mamablazeja
11.02.11, 12:32
Mój synek ma 1,5 roku i został wczoraj zaszczepiony ostatnią dawką skojarzonej szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, popularną hexą.
Za każdym razem i teraz też miał fatalny odczyn poszczepienny - temp. prawie 40, niczym nie da się jej zbić, w końcu zbita do 38,7 i znów rosnąca, dziecko leci przez ręce, wywraca oczy, płacze, nic nie je, pić chce.
Naczytałam się już poprzednio o szczepionkach tyle, ze głowa mała, a ponieważ zaraz (dosłownie, 38 tc, rozwarcie na 2) urodzę drugie dziecko, nie chcę tych lektur przerabiać od nowa. Mam 3 pytania:
1. O czym tak silne odczyny poszczepienne świadczą?
2. Czym mogą skutkować w przyszłości? Na co zwracać uwagę?
3. Czy to wskazuje, ze z drugim dzieckiem będzie podobnie?
4. Czy zamiast hexy można kupić inną szczepionkę skojarzoną, lepiej tolerowaną?
5. Czy nie fundować dziecku hexy za 200 zł każda, tylko wkłuwać się trzykrotnie, ale za to nie narażać na taki stan później? Czy też tradycyjna szczepionka spowodowałaby jeszcze większe dolegliwości?
W miejscu wkłucia nigdy nic się nie działo. Po szczepieniu przeciwko odrze, śwince, różyczce żadnego odczynu nie było.
Z góry dziękuję,
Dorota Tałaj