malgosiamn
07.03.09, 09:07
Witam
Dziekuje sobie za to ze bylam dociekliwa, ze nie pasowala mi diagnoza i sposob
leczenia ospy u tymona przez naszego lekarza rodzinnego, za to ze pisalam na
tym forum, czytalam i radzilam sie innych.
po 2tyg kiedy u tymona caly czas nastepuje nowy wysyp krostek i nie pomaga ani
gencjana ani heviran zdecydowalam sie pojechac do szpitala na oddzial zakaźny
zeby "obejrzal" malego lekarz ktory codziennie zajmuje sie chorobami zakaźnymi.
Wlasciwie w duchu liczylam za potwierdzi ospe i na tym sie skonczy,ale niesety
okazuje sie ze tymucha ma mięczaka zakaźnego,pomylonego z ospą:( teraz czeka
nas nowe leczenie, ktore roznie moze trwac.pocieszyl mnie lekarz ze to jest
bardzo wczesne stadium.
to tyle w temacie ospy u Tymona,nie mam pretensji do naszego lekarza
rodzinnego, licze ze mial dobre intencje leczac ospe.
pozdrawiam wszystkie Mamy i pania Doktor