Dodaj do ulubionych

glisty w kale pomocy

25.05.12, 21:45
No i mamy juz powód kaszlu i chorowania w badaniu kału na pasozyty wyszły glisty i owsiki...
podalismy Zentel wczoraj ale doktor uprzedzila ze moze byc ciezko z ta glista...mam pytanie drogie mamy i Pani Doktor jak takie leczenie wyglada}? czy naprawde bywa ciezko
corka ma 5,5 roku wazy 18kg tak ja te robaki osłabiły ze naprawde sie obawiam

napiszcie jak u Was było czy leczenie trwalo dlugo i czy bylo skuteczne
[potrzebuje słowa pocieszenia bo nie wyrabiam\
Obserwuj wątek
    • ocochodzi28 Re: glisty w kale pomocy 25.05.12, 22:12
      U mojej córki - 7 lat wyszła glista z bad. krwi. miesiąc temu została przeleczona zentelem,lek dostawała przez 5 dni , dostawała również paranil. u nas objawem robali jest brak apetytu, podsinione oczy i tak jest nadal. nie widzę efektów leczenia . mo ja wazy 18.5 kg.
      też jestem załamana. mamy zlecone ponowne badania
      • karmentori.1 Re: glisty w kale pomocy 26.05.12, 09:07
        To Pani pociecha tez drobniutka...ja tez jestem przerazona bo naczytałam się ze niektore mamy bardzo długo lecza dzieci a efektow nie ma. Zastanawiam sie tez od czego zalezy ilosc dawki leku Zentel bo tez ten podalam ale przez jeden dzien i druga dawka dopiero za 2 tyg i po tym mamy odczekac tydzien i zrobic ponowne badania...
        a jezeli to nadal bedzie w niej siedzialo i leczenie nie pomoze to ja nie wiem co zrobie?
        • b.bujak Re: glisty w kale pomocy 26.05.12, 11:58
          karmentori.1 napisała:

          > a jezeli to nadal bedzie w niej siedzialo i leczenie nie pomoze to ja nie wiem
          > co zrobie?

          w najgorszym scenariuszu poczekasz aż robal zdechnie ze starości; pewnie jest już na półmetku swojego żywota...
          • karmentori.1 Re: glisty w kale pomocy 27.05.12, 15:47
            b.bujak napisała:

            >
            > w najgorszym scenariuszu poczekasz aż robal zdechnie ze starości; pewnie jest j
            > uż na półmetku swojego żywota...
            >
            no dobrze ale czy ten robal nie zostawi mnóstwo larw i jajek ktore i tak z czasem beda sie rozrastaly i czy ta sytuacja nie bedzie sie ciagle powtarzała?
            • b.bujak Re: glisty w kale pomocy 27.05.12, 19:34
              cykl rozwojowy glisty jest specyficzny: jaja, ktore złozy samica wydalane sa z kałem; żeby były zdolne do dalszego rozwoju muszą przeleżeć kilka tygodni w odpowiednich warunkach (najczesciej w glebie); jeśli nie przejdą tego etapu nie ma możliwości, zeby wylęgly sie z nich kolejne glisty; oznacza to, ze glista nie rozmnoży sie wewnatrz danego organizmu; trudno się tez zarazic od "własnej" glisty, bo nawet gdyby połknąć świeżo wydalone jaja to i tak z takich jaj nie wylęgna sie robaki...
              dodatkowo bywa też tak, ze jest w organizmie sama samica - wtedy wydala jaja niezapłodnione i tez nic z tego nie bedzie...
              w związku z tym specyficznym cyklem rozwojowym glisty niektórzy lekarze nie lecza glisty, jesli nie ma uciązliwych objawow, bo jesli człowiek żyje we względnej równowadze ze swoim pasożytem to bardziej zaszkodzą mu te leki, niż sama glista... pogląd na pierwszy rzut oka wydaje się szokujący, ale jak czytam niektore historie na forum, to zaczynam widziec w tym sens;
              w przypadku glisty nalezy się tylko zastanowic nad źrodlem zakazenia (warzywa, owoce, ziemia - cos, co miało kontakt z zakażonym kałem)
              niewątpliwie musisz przeleczyc owski - z nimi jest o tyle łatwiej, bo sa wrażliwe na leki, łatwo je wybyć - kluczem do sukcesu w pozbyciu sie ich jest reżim higieniczny;
              zastanawia mnie tylko, jak to sie stało, ze wykryto owsiki w kale - pierwsze słysze, zeby diagnozowac owsiki z kału - troche to podejrzane, zastanowiłabym sie nad wiarygodnoscia tych wynikow
              • karmentori.1 Re: glisty w kale pomocy 31.05.12, 15:30
                Dzisiaj pojawilo sie nastepne dla mnie niepokojace zdarzenie corka poskarzyla sie ze boli ja cewka moczowa ze szczypie... naczytalam sie znow artykulów ze to moze byc uboczny skutek podanego leku i ze nerki moga byc obciazone....
                czy ktos napisze mi jak jest u was?
                tzn czy po podaniu leku toksyny daja on sobie znac i co wtedy robic
                podpowiedzcie cos...prosze
    • yuk-ka Re: glisty w kale pomocy 26.05.12, 14:27
      forum.gazeta.pl/forum/f,86962,Pasozyty_candida.html
    • ragazza.bionda Re: glisty w kale pomocy 26.05.12, 23:51
      Poszukaj dobrego lekarza, który leczy fachowo. Leczenie skojarzone kilkoma lekami w odpowiednich dawkach, odpowiednich odstępach czasowych. Napisałam odpowiednich dawkach, bo spotkałam się z innym niż te podane w informacji o leku. Lekarze, którzy biorą czynny udział w szkoleniach dotyczących zwalczania pasożytów są dobrze poinformowani.
      • oliwkawawa Re: glisty w kale pomocy 29.05.12, 13:06
        Mam nadzieję że leczycie się solidarnie? Cała rodzina? + generalne porządki w domu, gotowanie pościeli, piżam, majtek..
        • ragazza.bionda Re: glisty w kale pomocy 31.05.12, 23:28
          Główna zasada.
          W takim przypadku rodzina podlega leczeniu i żadnej dyskusji. Ścisła higiena i porządki. Dieta.
          Jest tego sporo.
          • karmentori.1 badania kalu i nowe wiadomosci... 02.06.12, 07:51
            Po odczekaniu tygodnia po 1 dawce leku Zentel powtorzylismy badanie kalu w innym laboratorium i owsikow nie ma ale do glisty dołączyła lamblia....
            no załamać się można naprawdę
            w poprzednim badaniu byl robiony oddzielny test na lamblie ktory magister wykonujaca badanie zachwalala ze daje pewnosc no i lamblii wtedy nie wykryto test byl ujemny,a teraz lamblia i glista wyszly z kału...
            W tym laboratorium mgr poinformowała mnie ze pasozyty to teraz plaga wspolczesnego swiata i ze bardzo ciezko jest z nimi wygrac bo czasem leczenie trwajace rok/ dwa nie daje efektow i naprawde bardzo duza liczba dzieci jest zarazona pasozytami.Jedynym slowem pocieszenia jakie dane mi bylo uslyszec to to ze nie ma co sie zalamywac bo leczenie pasozytow jest lepsze niz dawanie antybiotykow na niezdiagnozowane choroby ...i ze dziecko "przeleczone" czesto mniej choruje i jest zdrowsze...

            I co Wy na to? czy faktycznie ta walka z pasozytami jest taka ciezka? i co z tymi roznymi wynikami w stosunku do lamblii bo juz nie wiem co mam myslec>
            • b.bujak Re: badania kalu i nowe wiadomosci... 04.06.12, 13:10
              niestety z badaniami pod kątem pasożytów nie jest łatwo;
              wynik negatywy nie zawsze oznacza brak pasożyta (czasem trudno trafić, żeby jaja były obecne w materiale do badania i akurat trafiły pod mikroskop laboranta; testy enzymatyczne też, niestety nie są do końca miarodajne);
              wynik pozytywny też może być czasem fałszywy, zdarza sie np dość czesto w przypadku jaj glisty (np w przypadku, gdy niedoświadczony laborant uzna resztki pokarmowe za jaja pasożyta)

              dlatego do obecności pasożytów lepiej podejść na podstawie objawów; jeśli są objawy, wtedy wyganiać pasożyta; jeśli objawow nie ma skupić się raczej na zdrowej diecie, wzmocnieniu organizmu i poczekać, az organizm sam poradzi sobie z problemem;

              poczytaj o tym, czego nie lubią pasożyty w diecie i wprowadź regularne spożywanie (np. pestki dyni, czosnek, kiszona kapusta, tran, niektóre przyprawy)

              poczytaj na zalinkowanym wczesniej forum; dużo o pasożytach jest tez na f. Alergie:
              forum.gazeta.pl/forum/f,578,Alergie.html
              rozważ przeprowadzenie kuracji naturalnej/ ziołowej - dziewczyny opisuja tam różne wersje takich kuracji z użyciem preparatów typu balsam kapucyński, nalewka z czarnego orzecha, vernicadis, sok z kiszonej kapusty, sok ze świeżej marchwi i wiele, wiele innych;
              • karmentori.1 Re: badania kalu i nowe wiadomosci... 04.06.12, 18:27
                szczerze przyznam ze Wasze słowa dodają mi otuchy dzięki>
                szczegolnie b.bujak pisze tak ładnie nie jak o problemie tylko o rzeczy naturalnej i podchodze do leczenia o wiele spokojniej
                podaje dziecku olej z pestek dyni, rumianek,miete -tak poleciła doktor i choc pije niechetnie to pije po trochu....a ja wierze ze to pomoze
                jutro podaje 2 dawke leku Zentel i za 2tyg 3 wiec potem powtorze badania i zobaczymy
                mam jednak nadzieje ze bedzie wszystko dobrze
                jeszcze raz dziekuje Wam za pomoc dla mnie bezcenna- w dobrym znaczeniu tego słowa
    • anemo26 Re: glisty w kale pomocy 19.12.15, 19:25
      Witaj wszytkich z tym problemem polecam wybrubowane przeze mnie na wiekszosc TJ owsiki tasiemce wychodzo po tygodniu paraprotex od calivita i preparato z miodli indyjskiej nie wydawajcie na badania oczyszczajcie sie takze profilaktycznie natomiast doktor natura ma swietny efektywny preparato z miodly cinskiej inaczej zwanej neem roslinach fa posiada substancje azarichidyne cos tak kture blokuje wchlanianie pokarmow dla nicieni i tasiemcow wiec te zdychajo z glodu nie kupujcie zyntelu jest to scisma kture nic nie rovi zadne przepisywane przez lekarzy nie dzialajo ani cala fama zielarskich tylko te dea i alkohol ,czosnek jesc by wspomagac i nie pozwalac sie in rozmnazac jesli dieci to kapsulki z czosnkiem alé nie suchy,sino 14 procentowe gazowane sono ne utleni i upije do tego przy tych wszytkich specyfikach bierzemy jednoczesnie cos na przeczyszczenie ja tym nie handluje udostepniam bo przeszlam ten horror trzeba powtarzac bo to dziadostwo wraca
      • asi.aw Re: glisty w kale pomocy 24.12.15, 00:40
        Paraprotex jest bez recepty? Jaki ten czosnek w kapsułkach? Płynny?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka