paul_ina
10.01.15, 22:36
W środę o godzinie 13ej zaszczepiłam syna 22 miesiące przeciw ospie - pierwsza dawka Varilrix. Czwartek, piątek - marudny był. W nocy z piątku na sobotę gorączka w porywach do 38 stopni, marudzenie, bardzo czerwone i rozpulchnione gardło.
I teraz proszę o pomoc - czy to skutek uboczny szczepienia czy nowa infekcja? I jak ja mam to leczyć czy jak infekcję czy nie robić nic i czekać aż szamo przejdzie?
Głupio pytam, bo szczerze mówiąc trochę zgłupiałam, Priorix przeszedł bezboleśnie, a tutaj zonk. Póki co daję synowi Sambucol Baby i psikam Tantum Verde, na noc dostał czopek z paracetamolu, bo temp była 38 przy zimnych stopach i dłoniach a gorącej głowie (rosła).