Dodaj do ulubionych

brak zmian osłuchowych a do szpitala?

03.04.08, 14:29
Witam.Mam 2,5 miesięczną córeczkę.Ostatnio dostała katar (radziłam się w tej
sprawie tu na forum) od trzech dni kaszle.Jest to kaszel mokry.Pierwszego dnia
zakasłała może ze 4 lub 5 razy.Drugiego zaczęła kasłać więcej.Gorączki nie ma.
Byłam z nią wczoraj u pediatry i osłuchowo jest czysta.Ale przepisała
zastrzyki ( notabene podobno wyszło zarządzenie że nie wolno podawać
zastrzyków do 3 m-ca życia, czy to prawda jeżeli tak to dlaczego!!!!??? ).
Jeżeli zastrzyki nie pomogą to do szpitala. Dlaczego? Jeżeli nie ma gorączki i
zmian osłuchowych. Jest pogodna. Je tak jak zwykle. Czy ten szpital to
konieczny? Czy ten kaszel może być aż tak groźny?Pani doktor powiedziała że
takie małe niemowlę nie może wogóle kasłać?
Obserwuj wątek
    • mag2004 Re: brak zmian osłuchowych a do szpitala? 03.04.08, 14:44
      hej:)Moja corka w wieku Twojej złapała katar, ktory w ciagu jednego
      (!!)dnia zszedł na oskrzela:( Mala nie goraczkowała (za mala),
      kaszlała mało, z tym, ze to taki charczący kaszel; miala duszności,
      o ktorych dowiedzialam się u lekarza:( Wyladowalysmy w szpitalu na 4
      dni, dostala wziewy (sterydy), nie dostala antybiotyku, po 2-3
      dawkach wziewow byla mega poprawa:)wlasciwie wypusciliby nas po 3
      dniach, ale czekali na wyniki posiewów.
      Aha dodam, ze moja była bardziej śpiąca; moze skonsultuj jeszcze z
      drugim pediatrą??
      pzdr:)
    • madziulec Re: brak zmian osłuchowych a do szpitala? 03.04.08, 14:54
      www.mz.gov.pl/wwwmz/slajd?mr=m7&ms=611&ml=pl&mi=611&mx=0&mt=&my=604&ma=010017

      tu masz informacje dot. iniekcji u niemowlat
      • agutek2507 Re: brak zmian osłuchowych a do szpitala? 03.04.08, 15:09
        Dzięki za linka. Trochę mnie oświeciło, ale i tak uważam to za paranoję. Pani
        doktor powiedziała, że najlepsze zastrzyki, że zawiesina nic nie da i musiałam
        podać zastrzyki,żeby do szpitala nie trafić. Tylko wcześniej musiałam poszukać i
        ubłagać pielęgniarkę (emerytowaną! bo tylko taka sie zgodziła!) żeby ten
        zastrzyk wykonała.
        • because6 Re: brak zmian osłuchowych a do szpitala? 03.04.08, 19:35
          A jakie to zastrzyki? Biodacyna,Biofuroksym,Lendacin?
          Ja nie rozumiem jednego-dlaczego mając takie watpliwości nie
          skonsultujesz ich od razu ze swoim pediatrą,przecież masz do tego
          prawo. Jesli nie masz zaufania do swojego lekarza,czy nie nalezałoby
          poszukać innego?...
        • reszka2 Jaka znowu paranoja? 03.04.08, 22:29
          jaka znowu paranoja?
          Albo dziecko jest w na tyle poważnym stanie, że musi byc leczone szpitalnie,
          gdzie dostanie antybiotyk dożylnie, albo leczyć objawowo i obserwować.
          Dla mnie osoba która zleca dziecku do 3 miesięcy zastrzyki domięśniowe jest
          niespełna rozumu, po pierwsze, po drugie - działa wbrew obowiązującym przepisom,
          po trzecie - pielęgniarka która zgodziła się na podawanie zastrzyków w domu tak
          malemu dziecku to wyjątkowa kretynka,nic dziwnego - emerytka, musi sobie
          dorobić, a jak to zrobi, to wszystko jej jedno pewnie, a co ja myślę o mamie,
          która błagała, żeby jej dziecko kłuć dwa razy dziennie w dupinę - to ja wolę nie
          pisać. Ciekawe co bys mówiła, jakby tobie dawali dwa razy dziennie adekwatną do
          objętości twojego pośladka objętość zawiesiny?

          Ach, no cóż, kiedyś uważano że dzieci nie odczuwają bólu i nawet robli
          niemowlętom operacje na otwartym sercu na żywca, bez znieczulenia, więc co tam
          igła w dupę, nie?
          Amerykanie robili badania, w których wykazali, że tego typu zabiegi, których nie
          da się znieczulić, są dla dzieci tak wielkim stresem, że moga powodować zmiany w
          funkcjonowaniu mózgu. Nie mówiąc już o powikłaniach miejscowych, łącznie z
          porażeniami nerwu kulszowego. To nie są przepisy, które się tworzy matkom na
          zlość, czy w celu wywołania u nich paranoi.
          • agutek2507 Re: Jaka znowu paranoja? 04.04.08, 08:57
            Wolę by moje dziecko miało kłutą pupę niż żeby trafiło na oddział, gdzie
            "zastanawiają" się trzy doby nad zleceniem badań, jak już zlecą to nie potrafią
            ich zinterpretować, a jak im się UDA! postawić trafną diagnozę to mają kłopot z
            doborem leków. To po pierwsze!
            Po drugie widocznie nie taka kretynka z tej doktorowej skoro woli złamać prawo
            niż posłać mnie z dzieckiem do szpitala, w którym pracują same konowały!!!!!(
            notabene odwiedziłam też drugą panią doktor i podobnie zleciła zastrzyki!)
            Po trzecie dziwnym jest że dopiero od 2004 r. pupki naszych dzieci nie nadają
            się do kłucia!!!!!!???
            • mariola1315 agutek2507 04.04.08, 10:07
              Masz całkowitą rację.teraz to ciągle dają tylko antybiotyki w
              zawiesinach itd.
              Ja jak byłam mała,często chorowałam.Żadko dostawałam leki
              doustnie.Wtedy właśnie podawali mi zastrzyki i było dobrze.Po dwóch-
              trzech dniach byłam jak "nowo narodzona".
              Owszem,pupę miałam pokłutą, ale cóż.Najważniejsze,że szybko
              zdrowiałam:)))



              Mateuszek ma
              i
              Łukaszek ma
            • betty-226 Re: Jaka znowu paranoja? 04.04.08, 10:31
              Nie ustosunkuję się do wszystkiego, bo nie znam sytuacji ale...

              > Po trzecie dziwnym jest że dopiero od 2004 r. pupki naszych dzieci nie nadają
              > się do kłucia!!!!!!???

              Medycyna idzie naprzód, pojawiają się nowe badania. Trudno oczekiwać, że świat będzie stał w miejscu. Więc nie można w ten sposób do tego podchodzić.
              Rzeczywiście maluszki są dość odporne. Poziom stresu, który pojawia się u nich w czasie tego typu zabiegów jest tak wielki, że dorosły człowiek by go nie wytrzymał. Trzeba robić wszystko, by nasze dzieci cierpiały możliwie najmniej. I to, że MY dostawaliśmy zastrzyki i było ok, to marny argument.
              Choć wiadomo... różne są sytuacje życiowe...
          • caffe-bar Re: Jaka znowu paranoja? 05.04.08, 10:50
            Szanowna reszko2........
            Do roku nie powinno się dzieciom dawać iniekcji domięśniowych w pośladek tylko w
            udo ( nerw kulszowy jest bezpieczny ).
            ....Pielęgniarka, która da w domu takiemu dziecku zastrzyk ( jest zasadnicza
            różnica co to za antybiotyk- Biodacynę, gdzie objętość leku jest niewielka można
            podawać 1x dziennie) musi przede wszystkim znać sie na tym, a w moim odczuciu
            pielęgniarki z przychodni rejonowych nie koniecznie mają o tym pojęcie. Pracuję
            na oddziale patologii noworodka dość długo i moje dzieci dostawały wszystkie ( w
            miarę możliwości) antybiotyki dożylnie. Sama w domu zakładałam wenflony i
            podawałam dożylnie ( najczęściej nieszczęsny Biofuroksym ). Nie widzę w tym nic
            ryzykownego pod warunkiem, że robi to ktoś kto ma o tym pojęcie. Kiedy moja
            babcie była chora i też miała dostawać Biofuroksym i przez trzy dni kroplówki
            nawadniające,pani z rejonu powiedziała mi, że u starszych ludzi to wenflon się
            nie utrzyma i bla bla bla i podała antybiotyk domięśniowo. Przyjechałam do babci
            założyłam wenflon, podłączałam kroplówki, podawałam antybiotyk i wszystko było
            dobrze. Wtedy właśnie stwierdziłam, że panie z przychodni o wielu rzeczach mają
            blade pojęcie i tu tkwi problem. Jeżeli już zgodzę się dawać komuś zastrzyki to
            często proponuję wenflon i faktycznie zmniejsza się stres dziecka, a i efekty
            leczenia są szybsze i lepsze (nie wyobrażam sobie podawać miesięcznemu dziecku
            antybiotyk doustnie). Niestety cały problem tkwi znowu w lekarza z przychodni
            rejonowych, bo to oni potrafią zafundować kilkutygodniowemu dziecku Biofuroksym,
            który po rozpuszczeniu wg. ulotki jest zawiesiną jeszcze bardziej bolesną przy
            podawaniu i powodującą zrosty.
            Podsumowując, żeby nie było niedomówień, nie jestem za tym, żeby pakować 2x
            dziennie po kilka ml. zawiesiny w uda ( nie wolno w pośladki!) malutkim
            dzieciom, ale także podawanie doustne jest bez sensu. Jestem za wenflonami, ale
            do tego potrzebny jest ktoś kto sie na tym naprawdę zna. Podawanie leków przez
            wenflon, ale w szpitalu też "obciąża" dziecko, więc najlepszym rozwiązaniem (
            jeśli nie ma potrzeby innego rodzaju ) jest założenie wenflonu w domu. Problem
            tylko kto to zrobi???? (takie właśnie pytanie usłyszała moja bratowa jak
            zapytała się w rejonie, czy można dziecku dać antybiotyk dożylnie).
          • because6 Re: Jaka znowu paranoja? 05.04.08, 15:45
            Kobieto,po co tak agresywnie?
            Iniekcje domięśniowe to jedno,a dożylne-drugie,a lek lekowi nierówny
            (wielkość dawki,ilość dawek na dobę)-znasz np.Lendacin,Biodacynę...
            odróżniasz to od Augmentinu?
            Słyszałaś coś nt. EMLA albo lignokainy?
            A emerytowane pielęgniarki owszem na pewno potrzebują dorobić,ale
            nie wierzę,że kosztem dziecka i wbrew przepisom(iniekcje domięśniowe
            u 3mies. są dozwolone-czy to będzie Biofuroksym,czy Biodacyna,czy
            Lendacin),a zresztą to naprawdę często najbardziej doświadczone
            pielęgniarki,więc słowo "kretynka" może odnieś do siebie...
          • jednamama Re: Jaka znowu paranoja? 05.04.08, 23:11
            Cześć !
            Masz 100% racji. Jestem w szoku, że matka nie zmieniła lekarza. Przecież to malutkie dziecko, jak można chodzić do lekarki, której się nie ufa. A potem na forum pisać o paranojach??? W głowie się nie mieści.
            • agutek2507 jednamama 06.04.08, 17:14
              Paranoją dla mnie jest zakaz podawania zastrzyków! Czytaj kobieto! Jak
              potrafisz...!? To po pierwsze. Po drugie chyba żyjemy w wolnym kraju, i chyba
              mogę mieć własne zdanie? Chociaż może ty z kaczorków jesteś?
              • betty-226 Re: jednamama 06.04.08, 17:30
                Zupełnie niepotrzebne są te emocje.
                Proponuję ochłonąć... :)
                Super, że dziecię już zdrowe ;)
    • basik1605 Re: brak zmian osłuchowych a do szpitala? 05.04.08, 12:18
      Witam! Ja mam 3 - tygodniowego bobasa. Mała po tygodniu swojego życia złapała od starszego brata infekcję, która rozwinęła się w przeziębienie (z takimi smaymi objawami jak u Twojej córki). Osobiście nie jestem przeciwnikiem leków, ale.... dla pewności byłyśmy u lekarza, osłuchowo na szczęście czysta. Zastosowałyśmy więc inne metody: nawilżanie powietrza, oczyszczanie noska, nawilżanie go, wysokie ułożenie ciałka, delikatne oklepywanie... i powoli daje to rezultaty. Dla pewności trzeba iść jeszcze raz do lekarza, bo u takich maluchów dużo się może zmienić. Poza tym musisz pamietać, iż przeziębienie leczone czy nie trwa tydzień. Jeśli nic złego się nie dzieje, po co faszerować maleństwo takimi ciężkimi dla niego lekami.... ale oczywiście zawsze to lekarz decyduje... no i Twoja matczyna intuicja, którą serdecznie polecam!
      • betty-226 Re: brak zmian osłuchowych a do szpitala? 05.04.08, 16:25
        > Poza tym musisz pamietać, iż przeziębienie leczone czy nie trwa tydzień.

        Mylisz z katarem :D:D
        A nieleczone przeziębienie u takiego malucha może i trwa tydzień. A potem kolejny tydzień zapalenie oskrzeli...
        • agutek2507 bez tematu 06.04.08, 17:11
          1. "Gratuluję" i "zazdroszczę" wszystkim tym mamom, które w życiu nie miały
          wątpliwości!:P
          2. Gorąca prośba dla "bez wątpliwości mam":nie uczcie swoich pociech wydawania
          pochopnych sądów o drugiej osobie ( bo to tak naprawdę świadczy o waszej
          głupocie!!!! i małostkowości!!! i niesprawiedliwości!!!)
          3. Co do poziomu stresu maluszków.Nie będę uogólniać, bo nie jestem naukowcem,
          ale zastrzyki okazały się mniej stresogenne dla mojej córeczki niż głód, kiedy
          nie mogła się najeść z piersi.
          4. Mała zdrowa jak ryba!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka