Dodaj do ulubionych

Dzieciństwo

29.02.04, 14:20
Każdy jakieś miał, lepsze lub gorsze.
Ostatnio duzo w literaturze takiej tematyki ( W. Kuczok "Gnój" Majgull
Axelsson "Kwietniowa czarownica", " Daleko od Nifleheimu").
Właśnie skończyłam dziś czytać tę drugą książke ( jest świetna) i wiecie co?
jestem przerażona.
Wiedziałam, ze takie okropne historie się zdarzają, czytałam już wiele
okropnych historii, ale ta jakoś tak bardzo otworzyła mi oczy.
To jest książka o różnych koszmarach związanych z dzieciństwem.
Ale jest w niej również historia filipińskiej dziewczynki. Ona nie wie ile ma
lat, nie potrafi pisać i czytać. Nie zna imion swoich rodziców. Jako kilku
latka została wysłana przez rodziców do pracy do fabryki w odległym mieście.
Pracuje od zmierzchu do nocy. je raz dziennie ryżowa papkę. Spi w barłogu w
fabryce.Jej pensja, niewielka wysyłana jest rodzinie.
To nie jest życie to jest obóz koncentracyjny.
Przydarza jej się straszna historia, maszyna wciaga jej włosy i obdziera
skórę z połowy głowy.
Co się dzieje z takim dziećmi? Po kilku latach są tak spracowane, ze
właściciel wyrzuca je z fabryki, a one nie mają się gdzie podziać.
Zostają więc żebrakami.
Zadne dziecko nie zasługuje na taki los, dlaczego świat jest tak urządzony?
Pomyślcie o tym oglądając w sklepie podejrzanie tanie produkty rodem z Azji.
Wiem, że to odległe od nas, wiem, że nasze dzieci są szczęśliwsze, i wiem, że
właściwie nic nie moge zrobić poza niekupowaniem takich rzeczy.
Tylko co to zmieni?
Skoro pracując czy nie takie dziecko i tak skazane jest na powolną smierć,
jesli się rodzi w takim kraju i takiej beidnej, wielodzietnej rodzinie.
Sama nie wiem po co to piszę, to nie temat na niedzielę, ale bardzo mnie to
poruszyło.
Obserwuj wątek
    • lemuriza Re: Dzieciństwo 29.02.04, 14:28
      tfuuu... pomyłka u góry - dziewczynka pracuje oczywiście do świtu do
      zmierzchu, a nie jak napisałam od zmierzchu do nocy:)
      • qwerty.tarnow Re: Dzieciństwo 29.02.04, 18:30
        Znaczy to ciężko pogodzić te wszystkie sprzeczne myśli związane z temate pracy
        dzieci. Tylko jedna myśl mi się akurat nasuwa: jeśli nie będziemy kupować
        tanich rzeczy produkowanych przez te dzieci, to znowuż one nie będą miały
        pieniędzy na chleb... Ot, błędne koło. Ciężki problem.
        • teklat Re: Dzieciństwo 29.02.04, 22:53
          Wetnę sie trochę nie na temat, bo akurat tego nie czytałam... Moje dwie
          weekendowe lektury to druga część pamiętnika szalonego gimnazjalisty Rudolfa
          ("Świńskim truchtem") oraz wreszcie "Nigdy w życiu", na którą to powieść
          skusiłam się po obejrzeniu filmu pod tym samym tytułem (Polecam - zwłaszcza
          film - doskonały na chandrę i nie tylko!). Ja wiem, że to całkiem inna lektura,
          niż Twoja, Lemurizo, ale skoro zobaczyłam, że jest nowy wątek o książkach, to
          tu się dopisałam.
          • lemuriza Re: Dzieciństwo 02.03.04, 08:08
            teklat napisała:

            > Wetnę sie trochę nie na temat, bo akurat tego nie czytałam... Moje dwie
            > weekendowe lektury to druga część pamiętnika szalonego gimnazjalisty Rudolfa
            > ("Świńskim truchtem") oraz wreszcie "Nigdy w życiu", na którą to powieść
            > skusiłam się po obejrzeniu filmu pod tym samym tytułem (Polecam - zwłaszcza
            > film - doskonały na chandrę i nie tylko!). Ja wiem, że to całkiem inna
            lektura,
            >
            > niż Twoja, Lemurizo, ale skoro zobaczyłam, że jest nowy wątek o książkach, to
            > tu się dopisałam.


            O filmie tu juz też pisałam w wątku bodajże "wczoraj obejrzane"
            Jest zdecydowanie wg mnie lepszy od ksiązki, która kompeletnie mi się nie
            podobała niestety. No ale to może dlatego, że to nie mój ulubiony typ
            literatury.
        • lemuriza Re: Dzieciństwo 02.03.04, 21:31
          Masz rację oczywiście, o tym też myślałam. Jeśli nie będziemy kupować, dziecko
          nie będzie pracować, jeśli nie będzie pracować w domu będzie przymierać głodem,
          albo zostanie wysłane na ulicę.
          Patrzę na moją małą 6 letnią "przyjaciółkę" i nie mogę uwierzyć, że takie
          dzieci niewiele od niej starsze przeżywają takie koszmary.
          Ona ma wszystko co jej potrzebne - rodziców, ktorzy kochają i ją i siebie
          nawzajem, dom, miłość, zabawki, książeczki, koleżanki.
          I bardzo dobrze, że ma. Bo tak być powinno.
          Może więc skoro trudno cokolwiek w tej sprawie zrobić, może trzeba pomóc czasem
          jakiemuś dziecku tu na miejscu, może chociaż w ten sposób...
          Nie da się wszytskiego zmienić i wszystkim pomóc, ale na pewno nie wolno na
          wszystko być obojętnym i tego trzeba też uczyć dzieci. Zeby nie cierpiały na
          znieczulicę.

          trudne to wszystko.
          • qwerty.tarnow Re: Dzieciństwo 02.03.04, 22:01
            No właśnie. Temat z każdej strony ma swoje plusy i minusy. I tak źle i tak
            niedobrze... Każdą ewentualną decyzję trzeba dobrze przemyśleć...
    • teklat Re: Dzieciństwo 29.02.04, 22:56
      I jeszcze - znowu nie bardzo na temat... ktoś mi ostatnio polecał książki
      Isabel Allende, czy ktoś czytał coś tej autorki... Najbardziej, oczywiście,
      liczę tu na Lemurizę.....
      • lemuriza Re: Dzieciństwo 02.03.04, 08:03
        Czytałam kilka książek Isabelle Allende. To jest pisarka z Chile, jej wujkiem
        był słynny Salvador Allende. Jeśli lubisz Teklo literaturę pisarzy
        poludniowoamerykańskich, to jest najbardziej literatura dla Ciebie. Krytycy
        wybrzydzają trochę na Allende, że podobno popełnia plagiaty, ze nie jest to
        literatura najwyższych lotów.
        Ja myślę tak: jeśli się nie będziesz "rzucać" na wszystkie jej książki, bo to
        może znużyć ( powtarzalność itd.), ale jeśli przeczytasz jedną, dwie książki to
        możesz przeżyć naprawdę fajną „przygodę”.
        Polecam szczególnie mocno „Dom duchów”, to jest książka , która przyniosła jej
        międzynarodową sławę i wg której nakręcono świetny zresztą film „Dom dusz”, z
        Winoną Ryder, Meryl Streep, Glen Close, A. Banderasem. Być może oglądałaś bo
        był w TV.
        W każdym bądź razie „Dom duchów” to świetna książka, bardzo mi się podobała.
        Trochę miłości, trochę magii, trochę polityki na tle egzotycznego dla nas kraju
        jakim jest Chile.
        Polecam!
        • lemuriza Re: Dzieciństwo 02.03.04, 21:33
          Jeszcze jedna książka Allende mi się przypomniała, warta przeczytania "Ewa
          Luna". Miłego czytania Teklo!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka