apriljana
08.04.14, 19:18
Synek od prawie dwóch tygodni kaszle. Zaczęło się od kataru, później mokry kaszel, bez innych objawów. Na katar podajemy fanipos i bactroban i powoli mija. Na kaszel dawaliśmy pectrodrill a później flegaminę (jedno i drugie ze wskazań lekarza) oraz pulneo. Niestety kaszel jest, bez pogorszenia ale też bez znacznej poprawy. Martwimy się bo w zeszłym roku po takim długotrwałym kaszlu mały dostał zapalenia płuc, które uwidoczniło się dopiero na rtg (osłuchowo był czysty). Dziś pojechaliśmy na kontrolę. Oczywiście osłuchowo bez zarzutu. Lekarka stwierdziła, że nie ma wskazań do rtg ani do podawania np. sterydów wziewnych i jedyne co powinniśmy zrobić to odstawić mukolityki i podać sinecod. Wykupiłam lek ale zastanawiam się czy w przypadku mokrego kaszlu nie zaszkodzę? Mamy podawać sinecod rano, w nocy synek nie kaszle, ale mam poważne wątpliwości czy powinnam zatrzymywać odruch kaszlu i czy nie przyczynimy się tym do rozwinięcia zapalenia?