Dodaj do ulubionych

Czujność onkologiczna - do Pani doktor

12.01.09, 11:17
Witam,
Pani doktor, tyle się teraz mówi o tzw. czujnosci onkologicznej u
dzieci - zwlaszcza ze właśnie zakończyła się WOŚP. Proszę powiedzieć
na co jako rodzice małych dzieci powinniśmy zwracać szczególną
uwagę, co powinno nas niepokoić. Czy powinnismy np. robić dziecku
profilaktycznie usg brzuszka? Jeśli tak to co ile? A morfologia z
rozmazem? Czy powiększone węzły chłonne za uszkami mogę się
powiększać przy ząbkowaniu i katarze?
Obserwuj wątek
    • mynia0 Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 12.01.09, 12:28
      właśnie miałam zakładać dokładnie taki sam wątek ;) i czekam na
      odp ;) pozdr.
    • kasiaalbrecht Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 12.01.09, 14:29
      Jako rodzice powinniśmy zwracać uwagę na to czy dziecko nie męczy się bardziej
      niż zazwyczaj,czy nie jest apatyczne, czy nie ma wybroczyn na skórze, czy nie
      robią mu się łatwo siniaki jeśli do tej pory tak nie było. Nie należy
      bagatelizować bólów nóg, bólów brzucha, nagłego chudnięcia. Generalnie jeśli coś
      nas niepokoi to wybierzmy się do pediatry. Co do profilaktycznego badania krwi
      to np coroczna morfologia z rozmazem pokaże nam stan obecny dziecka a wiele
      chorób onkologicznych rozwija się w szybkim tempie i morfologia sprzed 2,3
      miesięcy już o niczym nie świadczy, Uważam więc,że morfologię z rozmazem warto
      robić jak coś się dzieje niepokojącego. Co do usg to jestem podobnego zdania ale
      choć jedno usg jamy brzusznej i 1 morfologię warto mieć dla porównania i nie
      chodzi tu tylko o choroby onkologiczne.
    • mala_1 Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 12.01.09, 15:48
      Mam jeszcze jedno pytanie dotyczące węzłów chłonnych. Mój 1,5 roczny
      syn ma wyczuwalne węzły chłonne na szyi. Mały kilka dni miał
      katarek, taki gęsty i idą mu 3. Czy powinnam zrobić morfologię z
      rozmazem?
    • marzena604 Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 12.01.09, 21:56
      Oj ja też się podpinam. Ciągle o tym myślę. I mam jeszcze jedno pytanie. Czy w
      każdym szpitalu/przychodni, w którym jest onkologia można zrobić takie badania?
      Czy to ma być USG brzuszka, tarczycy i narządów płciowych (mam syna)? Bo krew to
      oczywiście w laboratorium. Czy muszę mieć skierowanie? Czy powinnam szukać
      onkologa dziecięcego aby takie USG zrobił?? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
      Pozdrawiam
      • verdana Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 12.01.09, 22:37
        I moje wyczucie co do tegorocznej akcji okazało sie trafne.
        Zamiast zdrowych dzieci odpowiedzialni rodzice maja teraz w domu
        tykajacą bombę zegarową, dziecko stale podejrzane o to, ze ma raka.
        Jak nie teraz , to za pół roku... dzieci są juz zdrowe tylko
        chwilowo.
        Moim zdaniem - akcja teoretycznie słuszna, w praktyce zrujnuje wielu
        rodzicom radość z dzieci, a dzieciom - beztroskie dzieciństwo, bo
        będa ciągane od lekarza do lekarza...
        A jesli dziecko nie ma zadnych objawow, to badań powinny byc
        dziesiatki - - jak jama brzuszna w porzadku, to może w mozgu cos nie
        tak? A rak kosci? A znamiona?
        • marzena604 Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 12.01.09, 22:49
          To Ty się ciesz swoim dzieckiem/dziećmi, a nam pozwól dbać o zdrowie własnych
          (bo radością dziecka z raka nie wyleczę). Chyba przeoczyłaś to, że wiele
          nowotworów nie daje objawów przed długi okres czasu, a potem może być za późno.
          Również chyba nie doczytałaś, że profilaktyka i zapobieganie jest lepsze niż
          leczenie. Robisz sobie cytologie co jakiś czas? A USG piersi? W ciąży się
          badałaś? Pewnie tak (jeśli nie to no comments). Więc dlaczego swojemu dziecku
          szansy dać nie chcesz???? Nie interesują Cię informacje, które chcemy uzyskać,
          to się nie dopisuj.
          • iskierka40 [...] 12.01.09, 23:28
            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • b.bujak Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 10:18
          verdana napisała:
          > A jesli dziecko nie ma zadnych objawow, to badań powinny byc
          > dziesiatki - - jak jama brzuszna w porzadku, to może w mozgu cos nie tak? A
          rak kosci? A znamiona?

          a do tego dochodzą atrakcje dodatkowe: alergia, grzybice, pasożyty.... sezonowe:
          grypy ptasie i żołądkowe, bezobjawowe zapalenia płuc.... pokarmowe: szalone
          krowy, szprycowany hormonami drób, danonki, konserwanty....

          naprawdę łatwo zatracić granicę pomiędzy rozsądną czujnością a obłędem - często
          nakręcanym przez media...
          i tak dzieci zamiast spędzać czas na spacerach siedzą tłumnie w poczekalniach
          czekając na diagnostykę....
          • protozoa Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 12:57
            Jeśli w ramach badań profilaktycznych dziecko spędzi 2 godziny w roku w
            poczekalni to świat i ludzie. Trzeba zachowywać sie rozsądnie, odwiedzać lekarza
            ze zdrowym(!) dzieckiem nie w okresie nasilonych przeziębień ( kolejki), do
            laboratorium iść mozliwie wcześnie - kolejki są, ale pobranie krwi trwa moment,
            a na USG umówic się na godzinę.
            Zapewniam, że więcej czasu dzieci wytracająna nie wiadomo co.
    • mala_1 Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 11:05
      pisząc tego maila, nie maiłam na myśli obsesyjnego oglądania
      dziecka. Chodzi o profilaktykę i zwykłą czujność. Wczoraj mówiono,
      że na przebanych profilatycznie 200 dzieci we Wrocławiu - 12 miało
      stwierdzone objawy nowotworowe. Tak więc warto, aby rodzice
      wiedzieli co powinno ich niepokoić.
      • verdana Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 15:30
        Ale w wiekszości to byly dzieci zaniepokojonych rodziców, ktore już
        wczesniej mialy jakies objawy. Matka jednego szukala diagnozy od
        roku, drugie miało ogromne wężły chlonne - te dzieci na 100%
        wymagaly badań, ale one nie przyszły zdrowe z ulicy.
        Raz do roku badania? A co to da - jak slusznie napisała p.Doktor,
        dobre wyniki morfologii nie musza oznaczać, ze po 3 miesiacach
        dziecko nie zachoruje na bialaczkę. Więc pewność da morfologia co
        dwa miesiace. A to tylko jedna choroba.
        I jak tu się cieszyć dzieckiem, skoro nie wykonalismy wszystkich
        badań i nasze radosne, zdrowe dziecko jest zawsze potencjalnie
        śmiertelnie chore.
        Jestem, oszem, za wykonywaniem badań przy nawet niewielkich
        objawach, ale wazna jest czujność i obserwacja, a nie setki
        profilaktycznych badań, ktore predzej uśpia czujność rodziców, niż
        pomogą.
        • wieland.com Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 17:43
          Ja uważam ze morfologia i usg nie jest setką koniecznych badań nawet
          gdyby je wykonywać co 3 mies mam na myśli morfologię bo usg by
          wystarczyło 1 raz do roku ,i wiadomo że może mieć wiele chorób które
          ww nie wykryją ale jeżeli chodzi o nowotwory czyli choroby
          śmiertelne te dwa badania dadzą sygnał że coś się dzieje,są
          bezinwazyjne,bezbolesne.Ja sama mojego synka zapisuję na usg co rok
          prywatnie i morfologia z ob co 4 mies to moje dziecko i każda
          mądra,doinformowana matka zrobi podobnie.Ja jestem z Poznania gdyby
          ktoś potrzebował namiar na rewelacyjną specjalistkę od usg
          dziecięcego
      • tunia31 Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 19:29
        Mój syn-7lat, od 1,5 roku nie ma diagnozy, byliśmy w szczecinie,zielonej.g.u
        hemat. Ma duże węzły,blady,męczy się. Ja reaguję, ale co kiedy lekarze problem
        od siebie odpychają i nikt dotąd nic mądrego nie powiedział. Tak!profilaktyka,
        mamy bądżcie czujne! Szkoda,że w tym wszystkim nikt nie mówi,że w Polsce ciężko
        trafić do dobrego lekarza, a jak się trafi do kliniki,jak my w szczecinie, to
        nas po prostu zbyto,nikt go nie zdiagnozował, do dziś nie wiemy co mu naprawdę jest.
    • protozoa Re: Czujność onkologiczna - do Pani doktor 13.01.09, 18:17
      Kilka podstawowych badań, niedrogich, nieinwazyjnych, szybkich może URATOWAĆ
      ŻYCIE. Pełna morfologia z rozmazem, poziom glukozy, usg brzucha. Obserwacja
      znamion we własnym zakresie.
      Ludzie! Można udawać, że nic się nie dzieje, bo nie żadnych niepokojących
      objawów. a gdy zaczyna coś się dziac bywa za póxno na leczenie, albo leczenie
      jest dłuższe, bardziej inwazyjne , droższe a rokowanie mniej pewne.
      I dotyczy to zarowno dorosłych jak i dzieci.
      Nie rozumiem strachu przed badaniami. Raz w roku badania , o których mowa
      wyżej, wizyta u pediatry i normalne zachowanie, nie uśpiona czujność, nie
      paniczny strach.
      Jezeli badania uratują choć jedno dziecko też warto. Pomyślcie, że tym dzieckiem
      może być także Wasza pociecha.
      Może dlatego, że w ciągu 20 lat pracy widziałam mnóstwo chorych, których można
      było uratować, gdyby zgłosili się wcześnie.
      Szreg chorób nie daje w poczatkowym stadium choroby ŻADNYCH uchwytnych objawów.
      Nawet najbardziej wnikliwa matka nie zwróci uwagi, że dziecko uprawiające
      wyczynowo sport pije więcej. Pije bo się poci. Tak jest w 99%, ale... czasem
      może to byc pierwszy objaw cukrzycy typu I. Czy warto czekać aż choroba da o
      sobie znac w sposób aż nadto widoczny?
      W przedszkolach dzieci często chorują, więc nikogo nie dziwi infekcja za
      infekcją a co może być.....wiadomo.
      Ludzie, nie bójcie się badań!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka