dida321
13.11.13, 18:38
Witam. Od dłuższego czasu zaprząta mi głowę (i nie może z niej wypaść) pewien problem. Moja córka (obecnie 5 lat) ma za uszami dwie kulki (to chyba nazywa się węzły chłonne potyliczne?). Ma je praktycznie odkąd pamiętam. Nie są duże (tak ok 1 cm). Pokazywałam je 3 pediatrom którzy twierdzą, że nie ma się czym przejmować. Ja jednak zamartwiam się, żebym czegoś nie przeoczyła. Córka dużo chorowała odkąd skończyła 3 latka (czyli od początku przygody z przedszkolem). Praktycznie co miesiąc "coś" łapała. W kwietniu 2013 miała zabieg wycięcia 3 migdała i od tej pory (odpukać) mamy spokój z poważniejszymi infekcjami. Czasem zdarzy się chrypka, katarek, które w miarę szybko odpuszczają. Mała jest drobna, ostatnio jeszcze schudła po infekcji jelitowej (wymiotowała w nocy przez tydzień. Ja również przy niej chorowałam), teraz waży ok 17 kg. Jest też raczej niejadkiem, kiedyś potrafiła długo "chomikować" jedzenie w buzi. Dwukrotnie miała robione badanie krwi z powodu nawracających infekcji. Rozmaz wyszedł w porządku. Przed wycięciem migdała miała też USG brzucha - też w porządku. Prześwietlenie płuc - bez zmian. Alergii brak. Pani doktor i mamy: martwić się tymi guzkami? Badając je sama już nie wiem, czy są twarde i przesuwalne czy nie. Z pewnością są bezbolesne. Pozdrawiam!