kar01cia
02.06.11, 14:05
Pani doktor proszę o pomoc! Martwię się o wagę moich 4-miesięcznych bliźniaczek. Urodziły się o czasie, 37,5hbd z wagą 2.350 i 2.750.
Po 1,5m-ca miały odpowiednio 4.100(pow. 10 centyli) i 4.300 (25 centyli)
Po 3m-cach i tygodniu 5.000(poniżej 10 centyli) i 5.200 (10 centyli),
po 4m-cach ważyłam tylko większą - 5.400 (poniżej 10 centyli).
Proszę powiedzieć, czy słusznie się niepokoję o słaby przyrost wagi.
Dodam jeszcze, że są strasznie płaczliwe, większa jest na piersi, mniejszą ze względu na niemiłosierne kolki odstawiłam 1,5m-ca temu, ale dostaje w butelce moje mleko. Pokarmu mam wystarczająco, dokarmiam sztucznym mlekiem najwyżej 100ml dziennie. Problem tkwi raczej w tym, że podczas bólów brzucha nie mogą się skupić na jedzeniu, więc mniej więcej co drugie karmienie to jest koszmar, jedna wielka walka. U tej mniejszej w miarę poprawiło się to po przejściu na butelkę. Ale kolki nadal miewa.
W mojej diecie już został tylko chleb z masłem i szynką, jajka i słabo przyprawione mięso drobiowe i jabłka (zauważyłam, że nie szkodzą im tak, jak np. rosół czy mleko). Swoją drogą że przez to straciłam już połowę włosów ale to temat na inną książkę ;)
Mniejsza dostaje infacol, większej go odstawiłam, wydawało mi się że raczej szkodził niż pomagał.
To tak po krótce żeby zobrazować sprawę.
W naszej przychodni lekarze mówią o tej wadze, że wszystko jest w porządku, żeby im zaufać i nie wpasowywać na siłę w siatki centylowe. A o płaczu - żeby czekać cierpliwie aż samo przejdzie.
Czy powinniśmy pokazać je innemu lekarzowi? Co Pani o tym sądzi?
Czy sztuczne mleko mogłoby się okazać dla nich lepsze niż moje?
Z góry dziękuję za odpowiedź.