z888
29.05.14, 12:17
W grupie przedszkolnej u dwojga dzieci mamy znalazły wszy. Jedna z mam proponuje profilaktycznie odwszawić całą grupę dzieci i wszystkich domowników. Jestem pewna, że na dzień dzisiejszy moje dziecko wszy nie ma - ma niemal białe, krótko ostrzyżone włosy, wyraźnie widzę skórę głowy, każdy paproszek od razu oglądam, a wszy już na oczy widziałam - on ich nie ma. Czy taką profilaktykę się praktykuje powszechnie? Z dzieciństwa pamiętam przeglądanie głów przez higienistkę szkolną, odsyłanie dziecka z wszami do domu, czasami się to zdarzało, ale nigdy nie mieliśmy grupowego odwszawiania.
Nie chodzi mi o samo kupno szamponu i umycie włosów, to nie problem, ale jeśli miałabym do tego podejść poważnie, to całą operację należałoby przeprowadzić 2 razy, zmienić całą pościel w domu, ubrania i pluszaki poprać, ogólnie zrobić generalne porządki - a wszy, jak mówię, nie zauważyłam. Średnio mam ochotę na robienie tej akcji. Czy ktoś ma doświadczenie w tym niemiłym temacie?