Gość: Machwia
IP: *.chello.pl
13.10.10, 19:59
Witam. Mój synek skończył 2 lata i miesiąc. Trochę niepokoi mnie jego rozwój mowy. Bardzo dużo rozumie, ma świetne skojarzenia ale z mową jest troszkę gorzej. Mówi: mama, tata, baba, babcia, miś, dać, nie, tam, tu, starał się mówić kółko. Czasem mówi zadnie: mama tam, mama tu. Na przykład przy kolacji kiedy jedliśmy rybę synek pokazywał na nią i mówił "minimini tu". Wiadomo, ze "minimini" skojarzyło mu się z rybką. Jeśli prosimy go, żeby powtórzył jakiś wyraz. Odmawia. Czasem powtarza. Mąż w dwa dni nauczył go mówić słowo miś. Codziennie czytamy synkowi na dobranoc, dużo do niego mówimy. On po swojemu mówi prawie cały czas. Nie jestem matką, która porównuje dziecko do innych. Wiem, że każde dziecko rozwija się inaczej. Ale czy poziom mowy u mojego synka nie jest powodem by odwiedzić specjalistę?