kawagu
21.07.17, 19:39
Pani doktor córka ma prawie 3 latka. Tuż po 3 urodzinach przejdzie trzecią operację w swoim życiu - usunięcie aktywnej przetoki szyjnej. Poprzednie to podcięcie wędzidełek - wszystkich 3 a druga to założenie drenów w uszach i wycięcie trzeciego migdałka. Zostaliśmy już zakwalifikowani na Żwirki i Wigury i wyznaczono nam termin tuż po 3 urodzinach. Na kwalifikacji był mąż. Jestem trochę przerażona bo nawet nie wiem jak wygląda taka operacja. Czy pani doktor może wie jak usuwa się takie przetoki? Podcina się szyję dziecku? Czy robi się to laparoskopowo? Wiem tylko tyle, że sama przetoka to jest pikuś. Niebezpieczne jest pole operacyjne bo nie wiadomo dokąd dokładnie idzie ta przetoka. Zapewne do kości gnykowej ale dopiero podczas operacji się przekonamy. Tym samym dowiem się dopiero wtedy jak wygląda rekonwalescencja po zabiegu. Czy taka częstotliwość operacji ze znieczuleniem ogólnym nie szkodzi dziecku (poza aspektem psychologicznym)? Wiem, że nie jest pani laryngologiem ale będę wdzięczna za jakieś bliższe informacje, jeżeli pani je posiada.