ag007
22.03.09, 12:00
witam. moja córka (3 lata, 20 kg) przez środę-czwartek-piątek gorączkowała
(maks. miała 39,3 stopni, zwykle coś koło 38,5). osłuchowo ok, gardło ok.
jedynie chrypka, jednej z nocy lekki atak duszności i ciągnący się od 1,5-2
tyg. obrzęk w jamie nosowej (mówiła przy tym nosowo, bo kataru nie widać). a
przez dwie ostatnie noce niedługo po zaśnięciu zaczyna pokasływać i wymiotuje
- właściwe śluzem. lekarka zaleciła dwa leki:
* zyrtec - 10 kropli na noc;
* buderhin - rano i wieczorem po 2 wtryski do każdej dziurki;
* oprócz tego 2-3 razy dziennie robię jej inhalacje z 2,5 ml soli fizjologicznej.
Moje pytanie dotyczy buderhinu do nosa. Na ulotce jest napisane, że nie
stosuje się poniżej 6 roku życia i że dla dzieci powyżej 6 lat i dorosłych
dawka wynosi 2x2 psiknięcia do każdego otworu nosowego. Czy w takiej sytuacji
nie zaszkodzę córce dając taką dawkę i to w młodszym wieku? Jak długo stosuje
się takie leki? Do ustąpienia objawów czy dłużej?
I jeszcze jedno. Po tej infekcji córka ma stale lodowate dłonie, mimo
utrzymywania w domu takiej samej temperatury. Czy to po tej chorobie układ
krążenia jeszcze "nie doszedł do siebie"? Bo dotychczas miała zawsze
cieplutkie dłonie.