacji obietnic!!!!
      • youngsta19 Re: A co z pieniedzy ze zbiorki za pomoca SMS??? 25.05.06, 16:30
        Przeciez byla emitowana i cytowana przez wiekszosc mediow wypowiedz szefa
        Caritasu (na marginesie - jedno z wielu łacińskich znaczeń tego wyrazu to
        'drożyzna'), że wszytskie pieniądze zebrane przez ta organizację nie mogą trafić
        tylko do ludzi poszkodowanych w katastrofie w Katowicach, ponieważ w naszym
        kraju są jeszcze tysiące innch ludzi potzrebujących. I w ten sposób mozna sobie
        domniemywac, ze pieniązki po prostu miały prawo przepaść. Dziwi mnie jedno -
        moralnośc szefa caritasu - czy to w porządku że pieniądze zbierane na pomoc
        ofiarom katasrofy i ich rodzinom przeznaczono równiez dla innych
        "potrzebująccyh"? Sam nigdy nie dałem ani złotówki na ta organizację, i nigdy
        tego nie zrobię.
    • wwojtas1 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 20:49
      Wszyscy politycu są siebie warci.Kwaśniewsi obiecywał mieszkania i pomoc dla
      PGR-ów.Miller autostrady i prace.PIS obiecuje prawo i sprawidliwość.Wszystko
      kończy się na obiecankach.Czas aby wszyscy to pjeli przy następnych
      wyborach.Sprawy z naszą władzą załatwia sie metodami górniczymi.Lekarze juz to
      zrozumieli.Ale pieniądze na pomoc dla ofiar katastrofy budowlanej dostał
      CARITAS.Marcinkiewicz stwierdził że ma najlepsze doświadczenie w dzieleniu
      pieniędzy.Widać się nie pomylił.
    • cierpliwy Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 25.05.06, 22:33
      Jak nasz rząd coś mówi to mówi. A wy chcecie żeby jeszcze dotrzymywał słowa.
      Nie za dużo chcecie?
    • mid85 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 26.05.06, 19:50
      Brak słow....:/Nasz rząd jest żałosny...
    • rycho11 Re: Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w K 14.06.06, 14:51
      Życzę każdej rodzinie, która straciła kogoś bliskiego w wypadku, by ze strony
      państwa był objęty taką pomocą. Jak można być tak obłudnym!!!!!!!!!!!! pisząc o
      przymieraniu głodem nie zastanawiał się ktoś, że to może się jeszcze spełnić.
    • koham.mihnika ten przekret po raz pierwszy odbyl sie w Toruniu 15.06.06, 09:29
      maruda.r napisał:

      >
      >
      > Gdzie się są miliony dla ofiar katastrofy w Katowicach
      >
      > ***********************************
      >
      > Pewnie tam, gdzie 3 mln mieszkań łże-premiera.
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka