sylwib_1231
21.01.12, 22:07
Syn skończył w styczniu 6 lat. Od września zaczął chodzić do przedszkola. I od tego momentu zaczęły się problemy. Praktycznie cały czas choruje (z niewielkimi przerwami). Są to bardzo częste infekcje typu katar (przeważnie gęsta zielona wydzielina), kaszel, w grudniu było wysiękowe zapalenie uszu a teraz zapalenie oskrzeli i znowu katar. Poszłam z dzieckiem do laryngologa bo synek cały czas mówi tak jakby miał przytkany nos i uskarżał się, że gorzej słyszy. Lekarz stwierdził, że to wina trzeciego migdała. Powiedział, że migdał kwalifikuje się do usunięcia (dodam, że na zabieg musimy czekać 8 miesięcy). Nie dał żadnych leków na jego obkurczenie. Przecież to jest jakiś koszmar. Dziecko ma teraz męczyć się przez tyle miesięcy? Nie można mu jakoś pomóc lekami? Może powinnam iść do innego lekarza?