manala
30.10.11, 20:01
Opiszę po krótce problem - będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Córka poszła do przedszkola. Wrzesień - kilkakrotne infekcje - katar (raz z gorączką).
Październik:
10 trafiliśmy do lekarza - gorączka, wymioty (tylko rano), skarżyła się na ból brzucha i ból ucha
(pediatra stwierdza wirusówkę)
13 znowu u pediatry - poprzedniego popołudnia dziecko skarżyło się na ból ucha, wzrosła
gorączka - wszystko przeszło po nurofenie
(pediatra - inny - skierowanie do laryngologa bo coś tam dojrzała w uchu)
18 laryngolog stwierdza obustronne zapalenie uszu, nalot na migdałkach i powiększony węzeł
chłonny (dziecie na nic się nie skarży i nie gorączkuje)
przepisano: augmentin 7 dni i nystatynę 5 dni
27 kontrola
(trochę zaskoczeni poprzednią diagnozą kontrolowaliśmy u 2 lekarzy)
tympanometria nadal płaska
pediatra stwierdza - uszy ładne, na migdałkach nalot - ale tak może być
laryngolog - gardło w porządku, uszy brzydkie (przepisuje fanipos)
ponieważ sama widzę nalot na migdałkach leczymy jak kazał pediatra czyli - nasivin, mucofluid, aerius (dziecię cały czas bezobiawowe)
29, 30 - pojawia się lekki katar ale przede wszystkim gorączka 38 - 39 stopni, nadal jest ten nalot na migdałkach
doadam, ze to już któraś z koleji niewyjaśniona gorączka (nawet już się w wakacje radziłam Pani Doktor w sprawie wyników krwi)
co robić? próbować się jutro dostać do lekarza? poczekać jeszcze?