Dodaj do ulubionych

krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!!

22.10.09, 19:22
od trzech miesięcy borykam sie z krztuścem u mojej pieciomiesięcznej
córeczki,zaraziła sie przed pierwszym szczepienie(ja też zapadłam na
ta chorobę i lecze sie do dziś)chodzi o to,że już załamuje ręce,od
trzech miesięcy moja córka jest na antybiotykach,brała klacid,prawie
mesiac,potem sumamed dwa razy w odstępach tygodniowych,potem w
szpitalu brała jakiś antybiotyk dożylnie i erytromycyne do
ustnie,obecnie przebywamy już w domu,teraz daję jej augmentin,kaszl
znów sie nasilił w dodatku dostała jakiejś wysypki i kupy robi
zielonkawe i rzadkie,nie mam już siły...tyle leczenia i poprawa
marna....kaszle dalej okropnie,coprawda nie wymiotuje już przy
kaszlu tak jak jeszcze pare dni temu,ale wydaj mi sie że to tylko
kwestia czasu,,trwa to tyle miesięcy,byłam u kilku lekarzy,co a
jeszcze moge zrobić????gdzie sie udać????jeste załamana......mam
wrażenie,ze nikt już nam nie może pomuc......
Obserwuj wątek
    • marzenadorota Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 22.10.09, 21:28
      szczerze współczuję Wam obu :-((
      Skąd jesteście? Mogę polecić dobrego lekarza ale w Warszawie.
    • dorek3 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 22.10.09, 21:58
      Napisz to proszę na Zdrowiu Dziecka. Może trochę mamuś przejrzy na oczy i zacznie szczepić swoje dzieci.
      • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 10:35
        coż my też walczymy z krztuścem - mam nadzieję, że jesteśmy już na końcówce.
        załapaliśmy to choróbsko mimo szczepienia..... ;-(((
    • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 10:39
      też przeszliśmy augmentin i summamed, jest lepiej ale nadal kaszle - jesteśmy w
      5-6 tygodniu choroby. Niestety teraz mamy brak apetytu i ciemno zielone kupska i
      idziemy sie konsultować
      Ja tez sie zaraziłam - lece sie azibiotem
      • zielona.ramka Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 15:06
        a ile twoje dziecko ma lat?
        czym było leczone?,co mu [pomogło?
        mam wrażenie,ż tu w moim otoczeniu lekarze już sami nie wiedza co
        mają robić....
        my walczymy już prawie 3 miesiące z tym i znowu natapiła ostra faza
        choroby,napady kaszlu zwłaszcza noca,które nierzadko kończa sie
        wymiotami,tyle antybiotyków i tylko niektóre troszke pomagały,ale
        tylko chwilowo....
    • 1anyzek Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 10:45
      trzymamy kciuki żeby było dobrze, dbaj o jelitka strasznie mała ta
      twoja dzidzia na takie przejścia, trzymaj kontakt z lekarzem ze
      szpitala na wszelki wypadek, nie ma jakiejś poradni chorób zakaźnych
      gdzie coś by pomogli, doradzili? taka malutka dzidzia pewnie dłużej
      będzie chorowała niż dorosły, wytrwałości, pisz co z małą
    • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 16:30
      O ile dobrze pamiętam w kalendarzu szczepień szczepienie przeciw krztuścowi jest
      w drugim miesiącu życia. Tak więc dwumiesięczne dziecko powinno zostać juz
      zaszczepione co najmniej pierwszą dawką. Dlaczego nie szczepiłaś?
      Współczuję. Może przypadek Twojej córeczki będzie przestrogą dla wszystkich
      nieszczepiących, którzy wiedzą lepiej.
      Dziecko jest leczone prawidłowo - antybiotyki, nawilżanie pomieszczeń. Proponuje
      też konsultację ze specjalistą w dziecięcym oddziałem chorób zakaźnych.
      A gdy dziecko wyzdrowieje weź pod uwagę, że kalendarz szczepień nie jest
      wymyślony ot tak sobie.
      • zielona.ramka Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 17:04
        niestety ni zaszczepiłam w terminie,bo wczwsniej przyplątało sie
        zakarzenie dróg moczowych i musiałam od antybiotyków odczekac 2 tyg
        • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 21:37
          nam udało się zaszczepić tylko pierwszą dawką Infanrixa - lekarz był w szoku, ze
          mimo to przyplątał nam się krztusiec. Badania na antyciała jednak potwierdziły
          krztuśca. Tak jak pisałam 2 antybiotyki i jest poprawa. Kaszle zdecydowanie
          mniej choć ostrzegali nam że będzie jeszcze przez jakiś czas. Mam tylko
          nadzieję, że najgorsze za nami i nie będę musiała już przeżywać tego go w
          szczycie choroby.
          Sama byłam wielkim zwolennikiem wszelkiego rodzaju szczepionek, ale po tym co
          się wydarzyło już nie jestem, zwłaszcza po artykułach dot z badań dr Majewskiej.
          • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 23.10.09, 21:45
            czy byłyście w szpitalu na oddziale zakaźnym? co na to lekarz prowadzący, że
            kaszel nie ustąpił? nam w razie niepowodzenia leczenia antybiotykiem mieli
            podawać steryd - na szczęście do tego nie doszło...
            Krztusiec powinien trwać 6 tygodni - 3 tyg kaszel narasta, 3 tyg maleje. Może
            przyplątało się Wam coś jeszcze - niestety tak to jest w szpitalach przychodzisz
            z jednym, wychodzisz z drugim ;-(
            Myślę, że trzeba by zrobić jakieś badania, pewnie IgM - ale to powinien
            powiedzieć Ci lekarz.
          • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 24.10.09, 11:57
            Nie wiem co wypisuje dr Majewska, ale w żadnej powaznej literaturze nie
            spotkałam jej publikacji. Krztusiec, niestety, będzie zdarzał sie u osób
            szczepionych, bo doszło do pewnych mutacji ( sporo nieszczepionych miało w tym
            niemały udział). Ponadto żadna szczepionka nie chroni w 100% .Jednak przebieg
            choroby u osoby szczepionej jest znacznie lżejszy niz nieszczepionej.
        • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 24.10.09, 11:54
          Nie wiem czy zakaŻenie dróg moczowych było w tym przypadku bezwzględnym
          wskazaniem do antybiotyku i odroczenia szczepień.
          Ile razy w ciągu 5 miesięcy życia Twoje dziecko brało antybiotyki?
          Jako matka i jako lekarz jestem przeciwna nadużywaniu antybiotyków.
          Twój przypadek jasno pokazuje jak niebezpieczne jest zaniechanie/odraczanie
          szczepień. Dzis jest to krztusiec, który jest nieprzyjemny, trwa długo, ale mamy
          broń w postaci właśnie antybiotyków ( tu jest bezwzględne wskazanie). Gorzej z
          polio, zachorowania się pojawią a powikłania są straszne. Dlatego namawiam -
          szczepcie!
          • kasia_750 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 24.10.09, 20:04
            Tak tak. To na pewno wina matki, że dziecko zachorowało i nie mogła zaszczepić.
            A infekcję na pewno spokojnie można było wyleczyć furaginem... No bo po co
            dziecku zdrowe nerki? Przecież można zrobić przeszczep.
            protozoa lepiej może nic nie pisz, bo kolejne matki utwierdzą się w przekonaniu,
            że "zapalenie pęcherza" u niemowlaka nie musi być leczone antybiotykiem.

            zielona.ramka bardzo Ci współczuję choroby dziecka.
            Moja córka w wieku 6 tygodni była leczona antybiotykiem z powodu
            odmiedniczkowego zapalenia nerek. Szczepić mogliśmy najwcześniej 2 tygodnie po
            zakończeniu antybiotykoterapii. Niestety załapała kolejną infekcję:( Szczepienia
            zaczęliśmy jak córka miała 3,5 miesiąca. Na szczęście w międzyczasie nie
            zachorowała na żadną z chorób objętych szczepieniem.
            Życzę dużo zdrówka dla córeczki
            • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 25.10.09, 21:20
              Jak dotąd forum jest otwarte i każdy może pisać. Jeżeli masz do moich postów
              zastrzeżenia nic prostszego jak poprosic moderatora o usunięcie. Z pewnością to
              zrobi, bo piszę rzeczy niepopularne i takie, które nie podobają się rodzicom.
              Czy wiesz co jest NAJCZĘSTSZĄ - je jedyną, żebyś dobrze zrozumiała, przyczyną
              infekcji dróg moczowych u tak małych dzieci - wady rozwojowe i brak higieny.
              Bakterie E. coli dostaje się do dróg moczowych i infekcja gotowa.
              Tak! zapalenie pęcherza nie zawsze musi byc leczone antybiotykiem. A
              najczęściej wystarczy.....zapobieganie a więc higiena, higiena, higiena. Chociaż
              zapomniałam, że wiele emam uznaje zasadę, że częste mycie skraca życie a już w
              100% powoduje alergię.
              • kasia_750 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 26.10.09, 08:57
                To czy piszesz rzeczy niepopularne mnie nie interesuje.
                Po prostu nie wypowiadaj się na tematy na których się nie znasz - chcesz się
                dokształcic w zakresie chorób układu moczowego - poczytaj co na ten temat pisze
                np. madziulec:
                forum.gazeta.pl/forum/f,22158,Reflux_moczowy_ZUM_wady.html
                zum.org.pl/
                Jeśli tekst o braku higieny był do mnie - niestety nie trafiłaś. U nas przyczyną
                zakażeń były wady rozwojowe, które na szczęście same się wycofują i od prawie 2
                lat córka ma dobre wyniki.
                Ja akurat szczepię swoje dziecko (zdrowe !!!), nawet szczepionkami dodatkowymi,
                więc tutaj też nie trafiłaś.

                Po co kasowac posty? Może dzięki naszej dyskusji ktoś się czegoś nauczy? Tylko
                proszę, nie wpędzaj matki chorego dziecka w poczucie winy. Dziecko było pod
                opieką lekarzy i to lekarze podejmowali decyzje odnośnie leczenia i przesunięcia
                terminu szczepienia. Matka 6-tygodniowego niemowlaka nie musi chyba znac się na
                jego leczeniu? W końcu po to chodzi się do lekarza.
                • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 26.10.09, 15:42
                  Hi, nie muszę się dokształcać z internetu, bo nefrologie miałam na studiach.
                  Dobrych parę lat temu, ale nie sądzę, żeby duzo sie zmieniło :(
                  Gdybys uważnie przczytała mój post wiedziałabyś, że 2 podstawowe przyczyny
                  infekcji dróg moczowych u małych dzieci to brak higieny i właśnie wady rozwojowe.
                  Madziulec pisze rozsądnie, ale z punktu widzenia choroby swojego dziecka. Trzeba
                  jednak wziąć pod uwagę i to, że przy kulejącej w narodzie higienie gros zakażeń
                  dróg moczowych ( zwłaszcza pęcherza) powoduje przedostanie sie E.col z odbytu do
                  cewki moczowej i wyżej.
                  Antybiotyki sa wspaniała bronia pod warunkiem, że nie są naduzywane.
                  Zgadzam się, że pacjent nie musi znać sie na leczeniu, ale niejednokrotnie robi
                  wszystko, aby wymusic na lekarzu antybiotyk. Lekarz z róznych powodów - dla
                  świętego spokoju, asekuracji, podlizania się matce sięga po receptę i dalszy
                  scenairiusz jest znany.
                  Powtarzam - jestem przeciwniczka naduzywania antybityków i zwolenniczka ich
                  stosowania wtedy gdy trzeba.
                  • kasia_750 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 26.10.09, 18:02
                    Wiesz, na studiach też miałam wiele ciekawych przedmiotów. Ale czy to oznacza,
                    że jestem ekspertem w dziedzinie którą obecnie się nie zajmuję? Uważam że nie,
                    bo wszystko się zmienia i to bardzo szybko.
                    Nefrolodzy, z którymi miałam do czynienia są zgodni odnośnie leczenia. I
                    podzielają pogląd który wyraziłam. U dziewczynek cewka moczowa jest bardzo
                    krótka i o wniknięcie bakterii do pęcherza nietrudno (szczególnie jak dziecko
                    robi kupkę kilkanaście razy na dobę, w tym w nocy podczas snu). Jeśli dziecko ma
                    wadę rozwojową np. refluks, zanieczyszczony mocz z pęcherza moczowego dostaje
                    się bezpośrednio do nerek. Więc nie mówmy tutaj o "zapaleniu pęcherza", bo
                    większość zakażeń układu moczowego u małych dzieci, bagatelizowanych przez lekarzy, powoduje
                    uszkodzenie nerek. U dorosłych wygląda to trochę inaczej, więc leczenie jest inne.
                    Podzielam pogląd, że rodzice nadużywają antybiotyków. Nasza pediatra, do której
                    chodzimy prywatnie, zawsze się tłumaczy dlaczego nie wypisuje antybiotyku:) A
                    nam to odpowiada.
                    • slonko1335 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 26.10.09, 19:36
                      A skąd wiesz jaka bakterię miał oto dziecko? dlaczego zakładasz z góry, że
                      e-coli. czemu niby matka miała wiedzieć jak to leczyć, w końcu ten antybiotyk
                      ktoś jej przepisał. Rozumiem, że powinna być również jasnowidzem odnośnie tego,
                      że jak poda lek przepisany przez lekarza i tym samym odroczy jej się szczepienie
                      to dziecko zachoruje. Gratuluję, niestety nie mądrości. Matko i Ty jesteś
                      lekarzem? Zawsze mi się wydawało, że jesteś bardzo rozsądna i do serca brałam
                      sobie Twoje rady no ale już widzę, że to kolejny doktorek na miarę
                      beznadziejnego pediatry moich dzieci....
                      Właśnie nie zaszczepiłam syna na MMr, nie dlatego, że się boję autyzmu ale
                      dlatego, że miał zapalenie ucha, leczone w szpitalu dożylnie bo antybiotyk
                      doustny nie działał, oglądało go 5 larygnologów, doszło do perforacji błony,
                      wycieku ropy, dziecko gorączkowało do powyżej 40 stopni i wyło z bólu,
                      rozumiem, że nie powinnam go była leczyć tylko zaszczepić najpierw bo jak nie
                      daj boże zachoruje na którąś z tych chorób to napiszesz, że to moja wina. Acha
                      uprzedzając zapalenie ucha miał od infekcji którą przyniosła z przedszkola
                      starsza córka.
                      • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 27.10.09, 07:58
                        E.coli jest najczęstsza bakterią odpowiedzialną za zapalenie dróg moczowych.
                        Matka nie musi być ekspertem, jednak często wręcz wymusza antybiotyki - a to
                        przyznają nawet najbardziej niechętne mi forumowiczki.
                        Bardzo wysoka gorączka z ropnym wyciekiem przy zapaleniu ucha jest wskazaniem do
                        antybiotyku.
                        Starsze dziecko w przedszkolu, w którym co drugie jest chore ( bo dzieci mają
                        przeciez tylko "katarki i kaszelki" a gdzieś tam w świecie podawanie
                        antybiotyków w przedszkolach to norma) to prawie pewne, że maluch zachoruje.
                        Wykazujemy tolerancję w stosunku do wysyłania chorych dzieci do przedszkola i
                        takie są, niestety, efekty. I, niestety, trzeba się liczyć, że nieszczepione
                        dziecko zachoruje na jedną z chorób przeciwko której nie było szczepione.
                        • slonko1335 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 27.10.09, 08:35
                          Protozo ale bez wiedzy jaka to bakteria i jak naprawdę było z tą
                          antybiotykoterapią całą winę zrzuciłaś na autorkę wątku, która nigdzie nie
                          napisała, że nie zamierza szczepić dziecka bo ma taki kaprys i że wymogła
                          przepisanie antybiotyku na lekarzu. Ja rozumiem takie słowa do przeciwniczki
                          szczepień, tak ta byłaby sobie sama winna ale tutaj?
                          I podzielam zdanie Kasi na temat ZUmu który przerabiałam kilkakrotnie ze starszą
                          (nie nie była to e-coli) każdy rozsądny nefrolog powie (no chyba że na samych
                          idiotów trafiłam a nasza uznawana w kraju nefrologia jednak jest do d..._), że
                          zum leczy się antybiotykiem zgodnie z antybiogramem a furagin, bactrim, urotrim
                          są lekami podtrzymującymi główną kurację.
                    • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 27.10.09, 07:49
                      Są rzeczy, które się zmieniają, są takie, które nie.
                      Jesli dziecko ma wypróżnienia kilkanaście(sic!) razy na dobe to nalezy szybko
                      działac, bo może się to skończyć odwodnieniem. I znaleźć przyczyne takiej ilości
                      wypróznień. Nierzadko jest to efekt antybiotykoterapii i koło zamyka się. E.coli
                      dostaje sie do krótkiej u dziewczynek lub nieco dłuższej u chłopców cewki i
                      drogą wstępującą wędruje do pęcherza albo jeszcze wyżej. Wtedy podaje się
                      antybiotyk i zabawa zaczyna się od początku.
                      Oczywiście u dzieci z wadami rozwojowymi układu moczowego łatwiej o szybka
                      wstepującą infekcję, ale w dalszym ciągu jestem zdania, że w dużej mierze
                      odpowiedzialność bierze za to......niedostateczna higiena.
                      Jesteśmy zgodne co do nadużywania antybiotyków.
                      Więc o co tak naprawdę chodzi?
                      • 1anyzek Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 27.10.09, 12:18
                        chodzi o to żeby pomóc matce chorego dziecka, a od dwóch dni nie
                        dowiedziała się od was niczego co pomogłoby jej w walce z tą
                        wyniszczającą chorobą,teraz gdybanie co by było... nie ma sensu,
                        protozoa jesteś lekarzem doradź coś, co może pomóc, co oprócz
                        antybiotyków, nawilżanie, proiotyki witaminy?,cudowne syropy, stało
                        się i trzeba pomóc a nie oceniać, choroba rzadka z racji szczepień
                        ale jest, niewiele emam miało z nią doczynienia trudno nam pomóc
                        • protozoa Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 27.10.09, 16:26
                          W tej sytuacji nie ma innego leczenia jak antybiotykami+ nawilżanie . Dziecko
                          jest małe nie ma co eksperymentować z rozszerzaniem diety.
                          Nie ma, niestety, cudownych leków, które powodowałyby, że pacjent wraca
                          natychmiast do zdrowia.
                          Być może w tym przypadku doszło do fatalnego zbiegu okoliczności, ale trzeba
                          pamiętać, że lepiej zapobiegać niż leczyć. I szczepić, szczepić, szczepić.
                      • woda-niegazowana do protozoa o wypróżnieniach (sic) 27.10.09, 21:13
                        Ot niby taka wszechwiedząca, a nie wie że dzieci karmione piersią mogą robić kupek skolko ugodno i nie odwodnią się :)
                        • protozoa Re: do protozoa o wypróżnieniach (sic) 28.10.09, 07:36
                          Sama karmiłam piersią prawie 3 lata. I nikt mi nie wmówi, ze kilkanaście
                          wypróznień dziennie to norma. Ale zapomniałam, największymi ekpertami są emamy.
                          A potem jak dziecko zachoruje Ratunku! Pomocy! Drgawki! Odwodnione! Szpital! No
                          i jeszcze te konowały, które nie zgadzają się z opinią mamusiek.
                          • tojasmu Re: do protozoa o wypróżnieniach (sic) 28.10.09, 09:06
                            A ty największy ekspert 2 razy zachodzisz w ciążę i 2 razy usuwasz...
                            Kompromitacja dla ciebie, jako lekarza i przede wszystkim jako człowieka.
                            Trochę pokory pani doktor, trochę pokory dla ludzi, czy to pacjentów, czy
                            zwykłych ,niedouczonych według ciebie emam.
                          • woda-niegazowana Re: do protozoa o wypróżnieniach (sic) 30.10.09, 06:18
                            Dziwne, bo to w sumie standard dla zakłopotanych karmiących mam. dziecko karmione piersią może przez tydzień nie oddawać stolca, albo kilkanaście dziennie oddać. I złota myśl...dziecko karmione TYLKO piersią nie ma biegunki ( może się przyda dla wnucząt ).

                            P.S.
                            I wyobraź sobie to nie jest opinia emam :)))
                          • kasia_750 Re: do protozoa o wypróżnieniach (sic) 30.10.09, 08:20
                            protozoa po prostu traktuje noworodki i starsze dzieci tak samo, nie
                            widzi różnicy zarówno w leczniu, jak i zachowaniu. I nie czuje
                            potrzeby zdobywania wiedzy, uważa że samo ukończenie studiów jest
                            wystarczające.
                            Na szczęście większość lekarzy, z którymi miałam do czynienia, cały
                            czas się dokształca, traktując studia jako początek nauki a nie
                            koniec.
                            Moja córka po urodzeniu robiła kilkanaście kupek na dobę i wszyscy
                            lekarze na których trafiłam (a trochę ich było) uważali to za
                            normalne. W dodatku rewelacyjnie przybierała na wadze i nie była
                            odwodniona. Oczywiście z wiekiem wszystko się zmienia. W tej chwili
                            kilkanaście kupek na dobę bardzo by mnie zaniepokoiło (córka w
                            dalszym ciągu karmiona piersią - ponad 2 lata).
                          • sylwia131086 Re: do protozoa o wypróżnieniach (sic) 30.10.09, 14:35
                            No i ładnie... Wszyszło na to, że my emamy to matoły i niedouczone
                            brudasy, które nie dbają o higienę swoich dzieci. Nie wspominając
                            już o mamach dzieci, które przeszły ZUM - te to dopiero fleje. A to
                            dlaczego? Bo nie skończyłyśmy medycyny :( No kobitki, po co nam
                            lekarze, dalej chórem zapiszmy się na studia medyczne, być może
                            wtedy będziemy traktowane przez protozoe (czy jak to się tam
                            odmienia, w końcu jestem emama - matoł więc nie muszę tego wiedzieć)
                            jak godni szacunku ludzie. No i będziemy mogły przepisywać naszym
                            dzieciom antybiotyki bez wymuszania na lekarzach.
                            Protozoa zanim coś napiszesz to zastanów się 3 razy bo tylko się
                            ośmieszasz. Wiesz co jest głównym powodem namawiania przez matki do
                            przepisania antybiotyku - mianowicie to, że w swojej przeszłości
                            trafiły na niedouczonego pseudolekarza, który wmówił im,że
                            antybiotyk to lek na każde zło! Mnie to próbowano wmówić, ale na
                            szczęście nie mam siana w głowie, tak właśnie ta niedouczona według
                            ciebie emama ochrzaniła lekarza, który zanim zdąrzyłam usiąść z
                            dzieckiem na fotelu usłyszał jego kaszel krtaniowy nie badając go
                            zaczął wypisywać receptę na Summamed (antybiotyk). Jak podarłam przy
                            nim tą receptę to się baaaardzo zdziwił, bo przecież to wy, lekarze
                            wiecie jak leczyć nasze dzieci! Teraz się nie dziw, że chcemy
                            zaczerpnąć wiedzy także z internetu, forum, doświadczenia innych
                            matek - gdybym tego nie robiła to moje dziecko dostało by o 4
                            antybiotyki za dużo, bo właśnie tyle miał zapaleń krtani.
                            A co karmienia piersią i kupek. Mój mały potrafił zrobić kilkanaście
                            kupek dziennie a przybierał na wadze książkowo
          • katrinka26 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 19.11.16, 13:59
            Puknij się w głowę poczytaj opracowania kramera, już dawno znaleziono lekarstwo na polio nieinwazyjne, ja krztusieć wyleczyłam witaminą C ale nie tą zwyklą z apteki pakujce dalej w swoje dzieci szcepionki i antybiotyki, powodzenia
            • basik85waw Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 25.11.16, 12:42
              taaa, wit. C, koniecznie lewoskrętna...
    • egeo prowokacja! 28.10.09, 12:16
      jedyny wpis zielonej.ramki na forum
      • slonko1335 Re: prowokacja! 28.10.09, 12:21
        Wiesz jak się ma chore dziecko, siedzi z nim w szpitalu lub jeździ po lekarzach
        to raczej na forum nie ma czasu.
        • egeo Re: prowokacja! 28.10.09, 12:30
          jakoś znalazła czas na ten jeden wpis i zaznaczyła w opisie, że
          dziecko nie było szczepione, ta informacja nie wpływa przecież na
          sposób leczenia
    • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 28.10.09, 21:43
      wiecie co przykro się to czyta.... ktoś szuka wsparcia a dowiaduje się, że to z
      jego winy bo nie szczepił dziecka a zaraz potem, ze to prowokacja... nie
      dziwiłabym się gdyby zielona.ramka już nigdy więcej nie szukała wsparcia i
      pomocy na tym forum....
      jeżeli nie macie pomysłu jak pomóc możne lepiej milczeć
    • zielona.ramka Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 29.10.09, 18:47
      hej,nie mogłam wczaśniej napisać,bo byłam z dzieckiem w
      szpitalu,dzisiaj wyszłyśmy,mała brała klejny antybiotyk,Klacid(tym
      razem w kroplówce)i dostalismy doustny taki sam by stosować jeszcz
      tydzień w domu...napady kaszlu sa rzadsze,i bez wymiotów,mam
      nadziee,że będzie już tylko lepiej,bo jestem wykonczona psychicznie
      tymi szpitalami....naoglądałam sie tam biednyh maleńkich
      dzieciaczków chorych ,którymi nikt sie nie interesował(chodzi o
      dzieci z domów dziecka)przykro było na tą pboetnosc,ze strony
      pielęgniarek patrzeć i słuchać tego okropnego płaczu.....
      co do bakterii coli w moczu...hm,nie wiem kiedy sie przytrafiła
      mojej córeczce,może już po porodzie w szpitalu....bo miał
      żóltaczkę,która sie nie zmnijszała,mimo naswielteń w szpitalu i po 2
      tygodniach od wyjscia do domu,musiayśmy wrócić ze szpitala,aby
      zbadać co jest nie tak,zrobili posiew i wtedy dowiedziałam sie o tej
      bakterii,po podawaniu antybiotyku,córeczka ,z dnia na dzień była
      mniej ,żółta,woiec ewidentna przyczyną zółtaczki była ecoli w
      moczu....zamierzam szczepić córeczke,jak tylko bedzie to
      możliwe.....widziałam w szpitalach,że dzici szczepione nawet ak
      chorują na jakąs zakażną chorobę to objawy sa o wiele łagodniejsze,
      • kasia_750 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 30.10.09, 08:25
        To świetnie, że stan córeczki się poprawia. Oby tak dalej:)
        Niestety są rzeczy na które nie mamy wpływu. A Ty na pewno zrobiłaś
        wszystko co mogłaś najlepszego dla swojej córeczki.
        Napisz jak już będzie ok. Trzymam kciuki!
        • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 30.10.09, 13:42
          do szczepień jeszcze trochę czasu musi Wam minąć. My kończymy 6 tydzień choroby
          i mimo że jest dobrze pediatra kazała nam odczekać ok 4 tygodni. Ważne by zrobić
          to z głową i nie mieć kolejnych problemów. My będziemy próbowali ustalić taki
          kalendarz szczepień, by nie było już szczepień na krztuśca. Na tę chorobę
          odporność mamy już gwarantowaną ;-I
          Życzymy dużo zdrówka!
          • zielona.ramka Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 30.10.09, 17:00
            a ja wyczytałam na necie,że przebycie krztuśca,nie uodparnia nas na
            całe życie,to tak jak szczepienia...po kilkunastu latach odpornosc
            na krztusiec zanika....
            • axa2002 Re: krztusiec u nieszczepionego dziecka,pomocy!!! 03.11.09, 17:46
              Różne są opinie - jeden pediatra mówi szczepić bez krztuśca, drugi szczepić
              szczepionką 5 składnikową, bo to i tak nie zaszkodzi.... Idziemy więc do poradni
              zajmującej się szczepieniami zobaczymy co oni powiedzą. Nie słyszałam jednak
              opinii by ta odporność nie była na całe życie. Natomiast słyszałam opinię, że
              pewnie niebawem będzie się szczepić starszych ludzi przeciw krztuścowi, bo mają
              bardzo słabą odporność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka