mama2007asia
12.09.08, 00:38
Witam wszystkich zainteresowanych moim wątkiem. Mam nadzieję,że
wreszcie dowiem sie na tym forum jak to jest z tą witaminą D 3.
Zacznę od tego,że mój syn skończy niedługo roczek.Jest pogodnym i
zdrowym dzieckiem. Od ukończenia pierwszego miesiąca karmiony jest
sztucznie. Podczas pierwszego szczepienia w naszej przychodni
pediatra przepisała mu tę witaminę w ilości 2 kropel dziennie przed
każdym posiłkiem, gdyż stwierdziła, że najlepiej rozpuszcza się ona
w tłuszczu. Jako,że przed nami były długie zimowe dni z małą ilością
słońca podawałam małemu witaminę tak jak kazała pani doktor. Ale
jako młoda matka zaczęłam szperać gdzie się dało na temat D 3 i
znalazłam same sprzeczne informacje. Zgadzało się tylko to,że D 3
jest niemowlętom bardzo potrzebna do prawidłowego rozwoju. Tylko,że
co do dawkowania nie było już takiej zgody.Dowiedziałam się przede
wszystkim,że dzieci karmione sztucznie, tak jak mój syn, nie
potrzebują podawania witaminy, gdyż wystarczająca jej ilość znajduje
się w mleku.A co za dużo to nie zdrowo. Więc przestraszona, że
nadmiar zaszkodzi mojemu dziecku, przestałam mu ją podawać. Wkrótce
nadeszły jednak ciepłe miesiące i każdy słoneczny dzień był nasz.
Bardzo wiele żródeł mówi o tym, że nawet niedługa chwila na słońcu,
a najlepiej pod osłoną drzew, sprawia,że dziecko "łapie"
wystarczającą ilość witaminki. Więc mały nie dostawał ode mnie D 3.
Przed nami kolejne pochmurne dni.Syn nadal jest karmiony butelką(w
jego diecie są także inne posiłki) a w jego mleku jest D 3. Kwestią
czasu jest moment, kiedy zacznie chodzić. Ma 4 ząbki. Widzę, że jego
rozwój psycho-ruchowy jest ok. Chciałabym poznać opinie i
doświadczenie innych Mam i Pana Doktora w sprawie wit.D 3. Podawać
czy nie?