martka271
20.03.08, 14:16
Panie Doktorze mam wielką prośbę o pomoc.
Moja córcia niemal od początku jest na mleku modyfikowanym. Najpierw była na
Nutramigenie ale ze względu na problemy z wypróżnianiem dostała Bebilon Pepti
1. Mleka zostało zaakceptowane przez dziecko i nawet ładnie je jadła. Ale na
główce oprócz ciemieniuchy miała kilka suchych placków które ją swędziały.
Lekarz to zlekceważył. Dostała tylko maść cholesterolową i w razie
zwiększonego swędzenia kazała jej to smarować. W wieku 4 miesięcy dziecko
kiepsko spało w nocy, kręciła się i budziła. Lekarz stwierdzil że jest głodna
i kazał zmienić mleko na Bebilon Pepti 2. Do tego mieliśmy wprowadzać zupki i
deserki. Po wprowadzeniu mleka apetyt nie wrócił (jadło po 330 ml dziennie i
bardzo duzo piła!)więc wprowadziliśmy zupki po 4 dniach od przejscia na
Bebilon Pepti 2 (marchewka a potem marchewka z ziemniakiem). Apetyt wrócił
szybko (jadła po 760ml dziennie). Tylko pojawił się problem bo dziecko dostało
wysypki na plecach. Wysypka pojawiła się po około 4 dniach od wprowadzenia
marchewki. Plamy na główce były cały czas nawet jak nie jadła zupki. Po
odstawieniu marchewki plamy zbielały ale nie zniknęły. Znowu lekarz kazał
zacząć wprowadzać zupki. Bardzo ładnie jadła marchewkę z ziemniakiem ale po 4
dniach wysypka się zaostrzyła. Zaczęliśmy więc podawać dynie z ziemniakiem i
znowu kilka dni wysypka bledsza a potem po 4 dniach znowu się zaostrzyła.
Teraz odstawiliśmy wszystko i od 3 dni je tylko mleko. Tyle że ma problemy z
załatwieniem bo stolce są twarde (przy marchewce i dyni załatwiała się
lepiej), pręży się i płacze. Nie wiem już co robić. Czy jest mozliwe żeby to
jednak mleko uczulało a nie marchewka i dynia?? Teraz po odstawieniu zupek
apetyt znowu maleje. Plamy na plecach są ciut bledsze ale nie zniknęły. Córka
miała robioną morfologię krwi i wyszła dobra. Badanie moczu wykazało ciężar
1,005 po powtórce 1,010. Ph 7,5. Poza tym wszystko ok. Posiew jałowy.
Myśleliśmy też że może żeby zaczynają iść bo obecnie córka ma skończone 5
miesięcy ale lekarz stwierdził że jeszcze nic nie widać chociaż córka gryzie
wszystko co jej w ręce wpadnie i slini się nie samowicie. Nie wiemy już co robić:(