lesk2
28.01.09, 10:27
Dzień dobry,
Mój 4 letni syn ma astmę oskrzelową (przyjmuje wziewy z sereventu i
flixotide) w środę w zeszłym tygodniu zaczął bardzo kaszleć, w
czwartek dostał gorączki powyżej 38. Pojechałam z nim do lekarza -
osłuchowo czysto. Dostał bactrim 2 x 7,5ml, pectodril 5 ml x 3,
salbutamol 2 x 2,5ml, przy napadach kaszlu ventolin 2 wziewy, nie
częściej niż co 4 godź. Na gorączkę nurofen - 7,5ml. Kaszle
zdecydowanie mniej, kaszel jest mokry. Katar, który ciężko
wydmuchać. Niemniej jednak mały cały czas gorączkuje tzn: średnio 1
raz dziennie (ale czasami dwa) ma temperature powyżej 38. Wczoraj o
5 rano 38,8. Je mniej niż zwykle, ale je. Z piciem nie ma problemów.
Wiem, że aktualnie panujące wirusy są "złośliwe", ale czy gorączka 7
dni to trochę nie zadługo? Dodam, że niestety wszyscy w koło też
ciągle chorują, my rodzice mieliśmy niedawno anginę ropną. U lekarza
jest bardzo dużo chorych dzieci, nie chciałabym małego niepotrzebnie
narażać na kolejne wirusy i bakterie. Powtórzę, że jedank ta
gorączka mnie martwi.
Dziękuję za ewentualną odpowiedź.