Moje tureckie kazanie

07.04.09, 07:51
Istotą bytu Kaczyńskiego (każdego) jest dokopanie Tuskowi: wszędzie, zawsze i
żeby jak najbardziej bolało. Wszyscy ponosimy tego konsekwencje (nawet te 20%
Polaków-durniów którzy na nich głosowali)
    • ziuta48 Moje tureckie kazanie 07.04.09, 09:05
      Moja ocena polskiego zachowania na szczycie NATO jest podobnie - negatywna, ale
      inaczej traktuje "incydent" turecki.
      najpierw pewne wyjaśnienie.
      Polska nigdy nie nie miała "świetnego kandydata" na szefa NATO, (lub w
      ostateczności wiceszefa, albo wysokiego urzędnika w sekretariacie NATO) jak to
      spekulowano w odniesieniu do ministra Sikorskiego. I o czym przekonany był i
      jest np. wicepremier Schetyna, o czym wczoraj w TV24 można było usłyszeć.
      A przede wszystkim w sposób raczej bezczelny, kierując się prywatnymi ambicjami
      a nie polską racja stanu - zabiegał szef polskiej dyplomacji, mieszając w swoja
      awanturę cały rząd.
      To tylko niektórym osobom w Polsce i samemu Sikorskiemu wydaje się, że był na
      tym stanowisku niezastąpiony i jedyny godne je piastować.
      No i oczywiście polskim mediom.
      Gdyby miała Polska godnego kandydata - byłby brany pod uwagę wcześniej.
      Z Polski nikt Sikorskiego na to stanowisko oficjalnie nie zgłaszał, ani też nikt
      poważnie z Polską na ten temat nie rozmawiał.
      Jeśli już, to Angela Merkel, wybijając z głowy Tuska - ambicje Sikorskiego.
      Zagrywki Sikorskiego i Polski w jego sprawie, te wizyty w USA, te sondaże
      ambasad, te śniadanka dla dyplomatów, zmusiły niejako Angelę Merkel do jawnego
      opowiedzenia się za Duńczykiem, a tym samym ujawnienia ustalonej kandydatury,
      nieco potem - kręgami dyplomatycznymi do ujawnienia takiego samego poparcia
      zmuszone zostały USA.
      Przede wszystkim z powodu niepohamowanych przez premiera Tuska - ambicji
      Sikorskiego.
      Ważnym graczem w NATO obecnie są bezapelacyjnie - Niemcy przy wsparciu Francji o
      czym nie wspomniana się w artykule, o wiele większym niż np. Wielka Brytania.
      Na szczycie nie było nic do ugrania dla Polski, bo nie mogło być.
      Sprawy baz itp. załatwia się indziej, gdzie indziej i bez szantażu wyborów szefa
      Sojuszu.
      Co do Turcji też sprawa wydaje się być prosta.
      I nie ma w tym żadnych “filozofii” ani "specjalnych" błyskotliwych gierek "Ankary"
      To <b>w szefostwie NATO potrzebny był przedstawiciel na wysokim szczeblu z kraju
      islamskiego</b>, bo wojny inwazyjne dotyczą takich krajów, jak i walka z
      terroryzmem dot. wyznawców islamu. Potrzebne było też namaszczenie
      amerykańskiego prezydenta.
      To wszystko zostało osiągnięte.
      Dokładnie o tym mówił po szczycie, w Ankarze prezydent USA.
      Trzeba tylko dokładnie wsłuchać się co miał do powiedzenia via Turcja krajom
      islamskim.
      Ta wizyta była znacznie wcześniej anonsowana. Logika "incydentu tureckiego"
      szczycie była zatem zgodna z planami z wizyty Obamy w Ankarze.
      To nie Angara ugrała co chciała - ale NATO ugrało co chciało.
      To wszystko.
      Cały ten cyrk był dla takich państw NATO-owskich z przerostem ambicji - jak
      Polska i dla świata arabskiego.
      Była stosowna dramaturgia i oczekiwane efekty.
      Gdyby nasza polityka zagraniczna była normalna a szef polskiej dyplomacji
      poważnym, kompetentnym członkiem rządu - takich zagrań by nie było, albo by było
      w mniejszej skali i adresowane wyłącznie do świata islamu.
      Powtarzam swoją osobistą opinie - Radosław Sikorski nie tylko nie nadaje się na
      szefa NATO, ale także na szefa polskiej dyplomacji.
      I im wcześniej odejdzie z rządu Tuska, tym lepiej dla naszego państwa.
    • jk1962 Re: Moje tureckie kazanie 07.04.09, 09:32
      B. Weglarczyk:
      Zachowanie obu pałaców w sprawie Rasmussena ma niewiele wspólnego z
      interesem państwa, za to dużo z osobistymi urazami i kompleksami.
      ..................................................................
      Rozkladanie winy po rowno na premiera i prezydenta nie ma nic
      wspolnego z rzeczywistoscia. Trzeba byc slepcem zeby nie zauwazyc ze
      urzad prezydenta zostal opanowany przez PIS nie po to aby sluzyc
      Polsce ale po to by tak jak reszta urzedow opanowanych przez PIS
      (IPN, KRRiTV, Rzecznik Praw Obywatelskich, CBA) sluzyc PIS a w
      zasadzie Kaczynskim. Dzialalnosc prezydenta jest prosta konsekwencja
      tego faktu. Czy sa jakies przyklady konstruktywnej wspolpracy
      prezydenta? Ja widze wylacznie proby sabotowanie poczynan rzadu
      Tuska. Prezydent zdradzil Polakow realizujac polityke PIS a nie
      sluzac Polsce.
      Silac sie na bezstronnosc przez rozdzielanie winy na obie strony
      (tak jak robi to Weglarczyk), gubi sie istote tej prezydentury -
      nieustanna walke z polskim rzadem.
    • jurek4491 Moje tureckie kazanie 07.04.09, 09:52
      Prezydentowi chodziło o pokazanie się oraz pozowanie do zdięcia a nie o interes
      Polski. Prezydentami byli:Jaruzelski,Wałęsa i Kwaśniewski ale takiego obciach na
      arenie międzynarodowej jak obecny nie narobili nam nigdy, współpraca jakoś się
      układała.
    • mundo.v Moje tureckie kazanie 07.04.09, 10:12
      Jak pisalem w podobnym kawalku.
      W sprawie "notatki" powinien wkroczyc prokurator.
      Sprawa ociera sie o sabotaz polityczny.
      Ciekawe kto beknalby wtedy przed sadem za "niedostarczenie" bac
      olanie opinii MSZ tu.
      red. Weglarczyk o jakich uzgodnieniach z Tuskiem mowa?
      Czy Kaczynski kiedykolwiek dotrzymywal jakichkolwiek ustalen?
      Chyba z blizniakiem.
    • bpmpmpmp Re: Moje tureckie kazanie 07.04.09, 10:23
      Jest takie powiedzonko powtarzane przez dzieci: "kto się przezywa
      ten sam się tak nazywa". Wypraszam sobie. A o Tusku-chytrusku mam
      dokładnie takie samo zdanie. Jego naczelnym celem jest dokopanie w
      każdym możliwym momencie Kaczyńskim bez względu na dobro Polski
      (vide pseudo afera z Sikorskinm do NATO - afera to jest pomyśleć, że
      można kogoś takiego dbającego wyłącznie w własny wizerunek
      proponować na odpowiedzialne stanowisko). Całe zło i wszystko czego
      nie udaje się nieudacznikom chytruskowym to też wina poprzedniej
      ekipy i Kaczyńskich. Jak długo jeszcze PełOwskie chytruski z
      chytruskiem na czele będą swoje nieudacznictwo tak tłumaczyć?
      Oczywiście wszyscy myślący ludzie (nie zalczam do nich ślepo
      zapatrzonych w Tuska i PełO) wiedzą, że jedynym celem chytruska jest
      prezydentura, a więc pełnia władzy w Polszcze. Dopiero wtedy
      zobaczycie ile można przekrętów zrobić (stąd taka zawziętość
      chytrysków z PełO), i jak nachapać się pełną chochlą - to co teraz
      muszą robić jedynie łyżką. Czy na prawdę sądzicie że chytrusek nie
      wie co PełOwcy wyrabiają na dole. Chyba wam się Gierek przypomina
      albo może i jeszcze kto inny znacznie większy: taki dobry,
      niezkazitelny i mądry pan i władca tylko ludzie na dole podli i nie
      informują go jakie przekręty robią (vide Misiak, Pawlak et
      consortes). Hahaha, ale sie obśmiałem. A może jednak taka konkluzja -
      PełOwcy chyba rzeczywiście wszystkich, poza sobą, traktują jak durni
      w myśla swoim zapatrzeniu, że nie ma już ludzi myślących niezależnie
      i rozsądnie dla dobra Polski. Ale to tak jak w rozumowaniu wariata -
      wsztscy w koło to durnie i wariaci tylko my normalni. Ale w
      normalnej psychiatrii to takich "normalnych" zamyka się w
      szpitalach. Czego wszystkim "normalnym" życzę.
    • alakyr Błędna ocena Turcji 07.04.09, 10:37
      Zupełnie nie zna sie Pan redaktor na geostrategii. Turcja dla USA
      jest ważniejsza niż Niemcy a jej rola w NATO jest porównywalna z
      Wielką Brytanią. Turcja zabezpiecza najbardziej zdestabilizowaną
      granice z Bliskim Wschodem, światem arabskim no i blokuje od
      południa Rosję /to ma mniejsze znaczenie/. Porównanie Polski i
      Turcji w tym kontekscie jest humorystyczne.
    • advancem Moje tureckie kazanie 07.04.09, 10:42
      Gdyby Pan napisal te wypociny w piatek. to by to mialo jakis sen i
      wydzwiek.
      Ale teraz moze swiadczyc tylko o jednym.
      Nie czytal Pan informacji, nie analizowal ich i dziala Pan w jednym
      tylko kierunku - dokopac Prezydentowi nie baczac na Polske i ludzi.
      Jakie sa tego przyczyny. Moze klopoty lustracyjne, bo nie
      przypuszczam, ze jest Pan az takim glupcem.
    • easy.teraz Moje tureckie kazanie 07.04.09, 11:15
      To wszystko racja powtórzona inaczej, z nowymi akcentami. Pytanie co
      zrobić z tym problemem. Przcież państwo to coś więcej niż nieudolny
      i wiecznie złośliwy prezydent i niestety także niezdecydowany
      premier. Dlaczego my mamy za nich wstydzić się.

      A swoją drogą Turcja ma obiektywne powody być szczególnie traktowaną
      w NATO. Ma strategiczne położenie, jest przedsinonkiem świata
      Islamu. Po nas od bodaj 300 lat Europa maszeruje gdy jej się zachce.
    • elsby Nasi politycy 07.04.09, 11:31
      są ponad.
    • b52h The Turkish Armed Forces = 1,043,550 personnel 07.04.09, 12:08
      The Turkish Armed Forces is the second largest standing armed force in NATO,
      after the U.S. Armed Forces, with a combined strength of 1,043,550 uniformed
      personnel serving in its five branches


      tyle panie dureń-Węglarczyk o pańskich wyssanych z fujary
      bajkach.... najpierw się doucz... potem przeproś, potem
      się zwolnij i zatrudnij w Faktach i Mitach
    • yacek67 Moje tureckie kazanie 07.04.09, 13:30
      Prezydent twierdzi, że żadnwgo stanowiska od rządu nie dostał i tu nasuwa się
      proste pytanie: poco w takim razie jechał na szczyt, skoro sam żadnej
      koncepcji ani nie przedstawił, ani w rzeczywistości jej nie miał? Czy sam nie
      powinien się zatroszczyć o to? W samolocie zamiast tego przedstawił
      dyktatorską wizje swej prezydentury: "jestem głową państwa, reprezentuję
      najwyższą władzę i o nikogo nie potrzebuję się pytać o zdanie!".

      Facet z takimi poglądami i taką znajomością konstytucji powinien w pałacu
      prezydenckim co najwyżej sracze przetykać.
    • zztop3 Re: Moje tureckie kazanie 07.04.09, 13:49
      Panie Węglarczyk! Skoro Polska zamierzała cokolwiek ugrać, dlaczego,
      podobnie jak Turcja, wcześniej nie dała sygnałów, że zamierza
      wetować? Dlaczego nie zgłosiła swojego kandydata, aby ewentualne
      weto jakoś argumentować? Przecież o ewentualnym wecie Turcji mówiło
      się już na długo przed szczytem. Dlaczego więc Polska nie poszła tą
      drogą, lecz postanowiła zblokować szczyt ot tak, ni to z gruszki, ni
      z pietruszki? Czy to miało byc to "konstruktywne stanowisko", o
      którym ponoć mówił premier Tusk duńskiemu kandydatowi? Ludzie!
      Przecież to się kupy nie trzyma!
      A mówienie o znaczeniu Polski w NATO, w chwili, gdy obcina się
      budżet armii o 25% zakrawa na śmieszność. Proszę sobie porównać
      wielkość potencjału wojskowego Turcji oraz Polski i wyciągnąć
      wnioski, co do znaczenia tych krajów w pakcie, było, nie było,
      militarnym.
    • helguera Panie Bartku czy do tego ciasta 07.04.09, 18:56
      co to w tvn piekli w pana programie można podać kawę inkę?
    • pikofarad Moje tureckie kazanie 08.04.09, 02:07
      Tak dlugo bedzie trwalo cale zamieszanie na szczytach wladzy,dopoki
      Tusk nie wyczysci swoj gabinet polityczny z oszolomow i idyiotow,ktorzy
      podsuwaja takie kretynskie pomysly.W moich oczach stracil cala sympatje
      jako premier,gdy sposcil ze smyczy polikata,niesila,i cala sfore ujadajacych
      kundli w mawjajac mu,ze tylko w ten sposob zdobedzie fotel prezydenta,w kazdej
      chwili i okazji dezawuowac kompetencje Glowy Panstwa.
      Wyborcy beda pamietali,mimo obecnie wysokich notowan PO.
Pełna wersja