sarunia21
08.12.07, 18:12
Corcia ma 15mies ogolnie wogole nie choruje katar miała tylko raz
gdzies ok 10mies raz goraczke i to wsytsko, ale teraz od meisiaca
walcze z jej katarem dostała go w listopadzie troszke za lekko ja
ubrałam wyziebiła sie no i przyszedł wstretny katar...ogolnie sama
woda lała sie do szyi jeden dzien było lepiej jeden gorzej ale
całkowite wyleczenie trwało 3tyg
stosowałam mucofluid , 3 dni nasivin, na gardło stodal i jeszcze
engystol i woda morska
tydzien spokoju wczoraj byłam z nia u dziadkow u których w domu jest
po prostu sauna ze oddychac nie idzie no i corcia znowu ma katar tym
razem gesty ciezko go odciagnac, w poniedziałek pojde do lekarza ale
jakos musimy przetrwac weekend, chce jej zrobic wymaz z nosa ale
wiem ze trwa to tydzien...jak myslicie zwykły wirus moze tyle czasu
siedziec czy w czym innym szukac przyxzyny...na pewno nie jest to
katar alergiczny bo ten wyglada inaczej i jak corcia nie tolerowała
mleka to czasem taki miała...
co mam zrobic? poradzcie?