apriljana
26.01.14, 19:33
Dzieci mojej koleżanki niedawno przeszły ospę, bez powikłań i dość lekko. Moje dzieci (w tym samym wieku) są przeciw ospie zaszczepione więc jako jedne z nielicznych z otoczenia nie rozchorowały się. Koleżanka moja bardzo jest zadowolona, że "mają to już za sobą" a ja właśnie zaczęłam się zastanawiać czy nie zrobiłam dzieciom krzywdy nie pozwalając im odchorować i mieć odporność na całe życia. Podobno choroba w wieku dorosłym ma cięższy przebieg a jeśli szczepionka nie daje trwałej odporności na całe życie to moje dzieci będą skazane na systematyczne powtarzanie szczepień przez całe życie. Jeśli tak jest to jestem na siebie trochę zła, ja przeszłam ospę w dzieciństwie i nie pozostawiła ona po sobie najmniejszego śladu.
Jak długą odporność będą miały moje dzieci po szczepieniu (dwie dawki) i czy można w jakiś sposób zapobiec zachorowaniu w dorosłym życiu bez konieczności nieustannego doszczepiania?