gosia_73
08.06.08, 07:47
Moja córcia ma 14 miesięcy.
Od mniej więcej trzech nocy śpi bardzo nerwowo... Po kilku godzinach snu
spokojnego (zasypia około 21:00 a zaczyna się "polka" około 1:30) zaczyna się
obracać po całym łóżeczku, ja w koło tarczy zegara, śpi przy tym (ma zamknięte
oczka i ani nie popłakuje, ani nie pojękuje) ale ja się budzę (mamy łózko obok
jej łóżeczka), ponieważ mała uderza w szczebelki łóżeczka, to nóżką, to
rączką, albo główką... Staram się ją wtedy ułożyć wygodnie na podusi, żeby nie
zrobiła sobie krzywdy i wracam do łóżka, a ona znowu ledwie położę głowę
zaczyna hasać...
Nie wiem czym to może być spowodowane...
Od jakichś 3 dni córcia robiła luźniejsze kupki (więc obstawiałam początkowo
ból brzuszka) ale wczoraj w ciągu całego dnia zrobiła kupkę już tylko dwa razy
(wcześniej nawet i sześć!) i nie była ona już taka "zła"... a dziś w nocy
znowu się "rzucała" po łóżeczku. Budzi się rano uśmiechnięta, bawi się z
siostrą, ma niezły apetyt, w ciągu dnia sypia około 2 godzin.
Podaję jej DICOFLOR 30 i stosuję jej tych kilka "biegunkowych" dni dietę -
zupka z ryżem, banan zamiast deserku słoiczkowego, czy jabłka, chuda szyneczka
albo parówka na kolację, czy śniadanko...
Podpowiedzcie coś, proszę...