kurpynka
15.08.11, 12:34
Dzisiaj czyscilam mojemu 3 miesiecznemu synkowi nosek i zauwazylam slady krw na patyczku.
Dodam,ze synek od urodzenia ma zatkany nosek-tzn nic mu nie cieknie,ale gdzies tam glebko slychac takie furkotanie,a jak odciagam Frida to nic nie leci.Czesto wyciagam mu z nosa bialo-zolte gluki jesli sa juz "przy wyjsciu"No i wlasnie dzisiaj podczas takiej proby wycigniecia kozy na patyczku pojawila sie krew-oczywiscie nie pchalam mu patyczka gdzies tam gleboko,tylko przy samym brzegu i wczesniej zakraplam woda morska.Maly zaczal plakac,koza wleciala do srodka,a jak pislam na patyczku zostaly slady krwi.Nie wiem czy ta krew byla w nosku wczesniej,czy moze ja uszkodzilam mu sluzowke:(
Jesli uszkodzilam synkowi sluzowke,to czym to moze grozic?No i ta koza,ktrora byla ogromna wleciala mu spowrotem do srodka...Czy jest cos co powinnam teraz zrobic?Mam straszne wyrzuty i chyba juz nigdy nie wloze mu patyczka,czy rabka chusteczki do noska:(