bezportek
01.08.07, 00:01
Najbardziej dziwi mnie, ze kogos moze to dziwic. Subkultura gladiatora,
czlowieka u szczytu formy fizycznej i wydolnosci intelektualnej, zajetego
calymi dniami nudnymi cwiczeniami i testami, a przy tym sporadycznie
eksploatowanego daleko poza granice wydolnosci normalnego organizmu, jest
znana i zanalizowana od co najmniej 2 tysiecy lat.
I nie ma co owijac w bawelne - perspektywa paskudnej smierci w razie
jakiejkolwiek nawalanki tez nie sprzyja kultywowaniu ascezy. Sam bym sie nie
dal na trzezwo wystrzelic w proznie, co to to nie.