ane-123
12.01.09, 09:40
Witam.
Córka ma 6 i pół miesiąca. Jakiś tydzień zanim skończyła pół roku
zaczęłam jej rozszerzać dietę (wcześniej karmiłam wyłącznie
piersią). Przez pierwsze dwa dni kupka była super. Ale potem nie
robiła jej przez prawie tydzień. Aż tak tym się nie martwiłam, gdyż
wcześniej mała robiła kupę właśnie nawet co 7 dni i wszystko było
prawidłowo. Niestety tym razem miała okropne zaparcie - płacz,
oddawanie zbitej kupy po troszku przez przeszło całą dobę. Trochę
ograniczyłyśmy pokarmy, zmieniłyśmy ich skład (zamiast np. marchewki
było powiedzmy jabłuszko) i znowu było dobrze. Jednak w międzyczasie
miałyśmy wizytę u lekarza i okazało się, że Patrycja przybyła tylko
200g w dwa miesiące. Dodam, że wcześniej przybierała prawidłowo. No
i pani doktor zleciła nam m.in. rozszerzenie diety o kaszki, mięsko,
soczki. Starałam się to wszystko wprowadzać stopniowo, nie
codziennie, jednak zaparcia i tak powróciły. Raz na kupę musieliśmy
czekać trzy dni, kiedy indziej tylko dzień, jednak zawsze odbywa sie
to z płaczem, stękaniem, prężeniem się i twardym brzuszkiem. Co mam
robić? W piątek czeka nas kontrolne ważenie, zobaczymy, czy
przybiera trochę więcej. Dodam jeszcze, że córcia je pokarmy inne
niz mleko mamy trzy razy dziennie - rano kaszkę, potem obiadek z
warzywem/warzywami i mięskiem a przed wieczorem jabłuszko lub
soczek. Boję się na własną rękę podawać jej czopki, zresztą wiem, że
nie jest to dobre rozwiązanie na dłuższą metę. Córka miała robione
badania krwi - morfologię i żelazo i wszystko jest prawidłowo.
Bardzo proszę o radę.